Sekretny język drzew - Gill Davies - ebook
Opis

„Im więcej drzew i obszarów zadrzewionych, tym szczęśliwsi i mniej zestresowani są ludzie – to wynik badań naukowych”.
Tony Kirkham, Królewskie Ogrody Botaniczne w Kew


„Wchodząc do lasu, wkraczamy w tajemny świat, powiązany z naszą przeszłością. Pielęgnujmy ten drzewny azyl: to fundament, na którym wszyscy się opieramy”.
dr Nick Atkinson, Woodland Trust

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 142

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Konsultacja specjalistyczna

dr inż. Piotr Tyszko-Chmielowiec

Dyrektor Instytutu Drzewa

Korekta

Hanna Lachowska

Halina Lisińska

Projekt graficzny okładki i typograficzny książki

Małgorzata Cebo-Foniok

Wszystkie ilustracje pochodzą z domeny publicznej, o ile nie podano inaczej.

Tytuł oryginału

The Secret Language of Trees

Originally published in English under the title The Secret Language of Trees

Copyright © Worth Press Ltd, Bath, England, 2018

All rights reserved.

Wszelkie prawa zastrzeżone.

Żadna część tej publikacji nie może być reprodukowana

ani przekazywana w jakiejkolwiek formie zapisu

bez zgody właściciela praw autorskich.

For the Polish edition

Copyright © 2019 by Wydawnictwo Amber Sp. z o.o.

ISBN 978-83-241-7042-5

Warszawa 2019. Wydanie I

Wydawnictwo AMBER Sp. z o.o.

02-954 Warszawa, ul. Królowej Marysieńki 58

www.wydawnictwoamber.pl

Konwersja do wydania elektronicznego

P.U. OPCJA

WSTĘP

OKIEM EKOLOGA

Wchodząc do lasu, wkraczamy w tajemny świat, powiązany bezpośrednio z naszą przeszłością. Pradawne lasy Anglii[1], istniejące jeszcze w czasach, gdy powstawały najstarsze mapy, zapewne od tysięcy lat, noszą nieomylne ślady wieków ludzkiej eksploatacji. Drzewa były naszym głównym źródłem paliwa i materiałów, i lasy przez wieki ciężko pracowały, aby zaspokoić te potrzeby. Kiedy spotykamy prastary pniak jesionu, który pozostał po wiekach gospodarki odroślowej[2], stajemy twarzą w twarz z może tysiącami lat ludzkiej działalności, która ukształtowała i wspierała dzikie życie wokół tego miejsca.

Drzewa to gatunki bazowe, rusztowanie, na którym wspiera się scena natury. Zanim ludzie zaczęli wznosić piramidy, a potem wieżowce, drzewa były najwyższymi wolno stojącymi strukturami na planecie. Całe życie lądowe wyewoluowało wraz z drzewem jako jego miarą wertykalną i ogromna jego część koncentruje się wokół drzew. Wiadomo np., że ponad 2000 gatunków jest zależnych od dębu, z czego co najmniej 300 – kompletnie zależnych. Drzewa to nie tylko jednostki, to całe ekosystemy, każde z nich jest wyspą bioróżnorodności samą w sobie.

Poza obszarami leśnymi drzewa określają krajobraz na obszarze od Serengeti w Afryce do SouthDowns w Wlk. Brytanii. Na tym obszarze znajduje się wiele spośród najstarszych okazów drzew: przykościelne cisy, których historia sięga czasów przedchrześcijańskich, potężne sękate dęby w przydworskich parkach i śródpolne jesiony, które zastąpiły wiązy, gdy w latach 70. XX wieku zdziesiątkowała te ostatnie holenderska choroba wiązów. Na Madagaskarze wystrzelają z wyschłej ziemi dziwaczne baobaby, podobne do słoniowych nóg; w Hiszpanii pradawne dęby korkowe i drzewa oliwne w zagajnikach dehesa (zadrzewione pastwiska) mówią o odwiecznej pogoni za wykwintniejszymi przyjemnościami życia; sosny ościste w Wielkiej Kotlinie w zachodniej części USA to najstarsze żywe istoty, jakie znamy, egzystujące w najtrudniejszych warunkach.

Nasz los ściśle splata się z losem drzew. Dziś nasza presja na nie jest silniejsza niż kiedykolwiek dotąd – ze względu na rozwój gospodarczy, intensywne rolnictwo, skażenie środowiska i deficyt wody. Pozostało niespełna 40 proc. dawnych lasów, pozostałe padły ofiarą wyrębu, niezrównoważonego rolnictwa, a ostatnio – rozległych upraw palmy olejowej. Nic dziwnego, że jesteśmy na krawędzi – a może już tę krawędź przekroczyliśmy – szóstego masowego wymierania w historii Ziemi, a pierwszego spowodowanego przez jeden z gatunków. Zmiana klimatu zmieni też lasy na planecie i gatunki, które w nich żyją. Ale drzewa i obszary leśne mogą nam także pomóc zaadaptować się do zmian klimatu – dzięki licznym korzyściom, jakich nam dostarczają.

W naszym coraz bardziej zorientowanym na cel świecie istnieje tendencja, by udostępniać przestrzeń i czas wyłącznie tym rzeczom, które przynoszą wymierny zysk. Grozi to zredukowaniem drzew wyłącznie do ich funkcji pochłaniania dwutlenku węgla, stabilizowania gleby i dostarczania cienia w mieście. To niebezpieczna ścieżka, która nieuchronnie prowadzi do wniosku, że „drzewo musi się opłacać”. Właśnie dlatego w XX wieku, gdy rolnicy przestali być zależni od ogławiania śródpolnych drzew jako źródła drewna, paliwa i paszy i gdy wydajność zaczęła wymagać coraz bardziej rozległych pól, wykarczowano setki tysięcy kilometrów zadrzewień wraz z ich wiekowymi okazami drzew. I właśnie dlatego w tym samym okresie wycięto połowę pradawnych lasów, jakie jeszcze pozostały, a w ich miejsce wprowadzono egzotyczne gatunki iglaste, które uważano za bardziej dochodowe.

Zagrożenia naszych drzew i lasów są wręcz namacalne. Co roku pojawiają się nowe pasożyty i choroby, niektóre o potencjale porównywalnym z wielką epidemią, która przetrzebiła wiązy. Grzyb pochodzący z południowej Azji powoduje obumieranie jesionów i dziesiątkuje ich populację w Europie. W Ameryce Północnej wszystkie sześć rodzimych gatunków jesionu zostało sklasyfikowanych przez Międzynarodową Unię Ochrony Przyrody jako zagrożone, z czego pięć – poważnie. Miliardy drzew zabił opiętek jesionowy, wspaniałej urody owad, który w swojej rodzimej Azji stanowi zaledwie drobną przykrość dla zaadaptowanych do niego drzew-gospodarzy.

Wszystko to – i nie tylko to – sprawia, że ochrona drzew i lasów jest dziś tak ważna. Ta książka umożliwia nam wnikliwsze spojrzenie na te wspaniałe istoty. Kiedy następnym razem znajdziesz się poza domem, czy to na spacerze z rodziną, czy w drodze pociągiem do pracy, zabaw się w rozpoznawanie drzew. Przyjrzyj się, co kształt drzewa mówi o jego przeszłości: czy rosło na otwartej przestrzeni (szeroko rozpostarta korona), czy w lesie (dążenie w górę, do światła)? Czy nosi oznaki gospodarki odroślowej (liczne odrosty od poziomu ziemi) lub głowienia[3]? A przede wszystkim – ciesz się możliwością przebywania pośród drzew: to fundament, od którego zależy nasz świat.

Nick Atkinson, Woodland Trust, Grantham, marzec 2018

OKIEM BOTANIKA

Do dziś pamiętam moje pierwsze w życiu spotkanie z kasztanowcem. Chodziłem wtedy do szkoły podstawowej. Pewnego przedwiosennego piątkowego popołudnia pani przyniosła do klasy pęk gałązek rosnącego na skraju boiska kasztanowca i wstawiła je do wody. Na gałązkach widniały duże, nabrzmiałe, lepkie pąki, a pani powiedziała, że sygnalizuje to rychłe nadejście wiosny i że do poniedziałku w cieple klasy na wszystkich gałązkach rozwiną się liście. Nie uwierzyłem jej. W poniedziałek, żeby udowodnić, że się myliła, wyszedłem do szkoły wcześniej niż zwykle. Wbiegłem śpiesznie po schodach, wpadłem do klasy – i stanąłem jak wryty na widok gałązek okrytych wspaniałymi, bujnymi zielonymi liśćmi. Byłem oczarowany! Nie mogłem uwierzyć, że stało się to tak szybko. Pani wyjaśniła mi też, dlaczego kasztanowiec nazywany jest „końskim”[4]: z powodu znaku w kształcie podkowy, który pozostawia na gałązce opadły liść. Zapragnąłem dowiedzieć się więcej na temat drzew – i od tego dnia ustaliła się moja zawodowa przyszłość: świat dendrologii.

Znacznie później dowiedziałem się, że to nie od znaku po liściu pochodzi nazwa kasztanowca, tylko że w jego rodzimej Macedonii rozdrobnione i zmieszane z wodą kasztany podaje się koniom jako lekarstwo na kolkę. Również i ta historia może nie być prawdą, ale zdałem sobie sprawę, że w gruncie rzeczy nie jest ważne, czy opowieść jest prawdziwa, o ile tylko potrafi pobudzić wyobraźnię, tak jak stało się w moim przypadku. Później zostałem kuratorem kolekcji drzew Arboretum w Królewskich Ogrodach Botanicznych w Kew, co jest wymarzonym stanowiskiem dla drzewoluba. Arboretum to jedna wielka księga opowieści, gdzie każda strona to drzewo i każde ma do przekazania ciekawą historię.

Drzewa to zdumiewające dzieła natury, które wpływają na nasze codzienne życie w każdym jego aspekcie, czasem bez naszej wiedzy. Nie tylko pięknie wyglądają i dostarczają nam mnóstwa rzeczy, które rozjaśniają nam życie, co sezon to nowych. Tworzą także żywe, zmienne tło, które łagodzi i zazielenia krajobraz w miastach i wsiach, nasycają tlenem powietrze, którym oddychamy, oczyszczają je i chłodzą. Młody, około 100-letni dąb potrafi np. w słoneczny dzień wchłonąć około 9 kg dwutlenku węgla i przetworzyć go w 7 kg tlenu, co wystarcza do oddychania przez ten dzień dla około pięciorga ludzi. Odfiltrowuje także bakterie, zarodniki grzybów, kurz i inne szkodliwe substancje, tworząc dla nas czystsze środowisko do życia. Pobiera zarazem poprzez system korzeniowy około 200-400 l wody, a tym samym redukuje spływ wód burzowych i zapobiega powodziom oraz erozji gleb.

Badania wykazały, że im więcej drzew i terenów zalesionych, tym szczęśliwsi i mniej zestresowani są ludzie. Skraca się czas powrotu do zdrowia w szpitalach, rosną ceny nieruchomości, liczba przestępstw spada, a nasze życiowe oczekiwania szybują w górę. I wszystko to dzięki drzewom!

Wspomniany dąb, który jest źródłem wszystkich tych korzyści, wspomaga także bioróżnorodność: daje schronienie i żywność ponad 200 gatunkom owadów, które z kolei stanowią pokarm dla rozmaitych ptaków. Ptaki przesiadują w koronie drzewa i zakładają gniazda w jego dziuplach i szczelinach, podobnie jak wiele ssaków, np. nietoperze i wiewiórki. Dęby są także gospodarzami dla licznych grzybów rozkładających martwe drewno i dobroczynnych grzybów mikoryzowych, które rozkładają opadłe liście i dostarczają tym samym kolejnego siedliska – dla bezkręgowców i ssaków.

Drzewa są na różne sposoby powiązane kulturowo ze społeczeństwem. W ciągu dziejów były źródłem budulca na domy i okręty, opału do ogrzewania i gotowania posiłków, owoców na pokarm, leczniczych liści na środki medyczne, miały też wiele innych zastosowań

Drzewa działają na wyobraźnię każdego z nas. Powinniśmy wciąż pogłębiać naszą wiedzę o tym, jak ukształtowały świat, i o korzyściach, jakie przynoszą nam na co dzień. Miejmy nadzieję, że będziemy potrafili darzyć je szacunkiem, na który tak bardzo zasługują.

Tony Kirkham, Kew, marzec 2018

ŚWIAT DRZEW

AKACJA (PRAWDZIWA)

Kwiaty akacji, zwarte, kuliste główki osadzone na wydłużonych pędach, tworzą gęstwinę kędzierzawego złota. Tkwią w nich niezliczone pręciki. W pustych bulwiastych cierniach często gnieżdżą się mrówki, które chętnie spijają soki drzewa, źródło cukru i wody. Acacia drepanolobium nazywana jest gwiżdżącym cierniem, bo jeśli mrówki podziurawią cierń, wówczas gwiżdże on na wietrze. Acacia paradoxa, hodowana w Australii na wielkanocne dekoracje, służy także jako roślina żywopłotowa lub stabilizator wydm. Akacja Vachellia karroo rośnie na afrykańskiej sawannie, a żyrafy potrafią okręcić język wokół karku, aby dosięgnąć jej smacznych liści. Wśród owadów zapylających znajdują się chrząszcze, muchy, ćmy i motyle.

NAZWA ŁACIŃSKA

Acacia

WYSTĘPOWANIE

Akacja bytuje w wielu rozmaitych środowiskach: góry, lasy deszczowe, sawanny, obszary trawiaste, lasy, nadmorskie wydmy i pustynie. To najliczniej reprezentowany rodzaj roślin kwitnących w Australii: na tym kontynencie i na wyspach Pacyfiku odnotowano prawie 1000 gatunków akacji.

Ponad 500 gatunków znakomicie prosperuje w tropikalnych i subtropikalnych regionach Ameryki, Azji i Afryki, a także w cieplejszych umiarkowanych strefach Europy. Z 70 gatunków amerykańskich blisko połowa pochodzi z Meksyku.

HISTORIA

Akacje australijskie mogły rozwinąć swoją odporność na ogień ok. 20 milionów lat temu.

ZNACZENIA

Czysta miłość.

SEKRETY I SKOJARZENIA SPECJALNE

Jeśli jakieś zwierzę, pomimo ostrych cierni, dobierze się do liści akacji, wówczas drzewo wytwarza trujące substancje, które odstraszają śmiałków. Nasycone trucizną liście emitują etylen, który ostrzega pobliskie drzewa i skłania je do podjęcia takich samych środków obronnych.

INTRYGUJĄCE INFORMACJE

Drewno akacji jest materiałem na płoty (zabezpieczenie przed lwami w wioskach Masajów w Kenii), tratwy, narzędzia, meble, wiosła i instrumenty muzyczne. Taninę wykorzystuje się do produkcji klejów i skór. Słodka guma, którą wydziela pień, stanowi zagęstnik artykułów spożywczych, lekarstw, kosmetyków i in.

Najwcześniejsi przybysze z Europy, którzy osiedlali się w Australii, budowali chaty z gliny i gałązek akacji.

Nieskazitelnie białe płatki akacji spowijały świat bladozielonkawą poświatą. Poderwane lekkim wieczornym powiewem (…) płatki zaczęły wirować i tańczyć w powietrzu, napełniając las subtelnym szelestem.

Mo Yan (ur. 1955)

I uczynią Arkę z drzewa akacjowego…

Biblia, Księga Wyjścia, 25:10

AMBROWIEC BALSAMICZNY

Angielska nazwa tego drzewa brzmi „słodka guma” (sweet gum), wbrew temu jednak guma czy sok, jakie wydziela, nie są słodkie. Mają jednak miły zapach i od wieków używano ich do leczenia schorzeń skóry, kaszlu i wrzodów. Łacińska nazwa rodzaju, Liquidambar, odnosi się do złocistego koloru soku. To liściaste drzewo dożywa 400 lat i rosnąc, przybiera kształt wąskiej piramidy o głęboko powcinanym listowiu. Bladozielone kwiaty zmieniają się w owocostany, kolczaste kulki na długiej szypule, zawierające drobne, oskrzydlone nasiona. Głęboko żłobiona, korkopodobna kora okrywa ciemnoczerwone drewno. Błyszczące liście w kształcie gwiazd jarzą się jesienią odcieniami żywej purpury, oranżu, złota i fioletu. Drzewo dostarcza schronienia i pożywienia dla wiewiórek, pręgowców, jeleni, gołębi, sójek, kardynałów, szczygłów, dziwuszek purpurowych i gołębiaków długosternych, a także dla ciem.

NAZWA ŁACIŃSKA

Liquidambar styraciflua

WYSTĘPOWANIE

Jego rodzime tereny to południowo-wschodnie regiony USA, zwłaszcza w dolinie dolnej Missisipi, a także w południowym Meksyku, Ameryce Środkowej i Brazylii.

Jest charakterystyczną rośliną lasów mglistych[5]. Obecnie uprawiany we wszystkich regionach o umiarkowanej temperaturze i w niektórych częściach Australii.

HISTORIA

Ambrowiec balsamiczny został przewieziony do Europy w r. 1681 przez angielskiego przyrodnika Johna Banistera. Żywicę w postaci stałej eksportowano w beczkach.

ZNACZENIA

Jest kojarzony z uzdrawianiem, płodnością i wzrostem, zwłaszcza przez rdzennych Amerykanów.

SEKRETY I SKOJARZENIA SPECJALNE

Majowie obdarowywali hiszpańskich najeźdźców tym „płynnym bursztynem, który po zapaleniu wydzielał przyjemną woń”.

INTRYGUJĄCE INFORMACJE

Gęsta, półkuliście zaokrąglona korona ambrowca jest wspaniałym dostarczycielem cienia i stanowi popularne drzewo ozdobne w parkach, większych ogrodach, na kampusach i wzdłuż ulic.

Piękne drewno o delikatnych słojach bywa czasem używane jako imitacja mahoniu albo hebanu. Żywica bywa składnikiem gumy do żucia, mydeł i aromatów spożywczych. Wyciąg z soku odstrasza komary roznoszące żółtą febrę.

Czy zwróciłeś kiedyś uwagę na nagie drzewo, Jakie piękne jest na tle nieba? Wszystkie gałęzie rysują się wyraziście, i w swej nagości Jest poematem, jest pieśnią.

Jiddu Krishnamurti (1895–1986)

ARAUKARIA CHILIJSKA

Znana także jako „małpia zagadka” albo „drzewo małpich ogonów”, ma sztywne, symetrycznie ułożone gałęzie pokryte twardymi, zachodzącymi na siebie, łuskopodobnymi liśćmi, które mogą przeżyć nawet dwie dekady. Niezwykła korona araukarii wyrasta z pnia w okółkach, przy czym młode okazy tworzą strzelisty, przypominający choinkę wierzchołek, drzewo dorosłe zaś przybiera charakterystyczną formę parasola. Araukaria może żyć do 1000 lat i osiąga jakieś 30–40 m wysokości.

NAZWA ŁACIŃSKA

Araucaria araucana

WYSTĘPOWANIE

Pochodzi z Chile, Argentyny i niższych partii południowo-środkowych Andów, gdzie występują suche, kwaśne gleby wulkaniczne. Dziś rośnie w regionach przybrzeżnych Europy Zachodniej i Ameryce Północnej.

Lubi gleby dobrze wysuszone i lekko kwaśne.

HISTORIA

Skamieniałości w Parku Narodowym Skamieniałego Lasu w Arizonie (USA) świadczą, że te drzewa występowały dawniej obficie na półkuli północnej. Bujnie rosły 150 do 200 mlnów lat temu i bardzo możliwe, że po lasach araukarii chodziły dinozaury. Dlatego jest uznawana za żywą skamieniałość.

ZNACZENIA

Araukaria nie ma „oficjalnego” znaczenia, ale kojarzy się ją z tajemnicą i wyzwaniem.

SEKRETY I SKOJARZENIA SPECJALNE

Araukaria to narodowe drzewo Chile. Jest drzewem świętym dla rdzennych Amerykanów z plemienia Mapuche i dla Pehuenchów z Chile (ich nazwa pochodzi od rodzimej nazwy araukarii – pehuén, bowiem nasiona tego drzewa stanowiły dla nich ważne źródło żywności). Porasta stoki wulkanów, a ze względu na ognioodporny pień potrafi przetrwać wypływ lawy. Podobno nie należy rozmawiać, kiedy się jest pod araukarią – może nam wtedy nawet wyrosnąć małpi ogon.

INTRYGUJĄCE INFORMACJE

Araukaria stanowi dom dla ponad 70 rodzajów owadów, które żyją tylko tu i nigdzie poza tym. Jest gatunkiem zagrożonym, a jej wycinka – surowo zabroniona. Nasiona jadają zarówno ptaki i zwierzęta, jak i ludzie – na surowo lub pieczone. W Ameryce Płd. lud Mapuche wyrabia z nich alkoholowy cydr – chavid.

Potoczna nazwa „małpia zagadka” pochodzi z XIX w., kiedy to pewien Brytyjczyk, patrząc na drzewo, zauważył: „No, małpa miałaby niezłą zagadkę, jakby jej przyszło na to wejść!”

Nie mamy się czego obawiać ze strony drzew, a wiele możemy się od nich nauczyć, od tego pełnego wigoru a pokojowego plemienia, które nie skąpi nam swych wzmacniających esencji i łagodzących balsamów, a w ich łaskawym towarzystwie spędzamy tak wiele spokojnych, milczących, intymnych godzin.

Marcel Proust (1878–1922)

BAOBAB

Majestatyczny baobab, prawdopodobnie największy sukulent na świecie, króluje ponad buszem i jest ikoną Afryki. Ogromna, bulwiasta łodyga-pień gromadzi gigantyczne ilości wody, dzięki czemu drzewo radzi sobie w warunkach suszy. Splątane gałęzie okrywają duże, wonne, krótkotrwałe kwiaty, zwykle białe, nocą zapylane przez owocożerne nietoperze. Owoce, duże, bogate w witaminę C strąki, zwane są „małpim chlebem”. Niektóre baobaby mają pusty w środku pień, w którego rozległym wnętrzu zmieści się urząd pocztowy, areszt, przystanek autobusowy, a nawet pub! Jego nisze i szczeliny stanowią kryjówki dla gadów, owadów i nietoperzy; pawiany, antylopy, małpy, słonie i guźce delektują się strąkami, w koronie budują gniazda wikłacze, a w dziuplach gnieżdżą się afrykańskie pszczoły miodne i takie ptaki jak kolcosternik łuskogardły, dzioborożec i sowa płomykówka.

NAZWA ŁACIŃSKA

Adansonia digitata

WYSTĘPOWANIE

Suche obszary Madagaskaru, 32 kraje afrykańskie, Półwysep Arabski. W starożytności przeniesiony do Azji Południowej, a w czasach kolonialnych na Karaiby.

HISTORIA

Ten gatunek liczy sobie 200 milionów lat. Nazwa łacińska pochodzi od nazwiska XVIII-wiecznego francuskiego przyrodnika, Michela Adansona.

ZNACZENIA

Drzewo życia; symbol siły, władzy i łaski.

SEKRETY I SKOJARZENIA SPECJALNE

Jest czczony w Senegalu, gdzie stanowi symbol narodowy. W niektórych kulturach afrykańskich zmarłych chowano pod baobabem, wierząc, że ich dusze przenikają w drzewo.

Jedna z legend mówi, że kiedy Bóg posadził baobab, ten kroczył naprzód, aby go więc powstrzymać, Bóg wyrwał go i posadził korzeniami do góry.

INTRYGUJĄCE INFORMACJE

Baobab Glencoe z Południowej Afryki miał w obwodzie około 47 m, później jednak podzielił się na dwa odrębne pnie. Wielki Baobab z Sunland, zanim padł w r. 2017, gościł w swoim potężnym pustym pniu bar, w którym mieściło się 16 klientów.

Baobab może żyć do 5 tysięcy lat. Jest jedynym drzewem na świecie, którego owoce usychają na gałęziach w sposób naturalny.

Włóknista kora dostarcza materiału na opał, liny, bransolety, klej, koszyki, maty, sieci rybackie, worki, barwniki i odzież.

Mądrość jest jak baobab; nie zdoła jej objąć żaden człowiek.

Przysłowie afrykańskie

Wytłumaczyłem Małemu Księciu, że baobaby to nie są małe krzaczki, lecz drzewa, i to ogromne jak kościoły.

Antoine de Saint-Exupéry (1900–44) (tłum. Jan Szwykowski)

BRZOZA