Udział czynnika społecznego w orzekaniu w polskim i amerykańskim procesie karnym - Karolina Wieczorek - ebook

Udział czynnika społecznego w orzekaniu w polskim i amerykańskim procesie karnym ebook

Karolina Wieczorek

0,0

Opis

Udział czynnika społecznego w wymiarze sprawiedliwości postrzegany jest jako jeden z filarów demokracji, gdyż gwarantuje on obywatelom realny wpływ także na tę sferę życia publicznego. Obywatele poprzez udział w wymiarze sprawiedliwości aktywnie uczestniczą w rządzeniu państwem, a zarazem współdecydują o losach innych obywateli, co przyczynia się z kolei do budowy społeczeństwa obywatelskiego. Decyzja o wprowadzeniu czynnika społecznego do sądów ma najczęściej charakter polityczny i kulturowy. Udział ten jest typowy dla państw demokratycznych, o wysoko rozwiniętym społeczeństwie. Należy pamiętać o tym, że kara jest zawsze reakcją społeczeństwa na fakt popełnienia przestępstwa, dlatego też dla prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości nie jest obojętne, kto go będzie sprawował. Problem potrzeby udziału obywateli w wymiarze sprawiedliwości jest prawdopodobnie jednym z najbardziej kontrowersyjnych, z jakimi musi się zmierzyć każdy ustawodawca. O ile prawie nikt nie kwestionuje faktu, iż pewna aktywność ze strony obywateli jest wymagana w tym zakresie, tak nie ma już zgody co do zakresu i form tej aktywności.
Niniejsza praca poświęcona jest porównaniu udziału czynnika społecznego w dwóch systemach prawnych: polskim (instytucja ławnika) i amerykańskim (ława przysięgłych).

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 282

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Karolina ‌Wieczorek
Udział ‌czynnika społecznego ‌w orzekaniu w polskim ‌i ‌amerykańskim ‌procesie karnym ‌
© Copyright by Karolina ‌Wieczorek 2012Projekt okładki: ‌Olga ‌PasamonikNiniejsza ‌monografia stanowi ‌pracę ‌magisterską napisaną ‌na Wydziale Prawai ‌Administracji ‌Uniwersytetu Śląskiego ‌pod ‌kierunkiem prof. dr hab. ‌KazimierzaZgryzka
ISBN 978-83-7564-362-6 ‌
Wydawnictwo ‌My Bookwww.mybook.pl
Publikacja ‌chroniona ‌prawem autorskim.Zabrania się jej ‌kopiowania, publicznego ‌udostępniania w Internecie ‌oraz ‌odsprzedaży bez zgody Wydawcy. ‌

WYKAZ SKRÓTÓW

art.

artykuł

d.k.p.k.

Ustawa z dnia ‌19 kwietnia 1969 ‌r. Kodeks postępowania ‌karnego (Dz.U. Nr ‌13, ‌poz. 96)

Dz.U.

Dziennik Ustaw

k.c.

Ustawa ‌z dnia 23 kwietnia ‌1964 ‌r. Kodeks cywilny ‌(Dz.U. Nr 16, ‌poz. 93 ze zm.)

k.k.

Ustawa ‌z dnia ‌6 ‌czerwca 1997 ‌r. Kodeks karny ‌(Dz.U. Nr 88, poz. ‌553 ze zm.)

k.p.

Ustawa z dnia ‌26 czerwca 1974 r. ‌Kodeks ‌pracy (Dz.U. z 1998 r., ‌Nr 21, poz. ‌94 ze zm.)

k.p.k.

Ustawa ‌z dnia ‌6 czerwca ‌1997 r. Kodeks postępowania ‌karnego (Dz.U. Nr 89, ‌poz. 555 ‌ze zm.)

k.p.k. z 1928 ‌r.

Rozporządzenie z dnia ‌19.03.1928 r. ‌Kodeks postępowania karnego ‌(Dz.U. z 1950 r., Nr ‌40, poz. ‌364)

kodeks ‌karny z 1932 ‌r.

Ustawa ‌z dnia 11 lipca 1932 ‌r. ‌Kodeks karny ‌(Dz.U. Nr ‌60, ‌poz. ‌571 ‌ze zm.)

Konstytucja ‌RP

Konstytucja Rzeczypospolitej ‌Polskiej z dnia 2 kwietnia ‌1997 ‌r. (Dz.U. ‌Nr 78, poz. ‌483 ze zm.)

Konstytucja RP z 1952 r.

Konstytucja Rzeczypospolitej Ludowej z dnia 22 lipca 1952 r. (Dz.U. Nr 33, poz. 232 ze zm.)

KRS

Krajowa Rada Sądownicza

MoP

„Monitor Prawniczy”

Nowela z dnia 15 marca 2007 r.

Ustawa z dnia 15 marca 2007 r. o zmianie ustawy – Kodeks postępowania cywilnego, ustawy – Kodeks postępowania karnego oraz o zmianie niektórych innych ustaw (Dz. U. Nr 112, poz. 766)

NP

„Nowe Prawo”

OSNKW

„Orzecznictwo Sądu Najwyższego. Izba Karna i Izba Wojskowa” (od 1963 r.)

OSNSK

Orzecznictwo Sądu Najwyższego w sprawach karnych. Roczniki 2003-2007

PiP

„Państwo i Prawo”

s.

strona

SA

Sąd Apelacyjny

SN

Sąd Najwyższy

TK

Trybunał Konstytucyjny

u. s. p.

Ustawa z dnia 27 lipca 2001 r. Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz. U. Nr 98, poz. 1070 ze zm.)

u.ł.l.s.p.

Ustawa z dnia 2 grudnia 1960 r. o ławnikach ludowych w sądach powszechnych (Dz.U. Nr 54, poz. 309)

ust.

ustęp

Nowela z dnia 16 listopada 2006 r.

Ustawa z dnia 16 listopada 2006 r. o zmianie ustawy Kodeks karny, Kodeks postępowania karnego oraz niektórych innych ustaw (Dz.U. Nr 226, poz. 1648)

WSA

Wojewódzki Sąd Administracyjny

ze zm.

ze zmianami

Rozdział 1Zasada udziału czynnika społecznego w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości

§ 1. Istota udziału czynnika społecznego w procesie karnym

Udział czynnika społecznego w wymiarze sprawiedliwości postrzegany jest jako jeden z filarów demokracji, gdyż gwarantuje on obywatelom realny wpływ także na tę sferę życia publicznego. Obywatele poprzez udział w wymiarze sprawiedliwości aktywnie uczestniczą w rządzeniu państwem, a zarazem współdecydują o losach innych obywateli, co przyczynia się z kolei do budowy społeczeństwa obywatelskiego1. Decyzja o wprowadzeniu czynnika społecznego do sądów ma najczęściej charakter polityczny i kulturowy2. Udział ten jest typowy dla państw demokratycznych, o wysoko rozwiniętym społeczeństwie3. Należy pamiętać o tym, że kara jest zawsze reakcją społeczeństwa na fakt popełnienia przestępstwa, dlatego też dla prawidłowego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości nie jest obojętne, kto go będzie sprawował4. Problem potrzeby udziału obywateli w wymiarze sprawiedliwości jest prawdopodobnie jednym z najbardziej kontrowersyjnych, z jakimi musi się zmierzyć każdy ustawodawca. O ile prawie nikt nie kwestionuje faktu, iż pewna aktywność ze strony obywateli jest wymagana w tym zakresie, tak nie ma już zgody co do zakresu i form tej aktywności.

Aktywność czynnika społecznego jest szczególnie istotna w postępowaniu karnym ze względu na doniosłość i znaczenie tej gałęzi prawa dla funkcjonowania społeczeństwa. Procedura karna powinna być również tak ukształtowana, aby sprzyjała realizacji funkcji prawa karnego, a mianowicie funkcji sprawiedliwościowej i ochronnej. Funkcja sprawiedliwościowa prawa karnego ma charakter pierwotny i polega na zaspokojeniu poczucia sprawiedliwości nie tylko pokrzywdzonego, ale także całej społeczności lokalnej, której dobro ucierpiało w wyniku popełnienia przestępstwa. Funkcja ochronna natomiast służy utrzymaniu i respektowaniu ukształtowanego i powszechnie akceptowanego porządku społecznego5. Należy zwrócić uwagę, iż funkcje te bezpośrednio odnoszą się do potrzeby ukarania sprawcy, a także do chęci zapewnienia społeczeństwu poczucia bezpieczeństwa. To sami obywatele wpływają na kształtowanie polityki karnej i jej egzekwowanie. Stąd też potrzeba udziału czynnika społecznego w postępowaniu karnym tkwi w samych założeniach leżących u podstaw prawa karnego i procedury prowadzącej do ukarania sprawcy przestępstwa.

Udział czynnika społecznego w procesie karnym może przejawiać się w kilku formach. Na gruncie polskiej procedury karnej pierwszym przejawem aktywności społeczeństwa w wymiarze sprawiedliwości jest udział przedstawiciela społecznego. Instytucja przedstawiciela społecznego została wprowadzona do polskiego procesu karnego w 1969 r., jednak pozostaje ona wciąż niedoceniana, a nawet martwa6. Zgodnie z art. 90 § 1 k.p.k., przedstawiciel organizacji społecznej może zgłosić swój udział w postępowaniu do czasu rozpoczęcia przewodu sądowego, jeżeli zachodzi potrzeba ochrony interesu społecznego lub ważnego interesu indywidualnego, objętego zadaniami statutowymi tej organizacji, a w szczególności ochrony wolności i praw. Analiza tego przepisu pozwala na stwierdzenie, iż przedstawiciel społeczny nie może działać w postępowaniu przygotowawczym, a jedynie w postępowaniu przed sądem. Ponadto przedstawiciel społeczny może wstąpić do procesu tylko wtedy, gdy zachodzą pewne przesłanki, które kodeks określa jednak w sposób bardzo ogólny i nieostry. Należy także zauważyć, że ostateczna decyzja o dopuszczeniu przedstawiciela społecznego do postępowania pozostawiona została decyzji sądu. Decyzja ta zapada natomiast wtedy, gdy leży to w interesie wymiaru sprawiedliwości (art. 90 § 3 k.p.k.). Redakcja tego przepisu nie pozostawia wątpliwości, iż instytucja przedstawiciela społecznego ma jedynie charakter fasadowy, gdyż zarówno warunki dopuszczenia do postępowania, jak i jego kompetencje zostały zakreślone w sposób niezwykle nieprecyzyjny. Pozostawienie znacznej dyskrecji w tym zakresie sądom zdecydowanie nie sprzyja demokratyzacji postępowania, a taki był prawdopodobny cel wprowadzenia tej instytucji. Przedstawiciel społeczny nie musi opowiadać się za żadną ze stron, więc jego rola powinna sprowadzać się do zapewnienia prawidłowości przebiegu postępowania. Jednocześnie jednak przyznaje mu się prawo nie tylko do uczestniczenia w rozprawie, ale również wypowiadania się i składania oświadczeń na piśmie (art. 91 k.p.k.). Wydaje się, że obecnie funkcje przedstawiciela społecznego w znacznym zakresie przejął Rzecznik Praw Obywatelskich, który posiada istotne uprawnienia z punktu widzenia ochrony praw i wolności człowieka i obywatela7.

Udział czynnika społecznego w postępowaniu karnym przejawia się także w dostępie obywateli do publicznie odbywanych rozpraw. Zarówno na gruncie polskiego, jak i amerykańskiego postępowania karnego obywatele mają prawo przysłuchiwać się toczącym się rozprawom, które odbywają się jawnie. O ile jednak w polskim procesie karnym istnieją sytuacje, w którym sąd jest zobligowany do wyłączenia jawności8, tak w amerykańskim procesie karnym konstytucyjne prawo do sprawiedliwego procesu, wyrażone w szóstej poprawce do Konstytucji, interpretowane jest niezwykle szeroko. Sądy niezwykle rzadko godzą się na wyłączenie jawności rozprawy w obawie o podniesienie zarzutu naruszenia prawa oskarżonego do sprawiedliwego i publicznego procesu w apelacji od wyroku. Nawet etap selekcji kandydatów do ławy przysięgłych odbywa się jawnie z uwagi na przytoczone powyżej argumenty9. Publiczne odbywanie rozpraw jest jednym z postulatów zasady jawności, która z kolei ma istotny wpływ na gwarancję niezawisłości i bezstronności składu sędziowskiego, gdyż jego działania podlegają kontroli społecznej. Jest to zdecydowanie najszerszy przejaw udziału czynnika społecznego w wymiarze sprawiedliwości.

Z punktu widzenia celu postępowania karnego najważniejsze znaczenie ma udział czynnika społecznego w samym orzekaniu. W skład organu rozstrzygającego może wchodzić wyłącznie czynnik zawodowy, wyłącznie czynnik społeczny albo czynnik zawodowy wraz ze społecznym10. W świetle prowadzonych rozważań należy zauważyć już w tym miejscu, iż najczęściej stosowany jest model ostatni, a mianowicie połączenie czynnika zawodowego z czynnikiem społecznym. W zależności od przyjętych uregulowań, udział czynnika społecznego w orzekaniu może przybrać postać sądu ławniczego lub sądu przysięgłych. W sądach przysięgłych czynnik społeczny ma za zadanie podjąć werdykt dotyczący winy lub niewinności oskarżonego, natomiast czynnik zawodowy decyduje o kwalifikacji prawnej czynu i wymiarze kary. Zadania te rozdzielone zostają więc na dwa podmioty – sędziów faktu i sędziów prawa. Niewątpliwą zaletą sądów ławniczych jest natomiast połączenie tych funkcji w ramach jednego składu wydającego rozstrzygnięcie. Ławnicy stają się pełnoprawnymi sędziami, którzy decydują zarówno o winie, jak i karze11. Obie postaci udziału czynnika społecznego w orzekaniu mają prawdopodobnie taką samą liczbę zwolenników, jak i przeciwników12, stąd istotne jest dokładne przeanalizowanie charakteru tych instytucji oraz ich realnego wpływu na jakość orzekania w dalszych rozdziałach niniejszej pracy.

W swoim założeniach czynnik społeczny ma do spełnienia w wymiarze sprawiedliwości, a przede wszystkim w orzekaniu, doniosłe funkcje. Czynnik społeczny powinien przede wszystkim spełniać funkcje sędziego społecznego, czynnika kontroli społecznej oraz łącznika między sądem a społeczeństwem13. Funkcje te odnoszą się właściwie do ławnika, jednak można w znacznym zakresie odnieść je również do ławy przysięgłych. Pomimo różnic w kwestii form udziału czynnika społecznego oraz różnych procedur karnych (polskiej i amerykańskiej) funkcje czynnika społecznego w orzekaniu są uniwersalne, dlatego też przedstawiona wyżej typologia znajduje zastosowanie zarówno do ławników, jak i sędziów przysięgłych.

Ławnik pełni w składzie organu rozstrzygającego pełni funkcję sędziego społecznego, który wraz z sędzią zawodowym współdecyduje w rozstrzyganiu spraw. W sądach ławniczych nie ma typowego dla sądów przysięgłych podziału kompetencji między czynnik społeczny a zawodowy. Ławnik współdecyduje o kwalifikacji prawnej czynu, winie lub niewinności oskarżonego czy wymiarze kary. Należy jednak zauważyć, że podział ten zazwyczaj się wyraźnie zarysowuje. Ławnik, jako laik, nieprawnik nie jest często w stanie prawidłowo zakwalifikować danego czynu przestępczego czy ocenić zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego, więc jest zmuszony w tym zakresie korzystać z fachowej wiedzy sędziego zawodowego. Może on natomiast wpłynąć na ostateczny wymiar kary poprzez zwrócenie uwagi całego składu sędziowskiego na różnorodne okoliczności łagodzące lub obciążające oskarżonego, jego warunki osobiste i właściwości. Dokładnie taką samą funkcję sprawuje ława przysięgłych. Jest ona wyrazicielem opinii społecznej, wskazującym poprzez swój werdykt na okoliczność, czy społeczeństwo potępia osobę lub czyn oskarżonego. Interesujący jest ponadto fakt, że ława przysięgłych poprzez swój werdykt może także wyrazić niezadowolenie z treści obowiązujących przepisów prawa, w momencie gdy uniewinni oskarżonego wbrew prawu i zgromadzonemu materiałowi dowodowemu. Ława przysięgłych w żaden sposób nie uzasadnia swoich werdyktów, a przebieg jej obrad jest tajny. Jej decyzja stanowi więc w większym stopniu odzwierciedla pogląd opinii publicznej na dany problem niż wyrok wydany w składzie ławniczym, gdyż sędziowie i ławnicy mają obowiązek orzekać w granicach prawa. Ławnicy mogą jednak znacznie wpłynąć na sam wymiar kary poprzez swoją argumentację umotywowaną społecznie, wyrażoną w toku narady.

Zarówno ławnicy, jak i ława przysięgłych spełniają funkcję kontrolerów społecznych nad sędziami zawodowymi oraz całym przebiegiem postępowania. Ławnicy poprzez swoją obecność w składzie sędziowskim na bieżąco „nadzorują” działania sędziego, mając możliwość reakcji, gdy jego stanowisko nie będzie zgodne z szeroko pojętym interesem społecznym. Nie bez znaczenia jest również fakt, że dzięki obecności ławników wzrasta powaga sądu oraz poszanowanie dla wyroków wydawanych przez sądy. Obywatele mogą mieć poczucie, że inny skład sędziowski wydałby taki sam wyrok. Podobnie jest w przypadku ławy przysięgłych, jednak członkowie ławy nie mają możliwości wypowiadania się na bieżąco na temat działań i zachowań sędziego. Ich ocena przebiegu postępowania i przewodnictwa sędziego zawodowego zostanie wyrażona dopiero w ostatecznym werdykcie. Niewątpliwie jednak z samego werdyktu nie można wysnuć wniosku, który etap postępowania zadecydował o jego treści. Ława przysięgłych składa się zazwyczaj z dwunastu członków, którzy niezwykle wnikliwie obserwują przebieg rozpraw, tak że mogą zwrócić uwagę na takie szczegóły i okoliczności sprawy, które przeoczył sędzia.

Czynnik społeczny w orzekaniu pełni także funkcję łącznika między sądami a społeczeństwem. Nie można nie zauważać faktu, że udział czynnika społecznego w wymiarze sprawiedliwości ma duży walor edukacyjny i wychowawczy14. Zarówno ławnicy, jak i członkowie ławy przysięgłych dzielą się spostrzeżeniami zaczerpniętymi z sali sądowej ze swoją rodziną i przyjaciółmi, a tym samym szerzą kulturę prawniczą wśród społeczeństwa. Udział obywateli w orzekaniu jest szczególnie znaczący w amerykańskim procesie karnym ze względu na liczebność ławy oraz liczbę toczących się spraw. Właściwie każdy Amerykanin, który widnieje w jakimkolwiek rejestrze publicznym, otrzyma w ciągu swojego życia wezwanie do zasiadania w ławie przysięgłych. Zjawisko to z jednej strony należy ocenić pozytywnie, gdyż każdy przynajmniej raz będzie miał okazję zapoznać się z podstawami funkcjonowania sądownictwa, ale również ma ono swój negatywny wydźwięk. Ławnicy na gruncie polskiej procedury karnej pełnią swoją funkcję dobrowolnie, na mocy wyboru, na który musieli wyrazić swoją zgodę, podczas gdy członkowie ławy przysięgłych są wzywani do udziału w postępowaniu. Tym samym, ich sposób postrzegania wymiaru sprawiedliwości może być od początku negatywny, gdyż są oni odrywani od swoich codziennych zajęć i zmuszani przez aparat państwowy do podjęcia określonych czynności, w określonym czasie. Niemniej jednak omawiana funkcja czynnika społecznego jest niezwykle istotna dla samego społeczeństwa, jak i wymiaru sprawiedliwości, gdyż poprzez swój udział w orzekaniu popularyzują oni prawo, a także przenoszą wartości i poglądy wypracowane wśród społeczności do sądów.

Potrzeba udziału czynnika społecznego w orzekaniu, czy też w wymiarze sprawiedliwości w ogóle, od zawsze wzbudza kontrowersje, podobnie jak jego brak. Nic nie wskazuje jednak na to, aby istniała jakakolwiek możliwość wyjścia z tego impasu. Szczególnie obecnie, w dobie postępującej specjalizacji prawa, wielości przedstawianych dowodów oraz wzrastającej liczbie spraw wpływających do sądów coraz częściej podnoszone są głosy o konieczności wyeliminowania czynnika społecznego z orzekania, pozostawiając mu inne przejawy aktywności, jak obserwowanie rozprawy przez publiczność czy udział przedstawicieli społecznych w postępowaniach. Wydaje się jednak, że czynnik ten nigdy nie zostanie całkowicie wyeliminowany z orzekania, gdyż alternatywa w postaci wyłącznie zawodowych składów sędziowskich jest nie do zaakceptowania w demokratycznym systemie politycznym. Systemie, który promuje organizowanie się społeczeństwa, jego zrzeszanie, pomocniczość i reprezentację na każdym szczeblu władzy. Władza sądownicza, która znacząco ingeruje w prawa i obowiązki obywateli, tym bardziej nie może zostać go pozbawiona. Nawet jeżeli udział czynnika społecznego przyczynia się do wzrostu kosztów postępowań i ich przewlekłości, korzyści płynące z tego udziału są wymierne nie tyle dla wymiaru sprawiedliwości, co dla społeczeństwa.

§ 2. Modele udziału czynnika społecznego w składzie organu rozstrzygającego

Udział czynnika społecznego w składzie organu wydającego rozstrzygnięcie stanowi fundament zasady udziału „niefachowców” w postępowaniu karnym, gdyż osoby nieposiadające często wykształcenia prawniczego współdecydują wraz z sędziami (czynnikiem zawodowym) o rozstrzygnięciu w danej, konkretnej sprawie. Powierzenie czynnikowi społecznemu tej niezwykle istotnej roli w sprawowaniu wymiaru sprawiedliwości jest efektem niezadawalającej oceny zarówno obsady sądu całkowicie zawodowej, jak i całkowicie niezawodowej15. Wskazuje się na to, że zawodowy skład sądu ma tendencję do rozpoznawania spraw w sposób rutynowy, według wypracowanego schematu, którego podstawą były wszystkie wcześniej zakończone sprawy. Na niekorzyść sądów zawodowych przemawia także niechlubna karta historii. Niejednokrotnie usuwano ze składu sądu czynnik społeczny, gdyż władza mogła łatwiej wpływać mocą swoich decyzji politycznych na sędziów niż na „zwykłych” obywateli, a tym samym na treść wydawanych orzeczeń16. Sądy wyłącznie społeczne nie były natomiast często w stanie zapewnić niezależności sądów i niezawisłości sędziów, gdyż pozostawali oni podatni na zewnętrzne wpływy17. Tym samym, treść orzeczenia nie zawsze odzwierciedlała ideę praworządności.

Popularność udziału czynnika społecznego w wymiarze sprawiedliwości ma swoje solidne podstawy w okresie Oświecenia, gdy najwięksi myśliciele tamtego okresu proklamowali demokratyzację i humanitaryzację wymiaru sprawiedliwości, a w szczególności postępowania karnego18. Domagano się przede wszystkim tego, aby w dobie znacznej stratyfikacji społeczeństwa obywatele byli sądzeni przez „równych” sobie. Ponadto żądano dopuszczenia ludu do wyrażenia swoich opinii, które jednak nie powinny być uzasadniane, gdyż lud nie ma obowiązku tłumaczenia się. W efekcie filozoficznej i intelektualnej atmosfery tamtych czasów ława przysięgłych, znana już w Anglii19, została szeroko recypowana przez inne kraje europejskie, m.in. Francję i Hiszpanię, a także przez powstające wówczas Stany Zjednoczone Ameryki Północnej, gdzie ława przysięgłych osiągnie później swą najdoskonalszą formę. Ruchy wyzwoleńcze, jakie miały miejsce w Europie, proklamowały hasła wolności, sprawiedliwości, czy równości, które ława przysięgłych wydawała się ucieleśniać.

Interesujący jest fakt, że właściwie te same czynniki, które przemawiały na korzyść ławy przysięgłych, stały się także podstawą krytyki tej instytucji. Pod koniec XIX wieku zaczęły pojawiać się głosy o niefachowości ławy przysięgłych, która kieruje się emocjami, a nie przepisami prawa, wydając werdykt. Atakowano także brak należytego wykształcenia osób zasiadających w ławie przysięgłych oraz ich ignorancję. Podnoszono także, iż w wyniku zmian ustrojowych zdołano zapewnić względną niezależność sędziów od wszelkich wpływów zewnętrznych, zwłaszcza politycznych, a tym samym obecność czynnika społecznego stała się zbędna. W reakcji na ten zarzut słusznie zauważano, że zadaniem czynnika społecznego jest nie tylko kontrola sędziów zawodowych, ale także łagodzenie społecznych skutków pozytywizmu prawniczego oraz zapobieganie rutynizacji w wyrokowaniu. Nie ignorowano jednak problemu niskiego poziomu wykształcenia osób zasiadających w ławie przysięgłych oraz ich niejednokrotnie lekceważącego stosunku do przepisów prawa. Podstawowy zarzut pod adresem ławy przysięgłych, który jest wciąż obecny w dyskusji nad tą instytucją, został sformułowany już w XX wieku. Zarzut ten dotyczył tego, iż ława przysięgłych składająca się z nieprawników nie jest w stanie sprostać postępującej specjalizacji prawa. Zdaniem wielu, jedynie kadra wykwalifikowanych sędziów zapewnia sprawiedliwość i trafność wydawanych orzeczeń. Natomiast w dobie względnej stabilności politycznej oraz braku zagrożeń wobec demokracji ława przysięgłych stała się kosztowną ozdobą wymiaru sprawiedliwości.

Obie strony tej dyskusji dotyczącej potrzeby istnienia instytucji ławy przysięgłych podnosiły trafne argumenty, stąd też doszło do impasu. Problem ten został zaadresowany na międzynarodowym kongresie prawa karnego w Palermo w 1933 r. Przedstawiono tam trzy koncepcje w tej sprawie. Pierwsza dotyczyła utrzymania ławy przysięgłych jako instytucji demokratycznej. Druga koncepcja proponowała zniesienie ławy przysięgłych przy jednoczesnym zapewnieniu niezależności sądów i niezawisłości sędziów. Ostatni pogląd dotyczył natomiast zniesienia ławy przysięgłych bez konieczności wprowadzania dodatkowych gwarancji niezależności sądów. Kongres nie przyczynił się jednak do całkowitego rozwiązania tego problemu. Zaproponowano, aby utrzymać instytucję ławy przysięgłych tam, gdzie ma ona swoje historyczne i kulturowe korzenie, a w pozostałych krajach wprowadzić sądy ławnicze.

Sądy ławnicze miały się stać remedium na wiele problemów immanentnie związanych z ławą przysięgłych. Powszechnie zaakceptowana już zasada udziału czynnika społecznego w wymiarze sprawiedliwości zostaje utrzymana, ale jednocześnie ze względu na mniejszy udział tego czynnika, zmniejszają się koszty postępowania i jego przewlekłość. Prawidłowo ukształtowana procedura wyboru ławników jest też w stanie zapewnić odpowiedni poziom ich wykształcenia. Ponadto zniesiony zostaje sztuczny podział na sędziów faktu i sędziów prawa, dzięki czemu zwiększa się prawdopodobieństwo uzyskania trafnego i sprawiedliwego wyroku, a tym samym wzrasta także zaufanie społeczne do wymiaru sprawiedliwości. Założenia te, jak zostanie wykazane w dalszych rozdziałach niniejszej pracy, okazały się być jedynie w części prawdziwe. Niewątpliwie jednak, sądy ławnicze są w stanie zrealizować ideę udziału czynnika społecznego w orzekaniu w większym stopniu niż sądy przysięgłych. Ławnicy wnoszą do wymiaru sprawiedliwości swoje doświadczenie zawodowe oraz „świeże” spojrzenie na politykę karną, a jednocześnie nie wymaga się od nich poznawania prawniczych meandrów w stopniu niezbędnym do wydania prawidłowego wyroku. Na każdym etapie postępowania mogą oni korzystać z wiedzy i doświadczenia sędziego zawodowego, co nie oznacza oczywiście, iż ławnicy nie powinni posiadać jakiejkolwiek wiedzy o prawie. Nie ciąży na nich jednak wyłączna odpowiedzialność za skazanie lub uniewinnienie oskarżonego. Należy pamiętać o tym, że kara jest zawsze konsekwencją przypisania winy20, a zasada ta zostaje złamana w przypadku sądów przysięgłych. Jeżeli ława przysięgłych wyda werdykt, zgodnie z którym oskarżony jest winny zarzucanych mu czynów, sędzia wymierza mu karą w granicach zagrożenia ustawowego, nawet wtedy, gdy nie zgadza się on z werdyktem. Tym samym odpowiedzialność za ostateczny kształt orzeczenia zostaje rozdzielona na dwa podmioty.

Na ziemiach polskich znana była zarówno instytucja ławy przysięgłych, jak i ławnika. Ławnicy znani już byli w XII wieku, gdy powstawały sądy na prawie niemieckim, natomiast sądy przysięgłych występowały w okresie Księstwa Warszawskiego i Królestwa Polskiego. Stąd też po zakończeniu II wojny światowej decyzja o tym, w jakiej formie czynnik społeczny powinien brać udział w orzekaniu, nie była łatwa. Próbowano nawet restytuować sądy przysięgłych dekretem z 1944 r., ale sądy te nie zostały nigdy utworzone. W tym samym roku rozpoczął się udział ławników w orzekaniu w sądach karnych powołanych do karania zbrodniarzy faszystowsko-hitlerowskich. Tym samym ławnicy rozpoczęli swój udział w orzekaniu od spraw, w których głos opinii publicznej był szczególnie ważny. Ponadto fakt, iż od wyroków sądów ławniczych nie było możliwości odwołania, nadawał instytucji ławnika dodatkowej estymy. W 1946 r. znacznie rozszerzono udział ławników w orzekaniu o kolejne sprawy, które były szczególnie istotne dla społeczeństwa. Ławnicy orzekali w sprawach o przestępstwa szczególnie niebezpieczne w okresie odbudowy Państwa, o odstępstwo od narodowości w okresie wojny, a także w trybie doraźnym, właściwym dla najcięższych przestępstw. Ławnicy zasiadali także w Najwyższym Trybunale Narodowym do rozpoznawania spraw o najcięższe zbrodnie hitlerowskie oraz spraw dotyczących odpowiedzialności za klęskę wrześniową i faszyzację życia państwowego w okresie międzywojennym. Ciężar gatunkowy spraw przekazanych do właściwości sądów ławniczych świadczy o tym, że ławnicy zostali obdarzeni dużym zaufaniem ze strony ustawodawcy, który założył prawdopodobnie, iż będą oni w stanie rzetelnie, a nie emocjonalnie rozpoznać sprawy z tego zakresu.

Chwalebne zasługi ławników w specjalnych sądach karnych spowodowały, iż 1950 r. ich udział w orzekaniu stał się powszechny zarówno w sprawach karnych, jak i cywilnych. Szybko jednak okazało się, że tak szeroki udział czynnika społecznego jest zbędny, szczególnie w postępowaniu cywilnym, gdzie znaczna część spraw ma charakter techniczny lub wyłącznie jurydyczny. Stąd też późniejszego ograniczenia udziału ławników w orzekaniu nie można postrzegać jako kroku wstecz, a wręcz przeciwnie, gdyż instytucja ta została pozbawiona cech fasadowości. Powszechny udział ławników został wprowadzony przez Konstytucję z 1952 r. Prawdziwym przełomem w zakresie uregulowania sytuacji prawnej ławników była jednak ustawa z dnia 2 grudnia 1960 r. o ławnikach ludowych w sądach powszechnych, która kompleksowo unormowała instytucję ławników ludowych.

Od 1960 r. procedura wyboru ławników, wymogi, jakie muszą spełniać, a przede wszystkim zakres ich udziału w orzekaniu ulegały wielokrotnym zmianom. Zauważa się stopniowe wypieranie ławników ze składów sędziowskich, czego ukoronowaniem wydaje się być nowela z dnia 15 marca 2007 r., która w znacznym stopniu ograniczyła udział ławników w orzekaniu w sprawach karnych, pozostawiając ich jedynie w sądach okręgowych21. Nowela ta jest prawdopodobnie efektem krytycznych głosów przedstawicieli doktryny i środowiska prawniczego, o których będzie mowa szeroko w dalszych rozdziałach pracy. Jednakże już w tym miejscu należy zauważyć, że nauka nie poświęca wiele miejsca rzeczywistej aktywności ławników w orzekaniu. Ostatnie kompleksowe badania poświęcone tej tematyce prowadzone były w latach 60. XX wieku, a więc w zupełnie innych realiach prawnych i politycznych22. Stąd też można wnioskować, iż opinie o ławnikach mają swe źródło we własnych doświadczeniach przedstawicieli środowisk prawniczych, które następnie są rozszerzane drogą generalizacji na całą grupę ławników, a także na „wiedzy” anegdotycznej.

Historia instytucji amerykańskiej ławy przysięgłych jest tak długa, jak historia samych Stanów Zjednoczonych. Ława przysięgłych była powszechnie znana na kontynencie europejskim, skąd została przeniesiona przez angielskich kolonistów do Ameryki23. Pomimo wspólnych korzeni amerykańska ława przysięgłych, podobnie jak cały system prawny, od początku różniła się od swojej poprzedniczki. Różnice te wynikały przede wszystkim ze złych doświadczeń kolonistów, którzy w większości byli angielskimi uciekinierami. Decydowali się oni na opuszczenie swojego kraju często z powodu niesprawiedliwych osądzeń przez tamtejsze sądy czy prześladowań na tle religijnym. Koloniści nie ufali więc prawnikom i sędziom, stąd powierzyli ławie przysięgłych orzekanie w zdecydowanej większości spraw. Ponieważ ława przysięgłych wywodzi się z common law, a więc prawa, które powinno być zgodne ze zdrowym rozsądkiem i powszechnym poczuciem sprawiedliwości, kontrola sędziów nad ławą przysięgłych była ograniczona. Nie oznacza to jednak, iż sędzia nie korzystał z żadnych uprawnień w tym zakresie. Podobnie jak obecnie, sędziowie przewodniczyli rozprawie, decydowali o dopuszczeniu wniosków dowodowych czy przesłuchiwali świadków. Z reguły jednak sędziowie nie udzielali ławie przysięgłych instrukcji odnośnie prawa, pozwalając im podjąć decyzję zgodną z ich sumieniem i przekonaniem.

Instytucja ławy przysięgłych stała się jedną z podstaw kształtującej się państwowości, dlatego też prawo do procesu przed ławą przysięgłych zostało zagwarantowane w art. 3 Konstytucji. Przyznanie tak szerokiego uprawnienia wszystkim mieszkańcom danego kraju miało charakter unikatowy w tamtych czasach. W efekcie przyznania obywatelom pewnych praw na drodze konstytucyjnej zauważono jednak potrzebę ograniczenia swobody ławy przysięgłych, tak aby podejmowała ona decyzje zgodne nie tylko z własnym sumieniem, ale także przepisami prawa. Kolejnym rezultatem przyjęcia Konstytucji była także potrzeba ujednolicenia i usystematyzowania procedury karnej, aby strony zawsze korzystały z analogicznych uprawnień we wszystkich sądach, przynajmniej w podstawowym zakresie. Tym samym ława przysięgłych przestała decydować o tym, co stanowi prawo, a stała się tylko jego wyrazicielem. Ława przysięgłych jednak nigdy nie stała się tylko głosem wymiaru sprawiedliwości i gwarancją sprawiedliwego procesu. Werdykt ławy przysięgłych nie podlega uzasadnieniu, a wzruszyć go można właściwie jedynie w postępowaniu odwoławczym. Ze względu na tajność przebiegu obrad nieznane jest uzasadnienie tego werdyktu, ani nawet motywy, którymi kierowali się członkowie ławy przysięgłych przy jego podejmowaniu.

W Stanach Zjednoczonych, podobnie jak w innych państwach, zauważa się obecnie tendencję do ograniczania udziału czynnika społecznego w orzekaniu. Przyczyn takiego stanu należy upatrywać przede wszystkim w chęci ograniczenia kosztów postępowań i ich przewlekłości. Na fakt ograniczania udziału ławy przysięgłych w procesie karnym składa się również upowszechnianie alternatywnych form rozwiązania sporów, jak np. mediacji. Wydaje się, że jednak, iż pomimo tej tendencji ława przysięgłych nie zostanie nigdy całkowicie wyparta z amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości. Ze względu na swą długą i bogatą historię stała się ona jednym z filarów demokracji i jej gwarancją. Pomimo swych licznych wad instytucja ta cieszy się wciąż niesłabnącym poważaniem, a także zainteresowaniem ze strony przedstawicieli środowisk ławniczych i samego społeczeństwa.

Wybór modelu udziału czynnika społecznego w składzie organu rozstrzygającego jest w dużej podyktowany względami politycznymi, a także kulturowymi. Ostateczna decyzja odnośnie wyboru któregoś z modeli musi zostać oparta o dogłębną analizę historii danego kraju, struktury społecznej czy możliwości ekonomicznych. Żadne z tych rozwiązań nie jest pozbawione wad. Należy jednak zwrócić uwagę, iż u podstaw obu opisanych powyżej instytucji leżą takie same założenia, dlatego bez względu na to, który z modeli zostanie wprowadzony, najistotniejszy jest sam fakt wprowadzenia czynnika społecznego do orzekania.

§ 3. Udział przedstawicieli społeczeństwa w składach sądzących jako jedna z procesowych gwarancji niezawisłości sędziowskiej

Niezawisłość sędziowską należy rozpatrywać z punktu widzenia jednej z jej gwarancji procesowych, a mianowicie kolegialności składu sądzącego. Niezawisłość sędziowska została podniesiona do rangi konstytucyjnej, gdyż zgodnie z art. 178 ust. 1 Konstytucji RP „sędziowie w sprawowaniu swego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom”. W odniesieniu do ławników zasada ta została powtórzona w art. 169 ust. 1 u.s.p., jednakże nie ma ona charakteru konstytucyjnego, a jedynie ustawowy. Nie zmienia to jednak faktu, że ławnicy, jako pełnoprawni członkowie składu sędziowskiego, mają obowiązek orzekania na podstawie Konstytucji RP, ustaw, a także własnego przekonania. Niezawisłość oznacza także, iż zarówno sędziowie, jak i ławnicy nie mogą być poddawani zewnętrznym naciskom w zakresie rozstrzygania spraw. Nie wiążą ich również wytyczne i polecenia organów państwowych24. Niezawisłość sędziowska niewątpliwie stanowi immanentną cechę demokratycznie ukształtowanej procedury karnej, jednakże zawsze musi istnieć grupa gwarancji zarówno ustrojowych, jak i procesowych, które zapewnią jej przestrzegania. Do grupy takich gwarancji procesowych należy właśnie kolegialność składu sędziowskiego, ale o ile kwestia ta wydaje się jasna w przypadku sądów ławniczych, tak powstają pewne wątpliwości odnośnie niezawisłości sądów przysięgłych.

Niewątpliwą zaletą sądów ławniczych jest połączenie w ramach składu sędziowskiego czynnika zawodowego i społecznego, a tym samym zetknięcie się często dwóch różnych zapatrywań na dany problem. Efektem tej różnicy poglądów jest konieczność „ucierania” wspólnego stanowiska, a także większe prawdopodobieństwo, że wyrok powstał w rezultacie dokładnego przeanalizowania materiału dowodowego, a ewentualne błędy w rozumowaniu zostały wyeliminowane. Należy pamiętać, że w odczuciu społecznym wyrok wydany przez skład kolegialny wydaje się sprawiedliwszy i trafniejszy właśnie ze względu na istnienie etapu narady i dyskusji nad jego ostatecznym kształtem25. Oczywiście mowa jest tutaj o kolegialności w ogóle, bez względu na to, czy jest to skład wyłącznie zawodowy czy ławniczy. Jednakże obecność ławników w składzie sędziowskim może przynieść wymierne korzyści szczególnie w sprawach karnych, gdyż ławnicy są zazwyczaj w stanie prawidłowo ocenić społeczną szkodliwość danego czynu. Ławnicy zwracają także uwagę na cechy osobowościowe oskarżonego, jego sytuację życiową oraz warunki. Zgodnie z art. 53 § 2 k.k., okoliczności te powinny wpływać na wymiar kary, jednak często są ignorowane przez sędziów zawodowych, którzy mają tendencję do popadania w rutynę. Niewątpliwie także subiektywne poczucie niezawisłości sędziów także wzrasta, gdy decydują oni o wyroku wraz z innymi członkami składu sędziowskiego. Odpowiedzialność za treść wyroku ponosi wtedy cały skład sędziowski, a nie pojedynczy sędzia.

W świetle powyższych rozważań tym bardziej niepokojąca jest tendencja do rezygnacji z kolegialnego orzekania na rzecz jednoosobowości. Argumenty zwolenników jednoosobowych składów sędziowskich opierają się właściwie na podstawach technicznych i ekonomicznych, a nie bezpośrednio procesowych. Podnosi się, iż redukcja składów sędziowskich przyczynia się do zmniejszenia kosztów postępowania oraz skrócenia jego czasu. Argumenty te są niewątpliwie słuszne, jednakże wydaje się, że zagrożenia związane z tym zjawiskiem są na tyle niepokojące, że względy oszczędnościowe nie mogą stanowić jedynego uzasadnienia ograniczania udziału ławników w postępowaniu. Sędzia orzekający samodzielnie staje się bardziej podatny na zewnętrzne wpływy, a przede wszystkim czuje się on mniej swobodnie, gdyż ponosi wyłączną odpowiedzialność za treść orzeczenia26. Jakiekolwiek zmiany przepisów prawa karnego czy procedury karnej powinny być dokonywane niezwykle ostrożnie, gdyż orzeczenia sądów karnych istotnie oddziałują nie tylko na strony postępowania, ale mają one także wydźwięk społeczny. Rachunek ekonomiczny czy chęć przyspieszenia postępowania nie mogą stanowić więc głównej podstawy decyzji o ograniczaniu udziału ławników w postępowaniu. Potrzebne są w tym zakresie rzetelne badania, wskazujące na realny wpływ ławników na jakość orzekania.

W kontekście udziału czynnika społecznego jako gwarancji niezawisłości sędziowskiej na gruncie amerykańskiej procedury karnej można raczej mówić o niezależności sądów niż o niezawisłości sędziowskiej. Ława przysięgłych niewątpliwe poprzez samą swoją obecność może gwarantować prawidłowy przebieg postępowania karnego, któremu przewodniczy sędzia. Jednakże to ława przysięgłych podejmuje kluczową dla procesu karnego decyzję, a mianowicie werdykt o winie lub niewinności oskarżonego. Konsekwencją wydania tego werdyktu jest aplikacja przez sędziego odpowiednich przepisów prawa. W związku z tym, nawet jeżeli sędzia byłby poddawany jakimkolwiek naciskom zewnętrznym wpływającym na jego bezstronność, nie ma on znacznego wpływu na rozstrzygnięcie. Oczywiście może on próbować kierować postępowaniem w odpowiedni sposób, w nadziei, iż działania te znajdą swoje odbicie w werdykcie, ale sędzia nigdy nie ma całkowitej władzy nad werdyktem.

Należy w tym miejscu wyraźnie podkreślić, że sędziowie na gruncie amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości nigdy nie są całkowicie bezstronni i niezawiśli. Istnieje kilka przyczyn takiego stanu rzeczy. Przede wszystkim amerykańskie prawo w znacznym zakresie znajduje oparcie w precedensowych orzeczeniach sądów27. Oznacza to, iż sędziowie sami tworzą prawo na podstawie własnych przekonań, doświadczeń, ale także panującej polityki karnej i stanowiska prezentowanego przez rząd w danej kwestii. Ponadto sędziowie powoływani są przez prezydenta, po zaaprobowaniu ich kandydatur przez Senat, na podstawie ich wiedzy prawniczej, doświadczenia, osiągnięć, ale przede wszystkim ich przynależności partyjnej. Prezydenci prawie zawsze nominują sędziów, którzy przynależą do tej samej partii co prezydent. Trudno w związku z tym przewidzieć, czy po otrzymaniu nominacji sędziowie zdystansują się od swoich partyjnych korzeni czy też będą podejmowali decyzje zgodne z programem danej partii. Kwestia ta jest niezwykle kontrowersyjna i niezrozumiała z punktu widzenia kontynentalnego systemu prawnego, gdzie wymóg bezstronności sędziów stanowi fundament całego wymiaru sprawiedliwości. Dlatego też wydaje się, że wszelkie próby ograniczania udziału ławy przysięgłych w orzekaniu powinno się poczytywać jako znaczne zagrożenie dla demokracji. Pomimo iż ławie przysięgłych zarzuca się czasami uleganie emocjom i uprzedzeniom, będzie ona zawsze lepszym gwarantem bezstronności orzekania niż sędzia zawodowy. Ława przysięgłych ze względu na swoją liczebność i dywersyfikację społeczną jest w stanie wydać sprawiedliwy werdykt, czego nie można zawsze powiedzieć o sędziach. Członkowie ławy przysięgłych po zakończeniu sprawy rozchodzą się do własnych zajęć, a w związku z tym nie są oni w żaden sposób rozliczani ze swojej działalności, jak to ma miejsce w przypadku sędziów.

Udział czynnika społecznego w orzekaniu stanowi niezwykle istotną gwarancję niezawisłości sędziowskiej. Na gruncie polskiej procedury karnej obecność ławników w składzie organu wydającego rozstrzygnięcie może przyczynić się do tego, że wyroki będą wydawane w oparciu o dogłębną i wieloaspektową analizę materiału dowodowego. Pozytywny wpływ na niezawisłość sędziowską ma także kolegialność orzekania, którą zapewniają składy ławnicze. Natomiast ze względu na sposób ukształtowania procedury powoływania sędziów w Stanach Zjednoczonych oraz całego amerykańskiego systemu sprawiedliwości należy przyjąć, że korzyści płynące z istnienia ławy przysięgłych są olbrzymie. Zastanawiający, i niepokojący zarazem, jest fakt, że dwunastu przypadkowo wybranych ludzi jest w stanie w większym stopniu zagwarantować bezstronność i niezawisłość sądów niż wykwalifikowani i doświadczeni sędziowie. Należy więc przyjąć, że na gruncie zarówno polskiej, jak i amerykańskiej procedury karnej udział czynnika społecznego w orzekaniu skuteczniej gwarantuje niezawisłość sędziowską i niezależność sądów niż jakiekolwiek inne regulacje prawne w tym zakresie.

Rozdział 2Ustrojowy model ławnika w świetle obowiązującego ustawodawstwa polskiego

§ 1. Procedura wyboru ławników na podstawie ustawy Prawo o ustroju sądówpowszechnych

Istotnym założeniem funkcjonowania sądu ławniczego jest to, iż ławnicy mają równe prawa z sędziami zawodowymi w zakresie orzekania. Tym samym ławnicy mogą zadawać pytania w toku rozprawy, zapoznawać się z aktami sprawy czy też aktywnie uczestniczyć w toku narady sądu28. Jednakże najbardziej doniosłą konsekwencją tego założenia jest fakt, iż podczas głosowania nad treścią orzeczenia głos ławnika ma taką samą moc jak głos sędziego zawodowego. W związku z tym, na podstawie art. 28 § 2 i 4 k.p.k., który reguluje liczebność ławniczych składów orzekających, należy przyjąć, że ławnicy mogą przegłosować sędziego zawodowego. Z tego powodu tak ważna jest ustawowa regulacja wyboru ławników, gdyż tylko prawidłowe ukształtowanie procedury wyboru stanowi gwarancję, że stanowisko to będą piastowały osoby o najwyższych kwalifikacjach.

Procedura wyboru ławników zmieniała się wraz ze zmianą systemu politycznego. Zmieniały się także wymogi, jakim musieli czynić zadość kandydaci na ławników. Pierwszą ustawą, która regulowała pozycję prawną ławnika w sposób kompleksowy, była ustawa z dnia 2 grudnia 1960 r. o ławnikach ludowych w sądach powszechnych. Zgodnie z art. 13 ust. 1 tej ustawy, kandydatów na ławników zgłaszały zebrania pracowników w zakładach pracy, zebrania wiejskie i zebrania członków organizacji społecznych. Kandydatów typował więc sam czynnik społeczny, a nie administracyjny, co powinno znacząco wpływać na demokratyzację procedury wyboru ławników. Należy jednak zauważyć, że o miejscu odbywania się tych zebrań decydowało prezydium właściwej rady narodowej (art. 13 ust. 2 u.ł.l.s.p.), zawiadamiając odpowiednie zakłady pracy i organizacje społeczne o konieczności zwołania takiego zebrania, a także liczbie kandydatur, jakie należało wysunąć. W celu wyznaczenia miejsc poszczególnych zebrań prezydium rady narodowej konsultowało się z organizacjami społecznymi i politycznymi29. Takie ukształtowanie procedury wysuwania kandydatur nasuwa wiele zastrzeżeń. Idea dokonywania wyboru przez samych obywateli niewątpliwie jest właściwa, ale wątpliwości budzi nakaz odbywania się takich zebrań w konkretnych miejscach oraz konieczność wysunięcia konkretnej liczby kandydatów na ławników. W praktyce zebrania te odbywały się w pośpiechu, a niejednokrotnie wysuwano w zakładach pracy kandydatury osób, które były zbędne dla sprawnego funkcjonowania tego zakładu zdaniem jego kierownictwa30