Trudny temat? Rozmawiam - Diana R. Jenkins - ebook
Opis

Pornografia, cyberprzemoc, materializm, nieuczciwość, parcie na sukces, depresja, uzależnienia – to tylko część drażliwych tematów, które podejmuje w swojej książce Diana R. Jenkins. Przybliża trudne zagadnienia w formie opowiadań. Ich bohaterem jest współczesny nastolatek zmagający się z konkretnym życiowym problemem, będącym wyzwaniem dla jego wiary. Niewielu z nas ma odwagę i pomysł, jak o takich sprawach rozmawiać z dziećmi i młodzieżą, choć wszyscy czujemy, że nie wolno nam pozostawić ich bez komentarza.

Trudny temat? Rozmawiam to nieoceniona pomoc dla katechetów, nauczycieli i rodziców. Każdy rozdział zawiera propozycje zadań, praktyczne wskazówki oraz krótką modlitwę.

Opowiadanie – pokazuje problem.

Fakty i dane statystyczne – przygotowują do jego omówienia.

Cytaty z Biblii i Katechizmu – ujmują temat w kontekście wiary.

Zestaw pytań – ułatwia prowadzenie rozmowy.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 108

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Tytuł oryginału

Tackling Tough Topics with Faith and Fiction

Copyright © 2014, Daughters of St Paul

Published by Pauline Books & Media, 50 St. Paul’s Avenue, Boston, MA 02130. All Rights reserved.

© Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo W drodze, 2017

Redaktor prowadzący

Ewa Kubiak

Redaktor

Paulina Jeske-Choińska

Korekta

Agnieszka Czapczyk, Paulina Jeske-Choińska

Redaktor techniczny

Justyna Nowaczyk

Projekt okładki, skład i łamanie

Łukasz Sulimowski

Fotografia na okładce

Felix Russell-Saw/unsplash.com

Fotografie

unsplash.com: Tim Gouw (s. 8), Daria Nepriakhina (s. 18), Bruno Gomiero (s. 30), Alvin Balemesa (s. 40), Ilya Schulte (s. 60), Joe Pizzio (s. 84), a-xromatik (s. 106), pexels.com (s. 50, 72, 94, 116)

ISBN 978-83-7906-160-0

Wydawnictwo Polskiej Prowincji Dominikanów W drodze sp. z o.o.

Wydanie I, 2017

ul. Kościuszki 99, 61-716 Poznań

Jak korzystać z tej książki

Zanim dzisiejsze nastolatki osiągną wiek dorosły, spotkają się z wieloma wyzwaniami i będą potrzebować wiary, która ich poprowadzi. Lecz nie jest łatwo zastosować zasady wiary katolickiej w rzeczywistości, w której panuje natłok pokus, presja rówieśników, wpływ mediów, stres, kłopoty rodzinne, przemiany fizyczne, problemy społeczne i kultura, która coraz bardziej rozmija się z wartościami chrześcijańskimi. Młodzi potrzebują troskliwych i mądrych dorosłych, którzy pomogą im zrozumieć związek wiary z życiem i zachęcą ich do podążania za Chrystusem nawet w najtrudniejszych sytuacjach.

Nikt nie chce rozmawiać na trudne tematy, zwłaszcza z dziećmi czy nastolatkami na progu tych najtrudniejszych – najbardziej kłopotliwych – lat. Lecz wszyscy wiemy, że ktoś musi rozpocząć rozmowę. Celem tej książki jest dostarczyć materiały dla nauczycieli, katechetów, rodziców i wszystkich, którzy chcą się tym zajmować. Dziesięć rozdziałów obejmuje kilka drażliwych tematów: pornografię, cyberprzemoc, skromność, rodzinę, która wprawia w zakłopotanie, materializm, nieuczciwość, obraz ciała, presję, by dokonywać osiągnięć, depresję i zażywanie środków odurzających. Każdy rozdział ogniskuje się wokół opowiadania, którego bohaterem jest współczesny nastolatek zmagający się z prawdziwym życiowym problemem, będącym wyzwaniem dla jego czy jej wiary. Dlaczego wybrałam fikcję? Opowiadania przemawiają do młodzieży, ponieważ pokazują, jakie odniesienie mają zasady wiary do życia, a nie tylko mówią o nich czy ich nauczają. To, co spotyka bohaterów opowiadania i w jaki sposób oni na to reagują, może być w pełni kontrolowane, dlatego stanowi wolną od zagrożeń strategię, za pomocą której dorośli mogą zaangażować dzieci w drażliwy temat i pomóc im go zgłębić. Gdy dla młodych czytelników fikcja staje się wciągającą zabawą, otwierają się oni na płynące z niej przesłanie. Każdy rozdział zawiera następujące podrozdziały, zaprojektowane tak, by wspomagać pracę nauczyciela z nastolatkami:

Fakty

Statystyki i inne informacje zawarte w tej części przygotowują nauczyciela do omówienia problemu, który jest tematem danego rozdziału. Nauczyciel może, wedle uznania, podzielić się nimi z uczniami.

Pismo Święte i Katechizm

W każdym rozdziale można znaleźć odniesienia do Biblii i Katechizmu Kościoła Katolickiego w części dla nauczyciela, lecz mogą one być także przewodnikiem dla uczniów.

 Opowiadanie

Nauczyciel powinien wcześniej przejrzeć opowiadanie, by przekonać się, czy jest odpowiednie dla jego uczniów. Uprzednie zapoznanie się może także pomóc w wyborze najwłaściwszego sposobu prezentacji. Opowiadania mogą być czytane na głos przez uczniów, nauczyciela, lub czytane po cichu.

 Pytania do omówienia

Pytania zmuszające do myślenia nakłaniają uczniów do osobistego zaangażowania się w opowiadanie i jego temat i mogą być wykorzystane w dyskusji lub jako pisemna praca domowa.

 Zadanie

Zadanie podsumowujące bieżący temat jest zawarte w każdym rozdziale, ale nauczyciel może także skorzystać z części „Więcej zadań” na stronie…

 Modlitwa

Odpowiednia modlitwa pomaga uczniom zaangażować się w temat w obecności Boga.

 Przesłanie

Część ta proponuje praktyczne wskazówki dotyczące tego, jak uczniowie mogą radzić sobie z problemem omówionym w danym rozdziale.

Trudny temat? Rozmawiam to materiał, którego można używać na różne sposoby. Każdy rozdział zawiera strony do kopiowania dla uczniów i stanowi odrębną całość, więc można korzystać z nich w dowolnej kolejności. Nauczyciele mogą zdecydować się na zaprezentowanie kilku rozdziałów, które odpowiadają potrzebom i stopniowi dojrzałości uczniów, albo przerobić książkę jako program całościowy. (List do rodziców o programie, który można kopiować, znajduje się na końcu książki, wraz z przydatnym materiałem dodatkowym).

Mam nadzieję, że książka ta pozwoli wam poczuć się swobodniej i pewniej, gdy będziecie zaczynać rozmowę z dziećmi na trudne tematy w kontekście wiary. Niech Bóg wam błogosławi i prowadzi was i wasze nastolatki, pomagając im wzrastać w wierze i pełniej nią żyć.

DIANA R. JENKINS

Fakty

Badania pokazują, że 30–70% dzieci natrafia na pornografię w Internecie przez przypadek. Statystyki mogą być różne, lecz jasno wskazują na poważny problem. Do niezamierzonego kontaktu najczęściej dochodzi podczas niewinnego przeglądania Internetu, lecz dzieci także nieumyślnie zaczynają ładować strony pornograficzne przez wyskakujące reklamy, linki do innych stron, e-maile i powiadomienia. (Po wejściu na taką stronę dziecko może znaleźć się w pułapce – nie może opuścić strony, bo cokolwiek zrobi, pojawia się jeszcze więcej obrazów o treści seksualnej lub otwierają się podobne strony). Ponad połowa dzieci, które przypadkowo się z czymś takim spotkały, nigdy nie mówi o tym, co się stało. Wiele z nich ma pokusę, by kontynuować oglądanie pornografii. Choć pornografia często jest uważana za problem mężczyzn, badania pokazują, że prawie jedną trzecią jej odbiorców stanowią kobiety, a ich uzależnienie od niej wzrosło w ostatnich latach.

Pismo Święte

Pokusa nie nawiedziła was większa od tej, która zwykła nawiedzać ludzi. Wierny jest Bóg i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania, abyście mogli przetrwać1.

1 Kor 10,13

Słyszeliście, że powiedziano: Nie cudzołóż!A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa.

Mt 5,27–28

Katechizm

Pornografia polega na wyrwaniu aktów płciowych, rzeczywistych lub symulowanych, z intymności partnerów, aby w sposób zamierzony pokazywać je innym.

Znieważa ona czystość, ponieważ stanowi wynaturzenie aktu małżeńskiego, wzajemnego intymnego daru małżonków. Narusza poważnie godność tych, którzy jej się oddają (aktorzy, sprzedawcy, publiczność), ponieważ jedni stają się dla drugich przedmiotem prymitywnej przyjemności i niedozwolonego zarobku. Przenosi ona ich wszystkich w świat iluzoryczny. Pornografia jest ciężką winą. Władze cywilne powinny zabronić wytwarzania i rozpowszechniania materiałów pornograficznych.

KKK, 2354

 Opowiadanie

Zdobyć zdjęcie

To był przypadek, okej? Bardzo interesują mnie aparaty fotograficzne i surfowałem po Internecie, szukając porad dotyczących fotografii. Może zrobiłem jakiś błąd w pisowni. Może kliknąłem na niewłaściwy link. Nie wiem, co się stało, ale nagle znalazłem się na stronie, która wprawiłaby moją matkę w szał.

Tak, to była jedna z tych stron. Dziewczyny zakrywały pewne części ciała rękami albo prześcieradłem, ale widać było, że są nagie. Mówiłem sobie, że nie powinienem oglądać tych zdjęć, ale oglądałem dalej i przejrzałem całą stronę. Gdy samochód mamy zaparkował na podjeździe, szybko powróciłem na moją ulubioną stronę o tworzeniu efektów specjalnych za pomocą aparatu.

– Cześć, Ryan. – Mama wetknęła głowę do mojego pokoju. – Zadanie domowe zrobione?

– Hmm… jeszcze nie – odparłem.

Podeszła bliżej, na tyle blisko, by móc przeczytać, co jest na ekranie komputera.

– Ty i fotografia – powiedziała, potrząsając głową. – Bierz się do pracy, amatorze migawki – powiedziała.

– Okej, okej! – Szeleściłem jakimiś papierami na biurku, dopóki nie usłyszałem, że odeszła. Potem opadłem z westchnieniem na biurko.

Następnego dnia wszedłem w Internet, by sprawdzić ceny obiektywów. Zwykle uwielbiam robić takie rzeczy, choć uzbieranie pieniędzy na sprzęt fotograficzny trwa wieki. Lecz tym razem mój umysł błądził wokół wczorajszego małego odkrycia. Wreszcie poddałem się pokusie i wszedłem na tamtą stronę. Ale nie oglądałem jej długo. Najwyżej dziesięć minut. No, może godzinę. Gdy mama wróciła do domu, kliknąłem z powrotem na stronę sklepu ze sprzętem do aparatów.

Tej nocy miałem kłopot ze snem. Rozmyślałem o tych nagich dziewczynach i im więcej o nich myślałem, tym bardziej oczywiście chciałem znów je zobaczyć. Gdy już dłużej nie mogłem wytrzymać, porwałem telefon z nocnego stolika i wszedłem na stronę.

Nie czułem się w porządku, że oglądam te zdjęcia, ale i tak to robiłem. Mówiłem sobie, że mnóstwo innych chłopaków robi to samo. Doprawdy, jaki facet z krwi i kości nie skorzystałby z takiej sposobności? Może to, co robiłem, nie było takie znów wspaniałe, ale było przynajmniej zupełnie normalne.

Nie wiem, jak dużo czasu spędziłem na stronie tamtej nocy, ale w końcu ją opuściłem i starałem się zasnąć. Lecz leżałem bezsennie przez parę godzin, myśląc o zdjęciach i czując obrzydzenie do samego siebie. Postanowiłem, że nigdy już tego nie zrobię. Nigdy.

Ale gdy zbudziłem się w środku następnej nocy, poczułem, jakby magnes ciągnął mnie do telefonu, i wkrótce znów byłem na stronie. I następnej nocy też. I następnej. Mówiłem sobie, że muszę to rzucić, ale stale wracałem na tę stronę przez kilka tygodni. Znalazłem też inne strony z pornografią. Zorientowałem się, że muszą ich być tysiące w Internecie. Jak ktokolwiek umiałby oprzeć się takiej pokusie? Pewnego popołudnia nie mogłem nawet zacząć odrabiać lekcji, bo ciągle myślałem o tych stronach. Mimo że mama mogła w każdej chwili wrócić do domu, siedziałem z telefonem i surfowałem, próbując znaleźć nowe strony, nowe zdjęcia, nowe dziewczyny. Myślałem, że wyjdę z Internetu, jak tylko usłyszę samochód, ale pierwszą rzeczą, jaką rozpoznałem, był odgłos kroków dobiegający z korytarza! Zdołałem pozamykać strony na czas, lecz gdy mama wmaszerowała do mojego pokoju, była wściekła.

– Co się stało? – zapytałem, odkładając niedbale telefon na bok.

– Gdy wróciłam na lunch, znalazłam to w skrzynce. – Potrzasnęła przede mną jakimiś papierami. – To rachunek za telefon. Jest olbrzymi. Głównie z powodu korzystania z Internetu.

Serce we mnie zamarło, ale próbowałem uchwycić się nadziei, że nie zostałem przyłapany.

– Ojej – powiedziałem – wygląda na to, że popełnili jakiś błąd.

– Tak właśnie myślałam – odparła – dopóki nie zadzwoniłam do operatora i nie dowiedziałam się, że spędzałeś mnóstwo czasu w Internecie. W środku nocy! Co się dzieje?

Nie mogłem wymyślić dobrej odpowiedzi na to pytanie, więc po prostu wzruszyłem ramionami.

Wyciągnęła rękę.

– Pozwól, że sprawdzę twój telefon.

Prześledzenie historii moich wizyt w Internecie i zorientowanie się, co robiłem, nie zajęło jej dużo czasu. Na początku zdawało mi się, że jest wstrząśnięta, podążając moim tropem w świat porno, ale po jakimś czasie wyglądała na tak zasmuconą, że nie mogłem tego znieść.

– Przepraszam – wymamrotałem.

Opadła na moje łóżko.

– Chodź tutaj, Ryan – powiedziała, patrząc wciąż na telefon. – Chcę, byś naprawdę przyjrzał się tej dziewczynie.

Kto by chciał oglądać nagą dziewczynę ze swoją matką!

– Mamo, proszę…

– Chodź tutaj!

Gdy usiadłem obok niej, skierowała ku mnie telefon i powiedziała:

– Spójrz na nią. Jak myślisz, kim ona jest, gdy nie pozuje w ten sposób?

Rzuciłem okiem na zdjęcie i uciekłem wzrokiem.

– Nie wiem… co masz na myśli, mamo.

– Cóż – powiedziała mama – ma jakieś życie, prawda? Rodzinę, uczucia. Jest prawdziwym człowiekiem.

Pewnie, że wiedziałem, że te dziewczyny na zdjęciach były prawdziwe, ale zawsze byłem zbyt pochłonięty patrzeniem na ich nagie ciała, by myśleć o nich jak o prawdziwych ludziach.

To znaczy… Rzadko kiedy nawet patrzałem na ich twarze! Odwróciłem się i popatrzyłem w oczy dziewczyny na zdjęciu. Była czyjąś córką, siostrą czy kuzynką. Czy jej rodzina wiedziała, co ona robi? Jak oni się z tym czuli?

A jak ona się czuła? Pokazywała się ludziom – takim jak ja! – ludziom, którzy nie mieli do niej żadnego szacunku jako do osoby. Czy nie zdawała sobie z tego sprawy? A jeśli tak, to gdzie był jej szacunek do siebie samej? Przygnębiające było pomyśleć sobie, jak bezwartościowa mogła się czuć, a jeszcze gorsze uświadomić sobie, że ja potraktowałem ją tak, jak gdyby była bezwartościowa.

Zastanawiałem się, czy fotografowie, którzy wykonują te zdjęcia, kiedykolwiek pomyśleli o tym, co robią. Czy w ogóle przejmowali się tymi dziewczynami? Potem przyszła mi do głowy okropna myśl.

– Mamo – zapytałem – czy ktoś zmusza te dziewczyny, by to robiły?

– Czasami – odpowiedziała. – Ale niektóre z nich robią to z własnej woli, dla pieniędzy. A inne nie widzą w tym niczego niewłaściwego. Czy to nie smutne?

– Tak – wyszeptałem. Potem dodałem: – Naprawdę mi przykro. Znalazłem to przez przypadek, a skoro zacząłem… to było po prostu bardzo kuszące. Ale nie spojrzę na to więcej. Obiecuję.

– Pornografia może być czymś więcej niż pokusą, Ryan – powiedziała mama. – Może rzeczywiście stać się takim uzależnieniem, jak alkohol czy narkotyki. Mnóstwo ludzi potrzebuje pomocy psychologicznej, by się z nim uporać. – Objęła mnie ramieniem. – Więc pomogę ci z tym problemem, dobrze?

Pomyślałem o wszystkich razach, gdy nie mogłem powstrzymać się od oglądania pornografii. Nie sądziłem, że jestem uzależniony, ale obawiałem się, że mogę mieć problem z dotrzymaniem słowa.

– Okej – powiedziałem. – Dzięki.

Nie cieszy mnie, że mama „pomogła” mi przez zmianę taryfy na tę z ograniczonym dostępem do Internetu i przestawienie komputera do pokoju dziennego, gdzie może obserwować mnie niczym jastrząb. Ale wiem, że musiała to zrobić. Jak inaczej mógłbym pozbyć się tego problemu?

Trochę mnie to martwi. Prawdę mówiąc, wyobrażam sobie, jak znowu to robię, jeśli nadarzy się sposobność. Ale mam pewien plan w związku z tą sytuacją. Po pierwsze, będę sobie przypominać, że te dziewczyny są prawdziwymi ludźmi, którzy zasługują na jakiś szacunek. Po drugie, zmówię za nie modlitwę i poproszę Boga, by pomógł im zmienić życie na lepsze. I pomodlę się także za siebie. Panie, daj mi siłę!

I dopóki nie będę miał nad sobą kontroli, planuję mniej korzystać z komputera i więcej żyć prawdziwym życiem. Może nawet wyjdę z domu co jakiś czas i nie wiem co… Porozmawiam z kolegą? Trochę się poruszam? Albo, o, spędzę poza domem trochę czasu, właśnie robiąc zdjęcia!