Survival w mieście. Realne sekrety przetrwania - Selco Begovic - ebook

Survival w mieście. Realne sekrety przetrwania ebook

Selco Begovic

4,7
32,90 zł

lub
  • Wydawca: PF
  • Kategoria: Poradniki
  • Język: polski
  • Rok wydania: 2020
Opis

Brutalna prawda o przemocy, śmierci i cierpieniu, którą musisz znać, by przetrwać w mieście. Prawdziwe przetrwanie (survival) nie jest romantyczne ani idealistyczne. Jest przepełnione przemocą, brudne i niesprawiedliwe. W mieście niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku. Pozwól, żeby Selco zabrał Cię w ten świat. To swoistego rodzaju poradnik, który każe inaczej spojrzeć na każdy aspekt przygotowań i walki o przeżycie. Poznanie zasad z książki ratuje życie i zdrowie dużo skuteczniej niż wymyślne techniki survivalowe.

Książka (ebook), którą należy przeczytać, nawet jeśli nie jesteś preppersem czy survivalowcem. Jej autor nie boi się poruszać trudnych i kontrowersyjnych tematów, które zna z własnych przeżyć. Przy okazji obala wiele mitów survivalowych, daje też czytelnikowi konkretne, praktyczne wskazówki.


Tagi: jak przetrwać w mieście, survival miejski, prepping, preppersi, konflikt, BOB, BOL, szaber, walka nożem, zasady przetrwania, broń palna, psychologia, PTSD, plecak ucieczkowy-ewakucyjny

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 161

Oceny
4,7 (6 ocen)
4
2
0
0
0

Popularność




Przedmowa do wydania polskiego

Polskiemu czytelnikowi oddaję tekst, który starałem się tłumaczyć, jakbym nadal siedział obok Selco i tłumaczył go na bieżąco. Nie ukrywam, ma on swój charakterystyczny styl, który starałem się zachować.

Autor książki w tytule oraz w treści wielokrotnie używa akronimu SHTF – Shit hit the fan (ang.) – co w dosłownym tłumaczeniu oznacza: (kiedy)„gówno wpada w wentylator”. Sformułowanie istnieje w środowisku survivalowców i preppersów w świecie anglosaskim i oznacza sytuację kompletnego chaosu, w której mówiąc dosadnie, wszystko się zesr***. W tej książce zachowałem angielski akronim SHTF, ponieważ bardzo trudno oddać znaczenie kryjących się za nim słów. Zupełnie inaczej brzmi „Koniec”, „Czasy ostateczne”, „Kryzys”, czy nawet „Zagłada” (przyp. tłum.).

Miałem przyjemność poznać Selco w 2015 roku na kursie przetrwania w mieście w chorwackim Zadarze. Już wtedy zaskoczyło mnie to, jak zwyczajnym, cichym i spokojnym człowiekiem się wydawał. Jego spokojne przekazywanie wiedzy i doświadczeń, w doskonały sposób uzupełniane było nauką dwóch pozostałych instruktorów – Toby’ego (Tread Lightly Survival) i Gorana (wojskowego i przyjaciela Selco). Czasami wręcz wydawało się, że Selco nie chciał się narzucać kursantom ze swoim zdaniem. Proponował, słuchał, próbował tłumaczyć.

Już pierwszej nocy okazało się, że instruktorzy z Selco na czele, zaczęli prowadzić z nami swoistą grę, podając kolejne zadania i utrudnienia. Ostatniej nocy, gdy za zadanie mieliśmy uzyskać niezbędne do wykonania scenariusza informacje, totalnie wyprowadzili mnie w pole i napędzili stracha. Udało im się sprawić, że mój strach wykroczył poza przewidywalne. Przez długie sekundy prawdziwie bałem się o swoje życie. Przestałem dostrzegać różnicę, co jest grą, a co przerażającą mnie wtedy (odgrywaną przez instruktorów) rzeczywistością. Preludium do SHTF?

Dwa lata później miałem zaszczyt powrócić do Zadaru jako młodszy instruktor. Z jeszcze większą uwagą słuchałem pokornych nauk Selco. Znów to samo. Spokojnie, bez narzucania się. Uczył każdego z nas tego, co sam przeżył. Wraz z Tobym kreował tak rzeczywistość kursu, by pozwolić kursantom na przekroczenie ich granic. Podobnie jak na moim kursie – na tym także ktoś zrezygnował.

Nie to było ( i jest) celem instruktorów. Ale zgodnie z łacińskim przysłowiem Sapienti sat – „Mądremu wystarczy” – każdy z nas mógł wyciągnąć z tego lekcję dla siebie. A był to „tylko” kurs. Tylko opuszczona, zrujnowana baza wojskowa, pełna szczurów, zimnego betonu, ciemności, pustki i ludzi, którzy po nocy z niewiadomych przyczyn kręcili się po terenie.

Selco przeżył prawdziwe SHTF. Z dnia na dzień rzeczywistość jego i jego bliskich zmieniła się z normalnej w chaos, wojnę, śmierć, choroby, przemoc i cierpienie. Bez wiedzy, kiedy ten koszmar się skończy, czy nadziei na poprawę. Selco dostosował się do nowych warunków i zapłacił za to ogromną cenę.

Pomysł przekazania polskiemu czytelnikowi porad Selco pojawił się już na pierwszym kursie. Później, gdy Rosja anektowała Krym i trwały walki z Ukrainą, ta potrzeba stała się we mnie jeszcze silniejsza. Ale mimo tamtych wydarzeń wojennych, niby tuż obok, nie czuliśmy w Polsce, czym jest lub czym może być SHTF. I traf chciał, że moje tłumaczenie zbiegło się z pandemią koronawirusa. A jeden z fragmentów książki dokładnie opisuje taki scenariusz. W wiadomościach pokazują szpital, mówią o jakiejś chorobie… A Ty siedzisz wygodnie przed ekranem i na początku odrzucasz od siebie wizję złego obrotu wydarzeń. One jednak następują. I tym razem wszyscy znaleźliśmy się w samym środku czegoś nieznanego. Kolejki do sklepów, kolejki przy bankomatach, wyjazdy z miast na wieś… zgodnie z definicją – SHTF – coś, co zaskakuje, coś, na co nie ma recepty i panuje chaos.

Dla nas, Polaków, ostatnim SHTF wydaje się być II wojna światowa. Być może dla wielu z nas coś bardzo odległego. Wielu z nas już przestało o niej myśleć. Ja jednak pamiętam, mimo iż jej nie przeżyłem. Moja świętej pamięci Babcia (choć nie tylko ona, bo i pradziadek, ale Babcię miałem szczęście znać) przeżyła wojnę i powstanie warszawskie. Była prawdziwie kimś, kogo dziś Selco nazwałby „preppersem” – osobą, która była przygotowana na SHTF. (…)

Nauki Selco nie są (zarówno na kursach, w książce czy w naszych prywatnych rozmowach) naukami wprost. Jego teksty nie są typowymi poradami z przewodników przetrwania. Survival Selco to stuprocentowe życie. Nie chodzi o techniki, a o zasady. ZASADY ponad techniki. Umiejętności, wiedza i PSYCHIKA ponad sprzęt i zapasy w piwnicy.

(…) Fragment – ciąg dalszy w pełnej wersji ebooka.

Wstęp

Survival i prepering to coś więcej niż to, co możesz zobaczyć w telewizyjnych programach rozrywkowych – tłum ludzi ubranych w kamuflażu składujących tonę jedzenia i amunicji, marzących o podziemnych bunkrach i strzelający po lasach do butelek po piwie.

To znacznie więcej niż gadanie o końcu świata następującego po apokaliptycznym zdarzeniu. To sytuacja w życiu, kiedy nie masz zapasu jedzenia, amunicji lub wody (może już wszystko zużyłeś). Kiedy nie mając już prawie nic będziesz musiał nawet wymieniać swoje ubrania i buty za lekarstwa, czy nawet jedzenie. Chodzi o codzienną egzystencję w innej rzeczywistości. Ponieważ najprawdopodobniej świat będzie nadal istniał, ale my, na danym obszarze, będziemy zmuszeni żyć w nim w zupełnie innych okolicznościach.

Jak przetrwać w świecie, w którym wszystko będzie działo się ze wzmożoną przemocą, ograniczoną ilością zasobów, na niskim poziomie bezpieczeństwa i bez jakiejkolwiek pewności? Wiele zależy od tego, jak się do tego dostosujesz i jak będziesz nadal funkcjonował jako jednostka ludzka, ale i wewnętrznych sił.

Przetrwanie (survival) powinno być takie samo (w swej istocie i zasadach) bez względu na to, gdzie mieszkasz, w USA, Polsce czy na Bałkanach, wszystko inne to tylko marketing i tymczasowe nazwy różnych produktów.

Selco Begovic

(…) Fragment – ciąg dalszy w pełnej wersji ebooka.