Wydawca: Studio Emka Kategoria: Poradniki Język: polski Rok wydania: 2013

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 50 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka To ja zabrałem Twój ser - Deepak Malhotra

 

Co byś zrobił, gdybyś był myszą uwięzioną w labiryncie i pozbawioną sera?

Ponad dziesięć lat temu bestsellerowa przypowieść Kto zabrał mój ser? Spencera Johnsona proponowała taką odpowiedź: akceptuj zmiany jako nieuchronną rzecz, na którą nie masz wpływu; nie marnuj czasu na deliberowanie, dlaczego jest tak, jak jest; myśl i ruszaj na poszukiwanie sera.

Jednak w takich sferach jak innowacyjność, przedsiębiorczość, kreatywność, przywództwo - a także rozwój osobisty – sukces zależy od umiejętności przekraczania granic, zmieniania warunków i postępowania według własnych  zasad. Z tą myślą Deepak Malhotra przedstawia diametralnie różną odpowiedź na to pytanie.

Opowiada inspirująca historię trzech niezwykłych i żądnych przygód myszy: Maksa, Zeta i Wielkiego. One nie akceptowały rzeczywistości takiej, jaką zastały. Obserwując ich przypadki, odkrywamy, że każdy z nas zamiast ślepo pędzić za serem, może wyjść z przysłowiowego (swego) labiryntu i odważyć się żyć i działać wedle swoich zasad, wedle własnego pomysłu.

W sytuacji, w której istnieją ustalone praktyki, zasady i duże wymagania stawiane przez innych, nie potrafimy zapanować nad własnym losem i stawić czoła przeszkodom, które napotykamy…  Przypowieść zawarta w książce To ja zabrałem Twój ser przypomina, że jesteśmy w stanie tworzyć nowe warunki. Takie, jakie nam odpowiadają. Najpierw jednak musimy zerwać z głęboko zakorzenionym przekonaniem, że jesteśmy myszami w czyimś labiryncie. Jak tłumaczy Zet: „problem nie polega na tym, że mysz jest w labiryncie, ale na tym, że labirynt  jest w myszy”.

Co pewien czas pojawia się książka, która podważa zastaną sytuację. Do nich właśnie zalicza się To ja zabrałem Twój ser. Deepak Malhotra pomaga dostrzec świat, który tworzysz sobie sam i który nie ma żadnych barier ani ograniczeń narzucanych przez innych ludzi. Doskonała lektura.
Stephen R. Covey, autor 7 nawyków skutecznego działania i Przewidywalne rezultaty w nieprzewidywalnych czasach

Doskonała książka z dobrą lekcją na temat zmiany własnej sytuacji i tworzenia nowych warunków w życiu zawodowym i osobistym.
Deepak Chopra, professor Kellog School of Management

W tej zachwycającej przypowieści Deepak Malhotra z humorem, swadą i mądrością podważa nasze założenia na temat biznesu. Jeśli kiedykolwiek przeszło ci przez głowę, że jesteś tylko jedną z myszy goniących po labiryncie, to jest to książka dla ciebie.
Daniel H. Pink, autor Drive i A Whole New Mind

Deepak Malhotra jest profesorem na Harvard Business School. Zajmuje się negocjacjami, organizacją działaniami rynkowymi. Studentów MBA uczy strategii negocjacyjnych, prowadzi także wiele innych zajęć, na przykład program Zarządzanie dla właściciela/prezesa, Zmiana reguł gry, Rodziny w biznesie. Jest autorem (wraz z Maksem Bazermanem) książki: Negotiation Genius: How to Overcome Obstacles and Achieve Brillant Results at the Bargaining Table and Beyond. W 2008 roku Międzynarodowy Instytut Prewencji i Rozwiązywania Konfliktów przyznał jej nagrodę Outstanding Book.


 

Opinie o ebooku To ja zabrałem Twój ser - Deepak Malhotra

Cytaty z ebooka To ja zabrałem Twój ser - Deepak Malhotra

Wszystko, co się dzieje, wszystko, co robisz, bierze początek w twoich myślach. Weźmy dążenia materialne: jeśli chcemy zdobyć kawałek sera, myśl popycha ciało w kierunku sera. Wprawdzie pomiędzy myślami i ciałem nie ma związku fizycznego, ciało reaguje, bo myśl twierdzi, że możliwe jest przeniesienie ciała w jakiś określony i pożyteczny sposób. Popatrz na mysz zaraz po urodzeniu, a zobaczysz, że nie rodzimy się z takim przekonaniem, tylko musimy wyrobić je sobie dzięki regularnej praktyce i przemyśleniom. To samo dotyczy innych naszych dążeń; także tych niematerialnych. Jeśli koncentrujesz się na rozwiązaniu problemu, nie istnieje fizyczny związek pomiędzy zamiarem osiągnięcia celu, ponoszonym pod jego wpływem wysiłkiem umysłowym i ostatecznym rozwiązaniem. Od problemu do analizy rozwiązania przechodzimy dzięki naleganiu umysłu. Trzeba to zrozumieć, trzeba to sobie uświadomić. To wyjaśnia wszystko. Nigdzie nie ma powiązań fizycznych. Wszystko wynika z nacisków wywieranych przez umysł. Maks przyglądał

Fragment ebooka To ja zabrałem Twój ser - Deepak Malhotra

Ty­tuł ory­gi­na­łu:

I mo­ved your che­ese.

For tho­se who re­fu­se to live as mice in so­me­one else’s maze.

Prze­kład: Da­riusz Ba­ka­larz

Pro­jekt okład­ki: Mi­chał Du­ła­wa

Re­dak­cja: Anna Ra­tuś

Re­dak­cja tech­nicz­na: Pa­weł Żuk

Co­py­ri­ght © by 2011 De­epak Mal­ho­tra

Co­py­ri­ght © for the Po­lish edi­tion

by Stu­dio EMKA, War­sza­wa 2013

Wszel­kie pra­wa, łącz­nie z pra­wem

do re­pro­duk­cji tek­stów w ca­ło­ści lub w czę­ści,

w ja­kie­kol­wiek for­mie – za­strze­żo­ne.

Wszel­kich in­for­ma­cji udzie­la:

Wy­daw­nic­two Stu­dio EMKA

ul. Kró­lo­wej Al­do­ny 6, 03-928 War­sza­wa

Tel./fax 22 628 08 38, 616 00 67

wy­daw­nic­two@stu­dio­em­ka.com.pl

www.stu­dio­em­ka.com.pl

ISBN 978-83-63773-94-6

Skład i ła­ma­nie: www.an­ter.waw.pl

Skład wersji elektronicznej:

Virtualo Sp. z o.o.

Dla Arii i Jaia…

tu jest to, co chciał­bym, aby­ście wie­dzie­li

WSTĘP

Kie­dy ja­kaś książ­ka sprze­da­je się w po­nad dwu­dzie­stu mi­lio­nach eg­zem­pla­rzy, sza­cu­nek dla zda­nia czy­tel­ni­ków na­rzu­ca obo­wią­zek wy­tłu­ma­cze­nia, dla­cze­go ktoś chce pod­wa­żać za­war­te w niej klu­czo­we prze­sła­nie. Mam na­dzie­ję zro­bić to w skró­cie we wstę­pie. Jed­nak wła­ści­we wy­ja­śnie­nie za­wie­ra do­pie­ro sama przy­po­wieść.

Ta książ­ka sta­no­wi twór sa­mo­dziel­ny i jako taki po­win­na być czy­ta­na. Nic dziw­ne­go jed­nak, że spo­ty­kam się z py­ta­nia­mi, czy jest to po­le­mi­ka z książ­ką Spen­ce­ra John­so­na Who Mo­ved My Che­ese1[Kto za­brał mój ser? (KZMS)] albo jej kon­ty­nu­acja. In­ny­mi sło­wy: czy twier­dzę, że prze­sła­nie za­war­te w KZMS jest nie­praw­dzi­we albo nie­peł­ne. Od­po­wiedź brzmi: i jed­no, i dru­gie.

KZMS to atrak­cyj­na lek­tu­ra dla każ­de­go, kto ma kło­po­ty z ra­dze­niem so­bie z na­wet naj­mniej­szy­mi zmia­na­mi w ży­ciu. Przy­po­mi­na nam, że na­le­ży ak­cep­to­wać za­cho­dzą­ce zmia­ny, któ­re czę­sto po­zo­sta­ją poza na­szą kon­tro­lą, i trze­ba znaj­do­wać siły, aby iść da­lej i umieć się przy­sto­so­wać. To prze­sła­nie traf­ne i nie­ba­nal­ne. Ale też nie­peł­ne. Na­wet je­że­li ak­cep­ta­cja wy­da­je się je­dy­nym wyj­ściem, nie na­le­ży ogra­ni­czać się do śle­pe­go ak­cep­to­wa­nia zmian i gor­li­we­go przy­sto­so­wa­nia. Po­win­ni­śmy dą­żyć do zro­zu­mie­nia, dla­cze­go ktoś wy­mu­sza na nas zmia­ny, jak w przy­szło­ści bar­dziej pa­no­wać nad swo­im ży­ciem, czy dą­ży­my do wła­ści­wych ce­lów i w jaki spo­sób da­ło­by się uciec z la­bi­ryn­tów, któ­re za­wsze są za­pro­jek­to­wa­ne przez ko­goś in­ne­go. A za­tem – sku­tecz­na ad­ap­ta­cja to za mało, aby osią­gnąć suk­ces albo szczę­ście.

Pod pew­ny­mi wzglę­da­mi prze­sła­nie KZMS jest nie tyl­ko nie­peł­ne, ale wręcz nie­bez­piecz­ne. Być może za­nim po­wie­my ko­muś, że mą­drze jest au­to­ma­tycz­nie ak­cep­to­wać swo­je ogra­ni­cze­nia, na­le­ża­ło­by się dwa razy za­sta­no­wić. Może jed­nak przy­szłym in­no­wa­to­rom, wy­na­laz­com, przed­się­bior­com i li­de­rom nie po­win­ni­śmy su­ge­ro­wać, żeby za­miast tra­cić czas na za­sta­na­wia­nie się nad przy­czy­na­mi, mają za­ak­cep­to­wać na­rzu­co­ny im świat. Może nie po­win­ni­śmy prze­ko­ny­wać lu­dzi, że są my­sza­mi go­nią­cy­mi za se­rem w la­bi­ryn­cie, któ­ry ktoś wcze­śniej zbu­do­wał. Wiem, że nie ta­kie prze­sła­nia mia­ła gło­sić książ­ka Spen­ce­ra John­so­na, ale wie­lu czy­tel­ni­ków ta­kie wła­śnie wy­cią­ga wnio­ski.

Książ­ka To ja za­bra­łem twój ser ma po­móc czy­tel­ni­kom kwe­stio­no­wać ogra­ni­cze­nia i za­chę­cić do po­dej­mo­wa­nia dzia­łań zmie­nia­ją­cych nie tyl­ko ich po­stę­po­wa­nie, ale tak­że sy­tu­ację, w ja­kiej się znaj­du­ją. Utrwa­la­ne od daw­na re­gu­ły, sil­ne nor­my spo­łecz­ne, de­fi­cyt za­so­bów i wy­so­kie ocze­ki­wa­nia sta­wia­ne przez in­nych spra­wia­ją cza­sa­mi, że czło­wiek nie do­ce­nia swo­jej zdol­no­ści do pa­no­wa­nia nad prze­zna­cze­niem, kształ­to­wa­nia oto­cze­nia i prze­zwy­cię­ża­nia na­po­tka­nych prze­szkód. W ka­rie­rze za­wo­do­wej, in­no­wa­cyj­no­ści, przed­się­bior­czo­ści, twór­czo­ści, roz­wią­zy­wa­niu pro­ble­mów i roz­wi­ja­niu dzia­łal­no­ści go­spo­dar­czej – a tak­że w roz­wo­ju oso­bi­stym – suk­ces za­le­ży wła­śnie od umie­jęt­no­ści pod­wa­ża­nia za­ło­żeń, zmie­nia­nia swo­je­go śro­do­wi­ska i gry we­dług in­nych za­sad… wła­snych.

Po­dob­nie jak KZMS jest to książ­ka o my­szach miesz­ka­ją­cych w la­bi­ryn­cie. Tu­taj rolę głów­nych bo­ha­te­rów gra­ją trzy spe­cy­ficz­ne, skłon­ne do przy­gód my­szy: Maks, Zet i Wiel­ki. Ob­ser­wu­jąc bieg i prze­pla­ta­nie się ich ży­cia, od­kry­wa­my, że za­miast re­ago­wać na zmia­ny i go­nić za se­rem, mamy szan­sę wy­do­stać się z la­bi­ryn­tu albo na­wet prze­bu­do­wać go tak, jak nam się po­do­ba. Mo­że­my two­rzyć so­bie ta­kie oto­cze­nie, ja­kie nam od­po­wia­da, jed­nak naj­pierw mu­si­my po­zbyć się czę­sto głę­bo­ko za­ko­rze­nio­ne­go prze­ko­na­nia, że je­ste­śmy my­sza­mi w czy­imś la­bi­ryn­cie. – Bo wi­dzisz, Maks – tłu­ma­czy Zet – pro­blem nie po­le­ga na tym, że mysz jest w la­bi­ryn­cie, ale na tym, że la­bi­rynt jest w my­szy.

Książ­ka ta jest prze­zna­czo­na dla osób i przed­się­biorstw, któ­re czu­ją się osa­czo­ne przez wa­run­ki, w ja­kich ist­nie­ją.

Dla lu­dzi, któ­rzy cięż­ko pra­cu­ją, lecz mają trud­no­ści z od­na­le­zie­niem sen­su i speł­nie­nia w tym, co ro­bią.

Dla tych, któ­rzy uczest­ni­czą w grze (cza­sem bar­dzo spraw­nie), któ­rej so­bie nie wy­bie­ra­li.

Dla tych, dla któ­rych suk­ces ozna­cza nie tyl­ko trzy­ma­nie się sta­rych za­sad, ale tak­że ich mo­dy­fi­ko­wa­nie.

A tak­że dla tych, któ­rzy po­szu­ku­ją in­spi­ra­cji dla my­śli o tym, co mogą i co po­win­ni ro­bić z resz­tą ży­cia. (Je­że­li nie je­steś pe­wien, czy pa­su­jesz do któ­re­goś z tych opi­sów, też ją prze­czy­taj. Jest krót­ka!)

Maks, Zet i Wiel­ki spę­dzi­li ze mną wie­le cza­su. Za każ­dym ra­zem, gdy wra­cam do ich przy­gód, czu­ję się od nowa za­in­spi­ro­wa­ny. Nade wszyst­ko jed­nak mam na­dzie­ję, że lek­tu­ra tej książ­ki wzbu­dzi uśmiech na twej twa­rzy… I że wpra­wi cię w za­du­mę nad tym, z cze­go wła­ści­wie się śmie­jesz.

TO JAZABRAŁEMTWÓJ SER

DOBRA KSIĄŻKA

Na­zwa­no ją re­wo­lu­cyj­ną. Za­war­ta w niej wie­dza ro­ze­szła się po ca­łym la­bi­ryn­cie. Trud­no by­ło­by zna­leźć mysz, któ­ra przy­najm­niej nie sły­sza­ła, co ta książ­ka za­wie­ra.

Wnio­ski były głę­bo­kie. A naj­waż­niej­sze, że ła­two da­wa­ło się je wy­cią­gnąć. To ce­chu­je każ­dą wiel­ką praw­dę, co po­twier­dzą wszyst­kie my­szy. Dla­te­go prze­sła­nie tej książ­ki zo­sta­ło uzna­ne za naj­wspa­nial­szą i naj­waż­niej­szą z prawd. I było pro­ste.

Prze­sła­nie książ­ki jest ja­sne: zmia­ny za­cho­dzą. W ta­kiej sy­tu­acji moż­na albo sie­dzieć i na­rze­kać, albo zmie­niać się wraz z cza­sa­mi. Nie bać się zmian. Ak­cep­to­wać je. Wy­da­rze­nia w la­bi­ryn­cie po­zo­sta­ją poza two­ją kon­tro­lą. Ale je­steś w sta­nie pa­no­wać nad swo­imi re­ak­cja­mi.

To, że każ­da mysz zro­zu­mia­ła te wnio­ski, nie ozna­cza jesz­cze, że wszyst­kie po­tra­fi­ły za­sto­so­wać je w prak­ty­ce. Nie­któ­re od­nio­sły stu­pro­cen­to­wy suk­ces. Na­uczy­ły się, że zmia­ny są nie­uchron­ne i nie moż­na ich kon­tro­lo­wać. Po­go­dzi­ły się z tym, że nie są w sta­nie pa­no­wać nad pra­wa­mi la­bi­ryn­tu – któ­ry na­zwa­ły prze­zna­cze­niem – i po­sta­no­wi­ły się do­sto­so­wać.

Wie­le in­nych od­nio­sło umiar­ko­wa­ne suk­ce­sy. Nadal mie­wa­ją chwi­le stra­chu, sta­gna­cji, przy­gnę­bie­nia i roz­pa­czy. Rza­dziej jed­nak niż w prze­szło­ści. Te my­szy znacz­nie po­pra­wi­ły swój byt w la­bi­ryn­cie.

Trze­ba jesz­cze do­dać, że nie­któ­re my­szy rzad­ko za­sta­na­wia­ją się nad mą­dro­ścia­mi za­war­ty­mi w mą­drej książ­ce. Ge­ne­ral­nie zga­dza­ją się z nią, ale bra­ku­je im cza­su albo ener­gii na wpro­wa­dza­nie zmian. W koń­cu trud­no ze rwać ze sta­ry­mi na­wy­ka­mi. Pla­nu­ją za­sta­no­wić się nad nimi kie­dy in­dziej… Może w przy­szłym ty­go­dniu… Może w przy­szłym roku…