Wydawca: Wydawnictwo Poznańskie Kategoria: Humanistyka Język: polski Rok wydania: 2014

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 250 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Ruś - Artur Kijas

Założona przez Wikingów w drugiej połowie IX wieku Ruś szybko wypłynęła na arenę  wielkiej polityki. Wojownicy ruscy wyprawiali się do Konstantynopola i na dalekie azjatyckie stepy, niszcząc państwo potężnych niegdyś Chazarów. Z potęgą państwa ruskiego liczyli się jego sąsiedzi. Dwa wielkie ośrodki  Rusi – Kijów i Nowogród Wielki już na przełomie X/XI wieku przekształciły się z małych handlowych placówek w  wielkie metropolie. O ochrzczenie Rusi zabiegali dwaj cesarze, bizantyjski i niemiecki. Decyzja Kijowa przesądziła raz na zawsze o wschodnim obliczu państwa. Jednak na początku XII wieku Ruś rozpadała się na coraz mniejsze księstwa dzielnicowe, na znaczeniu stracił Kijów. Ogólną słabość państwa w początkach XIII wieku wykorzystają Tatarzy…

Opinie o ebooku Ruś - Artur Kijas

Fragment ebooka Ruś - Artur Kijas

WSTĘP

Najdawniejsze źródła do dziejów Rusi.Powieść doroczna i jej kontynuacje

Książka Początki Rusi, zgodnie z tytułem, poświęcona została genezie państwowości ruskiej. Państwo to tworzyło się w bliskim sąsiedztwie Polski. Stąd też wiele analogii między Rusią a Polską. W Kronice polskiej Anonima Galla znaleźć można liczne odniesienia do wzajemnych kontaktów. Źródło ruskie Powieść doroczna sporo miejsca poświęca Polsce.

Poza podobieństwami są jednak i różnice. Wysiłek państwowotwórczy w Polsce skupił się wokół dynastii rodzimej Piastów, która wykorzystała sprzyjające okoliczności i w miarę pokojowo w połowie X wieku stworzyła państwo. Na Rusi proces ten nieco się skomplikował. Związany był bowiem z dynastią obcą, pochodzącą ze Skandynawii, która po zdobyciu władzy nad Słowianami po pewnym czasie zaczęła identyfikować się ze słowiańskim substratem. Później, ulegając slawizacji, stała się reprezentantem i wyrazicielem interesów rozległego państwa. Zdobycie Kijowa przez Olega w 882 roku w imieniu syna Ruryka, Igora, dało początek Rusi Kijowskiej. W prezentowanej książce przedstawiona została historia tego państwa od końca IX wieku do 1240 roku.

Mówiąc o początkach Rusi, trudno jednakże pominąć protoplastę dynastii – Ruryka, od imienia którego wzięła nazwę panująca na Rusi dynastia. W związku z tym w książce znalazły się także rozdziały poświęcone Rurykowi i kojarzonej z nim normańskiej teorii państwa ruskiego.

Koncepcja normańskiej genezy Rusi nie jest jedyną kontrowersją, która podzieliła badaczy zajmujących się historią tego państwa. Jest ich dużo więcej. Dotyczą wydarzeń politycznych, gospodarczych i społecznych. Dyskusje budzą przyczyny upadku monarchii kijowskiej, terminy społeczne, ich pojawienie się i znaczenie. Książka, ze względu na popularny charakter, kwestie te pomija. W przywoływanych cytatach i wykazie bibliograficznym nie uwzględnia również bogatej literatury obcojęzycznej, odwołując się głównie do interpretacji spotykanych w literaturze polskiej. Omówione zostały w niej natomiast najważniejsze problemy średniowiecznego państwa, jego początki, rozkwit i upadek. Nieco więcej miejsca poświęcono monarchii kijowskiej w czasach dwóch wybitnych władców – Włodzimierza Światosławowicza i Jarosława Mądrego, a także rozdrobnieniu feudalnemu, które w ramach państwa feudalnego było zjawiskiem naturalnym.

Zmierzch i upadek państwa ruskiego związany był z pojawieniem się w Europie groźnych zdobywców, którymi byli Mongołowie, nazywani w źródłach łacińskich Tatarami. Położyło to kres państwowości ruskiej, która do tego czasu zanotowała wiele sukcesów zarówno w sferze politycznej, gospodarczej, jak i kulturalnej.

Podstawowym źródłem do poznania dziejów Rusi jest kronika, która przez długie lata, ze względu na rocznikarską strukturę dzieła, nazywana była Powieścią doroczną. Tradycyjna nazwa tej kroniki zachowana została w książce. Jej nowy przekład, po drugiej wojnie światowej dokonany przez rusycystę wrocławskiego Franciszka Sielickiego, ukazał się w 1968 roku pod tytułem Powieść minionych lat. Poza tekstem w wydaniu tym znalazło się obszerne omówienie genezy latopisarstwa na Rusi, treści historycznej Powieści, etnografii, wierzeń, obyczajów, kultury, religii, a także recepcji Powieści w Polsce. Ograniczony nakład spowodował, że Zakład Narodowy im. Ossolińskich w 1999 roku zdecydował się na jej nowe wydanie w skróconej wersji w serii „Biblioteka Narodowa”.

Powieść doroczna w ostatecznej redakcji powstała w Kijowie w drugim dziesięcioleciu XII wieku. Nie jest tekstem jednorodnym. Opisuje wydarzenia od epoki plemiennej do początku XII wieku. Na dzieło składają się zapiski rocznikarskie, opowiadania i opowieści, relacje dziejopisarskie, które kronikarz poznał sam lub usłyszał od innych, wiadomości zaczerpnięte z kronik bizantyjskich dotyczące dziejów powszechnych i historii Słowian. Na tym szerokim tle ukazane zostały wydarzenia związane z początkami i rozwojem państwowości ruskiej. Autor kroniki, podobnie jak to dzisiaj robią badacze dziejów Rusi, chciał odpowiedzieć na pytanie: „Skąd się wywodzi kraj ruski, kto w Kijowie pierwszy zaczął władać i jak powstał kraj ruski”. Powieść doroczna doprowadzona została do 1117 roku. Jej kontynuacją jest Latopis kijowski kończący się na 1198 roku. Wydarzenia późniejsze, odnoszące się do Rusi południowej, przedstawia Latopis halicko-wołyński, którego fragmenty znalazły się w edycji Kroniki staroruskie.

W zamieszczonej w książce bibliografii znalazły się najważniejsze zwarte publikacje (z pominięciem bardzo licznych i cennych artykułów) związane z początkami Rusi. Autor, podobnie jak to niegdyś zrobił kronikarz, stara się odpowiedzieć na pytanie dotyczące genezy Rusi i najważniejszych spraw związanych z pierwszymi wiekami jej istnienia.

Rozdział I

GENEZA

państwowości ruskiej

Europa Wschodnia na przełomie starożytności i średniowiecza

Na ogromnym obszarze Europy Wschodniej przed powstaniem państwowości ruskiej rozwinęło się kilka społeczności i kultur, które wywarły wpływ na późniejsze dzieje tego regionu. Północne wybrzeża Morza Czarnego, wchodząc w skład wielkich cywilizacji powstałych na substracie irańskim, później zaś Grecji, Rzymu i Bizancjum, inspirowały plemiona słowiańskie, które pojawiły sie tam między VI a VII wiekiem. Dzięki kontaktom handlowym i kulturalnym ludy ze stepów południowo-wschodniej Europy zetknęły się w średniowieczu z osiągnięciami i wynalazkami starożytności. W kolonii greckiej w Olbii nad Bohem przez jakiś czas przebywał Herodot z Helikarnasu, który pod względem etnograficznym, geograficznym i historycznym opisał mieszkające w stepach czarnomorskich ludy.

Wykopaliska archeologiczne prowadzone na tym terenie poczynając od XIX wieku potwierdziły, że w dolinach rzek: Dniepru, Bohu i Dniestru od neolitu mieszkała ludność trudniąca się rolnictwem – uprawą ziemi i hodowlą zwierząt. Na prowadzących osiadły tryb życia rolników co pewien czas najeżdżały plemiona koczowników. Pierwszą falą osadniczą na obszarach nadczarnomorskich byli Kimmerowie, lud należący do trackiej podrodziny indoeuropejskiej. Kolonizacją objęli nie tylko step, ale i obszary leżące dalej na południe, w tym również Kaukaz.

Po Kimmerach z Azji Środkowej do Europy Wschodniej napłynęli Scytowie. Ich ziemie obejmowały obszar od Dunaju po Don i od północnego wybrzeża Morza Czarnego daleko w głąb lądu. Scytowie byli ludem koczowniczym. Bogactwo mierzyli ilością posiadanych koni. W czasie wojen posługiwali się lekką kawalerią uzbrojoną w łuki i krótkie miecze. Być może jako pierwsi zaczęli używać siodeł. W stepach nadczarnomorskich utworzyli silne imperium, któremu zapewnili spokój i trwałość. Herodot, który przekazał wiele szczegółów na temat życia i zajęć Scytów, obok arystokracji, wojowników wyróżniał wśród nich pasterzy i rolników.

Kolejną falą irańskiego pochodzenia, która napłynęła na obszar od Wołgi do Morza Czarnego, byli Sarmaci. Ich struktura zbliżona była do Scytów. Do taktyki prowadzenia wojny wnieśli elementy nowe. Używali strzemion, pik i długich mieczy. Podobnie jak Scytowie, walczyli konno. Byli ludem względnie tolerancyjnym. Sławny geograf grecki pochodzący z Pontu, Strabon, podkreślał, że swoją obecnością nie zniszczyli wielkiego szlaku handlowego prowadzącego z Chin na Zachód, przez stepy południowej Europy. Sarmaci stanowili federację plemion, wśród których co do wielkości i aktywności wyróżniali się Alanowie.

Scytowie i Sarmaci stworzyli na terenie południowo-wschodniej Europy rozległe i zmilitaryzowane organizmy nazywane przez niektórych badaczy państwami. ­Osiągnęli wysoki poziom kultury, której wyrazem był scytyjski styl animalistyczny. Ich sztuka i rzemiosło wyróżniały się, zwłaszcza jeśli chodzi o obróbkę metalu. Nad Morzem Czarnym zetknęli się z faktoriami greckimi, które pierwotnie były osadami rybac­kimi. Później przekształciły się w ośrodki handlowe i miasta oparte na klasycznych wzorach architektury greckiej. Takim miastem była Olbia, kolonia Miletu na północnym wybrzeżu Morza Czarnego, niedaleko ujścia Dniepru i Bohu, powstała w V i IV wieku przed naszą erą, włączona później do państwa Mitrydatesa; Pantikapajon na Chersonezie Taurydzkim, początkowo stolica królestwa kimmeryjskiego, później zaś kolonia Miletu; Fanagoria, miasto na Półwyspie Tamańskim, założone w drugiej połowie VI wieku przed naszą erą przez wychodźców z jońskiego Teos. Jej rozkwit przypadł na V-II wiek przed naszą erą. Od V wieku w Fanagorii bito własną monetę. Od V wieku do naszej ery wchodziła w skład Królestwa Bosporańskiego. Od I wieku do nowej ery czasowo nosiła nazwę Agryppa. Jej mieszkańcy, między innymi Grecy i Sarmaci, zajmowali się uprawą ziemi, hodowlą, rybołówstwem, uprawą winorośli, rzemiosłem i handlem z państwami basenu Morza Śródziemnego. Był czas, gdy w bliskim sąsiedztwie, jeden obok drugiego, funkcjonowali Irańczycy i Grecy. W literaturze podkreśla się ożywione stosunki handlowe i kulturalne, jakie łączyły te ludy. Sprzyjało to hellenizacji Irańczyków i iranizacji Greków.

Słowianie odnotowani przez aleksandryjskiego ­geografa Klaudiusza Ptolemeusza pojawili się około II wieku nowej ery. Zajmowali tereny od Bałtyku po Karpaty i od Dniepru po Łabę. Później przesunęli się w górę Dniepru, wchłaniając część plemion bałtyjskich.

Panowaniu Sarmatów kres położyli Goci. Byli to germańscy najeźdźcy, którzy na południowy wschód Europy nadciągnęli z południowej Skandynawii oraz obszarów nadbałtyckich. W IV wieku utworzyli luźny związek plemienny rozrzucony na znacznym obszarze Europy. W 376 roku pod silnym naporem Hunów podzielili się na Wizygotów i Ostrogotów. Wizygoci zajęli tereny między Dniestrem i Dunajem, Ostrogoci w większości siedziby swoje mieli między Donem a Dniestrem. Pod wodzą Ermanaryka stworzyli potężne imperium sięgające do Morza Czarnego. Ich panowanie skończyło się wraz z nowymi przybyszami z Azji, którymi byli Hunowie. Przyjmuje się, że Gotów zaatakowali oni gdzieś około 370 naszej ery. Choć posługiwali się językiem tureckim, wspierały ich ludy mongolskie i ugrofińskie. Po drodze do Europy przyswoili sobie elementy kultury swoich poprzedników – ludów irańskich i Germanów. W okresie wędrówki ludów dzięki odwadze i aktywności odegrali ważną rolę. W 370 roku zwyciężyli nad Donem Alanów, a następnie w 376 Ostrogotów. Ulegli im również Słowianie. Największe sukcesy osiągnęli za panowania Attyli (434-453 r.). Początkowo dzielił on władzę ze swym bratem Bledą, a po jego zamordowaniu w 445 roku panował samodzielnie.

W 452 roku Hunowie po uprzednim opanowaniu Bałkanów (441 r.) i Germanii (447 r.) najechali Italię. Jak głosi tradycja, oszczędzili jedynie Rzym. Miało to być skutkiem wpływu, jaki na wodza Hunów Attylę wywarł papież Leon I. Błagania papieża i obietnica wysokiej daniny złożona przez cesarza Walentyniana III zapobiegły zniszczeniu stolicy cesarstwa.

Złożone z różnych ludów, stworzone przez Attylę imperium nie istniało zbyt długo. W bitwie z Germanami w 454 roku nad rzeką Nedao ponieśli klęskę. Stworzone przez Attylę imperium rozpadło się na kilka części. Dla Słowian oznaczało to koniec huńskiej niewoli. Zaczęła się ich wielka migracja. Zwróciła się ona nad Don, Łabę i Dunaj, którego nie udało się przekroczyć. Dopiero zaangażowanie Wschodniego Cesarstwa Rzymskiego w wojnę z Persami i Arabami spowodowało, że dotarli na Peloponez. Wtargnęli również do Moraw i Czech, zajmując wschodnią Słowację. Przez Karantanię dotarli do Adriatyku. W V-VI wieku znaleźli się w pobliżu jezior Ilmeń i Ładogi.

Kolejną grupą nomadów, która wdarła się do Europy Wschodniej z centralnej Azji, byli mówiący językiem mongolskim i tureckim Awarowie. W porównaniu z wcześniejszymi plemionami był to lud dość prymitywny. W stepach nad Morzem Czarnym pojawili się prawdopodobnie około 558 roku naszej ery. Stworzone przez nich quasi-państwo nie posiadało jednak ani wyraźnych granic, ani programu politycznego. Żyli z grabieży i danin pobieranych od plemion podbitych. W 561 roku merowiński król Sigibert VI zatrzymał ich parcie na zachód. Pod koniec VI wieku osiedlili się na terytorium Węgier. Obszar Panonii wykorzystywali do dominacji nad Słowianami i do ataków na Bizancjum. Choć w 617 roku dotarli pod Konstantynopol, za cenę daniny obiecanej przez cesarza Herakliusza zrezygnowali ze zdobywania miasta. Zwyciężeni przez Chorwatów, powrócili na obszar Węgier.

W VII wieku nad dolną Wołgą, w północnej części Kaukazu i w stepach południowo-wschodniej Europy pojawili się Chazarowie. Ich inwazja podzieliła azjatyckie plemiona bułgarskie. Jedna z grup wypchnięta z terenów nadwołżańskich pod wodzą chana Asparucha przeniosła się na Bałkany, osiągając szczytowy moment rozwoju w końcu VII wieku. W wyniku wymieszania ze Słowianami i innymi drobnymi plemionami stworzyli grupę etniczną, w której dominowały słowiańskie obyczaje i język. Druga grupa wycofała się na północny wschód, zakładając wokół zlewiska Wołgi i Kamy państwo, którego stolicą było miasto Wielki Bułgar.

Mimo że Chazarowie posługiwali się językiem tureckim, odegrali dużo większą rolę niż Hunowie i Awarowie. Toczyli zacięte wojny z Arabami i powstrzymali eskalację islamu w Europie. Ich władca nosił tytuł kagana. Państwo Chazarów położone na ważnym szlaku handlowym, na styku Europy i Azji, zasłynęło wkrótce z handlu i międzynarodowych kontaktów. Chazarowie założyli kilka miast, z których najbardziej znany był Itil, stolica Chazarii, miasto położone w delcie Wołgi u jej ujścia do Morza Kaspijskiego. Źródłem dochodów państwa chazarskiego były cła, dziesięciny pobierane od kupców cudzoziemskich oraz daniny ściągane od plemion podbitych. Przekazy autorów arabskich, między innymi Al-Masudiego i Ibn Haukala świadczą, że był to kraj zamieszkany przez ludzi o różnej konfesji. Obok pogan byli to muzułmanie, chrześcijanie i wyznawcy judaizmu. W VIII wieku istniało w Itilu biskupstwo Kościoła wschodniego, podległe metropolicie w Doros na Krymie. Na przełomie VIII/IX wieku kagan oraz przedstawiciele arystokracji chazarskiej przeszli na judaizm.

Przegląd cywilizacji, które poprzedziły bądź też sąsiadowały ze Słowianami Wschodnimi, a później państwem ruskim, byłby niepełny, gdyby nie wspomnieć o Bizancjum, starożytnym mieście nad Bosforem, które w 330 roku cesarz Konstantyn Wielki nazwał Konstantynopolem. Stało się ono drugą stolicą Cesarstwa Rzymskiego, a po upadku w V wieku Cesarstwa Zachodniego – stolicą Cesarstwa Wschodniego, znanego jako Bizancjum.

Z Konstantynopola w VI wieku cesarz Justynian I (527-565 r.) dowodził akcją zmierzającą do opanowania dawnych prowincji Imperium Romanum – północnej Afryki, Italii i Hiszpanii. Nieco później kraje te nieustannie nękane były najazdami Arabów i Słowian. Arabowie zajęli najbogatsze prowincje rzymskie na wschodzie. Słowianie osiedlili się na Bałkanach, zajmując obszary starożytnego świata rzymskiego.

W VII i VIII wieku cesarze bizantyjscy, zwłaszcza Herakliusz, Leon III i Konstantyn V, odbudowali potencjał wojskowy państwa, odzyskali znaczną część terytoriów zajętych przez nieprzyjaciół. Zreorganizowane wojsko zagwarantowało przetrwanie imperium, powstrzymując ataki Słowian w Europie i Arabów w Azji Mniejszej. Na czas powstania i umocnienia państwa ruskiego przypadł złoty wiek w historii Bizancjum, który trwał od około 850 do 1050 roku.

Plemiona wschodniosłowiańskie w IX i X w.

Plemiona wschodniosłowiańskie

Pierwszym historycznym władcą Słowiańszczyzny Wschodniej był król Antów Boz. Pisarz z połowy VI wieku, Jordanes, ­autor pracy o dziejach Gotów (Getica), wspomina, że zwyciężony w bitwie z Gotami Boz dostał się do niewoli i zginął ukrzyżowany z synami i siedemdziesięcioma prymatami (możnymi). Jest raczej mało prawdopodobne, aby stał on na czele państwa, gdyż na to było jeszcze za wcześnie. Niektórzy z badaczy sugerują, że władał organizacją, którą nazwać można protopaństwem. Nawet jeśli wysiłki w kierunku jego utworzenia zostały wówczas podjęte, pokrzyżowała je inwazja Hunów.

W VI wieku o Antach mieszkających na północnym wschodzie Europy wspominał Prokopiusz z Cezarei. Wiedział on o najazdach Antów na północne prowincje Bizancjum. Zaczęły się one za cesarza Justyniana, a może nawet wcześniej za Justyna, panującego w latach 518-527. U Prokopiusza ataki Antów na cesarstwo bizantyjskie wymieniane są obok napadów Hunów. W Antach widział on ludzi podstępnych i okrutnych.

W sto lat po upadku państwa Hunów, czyli w połowie VI wieku, w Europie Wschodniej pojawili się nowi koczownicy – Awarowie, zwani przez źródła ruskie Obrami, którzy podporządkowali sobie Słowian, utrzymując ich przez dłuższy czas w posłuszeństwie. Awarowie byli najeźdźcami okrutnymi. Na Rusi długo pamiętano, jak znęcali się nad słowiańskimi kobietami. Powieść doroczna wspomina, że gdy „Obrzyn miał jechać, nie pozwalał wprzągnąć konia ani wołu, jeno kazał wprzągnąć do wozu trzy, cztery lub pięć niewiast, by wiozły Obrzyna”. Jako uśmiech losu i karę boską powitano ich upadek: „Byli bowiem Obrzy wielcy ciałem – czytamy dalej – a umysłem hardzi, i Bóg wytrzebił ich, i pomarli wszyscy, i nie pozostał ani jeden Obrzyn”. Zwycięstwo Karola Wielkiego nad Awarami w Panonii w 795 roku odnotowane zostało jako słuszna kara za ich brutalność. Kronikarz ruski, pisząc o ich wyginięciu, miał dużo racji, gdyż po 805 roku wielu Awarów przyjęło chrześcijaństwo i zostało wchłoniętych przez Bułgarów, Słowian i Węgrów.

Po Awarach na krótko Słowianie Wschodni znaleźli się w zależności od Bułgarów. Po nich zwycięstwo nad Rusią przejęli Chazarowie. Lud ten – mowa o Rusinach – według Geografa Bawarskiego, notki z połowy IX wieku sporządzonej przez mnicha z Ratyzbony dla króla Ludwika Niemieckiego, miał swoje siedziby w sąsiedztwie plemienia Cazarii, czyli Chazarów. Anomimowy autor tej powiastki wymienił dwa plemiona wschodniosłowiańskie – Busani i Unlizi, czyli Bużan i Uliczów. Nieco wcześniejszy przekaz, rocznik frankoński Annales Bertiniani, pod 839 rokiem wymienia plemię Rhos, którego nazwa wyraźnie wskazuje na Rusinów.

Dopiero wiek X przyniósł więcej wiadomości o Słowianach Wschodnich. Konstantyn VII Porfirogeneta w swoim dziele De administrando imperio (O zarządzaniu państwem), traktacie o dużym znaczeniu dla bizantyjskiej polityki zagranicznej i dyplomacji, wymienił pięć plemion wschodniosłowiańskich. Byli to: Krywicze, Dregowicze, Drewlanie, Siewierzanie i Ulicze.

Pierwszą pełną listę plemion wschodniosłowiańskich podała później Powieść doroczna. Choć jej znana dzisiaj redakcja pochodzi z początku XII wieku, wiadomości o najdawniejszych dziejach Rusi czerpała z pewnością ze źródeł dużo wcześniejszych. Wymienia ona piętnaście nazw plemiennych, do których należeli: żyjący wokół Kijowa Polanie i sąsiadujący z nimi od wschodu Siewierzanie, mieszkający na północny zachód od Polan aż po Prypeć Drewlanie. W pewnej odległości od Polan, na południe, siedziby swoje mieli Ulicze i pobliscy Tywercy, rozlokowani między Dniestrem a Bohem. Nad górnym Bugiem żyli Bużanie, na Wołyniu Wołynianie, a w Karpatach Wschodnich Chorwaci. Nad Prypecią i na północ od niej siedzieli sąsiadujący z Jadźwingami i Litwą – Dregowicze, nad górną Dźwiną – Połoczanie. W dorzeczach Dniepru, Dźwiny i Wołgi – Krywicze, nad rzeką Soż – Radymicze. Na znacznym obszarze, nad rzekami Oką i Moskwą, rozlokowani byli Wiatycze. Najdalej na północ, nad jeziorem Ilmeń, siedziby swoje mieli Słowienie ilmeńscy. Faktycznie, plemion wschodniosłowiańskich było mniej, z całą pewnością dwanaście. Połoczanie byli bowiem odgałęzieniem Krywiczów. Z Dulebów wywodzili się Bużanie i Wołynianie. Wcześniej było ich prawdopodobnie jeszcze mniej. Były to większe liczebnie praplemiona, które w wyniku rozwoju osadnictwa, a także napływu koczowników rozpadły się na mniejsze.

Powstanie państwa ruskiego, podporządkowanie zróżnicowanych, mimo pokrewieństwa, plemion jednemu władcy związane było z uwolnieniem ziem ruskich spod panowania Chazarów. To niegdyś silne imperium, które jeszcze w 737 roku zagrodziło drogę z północnego Kaukazu do Europy Arabom, w IX wieku przeżywało kryzys. Konsolidacja państwa ruskiego i jego umocnienie przyniosły ostateczny upadek imperium. Mechanizmy tego znalazły odbicie w Powieści dorocznej.

Źródło to jednak niewiele informacji podaje o pochodzeniu Chazarów. W ślad za kronikarzem bizantyjskim IX wieku Jerzym Monachosem (Hamartolosem) tożsamość ich łączy ze Scytami. Choć w wykazie podporządkowanych Chazarom ludów Ruś nie występuje wśród danników kagana, to wymienieni zostali Polanie, którzy dawali im „od dymu po mieczu”. Pod 849 rokiem wspomniano w niej natomiast, że Chazarowie pobierali daninę „z Polan, i z Siewierzan, i z Wiatyczów po srebrnej monecie i po wiewiórce od dymu”.

Polanie zrzucili zależność od Chazarów prawdopodobnie jeszcze w czasach rządów w Kijowie Waregów – Askolda i Dira. Siewierzan płacących trybut Chazarom uwolnił książę Oleg, który w miejsce opłat dawnych „nałożył na nich daninę lekką”. Książę ten ziemię Radymiczów do swoich posiadłości przyłączył pertraktacjami. Stolicą jego państwa stał się leżący w centrum ziemi Polan Kijów. Politykę tę kontynuowali jego następcy, przede wszystkim zaś syn Igora i Olgi Światosław. Książę ten, eliminując Chazarów, podporządkował sobie Wiatyczów, którzy podobnie jak niegdyś Chazarom mieli mu płacić „po szelągu od radła”.

Z Powieści dorocznej wynika, że już w pierwszej połowie X wieku Ruś przestała płacić daninę Chazarom, którzy odtąd dochody czerpali, pobierając cła od kupców ruskich handlujących z Kaukazem i kalifatem bagdadzkim. W dalszym ciągu pozostawali jednak siłą, która samodzielnie bądź też w koalicji mogła zagrażać Rusi. Ze swoją dziesięciotysięczną armią starali się oni stawiać opór tak Bułgarii, jak i Rusi, licząc na pomoc Chorezmu, Bagdadu i Konstantynopola. Bizantyjska pomoc w latach trzydziestych IX wieku w budowie chazarskiej twierdzy Białej Wieży (Sarkelu) nad Donem miała związek z wyprawami Rusów na Eginę, Amastrydę i Krym.

Sojusznikami Chazarów byli w tym czasie również przebywający w stepach południowo-wschodniej Europy Węgrzy, których wódz Lewedy żonaty był z córką kagana. Z całą pewnością za wiedzą Chazarów zagrodzili oni drogę poselstwu ruskiemu w 838 roku wracającemu z Bizancjum przez Morze Czarne na Ruś.

Ważnym międzynarodowym czynnikiem w tej części Euro­py byli w dalszym ciągu Alanowie. Według świadectwa Al-Masudiego mogli oni wystawić armię liczącą trzydzieści tysięcy jeźdźców. Bizantyjski cesarz Roman Lakapen próbował ich wykorzystać do osłabienia Chazarów, lecz ci z pomocą Turków-Oguzów w 932 roku odnieśli nad nimi zwycięstwo.

Decydujący cios Chazarom zadał dopiero Światosław, który dążył do rozbicia układu europejskich i azjatyckich sojuszy Bizancjum nad Morzem Czarnym. W 965 roku wyprawami nad Okę i Wołgę, być może przy pomocy Torków, zwyciężył Bułgarów i Burtasów. Następnie zdobył chazarską stolicę Itil oraz rozbił wojsko kagana. Później Morzem Kaspijskim dopłynął do Semenderu, który spustoszył, dalej zaś podbił, podporządkowując Rusi, plemiona Jasów i Kasogów. Wracając do Kijowa, ponownie wyprawił się na Wiatyczów, którzy zachowując przywiązanie do samodzielności, odmówili płacenia daniny.

W X wieku po zwycięstwach Światosława spełnić się miała przepowiednia chazarska odnosząca się do Rusinów, zapisana we wstępie do Powieści dorocznej: „zaczną oni kiedyś zbierać daninę od nas i od innych krajów”. Wówczas to stworzone zostały warunki zewnętrzne i wewnętrzne sprzyjające powstaniu państwowości ruskiej.

W IX wieku w Europie Wschodniej zaczęło kształtować się państwo wschodniosłowiańskie nazywane Rusią, znane dzisiaj jako Ruś Kijowska. W przeciwieństwie do innych państw słowiańskich, od początku miało ono charakter wielonarodowościowy, ze zdecydowaną przewagą czynnika słowiańskiego. Na jego peryferiach zamieszkiwały rozrzucone na znacznym terytorium na północy ludy ugrofińskie i wschodniobałtyc­kie, na południu turańskie. Zamieszkujące Europę Wschodnią plemiona słowiańskie nieomal w tym samym czasie co ich pobratymcy na zachodzie i południu Europy (Frankowie i Germanie) przeżywali ważne zmiany cywilizacyjne. Po okresie migracji nastąpiła stabilizacja osadnictwa, ­prymitywne rolnic­two wypaleniskowe zastąpione zostało uprawą pól. ­Wiązało się to z techniką orną i zastosowaniem prostych narzędzi uprawy ziemi. Należały do nich radło lub socha. Przez dłuższy czas bez mała uniwersalnym narzędziem uprawy na wschodzie Europy stała się socha. Nie tylko bowiem spulchniała glebę, ale i odkładała skibę. Utarło się nawet przekonanie, że była wynalazkiem Słowian Wschodnich. U zarania państwowości kijowskiej znalazła zastosowanie prawie że powszechne. Była narzędziem lekkim, niewymagającym zbyt wielkich umiejętności w procesie wytwarzania. Na ziemi obfitującej w kamienie, pnie i korzenie zapewniała łatwość manewrowania. Od oracza wymagała jednak znacznych sił. Na północy dość wcześnie, bo już na przełomie IX-X wieku pojawiła się socha z żelaznymi narogami. Według najstarszej kroniki ruskiej, zwanej Powieścią doroczną, mieszkający nad rzekami Oką i Moskwą Wiatycze mieli używać do uprawy gleby także i pługa, choć wydaje się to mało prawdopodobne. Do narzędzi, których używanie potwierdzają wykopaliska archeologiczne, należały ponadto: drewniana brona, żelazne sierpy i służące do zbioru trawy półkoski.

Nowy, wyższy rozwój gospodarki objął nie tylko uprawę roli, ale i hodowlę. Gromadzenie siana na zimę umożliwiało zwiększenie pogłowia bydła i koni. Pozwalało to na uzyskanie niewielkich nadwyżek umożliwiających powiększenie areału ziemi uprawnej. Wraz z powstaniem państwa pozwalało także na utrzymanie kosztownego aparatu władzy.

W wyniku przemian wewnętrznych, które w IX wieku objęły większość plemion wschodniosłowiańskich i przewagi, jaką w procesach tych osiągnęły, nieco silniejsze związki Słowienów ilmeńskich i osiadłych nad Dnieprem Polan możliwe stało się powstanie organizacji politycznej bardziej doskonałej niż plemienna – monarchii kijowskiej. W okresie tym na czoło wydarzeń wysunął się naddnieprzański Kijów, nie bez powodu nazywany później macierzą (matką) grodów Ruskich. Przedstawiciele ludu Rhos, którzy 18 maja 839 roku w poselstwie od cesarza bizantyjskiego Teofila znaleźli się w Ingelsheim nad Renem na dworze cesarza Ludwika I Pobożnego, syna Karola Wielkiego, reprezentowali władcę wschodniosłowiańskiego, noszącego tytuł kagana. Dotarło ono do Ingelsheim przez Bizancjum, co może potwierdzać, że wyruszyło z Kijowa. Wymieniony w źródle władca kijowski określony został terminem pochodzenia tureckiego upowszechnionym wśród Chazarów. Reprezentował on jednak z pewnością populację wschodniosłowiańską. Lud Rhos, według Geografa Bawarskiego, swoje siedziby miał w sąsiedztwie plemienia Chazarów. O ludzie tym wspominał też patriarcha Konstantynopola Focjusz, który w swej encyklice z lat 866/867 nadmienił, że lud ten nie tylko podbił pobliskie plemiona, ale również napadł na państwo bizantyjskie. Obecnie jednak – konstatował patriarcha – porzuciwszy pogaństwo i przyjąwszy wiarę chrześcijańską, wszedł do kręgu poddanych Cesarstwa. Ta ostatnia wiadomość nie odnosi się do całej Rusi, lecz do ziem leżących nad Morzem Czarnym – Tmutarakania. Trudno, aby tak ważny fakt jak przyjęcie chrześcijaństwa przez cały lud Rhos został niezauważony przez inne źródła, w tym też i późniejsze ruskie.

Drugim ważnym ośrodkiem państwowości, nieco jednak młodszym od Kijowa, był Nowogród Wielki. Znały go zarówno sagi skandynawskie, jak i kronikarz niemiecki z XI wieku Adam Bremeński (zmarły w 1085 roku). Przez pojęcie Rusi rozumiał on Waregów, którzy pod wodzą księcia kijowskiego Olega opanowali Nowogród w końcu IX wieku.

Ruryk i Rurykowicze

Ze źródeł bizantyjskich oraz skandynawskich wynika, że w połowie IX wieku rozpoczął się na Rusi proces tworzenia podstaw państwa. Poza źródłami obcymi zainteresowany jego przebiegiem był również ruski kronikarz Nestor, który w Powieści dorocznej starał się objaśnić, skąd się wywodzi kraj ruski i kto w Kijowie pierwszy zaczął władać. Opowieść jego o początkach Rusi obejmuje dwa wątki – rodzimy i cudzy. Rodzimy to legenda o Kiju, założycielu Kijowa, w której prawdziwość nie wierzył sam kronikarz. Wspomniany Kij był bowiem prostym człowiekiem, przewoźnikiem po Dnieprze, a taki nie mógł być protoplastą miasta. Bardziej wiarygodna dla niego była wersja obca, dotycząca przywołania Waregów zza morza. Wspomina ona, że gdzieś w połowie IX wieku Ruś płaciła daninę Waregom i Chazarom. Waregowie pobierali ją od Słowienów nowogrodzkich i z Mery, i z Wesów, i z Krywiczów, a Chazarzy z Polan, Siewierzan i Wiatyczów. Po pewnym czasie wygnali Słowienie Waregów za morze i zaczęli sami władać sobą. „Nie było jednak wśród nich sprawiedliwości i powstał ród przeciw rodowi, i były wśród nich zamieszki, i poczęli wojować sami ze sobą. I powiedzieli sobie: Poszukajmy sobie księcia, który by władał nami i sądził według prawa. I poszli za morze ku Waregom, ku Rusi i oznajmili: Ziemia nasza wielka jest i obfita, a ładu w niej nie ma. Przychodźcie więc rządzić i władać nami. I wybrali się trzej bracia z rodami swoimi i wzięli ze sobą wszystką Ruś i przyszli do Słowienów najprzód, i siadł najstarszy Ruryk w Nowogrodzie, a drugi Sineus w Biełoozierzu, a trzeci Truwor w Izborsku”. Dwóch jarlów ze świty Ruryka – Askold i Dir – zajęli Kijów i zaczęli władać ziemią Polan. Porozumienie lub też zaproszenie normańskiego księcia (konunga) Ruryka wraz z drużyną spowodowało, że władza znalazła się w rękach jednej dynastii. Położyło to kres współzawodnictwu miejscowych dynastów, z których żaden nie był w stanie zyskać przewagi i zapewnić sobie uznania innych. Dokonał tego zdyscyplinowany czynnik normański podporządkowany księciu, liczący na jego hojność i względy.

Obok przeobrażeń gospodarczych ważne przemiany polityczne, przede wszystkim zaś wykształcenie się dynastii, były istotnym czynnikiem państwowotwórczym. Normanowie dostarczyli państwu ruskiemu nie tylko dynastię i część warstwy rządzącej – urzędników książęcych, ale i pewne wzorce organizacyjne. Do zadań drużyny książęcej należało ściąganie danin wzrastających wraz z powiększeniem terytorium państwa, łamanie tendencji odśrodkowych i lokalnych partykularyzmów.

Normańska teoria pochodzenia Rusi

Z przytoczonej wyżej opowieści wynika, że państwo ruskie, pierwsza źródłowo potwierdzona państwowość na obszarze Słowiańszczyzny Wschodniej, powstało w rezultacie działania czynników zewnętrznych – najazdów. Na podstawie wzmianki z roku 862, dotyczącej Ruryka i jego drużyny, w kilka wieków później zbudowano teorię wyjaśniającą genezę państwa na Rusi. W XVIII wieku uczeni niemieccy związani z powołaną przez Piotra I Rosyjską Akademią Nauk, Gottlieb Bayer, Gerard Müller i August Ludwig Schlözer, doszli do wniosku, że swoją państwowość Ruś zawdzięczała wyłącznie Waregom (Normanom). Dla wielu im współczesnych argumentacja ta była przekonywająca. Twórcy koncepcji dobrze znali Rosję i źródła odnoszące się do początków ruskiej państwowości. Reprezentowali historiografię oświeceniową opartą na źródłoznawstwie. Mieli świadomość, że przybyszów ze Skandynawii nie było zbyt wielu. Jeśli mogli opanować tak rozległe terytorium, wnioski były oczywiste. Plemiona wschodniosłowiańskie były zbyt słabe, a ponadto na niższym poziomie rozwoju społecznego, by wyłonić z własnego grona siły państwowotwórcze. Państwo zawdzięczać mieli zatem germańskim przybyszom ze Skandynawii. Wraz z pojawieniem się rozpraw naukowych wymienionych historyków anegdota Nestora o przywołaniu Waregów zza morza urosła do rangi problemu, stała się kluczową z punktu widzenia pochodzenia państwa. Historycy podzielili się na normanistów i antynormanistów. Wśród tych pierwszych nie brakowało i Rosjan. Koronnym argumentem dla wielu z nich był fakt, że pierwsi władcy Rusi, poczynając od protoplasty dynastii Ruryka (Hroerekr), nosili skandynawskie imiona. Odpowiedniki imion Oleg, Igor, Olga spotykamy w onomastyce skandynawskiej – Helgi, Ingvarr, Helga. Niektóre z nich, jak choćby Olga i Igor, swoją popularność zachowały do dzisiaj.