Starożytna Grecja. Od prehistorii do czasów hellenistycznych - Thomas R. Martin - ebook
Opis

W tej fascynującej opowieści o starożytnej Grecji Thomas R. Martin ponownie tchnął życie w tę antyczną cywilizację. W barwny sposób opisuje jej dzieje, zaczynając od początków w epoce kamiennej, poprzez czasy wojen perskich i imperium ateńskiego, aż po podboje Aleksandra Wielkiego. Skupiając się na rozwoju greckiego państwa-miasta oraz kulturze Aten i Sparty w ich Złotym Wieku, autor umiejętnie łączy historię polityczno-militarną, przemiany społeczne i kulturowe, dzięki czemu tworzy panoramę świata Hellenów. Książka zawiera solidną dawkę wiedzy na temat starożytnych Greków, wzbogaconą ciekawymi fotografiami i mapami.

Starożytna Grecja. Od prehistorii do czasów hellenistycznych to książka dla wszystkich, którzy chcą się dowiedzieć jak i dlaczego starożytni Grecy stali się protoplastami cywilizacji europejskiej.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 430

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


 

 

 

 

Podziękowania

 

Chcę przede wszystkim wyrazić swoje uszanowanie dla cierpliwości, wsparcia i pomocy udzielanej mi wielokrotnie przez Jennifer Banks (starszą redaktor Yale University Press); jej wkład w tę pracę jest niemożliwy do przecenienia. Piyali Bhattacharya i Heather Gold (młodsi redaktorzy) dowiedli swej skrupulatności w pracach nad książką, podobnie jak Suzie Tibor, która odszukała nowe ilustracje zamieszczone w niniejszym wydaniu. Kate Davis (redaktor językowa) zasłużyła na gorące podziękowania za szybkie i wnikliwe uwagi wzbogacające tekst, podobnie jak Margaret Otzel (starsza redaktor Yale University Press), której niezawodna pomoc i zachęta pomogły zmienić brudnopis w książkę. Życzliwe uwagi krytyczne i wnikliwe analizy anonimowych recenzentów ogromnie ubogaciły cały tekst. Moja żona, także filohellenka, Ivy Suiyuen Sun, wspierała mnie od samego początku, gdy czterdzieści lat temu rozpoczęliśmy wspólne życie małżeńskie i nasze zainteresowanie Helladą w czasie pierwszego pobytu w Grecji.

 

 

Nota o cytatach, źródłach i datach

Określenie „źródła historyczne” używane w tej książce (i w studiach nad starożytnością) odnosi się do tekstów starożytnych – literackich, dokumentowych, epigraficznych czy numizmatycznych. By pomóc czytelnikom odnaleźć fragmenty cytowane na kartach niniejszej książki, cytaty – gdy tylko możliwe – zostaną podane zgodnie ze standardowym systemem referencyjnym, stosowanym powszechnie we współczesnych edycjach naukowych oraz w większości (choć nie wszystkich) nowożytnych przekładów. Przykładowo zapis: „Pauzaniasz, Wędrówki po Helladzie, IV 2,3” odnosić się będzie do księgi 4, rozdziału 2, ustępu 3 wskazanej pracy Pauzaniasza. W ten sposób czytelnik będzie mógł odnaleźć odpowiedni fragment w każdym nowoczesnym wydaniu oryginalnym lub przekładzie, w którym zastosowano ten układ tekstu.

„Źródłami pierwotnymi” są wszelkie późniejsze badania tych źródeł oraz opisywanych w nich historii. Umieszczone w tekście cytaty z tych prac zawierają nazwisko autora lub skrócony tytuł, z numerami odpowiednich stron lub – w przypadku obiektów skatalogowanych, takich jak inskrypcje czy monety – sygnaturę danego obiektu.

Wszelkie daty pozbawione określenia p.n.e. lub n.e. uznaje się za odnoszące się do czasów przed naszą erą. Podane w nawiasach po imieniu osoby oznaczają daty, odpowiednio, urodzin i śmierci, o ile nie poprzedza ich skrót „pan.”, co oznacza daty panowania władców.

 

 

Wykaz skrótów

CAF Theodorus Kock, Comicorum Atticorum Fragmenta, Leipzig: Treubner 1880-1888, repr. Utrecht: HES 1976.

D.-K. Hermann Diels, Die Fragmente der Vorsokratiker, hrsg. von Walther Kranz, wyd. 11, Zurich: Weidmann 1964.

FgrH Felix Jacoby, Die Fragmente der greichischen Historiker, Leiden: Brill 1954-1964.

GHI Russel Meiggs, David Lewis (red.), A Selection of Greek Historical Inscriptions to the End of the Fifth Century B.C., Oxford: Clarendon Press 1988.

IG Inscriptiones Graecae, vol. 4, wyd. 2, Berlin: De Gruyter 1929-, vol. 1, wyd. 3, Berlin: De Gruyter 1981.

OGIS Wilhelm Dittenberger, Orientis Graeci Inscriptiones Selectae, Leipzig: S. Hirzel 1903-1905, repr. Hildesheim: Olms 1970.

 

 

Wstęp

Pierwsze wydanie tej książki ukazało się w roku 1996, stanowiąc pomoc naukową i uzupełnienie dla Projektu Perseus. Wówczas, przed rewolucją internetową, projekt Perseus wydawany był na płytach CD-ROM, jedynym dostępnym medium pozwalającym na połączenie narracji, ilustracji oraz tekstów źródłowych w wersji tłumaczonej oraz oryginalnej. Wydanie to już od ponad dekady dostępne jest w sieci w ramach Biblioteki Cyfrowej Perseus (www.perseus.tufts.edu/hopper/) pod tytułem An Overview of Classical Greek History from Mycenae to Alexander (www.perseus.tufts.edu/hopper/text?doc=Perseus:text:1999.04.0009). Według możliwie dokładnych szacunków zostało ono wyświetlone ponad milion razy przez użytkowników z całego świata. Liczba ta napełnia mnie radością, ponieważ okazuje się, że historia starożytnej Grecji wciąż fascynuje tak liczne grono, w tym mnie.

Z wielu powodów wspomniane wydanie sieciowe nie było z biegiem lat poprawiane. Wydanie tradycyjne uzupełniano dwukrotnie (choć bez zmiany ram tematycznych ani układu treści). Nie można już nazwać go uzupełnieniem do projektu Perseus. Książka inspirowana jest jednak tym samym pragnieniem popularyzowania wiedzy, które na każdym etapie przepajało wszystkie osoby pracujące przy tym przełomowym projekcie. Z tego powodu (i z wielu innych) społeczność osób interesujących się starożytną Grecją oraz bibliotekami cyfrowymi wiele zawdzięcza Gregory’emu Crane’owi, profesorowi historii starożytnej na uniwersytecie Tufts oraz Uniwersytecie Lipskim. Jest on znakomitym naukowcem, przyjacielem oraz – na dobre i złe – fanem drużyny Red Sox.

 

 

Początki historii starożytnej Grecji

1

 

 

„Jak to w Helladzie, prawie wszystko jest sporne” – tak oto Pauzaniasz, piszący w II w. n.e. autor sławnego przewodnika po wielu miejscach w Grecji, podsumował fascynujące wyzwanie, jakie stanowi badanie historii starożytnej Grecji (Wędrówki po Helladzie, IV 2,3). Tematyka ta budziła wówczas spory, ponieważ Pauzaniasz, Grek, żył i pisał w Imperium Rzymskim, w którym Grecy podlegali władzy cesarza w Rzymie i nie cieszyli się już niepodległością, którą niegdyś tak bardzo się szczycili i której bronili z taką zaciekłością. Jednym z tematów sporów były przyczyny utraty przez Greków niepodległości oraz pogodzenie się z życiem w roli potomków o wiele sławniejszych przodków. Dzisiaj badania nad historią starożytnej Grecji wciąż wiążą się ze sporami co do ocen osiągnięć i niepowodzeń, tak licznych w tych dramatycznych czasach. Z jednej strony osiągnięcia Greków w dziedzinie innowacyjnej organizacji politycznej, demokracji, dziejopisarstwa, literatury, dramatu, filozofii, sztuki i architektury w pełni zasługują na użyte przez piszącego w V w. p.n.e. Herodota określenie, wyjaśniające przyczyny umieszczenia ich w jego przełomowym dziele: były to „cuda”. Z drugiej strony jednak wady starożytnych Greków, w tym utrzymywanie niewolnictwa, wykluczenie kobiet z życia politycznego oraz brak umiejętności zjednoczenia się dla zachowania niepodległości wydają się równie uderzające i budzą poważny niepokój. Ja sam po niemal czterdziestu latach pracy jako badacz, nauczyciel i autor prac o starożytnej Grecji, nadal uważam ten temat w całej jego różnorodności za fascynujący – i często budzący zakłopotanie – ze względu na respekt, jaki budzi. Respekt, w języku angielskim awe, wywodzi się od starogreckiego rzeczownika achos oznaczającego „ból psychiczny lub fizyczny”. Może zatem mieć dwa przeciwstawne znaczenia: „zadziwienie i akceptację” oraz „lęk i odrzucenie”. Obie te reakcje towarzyszą mi w rozważaniach na temat starożytnej Grecji oraz sporów, jakie wciąż prowokuje jej historia.

Starożytna Grecja to temat ogromny. Niniejsze omówienie, pomyślane jako zwięzłe wprowadzenie do zagadnienia, z konieczności skraca lub nawet pomija tematy, które inni podkreślają. Gdy tylko to możliwe, starałem się sygnalizować czytelnikom miejsca, w których przedstawienie czy interpretacja wydarzeń i osób budzi interesujące dysputy. Nie sposób jednak poświęcić im całej należnej uwagi bez szkody dla wymogu zwięzłości. Mam zatem nadzieję, że czytelnik zostanie zainspirowany lub przynajmniej sprowokowany do samodzielnego zbadania tych zagadnień, poczynając od starożytnych tekstów. Z tego powodu źródła te będą od czasu do czasu cytowane, by czytelnik mógł posmakować wiedzy i radości, jakie może dać ich wnikliwe studiowanie. W bibliografii zamieszczono wyczerpującą listę przekładów tych źródeł, jak również współczesnych prac historycznych, w których zawarto szersze opisy, a niekiedy i odmienne interpretacje ważnych zagadnień, zwłaszcza tych, które pozostają sporne.

Ramy czasowe niniejszego opracowania obejmują okres od prehistorii (nazywany tak, ponieważ nie zachowały się dla niego żadne źródła pisane) po epokę hellenistyczną (współczesna nazwa okresu po śmierci Aleksandra Wielkiego w roku 323 p.n.e.). Geograficzne ramy sięgają, na ile to możliwe w książce z założenia bardzo krótkiej, do miejsc położonych w basenie Morza Śródziemnego, gdzie mieszkali Grecy. Większość opisu obejmuje okresy archaiczny i klasyczny (współczesna nazwa dla lat odpowiednio 750-500 oraz 500-323 p.n.e.) oraz osiedla na terenie kontynentalnej Grecji, zwłaszcza Aten. Taki zakres obejmuje zatem tradycyjny zestaw wydarzeń, osobistości, tekstów, dzieł sztuki oraz budowli starożytnej Grecji, odzwierciedla też jednak prosty fakt, że zachowane do naszych czasów starożytne źródła dla tych czterech wieków są bardziej obfite i były badane dokładniej niż źródła dla wcześniejszego i późniejszego okresu w dziejach Grecji, choć lukę tę wypełniają nowe odkrycia i świeże badania naukowe. Wreszcie fakt, że książka ta skupia się przede wszystkim na okresie klasycznym, stanowi odzwierciedlenie mojego zainteresowania budzącymi respekt (tak w sensie pozytywnym, jak i negatywnym) dokonaniami i przemyśleniami Greków z tych kilku stuleci.

Względnie słabo zaludniona, z ograniczoną powierzchnią płaskiej i żyznej ziemi uprawnej oraz rozbita politycznie starożytna Grecja chętnie przejmowała i dostosowywała do swych potrzeb liczne idee i zdobycze techniki od ludniejszych, bogatszych i mniej podzielonych wewnętrznie sąsiadów na Bliskim Wschodzie (południowo-zachodnim krańcu Azji u wschodnich wybrzeży Morza Śródziemnego). Opierając się na obcych inspiracjach, Grecy tworzyli własne idee i praktyki, z których część nadal – po tysiącach lat – wpływa na nasze życie. Prawdą jest też, że starożytni Grecy, tak jak i inne ludy antyczne, żywili wierzenia i robili rzeczy budzące dzisiaj „respekt” w takim sensie, że były odrażające moralnie. Pod tym względem zgadzam się zatem z tymi, którzy uważają przeszłość za wyobrażony „obcy kraj”, zaludniony głównie przez ludzi wyznających wartości moralne zadziwiająco „inne” od tych, które współcześnie wyznaje – lub deklaruje, że wyznaje – większość ludzi. Sądzę też, że osoby idealizujące współczesność przyjmują niekiedy postawę moralnej wyższości w swoich osądach wobec starożytności, dość niesłusznie, biorąc pod uwagę nie tak odległe wydarzenia współczesne. Niemniej jednak pisanie historii nieodmiennie wiąże się z wydawaniem osądów, choćby przez decyzję o uwzględnieniu lub pominięciu jakichś wątków. Mam nadzieję, że mój sceptycyzm wobec stwierdzenia, że współczesność jest o wiele „lepsza” od przeszłości, nie wyda się niekonsekwentny czy fałszywy, gdy od czasu do czasu podzielę się własną oceną opisywanych wydarzeń. Sądy te wydane zostały z głęboką pokorą i świadomością wysokiego prawdopodobieństwa, że są one błędne. Te właśnie uczucia, poza respektem, wciąż wzbudza we mnie studiowanie historii starożytnej.

Te z osiągnięć greckich, które wydają mi się najbardziej godne podziwu, jak również niepowodzenia moim zdaniem najsmutniejsze, następowały w okresie począwszy od VIII w. p.n.e., gdy Grecja stopniowo wydobywała się z wieków ciemnych swej historii – czyli okresu ruiny gospodarczej, spadku liczby ludności i próżni politycznej od około roku 1000 do 750 p.n.e. Wcześniej, w epoce brązu, w drugim tysiącleciu p.n.e., w całej Grecji panowała względna stabilizacja i dobrobyt. Dominowały zorganizowane, niezależne społeczności, rządzone przez potężne rody narzucające odgórnie instytucje polityczne, społeczne i gospodarcze. Rozwój handlu oraz wpływy kulturalne, zwłaszcza z ludami zamieszkującymi wybrzeża wschodniej części Morza Śródziemnego, pchnęły Greków do powolnej odbudowy swej cywilizacji. W okresie tej odbudowy odeszli od sposobu życia powszechnego dotychczas tak w Grecji, jak i w całym świecie: zorganizowali się w państwach-miastach i niemal powszechnie odrzucili monarchię jako „standardowy” model strukturalny społeczeństwa i życia politycznego. Dla Greków nową normą stało się szerokie uczestnictwo w procesie decyzyjnym obywateli-mężczyzn, którzy uzyskiwali ten przywilej dzięki udziałowi w obronie społeczności. Co najbardziej zadziwiające, Grecy zastosowali tę zasadę, tworząc rządy demokratyczne, pierwsze w dziejach świata. (Niektórzy badacze doszukują się korzeni demokracji u wcześniejszych społeczności we wschodniej części Morza Śródziemnego, jednak dowody źródłowe są nieprzekonujące; na przykład brak u nich koncepcji obywatelstwa). W Atenach podstawową zasadą rządów demokratycznych stała się „równość wobec prawa” oraz „równość wypowiedzi”, niezależne od majątku, pochodzenia czy statusu społecznego obywatela. Te koncepcje równości oznaczały radykalne zerwanie ze standardami i normami politycznymi zwykłymi dla starożytnego świata.

Trzeba koniecznie podkreślić, że Grecy nie wprowadzili zasady partycypacji politycznej w pełni. Nie rozszerzyli tego prawa na kobiety ani na niewolników. Jak to w sposób niepozostawiający wątpliwości zdradza ich literatura, doskonale znali logiczną argumentację obalającą twierdzenia, jakoby kobiety czy osoby niewolne płci obojga charakteryzowała naturalna niższość umysłowa i niedostatki etyczne, czyniące ich niezdolnymi do pełnej partycypacji politycznej na równi z mężczyznami. Rezygnacja z przyjęcia wszystkich implikacji ich filozofii politycznej i prawnej wydaje mi się oczywiście skazą w obrazie antycznego społeczeństwa greckiego. Jak zauważył dziewiętnastowieczny brytyjski historyk, znany jako Lord Acton, gdy komentował bezlitosne działania papieży i królów: „Władza zwykle korumpuje, a władza absolutna korumpuje w sposób absolutny” (Historical Essays and Studies, s. 504). W starożytnej Grecji większość władzy znajdowała się w rękach mężczyzn i to ona ich korumpowała, jak to zawsze czyniła z każdym ją sprawującym na przestrzeni dziejów.

Fakt, że starożytni Grecy zdawali sobie sprawę z istnienia idei przeciwnych wobec ich praktyk, nie jest tak bardzo zaskakujący, jak mogłoby się wydawać. Filozofowie, naukowcy i literaci wykazywali się niestrudzonym zapałem w prowadzeniu swoistych „eksperymentów myślowych” nad naturą świata i istot ludzkich. Ekspresje greckich idei w poezji, prozie i dramacie cieszą się zasłużoną opinią błyskotliwych – podobnie jak ich niekiedy kłopotliwe implikacje. Inne antyczne cywilizacje – od Bliskiego Wschodu, przez Indie, po Chiny – także wypracowały błyskotliwie przenikliwe teorie naukowe i filozoficzne; Grecy z pewnością należą do pierwszorzędnych członków tego znakomitego grona. Taką samą opinią zasłużenie cieszy się grecka literatura, dramat, dziejopisarstwo, sztuka i architektura. Trudniejszym zadaniem jest ocena wartości i praktyk starożytnych Greków dotyczących dwóch najbardziej kontrowersyjnych dziedzin ludzkiego doświadczenia i ludzkich przekonań – religii i seksu. Jak wyjaśniono przy omawianiu tych zagadnień w dalszej części książki, istnieją poważne różnice między tradycjami religijnymi i seksualnymi starożytnych Greków a tym, co dzisiaj sądzi i czyni większość ludzi.

Historia starożytnej Grecji zawiera fascynujące spostrzeżenia na temat możliwości i ograniczeń ludzkiego istnienia. Dostarcza też licznych okazji do poznania przeszłości i refleksji o niej, a także o teraźniejszości. Jest ciekawa nie tylko sama w sobie (przynajmniej dla mnie), ale też stanowi dobrą inspirację do przemyśleń – jak zauważył sławny francuski antropolog Claude Lévi-Strauss, analizując przyczyny wykorzystywania zwierząt w roli totemów – mając na myśli cechy legendarnych przodków, które potomkowie pragnęli odziedziczyć i które musieli mieć na uwadze podczas obrony swego sposobu życia (Totemism, s. 89).

 

 

O źródłach do dziejów starożytnych

Najlepszym sposobem zapoznania się z historią starożytnej Grecji i wypracowania własnego jej osądu jest studiowanie najpierw starożytnych źródeł historycznych, a następnie rozszerzenie wybranych zagadnień o specjalistyczne prace współczesnych badaczy. Antyczną literaturę, inskrypcje, dokumenty zapisane na papirusach, monetach i znaleziskach archeologicznych zwykło się nazywać źródłami „pierwotnymi” nawet wtedy, gdy nie były one współczesne wydarzeniom, do których się odnoszą. W rzeczywistości źródła traktowane przez badaczy jako „pierwotne” bywają znacznie późniejsze niż wydarzenia czy osoby, o których dostarczają informacji. Przykładem takiej sytuacji jest inskrypcja z Cyreny cytowana w opisie zakładania kolonii w rozdziale 4. Inne źródła pierwotne, takie jak pochodzące z V w. p.n.e. inskrypcje dotyczące finansów tak zwanego Imperium Ateńskiego, dostarczają bezpośrednich informacji na temat wydarzeń współczesnych ich powstaniu. W każdym razie zachowane źródła starożytne są pierwszym miejscem, do którego powinniśmy sięgnąć przy próbach zrozumienia przeszłości – i w takim sensie zawsze będą pierwotne. Bywa, że trudno je zrozumieć. Antyczne dokumenty pisane były dla ludzi znających cały kontekst, do którego się odnosiły, nie zaś dla nas, którzy kontekstu nie znamy. Autorzy dzieł literackich, także historycy, nie mieli na celu przedstawienia neutralnego, obiektywnego opisu wydarzeń i osób, ale pragnęli wesprzeć określony pogląd i przekonać swych czytelników do przyjęcia określonej interpretacji czynów i motywacji kierujących ludźmi. Współcześni autorzy oczywiście często robią tak samo, ale my, badając dzisiaj starożytną Grecję, musimy nieustannie zwracać uwagę nie tylko na to, co mówi nam starożytne źródło, ale także na to, dlaczego nam to mówi.

 

 

Kamienne inskrypcje, takie jak prezentowana wyżej z V w. p.n.e., dotycząca finansów kierowanego przez Ateny Związku Morskiego, są „źródłami pierwotnymi” dla naszej rekonstrukcji historii starożytnej Grecji. W tym okresie Grecy tworzyli takie dokumenty wersalikami, bez odstępów między wyrazami.

Prace nowożytnych badaczy zwykle nazywane są źródłami „wtórnymi”, nawet jeśli okazują się niezbędne dla zrozumienia, a nawet dla skorygowania informacji pochodzących ze źródeł pierwotnych. By pomóc czytelnikowi sięgać po źródła starożytne, odniesienia do nich w niniejszej książce zachowują, gdy tylko to możliwe, system referencji umożliwiający odnalezienie fragmentu niezależnie od wersji tłumaczenia (o ile tylko wydany przekład zachowuje system referencji, co niestety nie jest normą). Dlatego na przykład cytat z Dziejów Herodota oznaczony VII 205 – jako źródło informacji o trzystu Spartanach w bitwie pod Termopilami w 480 r. p.n.e. – oznacza fragment z księgi VII ust. 205. (Dla wierszy podawane są numery wersów, poprzedzone, jeśli to konieczne, numerem księgi). Dla źródeł wtórnych podaje się numery stron lub sygnatury katalogowe.

Większość tekstów literackich i dokumentów powstałych w starożytnej Grecji nie zachowała się, te jednak, które przetrwały, są ważne i prowokujące. Epopeje Homera – Iliada i Odyseja – stanowią najbardziej pierwotne spośród zachowanych pierwotnych źródeł literackich dla historii starożytnej Grecji, tak dla ówczesnych Greków, jak i dla nas współcześnie. Naukowcy debatują nad tym, w jaki sposób te długie poematy osiągnęły formę, w której przetrwały do dziś. Niektórzy uważają, że wyłoniły się z wielu wieków tradycji ustnej, przekazywanej przez kolejne pokolenia zmieniających je bardów, by wreszcie zostać zapisane w epoce archaicznej. Inni sądzą, że poematy stworzył jeden artysta, wykorzystujący technikę pisania w VIII w. p.n.e. Jakkolwiek powstały, opowieści przekazane w Iliadzie i Odysei sięgają do epoki brązu, odnosząc się także do historii wieków ciemnych. Każdy starożytny Grek cienił te dzieła za ich artystyczne piękno i za lekcje o życiu. Przede wszystkim jednak homerowskie epopeje utrwaliły wartości i tradycyjną wiedzę o naturze bogów i ludzkiej odwadze, panowaniu nad sobą, lojalności, miłości oraz cierpieniu. Tysiąc lat później ludzie nadal uczyli się na pamięć poematów Homera. Poematy epickie Hezjoda (znacznie krótsze) – Teogonia orazPrace i dni, skomponowane zapewne w VIII w. p.n.e., miały na celu udzielanie lekcji na temat roli bogów w życiu człowieka, natury sprawiedliwości oraz problemów wynikających z nierówności narastających wraz z rozwojem nowych form życia politycznego i społecznego w państwach-miastach. Poeci liryczni i elegijni z VII w. p.n.e., tacy jak Alkaios, Alkman, Archiloch, Safona i Tyrteusz, tworzyli krótsze dzieła na chór lub pojedyncze głosy, prezentujące wątki społeczne i osobiste właściwe dla epoki przemian społecznych i politycznych. Bakchylides, Pindar i Simonides w końcu wieku VI i w V zasłynęli swymi wyrafinowanymi artystycznie wierszami, w których mitologia przeplatała się z bieżącymi wydarzeniami. Wiersze te często komponowane były na pochwałę zwycięzców w zawodach sportowych, bitwach czy też na cześć potężnych władców. Tak zwani „pierwsi filozofowie”, których równie dobrze można by nazwać „naukowymi myślicielami”, w VI w. p.n.e. także pisali wiersze, opisując niewidoczną dla oczu naturę rzeczy – taką, jaka ich zdaniem musiała być.

Niewiele później Grecy zaczęli pisać prozą, skupiając się na etnografii, geografii i mitologii (greckie słowo mythos oznacza opowieści o dalekiej przeszłości, zawierające rywalizujące wersje dotyczące rezultatów skomplikowanych niekiedy relacji między bogami a ludźmi). Najwcześniejsze z tych prac zachowały się do naszych czasów jedynie w postaci cytatów i parafraz późniejszych autorów. Od drugiej połowy V w. p.n.e. dysponujemy jednak Dziejami Herodota. Autor tego bezprecedensowego utworu opisuje skomplikowane tło i przebieg długotrwałej wojny pomiędzy koalicją greckich państw-miast a potężnym imperium perskim w pierwszych dekadach V w. Dzieło Herodota zadziwia swoją objętością (jest o połowę dłuższe od Iliady), mnogością opisów postaci ze świata greckiego i niegreckiego oraz wyrafinowanym ujęciem ludzkich motywacji. Wojna peloponeska Tukidydesa, napisana (choć nieukończona) podczas tego wieloletniego konfliktu (431-404 p.n.e.), zapoczątkowała gatunek historii współczesnej opisywanej przez bezpośredniego uczestnika tamtych wydarzeń. Jego kąśliwe uwagi na temat ludzkiej żądzy władzy oraz niezamierzonych konsekwencji brutalności wojennej stanowią także początek tego, co dzisiaj nazywa się politologią. W następnym pokoleniu dzieło Tukidydesa kontynuował Ksenofont, opisując wydarzenia rozgrywające się w Grecji, choć zyskał sławę także jako autor opowieści o swoich przygodach w roli najemnika walczącego w perskiej wojnie domowej, o unikalnej organizacji społecznej Sparty, specyficznych ideach i manieryzmach sławnego filozofa Sokratesa (469-399 p.n.e.) i wielu innych tematach.

Piąty wiek był także świadkiem powstania źródeł pierwotnych, które dzisiaj znane są zapewne najlepiej: sztuk ateńskich dramaturgów Ajschylosa, Sofoklesa i Eurypidesa. Ich tragedie niekiedy dotyczyły niedawnej przeszłości, w większości jednak opierały się na umiejętnym użyciu motywów mitologicznych związanych z życiem w ówczesnym społeczeństwie greckim. Postaci i emocjonalne konflikty przedstawione w tych dramatach posiadają cechy uniwersalne, dzięki czemu nadal można je z powodzeniem wystawiać. Komedie Arystofanesa stanowią kolejne fascynujące, choć niekiedy zdumiewające źródło pierwotne dla dziejów społeczeństwa ateńskiego w V w. p.n.e. Szokując współczesnych sobie fantastycznymi zwrotami akcji, bezlitosną drwiną i wulgaryzmami, Arystofanes pozwala nam wejrzeć w to, co Grecy mówili o sobie nawzajem w sytuacjach, gdy nie troszczyli się o zachowanie konwenansów.

Od IV w. pojawiają się słynne dzieła filozofów – Platona i Arystotelesa. Dialogi filozoficzne Platona, napisane jako zapisy wyobrażonych konwersacji pomiędzy Sokratesem i jemu współczesnymi, inspirowały i prowokowały myślicieli implikacjami, że prawda o rzeczywistości pozostaje ukryta, że dusza jest jedyną wartościową częścią istoty ludzkiej, a sprawiedliwość wymaga, by ludzkość była podzielona na warstwy różniące się obowiązkami i przywilejami. Arystoteles, uczeń Platona, który obstawał za bardziej praktycznym podejściem do wiedzy i działania niż jego nauczyciel, zadziwił i nie przestaje zadziwiać świata zakresem swoich zainteresowań, opisując więcej zagadnień z dziedziny nauki, polityki i etyki, niż można tu wymienić. Z tego samego wieku zachowały się liczne przemówienia dotyczące zagadnień prawnych i kryzysów politycznych, które zdradzają wiele szczegółów z życia prywatnego i publicznego. Mowy Demostenesa bardzo obrazowo prezentują zagrożenie, jakie stanowiła dla Aten rosnąca potęga królestwa Macedonii, rządzonego przez Filipa II (382-336 r. p.n.e.) i jego syna Aleksandra Wielkiego (356-323 r. p.n.e.), jak również politycznego rozłamu wśród obywateli ateńskich co do tego, czy pójść z nim na współpracę, czy też podjąć wojnę w obronie niezależności politycznej. Ocalałe źródła pierwotne opisujące epicką karierę Aleksandra, który wywalczył sobie drogę do Indii i z powrotem, zostały napisane później, lecz ich żyjący w czasach rzymskich autorzy (Diodor, Kurcjusz, Plutarch, Arrian i Justyn) zachowali dla nas żywe postaci i opinie na temat tego burzliwego okresu, w którym monarchia powracała do roli dominującego systemu politycznego w świecie greckim. Biografie starożytnych Greków spisane przez Plutarcha są dla nas kluczowymi źródłami historycznymi, mimo że zestawiał on każdą z nich z żywotami Rzymian i wprost oznajmił, że nie zamierza pisać historii; jesteśmy jednak skazani na wykorzystywanie jego biografii dla wypełnienia luk w zachowanym materiale źródłowym. Dlatego lektura Plutarcha jest jednym z najciekawszych wyzwań w konstruowaniu i interpretowaniu historii starożytnej Grecji. To samo dotyczy zadziwiająco licznych cytatów ze źródeł greckich z okresu klasycznego, zachowanych w długim opracowaniu nazwanym Deipnosophistae (Uczta Mędrców), stworzonym przez Atenajosa w II w. n.e. Autor sięgnął po najróżniejsze tematy, od jedzenia, przez seks, po żarty. Równie poważnym wyzwaniem jest interpretacja i umieszczenie we właściwym kontekście cytatów z zaginionych tekstów, zawartych w opracowaniach pierwszych historyków piszących o Atenach (tzw. Attydografów).

Komedie Menandra z Aten zdradzają nam, że w nowym świecie – rodzącym się w czasach Aleksandra, gdy greckie państwa-miasta traciły swoją niezależność polityczną – publiczność przedkładała komedie sytuacyjne o zamianie tożsamości oraz romanse nad kąśliwą satyrę polityczną, jaka cechowała sztuki komiczne w dawnej Grecji, wolnej od obcej dominacji. Badając stulecia po śmierci Aleksandra (epokę hellenistyczną), trudno precyzyjnie odtworzyć chronologię dziejów greckich, ponieważ zachowało się niewiele źródeł narracyjnych. Źródła w postaci inskrypcji, monet oraz znalezisk archeologicznych mają oczywiście ogromne znaczenie w badaniu każdej epoki, jednak dla dziejów Grecji po śmierci Aleksandra dostarczają one ogromnej większości naszej dzisiejszej wiedzy. Podobnie jak starożytne teksty, przedmioty te mogą być trudne do zrozumienia i interpretacji, zwłaszcza że nie tworzono ich z zamiarem bezpośredniego komunikowania się z zupełnie nieznającymi ich ludźmi. Mimo to jednak pomagają nam odtworzyć kawałek po kawałku znaczenie zmian w polityce, społeczeństwie, sztuce, filozofii i religii, do których doszło w kulturze greckiej pomiędzy utworzeniem przez macedońskich władców monarchii w Grecji, Egipcie i na Bliskim Wschodzie a podbiciem tych monarchii i zdominowaniem śródziemnomorskiego świata przez Rzym. Historia Greków i języka greckiego miała toczyć się dalej także po wcieleniu Greków do imperium rzymskiego, ale niniejsza książka zakończy się krótkim omówieniem dziejów świata hellenistycznego.

 

 

Środowisko fizyczne Grecji

Najgłębsze korzenie historii starożytnej Grecji tkwią w środowisku fizycznym oraz wynikających z niego możliwościach i ograniczeniach sposobu życia. Ojczyzna starożytnych Greków znajdowała się w południowej części górzystego Półwyspu Bałkańskiego (odpowiadającej terytorium dzisiejszej Grecji) oraz na setkach wysepek rozrzuconych po leżącym na wschodzie Morzu Egejskim i leżącym na zachodzie Morzu Jońskim. Wyspy znajdujące się w tej części Morza Śródziemnego bywają duże, jak Lesbos (1630 km2) czy Korkyra[1] (587 km2) lub niewielkie, takie jak Delos (3,37 km2). Grecy mieszkali także na zachodnim wybrzeżu Anatolii (w dzisiejszej Turcji), na południu na bardzo rozległej wyspie Krecie (8337 km2) czy na leżącym daleko na wschodzie, jeszcze większym od niej Cyprze (9251 km2), na wybrzeżu Afryki Północnej oraz w południowej Italii i na Sycylii (obszarach nazywanych po łacinie Magna Graecia). Niemal wszystkie zamieszkiwane przez Greków obszary narażone były na niszczące trzęsienia ziemi.

Na terytorium kontynentalnej Grecji dominują wysokie łańcuchy górskie, oddzielające od siebie równiny i doliny oraz umożliwiające społecznościom utrzymywanie odrębności politycznej przy zachowaniu kontaktów dyplomatycznych i handlowych. Pasma górskie przebiegają zwykle z północnego zachodu na południowy wschód wzdłuż Półwyspu Bałkańskiego; wąskie przesmyki oddzielają Grecję od położonej na północy Macedonii. Najwyższym szczytem była góra Olimp, wznosząca się na niemal 3000 metrów. Wiele greckich wysp także było górzystych. Tylko 20–30 procent powierzchni Grecji kontynentalnej nadawało się pod uprawę, ale niektóre wyspy, zachodnia Anatolia, Wielka Grecja oraz kilka szczęśliwszych krain kontynentalnych, zwłaszcza Tesalia na północnym wschodzie i Messenia na południowym zachodzie, miały równiny wystarczająco rozległe, by dawać obfite plony i zapewniać pastwiska dla licznych stad. Niedostatek płaskich terenów w wielu miejscach uniemożliwiał hodowlę większej liczby bydła czy koni. Gdy w końcu epoki kamiennej Grecy udomowili pierwsze zwierzęta, najpowszechniejszym rodzajem inwentarza stały się świnie, owce i kozy. W VII w. p.n.e. przejęto z Bliskiego Wschodu hodowlę drobiu.

Gdy Grecy nauczyli się uprawiać ziemię, sadzili głównie jęczmień, który stanowił podstawę greckiej diety. Mało żyzne ziemie znacznie lepiej nadawały się na hodowlę tego zboża niż pszenicy, która – choć lepsza w smaku - wymagała żyźniejszych gleb. Rośliny korzeniowe i strączkowe można było uprawiać nawet w chłodne zimowe miesiące. Innymi ważnymi roślinami uprawnymi były winorośl i drzewa oliwne. Ulubionym napojem Greków było wino rozcieńczone wodą, oliwa z oliwek stanowiła zaś główne źródło tłuszczów spożywczych, a jednym z wielu zastosowań zewnętrznych było używanie jej do mycia lub też jako bazy pachnideł. Mięso było drogie i pojawiało się na stołach Greków rzadziej niż u współczesnych mieszkańców Zachodu. Ryby były popularne, lecz także trudno dostępne.

 

 

Widok z doliny na górę Olimp, najwyższy szczyt Grecji, sięgający niemal trzech tysięcy metrów n.p.m. Grecy wierzyli, że na jego szczycie mieszkają bogowie. Góry zajmują znaczną część powierzchni Grecji.

Wybrzeże Grecji było tak poszarpane, że większość osiedli leżała nie dalej niż 50 kilometrów od morza, dzięki czemu było ono łatwo dostępne dla rybaków i handlarzy morskich. Niewiele było jednak portów takich jak ateński Pireus – wystarczająco rozległy, by chronić statki podczas sztormów. Ulubionymi portami docelowymi dla Greków były porty Egiptu oraz wschodniego wybrzeża Morza Śródziemnego. Przy ówczesnym poziomie rozwoju sztuki żeglarskiej zła pogoda stanowiła poważne zagrożenie dla zdrowia i życia, a niesprzyjające wiatry i sztormy poważnie ograniczały żeglugę w zimie. Nawet w spokojnych warunkach żeglarze starali się trzymać blisko wybrzeża, do którego przybijali na noc. Zagrożenie stanowili też piraci. Mimo to spore zyski z handlu morskiego sprawiały, że greccy śmiałkowie ryzykowali i docierali do każdego zakątka Morza Śródziemnego. Jak napisał Hezjod, kupcy mimo niebezpieczeństw wychodzili w morze: „wyruszają (...) pieniądz bowiem to życie dla śmiertelników biednych. Straszną jest rzeczą w falach zginąć...” (Prace i dni, wersy 686-687, przeł. Jerzy Łanowski, Warszawa 1999, s. 78).

Większość Greków, nawet tych mieszkających nad morzem, nigdy nie oddalała się zbytnio od domów. Jednak handel morski odgrywał kluczową rolę w rozwoju greckiej kultury, ponieważ kupcy i żeglarze podróżujący między Bliskim Wschodem, Egiptem i Grecją kontaktowali się z przedstawicielami starszych cywilizacji wschodniej części Morza Śródziemnego, od których przejmowali zdobycze techniki, idee religijne, filozoficzne i naukowe oraz style artystyczne. Transport ludzi i towarów drogami lądowymi był powolny i kosztowny, ponieważ za sieć dróg musiały wystarczyć Grekom nieutwardzone szlaki. Rzeki praktycznie nie nadawały się na szlaki handlowe, ponieważ większość z nich, choć może nie tak wiele jak dzisiaj, przez dużą część roku niemal wysychała z powodu braku opadów. Najobfitszym zasobem naturalnym kontynentalnej Grecji było drewno do budowy domów i statków, choć już w V w. p.n.e. na niektórych terenach lasy zostały niemal zupełnie wytrzebione. Do tego czasu kontynentalna Grecja importowała drewno z północy, za co słono płaciła. Na terenie Grecji znajdowały się rudy metali, głównie żelaza, podobnie jak złoża gliny przydatnej do wyrobu ceramiki. Kamieniołomy dostarczały wielu materiałów, w tym marmurów, służących do wznoszenia kosztownych budowli i rzeźb. Nieregularne rozmieszczenie tych zasobów sprawiało, że niektóre okolice Grecji były znacząco bogatsze od innych. Kopalnie srebra położone na terytorium Aten zapewniały dochód, na którym opierał się niezwykły wzrost znaczenia miasta w ich tak zwanym złotym wieku (V w. p.n.e.).

 

KALENDARIUM

ok. 45 000–40 000 lat temu: Homo sapiens sapiens przenosi się z Afryki do południowo-zachodniej Azji i Europy

ok. 20 000 lat temu: początek osadnictwa ludzkiego w jaskini Franchthi w południowo-wschodniej Grecji

ok. 10 000–8000 p.n.e.:przejście z okresu paleolitu do neolitu: powstanie rolnictwa i stałych osiedli ludzkich

ok. 7000-6000 p.n.e.:rozwój rolnictwa i udomowienie zwierząt w południowej i wschodniej Europie, w tym Grecji

ok. 7000-5000 p.n.e.: na żyznych równinach Grecji wznoszone są pierwsze osiedla ze stałymi domami

ok. 4000-3000 p.n.e.: na Bałkanach rozwija się wytop miedzi

 

Współcześni meteorolodzy nazywają klimat panujący w Grecji „śródziemnomorskim”, mając na myśli zimy z obfitymi opadami deszczu oraz upalne i suche lata. Wielkość opadów była zróżnicowana; najobfitsze (obecnie średnio około 1270 cm rocznie) odnotowywano wzdłuż zachodniego wybrzeża Półwyspu Bałkańskiego, podczas gdy w części wschodniej wraz z Atenami było ich już znacznie mniej (400 mm rocznie). Greccy rolnicy byli narażeni na częste wahania wielkości zbiorów; lękali się zarówno suszy, jak i powodzi. Mimo to uważali swój klimat za najlepszy na świecie. Arystoteles – który postrzegał klimat jako determinantę przeznaczenia politycznego – uważał, że „naród grecki, jak co do położenia w środku się znajduje [pomiędzy ciepłymi i zimnymi krainami], tak i dodatnie cechy jednych i drugich posiada, bo jest i odważny, i twórczy. Dlatego trwale utrzymuje swą wolność i ma najlepsze urządzenia państwowe, a byłby w stanie panować nad wszystkimi narodami, gdyby się w jedno państwo zespolił” (Polityka, 7, 7, 1327b, 29-33, przeł. Ludwik Piotrowicz – Arystoteles, Dzieła Wszystkie, t. 6, Warszawa: Wyd. Nauk. PWN 2001, s. 193).

Jak sugerował Arystoteles, starożytnym Grekom nigdy nie udało się stworzyć narodu w sensie nowoczesnym, ponieważ ich niepodległe państwa nie przeprowadziły politycznego zjednoczenia – przeciwnie, często toczyły pomiędzy sobą wojny. Z drugiej strony Grecy uważali, że posiadają wspólną tożsamość kulturową, ponieważ mówili dialektami tego samego języka, mieli podobne zwyczaje, oddawali cześć tym samym bogom (z lokalnymi odmianami wierzeń) oraz gromadzili się na międzynarodowe święta religijne, takie jak obchody misteriów bogini Demeter w Atenach czy igrzyska w Olimpii na Peloponezie. Starożytna Grecja stanowiła zatem pewien zbiór wspólnych idei i praktyk, nie zaś ściśle wyróżniający się byt terytorialny czy narodowy. Nie można zapominać o tym, w jaki sposób narodziło się to greckie poczucie tożsamości kulturowej i jak było ono kultywowane na przestrzeni wieków. To, że górzysta topografia terenu przyczyniła się do politycznego rozdrobnienia Grecji, wydaje się oczywiste.

 

 

Prehistoria przed powstaniem rolnictwa

Prehistoryczne dzieje Grecji datują się na epokę kamienia – nazwaną tak, ponieważ ówcześni ludzie wykonywali narzędzia i broń głównie z kamienia oraz z kości i drewna. Nie zdołali jeszcze wypracować techniki wykonywania narzędzi z metali. Co najważniejsze, w tym punkcie rozwoju ludzkość nie potrafiła uprawiać roślin. Gdy ludzie wreszcie zaczęli rozwijać techniki rolnicze, nastąpiły ogromne zmiany w ich sposobie życia, co zaczęło wywierać bezprecedensowy wpływ na środowisko naturalne.

Epokę kamienia dzieli się zwykle na paleolit (gr. „stary kamień”) i neolit („nowy kamień”). W ciągu setek tysięcy lat paleolitu ludzie toczyli życie wędrowne, zdobywając pożywienie podczas polowań na dziką zwierzynę, rybołówstwo, zbieranie małży oraz roślin, owoców i orzechów. Tocząc życie łowiecko-zbierackie, dawni ludzie pokonywali niekiedy znaczne odległości, być może podążając za stadami zwierzyny lub poszukując obfitszych skupisk pożywnych roślin. Pierwsi ludzie na terenie Grecji dotarli tam zapewne dawno temu z Afryki wybrzeżem wschodniego Morza Śródziemnego i Azji Mniejszej. Odnaleziona w jaskini Petralona w Grecji czaszka pochodzi według datowania sprzed co najmniej dwustu tysięcy lat. Pięćdziesiąt tysięcy lat temu gatunek paleolitycznych ludzi znany jako neandertalczycy (od miejsca odnalezienia ich pozostałości w niemieckiej dolinie Neander) rozprzestrzenił się po Macedonii, a następnie do Grecji, docierając na południe do równiny Elis na Peloponezie. Ludzie typu nowożytnego (Homo sapiens sapiens) zaczęli migrować z Afryki do Europy w ostatniej fazie paleolitu. Nowa ludność całkowicie wyparła wcześniejszą, w tym neandertalczyków; przebieg tego procesu pozostaje niestety nieznany. Możliwe, że nowoprzybyli lepiej potrafili radzić sobie z katastrofami naturalnymi w postaci wielkich powodzi, które przez wiele lat pustoszyły równiny Tesalii około trzydzieści tysięcy lat temu.

Prehistoryczni łowcy-zbieracze zapewne nie znali praw, sędziów ani organizacji politycznej w sensie współczesnym, co nie oznacza, że nie posiadali form organizacji społecznej, regulacji ani kontroli. Niektóre groby z okresu paleolitu zawierały broń, narzędzia, figurki zwierząt, kościane korale oraz bransolety, co pozwala sądzić, że łowcy-zbieracze znali zróżnicowanie społeczne i że wyjątkowy status niektórych jednostek symbolizowany był przez posiadanie kosztowniejszych lub bardziej wyrafinowanych dóbr. To, że ktoś kazał się chować razem z kosztownymi przedmiotami, stanowiło oznakę prestiżu, tak jak posiadanie tych dóbr za życia. Wydaje się, że niektóre grupy paleolityczne organizowały się nie w sposób egalitarny, lecz tworzyły systemy hierarchiczne, gdzie niektóre osoby były uważane za ważniejsze od innych. Zatem już w tym wczesnym okresie napotykamy ślady zróżnicowania społecznego – uznawanie niektórych ludzi za bogatszych, bardziej szanowanych lub posiadających większą władzę niż inni członkowie grupy – czyli ważną cechę życia ludzkiego charakteryzującą późniejsze społeczeństwo greckie i każde społeczeństwo historyczne.

 

 

Przemiany życia codziennego w epoce neolitu

Życie codzienne starożytnych Greków opierało się na rolnictwie i na udomowieniu zwierząt. Innowacje te zaczęły się stopniowo upowszechniać około 10-12 tysięcy lat temu, na początku epoki neolitu. Proces zdobywania tej wiedzy, która miała radykalnie odmienić sposób życia, przebiegał kilka tysięcy lat. Znaleziska z jaskini Franchthi w Grecji ujawniły stopniowy proces przekształcania się społeczności prehistorycznych wraz z rosnącymi umiejętnościami uprawy ziemi. Łowcy-zbieracze pojawili się w tych okolicach, w południowo-wschodniej Grecji, około 20 tysięcy lat temu. W tym czasie jaskinia, wykorzystywana jako schronienie, znajdowała się około 5-6 kilometrów od wybrzeża, a wejście do niej wznosiło się nad równiną porośniętą bujną roślinnością. Pasły się tam dzikie konie i bydło, zapewniając obfite łowy. W ciągu kolejnych 12 tysięcy lat poziom morza stopniowo się podnosił, być może na skutek zmian klimatycznych. W wyniku tego między brzegiem a jaskinią pozostało jedynie wąskie pasmo bagnisk i plaży szerokie na około kilometr. Wraz ze zniknięciem grubej zwierzyny mieszkańcy jaskini Franchthi zmienili dietę na owoce morza oraz dzikie rośliny – takie jak soczewica, owies, jęczmień, wyka i gruszki, zbierane w pobliskich dolinach i na zboczach.

Ponieważ wyżywienie łowców-zbieraczy w coraz większym stopniu opierało się na strawie roślinnej, problemem było zapewnienie sobie pewnego jej źródła. Rozwiązaniem wypracowanym w ciągu tysięcy lat prób i błędów było sianie nasion z jednego zbioru dla zapewnienia sobie kolejnego. Znajomość tej rewolucyjnej techniki – rolnictwa – nie pojawiła się po raz pierwszy w Grecji, lecz na Bliskim Wschodzie, skąd powoli się rozprzestrzeniała. Znaleziska z jaskini Franchthi oraz z równin Tesalii dowodzą, że nowa technika dotarła do Grecji około roku 7000 p.n.e. W jaki sposób tam dotarła, do dziś pozostaje zagadką. Jednym z wielu sprzyjających czynników mogły być kontakty międzyregionalne, związane z podróżami kupców i żeglarzy, którzy przemierzali Morze Śródziemne w poszukiwaniu towarów i rynków zapewniających zyski.

Niezależnie od sposobu, w jaki rozprzestrzeniała się znajomość rolnictwa, to zapewne neolityczne kobiety odegrały główną rolę w wynalezieniu technik i narzędzi niezbędnych do ich praktykowania, takich jak radła i kamienne żarna – w społeczeństwie łowiecko-zbierackim to przecież kobiety najlepiej znały rośliny, ponieważ głównie one zajmowały się ich zbieraniem. W najwcześniejszym stadium rozwoju rolnictwa to kobiety wykonywały większość prac rolnych, podczas gdy mężczyźni nadal polowali. Kobiety polowały także – na mniejszą zwierzynę, chwytaną w sieci. W tym okresie przejściowym ludzie nauczyli się także hodować zwierzęta na mięso, zastępując w ten sposób mięso zdobywane podczas polowań na wielkie ssaki, które wyginęły. Pierwszym udomowionym zwierzęciem rzeźnym była owca – stało się to około 8500 r. p.n.e. na Bliskim Wschodzie (psy udomowiono znacznie wcześniej, jednak rzadko żywiono się ich mięsem). Udomowione owce i kozy rozprzestrzeniły się na Bliskim Wschodzie i w południowej Europie – w tym Grecji – do około roku 7000. W tym wczesnym etapie udomowienia niewielkie stada trzymano zwykle w pobliżu domów, tak by mogli się nimi zajmować mężczyźni, kobiety i dzieci.

Przejście ze zbieractwa na produkowanie żywności spowodowało inne zmiany, których efekty uznajemy dzisiaj za oczywiste. Przykładowo, by skutecznie uprawiać ziemię, ludzie musieli się osiedlać; wioski rolnicze pojawiły się na Bliskim Wschodzie już 10 000 lat p.n.e. Stałe społeczności rolników zamieszkujących niewielką, zabudowaną przestrzeń, stały się nowym etapem w dziejach ludzkości. Neolityczne wioski pojawiły się w Macedonii i dalej na południe w greckich Tesalii i Beocji w okresie 7000-5000 p.n.e., skupiając się na nadających się do uprawy równinach. Chaty w tych pierwszych osiedlach były zwykle jednoizbowymi, wolnostojącymi budowlami w rzucie prostokątnym, długie na około 12 metrów. W Sekslo w Tesalii niektóre z neolitycznych domów posiadały piwnice i piętro. Ówczesne domy greckie budowano zwykle z drewnianym szkieletem wypełnionym gliną, niektóre jednak miały kamienne fundamenty i ściany z cegły mułowej (typowego budulca na Bliskim Wschodzie). Posiadały jedno wejście oraz gliniany piec. Osiedla takie jak te w Sesklo czy Dhimini w Tesalii zamieszkiwało po kilkuset mieszkańców. Osiedle w Dhimini otaczały niskie mury. W trzecim tysiącleciu przed naszą erą w Grecji budowano większe domostwa, takie jak w Lernie w rejonie Argolid, gdzie odnaleziono dom nazwany Domem Dachówek, który miał kilka pięter i dach pokryty paloną dachówką. Nie ma dokumentów pozwalających zrekonstruować wierzenia ludzi zamieszkujących te osiedla – technika pisania nie była jeszcze wówczas znana w Grecji. Rzeźby, takie jak posążek mężczyzny z odsłoniętymi genitaliami, sugerują, że dla mieszkańców ważne były rytuały mające zapewnić płodność – przetrwanie społeczności zależało bezpośrednio od dużej liczby urodzin celem zrekompensowania wysokiej śmiertelności w wieku dziecięcym lub młodym. Zwiększanie liczby ludności było także sposobem na wzmocnienie społeczności.

 

 

Grecy w okresie neolitu tworzyli rzeźby takie jak widoczna tu figurka siedzącego mężczyzny. Fakt, że genitalia postaci były wyeksponowane, łącznie z wzwiedzionym penisem (utrąconym), skłania niektórych badaczy do przypuszczeń, że figurka związana była z płodnością i reprodukcją, które w starożytności budziły lęk, gdyż wielu ludzi umierało młodo.

Niezwykłe przemiany w końcu epoki neolitu były przykładem adaptacji ludzkości do tego, co w terminologii antropologicznej nazwalibyśmy sprzężeniem zwrotnym między zmianami środowiskowymi i wzrostem liczby ludności. Mówiąc dokładniej, wraz z rozwojem rolnictwa (być może w czasie, gdy klimat stał się wilgotniejszy) rosła liczba ludności, co prowadziło do zwiększenia zapotrzebowania na produkcję żywności, a w rezultacie powodowało dalszy wzrost liczby ludności... Proces, który zapoczątkował innowację polegającą na produkowaniu żywności metodami rolniczymi zamiast ich zbierania, jasno podkreśla znaczenie demografii – nauki zajmującej się wielkością, wzrostem, rozmieszczeniem geograficznym oraz innymi ważnymi cechami populacji ludzkiej – w rozumieniu przemian historycznych.

Materialne dowody na pojawienie się nowych sposobów życia w neolicie są wciąż odkrywane na stanowisku w Anatolii (dzisiejsza Turcja), badanym przez międzynarodowy zespół archeologów. Stanowisko to znane jest nam jedynie pod współczesną nazwą, Çatal Hüyük (co znaczy „rozwidlony pagórek”). To duże jak na owe czasy skupisko (zamieszkałe około 6000 r. p.n.e. przez około sześć tysięcy ludzi), lecz poza tym podobne do innych osiedli neolitycznych na terenie Grecji, opierało się na uprawie zbóż i warzyw na nawadnianych polach oraz na hodowli udomowionych zwierząt; dietę tę uzupełniano, organizując polowania.

Ponieważ społeczność była zdolna produkować dość żywności bez potrzeby zatrudniania wszystkich swych członków przy uprawie pól czy wypasaniu bydła, niektórzy robotnicy mogli się stać rzemieślnikami, produkującymi dobra dla tych, którzy wytwarzali żywność. Rzemieślnicy robili narzędzia, pojemniki i ozdoby z tradycyjnych materiałów – takich jak drewno, kość, skóra i kamień. Wypracowywali także nowe umiejętności techniczne dzięki eksperymentowaniu z materiałem przyszłości, czyli metalem. Kowale z Çatal Hüyük z pewnością potrafili wyrabiać ołowiane zawieszki oraz przekuwać naturalne bryły miedzi w koraliki i rurki do wyrobu biżuterii. Natomiast odnalezione na stanowisku ślady żużlu (pozostałości z wytapiania rud metali) sugerują, że zaczęli poznawać technologię pozyskiwania metali ze skał, z którymi są one zwykle zmieszane w stanie naturalnym. Trudny proces wytopu w dymarkach – zalążek prawdziwej metalurgii i podstawa znacznej części współczesnej technologii – wymagał uzyskania temperatur sięgających 700°C, a do wytapiania miedzi potrzeba było temperatur niemal dwukrotnie wyższych. Osiągnięcie tak wysokiej temperatury wymagało zbudowania glinianych pieców – dymarek opalanych węglem drzewnym i podsycanych przez nadmuch powietrza tłoczonego przy użyciu miechów, być może przewodami przechodzącymi przez ściany palenisk. Praca ta była wyczerpująca i czasami niebezpieczna, wymagała wielkiej uwagi i umiejętności. Inni robotnicy z Çatal Hüyük wyspecjalizowali się w tkaniu materiałów; odkrywane na miejscu skrawki materiałów są najstarszymi znanymi przykładami wyrobów tego rzemiosła. Tak jak inne wczesne wynalazki techniczne, metalurgia i tkactwo najpewniej wykształciły się niezależnie w innych miejscach, gdzie rolnictwo i osiadłe społeczności stanowiły środowisko niezbędne do podziału pracy.

Coraz większa specjalizacja pracy, charakteryzująca neolityczne osiedla takie jak Çatal Hüyük, sprzyjała tworzeniu się hierarchii społecznej i politycznej. Potrzeba planowania i kontrolowania nawadniania, handlu oraz wymiany żywności i towarów pomiędzy rolnikami a rzemieślnikami stworzyła potrzebę wyłonienia przywódców, dysponujących większą władzą, niż było to konieczne dotychczas dla zachowania ładu i porządku w grupach łowiecko-zbierackich. Ponadto gospodarstwa, które dobrze radziły sobie w uprawie roli, hodowli zwierząt, rzemiośle czy handlu, stawały się bogatsze, a co za tym idzie, wyróżniały się pośród mniej szczęśliwych mieszkańców. Względna równość pozycji społecznej kobiet i mężczyzn, jaka zapewne istniała w społecznościach łowiecko-zbierackich, w końcu epoki neolitu słabła. Następujące w ciągu kilku stuleci stopniowe zmiany w rolnictwie i hodowli przyczyniły się zapewne do zmiany we wzajemnych relacjach kobiet i mężczyzn. Po roku 4000 p.n.e. rolnicy zaczęli stosować ciągnięte przez zwierzęta pługi celem kultywacji gleb trudniejszych do uprawy od tych wykorzystywanych w najwcześniejszej fazie rozwoju rolnictwa. Tę nową technikę stosowali zapewne mężczyźni, gdyż oranie wymagało większej siły fizycznej niż żłobienie bruzd przy użyciu kijów czy motyk, a przeciętnie mężczyźni byli silniejsi od kobiet. Mężczyźni zajęli się również większymi stadami, które stały się powszechniejsze; od krów pozyskiwano mleko, od owiec zaś także wełnę. Większe stada wypasano w pewnej odległości od wiosek, ponieważ trzeba było szukać nowych pastwisk. Mężczyźni, zwolnieni z obowiązku opieki nad dziećmi, mogli pozostawać dłuższy czas poza domem celem wypasania zwierząt. Kobiety natomiast zostały przywiązane do osiedla, ponieważ musiały wychować więcej dzieci niezbędnych w rolnictwie, którego intensywność wzrastała. Nowe rolnictwo wymagało więcej rąk do pracy niż zbieractwo czy najwcześniejsze formy uprawy ziemi. Kobiety musiały też wziąć na siebie odpowiedzialność za nowe, pracochłonne zadanie – przetwarzanie produktów zwierzęcych. Przerabiały mleko na sery i jogurt oraz przędły i tkały. Możliwe, że w tym nowym podziale pracy zadania mężczyzn wiązały się z większym prestiżem, co przyczyniało się do pogłębienia nierówności pomiędzy płciami. Ta forma zróżnicowania społecznego, która stała się podstawowym składnikiem późniejszej kultury greckiej, była zapewne skutkiem fundamentalnych przemian w życiu człowieka, jakie zaszły w końcu epoki neolitu.

 

 

Wyjaśnienie postępu technicznego

Wyjaśnienie, w jaki sposób prehistoryczni mieszkańcy Grecji nauczyli się stosować techniki z końca epoki kamiennej, stało się bardziej skomplikowane, gdy współczesne techniki badań dostarczyły nam nowych informacji na temat chronologii przemian na różnych terenach. W najszerszym ujęciu pytanie brzmi, w jakim stopniu prehistoryczni mieszkańcy Europy czerpali wiedzę na temat nowych technik od ludności Mezopotamii i Egiptu, które bezsprzecznie najwcześniej wynalazły pismo, zbudowały miasta i stworzyły rozwinięte cywilizacje. Naukowcy przez długi czas traktowali pojawienie się nowinek technicznych w Europie wyłącznie jako efekt dyfuzji wynalazków powstałych na Bliskim Wschodzie. Zgodnie z tą teorią kupcy, rolnicy, pasterze, kowale i budowniczowie stopniowo przedostawali się do Europy z Bliskiego Wschodu, czy to z własnej woli, czy też jako najeźdźcy. Mieli przywozić ze sobą w nowe miejsca nieznane tam dotychczas techniki, takie jak rolnictwo, budowle kamienne oraz obróbkę miedzi. W ten sposób wiedza techniczna stopniowo rozprzestrzeniała się z Bliskiego Wschodu na Europę.

Powyższa teoria rozwoju technicznego w prehistorycznej Europie musiała jednak ulec rewizji po zastosowaniu metod analitycznych wypracowanych w końcu lat sześćdziesiątych XX w. Datowanie radiowęglowe dało badaczom dość dokładną wiedzę na temat wieku prehistorycznych materiałów organicznych znalezionych na stanowiskach archeologicznych. Analiza laboratoryjna ilości radioaktywnego izotopu węgla C14, pozostałego w materiałach takich jak kości, nasiona, skóry i drewno, pozwala na określenie – z akceptowalnym marginesem błędu – czasu, jaki upłynął od śmierci badanego obiektu. Dendrochronologia, czyli informacje chronologiczne pozyskane dzięki liczeniu słojów w pniach wieloletnich drzew, pozwoliła poprawić dokładność datowania radiowęglowego. Techniki te, zastosowane na znaleziskach archeologicznych z epoki neolitu, sugerowały, że proces przemian był bardziej złożony, niż zakładano wcześniej. Obecnie przyjmuje się, że społeczności rolnicze w Grecji i na Bałkanach ukształtowały się już w siódmym tysiącleciu p.n.e. Przy takim założeniu nadal można uważać, że uprawę zbóż przywieźli do Grecji kupcy i migranci z Bliskiego Wschodu, nie można też jednak wykluczyć, że rolnictwo wykształciło się w Grecji w wyniku niezależnego procesu. Jeśli chodzi o udomowienie bydła, na podstawie nowych znalezisk można utrzymywać, że ważny postęp w pozyskiwaniu mięsa nastąpił w tej części Europy przynajmniej równie wcześnie, co na Bliskim Wschodzie. Oznaczałoby to, że ludność europejska udomowiła bydło sama, dzięki własnej pomysłowości, nie zaś na skutek dyfuzji.

Datowanie radiowęglowe sugeruje też, że europejscy metalurdzy opracowali obróbkę miedzi niezależnie od kowali bliskowschodnich. Znaleziska z różnych stanowisk europejskich ukazują rozwój technologii wytopu mniej więcej w tym samym czasie co na Bliskim Wschodzie. Do czwartego tysiąclecia p.n.e. na przykład bałkańscy kowale nauczyli się odlewać głowice toporów z otworem na trzonek we właściwym miejscu. Kowale z południowo-wschodniej Europy zaczęli wytapiać brąz w tym samym okresie trzeciego tysiąclecia, co ich bliskowschodni sąsiedzi, nauczywszy się dodawać 10 procent cyny do wytapianej miedzi. Europejska epoka brązu (by użyć terminologii określającej przedziały czasowe według najpopularniejszego w ich czasie metalu użytkowego) rozpoczęła się zatem mniej więcej w tym samym okresie co na Bliskim Wschodzie. Taka chronologia sugeruje, że postęp dokonywał się w podobnym czasie, ale niezależnie. W przeciwnym wypadku spodziewalibyśmy się znaleźć dowody na to, że na Bliskim Wschodzie metalurgia rozwijała się wcześniej niż w Europie, co dawałoby dość czasu na rozprzestrzenienie się nowych technologii.

W ten sposób teorie wyjaśniające ważne zmiany w prehistorycznej Europie stały się bardziej złożone niż wcześniej, gdy uważano, że stanowiły tylko proste zapożyczenie wynalazków pochodzących skądinąd. Nie wydaje się już możliwe obronienie tezy, że neolityczna ludność Grecji była całkowicie zależna od Bliskiego Wschodu w pozyskiwaniu innowacyjnych technik, takich jak budowle kamienne czy metalurgia, nawet jeśli rzeczywiście to stamtąd zaczerpnięto wiedzę o rolnictwie. Podobnie jak ich sąsiedzi w Europie, mieszkańcy prehistorycznej Grecji byli częścią skomplikowanego procesu dyfuzji i samodzielnej wynalazczości, który dzięki podróżnikom i miejscowym innowatorom przyniósł brzemienne w skutki przemiany techniczne i społeczne.

 

 

 

[1] Dzisiejsza nazwa – Korfu (przyp. tłum.).

 

 

Od Indoeuropejczyków do Mykeńczyków

2