Rodzina patchworkowa rodziną współczesną. Wskazówki i pomysły oparte na prawdziwej historii - Andrzejczak Anna - ebook

Rodzina patchworkowa rodziną współczesną. Wskazówki i pomysły oparte na prawdziwej historii ebook

Andrzejczak Anna

0,0
27,00 zł

lub
Opis

 

   Rodzina patchworkowa rodziną współczesną to prawdziwa historia, odczarowująca negatywne stereotypy macochy i ojczyma. Co najważniejsze, dająca czytelnikowi sprawdzone wskazówki i pomysły, jak tworzyć z sukcesem rodzinę patchworkową.

 

 

Anna Andrzejczak – pedagog społeczny, bajkoterapeutka, autorka projektów dla dzieci w Polsce i za granicą. Przez lata doradca ds. innowacyjnych rozwiązań edukacyjnych. Seryjnie kochająca dzieci, miłośniczka słońca i dobrej kawy. Szczęśliwa żona, spełniona mama dwóch wspaniałych synów Adriana i Mateusza, z wyjątkową rolą cioci-przyjaciółki dla Marianny. Całą piątką tworzą wspólnie zgrany patchwork.

 

 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI
PDF

Liczba stron: 43

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Zdjęcie na okładce: Anna Andrzejczak, praca autorska

 

Korekta: Anna Strakowska

 

Projekt okładki: EJ Design

 

Copyright ® by Anna Andrzejczak 2021

Copyright ® by Pan Wydawca 2021

 

www.rodzinapatchworkowa.eu

 

ISBN 978-83-66670-58-7

 

ebook na podstawie wersji drukowanej (wyd. I)

Gdańsk 2021

 

Pan Wydawca Sp. z o.o.

ul. Wały Piastowskie 1/1508

80-855 Gdańsk

PanWydawca.pl

 

KonwersjaEpubeum

Kochanemu mężowi i wspaniałym dzieciom Adrianowi, Mariannie, Mateuszowi dziękując za cudowny patchwork.

Rodzina patchworkowa – rodziną współczesną

Podejmując decyzję, że napiszę książkę o rodzinie patchworkowej, takiej jak nasza i miliony w Europie, miałam cel: „odczarować”. Odczarować wszędobylską, jakże często niesprawiedliwą, społeczną ocenę rodziny patchworkowej. Poza próbą zdjęcia z niej stereotypów, chciałabym, by książka ta zachęcała do działań, by nie pozostawać biernym, nie czekać, tworzyć. Być może będzie wskazówką, przynosząc rozwiązanie trudnej sytuacji w rodzinnym patchworku. Doda odwagi samotnej mamie czy tacie, by szukać drugiej połówki. Ktoś potrzebujący wsparcia, uwierzy, że może się udać, a to już pierwszy krok ku rodzinnemu spełnieniu. To nie jest gotowy zbiór reguł i zasad funkcjonowania w rodzinnym patchworku. „Rodzina patchworkowa – rodziną współczesną” to inspiracja na podstawie prawdziwej historii.

Patchwork to wyrób powstały z połączenia różnych kawałków materiału, w wyniku czego tworzy się nowy wzór. To określenie przyjęto dla rodziny założonej przez dorosłych, po rozwodzie, owdowieniu czy w wyniku rozpadu niesformalizowanego związku. Przy czym tworząc rodzinę patchworkową, choć jedno z dorosłych ma już dziecko, jak i niejednokrotnie przychodzi na świat wspólne.

Nasz patchwork złożony z „kawałków”, czyli naszej piątki, to wspomniany wzór – nowa rodzina, jej historia, zwyczaje oraz wspomnienia.

Rodzina patchworkowa bywa również definiowana jako zrekonstruowana. To określenie uważam za wybitnie nietrafne. Zrekonstruować, czyli odtworzyć pierwotny stan w oparciu o zachowane „fragmenty” – odbudować. My budujemy, wykorzystując „fragmenty”, jednak to nie odbudowa starego. Powstaje nowe, nie ma odtwarzać pierwotnego, przecież „stan” nie utrzymał się, nie sprawdził, kiedyś runął.

Przyjmuję określenie rodziny tak zwanej wielorodzinnej, jednak patrząc na skalę tworzenia się rodzin patchworkowych, określam ją zdecydowanie mianem współczesnej.

Już na wstępie chciałam podkreślić, że zdrowie naszych dzieci, ich stan psychiczny, rozwój, emocje, nie zależą od typu rodziny, w jakiej się znajdują. Pisząc o typie rodziny, mam na myśli model od tradycyjnego, gdzie dzieci wychowują się przy rodzicach biologicznych, po rodzinę patchworkową – taką jak nasza.

To postawy dorosłych: rodziców, opiekunów, współwychowujących, ich zachowania, wzorce, umiejętności wychowawcze, wiedza, doświadczenia z dzieciństwa, sytuacje kryzysowe mają wpływ i kształtują nasze pociechy. Niezależnie od typu rodziny, miejsca zamieszkania, pokrewieństwa, statusu społecznego, sytuacji finansowej, możemy tworzyć prawidłowo funkcjonującą, a przy tym szczęśliwą rodzinę. Rodzinę nie tylko z nazwy czy racji biologii, ale z wyboru.

Czy rodzina tradycyjna to ta lepsza, bo powszechniejsza, gdyż akceptowana przez większość? Czy rodzina patchworkowa, obecna, żywa w społeczeństwie, nie może być też tą właściwą? Rodzina niezależnie od genezy jej powstania, w której brak szacunku, miłości, wsparcia, gdzie bywa przemoc psychiczna czy fizyczna, to rodzina dysfunkcyjna, potrzebująca pomocy. Ta, jako jedyna w tej formie, nie powinna być akceptowana społecznie.

Wszyscy znamy wiele historii nieszczęśliwych, dysfunkcyjnych rodzin z różnych powodów trwających. Załóżmy, że rodzina jest społecznie uznana w modelu tradycyjnym, z prawidłowym statusem prawnym, jednak dysfunkcyjna. Czy tam wszyscy czują się bezpiecznie, czy dzieci mają prawidłowy rozwój, dobre wzorce, jakich ról się uczą?

Ta książka nie odpowie na te trudne pytania, nie ma zaprzeczać wartości rodziny żyjącej w modelu tradycyjnym. Rodzina, w której jest miłość, akceptacja, szacunek, a dzieci w niej są biologiczne z obojga rodziców, jest najlepsza z możliwych, idealna. Bardzo bym chciała, by tylko takie na świecie istniały i… „żyli długo i szczęśliwie”. Niestety jest inaczej, co trzecie małżeństwo w Polsce się rozwodzi, w wielu z nich jest potomstwo, mamy niesformalizowane pary z dziećmi, gdzie rodzice się rozstają. Niektórzy ponownie wejdą w związki, ci z dziećmi tworząc właśnie rodziny patchworkowe.

Nasz patchwork

Mieszanka wybuchowa pięciu bardzo silnych osobowości. Począwszy od Mateusza około 120 cm wzrostu po tatę-wujka Macieja, mojego męża, prawie dwa metry. Mati to bardzo radosny, otwarty na świat niespełna 5-letni chłopczyk. Bardzo rezolutny na swój wiek, co zapewne zawdzięcza również swojemu rodzeństwu. Ma brata Adriana z tej samej mamy, mowa tu o mnie, i siostrę Mariannę, gdzie tata jest wspólny, choć nie od zawsze tak było. Mój mąż Maciej adoptował Mateusza, tym samym usynowił, zostając również prawnie jego tatą z wyboru. Dla naszego synka to sytuacja praktycznie naturalna, że z siostrą ma dwie różne mamy, a z bratem dwóch ojców. Miał niecałe dwa latka, gdy zaczęliśmy tworzyć rodzinę patchworkową, a pomimo kilku lat rozumie pochodzenie rodzeństwa, co wytłumaczyliśmy mu w bardzo przyjazny, dostosowany do jego wieku sposób, w formie rysunku i bajki spersonalizowanej.

Marianka jest najukochańszą córeczką taty, powtórzę córeczką, tym samym najukochańszym synkiem jest Mati. Tu różnica płci bardzo nam pomogła, bo nie ma w tym, jakże ważnym, zakresie rywalizacji o miłość rodzica. Marianka mieszka z mamą, byłą partnerką mojego męża, z którą mamy bardzo dobry kontakt. Mania jest bardzo przebojowa, świetnie radzi sobie w roli starszej i młodszej siostry, to największa 9-letnia kociara świata. Zabawa i zainteresowania kotami trwają nieprzerwanie od lat. Uwielbia śpiewać, pięknie rysuje, to mała miłośniczka książek. Gdy Marianna przyjeżdża, Mateusz staje się kotkiem, choć zapewne najchętniej konstruowałby z klocków – to jego pasja wręcz od kołyski. Gdy Mania wyjeżdża, to miauczy z tęsknoty. Uwielbia, gdy siostra czyta mu bajki do snu czy budują wspólne domki.

Adrian to mój starszy syn z poprzedniego małżeństwa, ma kontakt z biologicznym tatą, którego kocha, z jego strony ma również przyrodnie rodzeństwo, braciszka i siostrzyczkę. Jako sześciolatek w liście do Świętego Mikołaja narysował chłopczyka, marzył o bracie. Nic nie wskazywało, że otrzyma rodzeństwo. Święty Mikołaj najwyraźniej odczytał list z opóźnieniem. Po kilku latach przestał być jedynakiem. Ma dwóch braci przyrodnich ze strony mamy i taty i dwie siostry: przyrodnią i tak zwaną przybraną, czyli Mariannę. W rozmowach słychać, że jest z tego dumny, kocha małe dzieci, umie się zaopiekować, a my jako rodzice naturalni i współwychowujący – przybrani, wiemy, jak bardzo ważną rolę w życiu pełni rodzeństwo, również z własnego doświadczenia. Adi ma ponad 13 lat, uczy się świetnie, jest bardzo ambitny i kreatywny. Śmiejemy się z Maciejem, że jest „piekielnie” sprytny, jeśli chodzi o swoje racje. Jego pasją jest biologia, wcześniej przyroda. Kocha kabarety, jest wrażliwy na krzywdę innych. Obecnie to nastoletni młodzieniec, który nadal „potrafi “ nadrobić zachowaniem, łamiąc wspólnie przyjęte zasady. Twierdząc przy tym z uśmiechem, że zasady też po to są. Wspominając własne naście lat, trudno nie przyznać mu racji. Oczywiście wiąże się to z konsekwencjami, a to z kolei z „Wujkiem Konsekwencją”.

„Wujek Konsekwencja” – taki przydomek otrzymał Maciej, mój mąż, od Adriana za nieugiętość w egzekwowaniu, podkreślę wspólnie wypracowanych zasad naszego domu. O czym opowiem w rozdziale poświęconym naszym nowym rolom. Jak się okazało, to co było niełatwym wyzwaniem, niejednokrotnie z mocnymi emocjami każdej ze stron, wymagało czasu i cierpliwości, zaprocentowało i wiąże się to również z niejedną zabawną historią z naszego życia. Tata-wujek – z czasem takie określenie zagościło na stałe – to energiczny, silny mężczyzna, bardzo odpowiedzialny w roli rodzica. Prawie dwa metry wsparcia naszego patchworku, miłośnik deski zimą, filmu, w wolnym czasie wędkujący. Praktyczny, twardo stąpający po ziemi, to co istotne, zaangażowany jako mąż, ojciec i ojczym w sprawy domu.

Mamy krótki wstęp za nami, mąż i dzieci przedstawione, czas na mnie. Ania, mama dwóch młodych facetów, żona dość sporego mężczyzny, ciocia Marianny, małej kobietki w naszej rodzinie. Miłośniczka bajek, z wykształcenia pedagog społeczny z wieloletnim doświadczeniem. Pasjonatka postrzegania świata przez najmłodszych, wiecznie czegoś szukająca, zdecydowanie gaduła, bardzo dbająca o relacje. Obecnie ucząca się od Mani miłości do kotów, skrupulatności do wykonywanych zadań od najmniejszego Matiego, teraz poznająca świat bakterii i nicieni dzięki Adrianowi.

O Autorce

Anna Andrzejczak – pedagog społeczny, bajkoterapeutka, autorka projektów dla dzieci w Polsce i za granicą. Przez lata doradca ds. innowacyjnych rozwiązań edukacyjnych. Seryjnie kochająca dzieci, miłośniczka słońca i dobrej kawy. Szczęśliwa żona, spełniona mama dwóch wspaniałych synów Adriana i Mateusza, z wyjątkową rolą cioci – przyjaciółki dla Marianny. Całą piątką tworzą wspólnie zgrany patchwork.