Robotnik Emeljan i pusty bęben - Lew Tołstoj - ebook

Robotnik Emeljan i pusty bęben ebook

Lew Tołstoj

0,0
2,50 zł

lub
Opis

Lew Tołstoj / Лев Николаевич Толстой: Robotnik Emeljan i pusty bęben / Работник Емельян и пустой барабан. Wydanie w dwóch wersjach językowych: polskiej i rosyjskiej. Car był zazdrosny o swego sługę Emeljana, który poślubił piękną kobietę. Dlatego postanowił usunąć męża krasawicy, zlecając mu zadania ponad jego siły i możliwości. Ale żona Emeljana była czarodziejką, więc jakoś radziła sobie z każdym zadaniem: nawet zbudowaniem pałacu w jedną noc, a nawet z wykopaniem rzeki. Wreszcie car pomyślał o czymś naprawdę niemożliwym: Emeljan miał znaleźć to, o czym car sam nie wiedział, co to jest...

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 24




Lew Tołstoj / Лев Николаевич Толстой

Robotnik Emeljan i pusty bęben

Работник Емельян и пустой барабан

przekład anonimowy

Książka w dwóch wersjach językowych:

polskiej i rosyjskiej

Armoryka

Sandomierz

Projekt okładki: Juliusz Susak

 

Tekst wg edycji z pierwszej ćwierci XX wieku. 

Zachowano oryginalną pisownię.

 

© Wydawnictwo Armoryka

 

Wydawnictwo Armoryka

ul. Krucza 16

27-600 Sandomierz

http://www.armoryka.pl/

 

ISBN 978-83-7639-085-7 

 

 

Robotnik Emeljan i pusty bęben

Żył niegdyś u pewnego gospodarza robotnik Emeljan. Idzie on raz przez łąkę do roboty, patrzy, skacze przed nim żaba; omało co nie nastąpił na nią. Przeskoczył przez nią Emeljan. Naraz słyszy, woła go ktoś z tyłu. Obejrzał się Emeljan, widzi – stoi piękna dziewczyna i mówi mu:

 – Cóż ty, Emeljanie, nie żenisz się?

 – Jakżeż się mam, panno droga, ożenić? Cały tu stoję, nie mam nic, nikt za mnie nie pójdzie.

 I mówi mu dziewica:

 – Weź mnie sobie za żonę.

 Podobała się Emeljanowi ta panna.

 – Ja, – mówi, – z przyjemnością, lecz gdzie my mieszkać będziemy?

 – Jest też, – mówi panna, – o czem myśleć! Tylko jaknajwięcej pracy, a spać mniej – a to wszędzie i ubrani i syci będziemy.

 – No cóż, – mówi, – pięknie. Pobierzemy się.

 – Gdzie pójdziemy?

 – Pójdziemy do miasta.

 Poszedł Emeljan z dziewicą do miasta. Zaprowadziła go ona do domku niewielkiego na samym skraju. Pobrali się i żyć zaczęli.

 Jechał raz król za miasto. Przejeżdża obole chaty Emeljana, i wyszła żona tegoż popatrzeć na króla. Zobaczył ją król, zdumiał się: „gdzie się taka piękność urodzić mogła?“ Zatrzymał król powóz, zawezwał żonę Emeljana, zaczął ją rozpytywać:

 – Kto, – mówi, – jesteś ty?..

 – Chłopa Emeljana żona! – odpowiedziała.

 – Dlaczegoś ty, – mówi, – taka piękna, za chłopa poszłaś?.. Tyś królową być winna.

 – Dziękuję, – rzekła, – za miłościwe słowo. Mnie i za chłopem dobrze.

 Porozmawiał z nią król i pojechał dalej. Powrócił do pałacu. Nie może mu wyjść z głowy żona Emeljana. Całą noc nie spał, wciąż myślał, jak by mu ją odebrać. Nie mógł nic wymyśleć, jakby to zrobić. Zawezwał sługi swoje, kazał im wymyśleć. I rzekli słudzy królewscy królowi:

 – Weź, – mówią, – Emeljana do siebie do pałacu jako robotnika. My go zamęczymy pracą, żona wtedy zostanie wdową, wtedy ją będziesz mógł wziąć.

 Zrobił król tak, posłał po Emeljana, ażeby szedł do niego, do pałacu królewskiego, za stróża, i mieszkał wraz z żoną w pałacu jego.

 Przyszli posłowie, powiedzieli to Emeljanowi. Żona mówi mężowi:

 – Cóż, – mówi, – idź. W dzień pracuj, a na noc przychodź do mnie.

 Poszedł Emeljan. Przychodzi do pałacu, zarządca królewski pyta go:

 – Cóżeś ty sam przyszedł, bez żony?..

 – Cóż mam, – odpowiada, – prowadzać ją za sobą; ma dom do pilnowania.

 Dali Emeljanowi