Święty Jacek - pierwszy Ślązak w chwale błogosławionych - Ks. Władysław Staich - ebook

Święty Jacek - pierwszy Ślązak w chwale błogosławionych ebook

Władysław Staich

0,0
4,50 zł

lub
Opis

Śląsk w dawnych wiekach, Śląsk „święty”, jak pierwszy spośród dzielnic polskich wszedł w orbitę wpływów nauki Chrystusowej, tak też pierwszy zaczął promieniować duchem Bożym. Z ziemi śląskiej wyrósł szereg wielkich postaci, szermierzy prawdy Chrystusowej — św. Jacek, wielki apostoł i cudotwórca rozpoczyna ten szereg — warto ich poznać, ukochać i naśladować. Za mało znamy jeszcze tę nową krainę, Śląsk „święty”, który trzeba dopiero odkrywać, w należyte światło postawić. Ukochać zaś będzie nie trudno, bo to nasze i swojskie, a przy tym święte i wielkie, bo każdy z owych bojowników Bożych, choć w odmienny sposób, kształtował siebie i innych na wzór Boży — apostołował, szerzył Królestwo Boże w duszach.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 45




 

Ks. Władysław Staich

 

Święty Jacek

PIERWSZY ŚLĄZAK

W CHWALE BŁOGOSŁAWIONYCH

 

 

Armoryka

Sandomierz

 

Projekt okładki: Juliusz Susak

 

Tekst wg edycji:

Władysław Staich

Św. Jacek

Pierwszy Ślązak w chwale błogosławionych

Katowice 1934

Zachowano oryginalną pisownię.

 

V. J 199/34

 NIL OBSTAT

 (—) Ks. Msgr. Maśliński

 censor ex offo

 

 IMPRIMATUR

 (—) Ks. Kasperlik

 Wikariusz Generalny

 

Katowice, 18. IV. 1934 r.

 

© Wydawnictwo Armoryka

 

Wydawnictwo Armoryka

ul. Krucza 16

27-600 Sandomierz

http://www.armoryka.pl/

 

ISBN 978-83-7950-995-9

 

 

Od wydawnictwa

 

Mamy wprawdzie wielu katolików praktykujących, katolików przekonanych wewnętrznie o wzniosłości zasad Kościoła katolickiego, lecz większość z pośród nich katolicyzm swój ogranicza do własnej swej duszy, boi się wystąpić z nim publicznie, brak im odwagi apostolskiej, za mało w nich Ducha, który apostołów Chrystusowych i pierwszych chrześcijan wiódł do czynu. Gnuśność katolicka i obojętność na to, co dzieje się obok nas, winna ustąpić odwadze płynącej z wielkiej miłości Bożej. Z umiłowania Bożego bowiem rodzi się zapał apostolski, duch ofiarny i gotowość do walki dla umiłowanej sprawy.

Gdzie szukać wzorów apostolstwa Bożego?

Śląsk w dawnych wiekach, Śląsk „święty”, jak pierwszy z pośród dzielnic polskich wszedł w orbitę wpływów nauki Chrystusowej, tak też pierwszy zaczął promieniować duchem Bożym. Z ziemi śląskiej wyrósł szereg wielkich postaci, szermierzy prawdy Chrystusowej — św. Jacek, wielki apostoł i cudotwórca rozpoczyna ten szereg — warto ich poznać, ukochać i naśladować. Za mało znamy jeszcze tę nową krainę, Śląsk „święty”, który trzeba dopiero odkrywać, w należyte światło postawić. Ukochać zaś będzie nie trudno, bo to nasze i swojskie, a przytem święte i wielkie, bo każdy z owych bojowników Bożych, choć w odmienny sposób, kształtował siebie i innych na wzór Boży, — apostołował, szerzył Królestwo Boże w duszach.

 

Ks. Siemienik.

 

Śląsk święty

 

Ziemia dawnych Ślęzan, zamieszkujących górne i dolne porzecze Odry, bywa nazywaną „Śląskiem świętym”. Jestto nazwa zupełnie słuszna. Żadna bowiem z dziedzin pierwotnej Polski nie piastowała na łonie swojem tylu Świętych, ilu piastowała ziemia śląska.

Na śląskiej ziemi „świętość” krzewiła się od czasów najdawniejszych. Początków urostu świętości należy tutaj szukać jeszcze niemal w drugiej połowie IX wieku, czyli wtedy, kiedy cała Polska, razem ze swoimi władykami, osiadłymi w Kruświcy, była jeszcze długo pogańską. Wiadomo bowiem, że ziemia Ślęzan, jakoteż ziemia Wiślan, podbite ongiś przez książąt wielkomorawskich, należały do krajów, w których apostołował św. Metody, zwany tutaj Strachotą, i że Ślęzanie, oraz Wiślanie byli ochrzczeni z poręki tego świętego apostoła Słowian jeszcze około r. 880. Już wtedy zatem nawiedziła ziemię śląską łaska Boża, która jest matką świętości.

Właściwa atoli świętość, w postaci ludzi, uświęconych łaską, oraz jaśniejących bohaterską cnotą, zjawia się na ziemi śląskiej w ośmdziesiąt kilka lat później. Wówczas bowiem przeciąga przez śląską dziedzinę „chrzestna macierz” Polski, bogobojna księżna Dubrawka, przyszła małżonka Mieszka I, której potomność przyznała chlubne miano „świątobliwej”. W trzy lata później ciągnie tędy pierwszy przedstawiciel apostołującej Polski, idący „szukać Chrystusa w śmierci” pośród pogańskich Prusów, a mianowicie św. Wojciech, którego pamięć związano z powstaniem kościołów w Cieszynie, Bytomiu, oraz Opolu. Rychło potem podąża za nim jego serdeczny przyjaciel, równie „Chrystusa w śmierci szukujący” i ginący w imię apostołującej Polski, św. Bruno Saksończyk.

Niemal bezpośrednio za nimi ściągają na ziemię śląską dwaj małopolscy pustelnicy, św. Jędrzej, zwany Wszeradem, i św. Benedykt, którzy przenosząc się z miejsca na miejsce dolinami Dunajca, Popradu, Wagu i Odry, osiadają czasowo nad rzeczką Olawą, kędy potomność uczciła ich pamięć wzniesieniem kapliczki, zburzonej przez husytów r. 1448. Niewątpliwie nawiedzał ziemię śląską także św. Stanisław, biskup krakowski, którego owczarnia obejmowała okręgi cieszyński i bytomski. W samem sercu Śląska, nad rzeką Ślęzą, około góry zwanej ongiś Śląską, a później Sobótka, miał rodowe dziedzictwo mąż wielkiej świątobliwości, który zbudował i wyposażył siedmdziesiąt siedm kościołów, Piotr Włastowicz, zwany także Duninem, a przez ludność śląską mianem „błogosławionego” uczczony.

Najdostojniejszy jednak zastęp Świętych zjawia się na śląskiej ziemi w wieku XIII. Wtedy bowiem jaśnieje pełnią cnót zrazu na książęcym stolcu we Wrocławiu, a później w zaciszu klasztoru Cystersek w Trzebnicy św. Jadwiga, małżonka bogobojnego księcia Henryka Brodatego i matka bohaterskiego syna, również Henryka, który za Wiarę i Ojczyznę żywot położył. Obok świętej świekry celuje równie wielką doskonałością jej bogobojna synowa, wdowa po poległym Henryku, księżniczka Anna, siostra trzeciego zakonu franciszkańskiego, także za świętą uważana. Współcześnie ze świętemi księżniczkami działa na Śląsku wielce świątobliwy i za „błogosławionego” uważany, a węzłami krwi ze śląskimi Odrowążami związany, krakowski biskup Iwo, czcigodny stryjec i wychowawca największego Świętego Ślązaka, św. Jacka Odrowąża. Wychowany w szkole wysokiej bogobojności stryja św. Jacek, wielki chorąży apostołującej Polski, żarem swojej świętości porywa za sobą cały szereg osób, a mianowicie: stryjeczną siostrę bł. Bronisławę Odrowążównę, równiez rodowitą Ślązaczkę, okrywającą chwałą swego ubłogosławienia zgromadzenie krakowskich Norbertanek, — następnie swego towarzysza zakonnego, bł. Czesława, długoletniego apostoła Śląska i cudownego obrońcą Wrocławia, — dalej, także swego towarzysza, nazywanego „błogosławionym”, Henryka Morawczyka, słynącego świętością w Opolu, — oraz bliskiego krewniaka, pasterza krakowskiej owczarni, ze Śląskiem związanego węzłami krwi i pasterzowania, biskupa Prędotę Odrowąża, głośnego pośmiertnemi cudy, dla których nazwano go „błogosławionym”.

Wyniesiona