Wydawca: Edipresse Książki Kategoria: Poradniki Język: polski Rok wydania: 2016

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 25000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku (w tym Kindle) kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 50 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Soki i koktajle świata - Beata Pawlikowska

To była miłość od pierwszego wejrzenia! Wysoka szklanka pełna soku przyrządzonego z dojrzałych, świeżych owoców mango i pomarańczy. Natychmiast po powrocie z pierwszej wyprawy do Ameryki Południowej kupiłam porządny szklany mikser.

A potem poznawałam następne cudowne smaki – w Kolumbii, Brazylii, Wenezueli, w Indiach, Tajlandii, Meksyku, na Sri Lance, na Kubie, w Tanzanii i w innych zakątkach świata.

Szybko odkryłam, że polskie owoce i warzywa wspaniale nadają się do przyrządzania soków.

Witaminy w najprostszej i najbardziej smacznej postaci!

W tej książce znajdziesz ponad 70 różnych soków i koktajl – to moje własne ulubione przepisy oraz przepisy inspirowane tradycjami egotycznych krajów.

Opinie o ebooku Soki i koktajle świata - Beata Pawlikowska

Fragment ebooka Soki i koktajle świata - Beata Pawlikowska

Okładka

Strona tytułowa

Beata Pawlikowska

Soki i koktajle

Smak tropików

Mam taki ulubiony bar w małym miasteczku nad Amazonką w Kolumbii. Cztery stoliki w środku, dwa na zewnątrz. Na ścianach miejscowy artysta namalował to, co widział w najbliższej okolicy: indiańskie czółno załadowane bananami, jaguara drzemiącego na gałęzi, kapibary ostrożnie podchodzące do rzeki, kolorowe papugi i tukany, cudownie zielone drzewa amazońskiej dżungli.

Przychodzę tam co roku na mój ulubiony sok.

Siadam przy srebrnym stoliku i uśmiecham się do siebie.

Kelnerka mruży oczy, być może pamięta mnie sprzed kilku miesięcy, a może ma dziwne wrażenie, że ja przybywam tu od lat jak duch, a może myśli, że w Europie wszystkie dziewczyny wyglądają podobnie i dlatego moja twarz wydaje jej się znajoma.

– Un jugo de cupuasú – mówię jak co roku. – Con banana, en agua, sin acucar, por favór[1].

I jak co roku, kelnerka zapisuje ołówkiem to nietypowe zamówienie.

– Bez cukru? – upewnia się.

– Bez cukru. Bez mleka. Tylko owoce i trochę wody.

– Duży czy mały?

– Duży – uśmiecham się, bo ten duży to będzie dopiero pierwszy. Zwykle wypijam dwa.

Bar nazywa się El Viejo Tolima i był tam, odkąd pamiętam. Dwadzieścia lat, może więcej. Zmieniały się tylko malunki na ścianach.

A ja zawsze z takim samym zachwytem wypijałam tropikalny koktajl z miejscowych owoców.

To jest właśnie smak tropików.

I jedno z moich największych odkryć podróżniczych.

W Polsce owszem, też mamy owoce. Ale używa się ich chyba głównie do pieczenia ciasta. Babeczki z truskawkami, placek ze śliwkami, szarlotka, czyli jabłecznik.

Mamy fantastyczne wypieki owocowe. Robimy też dżemy, marmolady, konfitury i nalewki z owoców, czasem dodajemy owoców do porannego muesli albo do naleśników.

Ale rzadko kto chyba zjada owoce dla samych owoców. No, może jabłko jesienią albo kilka truskawek wczesnym latem.

A poza tym?...

Zrozumiałam to podczas pierwszej wyprawy do Ameryki Południowej.

Na każdym rogu ulicy stała budka z owocami! Na skrzyżowaniu między samochodami krążyli sprzedawcy bananów albo miseczek z kawałkami arbuza. Na dworcu autobusowym w tropikalny poranek zawsze pojawiał się ktoś z koszem owoców gotowych do zjedzenia.

A co najważniejsze: wszyscy pili soki i koktajle z owoców!

W tropikalnych regionach Brazylii, Wenezueli, Peru, Ekwadoru, Gujany, Kolumbii i innych krajów świeżo przyrządzane koktajle z owoców tropikalnych były tak samo popularne jak filiżanka porannej kawy!

Ach, jakie to jest dobre!

To czysta porcja owocowej energii!

Cudownie gasi pragnienie, karmi ciało, a jednocześnie ożywia umysł i cieszy duszę!

Mieszkańcy Kolumbii i Wenezueli często określają siebie jako szczęśliwych ludzi. Podczas różnych badań na najbardziej szczęśliwe narody świata Kolumbijczycy zwykle znajdują się w pierwszej trójce.

Myślę, że jednym z powodów ich fantastycznego samopoczucia jest właśnie to, że codziennie piją soki i koktajle z cudownie słodkich owoców dojrzałych w tropikalnym słońcu.

Wyobraź sobie.

Gorący dzień. Rozgrzany asfalt. Szum miasta.

Mała budka osłonięta parasolem.

Melony, mango, papaje, banany, pomarańcze, guajawy, ananasy, flaszowce i wiele innych owoców, dla których nie wymyślono jeszcze polskich nazw.

Miejscowa kucharka, która drzemie w oczekiwaniu na klientów.

Wprawnymi ruchami obiera wybrane przez ciebie owoce, kroi je na mniejsze kawałki, wrzuca do blendera razem z garścią lodu, a potem mieli na zimny, aksamitny napój. Z każdym łykiem czujesz jak wraca do ciebie życie, radość, chęć i siła.

Taką ma niezwykłą moc.

Kiedy wróciłam z pierwszej wyprawy do Ameryki Południowej, pierwszą rzeczą, jaką zrobiłam po odespaniu podróży, było kupienie porządnego, szklanego miksera.

Robię soki i koktajle ze świeżych owoców i warzyw.

Opracowałam moje własne ulubione przepisy.

UWIELBIAM!

[1]Un jugo de cupuasú. Con banana, en agua, sin acucar, por favór – (hiszp.) Poproszę koktajl z cupuasu z bananem i wodą, bez cukru.

Brzoskwinie i pomarańcze

Czy jadłeś kiedyś brzoskwinie z puszki? Żółte połówki brzoskwiń w słodkiej zalewie. Pamiętasz ich smak?

A czy pamiętasz jak smakuje prawdziwa, świeża sierpniowa brzoskwinia, która wyrosła w polskim ogrodzie i dojrzała w letnim słońcu?

Prawda, że jest między nimi ogromna różnica?

Brzoskwinia z puszki jest głównie słodka. Ma smak cukrowego syropu i blaszanej puszki. Jest lekko oślizgła, twardawa, żółta i zawsze taka sama.

Brzoskwinia z drzewa ma aksamitny meszek na skórce, czerwony słoneczny rumieniec z jednej strony, jest miękka, delikatna, soczysta i rozpływa się w ustach.

Nie mam teraz na myśli brzoskwiń z supermarketu, gdzie sprzedaje się genetycznie modyfikowane odmiany z gumowatym miąższem i bez smaku. To są tanie brzoskwinie na handel w hurtowych ilościach. Ładnie wyglądają, można je długo przechowywać i szybko na nich zarobić, ale smakują okropnie.

Prawdziwe, zdrowe, dobre owoce można kupić tylko w małych warzywniakach albo na targu.

Jeśli porównasz brzoskwinię z puszki ze świeżą brzoskwinią z polskiego ogrodu, to zrozumiesz jaka jest różnica między sokiem z kartonu a świeżym sokiem zrobionym ze świeżych owoców.

Powiem tylko tyle: wszystkie soki w kartonach i butelkach są sztuczne. Także te, które mają napisane na opakowaniu, że są „100%”. Sprawdziłam jak wygląda proces produkcyjny tych „stuprocentowych soków” i opisałam to w książce „Największe kłamstwa naszej cywilizacji”.

Świeży, prawdziwy i zdrowy sok z owoców to taki, który osobiście przyrządzisz ze świeżych owoców i wypijesz w ciągu kilku godzin. A jeśli nie wypijesz, to się zepsuje. I tak powinno być! Naturalny, prawdziwy sok z naturalnych, prawdziwych owoców w naturalny sposób szybko się psuje.

Chyba że dodasz do niego substancji konserwujących albo zabijesz w nim to, co jest żywe i naturalne.

Teraz rozumiesz?

I czy nigdy nie zdziwiło cię to, że „stuprocentowy sok z owoców” z kartonu można przechowywać przez kilka miesięcy?

Zresztą, jeśli kiedykolwiek wycisnąłeś sok z pomarańczy, to wiesz, że smakuje zupełnie inaczej niż fabrycznie wyprodukowany sok w kartonie.

Dobry, zdrowy sok owocowy to taki sok, który jest przed chwilą zrobiony ze świeżych owoców.

I tylko takie soki piję.

Urządzenia

Są trzy rodzaje urządzeń do robienia soków i koktajli: mikser, sokowirówka i wyciskarka.

MIKSER – zwany też blenderem – rozdrabnia składniki i miesza je ze sobą. Nie oddziela soku od miąższu, tylko po prostu zamienia wszystko na aksamitną, płynną całość. Mikser jest idealny do robienia gęstych koktajli – takich, jakie pija się na co dzień w wielu krajach tropikalnych w Ameryce Południowej.

Koktajle zrobione w mikserze zawierają dużo naturalnego błonnika zawartego w owocach, dzięki czemu dają uczucie sytości i w gorące dni śmiało można wypić aksamitny koktajl zamiast lunchu albo kolacji.

Radzę zainwestować w szklany mikser z mocnym silnikiem, bo tanie, plastikowe miksery nie są w stanie skruszyć kostek lodu, a czasem nawet nie dają rady zmiksować garści owoców.

SOKOWIRÓWKA to dość przestarzałe urządzenie, które oddziela sok od miąższu za pomocą siły odśrodkowej. Jest jednak mało skuteczne, bo dużo soku zostaje w odrzuconym miąższu, a nie ma możliwości, żeby ten miąższ ponownie odwirować.

Kiedyś używałam sokowirówki, bo nie było innej możliwości, żeby zrobić sok z marchwi z jabłkami. Sokowirówka była głośna, czasem skakała po kuchennym blacie tak, jakby usiłowała wzbić się w powietrze i odfrunąć do cieplejszych krajów.

Przestałam używać sokowirówki w dniu, kiedy kupiłam wyciskarkę.

WYCISKARKA przepycha owoc przez szczelnie i ciasno zbudowany ślimak, wyciskając z niego praktycznie prawie cały sok i wyrzucając z drugiej strony suche wiórki odciśniętego miąższu. W przypadku bardzo mokrych owoców – na przykład truskawek, melona albo śliwek – odciśnięte resztki są wilgotne i można je ponownie wrzucić do odciśnięcia.

Wyciskarka jest cicha i spokojna. Można w niej zrobić sok ze wszystkiego, także z twardych i pozornie nie nadających się na sok warzyw, takich jak brokuł czy dynia.

Wyciskarka robi czysty, bardzo mocno energetyczny sok. Naprawdę bardzo mocny i naprawdę bardzo energetyczny. To skondensowana pigułka naturalnych witamin i owocowej mocy.

W moich przepisach używam albo miksera, albo wyciskarki, a czasem obu, kiedy sok z wyciskarki dodatkowo miksuję z miękkimi owocami na aksamitny koktajl.

W brazylijskim barze

Tak wygląda typowy bar z przekąskami w Brazylii.

Menu na tablicach zawieszone na ścianie.

Najbardziej popularne jedzenie to salgado, czyli małe smażone przekąski z mięsnym nadzieniem. Mają kształt dużych pierogów, kulek albo stożków i wystarczają na kilka kęsów.

Jest też pizza i bułka ze smażonym kurczakiem.

Na samym środku wisi tablica z napisem, że „nie akceptujemy kart kredytowych, kuponów ani czeków”, ale tuż obok, w drugim najważniejszym miejscu znajduje się tablica z cennikiem vitaminas, czyli koktajli owocowych.

Abacate – koktajl z awokado

Mamāo – koktajl z papai

Banana – koktajl bananowy

Mista – koktajl mieszany z różnych owoców.

AWOKADO jest w Brazylii uważane za owoc świetnie nadający się do słodkich połączeń – patrz więcej tutaj.

Koktajlbanan, papaja, awokado

Inspiracja brazylijska.

PAPAJA – ogniście pomarańczowa, delikatna, o smaku nieba.

BANAN – kremowy, słodki, przebojowy.

AWOKADO – zaskakujące zielonym milczeniem.

kawałek papai bez pestek i skórki

1 obrany tropikalny banan

ćwierć dużego, miękkiego awokado

Zmiksuj w blenderze z odrobiną wody.

Strona redakcyjna

Copyright for the Polish Edition © 2016 Edipresse Polska SA

Copyright for the text, photos and recipes © 2016 by Beata Pawlikowska

Edipresse Polska SA

ul. Wiejska 19,

00-480 Warszawa

Dyrektor ds. książek: Iga Rembiszewska

Redaktor inicjujący: Natalia Gowin

Produkcja: Klaudia Lis

Marketing i promocja: Renata Bogiel-Mikołajczyk

Digital i projekty specjalne: Katarzyna Domańska

Dystrybucja i sprzedaż: Andrzej Kosiński,

Izabela Łazicka (tel. 22 584 23 51), Beata Konik (tel. 22 584 25 73)

Tekst, zdjęcia i przepisy: Beata Pawlikowska

Projekt okładki: Beata Pawlikowska i Maciej Szymanowicz

Opracowanie graficzne: Maciej Szymanowicz

Wykorzystano ilustracje z agencji Shutterstock: str. 2, 12, 16, 18, 25, 27, 32, 43, 51, 52, 59, 62, 64, 72, 77, 83, 96, 100, 105, 106, 108, 111, 116, 120, 127, 133, 134, 143, 146, 153, 155, 161, 162, 178, 182, 185, 190

Biuro Obsługi Klienta

www.hitsalonik.pl

mail: bok@edipresse.pl

tel.: 22 584 22 22

(pon.–pt. w godz. 8:00–17:00)

www.facebook.com/edipresseksiazki

Druk i oprawa: Skleniarz, Kraków

ISBN: 9788379452569

Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukowanie, kodowanie w urządzeniach przetwarzania danych, odtwarzanie w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie w wystąpieniach publicznych w całości lub w części tylko za wyłącznym zezwoleniem właściciela praw autorskich.

Patronat: polki.pl