Sekty i nowe ruchy religijne w 365 pytaniach i odpowiedziach - Ireneusz Kamiński - ebook
Opis

Jest to popularny poradnik na temat sekt oraz alternatywnych ruchów religijnych i parareligijnych. Jego zadaniem jest dostarczenie wiedzy na te tematy zainteresowanym osobom, także tym pokrzywdzonym przez sekty i ich rodzinom. Zbudowany jest – w jasny sposób – z 365 statystycznie najczęściej zadawanych pytań oraz jasnych i zwięzłych odpowiedzi na ten temat, ułożonych w układzie systematycznym. Stanowi on pewne praktyczne minimalne kompendium wiedzy na temat sekt i nowych ruchów religijnych.

Pozycja wypełnia w kompetentny i zarazem przystępny sposób widoczną lukę. Jej niewątpliwą zaletą jest zwięzłość w prezentacji podstawowych pojęć z tego zakresu oraz sam układ pracy składającej się z pytań oraz odpowiedzi na nie. Z drugiej zaś strony książka zawiera rozległy wybór dokumentów Kościoła katolickiego na temat sekt i alternatywnych ruchów religijnych oraz innych zagrożeń duchowych, co pozwoli Czytelnikowi wybrane kwestie samodzielnie pogłębić w kontekście oficjalnego nauczania Kościoła.


ks. prof. dr hab. Jan Perszon
Zakład Teologii Fundamentalnej i Religiologii
Wydział Teologiczny UMK w Toruniu

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 1342

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Pozycja wypełnia w kompetentny i zarazem przystępny sposób widoczną lukę. Jej niewątpliwą zaletą jest zwięzłość w prezentacji podstawowych pojęć z tego zakresu oraz sam układ pracy składającej się z pytań oraz odpowiedzi na nie. Z drugiej zaś strony książka zawiera rozległy wybór dokumentów Kościoła katolickiego na temat sekt i alternatywnych ruchów religijnych oraz innych zagrożeń duchowych, co pozwoli Czytelnikowi wybrane kwestie samodzielnie pogłębić w kontekście oficjalnego nauczania Kościoła.

ks. prof. dr hab. Jan Perszon, Zakład Teologii Fundamentalnej i Religiologii, Wydział Teologiczny UMK w Toruniu

Jest to publikacja bardzo potrzebna, bo trudno znaleźć dostępną w języku polskim książkę, która stanowiłaby przejrzyste, przystępne a zarazem profesjonalne i kompetentne kompendium wiedzy na temat sekt oraz nowych ruchów religijnych. Tymczasem praca ta spełnia wszystkie te kryteria. To świetnie pomyślany i napisany poradnik. Jest praktyczny i „przyjazny dla czytelnika”, o czym decyduje przyjęta przez autora konwencja. Autor słusznie wybrał formę krótkich, konkretnych i jasnych odpowiedzi na najważniejsze pytania, które postawić mogą osoby w różny sposób stykające się z działalnością tego typu ruchów. O profesjonalizmie autora najlepiej świadczy fakt, że sprawnie i kompetentnie posługuje się informacjami na temat ruchów religijnych, których dostarczają tak różne dyscypliny jak: psychologia, socjologia, prawo, filozofia czy teologia. Poradnik stanowi znakomite źródło informacji dla wszystkich poszukujących wiedzy o doktrynach oraz zasadach funkcjonowania sekt i nowych ruchów religijnych a także o ich oddziaływaniu na jednostki i społeczeństwo. (…) Napisany został w przemyślany, ciekawy i przystępny sposób.

prof. dr hab. Robert T. Ptaszek, Katedra Teorii Religii

i Alternatywnych Ruchów Religijnych, Wydział Filozofii, KUL

Autor to niewątpliwie znawca w obszarze sekt i nowych ruchów religijnych. Zawarł w swoim Poradniku cały przekrój zagadnień związanych z tą tematyką, począwszy od kwestii terminologicznych, poprzez mechanizmy działania grup destrukcyjnych, aż po skutki przynależności do nich. Książka ma zarówno wartość poznawczą, jak i profilaktyczno-doradczą. Finalnie wskazuje bowiem na możliwości rozwiązania problemów powstałych w  wyniku zetknięcia z sektą. Wybrane dokumenty Kościoła katolickiego współtworzą z Poradnikiem kompendium wiedzy i rozwiązań wyczerpujące złożoność podjętej tematyki.

dr Katarzyna Biegańska, Zakład Psychologii Społecznej, Pracy

i Doradztwa Zawodowego, Instytut Psychologii, Uniwersytet Łódzki

Recenzenci naukowi:

Ks. prof. dr hab. Jan Perszon, Zakład Teologii Fundamentalnej i Religiologii,

Wydział Teologiczny UMK w Toruniu

Dr hab. Robert T. Ptaszek, prof. KUL, Katedra Teorii Religii i Alternatywnych Ruchów Religijnych,

Wydział Filozofii, KUL

Dr Katarzyna Biegańska, Zakład Psychologii Społecznej, Pracy i Doradztwa Zawodowego,

Instytut Psychologii, Uniwersytet Łódzki

Ireneusz Kamiński jest autorem 336 haseł, spośród 365 haseł. Hasła opracowane

przez pozostałe osoby – poza I. Kamińskim – zaznaczono na końcu tekstu odpowiednim skrótem:

(AK) – Agnieszka Koprianiuk (14 haseł),

(IK, AK) – Ireneusz Kamiński i Agnieszka Koprianiuk (13 haseł),

(JKK) – Joanna Kulwicka-Kamińska (2 hasła).

Korekta:

Zespół VOCATIO

Projekt okładki:

Joanna Złonkiewicz

Redakcja techniczna:

Małgorzata Biegańska-Bartosiak

Copyright © 2013 by Oficyna Wydawnicza VOCATIO.

All rights reserved.

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Książka ani żadna jej część nie może być przedrukowywana ani w jakikolwiek inny sposób reprodukowana

czy powielana mechanicznie, fotooptycznie, zapisywana elektronicznie lub magnetycznie, ani odczytywana

w środkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody wydawcy.

W sprawie zezwoleń należy zwracać się do:

Oficyna Wydawnicza „Vocatio”

02-798 Warszawa, ul. Polnej Róży 1

e-mail: [email protected]

Redakcja: tel. (22) 648 54 50

Dział handlowy: fax (22) 648 03 79, tel. (22) 648 03 78

e-mail: [email protected]

Księgarnia Wysyłkowa

02-798 Warszawa 78, skr. poczt. 54

tel. (603) 861 952

e-mail: [email protected]

www.vocatio.com.pl

ISBN 978-8-7829-111-4

Przedmowa

Współczesny świat – zwłaszcza zaś dawna cywilizacja chrześcijańska, czyli tzw. Zachód – od II połowy XIX wieku odznacza się coraz większą „otwartością”. Coraz łatwiejsze podróżowanie, masowe migracje ludności, bardzo intensywne kontakty kulturowe i błyskawiczna (przez media elektroniczne) wymiana informacji powodują, że niemal cała ludzkość stanowi – jak nigdy wcześniej – jeden organizm. Izolacja polityczna, ekonomiczna, religijna czy kulturowa jakiejś społeczności staje się praktycznie niemożliwa. Przyczynia się to do niewątpliwego rozwoju cywilizacyjnego i gospodarczego wielu dotąd zapóźnionych regionów globu.

Wzajemne więzi mieszkańców odległych od siebie krajów wzmacniają poczucie wspólnoty i w pewnym sensie przyczyniają się do technologicznej unifikacji całej rodziny ludzkiej. Nie sposób jednak przeoczyć faktu, że nie wszystkie relacje i rodzaje komunikacji służą prawdziwemu rozwojowi społeczeństwa i człowieka. Kraje kultury islamskiej – zwłaszcza w ostatnich kilkudziesięciu latach – coraz częściej znajdują się pod wpływem religijnego fanatyzmu, z zasady przeciwnego jakiejkolwiek wolności w dziedzinie religii. Zachód, pielęgnujący jako dziedzictwo oświecenia ideały wolności religijnej, coraz bardziej zatraca swą – wyrastającą z chrześcijaństwa – tożsamość religijną i kulturową. Kraje i społeczeństwa dotąd chrześcijańskie z otwartymi ramionami witają emisariuszy religii i kultów pozaeuropejskich. Ich adherentami stają się nie tylko ludzie religijnie obojętni, ale także wielu (przynajmniej nominalnych) chrześcijan. W podobnej sytuacji znalazło się, po odzyskaniu wolności, społeczeństwo polskie. Otwarcie granic i masowe wyjazdy Polaków za granicę powodują, że jednorodne dotąd religijnie społeczeństwo (ponad 90% deklaruje przynależność do Kościoła katolickiego) stało się obiektem mniej lub bardziej zakamuflowanych działań misyjnych innych religii. Niektóre z nich respektują system wartości, odziedziczony po tysiącletniej kulturze chrześcijańskiej. Inne stanowią nie tylko religijną alternatywę dla kulturotwórczej roli chrześcijaństwa, ale także realne zagrożenie dla konkretnych rodzin i osób.

Świadomość tych zagrożeń jest wśród polskich katolików zbyt mała. Niewielkie jest też zainteresowanie problemem sekt i alternatywnych ruchów religijnych ze strony władz publicznych. Dobrze więc się stało, że oprócz wielu tłumaczeń autorów zagranicznych, które ukazują się na polskim rynku wydawniczym, pojawia się – w formie słownikowej – kompendium aktualnej wiedzy o konkretnych kultach i nowych ruchach religijnych.

Pozycja – opracowana przez badacza tych zagadnień Ireneusza Kamińskiego – wypełnia w kompetentny i zarazem przystępny sposób widoczną lukę. Jej niewątpliwą zaletą jest zwięzłość w prezentacji podstawowych pojęć z tego zakresu oraz sam układ pracy składającej się z 365 pytań oraz odpowiedzi na nie.

Z drugiej zaś strony książka zawiera rozległy wybór dokumentów Kościoła katolickiego na temat sekt i alternatywnych ruchów religijnych oraz innych zagrożeń duchowych, co pozwoli czytelnikowi wybrane kwestie samodzielnie pogłębić w kontekście oficjalnego nauczania Kościoła.

Gratulując Autorowi tak znaczącego dokonania, z pełnym przekonaniem rekomenduję drogim czytelnikom książkę Sekty i nowe ruchy religijne w 365 pytaniach i odpowiedziach. Praktyczny poradnik na temat sekt, alternatywnych ruchów religijnych i parareligijnych.

ks. prof. dr hab. Jan Perszon

Zakład Teologii Fundamentalnej i Religiologii

Wydział Teologiczny UMK w Toruniu

Wprowadzenie.Polskojęzyczne poradniki na temat sekt i nrr

Do dziś czytelnik polski nie otrzymał zwięzłego, syntetycznego i podręcznego poradnika z zakresu ogólnej wiedzy na temat sekt zwanych nowymi ruchami religijnymi (nrr) lub alternatywnymi ruchami religijnymi (arr) i parareligijnymi, który zredagowano by w formie odpowiedzi na konkretne pytania, rodzące się w kontekście tego zjawiska.

W języku polskim wydano do tej pory kilka cennych i interesujących wprowadzeń lub pozycji zbliżonych do nich zakresowo, jeśli chodzi o sekty i arr. Prekursorska pozycja Piotra T. Nowakowskiego jeszcze z 1999 r. posiada charakter nie tyle poradnika (niewielka objętość ok. 100 stron A-5), co wprowadzenia w tematykę1, podobnie jak książka Mariusza Gajewskiego i Ewy Kosińskiej z 2000 r., która jest dziełem napisanym z punktu widzenia psychologii i pedagogiki, a publikacja ma charakter wyłącznie profilaktyczny2. Kieszonkowa książeczka (9×12 cm i tylko 70 stron) Pawła Szuppe z 2007 r. – podobnie jak i broszura M. Gajewskiego z 2001 r. – choć stanowią ciekawe pozycje, jeśli chodzi o zamieszczone tam rysunki schematów i graficzną prezentację zagadnienia, to są one bardzo niewielkich rozmiarów objętościowych i treściowych3. Wspomniana broszura M. Gajewskiego z 2001 r. jest poza tym skierowana do młodzieży i liczy tylko 28 stron formatu A-6 (10×15 cm)4. Adresatami kolejnego wartościowego miniporadnika Anny Łobaczewskiej i pozostałych autorów z 2000 r. są zaś głównie rodzice i wychowawcy5. Omówiono w nim następujące kwestie: (1) jak budować dobre relacje w rodzinie – aspekt profilaktyki, (2) wyjaśnienie, co to jest sekta, (3) jak należy przygotować powrót dziecka z sekty, (4) rady dla rodziców, jak należy rozmawiać z dzieckiem uwikłanym w sektę, (5) świadectwa.

W Polsce ukazały się również dwie inne książki o aspiracjach wprowadzenia w zagadnienie, które posiadały taki sam tytuł ABC o sektach. Pierwsza – także prekursorska praca – pod red. M. Gajewskiego pochodzi jeszcze z 1999 r., wydana została w Krakowie6, zaś druga wydrukowana w 2000 r. w Gdańsku jest autorstwa bp. Z. Pawłowicza7. W pierwszej treść ułożono według następującego schematu: (1) przyczyny wstępowania, (2) życie wewnątrz sekty, (3) werbunek, (4) manipulacja w sektach, (5) kwestie prawne, (6) okultyzm, (7) krótkie zaprezentowanie kilku wybranych grup działających w Polsce: Rodzina Miłości, Misja Czaitanii, muniści, Niebo, scjentolodzy, satanizm, mormoni, Hare Kryszna, Medytacja Transcendentalna. Pozycja ta doczekała się drugiego, uzupełnionego (o aspekty prawne, kwestię New Age i bibliografię) i poprawionego wydania w 2004 r.8.

Pozycja Z. Pawłowicza liczy tylko 136 stron i to małego formatu B-6 (16×12 cm) – prezentuje na początku krótko Kościół katolicki, a następnie opisuje „świat sekt” według podziału: (1) sekty destrukcyjne, (2) sekty posługujące się Biblią, (3) nowe ruchy religijne o wymiarze religioznawczym, (4) ruchy parareligijne, (5) związki światopoglądowe, a na koniec porusza pewne kwestie ogólne. Pozycja jest w zasadzie krótką prezentacją kilkudziesięciu grup religijnych, działających w Polsce (m.in.: muniści, Hare Kryszna, Rodzina Miłości, satanizm, Niebo, raelianie, świadkowie Jehowy, epifaniści, Kościół Nowoapostolski, ruchy badackie, Stolica Apostolska w Jezusie Chrystusie, mormoni, Brahma Kumaris, Misja Czaitanii, Zachodni Zakon Sufi, różokrzyżowcy, magia i spirytyzm, masoneria, wolnomyśliciele) i jest jakby wyciągiem czy skrótem obszerniejszego dzieła tego autora poświęconego sektom9.

Ciekawą propozycją jest książka Aleksandra Posackiego Sekty – zagrożenia i wyzwania10, licząca 59 stron formatu 11×18 cm, w której autor zawarł 34 pytania i odpowiedzi na nie, dlatego forma tej książki jest najbardziej zbliżona do naszej publikacji. A. Posacki koncentruje się na światopoglądowo-duchowych aspektach sekt. Także w tym samym roku ukazała się książeczka w postaci internetowej (pdf) Pawła Królaka Sekty – co warto wiedzieć. Poradnik dla młodzieży i rodziców11 (32 strony i 50 tys. znaków). Jej udoskonalona mutacja, także w internetowej wersji z 2006 r., posiada tytuł Sekty – co warto wiedzieć?12 i liczy 48 stron z 53 tys. znaków. Te pozycje były poprzedzone pierwszą próbą konstruowania poradnika – przez tego autora – jaką było wydanie papierowe: P. Królak, Sekty. Inwazja manipulacji z 2003 r.13. Książka liczyła 50 stron formatu A-5. Zwracając uwagę na publikacje internetowe, warto wspomnieć o poradniku Pawła Maleńczuka: Poradnik o działalności sekt i kultów14, który jest bardzo zwięzły i liczy tylko ok. 20 tys. znaków. Jego poradnik składa się z kilkunastu krótkich modułów: (1) charakterystyka ogólna, (2) podział sekt, (3) sekta a Kościół, (4) przyczyny powstawania sekt w Polsce, (5) przyczyny wstępowania do sekt, (6) metody werbowania, (7) techniki wpływu, (8) skutki przynależności do sekt, (9) skutki pobytu w sekcie, (10) rozpoznanie wpływu sekty, (11) przeciwdziałanie, (12) rozpoznanie niebezpiecznych grup.

Do poradników należy także zaliczyć niewielkie dzieło Andrzeja Korczaka z 2008 r. pt. Sekty i nowe ruchy religijne15, gdzie autor bardzo skrótowo porusza następujące tematy: (1) co to jest sekta?, (2) przyczyny powstania sekty, (3) doktryna i metody działania sekt i nrr, (4) powody wstępowania, (5) werbowanie, (6) pozytywne i negatywne następstwa przynależności, (7) ochrona przed negatywnymi skutkami działania sekt i nrr. Liczy ono sobie ok. 100 stron małego formatu A-6 (10×14 cm).

Wszystkie omówione pozycje nie są jednak obszernymi dziełami, a także nie są zbyt uniwersalne.

Jeśli chodzi o obszerne dzieło S. Hassana przetłumaczone na język polski z podtytułem Poradnik dla rodzin i przyjaciół członków destrukcyjnych kultów16, jest ono dostosowane do czytelnika amerykańskiego i stanowi program czy też metodologię postępowania w celu uwolnienia swoich bliskich spod psychomanipulacyjnego wpływu sekty. Jego celem nie jest zatem dostarczenie ogólnej wiedzy o sektach i psychomanipulacji, lecz wskazanie pewnego algorytmu (sposobu postępowania) w zakresie uwalniania ludzi spod wpływu sekt, umieszczonego w kontekście społeczeństwa amerykańskiego.

Brakuje więc polskojęzycznego, w miarę obszernego, popularnego i uniwersalnego poradnika, prezentującego podstawową wiedzę – z zakresu tematyki sekt i nowych ruchów religijnych – skierowanego do wszystkich grup wiekowych i zawodowych, napisanego z uwzględnieniem wielu dziedzin nauki: nie tylko psychologii, ale także filozofii, teologii, socjologii, prawa itd. (interdyscyplinarnego), gdzie łatwo i szybko można odnaleźć odpowiedź na konkretne, „życiowe” pytanie. Tę lukę stara się wypełnić niniejszy poradnik.

Dużą zaletą i atrakcją jest zastosowana tu forma prezentacji informacji – jasno ujmująca niezwykle skomplikowany fenomen sekt i nrr. Posłużono się tutaj metodą pytań (typowych i statystycznie najczęściej stawianych w związku z tymi zagadnieniami) oraz syntetycznych, acz wyczerpujących odpowiedzi na nie. Żaden z dotychczasowych poradników na ten temat nie miał takiej praktycznej postaci.

Poradnik prezentuje także pewien odcień alternatywności – na niektóre problemy daje w kilku miejscach pluralistyczne (po części zróżnicowane) odpowiedzi, które częściowo się uzupełniają, a czasami reprezentują odmienne punkty widzenia – pozostawiając ostateczną decyzję czytelnikowi. Po części wynika to z braku jasnych naukowych rozstrzygnięć w wielu konkretnych zagadnieniach i kwestiach. Prezentowana wiedza stara się odwoływać do najnowszych ustaleń w tym zakresie.

Większość odpowiedzi na pytania ma charakter syntetyczny i konkretny – odpowiedzi te są stosunkowo krótkie, aby nie komplikować problemu, tylko w niektórych z nich autor postanowił zawrzeć nieco więcej informacji – uznał bowiem, że wymaga tego dobro czytelników i ich bliskich.

Celem takich rozwiązań jest jak najlepsze dostosowanie się do praktycznych potrzeb i oczekiwań czytelników, wśród których największą grupę zapewne stanowić będą osoby poszkodowane przez sekty i nrr, a także zatroskani o nich bliscy, ale również osoby usiłujące udzielać pomocy wszystkim „dotkniętym problemem sekt”.

Poradnik ma więc jak najbardziej charakter użytkowy i praktyczny, a posiada ambicję stania się popularnym.

Zawartość publikacji podzielona jest przejrzyście na pięć zasadniczych części:

Zagadnienia wstępne

Co to jest sekta?

Jak działa sekta?

Jak sekta szkodzi (lub nie szkodzi)?

Jak bronić się przed sektą?

W ramach tego podziału zastosowano bardziej szczegółowe wyróżnienia (zob. Spis tematów):

I. ZAGADNIENIA WSTĘPNE

II. CO TO JEST SEKTA?

1. Terminologia – sekta czy nowy ruch religijny?

2. Definicja sekty

3. Sekta a inne typy organizacji religijnych

4. Podziały i klasyfikacje sekt, guru oraz adeptów

5. Przesądy i mity na temat sekt – czyli fałszywe przekonania

III. JAK DZIAŁA SEKTA?

1. Powody powstawania, ekspansji i przynależności do sekt (etiologia sekt)

2. Psychologiczne mechanizmy wpływu sekt na jednostkę i grupę (psychologia sekty)

2.1. Psychomanipulacja w sektach (wpływ społeczny)

2.2. Techniki, środki i metody manipulacji w sektach

2.3. Etapy pobytu w sekcie

3. Wybrane modele funkcjonowania sekt i psychomanipulacji

IV. JAK SEKTA SZKODZI (LUB NIE SZKODZI)?

1. Sfery destrukcji sekt – skutki patologicznego oddziaływania

2. Przykłady konkretnych grup religijnych

3. Oszacowanie poziomu destrukcyjności sekty

4. Sekty nie szkodzą… czy lobby prosektowe?, czyli spór na temat terapeutycznego wpływu sekt

V. JAK BRONIĆ SIĘ PRZED SEKTĄ?

1. Możliwości przeciwdziałania patologiom w sektach

1.1. Profilaktyka

1.2. Terapia

2. Testy wykrywające zagrożenia ze strony sekt

3. Zasady postępowania z członkami sekt

4. Organizacje udzielające pomocy osobom poszkodowanym przez sekty (ofiarom sekt) – społeczne ruchy samoobrony

Całość składa się z mniejszych jednostek: poszczególnych konkretnych pytań i odpowiedzi na nie. Odpowiedzi te starano się zredagować w sposób niezmiernie syntetyczny, dający jednak solidną podstawę do dalszych dociekań, a na końcu każdego pytania umieszczono punkt: „Zachęcamy do przeczytania”, czyli odesłanie do innej literatury, która znacznie szerzej prezentuje odpowiedź na postawione pytanie niż to uczyniono w zakresie niniejszego poradnika.

Na koniec dodano adresy internetowych stron, które zawierają informacje na interesujące nas tu tematy.

Publikacja składa się z 365 pytań i odpowiedzi na nie. Ireneusz Kamiński jest samodzielnym autorem ponad 92% z nich (336 pytań i odpowiedzi). Czternaście (3,8%) opracowała Agnieszka Koprianiuk, trzynaście (3,6%) wspomniana autorka wspólnie z Ireneuszem Kamińskim, a dwa zredagowane zostały przez Joannę Kulwicką-Kamińską. Tym osobom chciałbym podziękować za wkład pracy w poradnik.

Książkę dedykuję Joannie, Dominikowi oraz Jerzemu i Teresie.

Ireneusz Kamiński

czerwiec 2011

I. Zagadnienia wstępne

1. Ile jest sekt i ich członków na świecie?

Eksplozja sekt nastąpiła w ciągu ostatnich 30 lat. O ile na początku XX w. było ok. 2 tys. sekt, to w 1980 r. było ich już 22 tys. Każdego tygodnia powstaje na świecie średnio 5 nowych sekt. W samych USA spośród ludności hiszpańskojęzycznej corocznie do sekt wstępuje aż 60 tys. osób.

Szacuje się, że na świecie w 2000 r. było ok. 100 milionów wyznawców różnego rodzaju sekt, co daje w sumie ok. 2,2% ludności świata. Blisko połowa z nich mieszka w Ameryce. Uważa się, iż sekt w Czarnej Afryce jest aż ok. 15 tysięcy. W samej Kenii do sekt ma należeć 16% mieszkańców kraju. Do tego należy dodać kilka tysięcy ruchów religijnych w Azji, Pacyfiku i w Południowej Ameryce. W samej tylko Rosji było w 1993 r. 1.150 różnych sekt. Jednak już w latach 1991-1998 r. zarejestrowano tam aż 13 tys. sekt. W USA ocenia się, że jest ich ok. 5 tys., a należy do nich blisko 4 miliony Amerykanów, zaś w Argentynie jest 3 tys. sekt, w Meksyku 4 tys., a w Brazylii ok. 5 tys. W 1989 r. w USA aż 38% osób należało do szeroko rozumianych sekt (40% to katolicy, zaś 28% stanowili protestanci). W Japonii natomiast jest ok. 16 tys. sekt. W Europie Zachodniej ma być ich 1,5 tys.

Łącznie niektórzy mówią o ponad 22 tysiącach sekt na świecie – jednak jest to raczej stan na koniec lat 80. XX w., a wydaje się, że w sumie liczba wszystkich sekt na świecie może osiągać liczbę ok. 30 tys., szczególnie jeśli pamiętać będziemy, że większość sekt to niewielkie kilku lub kilkunastoosobowe grupy, których działalność zazwyczaj nigdy nie wykracza poza miasta powstania. Niektórzy specjaliści mówią nawet o skrajnej liczbie ok. 90 tys. sekt na świecie.

Zachęcamy do przeczytania:

Szostak M., Sekty destrukcyjne. Studium metodologiczno-kryminalistyczne, Kraków 2001;

Kamiński I., „Badania nad sektami i nowymi ruchami religijnymi. Statystyka, literatura i inne źródła wiedzy o sektach”, [w:] Sekty. Obrona czy tolerancja? Zagadnienia społeczno-prawne, red. I. Kamiński, M. Płodowski, Toruń-Olsztyn 2008, s. 9-19.

2. Czy w Polsce działają sekty? Jaka jest ich liczba?

W Polsce liczba osób dotkniętych działaniem różnych sekt może wynosić ok. 1 miliona. Jednakże wielu specjalistów w zakresie sekt podaje o wiele niższe liczby, np. Z. Pawłowicz pisze o około 800 tys. Polaków zaangażowanych w sekty, co daje 2% ludności kraju. A. Posacki podaje, że w sekty zaangażowało się ok. 300 tys. osób. T. Doktór ocenia, że ilość członków nowych ruchów religijnych związanych tylko z religiami Wschodu wynosi w Polsce ok. 5 tys. osób. Zespół ds. Sekt utworzony przy Komendzie Głównej Policji w Warszawie podawał liczbę ok. 350 tys. Polaków uwikłanych w sekty w 1999 r. Mamy więc rozpiętość od 1 miliona do 5 tys. Jednakże wszystkie te dane nie są weryfikowalne.

Jeśli chodzi o ilość sekt w Polsce to najczęściej podaje się liczbę ok. 300 grup (mass media i polski Raport o stanie bezpieczeństwa państwa z grudnia 1995 r. – rozdział VII. Sekty i niektóre związki wyznaniowe w Polsce), a czasami zwiększa się tę liczbę do ok. 1 tys. grup (R. Nowak); niektórzy mówią o 1,4 tys. grup – w tym: 400 dużych grup i 1000 mniejszych (G. Rowiński). Trudno te liczby zweryfikować – są one bowiem tylko szacunkowe – ale ilość sekt w Polsce może rzeczywiście przekraczać liczbę 1 tys. grup, jeśli założymy, że większość sekt to niewielkie ilościowo grupy, które nie są szerzej znane.

Zachęcamy do przeczytania:

Kamiński I., „Badania nad sektami i nowymi ruchami religijnymi. Statystyka, literatura i inne źródła wiedzy o sektach”, [w:] Sekty. Obrona czy tolerancja? Zagadnienia społeczno-prawne, red. I. Kamiński, M. Płodowski, Toruń-Olsztyn 2008, s. 9-19;

Gajewski M., Sekty i nowe ruchy religijne, Kraków 2009;

Danielewicz Z., Między Kościołem a sektą, Warszawa 1999;

Szostak M., Sekty destrukcyjne. Studium metodologiczno-kryminalistyczne, Kraków 2001;

Raport o stanie bezpieczeństwa państwa z 1995, Rozdział VII. Sekty i niektóre związki wyznaniowe w Polsce, Biuro Bezpieczeństwa Narodowego, Warszawa 1995, s. 56-60.

3. Ilu świadków Jehowy, a ilu katolików mieszka w Polsce?

Jeśli porówna się liczbę świadków Jehowy (pomijając kwestię, na ile ta grupa religijna posiada cechy sekty) ocenianą w Polsce na ok. 130 tys., z liczbą 35 milionów katolików, to ich liczebność nie wygląda zbyt imponująco. Jeśli jednak do liczby 130 tys. oficjalnych świadków Jehowy dodamy liczbę osób zainteresowanych ich doktryną – sympatyków, z których część uczęszcza nawet regularnie na spotkania (np. w 1999 r. ich własne, bardzo skrupulatne, statystyki wykazały, że w Pamiątce Wieczerzy Pańskiej – najważniejszym ich dorocznym święcie – uczestniczyło 245 tys. osób: członków i sympatyków), to możemy uzyskaną liczbę ocenić na ok. 300 tys. Warto też pamiętać, że świadkowie Jehowy są dosyć ekspansywni – dużo osób regularnie spotyka się z nimi w swoich domach, w szkołach, w pracy itp. – to tworzy rzeczywisty krąg oddziaływania świadków Jehowy, który znacznie przekracza liczbę 300 tys. Jeśli do tego zestawimy liczbę świadomych katolików zaangażowanych w życie Kościoła (członków ruchów katolickich, organizacji i wspólnot), którą ocenia się na 900 tys., to dopiero wtedy zobaczymy, że oddziaływanie świadków Jehowy w Polsce wcale nie jest rzeczą marginalną. Pamiętajmy też, że wierzący – niepraktykujący świadkowie Jehowy nie istnieją.

Zestawiając te dwie liczby, otrzymujemy więc: 300 tys. świadków Jehowy i 900 tys. zaangażowanych – świadomych katolików. Daje to proporcje 1:3 i dopiero wtedy otrzymujemy jasny i rzeczywisty ogląd sytuacji.

Zachęcamy do przeczytania:

Pasek Z., Pstrokate piękno. Szkice z historii duchowości chrześcijańskiej, Kraków 1999;

Danielewicz Z., Między Kościołem a sektą, Warszawa 1999;

Kamiński I., „Badania nad sektami i nowymi ruchami religijnymi. Statystyka, literatura i inne źródła wiedzy o sektach”, [w:] Sekty. Obrona czy tolerancja? Zagadnienia społeczno-prawne, red. I. Kamiński, M. Płodowski, Toruń-Olsztyn 2008, s. 9-19.

4. Jaka jest powszechna świadomość i znajomość zjawiska sekt?

Świadomość i znajomość zjawiska sekt jest ogólnie w społeczeństwie minimalna, co dotyczy także uczniów, studentów i nauczycieli. To samo dotyczy świadomości manipulacji i poznania mechanizmów i technik psychomanipulacji obecnej w sektach. Dzięki temu sekty działają i rozwijają się całkiem dobrze, albowiem tylko znikoma część ludzi jest „zaszczepiona” (według koncepcji S. Hassana), czyli ostrzeżona przed ich działalnością (profilaktyka), a to pozwoliłoby wielu osobom zagrożonym uratować się przed związaniem się z sektą. Oznacza to, że większość społeczeństwa stanowi łatwy kąsek dla sekty, zważywszy na fakt, że do niej się nie wstępuje, ale raczej zostaje się przez nią „schwytanym” dzięki starannie opracowanym technikom manipulacji.

Z ankiety przeprowadzonej we Francji w 1999 r. przez instytut Cedrys dla Ośrodka Dokumentacji, Kształcenia i Przeciwdziałania Manipulacjom Umysłowym, wynika, że 93% Francuzów opowiada się przeciwko sektom, lecz 71% spośród nich przyznaje, iż brak im jakichkolwiek informacji na ten temat.

Kwestia wiarygodności informacji stanowi „klucz” do właściwego zrozumienia problemu i podjęcia stosownej profilaktyki społecznej, prowadzącej do opanowania form patologii społecznej z nim związanych, w sposób, który z jednej strony nie doprowadzi do naruszenia praw podmiotowych mniejszości religijnych, z drugiej zaś zabezpieczy społeczeństwo przed potencjalnymi formami nadużywania wolności religijnej w zamiarze realizowania innych szkodliwych społecznie celów. Forma działalności, struktury, światopogląd, formy i metody aktywności w przypadku sekt i nrr są ukryte. Aktywność tego typu grup jest prawie zawsze nastawiona na działalność zakamuflowaną, a skoro struktury działalności podlegają utajnieniu, niezwykle trudno jest mówić o wiarygodności przekazu informacji.

Zachęcamy do przeczytania:

Fillaire B., Sekty, Katowice 1999;

Szostak M., Sekty destrukcyjne. Studium metodologiczno-kryminalistyczne, Kraków 2001.

5. Gdzie szukać najlepszych źródeł informacji o sektach?

Wskazuje się na pięć podstawowych źródeł informacji o sektach:

(1) same sekty – jednak informacje pochodzące z tego źródła, mimo że łatwo osiągalne, są najczęściej wybiórcze i mylące,

(2) eksczłonkowie sekt oraz ich krewni i przyjaciele – są to bardzo cenne i często obiektywne informacje, lecz trudno dostępne,

(3) organizacje zajmujące się zbieraniem informacji o sektach,

(4) środki masowego przekazu – jednak istnieje kwestia docierania do nich, gromadzenia ich itd., a także kwestia ich obiektywności w kontekście poszukiwania sensacji przez media,

(5) pracownicy naukowi – tu jednak problem stanowi kwestia stosowania obiektywnych narzędzi badawczych, szczególnie przez socjologów.

Istotnym źródłem informacji są także

(6) rodziny, które borykają się z trudnościami na tle przynależności bliskich im osób do sekty. Rodziny te stanowią bezpośrednie źródło wiedzy o rodzinnych uwarunkowaniach motywów wejścia do sekty jej członka (lub członków) i wyjścia z niej, a także dysponują pośrednim przekazem doświadczenia przynależności ich bliskich do sekty. Spotyka się także

(7) badania opinii publicznej na temat sekt.

Interesującym źródłem informacji o sektach są również (8) oficjalne dokumenty różnych instytucji na temat sekt i nowych ruchów religijnych.

Zachęcamy do przeczytania:

Kuncewicz D., Kontrowersyjne grupy religijne. Psychologiczne aspekty przynależności, Tychy 2005;

Barker E., Nowe Ruchy Religijne, Kraków 1997;

Kamiński I., „Badania nad sektami i nowymi ruchami religijnymi. Statystyka, literatura i inne źródła wiedzy o sektach”, [w:] Sekty. Obrona czy tolerancja? Zagadnienia społeczno-prawne, red. I. Kamiński, M. Płodowski, Toruń-Olsztyn 2008, s. 9-19

6. Jak liczne są książki i czasopisma na temat sekt?

Sekty stały się przedmiotem zainteresowań i badań naukowych ze strony różnych dziedzin naukowych, w związku z tym ilość publikacji na temat sekt jest ogromna. P. Clarke i E. Arweck zgromadzili 8 tys. pozycji książkowych, które dotyczą sekt działających w Europie Zachodniej. J. Saliba cytuje prawie 2 tys. książek pisanych z punktu widzenia psychologicznego i ok. 2,3 tys. książek pisanych z perspektywy socjologicznej. M. Mickler zebrał natomiast listę 1.826 książek wydanych przez sam Kościół Zjednoczenia lub dotyczących go. T. Doktór podaje, że tylko do 1999 r. liczby te uległy co najmniej podwojeniu.

Jeśli chodzi o polskojęzyczne prace na ten temat, to wydano również bardzo dużo pozycji. Szczególne miejsce zajmują w nich słowniki, encyklopedie i leksykony. Ukazało się również kilka bibliografii na ten temat. Najobszerniejsza bibliografia obejmuje ponad 6,7 tys. pozycji (autorstwa I. Kamińskiego) – dotyczy także niektórych zjawisk pokrewnych sektom. Ukazuje się także wiele czasopism poświęconych w całości sektom i nowym ruchom religijnym, np. „Cultic Studies Journal”, „Journal for the Scientific Study of Religion”. Jeśli chodzi o polskie czasopisma, to najbardziej znane są: „Sekty i Fakty”, a także protestanckie „Słowo Nadziei” oraz nieukazujące się już: „Effatha” i „Drogami Sekt i Kultów”. Wiele artykułów poświęconych sektom można także odnaleźć w „Przeglądzie Religioznawczym” oraz w „Nomos. Kwartalniku Religioznawczym”.

Zachęcamy do przeczytania:

Kamiński I., „Polskie bibliografie na temat sekt i nowych ruchów religijnych”, [w:] Mather G. A., Nichols L. A., Słownik sekt, nowych ruchów religijnych i okultyzmu, Warszawa 2006, s. 561-563;

Kamiński I., „Czasopisma specjalistyczne – poświęcone sektom i NRR oraz monograficzne numery innych czasopism, w których porusza się tę problematykę, jak również wybrane inne czasopisma, które zamieszczają pojedyncze artykuły o tej treści”, [w:] Mather G. A., Nichols L. A., Słownik sekt, nowych ruchów religijnych i okultyzmu, Warszawa 2006, s. 564-568;

Kamiński I., „Polska bibliografia na temat sekt i nowych ruchów religijnych od 1800 do 2005 r.”, [w:] Mather G. A., Nichols L. A., Słownik sekt, nowych ruchów religijnych i okultyzmu, Warszawa 2006, s. 629-784 (zawiera ponad 6,7 tys. pozycji).

7. Sekty to zjawisko pozytywne czy negatywne?

Sekty budzą kontrowersje, zarówno wśród naukowców, jak i publicystów. Prowadzona debata publiczna wyraźnie odzwierciedla różnice poglądów w tej dziedzinie. Zwolennicy sekt powołują się na zawarte w konstytucji, gwarantowane przez państwo prawo do wolności sumienia i wyznania; przeciwnicy sekt oskarżają sekty i ich przywódców o psychomanipulacje i szereg innych nadużyć w zakresie praw człowieka, pod pretekstami religijnymi. Zjawisko sekt powoduje wiele kontrowersji jeśli chodzi o jego ocenę, także w zakresie postrzegania skutków działalności sekt.

Na problem podejścia do sekt ma jednak wpływ kwestia wcześniejszych rozstrzygnięć światopoglądowych (filozoficznych), która wpływa na badaczy zajmujących się sektami, co pośrednio determinuje i przesądza rezultaty wszelkich wyników badań nad nimi. Rozstrzygnięcie, czy grupa religijna np. stosuje „manipulację psychologiczną”, ma w istocie charakter filozoficzny, ponieważ wymaga wprowadzenia kategorii podmiotowego i przedmiotowego (instrumentalnego) traktowania człowieka, co stanowi już wstęp do rozważań etycznych.

Sekty to zagadnienie bardzo złożone, co wynika z:

1. faktu różnorodności dyscyplin naukowych, które zajmują się tym problemem,

2. wielości koncepcji wyjaśniających samą genezę powstawania sekt oraz z wielości koncepcji w innych szczegółowych zagadnieniach związanych z sektami,

3. istnienia zdecydowanie odmiennych stanowisk związanych z konsekwencjami uczestniczenia w sektach, jak i istnienia różnych stanowisk co do oceny tego zjawiska w ogóle jako pozytywnego lub negatywnego.

Zachęcamy do przeczytania:

Kamiński I., „Badania nad sektami i nowymi ruchami religijnymi. Statystyka, literatura i inne źródła wiedzy o sektach”, [w:] Sekty. Obrona czy tolerancja? Zagadnienia społeczno-prawne, red. I. Kamiński, M. Płodowski, Toruń-Olsztyn 2008, s. 9-19;

Wojtkowiak K., Świadomość zagrożenia ze strony sekt, Cywilizacja 2002, nr 3, s. 322.

8. Czy sekty wzbudzają kontrowersje na temat swej działalności?

Jeśli chodzi o podejście do problemu sekt, to można przyjmować następujące typy odniesień: (1) udawanie, że problem sekt nie istnieje, (2) agresja wobec sekt, (3) fałszywy irenizm i indyferentyzm wobec sekt, (4) rzetelna próba poradzenia sobie z problemem sekt.

Błędne zrozumienie zjawiska sekt związane jest z dwoma skrajnymi stanowiskami:

(1) wybielaniem sekt i niezauważaniem patologii i destrukcji – wiąże się to z ignorowaniem problemu sekt,

(2) demonizowaniem wszelkich zagadnień dotyczących sekt i przypisywaniem im samych negatywnych cech.

Oba stanowiska są oczywiście niewłaściwe. Istnieją więc przynajmniej dwa generalne i skrajne spojrzenia na fenomen sekt:

(1) zwolenników, obrońców, apologetów, sympatyków i popleczników sekt, którzy próbują ukazywać ich terapeutyczny, wręcz rozwojowy charakter dla człowieka,

(2) przeciwników i demaskatorów sekt, którzy wskazują na destrukcyjny i negatywny charakter tych samych grup.

Podziały widoczne są również na poziomie środków masowej komunikacji. (1) Pierwsza grupa mediów w nieprzemyślany sposób nagłaśnia sensacyjne wydarzenia w sposób przypominający raczej film fabularny niż dokument. Takie nastawienie w mediach było nagminne w latach 90. XX w. w Polsce. (2) Druga grupa mediów – szczególnie aktywna po roku 2000 – prowadziła działalność polegającą na dyskredytowaniu pracy ośrodków profilaktycznych i konsultacyjnych zajmujących się problemem sekt, jako instytucji rzekomo rozdmuchujących problem.

Wśród ogółu społeczeństwa (odbiorcy informacji o sektach) także można wyróżnić dwie skrajne grupy:

(1) wierzący w potęgę sekt – ich zdaniem sekta wszędzie czyha na ich mienie i dzieci,

(2) niezwracający uwagi na „tragiczne doniesienia”, bagatelizują całkowicie problem.

Oczywiście oba podejścia są nieodpowiednie, należy mieć rzeczywisty, wyważony pogląd na problem.

Zachęcamy do przeczytania:

Kamiński I., „Badania nad sektami i nowymi ruchami religijnymi. Statystyka, literatura i inne źródła wiedzy o sektach”, [w:] Sekty. Obrona czy tolerancja? Zagadnienia społeczno-prawne, red. I. Kamiński, M. Płodowski, Toruń-Olsztyn 2008, s. 9-19;

Wojtkowiak K., Świadomość zagrożenia ze strony sekt, Cywilizacja 2002, nr 3, s. 322.

9. Jakie są największe zbrodnie sekt?

Świat dowiedział się tylko o kilku najbardziej nagłośnionych przez media wypadkach zbrodni w postaci morderstw dokonanych przez sekty. Wyliczmy niektóre najbardziej znane:

1969, 9 sierpnia – SATANIŚCI MANSONA (FINAL CHURCHE – RODZINA MANSONA) – 7 osób – USA, Los Angeles, Beverly Hills. Przywódca Karol Manson. Zamordowali 7 osób, w tym aktorkę Sharon Tate – żonę reżysera Romana Polańskiego.

1978, 19 listopada – ŚWIĄTYNIA LUDU – 923 osoby, w tym 266 dzieci – Gujana. Pastor Jim Jones – Amerykanin, nakłonił swych wyznawców, aby wypili oranżadę z cyjankiem potasu, po tym, jak członkowie sekty zamordowali jednego z senatorów USA – Leo Ryana i trzech dziennikarzy, którzy wizytowali ich posiadłość.

1993, 19 kwietnia – SZCZEP DAWIDOWY (GAŁĄŹ DAWIDA, Dawidianie) – 86 osób, w tym 17 dzieci + 4 agentów FBI – USA, Teksas, Waco. Przywódca David Koresh. Przymuszenie do samobójstwa i spalenie, poprzedzone regularną 51-dniową bitwą z FBI.

1994–1997 – ZAKON ŚWIĄTYNI SŁOŃCA – razem 74 osoby – Szwajcaria, Kanada, Francja. Guru – Luc Journet. Wierzyli, że nadciąga koniec świata, a rytualne samobójstwo prowadzi ich do życia wiecznego.

1995, 20 marca i 19 kwietnia – NAJWYŻSZA PRAWDA AUM (obecnie ALEPH) – 18 zabitych, 5,6 tys. raniono – Japonia, Tokio i Matsumoto. Guru – Shoko Asahara. Atak w tokijskim metrze trującym gazem bojowym o nazwie „sarin”.

2000, styczeń–marzec – RUCH NA RZECZ PRZYWRÓCENIA DZIESIĘCIU PRZYKAZAŃ BOŻYCH – ok. 1100 osób – Uganda, miasteczko Kanungu. 17 marca 2000 r. samobójstwo popełniło 530 osób. Dokonali tego poprzez spalenie. Łączna liczba ofiar to ok. 1100 osób.

2001, 11 września – AL-KAIDA – ok. 5.000 zabitych, kilka tysięcy raniono – Nowy Jork – USA. Grupa terrorystów – fanatyków religijnych dokonała samobójczych ataków lotniczych m.in. na dwie wieże World Trade Center.

Zachęcamy do przeczytania:

Mountacir H., Dzieci w sektach, Kraków 2000;

Nowakowski P. T., Sekty. Co każdy powinien wiedzieć, Tychy 1999.

10. Jakie są największe zbrodnie sekt – popełnione do lat 80. XX w.?

Oto niektóre najbardziej znane zbrodnie sekt z tego czasu:

1773 – STAROOBRZĘDOWCY, FILIPONI – 70 osób – Rosja nad rzeką Umbą. Przywódca Filip wezwał do samospalenia. W ten sposób zginął sam założyciel Filiponów – Filip i jego uczniowie, którzy zostali okrążeni przez armię carską nad rzeką Umbą.

1857, 11 września – MORMONI – 120 osób – USA południowy Utah. Mormoni przewodzili zamordowaniu blisko 120 nieuzbrojonych osób, w tym kobiet i dzieci, które podróżowały wozami konnymi z Arkansas do Karoliny. Znana jako Masakra w Mountain Meadows. Toczy się spór, czy ówczesny przywódca mormonów Brigham Youth pozwolił na tę masakrę.

1969, 9 sierpnia – SATANIŚCI MANSONA (FINAL CHURCHE – RODZINA MANSONA) – 7 osób – USA, Los Angeles, Beverly Hills. Przywódca Karol Manson wezwał swych wyznawców do mordowania. Jego uczniowie zamordowali 7 osób, w tym aktorkę Sharon Tate – żonę reżysera Romana Polańskiego, oraz kilku jej gości.

Po 1970 – ZGROMADZENIE WIARY – kilka osób – USA. Pastor zielonoświątkowy Horbart Freeman. Uznał medycynę za wytwór szatana i odrzucił jakąkolwiek formę pomocy medycznej, w rezultacie śmierć poniosło kilka osób.

Połowa lat 70. – THE TWO (BOX PEEP) – 98 osób – Przywódcy obiecali im wstąpienie do nieba na latającym spodku. Zginęli w niewyjaśnionych okolicznościach.

1978, 19 listopada – ŚWIĄTYNIA LUDU – 923 osób, w tym 266 dzieci – Gujana. Pastor Jim Jones – Amerykanin, nakłonił ich, by wypili oranżadę z cyjankiem potasu, po tym jak zamordowali senatora USA – Leo Ryana i trzech towarzyszących mu dziennikarzy, którzy wizytowali ich posiadłość. Niektórych przymuszono do samobójstwa.

1978 – ANANDA MARGA – 2 osoby – Niemcy i 1 osoba (Lynette Philips) w Szwajcarii przed budynkiem ONZ w Genewie. Anandamurti. Samospalenie w proteście przeciw uwięzieniu ich przywódcy Anandamurtiego.

Zachęcamy do przeczytania:

Nowakowski P. T., Sekty. Co każdy powinien wiedzieć, Tychy 1999;

Raport o niektórych zjawiskach związanych z działalnością sekt w Polsce, Warszawa 2000.

11. Jakie są największe zbrodnie sekt – popełnione w latach 80. XX w.?

Oto niektóre najbardziej znane zbrodnie sekt, które popełniono w latach 80. XX w.:

1983 – CZCICIELE LINDBERGA SANDERSA – 7 osób – USA, Tennessee, Memphis. Lindberg Sanders. Zastrzeleni podczas szturmu budynku, w którym sekta zabijała więzionych policjantów uważanych przez nich za wcielenie antychrysta. Członkowie sekty nie wierzyli w możliwość swej śmierci.

1985, maj – MOVE – 11 osób – USA, Filadelfia. Zastrzeleni podczas walki z policją.

1985, 19 września – DATU MANGAYANANA – 60 osób – sekta z Plemienia Atu, Filipiny wyspa Mindanao. Wielki Kapłan Datu Mangayanana. Otruli się, „aby zobaczyć wizerunek Boga”.

1986, 1 listopada – KOŚCIÓŁ PRZYJACIÓŁ PRAWDY – 7 osób – Japonia. Guru – Kiyoharu Miyamoto. Spalili się żywcem na plaży Wakayama po śmierci przywódcy sekty.

1987, sierpień – CZCICIELE BOGINI PAK–SUN–DZA – ŁASKAWEJ MATKI – 33 osoby – Korea Południowa. Oświecona „bogini” Pak Sun–Dza (Park Soon Ja). Otrucie, poderżnięcie gardeł.

1987 – HOLY SPIRIT MOVEMENT (RUCH DUCHA ŚWIĘTEGO) – kilkaset osób – Uganda. Alice Lakwena. Zginęli, atakując oddziały rządowe, po tym kiedy ich przywódca zapewnił, że tłuszcz z drzewa shea będzie ochraniał ich ciała przed kulami karabinowymi tych oddziałów.

1988 – BEZ–NAZWY WSPÓLNOTA – jedna osoba – USA. 10-letniego chłopca, który umierał z powodu nieleczonej farmakologicznie cukrzycy, próbowano zmusić, przy pomocy kar cielesnych, do wyznania grzechów, które – jak wierzono – wywołały tę chorobę.

Zachęcamy do przeczytania:

Nowakowski P. T., Sekty. Co każdy powinien wiedzieć, Tychy 1999;

Raport o niektórych zjawiskach związanych z działalnością sekt w Polsce, Warszawa 2000.

12. Jakie są największe zbrodnie sekt – popełnione w latach 1990–1994?

Oto niektóre najbardziej znane zbrodnie sekt, które popełniono w latach 1990–1994:

1990, 14 grudnia – 12 osób – Meksyk. Nagła śmierć pod wpływem seansu spirytystycznego (wywoływanie duchów).

1991, grudzień – 29 osób – Meksyk. Przywódca Ramon Morales Almazan spowodował śmierć swoich sympatyków w świątyni wypełnionej toksycznym dymem.

1993, 19 kwietnia – SZCZEP DAWIDOWY (GAŁĄŹ DAWIDA, Dawidianie) – 86 osób, w tym 17 dzieci + 4 agentów FBI – USA, Teksas, Waco. Przywódca David Koresh. Przymuszenie do samobójstwa i spalenie, poprzedzone regularną 51-dniową bitwą z agentami FBI.

1993, 11 października – 53 osoby – Wietnam. Zbiorowe samobójstwo mieszkańców jednej z wiosek, popełnione po to, aby „osiągnąć niebo”.

1993 – BIAŁE BRACTWO – 700 osób – Przywódcy wezwali do samospalenia się wszystkich członków sekty – Ukraina. Przywódczyni – Maryna Cwygun. Poprzez masowe aresztowania udaremniono samobójstwo ok. 700 gotowych na śmierć wyznawców sekty.

1994, 4 i 5 października – ZAKON ŚWIĄTYNI SŁOŃCA – razem 53 osoby – Szwajcaria, Kanada. Guru – Luc Journet. Zginęli od broni palnej, noża i trucizny – potem nastąpiło spalenie ciał. 5 osób w Kanadzie w Quebeku i 48 w Szwajcarii. Wierzyli, że nadciąga koniec świata, a rytualne samobójstwo prowadzi ich do życia wiecznego. Razem w latach 1994– 1997 zginęły 74 osoby (53+16+5) związane z tą sektą (zob. pytanie poniżej).

Zachęcamy do przeczytania:

Nowakowski P. T., Sekty. Co każdy powinien wiedzieć, Tychy 1999;

Raport o niektórych zjawiskach związanych z działalnością sekt w Polsce, Warszawa 2000.

13. Jakie są największe zbrodnie sekt – popełnione w latach 1995–1997?

Oto niektóre najbardziej znane zbrodnie sekt z tego czasu:

1995, 20 marca i 19 kwietnia – NAJWYŻSZA PRAWDA AUM (obecnie ALEPH) – 18 zabitych, 5.600 raniono – Japonia, Tokio i Matsumoto. Guru – Shoko Asahara. Atak w tokijskim metrze trującym gazem bojowym o nazwie „sarin”.

1995, 19 kwietnia – MILICJA MICHIGAN – 160 osób – USA w Oklahoma City – Timothy McVeigh w proteście za atak funkcjonariuszy FBI na siedzibę grupy Szczep Dawidowy, wysadził w powietrze budynek administracji federalnej.

1995, 23 grudnia – ZAKON ŚWIĄTYNI SŁOŃCA – razem 16 osób – Francja, okolice Grenoble. Guru – Luc Journet. Samobójstwo poprzez spalenie. Ciała ułożono w kształt gwiazdy. Wierzyli, że nadciąga koniec świata, a rytualne samobójstwo poprowadzi ich do życia wiecznego. W latach 1994-1997 zginęły 74 osoby (53+16+5) (zob. pytanie powyżej). Niektórzy podają, że liczba wszystkich ofiar związanych z tą sektą sięga 2000 osób (M. Szostak 2001, s. 202).

24 osoby – Meksyk. Adolf Constanzo i Sara Aldera (biseksualiści) poćwiartowani na ofiarę bogom ciemności. Przywódcy sekty zastrzelili się.

1997, 23 marca – ZAKON ŚWIĄTYNI SŁOŃCA – razem 5 osób – Kanada Quebec, Sauint Casimir. Guru – Luc Journet. Samobójstwo poprzez spalenie. Wierzyli, że nadciąga koniec świata, a rytualne samobójstwo prowadzi ich do życia wiecznego. Razem w latach 1994–1997 zginęły 74 osoby (53+16+5) związane z tą sektą (zob. wyżej).

1997, 22–26 marca – BRAMA NIEBA (BRAMY RAJU lub WROTA NIEBIOS) – 39 osób – USA, Kalifornia, San Diego. Trucizna w płynie i uduszenie. Guru – Herff Applewhite. Wierzyli, że śmierć umożliwi im podróż na pokładzie UFO, które miało znajdować się w zbliżającej się komecie Hale’a–Boppa. Większość z 18 mężczyzn pozbawiona była organów płciowych.

1997, listopad – DŻAMAA ISLAMIJA – 67 osób – Egipt, Luksor – W wyniku przeprowadzonego zamachu przez terrorystów islamskich z organizacji Dżamaa Islamija zginęło 67 osób, w tym 57 zagranicznych turystów. 85 osób zostało rannych.

Zachęcamy do przeczytania:

Nowakowski P. T., Sekty. Co każdy powinien wiedzieć, Tychy 1999.

14. Jakie są największe zbrodnie sekt – popełnione w latach 1997–2001?

Oto niektóre najbardziej znane zbrodnie sekt z tego czasu:

1998, 13 stycznia – CENTRUM HOLISTYCZNE „IZIS” – 18 osób – Wyspy Kanaryjskie. Trucizna w płynie. Samobójstwo udaremnione przez policję. Wierzyli, że ich ciała weźmie na pokład UFO i staną się nieśmiertelni.

1998, 7 sierpnia – DŻIHAD – 247 osób, 5 tys. zostało rannych – Kenia, Nairobi i Tanzania, Dar-es-Salam – Członkowie organizacji fundamentalistów szyickich dokonali zamachów bombowych na ambasady USA.

1998, październik – WIECZNE ŻYCIE (JONGSENG) – 6 osób – Korea Południowa. Guru – Wu Dziung–min. Członkowie sekty dokonali rytualnego samospalenia w samochodzie. Ceremonia ta została zorganizowana przez 53-letniego guru sekty. Oddali życie za zbawienie innych członków sekty.

1999, 3 stycznia – ZATROSKANI CHRZEŚCIJANIE – 14 osób – Jerozolima – Izrael. Próba samobójstwa, udaremniona przez policję. Planowali masowe samobójstwo i serię zamachów terrorystycznych na miejsca święte w Jerozolimie w 1999 r. Chcieli „przyspieszyć przyjście Mesjasza”.

2000, styczeń–marzec – RUCH NA RZECZ PRZYWRÓCENIA DZIESIĘCIU PRZYKAZAŃ BOŻYCH – ok. 1100 osób – Uganda, miasteczko Kanungu. 17 marca 2000 r. samobójstwo popełniło 530 osób, poprzez spalenie – na wezwanie przywódcy sekty, niektórych zaś zmuszono do tego. Przed samobójstwem członkowie sekty świętowali, a wcześniej sprzedali to, co posiadali. Wierzyli, że w ten sposób osiągną zbawienie. Znaleziono jeszcze ok. 300 ciał. Razem ofiary sekty to ponad 1100 osób.

2001, 2 czerwca – HAMAS – 20 osób zabito, ok. 100 raniono – Izrael, Tel Awiw. Palestyńczyk, członek Hamasu dokonał samobójczego zamachu na dyskotekę w Tel Awiwie. W podobnych zamachach na terenie Izraela i innych krajów Bliskiego Wschodu zginęło od początku lat 90. XX w. ok. 250 osób.

2001, 11 września – AL-KAIDA – ok. 5.000 zabitych, kilka tysięcy raniono – Nowy Jork – USA. Grupa terrorystów – fanatyków religijnych dokonała samobójczych ataków lotniczych na dwie wieże World Trade Center, budynek Pentagonu i usiłowała zaatakować Biały Dom i Kapitol.

Zachęcamy do przeczytania:

Nowakowski P. T., Sekty. Co każdy powinien wiedzieć, Tychy 1999;

Raport o niektórych zjawiskach związanych z działalnością sekt w Polsce, Warszawa 2000.

15. Jakie były najbardziej spektakularne wydarzenia związane z sektami w Polsce?

W Polsce często zdarzają się mordy, samobójstwa i inne przestępstwa dokonywane głównie przez satanistów. Oczywiście nie da się wymienić wszystkich tego typu zbrodni.

1986 – JAROCIN – podczas festiwalu rockowego grupa satanistów na miejscowym cmentarzu odprawiała „czarną mszę”, zarzynając scyzorykiem małego psa.

1990–1992 – przywódca Kościoła Zjednoczonych Chrześcijan dopuścił się szeregu przestępstw, takich jak fałszowanie dokumentów, oszustwa podatkowe i celne. Skazano go na karę pozbawienia wolności.

1992 – TORUŃ – na działce rodziców powiesił się 16-letni Rafał, samobójstwo popełnił według instrukcji nagranej na kasecie magnetofonowej.

1992 – członkini sekty „Christianie” została skazana za uprowadzenie dwóch nieletnich dziewcząt.

1993 – zaginął 16-latek, po tym jak przedstawiciele Międzynarodowego Centrum Odnowy Ludzi i Ziemi „Antrovis”, przekonali go o konieczności ewakuacji w kosmos. Zaginęły także dwie inne osoby związane z tym ruchem. Znane też są przykłady tajemniczych samookaleczeń i odmowy leczenia.

1994 – DOBRE MIASTO (byłe woj. olsztyńskie) – dwie 18-latki popełniły rytualne samobójstwo, wierzyły, że osiągając pełnoletność, winny oddać życie szatanowi.

1995 – BRZEŚĆ – dwóch satanistów zamordowało swego 16-letniego rówieśnika, który chciał opuścić sektę. W tym samym roku powiesił się 17-letni chłopak związany z tą grupą, a dwie inne osoby z tego środowiska zaginęły.

1995 – WOJ. RADOMSKIE – popełniono dwa grupowe samobójstwa: 20-latka, 18-latka, i dwóch 16-latków. Nieletni samobójcy mieli twarze pomalowane na czarno i wyrysowane na czołach krzyże.

1996 – LEGNICA – śmierć 16-letniego Dominika w starej wagonowni. Przy chłopcu znaleziono książkę i rysunki o treści satanistycznej. Na miejscu zbrodni sataniści odprawiali czarne msze.

1996 – OPOLE – dokonano zabójstwa 73-letniej kobiety, a sprawczynią okazała się 15-letnia wnuczka związana z subkulturą satanistyczną.

1996 – CZĘSTOCHOWA – założyciel Bractwa Zakonnego „Himawanti” w formie anonimów kierował wiele pogróżek pod adresem licznych instytucji i osób publicznych w Polsce. Szczególnie znane były te, w których zapewniał, że 15 sierpnia tego roku zdetonuje ładunki wybuchowe w klasztorze na Jasnej Górze. Rozsyłał on również w formie anonimów „wyroki śmierci” osobom, które zajmują się nowymi ruchami religijnymi i sektami.

1997 – BIAŁA PODLASKA – 16-letni chłopak powiesił się w centrum miasta w parku Radziwiłłowskim. Na tym miejscu zbierała się sekta satanistyczna – kilkanaście osób – by odprawiać czarne msze, pijąc krew zabijanych zwierząt, słuchając muzyki heavy metal, hardcore i death metal. Szef grupy, 23-letni czarny biskup Grzegorz Sz., powiedział, że „Urodziliśmy się po to, by tworzyć piekło na ziemi. Jeżeli nie możemy tego uczynić, wracamy do niego poprzez samobójstwo”. Razem popełniono dwa samobójstwa, a trzecie w porę udaremniono.

1997, grudzień – LUBARTÓW – sąd skazał założyciela sekty „Niebo” za bezprawne więzienie swego 14-letniego syna.

1998 – LEGNICA – sąd skazał 25-letniego satanistę Marcina T. za bestialski mord na bezdomnym. Powiedział on na sali sądowej, że wyznaje kult szatana i popełnił zbrodnię w hołdzie dla swego pana.

1998 – PIŁA – Sławomir M. zabił swoją matkę, a następnie usiłował wysadzić w powietrze swój dom. Był on przywódcą czteroosobowej sekty satanistycznej, a zabójstwo to miało być „wejściówką” na wyższy poziom duchowości.

1998 – LUBLIN – samobójstwo popełniła członkini sekty „Niebo”.

1998 – LIPNO – skierowano akt oskarżenia przeciwko twórcy „Ruchu Taoistycznego”, którego oskarżono o bezprawne udzielanie uzdrowicielskich świadczeń lekarskich.

1999 – RUDA ŚLĄSKA – w rytualnym mordzie stracili życie: 19-letnia Karina i 17-letni Kamil. Zbrodnia odbiła się dużym echem w środkach masowego przekazu w Polsce. Mordercami było dwóch 19-latków.

1999, lipiec – EŁK – sąd Rejonowy wydał wyrok w sprawie znieważenia zwłok ludzkich przez dwóch satanistów, skazując ich na karę pozbawienia wolności.

2000 – OSTRZESZÓW – 22-letni satanista zgwałcił 14-latkę. Chciał ją następnie zabić i wypić jej krew. Oświadczył potem, że wcześniej zabijał koty i wypijał ich krew, co było poleceniem diabła.

2000 – PŁOCK – w kwietniu i pierwszej połowie maja tamtejsi sataniści okaleczyli w celach rytualnych 5 młodych ludzi.

2000 – BIEDASZKI pod Kętrzynem – znaleziono tam zwłoki 73-letniego Wacława G. Mężczyznę ogłuszono, a następnie odcięto mu głowę piłką do metalu. Odcięcia głowy dokonano, gdy ofiara jeszcze żyła. Śledztwo trwa.

2002, grudzień – SIERAKOWO (woj. pomorskie) Ryszard K. popełnił rytualny mord na Marcinie Z., odrąbując mu głowę siekierą. Sam następnie powiesił się. Marcin Z. dwa miesiące wcześniej wraz z dwiema koleżankami zdemolował kościół w Sierakowie i wymalował na ścianach satanistyczne napisy.

W latach 1992–1999 prowadzono w Polsce ogółem 49 spraw za czyny karalne w związku z działalnością sekt. W latach 1995–1999 zakwalifikowano 8 pewnych samobójstw jako mających związek przyczynowy z wyznawaną doktryną, przede wszystkim satanistyczną.

Należy też pamiętać o istnieniu tzw. ciemnej liczby – czyli niewykrytych, niezgłoszonych przestępstw lub zabójstw nieskojarzonych z sektami. Poza tymi drastycznymi istnieje dużo innych naruszeń prawa.

Zachęcamy do przeczytania:

Królak P., Sekty, inwazja manipulacji, Radom 2003.

16. Co to jest „sektoznawstwo”?

Aby badać, opisać i prezentować zjawisko sekt i nrr potrzebna jest pewna nowa interdyscyplinarna dyscyplina wiedzy, którą można określać jako „sektologię”, „sektoznawstwo” lub „teorię sekty”. Powstają próby wyodrębnienia bogatej teoretycznej problematyki sekt i nrr z różnych dyscyplin naukowych, przynajmniej jeśli chodzi o teoretyczne opracowanie uzasadnienia ujęcia tej problematyki na gruncie teorii poszczególnych nauk.

Sektoznawstwo powinno wyjść ze swego przednaukowego okresu rozwoju, w którym się teraz znajduje. W każdym razie obecnie rozpoczęło ono proces wyłaniania się w formie samodzielnej dyscypliny naukowej. Pytaniem pozostaje, na ile w ogóle możliwe jest uformowanie się tej nowej, samodzielnej dziedziny naukowej, zajmującej się wyłącznie badaniem fenomenu określanego jako „sekty” lub „nowe ruchy religijne”.

Obecnie badacze zajmujący się sektami i nrr zmuszeni są więc poruszać się po interdyscyplinarnej ścieżce, przekraczając swoje naukowe dziedziny i działając na pograniczu wielu z nich. Tworzy się następujący łańcuch podczas interdyscyplinarnego badania sekt: socjologia (szczególnie socjologia religii) → etnologia → psychologia (w tym szczególnie: psychologia społeczna, socjo-psychologia, psychologia religii) → psychiatria → pedagogika → filozofia → antropologia → prawo (kryminologia, wiktymologia, prawo wyznaniowe, prawo administracyjne, prawo praw człowieka) → politologia → ekonomia → historia (historia religii, historia grup religijnych i sekt) → medycyna → itd., a wszystko w kontekście zainteresowania religioznawstwa z jednej i teologii z drugiej strony. Okazuje się, że nawet takie dziedziny jak: → medycyna czy → filologia, a szczególnie językoznawstwo także mogą zajmować się niektórymi zagadnieniami związanymi z sektami i nrr.

Dziś mówi się już o „psychologii sekt”, „socjologii grup parareligijnych i paranaukowych”, czy „socjologii sekty”, „psychologii sekty” oraz „psychiatrii sekty”, „etiologii sekty”, a niektórzy piszą nawet o „teorii powstawania sekt”, czy „teorii syndromu ofiary sekty”, „teologii sekty”, a także o „etnologii sekt”, „antropologii sekt” oraz „historii sekt” i „geografii sekt”. Pojawiają się też określenia „filozofia sekty” lub sekciarstwa.

Sektoznawstwo więc łączyłoby wiedzę na temat sekt i nrr z różnych dziedzin naukowych religioznawstwa/religiologii (historia religii, socjologia religii, psychologia religii, etnologia religii, fenomenologia religii, geografia religii oraz teologia religii i filozofia religii), ale także innych, np. prawa, politologii, ekonomii, filologii (językoznawstwa). Tak rozumiane sektoznawstwo prowadziłoby badania nad swoim przedmiotem – oczywiście można sobie wyobrazić, iż w zakres jego kompetencji weszłyby także wszelkie systemy pseudoreligijne i antyreligijne, np. satanizm, New Age, ale również spirytyzm, astrologia, magia, okultyzm, ezoteryzm, gnoza itd.

Zachęcamy do przeczytania:

Kamiński I., Współczesne teorie sekty i psychomanipulacji. Teoretyczne modele opisujące sekty, nowe ruchy religijne i psychomanipulacje w ujęciu wybranych autorów, Toruń 2011;

Kamiński I., „Perspektywy badań nad sektami i nowymi ruchami religijnymi (sektoznawstwo/sektologia i teoria sekty)”, [w:] Sekty. Społeczne i prawno-polityczne aspekty zjawiska. Zbiór studiów, red. I. Kamiński, M. Płodowski, Olsztyn 2009, s. 14-3.

II. Co to jest sekta?

1. Terminologia – sekta czy nowy ruch religijny

17. Od czego pochodzi słowo „sekta”?

Słowo „sekta” może wywodzić się z dwóch źródeł łacińskich: (1) od słów „sequor”, „sequi” – „iść”, „podążać za kimś” „postępować za kimś”, „secedo” – odchodzę, oddalam się, (2) lub od słowa „seco”, „secare” – „odcinać”, „oddzielać”, „ciąć”, „rozdzielać”. Ta druga etymologia jest mniej ścisła, choć oba ujęcia trafnie charakteryzują zjawisko sekt. Różni autorzy opowiadają się za jedną, drugą lub obiema etymologiami tego słowa – ponieważ można to rozumieć i w ten sposób, że najpierw następuje element (1) odcięcia się, a następnie zaś (2) podążania za kimś. Tak więc te dwie koncepcje mogą się wzajemnie dopełniać.

W klasycznej grece, jak i w grece Nowego Testamentu łacińskiemu słowu „sekta” odpowiada właściwie jako synonim określenie heiresis, które oznacza w zasadzie „wybór”, „kierunek”. Pojęciem tym określało się szkoły filozoficzne, za którymi opowiadał się ten czy ów obywatel. W czasach Nowego Testamentu oba określenia były równoznaczne – były synonimami i oba (sekta i herezja) pozbawione były zasadniczo negatywnego znaczenia i sugerowały dokonany „wybór”.

Klasyczna łacina posiadała następujące znaczenia słowa „sekta”: „kierunek, droga, postępowanie, zasady”, i „podążać za kimś, postępować za, naśladować”, a pojęcie „sekta” oznaczałoby: „szkołę”, „grupę”, „naukę”, „sposób życia”, „drogę, którą się podąża”, „sposób postępowania”, „stronnictwo”. Sektą był odrębny, heretycki sposób myślenia. Inni podają, że bardziej adekwatny – do opisania zjawiska sekt – byłby łaciński termin sectio – „rozcinanie”, „rozdział”, „schizma” lub termin sectilis, czyli „pocięty”, „rozszczepiony”, „zraniony”, a w takim ujęciu człowiek sekty byłby zwolennikiem obciętej prawdy.

Na początku słowo „sekta” nie miało negatywnego znaczenia, uzyskało je później w Europie w średniowieczu pod wpływem kontrowersji wzbudzanych przez grupy religijne, które nazywano sektami.

Zachęcamy do przeczytania:

Pytlak M., Rozpoznać sektę. Kryteriologia sekt, Lublin 2002;

Pawłowicz Z., Kościół i sekty w Polsce, Gdańsk 2003;

Wołpiuk A., Przyczyny i motywy przynależności do sekt i nowych ruchów religijnych, Kraków 2006.

18. Co oznaczało słowo „sekta” w Biblii?

Na podstawie twierdzeń Biblii, należałoby raczej wiązać słowo „sekta” z ideą wyboru drogi, herezji (hairesis) czyli „wyboru” i podążania za kimś. Należałoby więc przypisywać temu terminowi etymologię od słowa sequor – iść, podążać za kimś. Za taką etymologią opowiada się np. G. Mensching. Również M. Szostak stwierdza, że etymologia słowa „sekta” od łac. terminu secare jest niepoprawna.

W Nowym Testamencie słowo „sekta” (od łacińskiego sequor – „naśladować”, greckie hairesis, zbliżone do haireomai – „wybierać”, a także do diaireo – „rozdzielać”) pojawia się w dwóch znaczeniach.

(1) w Dziejach Apostolskich oznacza „odrębną grupę” (bez zabarwienia negatywnego) – takie znaczenie wyraz ten posiadał przed chrześcijaństwem, gdzie rabinistyczny judaizm określał w ten sposób wszelkie ruchy i odłamy przeciwne głoszonej przez siebie tradycji, również chrześcijan (Dz 24,5 – „sekta Nazarejczyków”; 24,14 – „sekta”; 28,22 – „stronnictwo”), ale też w Dz 15,5 i 26,5 „stronnictwo faryzeuszy” oraz w Dz 5,17 „stronnictwo sadyceuszy”. Podobnie Józef Flawiusz – żydowski historyk z tej epoki – używał tego słowa, określając: sadyceuszy, faryzeuszy i esseńczyków – odłamy, odrębne grupy wśród judaizmu.

(2) w listach św. Pawła greckie słowo hairesis było przeciwstawiane słowu ecclesia w sensie odnoszącym się do doktryny, która była podstawą chrześcijaństwa – dlatego też w pierwotnym Kościele sektami – równoważne słowo w stosunku do hairesis – określano takie grupy quasi-chrześcijan, które były związane z ówczesnymi szkołami filozoficznymi czy też żydowskimi ruchami polityczno-religijnymi (1 Kor 11,19 „rozdarcia”; Ga 5,20 „rozłamy”; Tt 3,10 „sekciarze”; 2 P 2,1 „herezje”). Tutaj określenie „sekta” zaczyna już posiadać negatywne znaczenie.

Greckie hairesis i łacińskie secta w Dziejach Apostolskich nie posiadają więc jeszcze negatywnego znaczenia, które pojawia się dopiero w listach św. Pawła.

Zachęcamy do przeczytania:

Pytlak M., Rozpoznać sektę. Kryteriologia sekt, Lublin 2002;

Wołpiuk A., Przyczyny i motywy przynależności do sekt i nowych ruchów religijnych, Kraków 2006.

19. Co to jest nowy ruch religijny (nrr)?

Określenie „nowe ruchy religijne”, zastosowane do grup religijnych, jest bardziej neutralne niż „sekty”. Nazywamy je „nowymi” nie tylko dlatego, że pojawiły się one w obecnej postaci po II wojnie światowej, ale także dlatego, że jawią się jako alternatywa wobec religii oficjalnych i instytucjonalnych oraz dominującej kultury. Określamy je jako „religijne”, ponieważ twierdzą, iż ukazują wizje rzeczywistości religijnej czy sakralnej bądź drogę do osiągnięcia innych celów, takich jak poznanie transcendentne, oświecenie duchowe lub autorealizacja, albo też pozwalają swoim członkom znaleźć odpowiedź na podstawowe pytania. Termin ten stosuje się zamiennie do określenia „sekta”.

Określenie nrr jest neutralne i wystarczająco ogólne, by ogarnąć nowe ruchy pochodzenia protestanckiego, sekty powstałe na bazie chrześcijaństwa, nowe ruchy orientalne lub afrykańskie oraz ruchy typu gnostycznego i ezoterycznego. Określenie „nowe ruchy religijne” ma tę przewagę nad innymi, że jest otwarte, powszechne. Brakuje mu jednak konkretności. Są bowiem takie ruchy religijne, których specyfiką jest wyłącznie ich nowość, a tylko częściowo są one „ruchami”, względnie ich „religijność” jest bardzo ograniczona.

Terminu nrr używa się dla określenia wewnętrznie zróżnicowanego zespołu organizacji, z których większość pojawia się w dzisiejszej postaci w II poł. XX w. i które oferują zwykle pewien rodzaj odpowiedzi na fundamentalne pytania natury religijnej, duchowej i filozoficznej. Nierzadko sądzi się, że ruchy te wywierają znaczący wpływ na życie szerokiej rzeszy ludzi. W rzeczywistości liczba osób związanych z nrr jest stosunkowo niewielka w porównaniu z liczbą wyznawców którejkolwiek z religii założycielskich.

Zachęcamy do przeczytania:

Królak P., Sekty, inwazja manipulacji, Radom 2003.

20. Czy określenie „nowy ruch religijny” (nrr) jest zamiennikiem terminu „sekta”?

Spory związane z kwestią tego, czy określenie „sekta” jest określeniem obraźliwym, czy nie, doprowadziły do tego, że powszechnie zastępuje się ten termin pojęciem „nowy ruch religijny” (nrr), uważając, iż jest to pojęcie nieobciążone żadnym sądem wartościującym, czyli charakteryzuje się obiektywnością.

Uważa się, że pojęcia „nrr” należy używać w odniesieniu do wszystkich nowo powstałych, jak i oddzielnych od wielkich religii i istniejących już jakiś czas ruchów o charakterze religijnym. Zawiera on w sobie takie określenia jak: „sekta”, „kult”, „kościół”, „związek wyznaniowy”, „denominacja”, a nawet czasami „religia”, przez co staje się niejako szerokim zbiorem, którego elementami mogą być te pojęcia.

Uwzględniając to, że termin „nrr” nie niesie z sobą żadnej negatywnej treści, należy stosować go do takich grup religijnych, o których można powiedzieć, że nie stanowią i nie stanowiły w przeszłości żadnego społecznego zagrożenia, a także posiadają określony, nienastawiony na łamanie praw człowieka i popełnianie czynów karalnych cel działalności. Natomiast pojęcia „sekta” należy używać w odniesieniu do grup religijnych, organizacji i kultów społecznie szkodliwych, czyli destrukcyjnych, korzystając z owego „negatywnego skojarzenia”, pojawiającego się w tym terminie.

Jednakże rodzi to pytanie o podstawy uznania jednych grup za szkodliwe, a innych za społecznie nieszkodliwe. Próby wskazania wyznaczników tego podziału są nieustannie podejmowane przez badaczy tego zjawiska.

Zachęcamy do przeczytania:

Królak P., Sekty, inwazja manipulacji, Radom 2003.

21. Czy nowe ruchy religijne są „religijne”?

Niektórzy wskazują na braki i wady – szczególnie ostatnio forsowanego – terminu „nowy ruch religijny”, krytykując jego religijność.

Należy zastanowić się, czy na określenie tych grup można stosować termin „religijny” w pojęciu „nowy ruch religijny”.

M. Pytlak słusznie zauważa, że określenie „ruch religijny” wydaje się odnosić wyłącznie do takich grup, których celem jest łączenie jednostek z Bogiem czy z „sacrum”, zaś grupy „religijne” powinny pomagać w zbliżaniu się do Boga. Natomiast często celem ich tworzenia są – pod pozorem sprawowania kultu – względy zarobkowe, możliwość uzyskania różnorakich uprawnień oraz ulg (celnych, podatkowych), tania siła robocza. To nie religia, lecz inne cechy są tu istotne i ważne (np. fanatyzm, totalitaryzm, psychomanipulacja) dla opisania fenomenu sekty. Istnieją także sekty niereligijne. Nawet sekty tradycyjnie określane mianem religijnych raczej traktują religię jako pewien parasol związany z szeroką sferą wolności praw człowieka, co umiejętnie wykorzystują. A. Posacki wręcz pyta, czy w omawianych „organizacjach mamy faktycznie do czynienia z religią? A może z antyreligią lub z magią?”.

Zachęcamy do przeczytania:

Kulwicka-Kamińska J., „Pojęcie sekty – rozważania terminologiczne”, [w:] Sekty. Obrona czy tolerancja? Zagadnienia społeczno-prawne, red. I. Kamiński, M. Płodowski, Toruń-Olsztyn 2008, s. 25-39;

Posacki A., „Wprowadzenie do wydania polskiego”, [w:] Trocchi C. G., Nowe ruchy religijne, Kraków 2002.

22. Czy nowe ruchy religijne są „nowe”?

Kontrowersyjną kwestią pozostaje określenie „nowe”. Jaką należy przyjąć tu granicę czasu powstania grupy, od której zaliczymy dany ruch do nowego? Przeważnie uważa się, że chodzi o okres po II w. światowej. Czy w związku z tym świadków Jehowy, mormonów itd. (powstali w XIX w.) można uznać za nowe ruchy religijne? Pozostaje przyjęcie słowa „nowe” w znaczeniu relatywnym („relatywna nowość”). „Nowe” ma być określeniem rozumianym jako „nowe dla nas” lub może oznaczać odnowę starych tradycyjnych religii.

Zachęcamy do przeczytania:

Kulwicka-Kamińska J., „Pojęcie sekty – rozważania terminologiczne”, [w:] Sekty. Obrona czy tolerancja? Zagadnienia społeczno-prawne, red. I. Kamiński, M. Płodowski, Toruń-Olsztyn 2008, s. 25-39;

Posacki A., „Wprowadzenie do wydania polskiego”, [w:] Trocchi C. G., Nowe ruchy religijne, Kraków 2002.

23. Jakie są inne określenia „sekty” – poza pojęciem „nowe ruchy religijne” (nrr)?

Pojawia się naprawdę bardzo duża liczba zamienników np. „nowe grupy religijne”, „nowe religie”, „kulty”, „ruchy kultowe”, „wolne ruchy religijne”, „nowe kulty”, „młode kulty”, „kulty religijne”, „religia młodzieżowa” (Jugendreligion), „religia młodych”, „nowe religie młodzieżowe”, „denominacja”, „religia alternatywna”, „grupa alternatywna”, „religia marginalna”, „religie nietradycyjne”, „religie niekonwencjonalne”, „wolne ruchy religijne”, „alternatywne ruchy religijne” (ARR), „ruch alternatywny”, „ruch wyznaniowy”, „nowe grupy religijne”, „grupy religijne”, „grupy wyznaniowe”, „religie pogranicza nauki i religii”, „ruchy uzdrowicielskie”, „ugrupowania religijnego pogranicza” (URP), „specyficzne wspólnoty”, „grupy nowej duchowości”, „guruizm”.

Funkcjonują także określenia mniej neutralne, np. „grupy psychodestrukcyjne”, „destrukcyjne grupy religijne”, „destrukcyjne grupy psychomanipulacyjne” (DGP), „destrukcyjne związki wyznaniowe”, „grupy parareligijne”, „grupy paranaukowe”, „grupy destrukcyjne”, „grupy psychomanipulacyjne”, „totalitarne grupy religijne”, „destruktywne kulty”, „sekty destrukcyjne”, „ruchy paranaukowe”, „ruchy pseudoduchowe”, „parasekty”. Niektórzy zamiast przymiotnika „sekciarski” proponują łagodniejsze ich zdaniem słowo „sektowy”, jeszcze inni mówią o „sektantach”.

Funkcjonują też określenia takie jak: „ruch parareligijny”, „ruch paraterapeutyczny”, „nowy ruch magiczny (NRM)”, „psychogrupy”, „psychokultury”, „psychokulty”, „psychosekty”, „ruchy gurystyczne”, „wspólnoty światopoglądowe”, „grupy psychomanipulacyjne”, „grupy stosujące kontrolę świadomości”, „grupy stosujące kontrolę umysłu”, „grupy piorące mózgi”, czy „kontrowersyjne grupy religijne (KGR)”, „grupy duchowych nadużyć (GDN)”, „antyspołeczne grupy religijne (AGR)” a także „wspólnoty szczególne”, „wspólnoty, które żyją swoją wiarą w sposób szczególny”, „grupy, które wierzą i działają obok Kościołów”, „peryferia religii”, „grupy marginesu religijnego (GMS)”.

Zachęcamy do przeczytania:

Kulwicka-Kamińska J., „Pojęcie sekty – rozważania terminologiczne”, [w:] Sekty. Obrona czy tolerancja? Zagadnienia społeczno-prawne, red. I. Kamiński, M. Płodowski, Toruń-Olsztyn 2008, s. 25-39;

Posacki A., „Wprowadzenie do wydania polskiego”, [w:] Trocchi C. G., Nowe ruchy religijne, Kraków 2002.

24. Do czego odnosi się termin „alternatywne ruchy religijne” (arr)?

Interesującą propozycją jest nazwa „alternatywne ruchy religijne” (arr), a ich alternatywność ma odnosić się do chrześcijaństwa i kultury Zachodu.

Istnieje dyskusja na temat terminologii, za pomocą której powinno określać się działające współcześnie grupy religijne i parareligijne. Istnieją tu dwa stanowiska: (1) reprezentowane przez przedstawicieli nauk szczegółowych (głównie socjologów religii); (2) drugie, które prezentuje większość teologów.

• Pierwsze stanowisko sprzeciwia się uznawaniu terminu „sekta”, podkreślając, że ma on zdecydowanie negatywne znaczenie wartościujące, a posługiwanie się nim już w punkcie wyjścia dyskredytuje te grupy, a ponieważ każde badane zjawisko opisywać należy za pomocą pojęć neutralnych aksjologicznie – uczony nie może posługiwać się pojęciem „sekta”.

• Według drugiego stanowiska, pojęcie „sekta” stosowano od początku na określenie tego typu grup i dziś nadal jest aktualne. Zwolennicy tego terminu podkreślają jego trafność i prezentują jego historyczne i współczesne uwarunkowania. Wystarczy oddzielić postrzeganie sekty w aspekcie religioznawczym, czyli opisowym, od ujęcia potocznego, czyli wartościującego.

P r o p o n u j e m y   p o s ł u g i w a n i e   s i ę   n o w y m   s f o r m u ł o w a n i e m   „a l t e r n a t y w n e   r u c h y   r e l i g i j n e”   (a r r)   i   „p a r a r e l i g i j n e”,  a ich alternatywność ma odnosić się do chrześcijaństwa i kultury Zachodu. Ruchy religijne jako alternatywę dla chrześcijaństwa oferują odmienne drogi do zbawienia i spotkania z Bogiem, zaś ruchy parareligijne proponują zaledwie ukazanie sposobów rozwoju duchowych zdolności człowieka (jego samorealizacji). Arr to określenie precyzyjniejsze od określenia „nowe ruchy religijne”, a równocześnie nie niesie z sobą wartościujących skojarzeń, tak jak termin „sekta”.

Określenie arr wskazuje na istotę tych ruchów, które wykorzystują idee występujące w kulturze zachodniej, łącząc je z pojęciami tradycji Wschodu, tak, aby stworzyć wspólnotę alternatywną wobec chrześcijaństwa – dominującego w kulturze Zachodu od 2 tysięcy lat.

Zachęcamy do przeczytania:

Ptaszek R. T., Nowa Era religii? Ruch New Age i jego doktryna – aspekt filozoficzny, Siedlce 2008, s. 9-10, 21-31.

25. Czy słowo „sekta” powinno być negatywnie kojarzone (czy jest pojęciem obraźliwym)?

Należy zaznaczyć, że pojęcie „sekta” nie powinno nieść ze sobą negatywnych treści i być obarczane negatywnymi skojarzeniami.

Negatywne skojarzenia, jeśli powstają, powinny ewentualnie wywodzić się z działań, wierzeń i praktyk danej grupy, a nie powinny się wiązać z negatywnym odbiorem samej nazwy ogólnej tego zjawiska. Nie powinno się bowiem jakiegoś zjawiska oceniać przez pryzmat brzmienia nazwy, ale treści pojęcia.

Wyraz „sekta” nie posiada zabarwienia wartościującego, lecz oznacza samodzielny, socjologiczny typ społeczności. Słowo „sekta” nie zawiera i nie może zawierać z góry wystawionej negatywnej oceny wszystkich członków grupy. Może ono tylko wyrażać negatywną ocenę poglądów głoszonych przez sektę. W terminie tym – i w dziedzinach nauki, gdzie termin „sekta” występuje: historia, socjologia, psychologia, religioznawstwo – nie powinno być miejsca na wartościowanie o charakterze pozamerytorycznym. Trzeba być świadomym, iż różne dyscypliny badawcze różnią się w sposobach precyzowania tego pojęcia, ze względu na zakres swych zainteresowań i rodzaj stosowanych metod.

Zachęcamy do przeczytania:

Pasek Z., „Nowe ruchy religijne a sekty. Terminologiczne rozważania religioznawcy”, [w:] Nowy Ruch Religijny czy sekta?, red. T. Mariański, P. Lichacz, Poznań 2004;

Doktór T., Nowe ruchy religijne i parareligijne w Polsce. Mały słownik, Warszawa 1999;

Libiszowska-Żółtkowska M., Nowe ruchy religijne w zwierciadle socjologii, Lublin 2001;

Łydka W., „Sekty”, [w:] Słownik teologiczny, red. A. Zuberbier, Katowice 1998, s. 526-528;

Szostak M., Sekty destrukcyjne. Studium metodologiczno-kryminalistyczne, Kraków 2001.

26. Czy „sekta” jest określeniem wartościującym czy opisowym?

Wyraz „sekta” jest określeniem opisowym, technicznym (merytorycznym), a nie wartościującym (aksjologicznym). Zaliczenie jakiejś grupy religijnej do sekt nie jest obraźliwe i nie jest automatycznie związane z negatywną oceną aksjologiczną działalności grupy lub negowaniem dobrej woli czy intencji osób należących do takiej grupy. Również nie chodzi tutaj o jakąkolwiek próbę obrażania kogokolwiek czy jakiejkolwiek społeczności religijnej.