Szkoła przetrwania - Bear Grylls - ebook
Opis

"Kompleksowy przewodnik dotyczący przetrwania w dzikich terenach napisany przez najlepszego eksperta survivalu. Bear Grylls, członek brytyjskiej  jednostki 21 SAS, zdobywca Mount Everestu, podróżnik po najbardziej niegościnnych rejonach świata, opisuje, jak  przeżyć w dzikich okolicach, na pustkowiach Amazonii, pustyni Moab, bagnach Florydy lub... Puszczy Białowieskiej.

Autor pisze, jak rozpalić ognisko, zbudować bezpieczne obozowisko, poruszać się po wszelkiego rodzaju terenach w każdą pogodę - z lub bez mapy, szukać wody i pożywienia, zachować ciepło. Pokazuje jak wykorzystać umiejętności przetrwania i instynkty, by przeżyć i wrócić do cywilizacji.

Książka jest zarówno interesująca dla skautów i miłośników ekstremalnych podróży, jak i domatorów znających autora z telewizji oraz miłośników podróżniczej literatury.

Bear Grylls - człowiek legenda, znany z kultowego programu Discovery. Przeszedł sito selekcji brytyjskich oddziałów specjalnych, wspiął się na Mount Everest i przetrwał w najbardziej niegościnnych regionach Ziemi."

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 303

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Nigdy nie mów, że to koniec, jeśli wciąż jeszcze żyjesz!

Lord Robert Baden-Powell, Naczelny Skaut Świata

Jesteśmy Pielgrzymami, Panie; pójdziemy Zawsze nieco dalej: być może Poza ostatnią górę błękitną i pokrytą śniegiem, Poprzez to gniewne lub też połyskliwe morze.

J. E. Flecker Złota podróż do Samarkandy napis na wieży zegarowej w kwaterze SAS w Hereford

Książkę tę dedykuję każdemu spośród 28 milionów skautów na całym świecie. Jesteście częścią globalnej armii dobra i jednego z największych, najbardziej pozytywnych ruchów młodzieżowych w historii.

To dobry powód do dumy. Ale duma skauta wymaga, byśmy byli skromni i dawali siebie innym. Pamiętaj, że Twoja siła tkwi w umiejętnościach, które zdobędziesz, poczuciu koleżeństwa i wspólnoty z innymi oraz w przygodach, które przeżywasz.

Jako Naczelny Skaut Wielkiej Brytanii jestem nieustannie przepełniony podziwem dla wspaniałego ducha, którego dostrzegam u wszystkich skautów na całym świecie. Niech ten duch trwa na wieki.

Bear Grylls, naczelnik brytyjskiego ruchu skautowskiego

Wprowadzenie

Ponad sto lat temu pewien generał broni w armii brytyjskiej zorganizował tygodniowy obóz dla dwudziestu chłopaków na wyspie Brownsea na południu Anglii. Generał — a był nim Robert Baden-Powell – nazwał swoich rekrutów skautami, gdyż mianem tym określano także zwiadowców w wojsku, którzy, jak sam dowódca powiedział, zostali „wybrani pod względem inteligencji i hartu ducha tak, aby mogli wyjść przed armię i dowiedzieć się, gdzie się kryje wróg”. Młodym skautom Baden-Powell przekazywał wiedzę, którą sam zdobył w trakcie własnej wspaniałej kariery wojskowej, na temat sztuki obserwacji, znajomości lasu, pierwszej pomocy oraz konstruowania kryjówek.

Baden-Powell nie przypuszczał zapewne, jak prężny stanie się ruch skautowski. A może był na tyle przewidujący? Pamiętajmy bowiem, że „inteligencja i hart ducha” nigdy nie wychodzą z mody i to właśnie one stanowią zasadniczy temat niniejszej książki. Inteligencja i hart ducha muszą charakteryzować każdego skauta.

Przez sto lat, od czasu, gdy generał Baden-Powell zapoczątkował ruch skautowski, wiele rzeczy się zmieniło. Miasta urosły, technologia poszła naprzód. Ale świat przyrody pozostaje niezmienny. Gwiazdy, dzięki którym możemy znaleźć drogę do domu, wciąż są na swoim miejscu; słońce nadal wschodzi na wschodzie, a zachodzi na zachodzie; zwierzęta zostawiają te same ślady i ogniska palą się równie jasno jak kiedyś. Naszym obowiązkiem jako skautów jest pielęgnowanie tego naturalnego świata i wszystkiego, co w nim żyje. Tylko w ten sposób możemy zrozumieć przyrodę, okiełznać ją i znaleźć w sobie odwagę, by podążyć za głosem przygody, dokądkolwiek nas ona zaprowadzi.

Często pisałem o sztuce przetrwania i organizowania wypraw, opierając się na własnych ekspedycjach i przygodach. Dotychczas jednak rzadko opowiadałem o umiejętnościach, jakich nabrałem podczas służby w brytyjskiej jednostce specjalnej 21 SAS. Niniejsza książka jest w znacznej mierze oparta właśnie na tych doświadczeniach, które wykorzystuję po dziś dzień. Powód jest prosty: umiejętności niezbędne w siłach specjalnych przydają się także w skautingu. Pisząc tę książkę, starałem się podkreślać owe związki, dostosowując jednocześnie umiejętności wojskowe do potrzeb elitarnego skauta.

Motto skautów brzmi: „Bądź przygotowany”, i właśnie o to zasadniczo chodzi w całym życiu. Bycie przygotowanym i wyszkolonym, by stawić czoła przygodzie, bycie przygotowanym i wyszkolonym, by móc przetrwać, bycie wyszkolonym do działań w niewielkich zespołach, bycie przygotowanym do tego, by móc zrozumieć przyrodę, bycie przygotowanym do życia — w tym życiu i w życiu po nim. Spokój znajdujemy poprzez wiarę, ale ta sama wiara może dać nam także odwagę, by sięgnąć nieco dalej. A wszystko, co w życiu cenne, jest wynikiem właśnie takiego sięgania dalej, wychodzenia poza strefę, w której czujemy się bezpiecznie — innymi słowy, jest wynikiem podjęcia ryzyka i próby realizacji własnych marzeń — pomimo kosztów; kochania — pomimo bólu; nadziei — pomimo wątpliwości; i prowadzenia odważnego życia — pomimo strachu. Najważniejsze, czego się nauczyłem, to fakt, że razem jesteśmy silniejsi. Oto podstawowe idee skautingu: śmiać się, próbować, marzyć i badać, a wszystko to wspólnie z tymi, których kochamy.

Wyjdźmy więc z domów! Życie to przygoda, której należy stawić czoła z odwagą.

Niech Bóg Was błogosławi i w drogę!

Honorowy komandor porucznik Królewskiej Marynarki Wojennej Bear Grylls,

naczelnik brytyjskiego ruchu skautowskiego

Rozdział 1

Sprzęt

czego używają profesjonaliści, czego naprawdę potrzebujesz, a bez czego można się obejść

„Przygody zdarzają się tylko tym, którzy nie potrafią dobrze zaplanować wyprawy”.

Roald Amundsen, norweski badacz polarny

Ochrona przed wiatrem, deszczem, zimnem, upałem i słońcem – zabójcze połączenia

Ni­g­dy nie wol­no nie do­ce­niać ży­wio­łów. Upa­ły Sa­ha­ry czy mro­zy An­tark­ty­ki to nie je­dy­ne nie­bez­pie­czeń­stwa: po­go­da mo­że za­bić wszę­dzie. Mu­sisz ją sza­no­wać i ro­zu­mieć, bo tyl­ko to da ci ja­kie­kol­wiek szan­se prze­trwa­nia.

Aby uświa­do­mić so­bie, jak za­bój­cze po­łą­cze­nia wia­tru, desz­czu, zim­na, upa­łu i słoń­ca mo­gą na cie­bie wpły­wać, mu­sisz w pierw­szej ko­lej­no­ści prze­ana­li­zo­wać spo­sób, w ja­ki ra­dzisz so­bie z tem­pe­ra­tu­rą. Czło­wiek jest or­ga­ni­zmem sta­ło­ciepl­nym, co ozna­cza, że utrzy­mu­je tem­pe­ra­tu­rę cia­ła na sta­łym po­zio­mie. Jest to moż­li­we dzię­ki róż­nym me­cha­ni­zmom po­wsta­łym na dro­dze ewo­lu­cji. Przy­kła­do­wo, gdy na­sze cia­ło się prze­grze­je, za­czy­na­my się po­cić – to spo­sób schła­dza­nia; gdy zzięb­nie­my, do­pa­da­ją nas dresz­cze – to od­ru­cho­wa re­ak­cja, któ­ra zmu­sza na­sze mię­śnie do pra­cy i pro­duk­cji cie­pła.

Zdol­ność re­gu­lo­wa­nia tem­pe­ra­tu­ry (ter­mo­re­gu­la­cja) jest nie­zbęd­na do prze­ży­cia. Wnę­trze na­sze­go or­ga­ni­zmu, gdzie znaj­du­ją się istot­ne or­ga­ny, ta­kie jak mózg, ser­ce, płu­ca, wą­tro­ba i ner­ki, ota­cza war­stwa ochron­na, na któ­rą skła­da­ją się mię­śnie, skó­ra i tłuszcz. Te i in­ne or­ga­ny utrzy­mu­ją nie­mal sta­łą tem­pe­ra­tu­rę 36,8°C. Na­wet w naj­bar­dziej eks­tre­mal­nych wa­run­kach kli­ma­tycz­nych tem­pe­ra­tu­ra ta nie po­win­na wa­hać się o wię­cej niż dwa stop­nie w obu kie­run­kach. Je­śli do te­go doj­dzie, bę­dziesz miał po­waż­ny pro­blem. Gdy tem­pe­ra­tu­ra we­wnętrz­na osią­gnie 42,7°C lub spad­nie po­ni­żej 28,8°C, umrzesz – z po­wo­du hi­per­ter­mii (prze­grza­nia) lub hi­po­ter­mii (wy­chło­dze­nia).

Nie ma znaczenia, gdzie jesteś – zawsze musisz być przygotowany na niekorzystne warunki atmosferyczne.

Wy­so­kie i ni­skie tem­pe­ra­tu­ry – na­wet je­śli nie mó­wi­my tu o praw­dzi­wych eks­tre­mach – mo­gą mieć bar­dzo sil­ny i nie­ko­rzyst­ny wpływ na or­ga­nizm czło­wie­ka. Wie­le osób nie zda­je so­bie spra­wy z te­go, jak ła­two o od­mro­że­nie, wy­chło­dze­nie lub od­wod­nie­nie. W dal­szej czę­ści książ­ki pod­po­wiem, jak po­ra­dzić so­bie z ty­mi pro­ble­ma­mi, gdy już do nich doj­dzie. Na­le­ży jed­nak pa­mię­tać, że o wie­le le­piej jest ta­kich sy­tu­acji po pro­stu uni­kać i nie wy­sta­wiać się na ry­zy­ko. W tym ce­lu trze­ba dys­po­no­wać prak­tycz­ną wie­dzą na te­mat spo­so­bów ochro­ny wła­sne­go or­ga­ni­zmu przed wpły­wem czyn­ni­ków at­mos­fe­rycz­nych. I nie cho­dzi mi tu wy­łącz­nie o na­mio­ty i śpi­wo­ry, ale tak­że o do­bór od­po­wied­nie­go ubra­nia i obu­wia. Wła­śnie te ele­men­ty sta­no­wią pierw­szą li­nię obro­ny przed świa­tem ze­wnętrz­nym.

Obuwie – wybór i konserwacja

Wia­do­mo, że o spraw­no­ści bo­jo­wej pie­chu­ra de­cy­du­ją je­go bu­ty. Wy­star­czy spy­tać o to ja­kie­go­kol­wiek żoł­nie­rza, któ­ry słu­żył na po­łu­dniu Afga­ni­sta­nu, gdzie więk­szość walk to­czy się w tak zwa­nej zie­lo­nej stre­fie – na po­ro­śnię­tych buj­ną ro­ślin­no­ścią brze­gach rzek. Ba­gni­sty i zdra­dli­wy te­ren spra­wia, że bez wzglę­du na ja­kość obu­wia sto­py żoł­nie­rzy czę­sto są mo­kre przez ca­łe go­dzi­ny, a na­wet dni. Gdy w koń­cu skó­ra wy­schnie, pę­ka i two­rzą się ra­ny. W ta­kich wa­run­kach nie-trud­no o in­fek­cję. A wte­dy moż­na być pew­nym, że po­ja­wi się ból.

Przy odro­bi­nie szczę­ścia ni­g­dy nie znaj­dziesz się w tam­tych oko­li­cach. Ale z ca­łą pew­no­ścią bę­dziesz po­ko­ny­wał bar­dzo zróż­ni­co­wa­ny te­ren i mu­sisz się po­sta­rać, aby two­je bu­ty spro­sta­ły ta­kie­mu za­da­niu. Dłu­gie prze­mar­sze mo­gą być bar­dzo wy­czer­pu­ją­ce dla stóp. To ty sam mu­sisz o nie za­dbać.

Za­troszcz się o wła­sne obu­wie, za­nim bę­dzie za póź­no. W woj­sku opa­rze­nie sło­necz­ne uwa­ża się za stan spro­wo­ko­wa­ny przez sa­me­go żoł­nie­rza – jest to wy­kro­cze­nie, za któ­re moż­na tra­fić przed sąd. Tak sa­mo jest ze sto­pa­mi – wy­łącz­nie ty za nie od­po­wia­dasz. Gdy tyl­ko masz kil­ka mi­nut, za­troszcz się o nie: wy­susz i skon­tro­luj ich stan. O sto­py mu­sisz dbać, po­nie­waż ży­cie bez nich – to pew­ne – bę­dzie o wie­le, wie­le trud­niej­sze.

Buty

Obu­wie spor­to­we (adi­da­sy) mo­gą wy­da­wać się wy­god­ne (a przy tym świet­nie wy­glą­da­ją), ale nie na­da­ją się do więk­szo­ści za­sto­so­wań w te­re­nie. Ab­sor­bu­ją wil­goć, nie trzy­ma­ją cie­pła, ocie­ra­ją sto­py i szyb­ko się nisz­czą. Ja za­bie­ram adi­da­sy na wy­pra­wę tyl­ko wte­dy, gdy wiem, że bę­dę się mu­siał du­żo wspi­nać przy umiar­ko­wa­nych tem­pe­ra­tu­rach oto­cze­nia, i gdy za­le­ży mi na ela­stycz­no­ści i pew­nej wszech­stron­no­ści. Jed­nak, jak już po­wie­dzia­łem, ce­ną, ja­ką się za to pła­ci, jest wil­goć – ta­kie bu­ty szyb­ko sta­ją się mo­kre i trud­no je wy­su­szyć.

Pa­ra so­lid­nych, do­brej ja­ko­ści bu­tów tu­ry­stycz­nych prze­zna­czo­nych do dłu­gich wę­dró­wek wy­star­czy ci na dłu­gi czas i za­pew­ni od­po­wied­nią ochro­nę sto­pom. Ide­al­nie by­ło­by, gdy­byś mógł no­sić ze so­bą róż­ne bu­ty na róż­ne ro­dza­je te­re­nu, ale jest to za­rów­no nie­prak­tycz­ne, jak i nie­eko­no­micz­ne. Le­piej więc wy­brać jed­ną pa­rę bu­tów uni­wer­sal­nych.

Bu­ty po­win­ny być o pół roz­mia­ru za du­że. Dzię­ki te­mu mo­żesz na­ło­żyć kil­ka par gru­bych skar­pet (co za­pew­nia kom­fort i za­po­bie­ga two­rze­niu się pę­che­rzy); po­mo­że ci to rów­nież, kie­dy bę­dzie go­rą­co i sto­py nie­co spuch­ną. Wy­so­kie cho­lew­ki za­pew­nia­ją od­po­wied­nie trzy­ma­nie kost­ki, co jest istot­ne na nie­rów­nym pod­ło­żu. Bu­ty mu­szą być so­lid­ne i wy­trzy­ma­łe, ale po­win­ny przy tym być lek­kie – no­sze­nie kil­ku­na­stu lub kil­ku­dzie­się­ciu gra­mów wię­cej w cią­gu ca­łe­go dnia wy­ma­ga cał­kiem spo­rej ilo­ści do­dat­ko­wej ener­gii. Sys­te­my uła­twia­ją­ce za­wią­zy­wa­nie bu­ta, w po­sta­ci róż­ne­go ro­dza­ju ścią­ga­czy i za­cze­pów, przy­da­dzą się, je­śli bę­dziesz mu­siał to zro­bić zzięb­nię­ty­mi dłoń­mi.

Skó­ra to tra­dy­cyj­ny ma­te­riał do pro­duk­cji obu­wia. Cha­rak­te­ry­zu­je się pew­nym stop­niem na­tu­ral­nej wo­do­od­por­no­ści (ten pa­ra­metr moż­na po­pra­wić po­przez od­po­wied­nią im­pre­gna­cję), a jed­no­cze­śnie po­zwa­la na od­pa­ro­wy­wa­nie po­tu ze środ­ka. Nie­któ­re bu­ty skó­rza­ne ma­ją wy­ściół­kę z ma­te­ria­łu, ta­kie­go jak go­re­teks, któ­ry zwięk­sza wo­do­od­por­ność, ale kosz­tem od­dy­chal­no­ści. Po dłu­gim dniu wę­drów­ki mo­że się to oka­zać pro­ble­mem.

Para dobrych, uniwersalnych butów turystycznych może zdecydować o sukcesie na szlaku.

Przed wy­pra­wą war­to bu­ty od­po­wied­nio roz­cho­dzić. W tym ce­lu na­łóż skar­pe­ty, w któ­rych za­mie­rzasz ma­sze­ro­wać pod­czas wy­pra­wy, włóż bu­ty, za­wiąż je i stań na mi­nu­tę lub dwie w mied­ni­cy z wo­dą. Na­stęp­nie w mo­krych chodź tak dłu­go, aż nie wy­schną. W ten spo­sób skó­ra zmięk­nie, a bu­ty do­pa­su­ją się do kształ­tu two­ich stóp, co znacz­nie po­pra­wi kom­fort cho­dze­nia.

Ni­g­dy nie za­po­mnę swo­je­go pierw­sze­go dnia sy­mu­lo­wa­ne­go szko­le­nia pod­sta­wo­we­go fran­cu­skiej Le­gii Cu­dzo­ziem­skiej w Afry­ce Pół­noc­nej1). Na­tych­miast po otrzy­ma­niu ekwi­pun­ku mu­sie­li­śmy od­być na­sze pierw­sze ćwi­cze­nie – dłu­gi mar­szo­bieg. Wy­po­sa­że­ni je­dy­nie w twar­de, błysz­czą­ce i no­we bu­ty oraz jed­ną pa­rę cie­niut­kich skar­pet, po­ko­ny­wa­li­śmy ko­lej­ne ki­lo­me­try ska­li­sto-piasz­czy­stej pu­sty­ni. Już po krót­kim od­cin­ku wszyst­kim krwa­wi­ły sto­py i do dziś pa­mię­tam, że by­łem czę­ścią tej kuś­ty­ka­ją­cej na pa­lusz­kach – ni­czym sta­re ba­by – ha­ła­stry by­łych więź­niów i na­jem­ni­ków.

1) W 2005 r., na po­trze­by na­gra­nia czte­ro­od­cin­ko­we­go pro­gra­mu te­le­wi­zyj­ne­go Esca­pe to the Le­gion, au­tor wraz z dwu­na­sto­ma ochot­ni­ka­mi wstą­pił do fran­cu­skiej Le­gii Cu­dzo­ziem­skiej (przyp. red.)

Skarpety

Weł­na jest zde­cy­do­wa­nie naj­lep­szym ma­te­ria­łem na skar­pe­ty. Ab­sor­bu­je pot ze stóp i w prze­ci­wień­stwie do in­nych ma­te­ria­łów po­zwa­la na je­go od­pa­ro­wy­wa­nie. Ni­g­dy nie noś skar­pet z dziu­ra­mi. Nie dla­te­go, że na­ra­zisz się na bu­rę od ma­my, ale przede wszyst­kim dla­te­go, że gdy ma­te­riał wo­kół dziur sta­nie się wil­got­ny, za­cznie się zwi­jać i po­wsta­nie twar­dy krąg. Re­zul­ta­tem bę­dzie bo­le­sny pę­cherz. (Wi­dzia­łem kie­dyś żoł­nie­rza, któ­ry wy­ży­mał ze skar­pet krew. Pę­che­rze to nic za­baw­ne­go).

Dbaj o stopy i obuwie

Ko­man­do­si bry­tyj­skiej pie­cho­ty mor­skiej – Roy­al Ma­ri­nes – jak rów­nież in­ne si­ły spe­cjal­ne świa­ta, włącz­nie z 21 SAS (Spe­cial Air Se­rvi­ce), w któ­rym słu­ży­łem, są świet­nie wy­szko­le­ni i po­tra­fią po­ko­ny­wać wiel­kie od­le­gło­ści pie­szo. Dzię­ki te­mu ze­bra­li ogrom­ne do­świad­cze­nie i wy­pra­co­wa­li mnó­stwo tech­nik zwią­za­nych z dba­ło­ścią o obu­wie i sto­py.

Nie możesz zapobiec zmoczeniu butów, ale możesz przynajmniej je właściwie wysuszyć.
• Jeśli twoje buty po zdjęciu okażą się mokre, wypchaj je gazetami. Susz je w miejscu ciepłym i przewiewnym, ale nie nazbyt ciepłym ani nie bezpośrednio przy źródle ciepła, bo w ten sposób odparujesz naturalne oleje zawarte w skórze, co może powodować jej pękanie.• Wosk, smar lub tłuszcz garbarski wtarty w sznurowadła zapobiegnie ich zmrożeniu, jeśli zamokną.• Jeśli skarpety (lub nawet buty) są zbyt ciasne, ograniczają przepływ krwi w stopie i zmniejszają warstwę ciepłego powietrza, która znajduje się między skarpetą a skórą. To może doprowadzić do przemarznięcia stóp. A wierz mi – nie chciałbyś tego. (Więcej informacji na temat ryzyka odmrożeń znajdziesz na stronie 222).• Zawsze noś ze sobą zapasową parę suchych skarpet. Jeśli stopy zamokną – a wcześniej czy później to nieuniknione – musisz jak najszybciej zmienić skarpety. Gdy nie będziesz mógł tego zrobić, przynajmniej wykręć mokre skarpety, a wieczorem włóż świeżą parę. (Podczas wędrówek w zimnej i podmokłej okolicy warto mieć ze sobą parę oddychających, nieprzemakalnych skarpet – przepuszczają parę wodną na zewnątrz, a blokują przenikanie jej do środka).• Dobrym rozwiązaniem jest włożenie dwóch par skarpet – dzięki temu buty nie będą ocierać spoconych stóp podczas długodystansowych wędrówek.

Ubrania na każdą pogodę

Głów­nym za­da­niem ubra­nia jest ochro­na przed wpły­wem wa­run­ków at­mos­fe­rycz­nych. W eks­tre­mal­nych wa­run­kach od­po­wied­nia odzież mo­że za­de­cy­do­wać o ży­ciu lub śmier­ci. Na­wet w bar­dziej umiar­ko­wa­nym kli­ma­cie do­bór ubra­nia od­gry­wa waż­ną ro­lę – od te­go mo­że za­le­żeć suk­ces lub po­raż­ka ca­łej eks­pe­dy­cji.

Do­bór ubrań mu­si oczy­wi­ście uwzględ­niać wa­run­ki at­mos­fe­rycz­ne ja­kich moż­na się spo­dzie­wać w da­nym miej­scu i cza­sie. Ale bez wzglę­du na to, co na sie­bie wło­żysz, za­wsze po­wi­nie­neś od­po­wied­nio za­dbać o ubra­nie. Dla­te­go w jed­nost­kach woj­sko­wych, włącz­nie z Ame­ry­kań­ski­mi Si­ła­mi Po­wietrz­ny­mi (US Air For­ce), żoł­nie­rze po­zna­ją za­sa­dę okre­śla­ną akro­ni­mem COL­DER (ang. chłod­niej). Jest ona rów­nie przy­dat­na dla żoł­nie­rzy, jak dla cy­wi­lów. Oto po­szcze­gól­ne jej ele­men­ty:

C (ang. cle­an) Za­dbaj o CZY­STOŚĆ ubrań. W le­cie czy­stość ubrań de­cy­du­je o hi­gie­nie i wy­go­dzie. W zi­mie czy­ste ubra­nie zwięk­sza kom­fort ciepl­ny. Brud­ne i za­bło­co­ne – tra­ci część wła­ści­wo­ści ter­mo­izo­la­cyj­nych.

O (ang. over­he­ating) Uni­kaj PRZE­GRZA­NIA. Gdy jest ci zbyt cie­pło, za­czy­nasz się po­cić – to na­tu­ral­ny me­cha­nizm ter­mo­re­gu­la­cyj­ny or­ga­ni­zmu. Pro­blem po­le­ga na tym, że pot jest wchła­nia­ny przez ubra­nie, co zmniej­sza je­go wła­ści­wo­ści ter­mo­izo­la­cyj­ne. Gdy pot od­pa­ro­wu­je, or­ga­nizm się ochła­dza. W kon­se­kwen­cji prze­grza­nie mo­że do­pro­wa­dzić do nad­mier­ne­go wy­chło­dze­nia, dla­te­go też le­piej nie do­pusz­czaj do po­ce­nia się: noś ubra­nia, któ­re ła­two roz­piąć lub roz­luź­nić, gdy za­cznie ci się ro­bić zbyt cie­pło.

L (ang. lo­ose i lay­ers) Ubra­nia mu­szą być LUŹ­NE i na­le­ży na­kła­dać je WAR­STWA­MI. Naj­lep­szą ochro­ną przed zim­nem są „kie­sze­nie po­wietrz­ne”. Je­śli wło­żysz kil­ka luź­nych T-shir­tów, uzy­skasz kil­ka warstw izo­la­cyj­nych, któ­re pro­fe­sjo­na­li­ści na­zy­wa­ją „mar­twym po­wie­trzem”. Bę­dzie ci cie­plej, niż gdy­byś wło­żył je­den gru­by swe­ter, w któ­rym nie two­rzą się żad­ne kie­sze­nie po­wietrz­ne. Kil­ka warstw ubra­nia po­zwa­la tak­że na re­gu­lo­wa­nie tem­pe­ra­tu­ry – za­wsze mo­żesz zdjąć jed­ną lub dwie z nich, gdy or­ga­nizm za­czy­na się prze­grze­wać. Po­szcze­gól­ne ubra­nia po­win­ny być luź­ne, po­nie­waż ob­ci­słe utrud­nia­ją krą­że­nie krwi, co po­wo­du­je wy­chło­dze­nie i drę­twie­nie koń­czyn.

Pamiętaj o tym, że ubranie to pierwsza linia obrony organizmu przed czynnikami atmosferycznymi.

D (ang. dry) Dbaj, aby ubra­nia by­ły SU­CHE. Mo­kre ubra­nia od­bie­ra­ją cia­łu cie­pło, dla­te­go gdy bę­dziesz roz­bi­jać na noc bi­wak, jed­ną z naj­waż­niej­szych rze­czy, któ­re po­wi­nie­neś zro­bić, jest wy­su­sza­nie ubrań – mo­krych lub wil­got­nych czy to na ze­wnątrz (za­mo­czo­nych wsku­tek desz­czu, śnie­gu lub mro­zu), czy to od we­wnątrz (od po­tu). Pod­czas wę­drów­ki cza­sem trud­no unik­nąć zmok­nię­cia. Je­śli spo­dzie­wasz się ta­kich nie­ko­rzyst­nych wa­run­ków po­go­do­wych, mu­sisz ko­niecz­nie za­pa­ko­wać ja­kiś wo­do­od­por­ny strój, któ­ry w ra­zie po­trze­by bę­dzie war­stwą ze­wnętrz­ną.

E (ang. exa­mi­ne) KON­TRO­LUJ stan ubra­nia. Two­je ubra­nie bę­dzie na­ra­żo­ne na uszko­dze­nia, dla­te­go waż­ne jest, aby sta­le kon­tro­lo­wać je­go stan i – w ra­zie ko­niecz­no­ści…

R (ang. re­pa­ir) RE­PE­RO­WAĆ ubra­nie. O ubra­nia trze­ba od­po­wied­nio dbać i na­pra­wiać wszel­kie uszko­dze­nia, gdy tyl­ko się po­ja­wią. To za­dzi­wia­ją­ce, jak szyb­ko z ma­łej dziu­ry mo­że zro­bić się du­ża. Znisz­czo­ne ubra­nie stra­ci wszyst­kie swo­je wła­ści­wo­ści ochron­ne i prze­sta­nie być two­ją bro­nią w wal­ce z ży­wio­ła­mi.

Gdy po­znasz i za­pa­mię­tasz za­sa­dę COL­DER, mo­żesz za­cząć się za­sta­na­wiać nad do­bo­rem od­po­wied­nich ubrań, sto­sow­nie do pla­no­wa­nej wy­pra­wy.

Bielizna

Za­cznij­my od sa­me­go po­cząt­ku: bie­li­znę na­le­ży do­bie­rać wy­jąt­ko­wo sta­ran­nie. Zbyt cie­pła lub nie­wła­ści­we­go ro­dza­ju mo­że do­pro­wa­dzić do prze­grza­nia i do po­wsta­nia otarć. Zbyt lek­ka mo­że spo­wo­do­wać wy­chło­dze­nie or­ga­ni­zmu.

Je­śli spo­dzie­wasz się ni­skich tem­pe­ra­tur, po­myśl o bie­liź­nie ter­micz­nej, któ­ra bę­dzie za­kry­wa­ła no­gi i ra­mio­na. Upew­nij się, czy nie jest zbyt ob­ci­sła, bo to mo­że wpły­nąć ne­ga­tyw­nie na prze­pływ krwi i utrud­nić speł­nia­nie pod­sta­wo­wej funk­cji ukła­du krą­że­nia – krew do­star­cza tlen do ko­mó­rek i od­bie­ra z nich sub­stan­cje sta­no­wią­ce od­pa­dy. Nie uży­waj bie­li­zny ba­weł­nia­nej, któ­ra jest świet­na, gdy jest su­cho, ale tra­ci wła­ści­wo­ści ter­micz­ne, gdy za­mok­nie (czy to wsku­tek dzia­ła­nia czyn­ni­ków at­mos­fe­rycz­nych, czy po­tu). Lep­sza jest weł­na i ma­te­ria­ły syn­te­tycz­ne, z któ­rych wil­goć od­pa­ro­wu­je znacz­nie ła­twiej.

Nie noś bie­li­zny ter­micz­nej, je­śli nie ma wy­raź­ne­go po­wo­du – w upa­le bę­dzie ci bar­dzo nie­wy­god­nie.

Bluzy

Tu też uni­kaj ba­weł­ny. Blu­zy weł­nia­ne po­zwa­la­ją za­trzy­mać cie­pło na­wet wte­dy, gdy prze­mok­ną (w sto­sun­ku do ma­te­ria­łów sztucz­nych to jed­na z ich naj­waż­niej­szych za­let), ale do­stęp­ne są tak­że blu­zy z wie­lu róż­nych tka­nin syn­te­tycz­nych (po­la­rów), któ­re szyb­ko schną, są cie­płe, a cza­sem na­wet wo­do- i wia­tro­od­por­ne. Jed­ną z mo­ich ulu­bio­nych czę­ści gar­de­ro­by jest bar­dzo cien­ki, lek­ki i wia­tro­od­por­ny bez­rę­kaw­nik, któ­ry da się na­ło­żyć na po­lar i zmie­ścić pod kurt­ką. Świet­nie chro­ni przed zim­nem i wia­trem, po­za tym moż­na go szyb­ko wło­żyć i zdjąć. Zwi­ja się go w ma­lut­ką, lek­ką kul­kę, dzię­ki cze­mu nie zaj­mu­je wie­le miej­sca.

Spodnie

Spodnie pod­czas dłu­giej wę­drów­ki mu­szą znieść na­praw­dę wie­le. Po­win­ny więc być so­lid­ne i wy­trzy­ma­łe, a jed­no­cze­śnie lek­kie i szyb­ko­sch­ną­ce. Stan­dar­do­we spodnie wojsk bry­tyj­skich są bar­dzo do­bre, mię­dzy in­ny­mi dla­te­go, że ma­ją aż do dzie­się­ciu kie­sze­ni, co po­zwa­la na bez­piecz­ne prze­no­sze­nie wie­lu rze­czy. Po­wi­nie­neś no­sić ze so­bą tak­że pa­rę spodni nie­prze­ma­kal­nych, któ­re wkła­da się na spodnie za­sad­ni­cze. Spodnie nie­prze­ma­kal­ne po­win­ny być luź­ne, aby no­gi się w nich nie po­ci­ły i aby moż­na by­ło sze­ro­ki­mi no­gaw­ka­mi ochro­nić bu­ty.

Kurtki

Kurt­kę trak­tuj tak, jak­by to był twój pan­cerz. Mu­si być wia­tro- i wo­do­od­por­na, ale to jesz­cze nie wszyst­ko. Po­win­na być tak­że na ty­le sze­ro­ka, że­byś w ni­skich tem­pe­ra­tu­rach mógł pod nią zmie­ścić kil­ka warstw odzie­ży oraz że­by moż­li­wa by­ła cyr­ku­la­cja po­wie­trza, gdy zro­bi się cie­plej. La­mi­no­wa­ne i osło­nię­te zam­ki bły­ska­wicz­ne nie prze­pusz­cza­ją wia­tru i desz­czu. Do­brze, że­by kurt­ka mia­ła wo­do­od­por­ny kap­tur, wy­star­cza­ją­co du­ży, byś mógł pod nim zmie­ścić na­kry­cie gło­wy. Za­rów­no kap­tur, jak i rę­ka­wy w nad­garst­kach po­win­ny mieć ela­stycz­ne ścią­ga­cze lub za­pię­cia z Vel­cro2), któ­re za­po­bie­ga­ją wni­ka­niu wo­dy i wia­tru do środ­ka. Przy­da ci się tak­że du­ża ze­wnętrz­na kie­szeń, w któ­rej bę­dziesz mógł scho­wać ma­pę.

2) Vel­cro jest za­re­je­stro­wa­nym zna­kiem to­wa­ro­wym dla tka­ni­ny okre­ślo­nej po­pu­lar­nie ja­ko rzep (przyp. red.).

Wie­le osób ule­ga po­ku­sie za­ku­pu kurt­ki w ko­lo­rach ka­mu­fla­żo­wych. Co jed­nak bę­dzie, gdy wpad­niesz w ta­ra­pa­ty i sta­niesz się obiek­tem po­szu­ki­wań? Ja­skra­we ubra­nie uła­twi od­na­le­zie­nie cię i w skraj­nych przy­pad­kach mo­że ura­to­wać ci ży­cie.

Ochrona kończyn i głowy

Rękawiczki

Nie mu­szę tłu­ma­czyć, jak wiel­kim pro­ble­mem mo­gą być zmar­z­nię­te dło­nie. Ale wła­śnie dło­nie – i sto­py – naj­trud­niej za­bez­pie­czyć przed zim­nem. Pi­sa­łem już o zna­cze­niu do­brych skar­pet (patrz stro­na 14). W ni­skich tem­pe­ra­tu­rach rę­ka­wicz­ki są rów­nie waż­ne.

Dzięki jaskrawej kurtce będziesz lepiej widoczny. Przetrwanie jest ważniejsze od mody!

Rę­ka­wicz­ki z jed­nym pal­cem naj­le­piej utrzy­mu­ją cie­pło, ale ich głów­ną wa­dą jest ogra­ni­cze­nie ru­chów pal­ców – a z pew­no­ścią bę­dziesz mu­siał ich w któ­rymś mo­men­cie użyć. Nie­złym po­my­słem jest wło­że­nie pod spód cień­szych rę­ka­wi­czek z pal­ca­mi, dzię­ki cze­mu bę­dziesz mógł na pe­wien czas zdjąć rę­ka­wi­ce wierzch­nie, za­bez­pie­cza­jąc jed­no­cze­śnie dło­nie przed zim­nem. Pa­mię­taj jed­nak, że rę­ka­wi­ce bar­dzo ła­two zgu­bić, dla­te­go też war­to je po­łą­czyć sznur­kiem prze­cią­gnię­tym przez rę­ka­wy. Mo­że przy­po­mi­na to cza­sy dzie­ciń­stwa, ale ja na­dal sto­su­ję tę me­to­dę pod­czas wy­praw wspi­nacz­ko­wych. Je­śli bę­dzie zim­no, a rę­ka­wicz­ka spad­nie ci w prze­paść, mo­że to ozna­czać ko­niec nie­źle za­po­wia­da­ją­cej się wy­ciecz­ki.

Za­wsze mam tak­że ze so­bą za­pa­so­wą pa­rę we­wnętrz­nych cien­kich rę­ka­wi­czek – tak na wszel­ki wy­pa­dek. Nie­raz już mu­sia­łem je po­ży­czać lu­dziom, któ­rzy wpa­dli w nie­ocze­ki­wa­ne ta­ra­pa­ty.

Nakrycie głowy

Na­kry­cie gło­wy speł­nia dwie za­sad­ni­cze funk­cje: w ni­skich tem­pe­ra­tu­rach za­pew­nia cie­pło; chro­ni gło­wę przed słoń­cem.

Przez gło­wę tra­cisz bar­dzo du­żo cie­pła – przy tem­pe­ra­tu­rze ze­wnętrz­nej na po­zio­mie 4°C mo­że to być aż po­ło­wa cie­pło­ty ca­łe­go cia­ła. Naj­lep­szym ro­dza­jem na­kry­cia gło­wy jest weł­nia­na ko­mi­niar­ka, któ­ra przy na­praw­dę ni­skich tem­pe­ra­tu­rach mo­że za­kry­wać ca­łą gło­wę, ale któ­rą moż­na tak­że zro­lo­wać i zwi­nąć na kształt zwy­kłej czap­ki. Ko­mi­niar­ki nie są wo­do­od­por­ne, to jed­nak nie pro­blem, bo prze­cież pa­mię­ta­łeś o wzię­ciu kurt­ki z wo­do­od­por­nym kap­tu­rem (patrz stro­na 19).

Pa­mię­taj rów­nież o tym, że pro­mie­nie sło­necz­ne pa­da­ją­ce bez­po­śred­nio na nie­osło­nię­tą gło­wę mo­gą się stać przy­czy­ną wie­lu róż­nych pro­ble­mów, ta­kich jak od­wod­nie­nie, udar sło­necz­ny czy znu­że­nie ciepl­ne. Ochro­ni cię przed tym ka­pe­lusz o sze­ro­kim ron­dzie. Nie zgry­waj bo­ha­te­ra – w upa­le za­wsze miej coś na gło­wie.

Buff

Buff to ka­wa­łek ma­te­ria­łu w kształ­cie tu­by, któ­re­go moż­na uży­wać do ochro­ny gło­wy przed wia­trem i słoń­cem; ja­ko sza­li­ka; ja­ko ma­ski chro­nią­cej twarz przed wia­trem; ja­ko we­wnętrz­nej wy­ściół­ki ka­sku; a na­wet ja­ko muf­ki do ochro­ny dło­ni. To bar­dzo wszech­stron­ny i lek­ki ele­ment odzie­ży.

Stuptuty

Ta część gar­de­ro­by mo­że wy­da­wać się nie­co sta­ro­mod­na, ale na­dal jest przy­dat­na w trud­nych wa­run­kach. Dziś ochra­nia­cze (stup­tu­ty) są wy­ko­na­ne z wy­trzy­ma­łych i wo­do­od­por­nych ma­te­ria­łów, ta­kich jak cor­du­ra, i osła­nia­ją prze­strzeń mię­dzy bu­tem i no­gaw­ka­mi spodni. Przy­mo­co­wu­je się je do bu­tów, aby chro­ni­ły dol­ne czę­ści nóg przed cier­nia­mi i ga­łę­zia­mi, a tak­że za­bez­pie­cza­ły od gó­ry bu­ty przed do­sta­niem się do środ­ka wo­dy, bło­ta lub śnie­gu. Pod­czas wę­dró­wek w śnie­gu czy dłuż­szych przejść przez tra­wia­ste i ba­gien­ne te­re­ny sta­no­wią je­den z naj­istot­niej­szych ele­men­tów ubio­ru. Stup­tu­ty nie­wąt­pli­wie po­win­ny się zna­leźć na two­jej li­ście ekwi­pun­ku.

Zasady dobrego pakowania

Na ryn­ku do­stęp­nych jest wie­le róż­nych ro­dza­jów ple­ca­ków, od nie­wiel­kich, na krót­kie wy­ciecz­ki, po du­że ple­ca­ki woj­sko­we. Wy­bór od­po­wied­nie­go roz­mia­ru za­le­ży oczy­wi­ście od ro­dza­ju two­jej wy­pra­wy – na jed­no­dnio­wy wy­pad z pew­no­ścią za­bie­rzesz mniej rze­czy niż na dzie­się­cio­dnio­wą wę­drów­kę. Je­śli wy­bie­rzesz zbyt du­ży ple­cak, praw­do­po­dob­nie wy­peł­nisz go zbęd­ny­mi rze­cza­mi i zła­miesz kar­dy­nal­ną za­sa­dę wła­ści­we­go pa­ko­wa­nia: bierz tyl­ko to, co jest na­praw­dę nie­zbęd­ne.

Rodzaje plecaków

Upewnij się, że twój plecak jest dobrze dopasowany i wygodny – niewykluczone, że będziesz musiał go nosić także w bardzo trudnym terenie.

Wy­bie­ra­jąc ple­cak, na­le­ży zwró­cić uwa­gę na kil­ka rze­czy. Wszyst­kie szwy i łą­cze­nia po­win­ny być so­lid­ne – ostat­nią rze­czą, o ja­kiej ma­rzył­byś na tra­sie jest dziu­ra w ple­ca­ku. Bocz­ne kie­sze­nie przy­da­ją się do prze­cho­wy­wa­nia rze­czy, któ­re bę­dą ci po­trzeb­ne w cią­gu dnia. Mięk­ki pas bio­dro­wy po­zwa­la prze­nieść część cię­ża­ru z ple­ców na bio­dra, a nie­któ­re ple­ca­ki ma­ją spe­cjal­ny koł­nierz, któ­ry moż­na wy­cią­gnąć i w ra­zie ko­niecz­no­ści zwięk­szyć po­jem­ność.

Im więcej czasu spędzisz na szlaku, tym łatwiej będzie ci określić, co tak naprawdę może się przydać, a co będzie tylko zbędnym balastem.

Tra­dy­cyj­ne ple­ca­ki ma­ją ste­la­że w kształ­cie li­te­ry „H”. Obec­nie jed­nak do­stęp­ne są no­wo­cze­sne ty­py, któ­rych kon­struk­cja le­piej od­po­wia­da kształ­tom cia­ła czło­wie­ka. Wy­da­je się to świet­nym po­my­słem, ale na­le­ży pa­mię­tać, że każ­dy ma in­ną bu­do­wę cia­ła. Przed do­ko­na­niem za­ku­pu na­le­ży wy­pró­bo­wać wie­le róż­nych mo­de­li i wy­brać ten, któ­ry na­praw­dę jest wy­god­ny. Więk­szość ple­ca­ków skon­stru­owa­no z my­ślą o bu­do­wie cia­ła męż­czy­zny; ko­bie­ty po­win­ny wy­bie­rać ple­ca­ki za­pro­jek­to­wa­ne spe­cjal­nie dla nich.

Sztuka pakowania plecaka

Naj­waż­niej­sze, aby za­pa­mię­tać, że ple­cak po­wi­nien być jak naj­lżej­szy. Gdy już po­ko­nasz wie­le ki­lo­me­trów i sta­niesz się sil­niej­szy, bę­dziesz mógł do­dać do­dat­ko­we ob­cią­że­nie. War­to jed­nak zda­wać so­bie spra­wę z te­go, że ple­cak, któ­ry ran­kiem wy­da­je się lek­ki, po kil­ku go­dzi­nach mar­szu mo­że oka­zać się o wie­le cięż­szy. Z wy­jąt­kiem pod­sta­wo­we­go ze­sta­wu pierw­szej po­mo­cy (patrz stro­na 201) w ple­ca­ku nie po­win­no zna­leźć się nic, cze­go nie bę­dziesz na­praw­dę po­trze­bo­wał. Z cza­sem na­bie­rzesz od­po­wied­nie­go do­świad­cze­nia i sam bę­dziesz mógł zde­cy­do­wać, co jest ci po­trzeb­ne, a co nie, ale na po­czą­tek mo­żesz kie­ro­wać się po­niż­szą li­stą pod­sta­wo­wych rze­czy:

• śpiwór• namiot• naczynia oraz przybory do gotowania i spożywania posiłków• jedzenie• butelka na wodę pitną• kurtka wodoodporna• aparat fotograficzny• podstawowy zestaw pierwszej pomocy• podpałka i przybory do rozpalania ognia• zapas suchych ubrań• przybory do cięcia i krojenia: siekiery i piły noże,
Trening czyni mistrza

Umie­jęt­ność pa­ko­wa­nia się jest waż­na i moż­na się jej na­uczyć – wcho­dzi to w za­kres pod­sta­wo­we­go szko­le­nia żoł­nie­rzy w ar­miach ca­łe­go świa­ta. Ale ćwi­czyć moż­na – i na­le­ży – tak­że w do­mu. Naj­praw­do­po­dob­niej na każ­dą wy­pra­wę bę­dziesz za­bie­rać nie­co in­ne rze­czy. Przed wy­ru­sze­niem w dro­gę upew­nij się, że wszyst­ko się mie­ści do ple­ca­ka i ma w nim swo­je lo­gicz­ne miej­sce. Gdy już bę­dzie ci się zda­wa­ło, że je­steś go­to­wy, zrób ma­ły test. Spró­buj za­pa­mię­tać umiej­sco­wie­nie po­szcze­gól­nych ele­men­tów wy­po­sa­że­nia i urządź ze współ­to­wa­rzy­szem wy­pra­wy kon­kurs na czas: kto szyb­ciej znaj­dzie wska­za­ny przed­miot. Po­wtórz za­wo­dy – tym ra­zem… po ciem­ku.

Praw­do­po­dob­nie nie ze­chcesz dźwi­gać już ni­cze­go wię­cej, więc zo­staw iPo­da w do­mu i pod­czas wy­pra­wy słu­chaj śpie­wu pta­ków i od­gło­sów na­tu­ry.

Bry­tyj­ska pie­cho­ta mor­ska ma spe­cjal­ne wy­tycz­ne do­ty­czą­ce pa­ko­wa­nia. Wska­zów­ki te są przy­dat­ne bez wzglę­du na to, czy wy­bie­rasz się na ja­kąś mi­sję spe­cjal­ną, czy też nie…

• Ple­cak nie po­wi­nien wa­żyć wię­cej niż jed­na czwar­ta two­jej ma­sy cia­ła. Pa­kuj wy­łącz­nie nie­zbęd­ne rze­czy.• Ple­cak noś moż­li­wie naj­wy­żej. W ten spo­sób nie do­pro­wa­dzisz do za­bu­rze­nia na­tu­ral­ne­go środ­ka cięż­ko­ści i ba­gaż nie bę­dzie ci prze­szka­dzał pod­czas cho­dze­nia.• Za­war­tość ple­ca­ka ukła­daj w ta­ki spo­sób, aby za­pew­nić je­go od­po­wied­nie wy­wa­że­nie. Przed­mio­ty twar­de i o nie­re­gu­lar­nych kształ­tach trzy­maj z da­la od ple­ców.• Na spód ple­ca­ka wkła­daj te przed­mio­ty, któ­rych bę­dziesz po­trze­bo­wać naj­rza­dziej.• Wszyst­ko wkła­daj do­dat­ko­wo do pla­sti­ko­wych to­re­bek – ża­den ple­cak nie za­pew­nia stu­pro­cen­to­wej wo­do­od­por­no­ści.• Rze­czy, któ­re są uży­wa­ne czę­sto, wkła­daj do bocz­nych kie­sze­ni. Dzię­ki te­mu nie bę­dziesz mu­siał bez zbęd­nej po­trze­by roz­pa­ko­wy­wać ple­ca­ka.• Pod­czas krót­kich po­sto­jów nie zdej­muj ple­ca­ka. Wy­ko­rzy­stuj go ja­ko opar­cie dla ple­ców, gdy się kła­dziesz, a gdy sia­dasz, opie­raj go o ska­łę lub kło­dę znaj­du­ją­cą się za two­imi ple­ca­mi.

Namioty i plandeki biwakowe

Ubiór jest two­ją pierw­szą li­nią obro­ny przed wa­run­ka­mi at­mos­fe­rycz­ny­mi za dnia, ale w no­cy przy­da ci się ja­kieś so­lid­niej­sze schro­nie­nie.

Namioty

Na ryn­ku do­stęp­ne są… . . .

(fragment)…

.

.

.

Całość dostępna w wersji pełnej

Rozdział 2

Niezbędne narzędzia

jak używać i konserwować ostre narzędzia, które mogą ocalić ci życie

(fragment)…

.

.

.

Rozdział dostępny w wersji pełnej

Rozdział 3

Sztuka obozowania

zadbaj o własne bezpieczeństwo w terenie

(fragment)…

.

.

.

Rozdział dostępny w wersji pełnej

Rozdział 4

Ognisko

sztuka rozpalania i utrzymywania ognia

(fragment)…

.

.

.

Rozdział dostępny w wersji pełnej

Rozdział 5

Kuchnia obozowa

umiejętność przygotowywania, przechowywania i przyrządzania niezbędnego do życia paliwa

(fragment)…

.

.

.

Rozdział dostępny w wersji pełnej

Rozdział 6

Życie blisko natury

najlepsze zwyczaje i techniki do zastosowania w terenie

(fragment)…

.

.

.

Rozdział dostępny w wersji pełnej

Rozdział 7

Tajniki nawigacji

odnajdywanie drogi w każdym terenie i przy każdej pogodzie

(fragment)…

.

.

.

Rozdział dostępny w wersji pełnej

Rozdział 8

Obserwacja przyrody

jak rozpoznawać, tropić i obserwować zwierzęta

(fragment)…

.

.

.

Rozdział dostępny w wersji pełnej

Rozdział 9

Pierwsza pomoc w warunkach polowych

krótki kurs ratownictwa medycznego

(fragment)…

.

.

.

Rozdział dostępny w wersji pełnej

Rozdział 10

W zdrowym Ciele zdrowy duch

zdrowie, sprawność fizyczna, właściwe odżywianie

(fragment)…

.

.

.

Rozdział dostępny w wersji pełnej

Indeks

(fragment)…

.

.

.

Rozdział dostępny w wersji pełnej

Od au­to­ra:

Ni­niej­sza książ­ka jest w grun­cie rze­czy zbio­rem do­świad­czeń wie­lu mo­ich zna­jo­mych (za­rów­no ich suk­ce­sów, jak i błę­dów!), a tak­że re­zul­ta­tem wie­lu lat spę­dzo­nych prze­ze mnie z da­la od cy­wi­li­za­cji. W szcze­gól­no­ści jed­nak chciał­bym po­dzię­ko­wać mo­je­mu przy­ja­cie­lo­wi An­drew „Wo­ody” Wo­odo­wi.

Przez te wszyst­kie la­ta by­łem z nim na wie­lu wy­pra­wach w in­te­re­su­ją­cych miej­scach. Ra­zem prze­mie­rzy­li­śmy dżun­gle, ba­gna, pu­sty­nie i dzi­kie gó­ry. Wo­ody za­wsze po­tra­fi za­cho­wać dy­stans, gdy jest to ko­niecz­ne, ale jest tak­że wy­lu­zo­wa­ny, za­baw­ny i ma ko­lo­sal­ne do­świad­cze­nie. To praw­dzi­wy eks­pert (choć nie­wąt­pli­wie on sam nie zgo­dził­by się na ta­kie okre­śle­nie!). Od lat ba­da i szko­li swo­je wła­sne umie­jęt­no­ści prze­trwa­nia, od­wie­dza­jąc roz­licz­ne ple­mio­na au­to­chto­nicz­ne na ca­łym świe­cie.

Te po­dró­że uświa­do­mi­ły nam że od in­nych mo­że­my na­uczyć się na­praw­dę wie­le i że dla praw­dzi­we­go „eks­per­ta” pro­ces na­uki ni­g­dy się nie koń­czy. Je­stem zde­ter­mi­no­wa­ny, aby wszyst­kie umie­jęt­no­ści, ja­ki­mi po­słu­gi­wa­li się człon­ko­wie sta­ro­żyt­nych ple­mion i lu­dzie, któ­rzy prze­trwa­li w naj­trud­niej­szych wa­run­kach, oraz po­pu­lar­ne tech­ni­ki skau­tin­gu po­łą­czyć w jed­ną ca­łość, po­zwa­la­ją­cą współ­cze­sne­mu skau­to­wi prze­żyć z da­la od cy­wi­li­za­cji.

Wszyst­kie in­for­ma­cje za­war­te w tej książ­ce ma­ją cha­rak­ter ogól­ny. Nie za­stę­pu­ją peł­nej le­kar­skiej wie­dzy ani fa­cho­we­go do­radz­twa w po­szcze­gól­nych, wy­mie­nio­nych tu dzie­dzi­nach. We­dług wie­dzy au­to­ra, wszyst­kie in­for­ma­cje by­ły pra­wi­dło­we we­dług sta­nu na paź­dzier­nik 2009 r. Au­tor i wy­daw­cy nie po­no­szą ja­kiej­kol­wiek od­po­wie­dzial­no­ści za wy­ni­ki dzia­łań wy­ni­ka­ją­cych bez­po­śred­nio lub po­śred­nio z wy­ko­rzy­sta­nia in­for­ma­cji za­war­tych w tej książ­ce.

Copyright © Bear Grylls 2010, 2011, 2012, 2013, 2014 Translation copyright © Wydawnictwo Pascal 2010, 2011, 2012, 2013, 2014

Tytuł: Szkoła przetrwania

Tytuł oryginalny: Living Wild: The Ultimate Guide to Scouting and Fieldcraft

Autor: Bear Grylls

Tłumaczenie: Marcin Kowalczyk, Wojciech Nowicki

Redakcja: Zespół

Korekta: Małgorzata Pasicka

Skład: Jarosław Jabłoński

Zdjęcia: Discovery, Geoff Kirby/Press Association Images, Raimund Koch, Robin Matthews Dreamstime.com: Galyna Andrushko, Antoinettew, Wessel Cirkel, Cristi180884, Udoudo, Anna Dudko, Tom Ferris, Maksym Gorpenyuk, Anton Gvozdikov, Hansenn, John James Henderson, Joywang225, Lehmanphotos, Torsten Lorenz, Nolte Lourens, Lunamarina, Dmitry Naumov, Christopher Nuzzaco, Manea Raluca Alexandra, Photoboykane, Pklimenko, Sergey Popov, Paul Prescot, Corbis: Anthony Bannister/Gallo Images, Niall Benvie, Jason Burke/Eye Ubiquitous, Clayton, Roger De La Harpe/Gallo Images, Uli Wiesmeier, Bill Gentile, Kennan Harvey/Aurora Open, Christophe Lehenaff/Photononstop, moodboard, Phil Schermeister Reproduced by permission of Ordnance Survey on behalf of HMSO © Crown copyright 2009. All rights reserved. Licence number 100049367 Mike Weston © Crown Copyright/MOD, images from www.photos.mod.uk. Reproduced with the permission of the Controller of Her Majesty’s Stationery Office

Redaktor techniczny: Mariusz Kurkowski

Redaktor prowadzący: Mariusz Dyduch

Redaktor naczelny: Agnieszka Hetnał

Wydawnictwo Pascal sp. z o.o.

ul. Zapora 25

43-382 Bielsko-Biała

www.pascal.pl

Bielsko-Biała 2014

ISBN 978-83-7642-377-7

eBook maîtrisé par