Wydawca: Ridero Kategoria: Poezja i dramat Język: polski Rok wydania: 2017

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Tętno - Janusz Kozłowski

Tętno jest dziękczynieniem za wszystko co dostrzega oko a także za to czego doświadcza dusza. Tętno jest życiem opisanym prostymi słowami. Kształtowane jest ono zawsze wrażliwością i przeżytymi doświadczeniami. Często rzeczywistość stawia nas w skrajnych sytuacjach niosących ze sobą tak radości jak i smutki.

Opinie o ebooku Tętno - Janusz Kozłowski

Fragment ebooka Tętno - Janusz Kozłowski

Janusz Kozłowski

TĘTNO

RedaktorJanusz Kozłowski

Projektant okładkiKacper Malinowski

KorektorAgata Duma

© Janusz Kozłowski, 2017

© Kacper Malinowski, projekt okładki, 2017

Tętno jest dziękczynieniem za wszystko co dostrzega oko a także za to czego doświadcza dusza. Tętno jest życiem opisanym prostymi słowami. Kształtowane jest ono zawsze wrażliwością i przeżytymi doświadczeniami. Często rzeczywistość stawia nas w skrajnych sytuacjach niosących ze sobą tak radości jak i smutki.

ISBN 978-83-8126-072-5

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

Od autora

Janusz

Kozłowski

Tętno jest dziękczynieniem za wszystko co dostrzega oko

a także za to czego doświadcza dusza. Tętno jest życiem

opisanym prostymi słowami. Kształtowane jest ono zawsze

wrażliwością i przeżytymi doświadczeniami. Często

rzeczywistość stawia nas w skrajnych sytuacjach niosących

ze sobą tak radości jak i smutki.

Tylko siła ducha pozwala na ich spokojne przeżycie.

Daje ona pokój wewnętrzny będący fundamentem

wyciszenia. W takiej sytuacji człowiek nie buntuje się

przeciwko naturze i ma świadomość, że przyszedł

na ziemię tylko z krótką wizytą podczas której

dodaje cytat z bramy parku rymanowskiego „nie zapomnij

pochylić się i powąchać kwiaty”.

Zdjęcie zaczerpnięte z: https://google.pl//grafika

Moja młodość

13.06.1995

moja młodość

to jak owoc z zielony

niedojrzała cierpka

i beztroska

moja młodość

to jak woda w strumyku

leniwa czysta i radosna

moja młodość

to jak zapach wiatru

wiejący znad

łąk zielonych

moja młodość

to jak motyl na róży

który został

nagle spłoszony

moja młodość

to jak mgła nad łąkami

powstała z żaru ognia

moja młodość

to jak słońce wiosenne

budzące się co dnia

moja młodość

to jak klucz jeden

służący do wielu pokoi

moja młodość

to wiara że klucz ten

otworzy wiele podwoi

Taniec

02.02.1996

środek nocy

a za oknem biało

to tak jakby za chwilę

ku dniowi się miało

jednak cisza przeciągła

która jeszcze trwała

ten złudny brzask poranka

w czasie oddalała

miasto spało spokojnie

nic nie wskazywało

by spod białej pierzyny

niedługo wyjść miało

a pierzyna grubiała i jasność dawała

bo z przecudnych śnieżyczek

natura ją tkała

robiła to w tańcu

wśród głębokiej nocy

do którego przygrywał

ostry wiatr z północy

przygrywał i porywał śnieżynki białe

które zachwycone

się mu poddawały

oddawały się bezwolnie

temu tancerzowi który je układał

pod sklepieniem bożym

a nocna pierzyna która okrywała

z dnia nadejściem za dywan

służyć wszystkim miała

Bieszczadzka rymowanka

Polańczyk 13.10.2002

dzisiaj już nie płaczą chmury

uśmiech opromienia twarze

podstawiony autokar

zaprasza nas na wojaże

poprowadzi obwodnicą

bieszczadzkimi górami

które płoną jesienią

bukowymi kiściami

przeplecione zielenią świerków

rosnących kępami

zachwycają wszystkich

którzy są tego widzami

to jednak tylko preludium

przed tym co następuje

bowiem kolejną odsłonę

natura przed nami zdejmuje

oto słońce ukryte

wysoko gdzieś za chmurami

znalazło wśród nich lukę

rzucając w nią promieniami

obraz