20,00 zł
Jeden z najbardziej znanych dramatów belgijskiego laureata Literackiej Nagrody Nobla, jednoaktowa sztuka teatralna z wczesnego okresu twórczości Maeterlincka.
Dwunastka niewidomych mężczyzn i kobiet siedzi na głazach i pniach pośrodku ciemnego lasu. Czekają na powrót swojego opiekuna, starego księdza, który wyprowadził ich z przytułku na spacer. On jednak nie przychodzi. Niewidomi rozmawiają między sobą. Wydaje się, że upłynął już długi czas i coraz bardziej się niepokoją. Jak teraz odnajdą drogę powrotną?
W Ślepcach Maeterlinck realizuje koncepcję dramatu statycznego, inspirowaną tragediami Ajschylosa i Sofoklesa. Sztuka opiera się niemal wyłącznie na dialogach bezwolnych i biernych, bezimiennych, ledwie zarysowanych postaci. W odróżnieniu od wzorców antycznych szkicowa, statyczna akcja przedstawia tragedię życia codziennego, nie ma w niej bohaterstwa ani wielkich, nadzwyczajnych czynów i wydarzeń. Tragedią jest samo życie, z jego egzystencjalnym lękiem i bezradnością wobec przeznaczenia, z samotnością człowieka, strachem przed nieznanym i śmiercią. Łącząc dawne środki sceniczne ze współczesnymi koncepcjami filozoficznymi, nastrojowością i tajemniczą atmosferą, Maeterlinck zapoczątkował nowy nurt dramatu — symbolizm.
Dramat Ślepcy Maurice'a Maeterlincka dostępny jest jako e-book (EPUB i Mobi Kindle) oraz plik PDF.
Książkę polecają Wolne Lektury — najpopularniejsza biblioteka on-line.
Maurice Maeterlinck
Ślepcy
tłum. Zenon Przesmycki
Epoka: Modernizm Rodzaj: Dramat Gatunek: Tragedia
Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:
Liczba stron: 32
Rok wydania: 2026
tłum. Zenon Przesmycki
Ta lektura, podobnie jak tysiące innych, jest dostępna on-line na stronie wolnelektury.pl.
Utwór opracowany został w ramach projektu Wolne Lektury przez fundację Wolne Lektury.
ISBN-978-83-288-8123-5
Nie wraca jeszcze?
Obudziliście mnie!
Ja też spałem.
Ja też spałem.
Nie idzie jeszcze?
Nie słyszę, aby ktoś szedł.
Czas wracać do przytułku.
Trzeba by wiedzieć, gdzie jesteśmy.
Zimno się zrobiło od jego odejścia.
Trzeba by wiedzieć, gdzie jesteśmy!
Czy ktoś z nas wie, gdzie jesteśmy?
Szliśmy bardzo długo; musimy być bardzo daleko od przytułku.
Ach, kobiety są naprzeciwko nas?
Siedzimy naprzeciwko.
Zaczekajcie, pójdę do was.
Gdzie jesteście? — Mówcie! Niech słyszę, gdzie jesteście!
Tutaj; siedzimy na kamieniach.
Coś jest między nami...
Lepiej zostać na miejscu!
Gdzie siedzicie, kobiety? — Przyjdźcie tu do nas.
Nie śmiemy ruszyć się z miejsca!
Czemu on nas rozdzielił?
Słyszę szmer modlitw od strony kobiet.
Tak; to trzy staruszki się modlą.
Nie czas teraz na modlitwy!
Będziecie się modliły za chwilę w sypialni!
Chciałbym wiedzieć, koło kogo siedzę?
Myślę, że to ja siedzę przy tobie.
Nie możemy się zetknąć!
A jednak nie jesteśmy daleko od siebie.
Ten, który nic nie słyszy, jest koło nas!
