Prawo karne. Wydanie 20 - Lech Gardocki - ebook
lub
Opis

W dwudziestym wydaniu uwzględniono ostatnie nowelizacje Kodeksu karnego, dotyczące części ogólnej, jak i szczególnej.

W podręczniku ,,Prawo karne" w części ogólnej omówiono kwestie związane z:

  • zagadnieniami wstępnymi z zakresu przedmiotowej dziedziny;
  • nauką o przestępstwie;
  • nauką o karze,
  • środkach karnych i środkach zabezpieczających.

Natomiast część szczególna przedstawia konkretne typy przestępstw, m.in.: przeciwko życiu i zdrowiu, wolności, wymiarowi sprawiedliwości oraz obrotowi gospodarczemu.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI
PDF

Liczba stron: 559

Popularność

Podobne


zakupiono w sklepie:

Legimi

identyfikator transakcji:

6240693

znak wodny:

Lech Gardocki

profesor dr hab. nauk prawnychWydział Prawa Uniwersytetu SWPS

Prawo karne

20. wydanie zmienione

WYDAWNICTWO

Wydawca:Aneta Flisek

© Wydawnictwo C.H.Beck 2017

Wydawnictwo C.H.Beck Sp. z o.o. ul. Bonifraterska 17, 00-203 Warszawa

www.ksiegarnia.beck.pl

Skład i łamanie: Wydawnictwo C.H.BeckPrzygotowanie wersji elektronicznej: Wydawnictwo C.H.Beck

ISBN: 978-83-812-8514-8

Przedmowa

Prezentowane dwudzieste wydanie podręcznika jest w znacznym stopniu zmienione, ponieważ w czasie, który upłynął od poprzedniego wydania nastąpiły istotne zmiany polskiego prawa karnego. Poprawiłem również omyłki znajdujące się w poprzednim tekście, na które zwrócili mi uwagę Czytelnicy podręcznika.

Lech Gardocki

Warszawa, sierpień 2017 r.

Wykaz skrótów

1. Akty normatywne

EKPCz

Konwencja z 4.11.1950 r. o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 ze zm.)

KC

Kodeks cywilny

KK

Kodeks karny

KKS

Kodeks karny skarbowy

KKW

Kodeks karny wykonawczy

Konstytucja RP

ustawa z 2.4.1997 r. – Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. Nr 78, poz. 483 ze zm. i ze sprost.)

KP

Kodeks pracy

KPA

Kodeks postępowania administracyjnego

KPC

Kodeks postępowania cywilnego

KPK

Kodeks postępowania karnego

KW

Kodeks wykroczeń

MPPOiP

Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 19.12.1966 r. (Dz.U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167)

NielU

ustawa z 26.10.1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1654)

PWKC

ustawa z 23.4.1964 r. – Przepisy wprowadzające Kodeks cywilny (Dz.U. Nr 16, poz. 94 ze zm.)

PWKK

ustawa z 6.6.1997 r. – Przepisy wprowadzające Kodeks karny (Dz.U. Nr 88, poz. 554 ze zm.)

2. Czasopisma

AUMCS

Annales Universitatis Mariae Curie-Skłodowska

AUWr.

Acta Universitatis Wratislaviensis

Biul. Inf. Pr.

Biuletyn Informator Prawniczy

CPK

Czasopismo Prawa Karnego i Nauk Penalnych

NP

Nowe Prawo

OSN

Orzecznictwo Sądu Najwyższego

OSNKW

Orzecznictwo Sądu Najwyższego. Izba Karna i Izba Wojskowa

OSNwSK

Orzecznictwo Sądu Najwyższego w Sprawach Karnych

OSP

Orzecznictwo Sądów Polskich

OSPiKA

Orzecznictwo Sądów Polskich i Komisji Arbitrażowych

OTK

Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego

Pal.

Palestra

PiP

Państwo i Prawo

PPK

Przegląd Prawa Karnego

Probl. Praw.

Problemy Praworządności

Prok. i Pr.

Prokuratura i Prawo

PS

Przegląd Sądowy

RPEiS

Ruch Prawniczy Ekonomiczny i Socjologiczny

SP-E

Studia Prawno-Ekonomiczne

SP

Studia Prawnicze

SI

Studia Iuridica

Uzasadnienie

Uzasadnienie do Projektu Kodeksu Karnego, Wkładka PiP 1994, z. 3

Wok.

Wokanda

WPP

Wojskowy Przegląd Prawniczy

ZN IBPS

Zeszyty Naukowe Instytutu Badania Prawa Sądowego

ZNUG

Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Gdańskiego

ZNUJ

Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Jagiellońskiego

ZNUŁ

Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Łódzkiego

ZO IK

Zbiór Orzeczeń Sądu Najwyższego. Orzeczenia Izby Karnej

3. Literatura

Andrejew, Prawo

I. Andrejew, Polskie prawo karne w zarysie, Warszawa 1989

Komentarz do KK...

K. Buchała, Z. Ćwiąkalski, M. Szewczyk, A. Zoll, Komentarz do kodeksu karnego. Część ogólna, Warszawa 1994

Buchała, Prawo...

K. Buchała, Prawo karne materialne, Warszawa 1989

Buchała, Zoll, Komentarz

K. Buchała, A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, Kraków 1998

Cieślak, Polskie...

M. Cieślak, Polskie prawo karne. Zarys systematycznego ujęcia, Warszawa 1990

Górniok, Komentarz

O. Górniok, S. Hoc, M. Kalitowski, S. M. Przyjemski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek, Kodeks karny. Komentarz, t. 1–2, Gdańsk 2005

Makarewicz, Komentarz...

J. Makarewicz, Kodeks karny. Komentarz, Lwów 1938

Makowski, Komentarz...

W. Makowski, Kodeks karny 1932. Komentarz, Warszawa 1933

Marek, Prawo…

A. Marek, Prawo karne, Warszawa 2011

Rejman, Komentarz

G. Rejman (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 1999

System 1

I. Andrejew, L. Kubicki, J. Waszczyński (red.), System Prawa Karnego, t. IV, O przestępstwach w szczególności, ­część 1, Ossolineum 1985

System 2

I. Andrejew, L. Kubicki, J. Waszczyński (red.), System Prawa Karnego, t. IV, O przestępstwach w szczególności, ­część 2, Ossolineum 1989

System Pr. Kar.

A. Marek (red.), System Prawa Karnego, t. 1, Zagadnienia ogólne, Warszawa 2010; t. 2, Źródła prawa karnego (pod red. T. Bojarskiego), Warszawa 2011; t. 3, Nauka o przestępstwie. Zasady odpowiedzialności (pod red. R. Dębskiego), Warszawa 2012; t. 4, Nauka o przestępstwie. Wyłączenie i ograniczenie odpowiedzialności karnej (pod red. Lecha K. Paprzyckiego), Warszawa 2013; t. 5, Nauka o karze. Sądowy wymiar kary (pod red. T. Kaczmarka), Warszawa 2015; t. 6, Kary i środki karne. Poddanie sprawcy próbie (pod red. M. Melezini), Warszawa 2010; t. 7, Środki zabezpieczające (pod red. L. Paprzyckiego), Warszawa 2012; t. 8, Przestępstwa przeciwko państwu i dobrom zbiorowym (pod red. L. Gardockiego), Warszawa 2013; t. 9, Przestępstwa przeciwko mieniu i gospodarcze (pod red. R. Zawłockiego), Warszawa 2011; t. 10, Przestępstwa przeciwko dobrom indywidualnym (pod red. J. Warylewskiego), Warszawa 2010; t. 11, Szczególne dziedziny prawa karnego (pod red. M. Bojarskiego), Warszawa 2014

Śliwiński, Polskie

S. Śliwiński, Polskie prawo karne materialne, Warszawa 1946

Wąsek, Komentarz

A. Wąsek, Kodeks karny. Komentarz, t. I, Gdańsk 1999

Wąsek, Komentarz 2

A. Wąsek (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, t. I, Warszawa 2006, t. II, Warszawa 2006

Wolter, Nauka

W. Wolter, Nauka o przestępstwie, Warszawa 1973

Zoll, Komentarz

A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, t. 1, Warszawa 2012

Zoll, Komentarz 2

A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do KK, t. 2, Warszawa 2013; t. 3, Warszawa 2008

Uwaga: Literatura specjalistyczna, podana do poszczególnych paragrafów i punktów, cytowana jest jedynie nazwiskiem autora lub nazwiskiem i pierwszym wyrazem tytułu.

4. Inne skróty

art.

artykuł

BHP

bezpieczeństwo i higiena pracy

cyt.

cytowany (-a)

Dz.U.

Dziennik Ustaw

Dz.Urz.

Dziennik Urzędowy

nast.

następny (-a, -e)

n.c.s.l.

nullum crimen sine lege

niepubl.

niepublikowany (-a, -e)

NIK

Najwyższa Izba Kontroli

Nr 

numer

ONZ

Organizacja Narodów Zjednoczonych

orz. 

orzeczenie

pkt 

punkt

post. 

postanowienie

poz. 

pozycja

s.

strona (-y)

SN

Sąd Najwyższy

tekst jedn.

tekst jednolity

TK

Trybunał Konstytucyjny

uchw.

uchwała

uchw. (7)

uchwała w składzie 7 sędziów

UE

Unia Europejska

USC

Urząd Stanu Cywilnego

wyr.

wyrok

wyr. (7)

wyrok w składzie 7 sędziów

ZN

Zeszyty Naukowe

z uzup.

z uzupełnieniem

zał.

załącznik

ze sprost.

ze sprostowaniem

ze zm.

ze zmianami

Wykaz podstawowej literatury

1. Komentarze

I. Andrejew, L. Kubicki, J. Waszczyński (red.), System Prawa Karnego, t. IV, O przestępstwach w szczególności, część 1, Ossolineum 1985; część 2, Ossolineum 1989

K. Buchała, A. Zoll, Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, Kraków 1998

M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, M. Mozgawa (red.), Kodeks karny. Praktyczny komentarz, Kraków 2006

M. Filar (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2012

O. Górniok, S. Hoc, M. Kalitowski, S. M. Przyjemski, Z. Sienkiewicz, J. Szumski, L. Tyszkiewicz, A. Wąsek, Kodeks karny. Komentarz, t. 1–2, Gdańsk 2005

A. Grześkowiak, K. Wiak (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2012

M. Królikowski, R. Zawłocki (red.), Kodeks karny. Część ogólna, t. 1, Komentarz do art. 1–31; t. 2, Komentarz do art. 32–116, Warszawa 2011

M. Królikowski, R. Zawłocki (red.), Kodeks karny. Część szczególna, t. 1, Komentarz do art. 117–221; t. 2, Komentarz do art. 223–316, Warszawa 2013

J. Makarewicz, Kodeks karny. Komentarz, Lwów 1938

W. Makowski, Kodeks karny 1932. Komentarz, Warszawa 1933

A. Marek (red.), System Prawa Karnego, t. 1, Zagadnienia ogólne, Warszawa 2010

M. Mozgawa (red.), Kodeks karny. Komentarz, Warszawa 2014

G. Rejman (red.), Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, Warszawa 1999

A. Wąsek, Kodeks karny. Komentarz, t. I, Gdańsk 1999

A. Wąsek (red.), Kodeks karny. Część szczególna, t. I i II, Warszawa 2005

A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część ogólna. Komentarz, t. 1, Warszawa 2012

A. Zoll (red.), Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz do KK, t. 2, Warszawa 2013; t. 3, Warszawa 2008

2. Podręczniki

I. Andrejew, Polskie prawo karne w zarysie, Warszawa 1989

M. Bojarski, J. Giezek, Z. Sienkiewicz, Prawo karne materialne. Część ogólna i szczególna, Warszawa 2004

K. Buchała, Prawo karne materialne, Warszawa 1989

M. Budyn-Kulik, P. Kozłowska-Kalisz, M. Kulik, M. Mozgawa (red.), Prawo karne materialne. Część ogólna, Kraków 2006

M. Cieślak, Polskie prawo karne. Zarys systematycznego ujęcia, Warszawa 1990

A. Marek, V. Konarska-Wrzosek, Prawo karne, Warszawa 2016

M. Królikowski, R. Zawłocki, Prawo karne, Warszawa 2016

S. Śliwiński, Polskie prawo karne materialne, Warszawa 1946

W. Wolter, Nauka o przestępstwie, Warszawa 1973

W. Wróbel, A. Zoll, Polskie prawo karne. Część ogólna, Kraków 2010

Rozdział I. Zagadnienia wstępne

§ 1. Prawo karne na tle innych gałęzi prawa i dyscyplin naukowych

I. Pojęcie prawa karnego

Literatura:L. Gardocki, Zarys prawa karnego międzynarodowego, Warszawa 1985; M. Królikowski, P. Wiliński, J. Izydorczyk, Podstawy prawa karnego międzynarodowego, Warszawa 2008; W. Marcinkowski, Kodeks karny. Część wojskowa. Komentarz, Warszawa 2011; A. Marek, Prawo wykroczeń (materialne i procesowe), Warszawa 2008; tenże (red.), System Pr. Kar., t. 1. Zagadnienia ogólne, Warszawa 2010; S. Przyjemski, Prawo karne wojskowe, Gdańsk 1999; D. Szumiło-Kulczycka, Prawo administracyjno-karne, Kraków 2004; L. Wilk, J. Zagrodnik, Prawo karne skarbowe, Warszawa 2009; E. Zielińska, Europeizacja i harmonizacja prawa karnego w ramach Unii Europejskiej, [w:] System Pr. Kar., t. 2, Warszawa 2011.

1

Prawo karne (materialne) jest dziedziną prawa określającą czyny będące przestępstwami, kary grożące za popełnienie przestępstw, środki karne i środki zabezpieczające stosowane w związku z naruszeniem prawa karnego oraz zasady odpowiedzialności karnej.

2

Prawo karne w szerszym znaczeniu tego określenia obejmuje również prawo karne procesowe(inaczej postępowanie karne albo procedura karna) oraz prawo karne wykonawcze.

Prawo karne procesowe jest dziedziną prawa określającą reguły postępowania organów państwowych w procesie karnym, tj. działalność zmierzającą do ustalenia, czy i przez kogo popełnione zostało przestępstwo, i do osądzenia sprawcy przestępstwa. Prawo karne procesowe określa też uprawnienia i obowiązki osób uczestniczących w procesie karnym.

3

Prawo karne wykonawcze reguluje tryb wykonywania kar orzeczonych za przestępstwo oraz uprawnienia osób skazanych. W ramach prawa karnego wykonawczego wyróżnia się jego część o największym znaczeniu praktycznym, zwaną prawem penitencjarnym, która zawiera przepisy odnoszące się do wykonywania kary pozbawienia wolności.

Prawo karne materialne zawarte jest w Polsce głównie w Kodeksie karnym, prawo karne procesowe w Kodeksie postępowania karnego, zaś prawo karne wykonawcze w Kodeksie karnym wykonawczym.

4

W ramach prawa karnego wyodrębnia się pewne jego części charakteryzujące się odmiennością przedmiotu i sposobu regulacji. Są to: prawo karne skarbowe i prawo karne wojskowe.

Prawo karne skarbowe reguluje problematykę odpowiedzialności za przestępstwa i wykroczenia skarbowe, tzn. czyny naruszające interesy Skarbu Pań­stwa w zakresie podatków, ceł, obrotu dewizowego oraz gier losowych i totalizatorów. Prawo karne skarbowe zawarte jest w Kodeksie karnym skarbowym z 1999 r. Jego specyfika, oprócz wspomnianego zakresu czynów karalnych, wyraża się w odmiennych częściowo zasadach odpowiedzialności. Kodeks karny skarbowy zawiera też szereg odmienności w zakresie przepisów proceduralnych.

5

Prawo karne wojskowe mieści się w Kodeksie karnym jako jego wyodrębniona „Część wojskowa” (art. 317–363 KK). Określa ono tzw. przestępstwa wojskowe, tzn. przestępstwa żołnierzy łączące się z obowiązkiem służby wojskowej i dyscypliną wojskową (np. dezercja), i wprowadza pewne odmienności od ogólnych zasad odpowiedzialności karnej, mające zastosowanie również w razie po­pełnienia przez żołnierza przestępstwa niewojskowego.

6

Dziedziną prawa ściśle wiążącą się z prawem karnym jest postępowanie z nieletnimi, uregulowane w ustawie z 26.10.1982 r. o postępowaniu w sprawach nieletnich (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 1654 ze zm.). Nie jest to część prawa karnego, ponieważ wobec nieletnich w zasadzie nie stosuje się kar, lecz środki wychowawcze i poprawcze. Podstawą zastosowania tych środków może być jednak m.in. popełnienie czynu karalnego, zabronionego przez ustawę (głównie Kodeks karny) jako przestępstwo, stąd ścisły związek postępowania z nieletnimi z prawem karnym. Ustawa o postępowaniu w sprawach nieletnich reguluje również kwestie proceduralne i postępowanie wykonawcze.

7

Dziedziną prawa blisko spokrewnioną z prawem karnym jest prawo o wykroczeniach. Przepisy należące do tej dziedziny zawiera głównie Kodeks wykroczeń z 1971 r., a w zakresie procedury – Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia z 2001 r. Prawo o wykroczeniach określa czyny będące wykroczeniami, kary grożące za wykroczenia i zasady odpowiedzialności za wykroczenia. Kodeks wykroczeń nie nazywa odpowiedzialności za wykroczenie ­odpowiedzialnością karną, niemniej istota tych dwóch rodzajów odpowiedzialności jest taka sama, skoro chodzi o wymierzanie kar za czyny zabronione przez ustawę. Prawo o wykroczeniach od prawa karnego różni głównie waga czynów, którymi każda z tych dziedzin prawa się zajmuje. Wykroczenia są czynami ­karal­nymi­ o niższym stopniu społecznej szkodliwości niż przestępstwa i w związku z tym zagrożone są łagodniejszymi karami. Granica między tymi dwoma rodzajami czynów jest w pewnym stopniu płynna i zdarza się, że ustawodawca przekształca dotychczasowe przestępstwa w wykroczenia lub odwrotnie. Nie dotyczy to jednak ­zasadniczego zestawu przestępstw i wykroczeń. Trudno sobie wyobrazić, by kiedykolwiek przestępstwo rozboju stało się ­wykroczeniem, a wykroczenie niezastosowania się do znaku lub sygnału drogowego przestępstwem. Charakterystyczne dla wykroczeń jest też to, że inaczej niż przy przestępstwach ich popełnienie nie łączy się przeważnie z moralnym potępieniem sprawcy.

W ostatnich latach pojawiło się w literaturze prawniczej pojęcie prawa administracyjno-karnego, oznaczające „ogół regulacji prawnych obejmujących ustanowienie i dochodzenie odpowiedzialności z tytułu naruszenia prawa administracyjnego, obwarowanych sankcją w postaci kary pieniężnej, opłaty sankcyjnej, opłaty podwyższonej lub podobnej finansowej sankcji realizowanej w administracyjnym postępowaniu i przed administracyjnym organem” (D. Szumiło-Kulczycka, Prawo administracyjno-karne, Kraków 2004, s. 29). Przykładem takiej regulacji może być art. 88 ustawy o ochronie przyrody z 16.4.2004 r. (tekst jedn. Dz.U. z 2016 r. poz. 2134 ze zm.), według którego wójt, burmistrz albo prezydent miasta wymierza administracyjną karę pieniężną za usunięcie drzewa lub krzewu bez zezwolenia.

W praktyce wymierzanie administracyjnych kar pieniężnych może być równie, a nawet bardziej dolegliwe niż ukaranie grzywną za przestępstwo lub wykroczenie. W literaturze krytykuje się coraz szersze stosowanie odpowiedzialności administracyjno-karnej, niezapewniającej w dostatecznym stopniu realizacji funkcji gwarancyjnej, tak jak jest ona rozumiana w prawie karnym, zwłaszcza w zakresie oparcia odpowiedzialności na zasadzie winy (Szumiło- -Kulczycka, jw., s. 177 i nast.).

8

Wśród nazw dyscyplin prawniczych zawierających przymiotnik „karne” spotykamy również termin „prawo karne międzynarodowe”. W literaturze prawniczej używa się terminu „prawo karne międzynarodowe” i terminu „międzynarodowe prawo karne”, panuje jednak znaczna rozbieżność po­glądów co do zakresu tych pojęć. Najczęściej przez prawo karne międzynarodowe rozumie się przepisy wewnętrznego prawa karnego, odnoszące się do przestępstw z elementem obcym (np. popełnionych przez cudzoziemców lub za granicą) oraz do instytucji międzynarodowej współpracy w sprawach karnych (ekstradycja, wykonywanie obcych wyroków skazujących). Natomiast przez międzynarodowe prawo karne rozumie się przeważnie przepisy prawa międzynarodowego publicznego, odnoszące się do przestępstw międzynarodowych, a zwłaszcza do zbrodni przeciwko pokojowi, zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości.

9

Wydaje się, że najbardziej trafne jest szerokie rozumienie pojęcia prawo karne międzynarodowe, obejmujące wszelkie międzynarodowe aspekty odpowiedzialności karnej. W tym szerokim rozumieniu prawo karne międzynarodowe obejmuje:

1) normy prawa karnego wewnętrznego poszczególnych państw, dotyczące zakresu zastosowania ustawy karnej (tzw. prawo karne kolizyjne);

2) normy prawa wewnętrznego i normy zawarte w dwustronnych i wielostronnych umowach międzynarodowych, odnoszące się do ekstradycji i innych form współpracy międzynarodowej w sprawach karnych;

3) normy prawa międzynarodowego zawarte w wielostronnych umowach międzynarodowych, odnoszące się do pewnych czynów (określanych jako delicta iuris gentium); umowy te przede wszystkim zobowiązują sygnata­riuszy do kryminalizacji takich czynów (np. piractwa, handlu narkotykami) i do współpracy w ich ściganiu;

4) normy prawa międzynarodowego ustanawiające odpowiedzialność za zbrodnie wojenne, zbrodnie przeciwko pokojowi i zbrodnie przeciwko ludzkości (tzw. prawo norymberskie);

5) normy wewnętrznego prawa karnego odnoszące się do zbrodni przeciwko pokojowi, zbrodni wojennych i zbrodni przeciwko ludzkości;

6) normy prawa międzynarodowego zawarte w wielostronnych umowach międzynarodowych odnoszących się do praw człowieka (np. w Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r. lub w Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z 1950 r.) i ustalające pewne standardy w zakresie prawa karnego, prawa karnego procesowego i prawa karnego wykonawczego, które powinny być przestrzegane przez państwa – sygnatariuszy tych umów – przy tworzeniu i stosowaniu przepisów prawa wewnętrznego.

Należy też zauważyć, że z chwilą uzyskania przez Polskę członkostwa w Unii Europejskiej prawo unijne wywiera wpływ na polskie prawo karne. Odbywa się to zarówno przez zobowiązanie polskiego ustawodawcy do tworzenia określonych przepisów, jak i przez bezpośrednie stosowanie prawa unijnego.

W literaturze wskazuje się na proces harmonizacji prawa karnego w państwach członkowskich UE, którego charakterystycznymi przykładami są uregulowania dotyczące takich zjawisk, jak terroryzm, handel ludźmi, wykorzystywanie seksualne dzieci, handel narkotykami, korupcja, pranie brudnych pieniędzy czy też działania na szkodę środowiska naturalnego (zob. na ten temat: E. Zielińska, Europeizacja, s. 347 i nast.).

II. Nauka prawa karnego i nauki pokrewne

10

Prawo karne jako dziedzina prawa pozytywnego, a więc jako zespół obowiązujących przepisów, jest przedmiotem badań dyscypliny naukowej – nauki prawa karnego.

Nauka prawa karnego zajmuje się wykładnią obowiązujących przepisów, tworzeniem usystematyzowanego zbioru pojęć, instytucji i zasad tego prawa (tzw. dogmatyka prawa karnego). Uprawianie nauki prawa karnego nie ogranicza się jednak do tego typu rozważań. W ramach tej dyscypliny mieści się również wyjaśnianie społecznej funkcji przepisów, instytucji i zasad prawa karnego oraz ich krytyczna ocena i formułowanie propozycji zmian prawa karnego. Wymaga to gromadzenia wiedzy o historii prawa karnego i rozwiązaniach ustawodawczych w innych państwach (metoda prawnoporównawcza), dokonywania krytycznej analizy orzecznictwa sądowego, jak również przeprowadzania empirycznych badań funkcjonowania prawa karnego w praktyce.

Pokrewne nauce prawa karnego są dziedziny naukowe zajmujące się różnymi aspektami przestępstwa, przestępczości, kary i jej wykonywania oraz stosowania prawa karnego. Taką dziedziną jest nauka procesu karnego. Do nauk pokrewnych zaliczamy też:

1) kryminologię,

2) wiktymologię,

3) kryminalistykę,

4) naukę o polityce kryminalnej i nauki penitencjarne.

11

Kryminologia jest nauką o przestępczości i przestępcy. Uprawiana jest w formie badań empirycznych i formułowania na ich podstawie twierdzeń ogólnych o badanych zjawiskach. Badanie przestępczości jako zjawiska społecz­nego polega przede wszystkim na opisie jej rozmiarów, struktury, dynamiki i skutków społecznych. Problemem, któremu kryminologia poświęca najwięcej miejsca, jest zagadnienie przyczyn przestępczości. Jest to też problem, który był i jest w kryminologii przedmiotem największych sporów naukowych i któremu najczęściej poświęcone są koncepcje teoretyczne kryminologów, określane jako teorie kryminologiczne. Głównie w aspekcie przyczyn przestępczości prowadzone są też kryminologiczne badania nad sprawcami przestępstw, ­dotyczące ich cech fizycznych, motywów działania, cech osobowości i trybu życia.

Do zadań kryminologii zalicza się też badania środków i metod zwalczania i zapobiegania przestępczości i ich skuteczności.

Niekiedy kryminologia, wbrew swej nazwie, rozumiana jest szerzej, tzn. za przedmiot jej badań uważa się nie tylko przestępczość, ale również inne zjawiska zaliczane do patologii społecznej, np. alkoholizm.

12

Wiktymologia (łac. victima – ofiara) jest nauką o ofierze przestępstwa. Jest to stosunkowo młoda dziedzina naukowa, stanowiąca jak gdyby dopełnienie kryminologii. Tak jak kryminologia zajmuje się zjawiskiem przestępczości i przestępcy, tak wiktymologia zajmuje się zjawiskiem pokrzywdzenia przestępstwem (wiktymizacją) i osobą pokrzywdzonego. W szczególności wiktymologia zajmuje się badaniem roli ofiary w genezie przestępstwa, zwłaszcza ustalaniem czynników tworzących podatność na stanie się ofiarą przestępstwa oraz metod zapobiegania wiktymizacji. Do zadań wiktymologii zalicza się też formułowanie postulatów co do tworzenia i funkcjonowania mechanizmów kompensowania pokrzywdzonym szkód wyrządzonych przestępstwem.

13

Kryminalistyka jest nauką o metodach i środkach wykrywania prze­stępstw, wykrywania i ścigania ich sprawców oraz uzyskiwania i utrwalania środków dowodowych dla celów procesu karnego. W ramach kryminalistyki wyróżnia się taktykę kryminalistyczną (np. taktykę przesłuchania lub taktykę pościgu za sprawcą) i technikę kryminalistyczną. Technika kryminalistyczna wykorzystuje osiągnięcia różnych dziedzin naukowych dla tworzenia metod rekonstrukcji zdarzenia przestępnego i identyfikacji sprawcy. Należą tu np. badania odcisków palców (daktyloskopia), śladów narzędzi przestępstwa (mechanoskopia), badanie pisma, problematyka wariografu (wykrywacza kłamstw) i szereg innych zagadnień.

Kryminalistyka zajmuje się również metodami i środkami technicznymi zapobiegania przestępstwom.

14

Przedmiotem nauki o polityce kryminalnej jest działalność organów pań­stwowych w zakresie wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych. Obejmuje ona politykę ustawodawczą państwa w zakresie tworzenia prawa karnego, politykę ścigania przestępstw, politykę wpływania na stosowanie przez sądy kar za poszczególne rodzaje przestępstw (tzw. polityka karna) i politykę w zakresie wykonywania kar pozbawienia wolności (polityka penitencjarna). W szerszym znaczeniu polityka kryminalna obejmuje również działalność pań­stwa zmierzającą do zapobiegania przestępczości.

15

Nauki penitencjarne zajmują się różnymi aspektami wykonywania kary pozbawienia wolności. W ich zakres wchodzi zarówno problematyka prawa penitencjarnego, jak i zagadnienie metod postępowania ze skazanymi w celu ich resocjalizacji lub przynajmniej w celu zapobieżenia ich degradacji społecznej w trakcie wykonywania kary.

§ 2. Funkcje prawa karnego

Literatura:S. Kutrzeba,Dawne polskie prawo karne w zarysie, Ossolineum 1921; J. Makarewicz,Einführung in die Philosophie des Strafrechts, Stuttgart 1906 (wydanie polskie: J. Makarewicz, Wstęp do filozofii prawa karnego, Lublin 2009); tenże, Prawo karne ogólne, Kraków 1914; K. Sójka-Zielińska, Historia prawa, Warszawa 1993.

16

Historycznie pierwotną funkcją prawa karnego jest funkcja sprawiedliwoś­ciowa. Zaspokajanie poczucia sprawiedliwości osoby pokrzywdzonej przestępstwem, a także rodziny ofiary i jej grupy społecznej, przez ukaranie sprawcy leży u genezy prawa karnego. Jak to sformułował J. Makarewicz, kara pojawiła się w społeczeństwach pierwotnych jako instynktowna reakcja na prze­stępstwo, jako odpłata (Makarewicz, Prawo karne ogólne, s. 18). Myśl o tym, że prawo karne ma służyć ochronie pewnych dóbr, których istnienie i respektowanie składa się na pewien porządek społeczny, a więc że prawo karne ma pełnić funkcję ochronną, jest historycznie późniejsza i związana z rozwojem refleksji teoretycznych na temat prawa karnego i karania.

17

Współczesne prawo karne powinno godzić obie te funkcje. Rola i znaczenie każdej z nich są różne w zależności od tego, o jakie przestępstwo i o jaki podmiot w procesie karnym chodzi. Funkcja sprawiedliwościowa odgrywa większą rolę przy tradycyjnych, pospolitych przestępstwach, gdzie pokrzywdzonym jest konkretna jednostka (np. zabójstwo, zgwałcenie, kradzież). Odgrywa ona natomiast mniejszą, a czasami wręcz żadną rolę przy tzw. przestępstwach bez ofiar, godzących w interes ogólny, takich jak: fałszowanie dokumentów, nielegalne posiadanie broni, szpiegostwo.

Każda ze wspomnianych funkcji ma też różne znaczenie i w różnym stopniu jest akcentowana przez osoby uczestniczące w realizacji odpowiedzialności karnej. Pokrzywdzony żądający ścigania sprawcy nie robi tego z myślą o ochronie społeczeństwa przed powtórzeniem się czynu, lecz z chęci odpłacenia sprawcy za doznaną krzywdę. Z kolei prokurator lub sędzia kieruje się w niewielkim stopniu taką emocją, a bardziej myślą o efekcie ochronnym represji karnej.

Prawidłowe funkcjonowanie prawa karnego wymaga zachowania równowagi między funkcją ochronną i sprawiedliwościową. Akcentowanie tylko funkcji sprawiedliwościowej zubaża sens społeczny stosowania prawa karnego, zbytnio podkreślając jego kontekst jednostkowy. Współcześnie jednak dużo częściej spotyka się niedocenianie funkcji sprawiedliwościowej, kojarzenie jej z zemstą, prymitywnym odwetem itp. W istocie jednak realizacja funkcji sprawiedliwoś­ciowej (miarkowana humanitaryzmem) pełni bardzo ważną rolę rozładowywania pewnego stanu psychicznego wywołanego przez popełnienie przestępstwa, a występującego u pokrzywdzonego i u innych osób, które się o tym fakcie dowiedziały. Stan ten jest mieszaniną poczucia pokrzywdzenia, frustracji i poczucia zagrożenia, a jego rozładowywanie nazywa się w skrócie zaspokajaniem poczucia sprawiedliwości. Lekceważenie tej funkcji prawa karnego może wywoływać istotne negatywne skutki społeczne.

Przykład: Dwaj młodzi ludzie, usiłując zgwałcić dziewczynę, łamią jej szczękę i trwale oszpecają. Sąd wymierza im karę pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem jej wykonania, uważając, że jest ona wystarczająca dla realizacji funkcji ochronnej. Zaszokowany tym wyrokiem ojciec pokrzywdzonej zwraca się do szefa mafii z prośbą o wymierzenie rzeczywistej sprawiedliwości, a ten zleca pobicie obydwu sprawców. Przykład ten (zaczerpnięty z „Ojca chrzestnego” M. Puzo) ilustruje niebezpieczeństwo zastępowania państwowego wymiaru sprawiedliwości samosądami na skutek lekceważenia funkcji sprawiedliwościowej prawa karnego.

18

Prawo karne powinno pełnić również bardzo ważną funkcję gwarancyjną, tzn. przez wyraźne określenie, co jest przestępstwem, zagwarantować jednocześnie obywatelowi, że nie będzie on pociągnięty do odpowiedzialności karnej za czyny, których prawo za przestępstwo nie uważa. Funkcja ta, w której realizacji ważną rolę odgrywa zasada nullum crimen sine lege (zob. Nb. 27–34), ma w odróżnieniu od funkcji sprawiedliwościowej i ochronnej charakter wtórny, tzn. nie odnosi się do racji bytu prawa karnego, a służy jedynie ochronie jednostki przed arbitralnym postępowaniem organów państwowych.

§ 3. Zasady prawa karnego

I. Zasada odpowiedzialności karnej za czyn

Literatura:T. Kaczmarek, Spory wokół pojęcia czynu i ich znaczenie dla systemowego objaśnienia struktury przestępstwa, [w:] Z. Ćwiąkalski, M. Szewczyk, S. Waltoś, A. Zoll (red.), Problemy odpowiedzialności karnej. Księga ku czci profesora Kazimierza Buchały, Kraków 1994; P. Konieczniak, Czyn jako podstawa odpowiedzialności w prawie karnym, Kraków 2002.

19

Współczesne prawo karne kieruje się zasadą, że odpowiedzialność karna jest konsekwencją popełnienia przez człowieka czynu (działania lub zaniechania). Nie mogą być podstawą odpowiedzialności karnej myśli, poglądy, zamiary człowieka, jego właściwości fizyczne lub psychiczne lub jego stan niebez­pieczeństwa. Zasada ta wyznacza prawu karnemu bardzo istotny próg jego ­tworzenia i stosowania. Karanie za myśli lub poglądy oznaczałoby nadmierne ingerowanie w wewnętrzną sferę życia człowieka, sprzeczne z jednym z podstawowych praw człowieka – prawem do posiadania własnych poglądów. Karanie za zamiary lub poglądy, nawet gdyby ich późniejsza ewentualna realizacja była dla społeczeństwa szkodliwa, oznaczałoby też zbyteczne rozszerzanie zasięgu prawa karnego, skoro realizacja zamiarów następuje tylko w niewielkiej części przypadków.

Trzeba jednak zauważyć, że odpowiedzialność karna może nastąpić, gdy czyjś pogląd uzewnętrzni się w czynie (np. art. 256 KK przewiduje przestępstwo publicznego propagowania faszyzmu lub innego totalitarnego ustroju pań­stwa) i oczywiście wtedy, gdy zamiar popełnienia przestępstwa jest realizo­wany, np. osoba mająca zamiar zabicia przechodzi od samego zamiaru do usiłowania zabójstwa.

Karanie ludzi za posiadanie przez nich pewnych właściwości, zwłaszcza ze względu na to, że są oni niebezpieczni dla innych, oznaczałoby odpowiedzialność za coś, co nie jest zależne od człowieka, a więc siłą rzeczy byłaby to odpowiedzialność bez winy.

Nie jest pociąganiem do odpowiedzialności karnej umieszczanie niepoczytalnych sprawców w odpowiednim zakładzie psychiatrycznym (art. 93a § 1 pkt 4 KK), ponieważ umieszczenie w tym zakładzie nie jest karą, lecz środkiem zabezpieczającym. Zresztą stosowanie tego środka przez sąd karny może nastąpić tylko w razie popełnienia przez sprawcę czynu zabronionego. Niebezpieczeństwo osoby niepoczytalnej dla porządku prawnego nie jest więc samodzielną podstawą takiej decyzji.

W postępowaniu w sprawach nieletnich podstawą do stosowania środków wychowawczych może być nie tylko popełnienie czynu karalnego, ale również wykazywanie przez nieletniego objawów demoralizacji (art. 2 NielU). Stosowanie środków wychowawczych nie jest jednak pociąganiem do odpowiedzialności karnej. Natomiast stosowanie środka, który przypomina karę pozbawienia wolności, tj. umieszczenie nieletniego w zakładzie poprawczym, może nastąpić tylko wobec takiego nieletniego, który dopuścił się czynu karalnego, określonego w ustawie jako przestępstwo lub przestępstwo skarbowe (art. 10 NielU).

Zasada odpowiedzialności karnej za czyn przesądza tylko, że odpowiedzialność ta nie może nastąpić bez uprzedniego czynu sprawcy, tj. czyn jest niezbędną przesłanką odpowiedzialności. Problemem dalszym jest to, w jakim stopniu rozmiar tej odpowiedzialności uzależniony jest od okoliczności związanych z czynem i jego wagą, a w jakim od elementów związanych z osobą sprawcy czynu (np. od rodzaju jego motywów, zachowania się po czynie, faktu recydywy itd.). Rozłożenie akcentów w tym zakresie może być różne i w zależ­ności od niego prawo karne konkretnego państwa, w określonym czasie historycznym, może być bardziej zorientowane na czyn lub na jego sprawcę.

II. Zasada winy

Literatura: I. Andrejew, O pojęciu winy w polskim prawie karnym, PiP 1982, z. 7; T. Kaczmarek, Spory wokół pojęcia winy w prawie karnym, [w:] L. Leszczyński, E. Skrętowicz, Z. Hołda (red.), W kręgu teorii i praktyki prawa karnego. Księga poświęcona pamięci profesora Andrzeja Wąska, Lublin 2005; J. Kochanowski,Subiektywne granice sprawstwa i odpowiedzialności karnej, Warszawa 1985; G. Rejman,Teorie i formy winy w prawie karnym, Warszawa 1980; A. Wąsek,Ewolucja prawnokarnego pojęcia winy w powojennej Polsce, PPK 1990, Nr 4.

20

Prawo karne opiera się na zasadzie winy. Oznacza to, że sprawca czynu zabronionego ponosi odpowiedzialność karną tylko wtedy, gdy z popełnienia czynu można zrobić mu zarzut. To, kiedy taki zarzut może być określonej osobie postawiony, a więc kiedy wina zachodzi, określają przepisy obowiązującego prawa karnego. Podstawowym warunkiem osobistej zarzucalności czynu (czyli winy) jest współcześnie przede wszystkim występowanie określonej więzi psychicznej między sprawcą a jego czynem. Na przykład w odniesieniu do przestępstw umyślnych więź ta polega na tym, że sprawca ma zamiar popełnienia czynu. Ten element psychiczny określany jest jako strona podmiotowa (strona subiektywna) przestępstwa. Właśnie dlatego, że podstawowym elementem winy jest współcześnie strona podmiotowa – często utożsamia się winę ze stroną podmiotową, a zasadę winy nazywa zasadą subiektywizmu. Nie jest to jednak zupełnie ścisłe, ponieważ w historycznym rozwoju prawa karnego nie zawsze winę wiązano ze stroną podmiotową, a z kolei współcześnie strona podmiotowa nie wyczerpuje w całości problematyki winy.

21

Obecnie uważamy za oczywiste, że nie można ponosić odpowiedzialności karnej za samo spowodowanie jakiegoś skutku (tzw. odpowiedzialność obiektywna). Na pewnym etapie rozwoju prawa karnego taka odpowiedzialność była jednak spotykana (np. według Kodeksu Hammurabiego lekarza karano za niepomyślny wynik operacji). Według obecnych pojęć odpowiedzialność obiektywna była odpowiedzialnością bez winy. Ówcześnie jednak odpowiedzialność taka łączyła się z postawieniem sprawcy zarzutu, a więc uważano jego czyn za zawiniony. W literaturze używa się nawet dla nazwania tej formy zawinienia określenia „wina obiektywna” (Makarewicz,Einführung, s. 358; Kutrzeba, Dawne, s. 12).

22

W obowiązującym polskim prawie karnym zasada winy wyrażona jest w art. 1 § 3 KK („Nie popełnia przestępstwa sprawca czynu zabronionego, jeżeli nie można mu przypisać winy w czasie czynu”). Czyn wypełniający znamiona określone w ustawie karnej nie jest przestępstwem, jeżeli nie został przez sprawcę zawiniony. Określa się go wówczas jako „czyn zabroniony” (art. 115 § 1 KK). Ilekroć więc Kodeks karny używa określenia „czyn zabroniony”, oznacza to, że chodzi o czyn obiektywnie naruszający prawo karne, ale niekoniecznie przestępny (np. czyn dokonany bez zamiaru przy przestępstwie umyślnym albo czyn popełniony przez niepoczytalnego).

III. Zasada odpowiedzialności indywidualnej i osobistej

Literatura:M. Filar, Z. Kwaśniewski, D. Kala, Komentarz do ustawy o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary, Toruń 2006; B. Namysłowska-Gabrysiak, Odpowiedzialność karna osób prawnych, Warszawa 2003.

23

Historia prawa karnego zna konstrukcję prawną odpowiedzialności karnej za czyny innych osób. Taki miała charakter np. postać odpowiedzialności pana za czyny ludzi od niego zależnych (Kutrzeba, s. 7). Najczęściej jednak była to tzw. odpowiedzialność zbiorowa polegająca na tym, że za przestępstwo jednostki ponosiły odpowiedzialność pewne zbiorowości, takie jak: ród, opole, rodzina, miasto (Makarewicz, Prawo, s. 148).

W 2002 r. wprowadzono specjalną ustawę z 28.10.2002 r. o odpowiedzialności podmiotów zbiorowych za czyny zabronione pod groźbą kary (Dz.U. z 2012 r. poz. 768 ze zm.). Ustawa ta określa zasady odpowiedzialności za czyny zabronione pod groźbą kary takich podmiotów, jak osoby prawne i jednostki organizacyjne niemające osobowości prawnej, którym odrębne przepisy przyznają zdolność prawną z wyłączeniem Skarbu Państwa, jednostek samorządu terytorialnego i ich związków.

Wyrokiem z 3.11.2004 r. (K 18/03, Dz.U. Nr 243, poz. 2442) Trybunał Konstytucyjny uznał, że niektóre przepisy tej ustawy są niezgodne z Konstytucją RP. W związku z tym została ona w 2005 r. gruntownie zmieniona.

Współczesne polskie prawo karne skarbowe zna także tzw. odpowiedzialność posiłkową polegającą na tym, że grzywną wymierzoną sprawcy można ­obciążyć osobę fizyczną, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej, której sprawy prowadził sprawca przestępstwa skarbowego.

Istnieją również w polskim prawie karnym pewne pozostałości odpowiedzialności zbiorowej w postaci takich typów przestępstw, jak udział w bójce lub pobiciu, z których wyniknął uszczerbek na zdrowiu lub śmierć człowieka (art. 158 § 2 i 3 KK). Podobny charakter ma przestępstwo udziału w zbiego­wisku, którego uczestnicy wspólnymi siłami dopuszczają się gwałtownego zamachu na osobę lub mienie (art. 254 KK). Nie należy natomiast zaliczać do przykładów odpowiedzialności zbiorowej takich przestępstw, jak udział w związku przestępnym (art. 258 KK), ponieważ sprawca tego przestępstwa odpowiada tylko za własny czyn (udział w związku), nie obciążają go natomiast zachowania innych osób lub ich skutki, jak to jest przy przestępstwie bójki lub udziału w zbiegowisku. Zasada odpowiedzialności indywidualnej nie jest więc naruszona przez sam fakt, że do odpowiedzialności karnej pociąga się grupę ludzi lub jednostkę za udział w przedsięwzięciu zbiorowym.

24

Zasada odpowiedzialności indywidualnej znajduje swoje odbicie w Kodeksie karnym w przepisach części szczególnej, formułujących przestępstwo jako własny czyn sprawcy, a także w przepisach o współsprawstwie, podżeganiu i pomocnictwie. Obowiązuje tam zasada indywidualizacji odpowiedzialności karnej (art. 21 KK) osób współdziałających w popełnieniu przestępstwa. Z kolei art. 55 KK zawiera zasadę indywidualizacji kary.

25

Odpowiedzialność karna powinna mieć charakter nie tylko indywidualny, ale i osobisty, tzn. nie może jej przejąć na siebie inna osoba niż sprawca przestępstwa. Stąd też art. 239 KK traktuje jako przestępstwo poplecznictwa odbywanie za skazanego kary. Z kolei art. 57 KW zabrania (pod groźbą odpo­wiedzialności za wykroczenie) uiszczania przez osobę spoza kręgu osób najbliższych grzywny za skazanego lub ofiarowania mu pieniędzy na ten cel. Ten ostatni przepis (wprowadzony w 1985 r. w trakcie walki z opozycją polityczną) z pewnością zbyt głęboko ingeruje w kwestię, w jaki sposób skazany doprowadza do zapłacenia grzywny, którą orzeczono w wyroku.

Osobisty charakter odpowiedzialności karnej nie oznacza, że w praktyce skutki skazania nie dotkną innych osób, zwłaszcza rodziny skazanego. Są to jednak uboczne, niezamierzone przez ustawodawcę skutki odpowiedzialności karnej.

IV. Zasada humanitaryzmu

Literatura:M. Cieślak, Zasada humanizmu jako naczelna dyrektywa w sferze prawa karnego, ZNUG 1985, Nr 13.

26

W podręcznikach prawa karnego pisze się często o zasadzie humanizmu tego prawa (w krajach socjalistycznych pisano nawet o zasadzie humanizmu socjalistycznego, uważając, że jest to lepszy rodzaj humanizmu). Wymaganie, by prawo karne odpowiadało zasadzie humanizmu, a więc – by w centrum uwagi stał człowiek – jednostka ludzka jako najwyższa wartość, a wszelkie uregulowania i instytucje prawnokarne uwzględniały nadrzędny charakter tej wartości – jest nierealistyczne.

Prawo karne musi uwzględniać prawa jednostki, chronić dobra jednostkowe, ale nie może dać im absolutnego priorytetu kosztem ochrony interesów ogólnospołecznych, państwa i jego organów, instytucji społecznych itp. Można oczywiście argumentować, że ochrona dóbr ogólnych też służy jednostce i w tym sensie wyraża również zasadę humanizmu, ale byłoby to już tylko rozmycie tego pojęcia, bo w tym znaczeniu humanistyczny charakter miałoby po prostu każde możliwe uregulowanie prawne.

Odrzucając więc, jako nierealistyczną, zasadę humanizmu prawa karnego, postulować należy jednak, by prawo karne spełniało wymagania skromniej sformułowanej zasady – zasady humanitaryzmu.

Zgodnie z nią, prawo karne powinno być humanitarne, ludzkie w tym znaczeniu, że wymagania przezeń stawiane powinny być na miarę możliwości ludzi, a stosowane kary i środki nie powinny być okrutne, nie powinny poniżać karanego ani wyrządzać mu zbędnych dolegliwości.

Postulat humanitaryzmu prawa karnego zajmował wiele miejsca w twórczości myślicieli okresu Oświecenia, przyczyniając się do zniesienia tortur i kar okrutnych. Współcześnie zasada humanitaryzmu prawa karnego wynika m.in. z art. 3 EKPCz z 1950 r. i art. 7 MPPOiP z 1966 r., których Polska jest stroną. Na podstawie art. 3 EKPCz Europejski Trybunał Praw Człowieka orzekł np., że sprzeczne z konwencją jest stosowanie kary chłosty.

Według art. 40 Konstytucji RP:

„Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych”.

W Kodeksie karnym zasadę humanitaryzmu deklaruje art. 3, który odnosi ją do problematyki wymiaru kary (zob. Nb. 322):

„Kary oraz inne środki przewidziane w tym kodeksie stosuje się z uwzględnieniem zasad humanitaryzmu, w szczególności z poszanowaniem godności człowieka”.

Zasada humanitaryzmu ma duże znaczenie w prawie karnym wykonawczym, ponieważ w trakcie wykonywania kary pozbawienia wolności możliwości działań, które tę zasadę naruszają, są największe.

V. Zasada nullum crimen sine lege

Literatura: K. Buchała, L. Kubicki,Zasady odpowiedzialności karnej w przyszłej konstytucji, PiP 1987, z. 10; K. Bukowska-Gorgoni,Zur Geschichte des Satzes nullum crimen sine lege,ZNUJ. Prace prawnicze, 1976, Nr LXXIII; L. Gardocki,Typowe zakłócenia funkcji ­zasady nullum crimen sine lege, SI 1982, Nr X; tenże, Zasada nullum crimen sine lege a akty normatywne naczelnych organów administracji, PiP 1969, z. 3; A. Grześkowiak, Nullum crimen, nulla poena sine lege poenali anteriori, [w:] R. Wieruszewski (red.), Prawa człowieka. Model prawny, Warszawa 1991; J. Ko­chanowski, Z zagadnień ogłoszenia ustawy karnej, SI 1991, Nr XIX; S. Pomorski, Amerykań­skie common law a zasada nullum crimen sine lege, Warszawa 1969; H. Rajzman, Analogia in bonam partem i zasada legalizmu w prawie karnym, AUMCS 1966, Sectio G, Vol. XIII, 2; A. Spotowski, Zasada lex ­retro non agit, Pal. 1985, Nr 9; Z. Wąsik, Z. Witkowski, O potrzebie konstytucjonalizacji zasady lex retro non agit, PiP 1984, z. 11.

1. Uwagi ogólne

27

Zasada nullum crimen sine lege („nie ma przestępstwa bez ustawy”) jest najważniejszą zasadą współczesnego prawa karnego, chroniącą jednostkę przed arbitralnym posługiwaniem się represją karną przez organy państwowe. Nieprzypadkowo więc jej ukształtowanie się związane jest z okresem Oświecenia, chociaż pewne zaczątki myśli o niej niektórzy autorzy widzą już u Cycerona (Spotowski,s. 9) i u średniowiecznych prawników włoskich (Bukowska­--Gorgoni, s. 35 i nast.).

Myśliciele okresu Oświecenia (zwłaszcza Hobbes, Locke, Montesquieu, Beccaria, Rousseau, Voltaire) formułują postulat ujęcia prawa karnego w ścisłe ramy ustawowe w reakcji na współczesną im praktykę władz, której dowolność umożliwiona była głównie przez dwa czynniki: niejasność prawa, częściowo tylko pisanego, oraz silną pozycję władcy absolutnego i jego urzędników.

Zasada nullum crimen sine lege została uroczyście sformułowana w art. 8 Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela z 1789 r. W ustawodawstwie karnym natomiast zamieszczona została po raz pierwszy już nieco wcześniej, mianowicie w austriackim kodeksie karnym z 1787 r. (zwanym Józefiną). Jej sformułowanie w postaci łacińskiej maksymy przypisuje się A. Feuerbachowi w 1801 r.

Omawiana zasada jest obecnie niekwestionowanym składnikiem idei pań­stwa prawa. W wielu państwach umieszcza się ją w konstytucji. Uznana też została za zawierającą jedno z podstawowych praw człowieka. Stąd umieszczenie jej w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r. (art. 11), w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950 r. (art. 7 EKPCz) i Międzynarodowym Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych (art. 15 MPPOiP), przy czym pań­stwo związane tymi konwencjami nie może zawiesić jej stosowania nawet w razie wprowadzenia stanu wyjątkowego.

W prawie polskim zasada ta sformułowana jest w art. 42 Konstytucji RP („Odpowiedzialności karnej podlega ten tylko, kto dopuścił się czynu zabronionego pod groźbą kary przez ustawę obowiązującą w czasie jego popełnienia”) i w art. 1 § 1 KK o analogicznym brzmieniu.

Zasada ta formułowana jest też w postaci bardziej rozbudowanej jako nullum crimen, nulla poena sine lege poenali anteriori. Wynikają z niej pewne reguły bardziej szczegółowe, mianowicie:

1) prawo karne musi być prawem pisanym i zawartym w ustawie (nullum crimen sine lege scripta);

2) przepisy karne muszą opisywać przestępstwo w sposób maksymalnie dokładny (nullum crimen sine lege certa);

3) niedopuszczalne jest stosowanie analogii na niekorzyść oskarżonego;

4) ustawa karna wprowadzająca odpowiedzialność karną lub ją zaostrzająca nie może działać wstecz (nullum crimen sine lege praevia, lex retro non agit);

5) kara za przestępstwo musi być określona i przewidziana we wcześniej wydanej ustawie (nulla poena sine lege).

Adresatem tych reguł jest nie tylko sędzia, rozpatrujący konkretną sprawę, lecz również ustawodawca, zwłaszcza co do reguł w pkt 1 i 2.

2. Nullum crimen sine lege scripta

28

Z zasady n.c.s.l. wynika, że prawo karne nie tylko musi być prawem pisanym, ale musi to być prawo zapisane w specyficznym akcie normatywnym, ­jakim jest ustawa. W historii prawa karnego znane było również opieranie odpowiedzialności karnej na prawie zwyczajowym. Prawo zwyczajowe nie zapewnia jednak dostatecznej dokładności i przejrzystości unormowań ani nie spełnia postulatu powszechnej dostępności prawa. Współcześnie prawo zwyczajowe nie może być źródłem norm prawnokarnych. Odrębną kwestią jest, że zwyczaj (nie prawo zwyczajowe) i normy obyczajowe mogą być pomocne dla interpretacji przepisów karnych, np. zwyczaje handlowe dopuszczające przesadę w zachwalaniu towaru mogą wykluczyć przypisanie sprzedającemu przestępstwa oszustwa.

Żądanie, by prawo karne zapisane było w ustawie, ma związek z monteskiuszowskim trójpodziałem władz i powierzeniem funkcji tworzenia prawa karnego legislatywie. Odstępstwem od reguły jest tu prawo karne państw anglosaskich, w których istotną rolę odgrywa ciągle jeszcze prawo stworzone w drodze precedensów sądowych (tzw. common law).

W systemach prawnych kontynentalnych podkreśla się przede wszystkim, że sądy mają tylko interpretować ustawy i że prawo karne nie może być tworzone przez władzę wykonawczą w postaci aktów normatywnych niższej rangi (rozporządzenia, zarządzenia). Wykluczenie tej drogi tworzenia prawa oznacza jego większą stabilność i pewien – niezbędny w prawie karnym – element konserwatyzmu. Uchwalenie ustawy wymaga przestrzegania złożonej, w dużym stopniu jawnej, procedury legislacyjnej, prowadzonej pod kontrolą opozycji i trwającej pewien czas, co daje większe szanse uniknięcia zmian pochopnych.

Formalnie rzecz traktując, wymóg formy ustawowej spełniają również akty normatywne „z mocą ustawy” (rozporządzenia Prezydenta RP po 1926 r., dekrety Rady Państwa w PRL), ale niewątpliwie stanowi to wyjątek od zasady ustawowego charakteru prawa karnego, rozumianej ściśle.

29

Stanowienie prawa karnego wyłącznie w formie ustaw nie oznacza, że akty normatywne niższej rangi nie mają żadnego znaczenia dla odpowiedzialności karnej. W doktrynie prawa karnego nie budził wątpliwości pogląd, że ustawowy przepis karny może mieć niekiedy charakter blankietowy, tzn. może od­syłać do rozporządzeń i zarządzeń dla sprecyzowania pewnych znamion. Pogląd o dopuszczalności blankietowego charakteru przepisów karnych został jednak zakwestionowany w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego (zob. orz. TK z 26.4.1995 r., K 11/94, OTK 1995, Nr 1, poz. 12), według którego zasada ustawowego charakteru przepisów karnych ma charakter absolutny. Stanowisko TK ocenione zostało jako zbyt kategoryczne przez Kubickiego (zob. L. Kubicki, Nowa kodyfikacja karna a Konstytucja RP, PiP 1998, z. 9–10, s. 26) i Wąska (Wąsek, Komentarz, s. 19). W wyr. z 20.2.2001 r. (P 2/00, OTK 2001, Nr 2, poz. 32) Trybunał Konstytucyjny złagodził swoje stanowisko w tej kwestii, stwierdzając, że nie narusza zasady n.c.s.l. doprecyzowanie znamion przestępstwa w aktach wykonawczych wy­danych w zgodzie z art. 92 ust. 1 Konstytucji RP. Niekiedy przepisy niższej ran­gi mogą być też pomocne dla interpretacji przepisu ustawowego w konkretnej sprawie, np. dla ustalenia zakresu obowiązków funkcjonariusza w kontekście art. 231 KK. W obydwu tych sytuacjach kontrola zgodności rozporządzenia lub zarządzenia z ustawą należy do sądu.

3. Nullum crimen sine lege certa

30

Wynikający z zasady n.c.s.l. postulat określoności ustawowego opisu przestępstwa adresowany jest do ustawodawcy, który powinien tak sformułować przepis, by jego odbiorca mógł go zrozumieć i przestrzegać. Przepisy karne niezrozumiałe, niejasne, ogólnikowe można porównać do zaminowanego pola, na które wstęp jest wzbroniony, ale jego granice są niezbyt wyraźnie oznaczone.

Zasada określoności i przejrzystości zakazu karnego może być naruszona przez niejasne stylistycznie sformułowanie przepisu albo przez użycie słów zaczerpniętych bez koniecznej potrzeby spoza języka potocznego. Najczęściej jednak nieokreśloność przestępstwa wynika z używania tzw. znamion ocennych, dopuszczających różne ich rozumienie, np. takich jak „zeszpecenie” (art. 156 KK), „znieważa” (art. 216 KK). Nieokreśloność przestępstwa może też polegać na świadomym posługiwaniu się przez ustawodawcę opisem przestępstwa wprawdzie precyzyjnym, ale tak szerokim, że jego dosłowne stosowanie nie jest możliwe i wybór przypadków, w których dochodzi do odpowiedzialności karnej, pozostawia się organom ścigania i sądom (zob. szerzej: Gardocki,Typowe, s. 55). W przypadku znamion ocennych niektóre z nich z czasem, w miarę ich stosowania, obrastają orzecznictwem, które je w pewnym stopniu precyzuje (np. pojęcie „znieważa” w art. 216 KK); inne pozostają stale niejasne (np. pojęcie „pornograficzne”, użyte w art. 202 KK). Jest oczywiste, że w państwie praworządnym nie powinny obowiązywać przepisy karne, których ustawodawca nie potrafi sformułować dokładnie ani nie ma na to szans w drodze orzecznictwa SN. Ustawodawca nie może bowiem wymagać od obywatela uświadomienia sobie zakresu zakazu karnego i przestrzegania go, jeżeli sam nie jest w stanie określić wyraźnie jego granic. Oczywiście może być też tak, że przepis karny określa dość dokładnie pewien rdzeń zakazu, ale pozostawia wątpliwości co do wypadków granicznych. Wówczas zastrzeżenia wynikające z zasady n.c.s.l. odnoszą się tylko do tej niejasnej warstwy prze- pisu.

4. Zakaz analogii

31

Stosowanie przepisów w drodze analogii, dopuszczalne w innych dziedzinach prawa, dla wypełniania luk w prawie, jest w prawie karnym zabronione  w tym zakresie, w jakim miałoby prowadzić do odpowiedzialności karnej osoby, której czyn nie wypełnia znamion żadnego z przestępstw opisanych w ustawie karnej. Sytuacja ta nie jest bowiem luką w prawie karnym, lecz oznacza, że prawo karne sytuację tę milcząco uregulowało, nie uznając czynu za przestępny (nawet jeżeli według aktualnych ocen społecznych wydaje się on być karygodny). W Polsce zakaz stosowania analogii konstytuującej odpowiedzialność karną wynika z art. 1 § 1 KK.

Gdyby analogia była dopuszczalna, oznaczałoby to, że jednostka mimo przestrzegania obowiązujących przepisów może narazić się na odpowiedzialność karną, jeżeli popełni czyn analogiczny, podobny do czynu zabronionego pod groźbą kary. Oznaczałoby to znaczne osłabienie bezpieczeństwa prawnego, gdyż reakcja organów państwowych w zakresie ścigania przestępstw sta­łaby się znacznie mniej przewidywalna.

Przykład: Artykuł 263 § 2 KK przewiduje przestępstwo posiadania bez zezwolenia broni palnej. Czyn polegający na posiadaniu bez zezwolenia innej broni niż palna nie może być zakwalifikowany z tego przepisu, ponieważ byłoby to zastosowaniem analogii na niekorzyść sprawcy.

Tego rodzaju stosowanie analogii, odwołujące się do konkretnego przepisu, nazywane jest w teorii prawa analogią legis. Oprócz tego wyróżnia się inny rodzaj analogii, analogię iuris,tj. odwoływanie się do całego systemu prawnego, do jego „ducha” albo wręcz do społecznej świadomości prawnej lub pewnej idei. Taką postać analogii przewidywały początkowo dekrety władz rewo­lucyjnych w Rosji w latach 1917–1918, odwołujące się do „rewolucyjnego sumienia”; podobnie wprowadzona w 1935 r. nowela do KK niemieckiego, ­odwołująca się do „zdrowego poczucia narodowego” dla uzasadnienia odpowiedzialności karnej nieprzewidzianej przez prawo.

Analogię legis znało ustawodawstwo radzieckie do 1958 r. oraz kodeksy karne innych państw socjalistycznych. Formalnie nie wprowadzono jej w socjalistycznej Polsce, ale stosowana była niekiedy faktycznie. Analogia legis przewidziana jest współcześnie w Europie w KK duńskim z 1935 r., ale stosowana jest nieczęsto i traktowana jako niezagrażająca praworządności w warunkach ogólnie demokratycznego charakteru państwa.

Analogia jest niekiedy, mimo zakazu, stosowana w praktyce pod hasłem interpretacji rozszerzającej, od której czasem trudno ją odróżnić. W literaturze podaje się, jako ilustrujący ten problem, przykład kradzieży energii elektrycznej. Gdy zjawisko to pojawiło się, niemiecki Sąd Najwyższy stwierdził na tle konkretnej sprawy, że uznanie energii za „rzecz” w rozumieniu przepisu o kradzieży byłoby niedopuszczalnym stosowaniem analogii. Zmusiło to ustawodawcę do wprowadzenia w 1900 r. specjalnego przepisu o kradzieży energii elektrycznej do KK niemieckiego. Natomiast francuski Sąd Kasacyjny w tym samym okresie potraktował kradzież energii jako kradzież rzeczy, uważając, że nie stosuje analogii, lecz tylko dokonuje interpretacji przepisu.

Podany wyżej przykład ma charakter dyskusyjny. Można jednak przytoczyć przykłady ewidentnego stosowania analogii pod pozorem interpretacji rozszerzającej.

W okresie międzywojennym głośnym tego przykładem było zastosowanie art. 152 KK z 1932 r. do czynu polegającego na nazwaniu (nieżyjącego już wówczas) J. Piłsudskiego „kabotynem”. Sądy niższych instancji i następnie SN uznały, że jest to przestępstwo z art. 152 KK z 1932 r., czyli „znieważanie Narodu Polskiego”. Liczne przykłady stosowania analogii pod pozorem interpretacji można znaleźć w orzecznictwie polskiego Sądu Najwyższego w okresie powojennym, np. w jednym z orz. z 25.6.1980 r. (VII KZP 48/78, OSNKW 1980, Nr 8, poz. 65). Sąd Najwyższy stwierdził, że pojęcie „włamanie” używane w art. 208 KK z 1969 r. obejmuje również sytuacje, gdy sprawca kradzieży ukrywa się w ja­kimś obiekcie (np. w sklepie), a po jego zamknięciu dokonuje kradzieży towarów i „wy­łamuje się”, by uciec.

Zakaz analogii jest rozumiany jako nieodnoszący się do analogii na ko­rzyść sprawcy. Może ona więc bez naruszenia zasady n.c.s.l. być stosowana dla wykluczenia lub złagodzenia odpowiedzialności karnej (sceptycznie na ten temat Rajzman, s. 42 i nast.). Trzeba jednak pamiętać, że takie zastosowanie analogii na korzyść sprawcy nie może się odbywać kosztem interesów innych osób, a zwłaszcza pokrzywdzonego.

5. Nullum crimen sine lege praevia (lex retro non agit)

32

Omówione powyżej reguły miałyby niewielką wartość, gdyby dopuszczalne było wydawanie ustaw o mocy wstecznej (tzw. ustaw retroaktywnych), umoż­liwiających skazanie za czyn popełniony przed wejściem w życie ustawy kryminalizującej taki czyn. Ustawy retroaktywne są nie do pogodzenia z zasadami pań­stwa praworządnego, gdyż zaskakują obywateli, którzy mieli prawo sądzić, że zachowując się w określony sposób, nie narażają się na odpowiedzialność karną. Taki rezultat wprowadzenia retroaktywnej ustawy może być złagodzony przez to, że kryminalizacja czynu jest wcześniej zapowiadana lub też czyn jest bezprawny w świetle innej dziedziny prawa, ale nie zmienia to faktu naruszenia samej zasady lex retro non agit.

W polskim prawie karnym znane są następujące przypadki naruszenia tej zasady:

1) dekret z 28.6.1946 r. o odpowiedzialności karnej za odstępstwo od narodowości w czasie wojny 1939–1945 r. (Dz.U. Nr 41, poz. 237 ze zm.);

2) dekret z 22.1.1946 r. o odpowiedzialności za klęskę wrześniową i faszyzację życia państwowego (Dz.U. Nr 5, poz. 46);

3) w pewnym stopniu naruszył tę zasadę również dekret z 31.8.1944 r. o wymiarze kary dla faszystowsko-hitlerowskich zbrodniarzy winnych zabójstw i znęcania się nad ludnością cywilną i jeńcami oraz dla zdrajców Narodu Polskiego (tekst jedn. Dz.U. z 1946 r. Nr 69, poz. 377 ze zm.).

W późniejszym okresie naruszeniem zasady lex retro non agit i przez to jednocześnie art. 15 MPPOiP było stosowanie dekretu o stanie wojennym z 1981 r., którego przepisy karne wprowadzały nowe przestępstwa i stosowane były do czynów popełnionych przed ogłoszeniem dekretu [wyr. SN (7) z 17.10.1991 r., II KRN 274/91, OSNKW 1992, Nr 3–4, poz. 19]. Należy tu zwrócić uwagę na fakt, że dla stwierdzenia naruszenia zasady lex retro non agit miarodajna jest data faktycznego ogłoszenia ustawy, a nie data publikacji w Dzienniku Ustaw (Kochanowski, s. 133 i nast.). Ponadto, przy wydawaniu ustaw karnych bardzo istotne jest posługiwanie się tzw. vacatio legis, tzn. ustalenie okresu między ogłoszeniem ustawy a wejściem jej w życie, gdyż umożliwia to faktyczne zapoznanie się obywateli z nową ustawą.

33

Zasada lex retro non agit nie rozstrzyga sytuacji, w których sama ustawa karna nie ulega zmianie, ale zmienia się jej interpretacja w tym kierunku, że czyny uważane dotąd za nieprzestępne według nowej interpretacji uważane są za wypełniające znamiona przestępstwa. Z czysto formalnego rozumienia zasady ustawa karna nie działa tutaj wstecz, gdyż obowiązywała już w chwili popełnienia czynu. Sytuacja taka może być potraktowana jako niezawiniony przez sprawcę błąd co do prawa (zob. Nb. 245–247).

Zasada lex retro non agit zabrania również stosowania wstecz ustaw zaostrzających odpowiedzialność karną. Nie ma natomiast zakazu nadawania mocy wstecznej ustawom łagodzącym odpowiedzialność karną lub znoszącym przestępność czynu, a nawet jest to regułą. Kwestie te będą omówione w Nb. 64–65.

6. Nulla poena sine lege

34

Wymogi formy ustawowej, określoności, zakaz analogii i zakaz retroaktywności odnoszą się również do ustanawiania i stosowania kary za przestępstwo (nulla poena sine lege). W przeciwieństwie jednak do opisu ustawowego przestępstwa, gdzie maksymalna określoność jest zawsze zaletą, ścisłe określenie zagrożenia karą jest wprawdzie łatwe, ale niepożądane. Oznaczenie kary za dany typ przestępstwa w postaci tzw. sankcji bezwzględnie oznaczonej (np. określenie, że grozi za nie dokładnie 7 lat pozbawienia wolności albo wy­łącznie kara śmierci) uniemożliwia sędziemu wymierzenie kary sprawiedliwej, dostosowanej do wagi i okoliczności konkretnego czynu. Przyjęte jest więc współcześnie określanie w ustawie rodzaju kary oraz jej dolnej i górnej granicy (sankcja względnie oznaczona). Natomiast naruszeniem zasady nulla poena sine lege byłoby pozostawienie sędziemu całkowitej swobody w wyborze rodzaju i wysokości kary (sankcja nieoznaczona).

§ 4. Szkoły i kierunki w nauce prawa karnego

Literatura: M. Ancel, Ruch obrony społecznej po dwudziestu pięciu latach, PiP 1976, z. 4; J. Andenaes, Przyszłość prawa karnego (skandynawskie perspektywy), PiP 1974, z. 1; C. Beccaria,O przestępstwach i karach, Warszawa 1958; K. Buchała, A. Zoll, W stupięćdziesięciolecie śmierci Paula Anzelma Feuerbacha, PiP 1983, z. 12; N. Christie, Granice cierpienia, Warszawa 1991; A. Ettinger,Zbrodniarz w świetle antropologii i socjologii, Warszawa 1924; E. Janiszewska-Talgo, Szkoła antropologiczna prawa karnego w Polsce, Warszawa 1965; Z. Lasocik, M. Płatek, I. Rzeplińska (red.), Abolitionism in History. On another way of thinking, Warszawa 1991; A. Marek, „Nowy realizm” w prawie karnym Stanów Zjednoczonych. Założenia i efekty, PiP 1980, z. 7; S. Salmonowicz, Europejskie kodyfikacje karne (XVI–XIX w.). Próba bilansu, SP 1973, Nr 38; L. Tyszkiewicz, Doktryny i ruch „obrony społecznej” we współczesnym prawie karnym, Poznań 1968.

I. Kierunek racjonalistyczno-humanitarny wieku Oświecenia

35

Nowożytne prawo karne i nauka prawa karnego zawdzięczają najwięcej prądom intelektualnym i politycznym wieku Oświecenia. Wprawdzie już w starożytności i średniowieczu pojawiały się poglądy teoretyczne na temat poszczególnych problemów prawa karnego, ale dopiero w XVIII w. w Europie prawo karne stało się przedmiotem całościowych, wnikliwych rozważań i pojawiły się śmiałe postulaty jego gruntownych zmian.

Najważniejszym aspektom prawa karnego poświęcali swą uwagę tak wybitni myśliciele tego okresu, jak: Montesquieu, Rousseau, Voltaire, Marat. Czo­łową postacią na tym polu był jednak Włoch Cesare Beccaria (1738–1794), ­autor książki O przestępstwach i karach (1764), najbardziej znaczącego dzieła tego okresu w dziedzinie prawa karnego.

Poglądy myślicieli okresu Oświecenia na prawo karne kształtowały się jako reakcja na zastaną sytuację w tej dziedzinie. Prawo karne wówczas funkcjonujące charakteryzowała niejasność i chaotyczność uregulowań, okrucieństwo kar i arbitralność stosowania tego prawa przez władców i ich urzędników. Dlatego też myśliciele Oświecenia postulowali stworzenie jasnego i przejrzystego, zapisanego w ustawie prawa karnego (nullum crimen, nulla poena sine lege), które stwarzałoby obywatelom ochronę przed samowolą organów państwowych. Oczywiście również i prawa karnego dotyczył ogólny postulat równości wobec prawa i zlikwidowania przywilejów stanowych. Postulowano też, by za przestępstwa uznawane były tylko czyny szkodliwe dla społeczeństwa. Odrzucano więc np. karanie za czary lub samobójstwo.

Myśliciele tego okresu sprzeciwiali się też okrucieństwu stosowanych wówczas kar i posługiwaniu się torturami w procesie karnym. Jak pisał Beccaria: „należy dobierać tylko takie kary i takie metody ich stosowania, które – przy zachowaniu proporcji do popełnionego przestępstwa – wywierałyby najskuteczniejsze i najbardziej trwałe na dusze ludzkie wrażenie, a zarazem najmniej udręczałyby ciało przestępcy”.

Ideehumanitaryzmu, racjonalności i jasności prawa karnego, głoszone w okresie Oświecenia, były następnie w różnym stopniu realizowane w kodeksach karnych. Pozostają jednak, jako postulaty, aktualne również współcześnie, stanowiąc trwały fragment europejskiego dorobku cywilizacyjnego.

II. Szkoła klasyczna

36

Szkoła klasyczna prawa karnego powstała w zachodniej Europie w końcu XVIII w. i w I połowie XIX w. Jej głównymi twórcami i przedstawicielami byli Anzelm Feuerbach w Niemczech, Ortolan i Rossi we Francji, Carrara we Włoszech i Bentham w Anglii. Przejęła ona główne postulaty okresu Oświecenia, ale się do nich nie ograniczyła, rozwijając bardziej szczegółowe koncepcje i zasady odnoszące się do odpowiedzialności karnej. Przedstawiciele szkoły klasycznej podkreślali, że punktem wyjścia dla odpowiedzialności karnej jest czyn zabroniony przez ustawę karną. Czyn człowieka, zgodnie z filozoficznym założeniem indeterminizmu, jest wyrazem jego wolnej woli. Umożliwia to przypisanie sprawcy winy za jego zachowania i potępienie tego czynu, wyrażające się w wymierzaniu kary. Istotą kary jest sprawiedliwa odpłata za czyn. Powinna więc być ona proporcjonalna do wagi popełnionego czynu i do winy sprawcy. Będąc w zasadzie odpłatą, kara może jednak spełniać również pewne funkcje prewencyjne. Feuerbach podkreślał np. znaczenie ogólnoprewencyjne kary grożącej za przestępstwo, która przez samo swoje istnienie w ustawie odstrasza od popełnienia przestępstwa potencjalnych sprawców (tzw. teoria przymusu psychologicznego).

Zasady szkoły klasycznej znalazły swoje odzwierciedlenie we francuskim kodeksie karnym z 1810 r. i bawarskim kodeksie karnym (opracowanym przez Feuerbacha) z 1813 r.

Główne założenia klasycyzmu, zwłaszcza dotyczące formalnej definicji przestępstwa, zasady winy i sensu kary, wpływają również współcześnie na kształt prawa karnego.

III. Szkoła antropologiczna (szkoła pozytywna)

37

Twórcą szkoły antropologicznej był włoski psychiatra Cesare Lombroso (1835–1909). Opierając się na danych z różnych źródeł, m.in. na wynikach własnych badań antropometrycznych przestępców, doszedł on do wniosku, że istnieją „przestępcy urodzeni”. Teza ta, którą wysunął w opublikowanej w 1876 r. książce „L’uomo delinquente” („Człowiek zbrodniarz”) oznaczała, że niektórzy ludzie mają wrodzone predyspozycje do popełniania przestępstw, są „skazani” na ich popełnianie. Przestępcy urodzeni charakteryzują się anormalnością funkcji psychicznych, która zewnętrznie przejawia się w anomaliach budowy ciała. Lombroso podawał w swych pracach różne cechy anatomiczne (np. mniejsza pojemność czaszki, cofnięte czoło, duże sterczące uszy, leworęczność), które zaliczał do takich anomalii. Próbował również podawać zespoły takich cech charakterystycznych dla poszczególnych typów sprawców (morderców, oszustów itd.).

Konsekwencją tych poglądów musiało być odrzucenie pojęcia winy jako podstawy odpowiedzialności karnej, a w rezultacie odrzucenie też samego pojęcia odpowiedzialności. Skoro bowiem postępowanie człowieka zdeterminowane jest jego cechami wrodzonymi – nie można mu z popełnienia przestępstwa czynić zarzutu ani wymierzać kary.

Natomiast reakcją na przestępczość powinno być stosowanie środków zabezpieczających społeczeństwo przed tym zjawiskiem. Podstawą stosowania takich środków miał być nie sam fakt popełnienia przestępstwa, lecz stan niebezpieczeństwa, jako pewna cecha jednostki.

Kontynuatorami myśli Lombrosa byli Garofalo i Ferri. Ferri był m.in. autorem projektu Kodeksu karnego dla Włoch z 1921 r., który nie posługiwał się już pojęciami przestępstwa i kary, lecz mówił o stanie niebezpieczeństwa i o sankcjach. Przewidywał też umieszczanie przestępców z nawyknienia i recydywistów na czas nieokreślony w specjalnych zakładach. Projekt ten nie stał się nigdy obowiązującym prawem.

Szkoła antropologiczna przyczyniła się do rozwoju kryminologii, zwłaszcza spowodowała wzrost zainteresowania badaniami nad osobą przestępcy. Nie miała natomiast większego wpływu na prawo karne. Poglądy przedstawicieli tej szkoły spotkały się początkowo z dużym zainteresowaniem jako inne spojrzenie na przestępczość, dostarczające łatwego wyjaśnienia jej przyczyn. Od razu jednak spotkały się też z krytyką teoretyków podkreślających znaczenie społecznych czynników w genezie przestępczości. Teza o urodzonym przestępcy została, po gruntownej krytyce, odrzucona jako pochopne uogólnienie nie­oparte na poprawnych metodologicznie badaniach naukowych.

IV. Szkoła socjologiczna

38

Twórcą szkoły socjologicznej był Franz von Liszt (1851–1919). Nowością tego kierunku było zwrócenie uwagi na fakt, że przestępczość, obok przyczyn związanych z osobowością jednostki, ma swoje przyczyny tkwiące w warunkach społecznych. To spostrzeżenie różniło szkołę socjologiczną od szkoły antropologicznej. Natomiast od szkoły klasycznej różniło ją odmienne podejście do kwestii znaczenia czynu, sensu kary i znaczenia okoliczności odnoszących się do sprawcy dla jego odpowiedzialności karnej. Przesłanką odpowiedzialności karnej miał być nadal czyn zabroniony przez ustawę, ale przestał on być głównym elementem decydującym o rozmiarach tej odpowiedzialności. Następuje przesunięcie akcentu z czynu na jego sprawcę. „Nie czyn, lecz sprawca zostaje ukarany” – brzmiała znana maksyma Liszta. Ten skrót myślowy miał znaczyć, że przy reagowaniu na przestępstwo należy większą uwagę zwracać na jego sprawcę i na możliwości prewencyjnego oddziaływania na niego, mniejszą natomiast na wagę popełnionego przestępstwa.

Liszt dzielił sprawców na 3 kategorie:

1) sprawców z nawyknienia, wobec których celem kary powinna być ich eliminacja, ponieważ nie nadają się do poprawy;

2) sprawców nadających się do poprawy, wobec których należy stosować kary niekoniecznie współmierne do wagi przestępstwa, lecz takie, które mogą tę poprawę spowodować;

3) sprawców przypadkowych, niewymagających poprawy, a jedynie ostrzeżenia przez ukaranie.

Podstawowym celem kary miała być nie sprawiedliwa odpłata, lecz ochrona dóbr prawnych, osiągana przez prewencyjne oddziaływanie na konkretnego sprawcę (prewencja indywidualna).

Pod wpływem szkoły socjologicznej rozpowszechniły się takie instytucje prawnokarne, jak warunkowe zawieszenie wykonania kary i warunkowe przedterminowe zwolnienie. Wpłynęła ona też na szersze uwzględnianie okoliczności odnoszących się do osoby sprawcy przy wymiarze kary.

Jednocześnie jednak także pod jej wpływem lansowano stosowanie długotrwałych środków izolacyjnych wobec recydywistów, przestępców zawodowych i z nawyknienia.

W Polsce przedstawicielem szkoły socjologicznej był m.in. J. Makarewicz.

V. Inne kierunki w prawie karnym

1. Obrona społeczna

39

Kierunek określany jako „obrona społeczna” pojawił się po II wojnie światowej. Jego odłam radykalny reprezentował Włoch F. Grammatica. Proponował on zastąpienie prawa karnego „prawem obrony społecznej”. Miało ono nie posługiwać się takimi pojęciami, jak odpowiedzialność karna, przestępstwo i kara. Podstawowym pojęciem miała być antyspołeczność sprawcy. Oznaczało to nawiązanie do szkoły antropologicznej, jednakże Grammatica nie podzielał fatalistycznego przekonania zwolenników tego nurtu o biologicznym zdeterminowaniu skłonności do popełniania przestępstw. Pojęcie przestępstwa zastąpione miało być stopniowalnym wskaźnikiem antyspołeczności, ale ustalanie tego wskaźnika następowałoby jednak dopiero w razie popełnienia okreś­lonych w ustawie czynów. Zamiast kar współmiernych do wagi czynu stosowano by środki obrony społecznej o charakterze prewencyjnym, wychowawczym i leczniczym, dostosowane do osobowości sprawcy. Środki te byłyby nieoznaczone co do czasu ich trwania i podlegałyby modyfikacjom w trakcie ich wykonywania.

2. Nowa obrona społeczna

40

Natomiast odłam umiarkowany tego kierunku (tzw. nowa obrona społeczna), reprezentowany przez Francuza M. Ancela, postulował jedynie przekształ-­cenie istniejącego prawa karnego. Nie odrzucając takich pojęć, jak: odpowiedzialność karna, przestępstwo, przestępca i kara – jego zwolennicy opowiadają się przeciwko karze odpłacie (element dolegliwości tkwiący w karze powinien być zminimalizowany na tyle, na ile to możliwe), na rzecz skutecznej ochrony społeczeństwa przy pomocy jednolitego, racjonalnego systemu polityki kryminalnej opartej na wynikach badań naukowych. Ma to umożliwiać przeciwdziałanie powstawaniu warunków sprzyjających przestępczości i neutralizowanie osób, które mogłyby wejść na drogę przestępczą. W stosunku do osób, które popełniły już przestępstwo, kara ma umożliwić resocjalizację sprawcy, przy czym preferowana miałaby być resocjalizacja bez pozbawienia wolności. Ancel podkreśla, że tak określone cele powinny być osiągane przy jednoczesnej humanizacji prawa karnego i zachowaniu zasad praworządności. Charakterystyczne dla tego nurtu jest akcentowanie (jeszcze dobitniej, niż czynił to F. Liszt) potrzeby dostosowania kary nie do popełnionego czynu, lecz do osoby przestępcy, podobnie jak to się już dzieje w stosunku do sprawców nieletnich. Wymaga to wnikliwego badania osobowości sprawcy. Wiąże się z tym propozycja podzielenia procesu karnego na dwa stadia. W pierwszym stadium odbywałoby się ustalenie w tradycyjny sposób faktu popełnienia przez sprawcę czynu przestępnego. Drugie stadium poświęcone byłoby osobowości sprawcy i wyborowi dostosowanej do tej osobowości kary i innych środków reakcji na przestępstwo. To drugie stadium odbywałoby się w sposób mniej prawniczy, mniej sformalizowany, z udziałem specjalistów innych dziedzin nauk społecznych (pedagogów, socjologów, psychologów). Odformalizowanie (dejurydyzacja) prawa karnego, rozumiane jako oderwanie się od dogmatycznych rozważań czysto prawniczych, i przeniesienie akcentu na badania rzeczywistości, jest zresztą generalnym postulatem „nowej obrony społecznej”.

3. Neoklasycyzm

41

Jako reakcja na nieskuteczność koncepcji resocjalizacji przestępców pojawił się w latach 70. XX w. (zwłaszcza w USA i państwach skandynawskich) kierunek nazywany „neoklasycyzmem” albo „nowym realizmem”.Jak się okazało, rzeczywista resocjalizacja skazanych, nawet gdy usiłowano ją realizować z zaangażowaniem dużych środków finansowych i metodami wspartymi osiągnięciami pedagogiki, psychologii i socjologii – nie była osiągana. Spowodowało to pojawienie się poglądów teoretycznych postulu­jących powrót do idei kary sprawiedliwej, tj. współmiernej do wagi przestępstwa, i rezygnację z ambitnych celów resocjalizacyjnych.

4. Abolicjonizm

42

Ważnym współczesnym kierunkiem teoretycznym jest też abolicjonizm, który postuluje likwidację prawa karnego i zastąpienie kary różnymi instrumentami rozwiązywania konfliktów społecznych. Wybitni przedstawiciele tego kierunku to: Hulsman, Bianchi, Mathiesen, Christie i van Swaaningen. Abolicjoniści patrzą na przestępstwo jako na konflikt do rozwiązania.Prawo karne, jak twierdzą, nie zapewnia tego, a nawet powoduje tylko dalsze szkody społeczne. Rozwiązywanie takich konfliktów powinno być zadaniem społeczności (zwłaszcza lokalnych, sąsiedzkich), a nie państwa. Sędzia powinien być w procesie rozwiązywania konfliktu raczej tylko mediatorem. Sprawy drobne powinny być załatwiane w kręgach sąsiedzkich, głównie przez naprawienie szkody lub zwrot rzeczy w przypadku kradzieży. Należy też szerzej wykorzystywać postępowanie cywilne jako alternatywę procesu karnego.

Abolicjonizm nie daje przekonywającej odpowiedzi na pytanie, jak postępować w przypadku takich przestępstw, gdzie naprawienie szkody nie jest w ogóle możliwe. Nie bardzo też wiadomo, jak należałoby według tej doktryny reagować na poważne przestępstwa, np. zabójstwo, zgwałcenie lub szpiegostwo.

Tak więc koncepcja, która jest na pewno cenna jako przerysowana, a przez to bardzo wyrazista, krytyka istniejącego mechanizmu prawnokarnego i która z pewnością proponuje słuszne podejście do przestępstw, z przeważającym elementem konfliktu – jako uniwersalny pomysł na rozwiązanie zagadnienia przestępczości – razi swoją naiwnością.

§ 5. Zagadnienia kryminalizacji

Literatura: M. Filar, Dekryminalizacja i jej efekty, NP 1975, Nr 12; L. Gardocki, Typizacja uproszczona, SI 1982, Nr X; tenże, Zagadnienia teorii kryminalizacji, Warszawa 1990.

I. Kryminalizacja i nauka o kryminalizacji

43

Jednym z najważniejszych zagadnień teorii prawa karnego jest problematyka kryminalizacji, czyli uznawania przez ustawodawcę pewnych czynów za przestępstwa lub utrzymywanie przestępności tych czynów.

Kryminalizacja jako pewne zjawisko społeczne może być uprawiana jako opisowa nauka o kryminalizacji i jako normatywna nauka o kryminalizacji. Opisowa nauka o kryminalizacji zajmuje się opisem i analizą tego zjawiska jako fragmentu rzeczywistości społecznej, zwłaszcza zaś ustalaniem, jakie są rzeczywiste powody kryminalizacji. Normatywna nauka o kryminalizacji ma natomiast charakter postulatywny i polega na tworzeniu pewnych zasad okreś­lających, kiedy kryminalizacja powinna następować, względnie – kiedy jest dopuszczalna.

II. Opisowa nauka o kryminalizacji

44

Pytanie, dlaczego kryminalizuje się (uznaje za przestępstwa) pewne rodzaje czynów, jest kluczem dla zrozumienia istoty prawa karnego. Najbardziej rozpowszechnione jest przekonanie, że ustawodawca podejmuje decyzję o kryminalizacji na podstawie spostrzeżenia, że jakieś dobro godne ochrony (np. życie, wolność, bezpieczeństwo) doznaje uszczerbku lub zagrożenia ze strony pewnego rodzaju zachowania się ludzi. Podobną myśl wyraża twierdzenie, że ustawodawca kryminalizuje czyny społecznie szkodliwe lub społecznie niebezpieczne.

W rzeczywistości jednak nie istnieje jeden uniwersalny powód kryminalizacji. Powody te są różne przy różnych typach przestępstw oraz niejednolite w tym sensie, że konkretna decyzja kryminalizacyjna może wynikać z różnych powodów.

Powody kryminalizacji możemy podzielić na dwie zasadnicze grupy:

1) racjonalne powody kryminalizacji i

2) irracjonalne powody kryminalizacji.

Racjonalne powody kryminalizacji są nastawione na osiągnięcie pewnego celu. Irracjonalne (emocjonalne) powody kryminalizacji oznaczają, że ustawodawca nie stara się osiągnąć określonego celu, lecz kierując się emocją, uważa pewne czyny za karygodne, a więc w konsekwencji zasługujące na uznanie ich za przestępstwa.

Racjonalna jest kryminalizacja nastawiona na ochronę pewnego dobra prawnego, np. uznanie za przestępstwo fałszywych zeznań ma na celu zapewnienie prawidłowego wymiaru sprawiedliwości, kryminalizacja zanieczyszczenia wód ma na celu ochronę czystości środowiska naturalnego itd.

Tak rozumiana ochrona dóbr prawnych jest zapewne głównym, najczęstszym powodem kryminalizacji, ale nie jest powodem jedynym. Celem ustawodawcy może być też utwierdzanie postaw moralnych, rozładowywanie napięć społecznych, symboliczne potwierdzanie pewnych wartości, dyscyplinowanie społeczeństwa lub zapobieganie innym przestępstwom (np. kryminalizacja posiadania broni palnej).

Emocjonalne powody stoją u podstaw kryminalizacji głównie takich zachowań, które stanowią naruszenie pewnych tabu obyczajowych, np. kazirodztwo, sodomia, rozpowszechnianie pornografii, homoseksualizm (Gardocki,Zagadnienia, s. 76–85).

45

Spotyka się niekiedy twierdzenie, że stałą tendencją rozwojową prawa karnego jest tendencja dekryminalizacyjna.Twierdzenie to nie ma jednak oparcia w rzeczywistości. Jeśli się porównuje katalogi przestępstw w prawie ­cywilizacji starożytnych, w średniowieczu i w różnych okresach czasów nowożytnych, to nietrudno zauważyć, że współcześnie zakres kryminalizacji jest znacznie szerszy. Okrucieństwo kar stosowanych w poprzednich epokach nie powinno nas zmylić. Odnosiły się one do bardzo wąskiego katalogu czynów.

Pewne sfery życia uległy w ostatnich dziesięcioleciach procesowi dekryminalizacji, np. sfera obyczajowo-seksualna. W innych (gospodarka, komunikacja, ochrona środowiska) mamy do czynienia z procesem odwrotnym. Katalog czynów uznanych za przestępstwa zmienia się więc, ale raczej, w miarę komplikowania się życia społecznego, w kierunku szerszej kryminalizacji.

III. Normatywna nauka o kryminalizacji

46

Normatywna nauka o kryminalizacji zajmuje się tworzeniem zasad, którymi ustawodawca powinien się posługiwać, podejmując decyzje o kryminalizacji lub dekryminalizacji.

Ogólnym, często formułowanym w literaturze postulatem co do kryminalizacji jest, by była ona uzasadniona naukowo, zwłaszcza by opierała się na osiągnięciach kryminologii. Jest to postulat słuszny, ale nie zawsze realizowalny.

Przede wszystkim nauka często nie daje odpowiedzi na pytania pojawiające się przy podejmowaniu decyzji o kryminalizacji. Tam zaś, gdzie takich odpowiedzi udziela, nie zawsze mogą one być wzięte pod uwagę, zwłaszcza ­jeżeli przeciwstawiają się one pewnym poglądom potocznym, emocjom lub tezom ideologicznym. Na przykład z badań kryminologicznych wynika (Ko­łakowska-Przełomiec, Przestępstwa niealimentacji. Studium kryminologiczne, Ossolineum 1989, s. 164), że ­celowa byłaby dekryminalizacja niealimentacji, ponieważ skazanie za to przestępstwo dotyka najczęściej osoby wymagające opieki społecznej, chorych, zdegradowanych społecznie, niedających sobie rady z problemami życiowymi. Umieszczanie kilku tysięcy takich osób rocznie w więzieniach nie rozwiązuje problemu. Wyniki tych badań nie wywołały jednak żadnej formalnej propozycji uchylenia obowiązującego wówczas art. 186 KK z 1969 r. (obecnie art. 209 KK), zapewne dlatego że byłoby to sprzeczne z ideologią ochrony rodziny i z negatywnymi emocjami wywołanymi przez potoczne przekonanie, że niealimentacja jest złośliwym wyrządzaniem krzywdy bezbronnym dzieciom.

47

Uważa się, że kryminalizacja powinna być zawsze poprzedzona rachunkiem zysków i strat (kosztów), jakie się z nią wiążą. Taki rachunek nie jest jednak łatwy do przeprowadzenia, zwłaszcza gdy chodzi o przestępstwa przeciwko dobrom, których wartość ma charakter niematerialny.

48

Istotną zasadą kryminalizacji jest zasada subsydiarności prawa karnego, z której wynika, że prawo karne nie powinno interweniować, gdy inne rodzaje reakcji społecznej są wystarczające. Zasadę tę wyraża się w postaci twierdzenia, że prawo karne powinno stanowić ultima ratio w rozwiązywaniu jakiegoś problemu. Uzasadnienie subsydiarności prawa karnego może mieć charakter pragmatyczny, tj. akcentować potrzebę wyboru środka pociągającego mniejsze koszty społeczne lub skuteczniejszego. Można też zasadę tę akceptować ze względów zasadniczych, jako chroniącą obywateli przed nadmierną ingerencją prawa karnego w sferę ich wolności. Subsydiarność prawa karnego formułowana w sposób ogólny nie napotyka na opory i zastrzeżenia. Wątpliwości pojawiają się, gdy przechodzimy do konkretnych sposobów jej realizacji. Okazuje się wówczas, że często trudno jest ocenić, czy jakiś środek kontroli społecznej jest wystarczający jako reakcja na dany czyn, czy jest równie skuteczny lub skuteczniejszy niż kara. W wielu przypadkach rzeczywiste kierowanie się zasadą subsydiarności wymagałoby wręcz pewnego eksperymentu społecznego.

49

Z porównania procesu kryminalizacji do procesu karnego wyłoniły się problemy udowodnienia potrzeby kryminalizacji i sposobu rozstrzygania pojawia­jących się wątpliwości. Szczególne wymagania dowodowe i zasada in dubio pro reo chronić mają osobę niewinną przed skazaniem w procesie karnym. Podobnie, by uniknąć niesłusznej lub zbędnej kryminalizacji, a w konsekwencji by uniknąć skazywania w przyszłości konkretnych ludzi, można przyjąć, że ciężar udowodnienia potrzeby kryminalizacji spoczywa na ustawodawcy. W razie wątpliwości co do istnienia takiej potrzeby należy natomiast z kryminalizacji zrezygnować. Zasadę tę formułuje się w nauce o kryminalizacji w postaci łacińskiej maksymy in dubio pro libertate, tzn. w razie wątpliwości należy się opowiedzieć za wolnością od ograniczenia wprowadzanego nowym przepisem karnym.

Zasada ta budzi jednak w literaturze wiele kontrowersji (zob. Gardocki,Zagadnienia, s. 138–148), nierealistyczne jest bowiem żądanie od ustawodawcy pełnego, niedopuszczającego wątpliwości dowodu karygodności jakiegoś typu zachowania się. Natomiast z pewnością można i należy wymagać pełnego, rzeczowego uzasadnienia decyzji o kryminalizacji.

50

Kryminalizacja powinna spełniać też pewne warunki formalne. W szczególności z zasady n.c.s.l. wynika, że zakaz karny powinien odpowiadać zasadzie określoności przestępstwa. Ustawodawca nie może więc kryminalizować czynów, których nie jest w stanie zdefiniować należycie w ustawie.

51

Podstawowym problemem w teorii kryminalizacji jest to, czy jej naczelną dyrektywą powinna być idea ochrony dóbr prawnych, idea kryminalizacji tylko czynów społecznie szkodliwych. Historycznie idea społecznej szkodliwości czynu jako kryterium kryminalizacji wiązana jest z okresem Oświecenia. W postaci normy ogólnej regułę taką zawierała Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela (art. 5), realizując idee myślicieli tego okresu.

Idea ta odegrała ważną rolę przy oczyszczaniu prawa karnego z przepisów opartych na przesądach i zabobonach.

Również współcześnie akcentowanie ochrony dóbr prawnych przed szkod­li­wymi dla nich działaniami jest bardzo ważnym czynnikiem zapobiegającym arbitralności posunięć kryminalizacyjnych oraz wymuszającym racjonalne i przemyślane posunięcia ustawodawcze w sferze prawnokarnej.

Dlatego też należy przyjąć, że wymaganie, by kryminalizacja opierała się na kryterium społecznej szkodliwości czynu, nadal pozostaje główną zasadą teorii kryminalizacji.

Nie wyklucza to całkowicie posługiwania się innymi kryteriami, ale tylko gdy traktujemy te inne kryteria jako świadomie czynione wyjątki od zasady.

§ 6. Ustawa karna i jej stosowanie

I. Źródła polskiego prawa karnego

Literatura:T. Bojarski (red.), System Pr. Kar., t. 2, Źródła prawa karnego, Warszawa 2011; P. Hofmański, Konwencja europejska a prawo karne, Toruń 1995; W. Pa­trya­s, Interpretacja karnistyczna. Studium metodologiczne, Poznań 1988; R. A. Stefański, Instytucja pytań prawnych do Sądu Najwyższego w sprawach karnych, Kraków 2001; J. Wyrembak, Zagadnienia wykładni znamion przestępstw. Pozycja metody językowej oraz rezultatów jej użycia, Warszawa 2009.

1. Kodeks karny

52

Prawo karne obowiązujące w Polsce zawarte jest głównie w Kodeksie karnym z 1997 r., stosowanym od 1.9.1998 r. Poprzednikiem obecnie obowiązującego kodeksu był Kodeks karny z 1969 r., przedtem zaś obowiązywał Kodeks karny z 1932 r. Był to pierwszy polski Kodeks karny, ponieważ w okresie przedrozbiorowym polskie prawo karne nie było skodyfikowane, zaś uchwalony w 1818 r. Kodeks karzący, stosowany w Królestwie Polskim do 1847 r., nie obowiązywał w niepodległym pań­stwie polskim.

Do czasu wejścia w życie KK z 1932 r. w Polsce w okresie międzywojennym obowiązywały kodeksy karne państw zaborczych. Na ziemiach byłego zaboru pruskiego był to KK niemiecki z 1871 r., w byłym zaborze austriackim ustawa karna austriacka z 1852 r., a w byłym zaborze rosyjskim KK rosyjski z 1903 r. Na niewielkim obszarze Spiszu i Orawy obowiązywał KK węgierski z 1878 r.

53

Kodeks karny z 1997 r. jest obecnie głównym, ale nie jedynym źródłem obowiązu­jącego prawa karnego. Przepisy karne zawarte są bowiem również w tzw. ustawach dodatkowych. Ustawy te mają dwojaki charakter. Mogą to być ustawy karne szczególne, które zawierają wyłącznie lub prawie wyłącznie przepisy karne, albo też są to ustawy typu administracyjnego, które regulują pewną dziedzinę życia społecznego, ale zawierają też przepisy karne (np. Prawo budowlane).

54

Kodeks karny dzieli się na 3 części: część ogólną, część szczególną i częś­ć­ wojskową.

1) Część ogólna zawiera głównie przepisy określające zasady odpowiedzialności karnej, reguły obowiązywania ustaw karnych, katalog kar i zasady ich wymierzania;

2) Część szczególna zawiera przepisy o poszczególnych typach przestępstw; jest zbiorem definicji poszczególnych przestępstw (szpiegostwa, rozboju, zgwałcenia itd.) i jednocześnie wskazuje, jakie kary grożą za poszczególne przestępstwa; przepis części szczególnej składa się więc z 2 części: dyspozycji (np. „Kto pozbawia człowieka wolności...”) i sankcji („...podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”);

3) Część wojskowa z kolei zawiera przepisy karne odnoszące się do żołnierzy. Są to zarówno przepisy ogólne, jak i przepisy opisujące specyficzne przestępstwa wojskowe.

2. Przepisy innych dziedzin prawa

55