Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie Kategoria: Humanistyka Język: polski Rok wydania: 2014

Starożytny Rzym. Od Romulusa do Justyniana ebook

Thomas R. Martin

3 (8)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Przeczytaj fragment w darmowej aplikacji Legimi na:

Liczba stron: 339 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Starożytny Rzym. Od Romulusa do Justyniana - Thomas R. Martin

Niezwykła i dramatyczna historia o tym, jak mała, słaba osada stała się potęgą rządzącą światem śródziemnomorskim.

Autor w barwny i bardzo przy­stępny sposób opisuje okres od założenia Rzymu w VIII wieku przed naszą erą, po kres rządów Justyniana w VI wieku naszej ery. Oferuje czytelnikowi odmienny punkt widze­nia na Rzymian i cywilizację, którą stworzyli. Skupia się na kluczowych dla Rzymian wartościach społecznych i moralnych i przez nie, jak przez soczewkę, przybliża nam starożytną wizję świata. W książce historia polityczna i mili­tarna przeplata się z opowieściami o życiu codziennym, religii i kulturze starożytnych Rzymian.

Starożytny Rzym. Od Romulusa do Justyniana to jedyna na polskim rynku książka oferująca tak kompleksowe spojrzenie na cywilizację, która wpłynęła na bieg dziejów.

Opinie o ebooku Starożytny Rzym. Od Romulusa do Justyniana - Thomas R. Martin

Cytaty z ebooka Starożytny Rzym. Od Romulusa do Justyniana - Thomas R. Martin

Rzymianie definiowali relację patron-klient jako rodzaj przyjaźni ( amicitia ), jednak z jasno nakreślonymi rolami wyznaczonymi dla każdej ze stron. Dobry patron okazywał szacunek, witając klienta jako „mojego przyjaciela”, a nie „mojego klienta”. Klient zaś okazywał szacunek patronowi, zwracając się do niego „mój patronie”. Pomimo tej aury przyjaźni relacja patron-klient
Chociaż juryści często zdobywali swoją wiedzę o prawie dzięki służbie na stanowiskach w rzymskim rządzie, to praktykowali jako prywatni obywatele, a nie urzędnicy. Bez wynagrodzenia doradzali innym obywatelom i urzędnikom w kwestiach prawnych, w umiejętności sporządzania pism dotyczących skarg i transakcji, a także w wywalczeniu odpowiednich wyroków w sprawach. Zależność od jurystów w czasach republiki była kluczową cechą rzymskiego systemu sprawiedliwości, która przetrwała również w czasach cesarstwa.
Jedność rzymskiego świata została zniszczona przez skomplikowany konglomerat czynników, poczynając od katastroficznych strat w ludziach i majątku w czasie kryzysu, który uderzył silniej w zachodnią niż wschodnią część cesarstwa. IV wiek przyniósł nowe obciążenia dla rządu centralnego w formie migracji ludów germańskich uciekających przed Hunami. Ludy te były zbyt liczne i zbyt agresywne, by dało się je wchłonąć bez kłopotów, utworzyły więc królestwa, które zastąpiły rząd imperialny w zachodniej części cesarstwa. Zmiana ta doprowadziła do transformacji nie tylko polityki, społeczeństwa i ekonomii zachodniej Europy, lecz także samych plemion germańskich, gdyż musiały one wypracować znacznie silniejsze poczucie etnicznej tożsamości, by zapanować nad podbitymi terytoriami. Kryzys ekonomiczny, który towarzyszył tym transformacjom, dobił i tak już słabe poczucie publicznej odpowiedzialności elit, które było jednym z fundamentów rzymskiej imperialnej stabilności. Niewyobrażalnie bogaci arystokraci zamknęli się w swoich autarkicznych posiadłościach ziemskich, odrzucili sprawowanie urzędów i przestali gwarantować dochody z podatków dla rządu centralnego. Wschodnia część imperium radziła sobie lepiej pod względem ekonomicznym i uniknęła większości
Unikalna i innowacyjna polityka Rzymu, polegająca na integracji obcych w celu zwiększenia liczby obywateli, a przez to i wzmocnienia państwa, była kluczowa dla przemiany biednego miasta w najpotężniejszy kraj na świecie. Polityka ta była dla Rzymu czymś tak fundamentalnym, że nawet niewolnicy mieli szansę na awans społeczny.
Nawet pomimo tego, że jej mąż i ojciec błagali ją, by nie winiła siebie za zbrodnię innego, to Lukrecja po tym, jak wydała gwałciciela i wezwała swoich męskich krewnych, by ją pomścili, popełniła samobójstwo. Stała się sławna jako ideał Rzymianki: cnotliwej, odważnej i gotowej umrzeć zamiast znosić nawet cień podejrzenia o niemoralne zachowanie
Strategia, która stanowiła podstawę długoterminowej ekspansji Rzymu, zakładała dwie możliwości: uczynić obcych Rzymianami lub współpracować z nimi dla wspólnej obrony. Włączenie obcych do grona obywateli, by dzięki temu stać się potężniejszym i bogatszym państwem, było niezbędne dla społeczności takiej jak Rzym, która na scenę wkroczyła jako społeczność słaba i mała. Była to także niezwykła innowacja w świecie starożytnym. Ani Grecy,
prośbie Romulusa w kwestii sojuszu i zawierania małżeństw. Rzymski król, desperacko poszukujący jakiegoś rozwiązania, wpadł na ryzykowny pomysł, by porwać kobiety potrzebne jego wspólnocie i w ten sposób wreszcie zapewnić jej spokojną przyszłość. Zaprosił pobliskich Sabinów na religijne święto do Rzymu. W odpowiednim momencie Rzymianie porwali niezamężne Sabinki. Nieprzygotowani na taki atak Sabinowie musieli wycofać się do domu. Rzymianie natychmiast poślubili porwane kobiety i uczynili je obywatelkami Rzymu. Kiedy potężny kontratak Sabinów na Rzym doprowadził do krwawej bitwy, w której wielu Rzymian i Sabinów zostało rannych lub zabitych, Sabinki nagle weszły między dwie walczące strony, zmuszając je do przerwania bitwy. Kobiety zaczęły wtedy błagać swoich rzymskich mężów i sabińskich ojców i braci, by albo natychmiast przestali walczyć i zawarli pokój, albo by zabili tu, na miejscu,