Praca kobiet świadczących usługi seksualne w agencjach towarzyskich - Izabela Ślęzak - ebook + książka

Praca kobiet świadczących usługi seksualne w agencjach towarzyskich ebook

Izabela Ślęzak

0,0
29,90 zł

lub
Opis

Praca kobiet świadczących usługi seksualne w agencjach towarzyskich oraz sposób organizacji tego typu instytucji to temat podjęty w monografii. Autorka analizuje interakcje zachodzące między pracownicami a ich klientami. Omawia także relacje występujące pomiędzy pracownikami lokali, tzn. kobietami świadczącymi usługi seksualne, osobami zarządzającymi agencjami i pracownikami ochrony. Przedstawia również procesy budowania zaangażowania w pracę w agencji, jego modyfikowania i wygaszania. Sformułowane wnioski są wynikiem wieloletnich badań terenowych, podczas których autorka wykorzystała przede wszystkim obserwacje prowadzone w agencjach towarzyskich oraz wywiady swobodne z ich pracownikami i klientami korzystającymi z usług seksualnych. Książka jest skierowana do osób zainteresowanych socjologią jakościową i socjologią interpretatywną, chcących zrozumieć sposób funkcjonowania współczesnych agencji towarzyskich działających w Polsce. Może okazać się przydatna także dla streetworkerów, pracowników organizacji i instytucji, którzy w swojej pracy zawodowej spotykają się z osobami świadczącymi usługi seksualne.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI
PDF

Liczba stron: 718

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Izabela Ślęzak – Uniwersytet Łódzki, Wydział Ekonomiczno-Socjologiczny

Katedra Socjologii Organizacji i Zarządzania, 90-214 Łódź, ul. Rewolucji 1905 roku nr 41/43 [email protected]

RECENZENT

Elżbieta Zakrzewska-Manterys

REDAKTOR INICJUJĄCY

Iwona Gos

OPRACOWANIE REDAKCYJNE

Elżbieta Marciszewska-Kowalczyk

SKŁAD I ŁAMANIE

Munda – Maciej Torz

PROJEKT OKŁADKI

Katarzyna Turkowska

Zdjęcia wykorzystane na okładce: © Depositphotos.com/tereks

Publikacja sfinansowana ze środków otrzymanych w ramach Grantu dla Młodych Naukowców (nr B1511200000857.02) oraz przez Kierownika Katedry Socjologii Organizacji i Zarządzania IS UŁ

© Copyright by Izabela Ślęzak, Łódź 2016

© Copyright for this edition by Uniwersytet Łódzki, Łódź 2016

Wydane przez Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego

Wydanie I. W.06990.15.0.M

Ark. wyd. 25,0; druk. 23,75

ISBN 978-83-7969-991-9

e-ISBN 978-83-7969-992-6

Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego

90-131 Łódź, ul. Lindleya 8

www.wydawnictwo.uni.lodz.pl

e-mail: [email protected]

tel. (42) 665 58 63

WPROWADZENIE

Agencje towarzyskie, jako specyficzna forma oferowania komercyjnych usług seksualnych, pojawiły się w naszym kraju w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych XX wieku wraz z dynamicznym rozwojem rodzimego seksbiznesu. Obserwowane w tamtym czasie gwałtowne ożywienie na rynku usług seksualnych (zarówno po stronie popytu, jak i podaży) było wynikiem intensywnych zmian zachodzących w Polsce po 1989 roku we wszystkich dziedzinach życia. Ich przejawem były także nowe możliwości gospodarcze i rozluźnienie kontroli policyjnej, co ośmielało różnego rodzaju „inwestorów”, którzy, dostrzegając możliwość wysokich zysków, próbowali przenosić i adaptować do specyfiki lokalnego kontekstu znane z Europy Zachodniej wzory organizowania seksbiznesu. Stąd obok „tradycyjnej”, obecnej także w PRL, prostytucji ulicznej, lokalowej czy hotelowej, pojawiły się różne formy domów publicznych określanych początkowo jako „salony masażu”, a następnie „agencje towarzyskie”. Nazwa ta doskonale oddaje paradoksalny, ambiwalentny stosunek do tego typu lokali. Choć w społecznym odbiorze jest oczywiste, że agencje dostarczają swoim klientom znacznie więcej niż tylko towarzystwo kobiet (rzadziej mężczyzn), zawoalowany sposób ich określania ma normalizować i destygmatyzować ich działanie. Obowiązujące w naszym kraju rozwiązania prawne uniemożliwiają legalne prowadzenie firm, które czerpią korzyści z cudzej prostytucji, ułatwiają ją, czy też do niej przymuszają. Jednak agencje towarzyskie, zarejestrowane jako działalność gospodarcza (np. jako przedsiębiorstwo handlowo-usługowe) omijają te przepisy, dzięki czemu mogą pozwolić sobie na zatrudnianie personelu (oczywiście na umowach widnieje fikcyjny zakres obowiązków), reklamę, wprowadzanie bezgotówkowych form płatności (np. kartą kredytową czy wystawiając faktury) za usługi oferowane w lokalu. Jednakże nie wszystkie lokale działają w ten sposób, zaś świat agencji towarzyskich jest dziś niezwykle zróżnicowany. O ile w pierwszej połowie lat dziewięćdziesiątych tego typu miejsca otwierano w zasadzie jedynie w aglomeracjach, miastach turystycznych i kurortach, z upływem lat, stopniowo zaczęły one powstawać także w mniejszych ośrodkach. Wiązało się to nie tylko z rozwojem samego rynku i popytu na tego rodzaju usługi, ale i z rozbiciem w początkach XXI wieku przez policję największych grup przestępczości zorganizowanej. Wpłynęło to na wzrost bezpieczeństwa prowadzenia tego typu lokali, co przełożyło się na powstanie bardzo wielu małych agencji w mieszkaniach w blokach i kamienicach. Obecnie lokale „z tradycją”, które znane są kolejnemu pokoleniu bywalców i działają w tej samej lokalizacji od wielu lat, konkurują z pojawiającymi się (i znikającymi) nowymi miejscami, które zdobywają klientów za pomocą ogłoszeń na portalach internetowych.

Obok lokali oznaczonych krzykliwymi neonami i erotyczną symboliką, działają także takie, które dla niezorientowanego przechodnia pozostaną niezauważone. Obok agencji, które oferują różnorodne, nie tylko seksualne rozrywki (choćby dostęp do środków psychoaktywnych), istnieją miejsca specjalizujące się w konkretnym rodzaju usług seksualnych, skierowane do wąskiego grona ich koneserów. Wreszcie, obok lokali, które z powodu powiązań ze światem przestępczym stają się tematem dla telewizyjnych programów interwencyjnych i serwisów informacyjnych, czy też są zamykane przez policję, istnieją i takie, które przez lata nie przeszkadzają sąsiadom, klientom i pracownikom, postrzegającym je jako atrakcyjne miejsce pracy. Wszystko to sprawia, że świat agencji towarzyskich (i całej prostytucji) stanowi złożony, zróżnicowany i wciąż względnie słabo zbadany fragment codzienności. Co pewien czas staje się on co prawda tematem publikacji prasowych i internetowych, prezentowany jest w filmach czy serialach (także paradokumentalnych). Przedstawienia te silnie wpływają na wyobraźnię i poglądy ich odbiorców, choć niekoniecznie przyczyniają się do wzrostu rzetelnej wiedzy na ten temat. Tym bardziej potrzebne wydaje się prowadzenie badań, które, niezależnie od oceny moralnej funkcjonowania agencji towarzyskich, koncentrowałyby się na naukowym opisaniu i wyjaśnieniu zasad działania tego świata, który chcąc nie chcąc jest częścią współczesnej polskiej rzeczywistości.

Złożoność zjawiska prostytucji i jej form organizacyjnych powoduje, że w literaturze przedmiotu można odnaleźć analizy prowadzone z wielu punktów widzenia i bazujące na tradycjach różnych dyscyplin naukowych, a na ich gruncie – na odmiennych teoriach. Wśród najczęściej przyjmowanych perspektyw, stanowiących ramę prowadzonych studiów teoretycznych i empirycznych, wymienić można perspektywę: moralną, etyczną, prawną, feministyczną, praw człowieka, praw pracowniczych. Prostytucja postrzegana jest jako problem kryminologiczny, demograficzny, zdrowotny, element polityki migracyjnej, z perspektywy różnic klasowych i rasowych. W dotychczasowych badaniach, prowadzonych w naszym kraju przez socjologów, pedagogów, psychologów, psychiatrów, seksuologów, kryminologów, prawników podstawę teoretyczną stanowiły przede wszystkim koncepcje dewiacji i patologii społecznej (Jasińska 1967, 1976; Podgórecki 1969, 1976; Kojder 1976; Syrek 1979; Antoniszyn, Marek 1985; Kowalczyk-Jamnicka 1998; Kurzępa 2001, 2005; Jędrzejko 2006a, 2006b; Gardian 2007; Pospiszyl 2008; Welskop 2013). Z tego względu głównym punktem zainteresowania badaczy były zwykle przyczyny prostytucji lub kwestie tożsamościowe (Jasińska 1967; Antoniszyn, Marek 1985; Kowalczyk-Jamnicka 1998; Kurzępa 2001, 2005; Gardian 2007; Wojciechowska 2012; Izdebski 2012). Uzasadnieniem dla takiego sposobu projektowania badań były często cele profilaktyczne i resocjalizacyjne, gdyż poznanie indywidualnych i społecznych uwarunkowań prostytucji miało ułatwić tworzenie programów pomocowych skierowanych do osób zagrożonych „zejściem na złą drogę” oraz tych, które chciały z niej powrócić do „normalnego społeczeństwa”.

W projekcie badawczym, którego rezultatem jest niniejsza książka, zdecydowałam się przyjąć odmienną od dominującej perspektywę teoretyczną i spojrzeć na agencje towarzyskie jako organizacje, w których zachodzą interakcje wpływające na przebieg, czas i poziom zaangażowania pracownic w prostytucję. Perspektywa ta wyłoniła się w trakcie badań empirycznych i była konsekwencją dostrzeżenia podzielanej przez uczestników tego świata społecznego definicji agencji towarzyskich jako organizacji i miejsca świadczenia pracy. Inspiracji teoretycznych do analizy gromadzonych danych dostarczyła mi interakcjonistyczna socjologia pracy (zob. Konecki 1988) oraz inne koncepcje zakorzenione w paradygmacie interpretatywnym. Książka ta jest więc studium z zakresu mikrosocjologii, skoncentrowanym na interakcjach i procesach zachodzących w małych grupach społecznych, w tym przypadku w agencjach towarzyskich. Konsekwencją tego wyboru jest skupienie się na perspektywie badanych osób, sposobach doświadczania przez nie codzienności, radzenia sobie z różnymi aspektami realizowanego sposobu zarobkowania, a także analiza prostytucji jako działania społecznego. Makrospołeczne i strukturalne uwarunkowania badanego zjawiska stanowią natomiast tło dla głównego toku wywodu, który zdecydowanie lokuje się na poziomie mikro.

Rama analityczna prostytucji jako pracy może, w moim przekonaniu, wzbogacić refleksję nad tym zjawiskiem, szczególnie w jego zorganizowanej formie w lokalach, agencjach i prywatnych mieszkaniach. Choć działanie agencji towarzyskich łamie normy społeczne odnoszące się do sfery seksualności, to jednak nie sposób zignorować faktu, że tego typu lokale są elementem otaczającej nas rzeczywistości. Stanowią one zorganizowane byty społeczne, posiadają pewne struktury, zasady działania, podziału pracy i zysków, zaś aktorzy występują w nich w różnych rolach społecznych. Organizacje te są także każdego dnia poprzez interakcje tworzone i odtwarzane. Jednak kontekst organizacyjny, w jakim świadczone są usługi seksualne, nie był w dotychczasowych badaniach poddawany szczegółowej refleksji. Wypełnienie tej luki w wiedzy naukowej dotyczącej prostytucji jest jednym z celów niniejszej pracy.

Przyjęcie wskazanej perspektywy analitycznej pozwala także na przesunięcie akcentu z poszukiwania indywidualnych uwarunkowań prostytucji na badanie procesu realizowania tego działania tam, gdzie ono zachodzi. Dzięki temu możliwe jest dopełnienie obrazu, jaki wyłania się z dotychczasowych badań (głównie ilościowych), wskazujących społeczne, ekonomiczne czy psychologiczne czynniki sprzyjające angażowaniu się w prostytucję o wymiar interakcji zachodzących między nowicjuszkami a innymi osobami, które również są uczestnikami tego społecznego świata. W agencjach towarzyskich, poza podstawowym działaniem, jakie wykonują pracownice (czyli zaspokajaniem potrzeb seksualnych klientów), ma bowiem miejsce wiele interakcji: z innymi kobietami, które świadczą usługi seksualne, z pracownikami odpowiedzialnymi za zapewnienie bezpieczeństwa w agencji, z osobami zajmującymi się przygotowywaniem drinków, odbieraniem telefonów, ewidencjonowaniem spotkań, wreszcie z osobą, która zarządza agencją, ustala obowiązujące w niej zasady, decyduje o „zatrudnieniu” lub „zwolnieniu” pracowników. Codzienne doświadczenia przebywania w agencji wiążą się więc z pełnieniem ról społecznych, wynikających z członkostwa w organizacji. Przyjęcie perspektywy mikrosocjologicznej pozwala na analizę (pomijanych w dotychczasowych badaniach) procesów grupowych, które zachodzą, gdy w we wspólnej, niewielkiej przestrzeni współpracuje ze sobą kilka(naście) osób. Z kolei spojrzenie na agencje towarzyskie z perspektywy socjologii pracy pozwala zwrócić uwagę na procesy adaptacji, socjalizacji, interakcji z przełożonymi, współpracownikami i klientami, które w dotychczasowych badaniach pozostawały zwykle nierozpoznane, natomiast wpływają na intensywność oraz czas zaangażowania w prostytucję, jak i dalsze losy osób świadczących usługi seksualne. Tym samym, przyjęcie proponowanej perspektywy analitycznej pozwala spojrzeć na prostytucję nie tylko jako na stan i efekt pewnych uwarunkowań (co ogranicza zainteresowania badaczy do poznania deklarowanych przyczyn i motywów angażowania się w prostytucję), ale proces przebiegający w pewnym otoczeniu organizacyjnym, w przypadku niniejszych badań w agencjach towarzyskich.

Celem podjętym w książce jest zatem analiza sytuacji pracy1 osób świadczących usługi seksualne w agencjach towarzyskich, ze szczególnym uwzględnieniem:

kontekstu, w jakim odbywa się świadczenie usług seksualnych oraz jego znaczenia dla sytuacji pracy;pracy interakcyjnej pomiędzy pracownicami a klientami agencji, ale także pozostałymi kategoriami pracowników lokali, to jest współpracownicami świadczącymi usługi seksualne, pracownikami ochrony, baru, osobami zarządzającymi agencjami; analiza dotyczy zarówno socjalizacji do tego rodzaju pracy, jak i jej dynamiki oraz konsekwencji dla dalszego pozostawania w prostytucji; procesów związanych z budowaniem i modyfikowaniem zaangażowania w pracę w agencji towarzyskiej.

Podstawę empiryczną książki stanowi jakościowy projekt badawczy, który realizowałam w latach 2007–2013, przede wszystkim na terenie Łodzi. Od etapu projektowania badań bardzo ważne było dla mnie poznanie perspektywy osób zaangażowanych w świat agencji towarzyskich i jej jak najszersze zaprezentowanie w raporcie podsumowującym projekt. Dla znacznej części uczestników życia społecznego „prostytutki” i „alfonsi” pozostają bowiem mglistymi, stereotypowymi figurami, które z racji swojej marginalnej pozycji nie mają prawa uczestniczyć w publicznym dyskursie na swój temat. Tym samym, osoby te rzadko mają możliwość opowiedzenia o swoich doświadczeniach lub też ich wypowiedzi pojawiają się jedynie w medialnych, sensacyjnych ramach. Aby stworzyć przestrzeń dla komunikacji i możliwie otwartego prezentowania przez badanych swojej perspektywy, jako główne techniki gromadzenia danych zastosowałam obserwację prowadzoną w agencjach towarzyskich oraz wywiady swobodne, etnograficzne i konwersacyjne z ich pracownikami i klientami. Wykorzystane techniki pozwoliły na bezpośredni kontakt z badanymi oraz obserwację epizodów interakcyjnych w ich „naturalnym” otoczeniu, zaś dzięki długotrwałemu przebywaniu w terenie mogłam zaobserwować zmiany zachodzące w badanych agencjach oraz moich rozmówcach. Konsekwencją zastosowanego podejścia jest także zamieszczenie w książce wielu cytatów z przeprowadzonych wywiadów, które podawane są w formie niezmienionej pod względem językowym. W moim przekonaniu pozwoli to czytelnikowi lepiej zrozumieć specyfikę tego środowiska i opisywanych doświadczeń.

Kolejne kroki badawcze i analityczne podejmowane w opisywanym projekcie wynikały z etnograficznego charakteru badań oraz stosowanych procedur metodologii teorii ugruntowanej (Strauss, Corbin 1990a; Konecki 2000; Gorzko 2008; Glaser, Strauss 2009). Logikę doboru przypadków wyznaczała procedura teoretycznego doboru próbek (Gorzko 2008: 107–130; Glaser, Strauss 2009: 41–64). Dane empiryczne analizowałam zgodnie w wytycznymi sformułowanymi przez Barneya Glasera i Anselma Straussa w Odkrywaniu teorii ugruntowanej (2009) oraz Anselma Straussa i Juliet Corbin w Basics of Qualitative Research (1990a).

Zastosowane podejścia – teoretyczne oraz metodologiczne, które nie są powszechnie wykorzystywane w rodzimych projektach poświęconych prostytucji, pozwalają na zrealizowanie celów poznawczych i pogłębienie dotychczasowej wiedzy na temat świadczenia usług seksualnych w agencjach towarzyskich dzięki rozpoznaniu i analizie sytuacji pracy kobiet, procesu interakcyjnego konstruowania norm i zasad pracy, a także samej pracy na poziomie interakcji. Również wyjście poza opis sytuacji pracy i zaproponowanie pojęć, kategorii i hipotez tworzących siatkę konceptualną, która mogłaby być przydatna także dla badaczy zajmujących się innymi rodzajami prostytucji było moim celem podczas pracy nad książką.

Książka składa się z dziewięciu rozdziałów. Rozdział pierwszy, stanowiący wprowadzenie do dalszych zagadnień, poświęcony jest historycznym, kulturowym i prawnym kontekstom zjawiska prostytucji. Ze względu na bogatą literaturę przedmiotu w tym zakresie, w rozdziale zaprezentowane zostały tylko te wątki, które mają kluczowe znaczenie dla kolejnych poruszanych w książce zagadnień.

W rozdziale drugim koncentruję się na definicjach zjawiska prostytucji, przybliżając genezę kształtowania się tego pojęcia w społecznymi i naukowym dyskursie. Prezentuję także najważniejsze podejścia teoretyczne, które przez dziesięciolecia stanowiły podstawę zarówno badań empirycznych, jak i konkretnych działań podejmowanych wobec osób świadczących usługi seksualne (np. w zakresie stanowionego prawa). Jednocześnie zwracam uwagę na nowe sposoby rozumienia prostytucji, które sytuują to zjawisko raczej w obszarze pracy niż dewiacji. Wskazuję także ramę teoretyczną, jaką przyjęłam w realizowanym przeze mnie projekcie badawczym.

W kolejnym, trzecim, rozdziale prezentuję metodologiczne podstawy zrealizowanych badań. Wyjaśniam powody wyboru metod jakościowych opartych na bezpośrednim kontakcie z badanymi. Przedstawiam również szczegóły związane z zastosowanymi technikami gromadzenia danych oraz metodami ich analizy. Zwracam także uwagę na praktyczne i etyczne dylematy, jakie pojawiły się podczas realizowania projektu.

Rozdział czwarty poświęcony jest natomiast kategorii sytuacji pracy, którą rozpatruję w kontekście relacji zachodzących między kobietami świadczącymi usługi seksualne w agencjach towarzyskich a osobami zarządzającymi tego rodzaju lokalami. Zaprezentowane są w nim zarówno zasady organizacji pracy w agencjach, jak i proces rekrutacji pracownic do konkretnego lokalu. W tym rozdziale przedstawiam także cztery typy stylów zarządzania agencjami oraz strategie przyjmowane przez pracownice, które są ich odpowiedzią na działania szefów.

W rozdziale piątym koncentruję się na relacjach między pracownicami agencji towarzyskich, które permanentnie oscylują między rywalizacją a współpracą. Wiele uwagi poświęcam procesowi budowania relacji w grupie pracowniczej, a także socjalizacji wtórnej, która ma kluczowe znaczenie dla kontynuowania zaangażowania w pracę w agencji.

Z kolei rozdział szósty poświęcony jest interakcjom pomiędzy pracownicami a ich klientami, które mają miejsce na salonie. Prezentuję w nim dwie strategie doboru klientów: selektywną i nieselektywną oraz uwarunkowania ich wyboru przez daną pracownicę. W szczegółowy sposób omawiam technikę strategicznego uwodzenia, realizowaną zarówno indywidualnie, jak i w zespołach pracownic oraz incydenty, które skutkują jej interakcyjnym załamaniem się.

W rozdziale siódmym omawiam zagadnienie pracy na poziomie interakcji prowadzonej przez pracownice na pokoju. Obejmuje ona pracę związaną z negocjowaniem zakresu usług, czasu trwania spotkania, jego ceny oraz charakteru relacji między pracownicą i klientem. Prezentuję także cztery scenariusze spotkań z klientem na pokoju, ich charakterystykę oraz warunki występowania.

Rozdział ósmy, dotyczący pracy nad bezpieczeństwem w agencji, obejmuje charakterystykę działań podejmowanych przez osoby zarządzające lokalem, pracowników ochrony oraz same pracownice seksualne. Omawiam w nim również strategie stosowane przez pracownice wobec uprzedmiotawiających je działań klientów.

W ostatnim, dziewiątym, rozdziale przedstawiam proces angażowania się kobiet w pracę w agencji towarzyskiej, kolejne fazy tego procesu oraz warunki interweniujące w jego przebieg. W tym miejscu scharakteryzowałam także podstawowe wymiary karier kobiet świadczących usługi seksualne w agencjach.

Przystępując do badania, a następnie spisując płynące z niego wnioski dążyłam do tego, by w jak największym stopniu zaprezentować perspektywę moich rozmówców i ich spojrzenie na własne działania realizowane w agencjach towarzyskich. Moim celem nie było „ocieplanie” wizerunku prostytucji czy gloryfikowanie tego zjawiska jako nieproblematycznego sposobu zarobkowania. Nie miałam także zamiaru piętnować czy moralizować na temat tego, co dzieje się za progiem agencji. Tym samym, prezentując wyniki analiz nie występuję z pozycji obrońcy ani krytyka podzielanego w naszym społeczeństwie ładu aksjonormatywnego. Istnienie prostytucji w jej lokalowej formie traktuję jako zjawisko społeczne, które socjolog (czy przedstawiciel innej dyscypliny) może i powinien poddać naukowej refleksji, starając się minimalizować wpływ swoich odczuć czy przekonań (szczególnie tych nieuświadomionych czy niewyrażonych wprost). Jest to ważne zwłaszcza wtedy, gdy badamy grupy sytuowane (zarówno przez innych, jak i same siebie) na marginesie życia społecznego, których przedstawiciele są nierzadko społecznie naznaczani. W takich przypadkach badacz powinien raczej traktować doświadczane przez nich piętno społeczne jako element badanej rzeczywistości niż sam, swoim sposobem projektowania i prowadzenia badań czy prezentacji wniosków przyczyniać się do jego podtrzymywania. Badania jakościowe, które opierają się na długotrwałym, bezpośrednim kontakcie z badanymi sprzyjają temu, by pod etykietami „dewiantów”, „upadłych kobiet” czy „elementu z półświatka” zobaczyć działających aktorów społecznych, uwikłanych w różne relacje, które wymykają się prostym ocenom i diagnozom. Stąd także ewentualne rekomendacje powinny być formułowane ze szczególną ostrożnością. Z tego powodu, choć ideą przyświecającą projektowi był jego cel aplikacyjny, nie formułuję jednoznacznych wskazań dla działań resocjalizacyjnych czy legislacyjnych. Możliwości wykorzystania wyników analiz widzę przede wszystkim w poszerzeniu wiedzy pracowników socjalnych, streetworkerów i wolontariuszy organizacji działających wśród osób świadczących usługi seksualne. Agencje towarzyskie stanowią hermetyczne i nieprzyjazne obcym (badaczom, ale i działaczom społecznym) środowisko. Z tego powodu niniejsza książka może posłużyć jako źródło informacji dla osób profesjonalnie zajmujących się pracą z i na rzecz kobiet świadczących usługi seksualne (niezależnie od tego, czy podzielają perspektywę destygmatyzującą prostytucję, czy też nie). Pewne wskazówki metodologiczne, które dotyczą sposobu prowadzenia badań wśród osób stygmatyzowanych, niechętnie biorących udział w badaniach społecznych, mogą także posłużyć innym badaczom, którzy będą projektowali swoje badania w środowiskach o zbliżonych cechach.

Rozdział 1

Zjawisko prostytucji w ujęciu historycznym, kulturowym i prawnym

1.1. RYS HISTORYCZNY PROSTYTUCJI I JEJ FORM ORGANIZACYJNYCH ISTNIEJĄCYCH W KRĘGU KULTURY EUROPEJSKIEJ

Sytuacja pracy kobiet świadczących usługi seksualne w agencjach towarzyskich stanowi współczesne zagadnienie badawcze. Istnienie i sposób działania tego typu organizacji, ich status prawny i odbiór społeczny są ściśle powiązane z sytuacją społeczną, polityczną, ekonomiczną, kulturową naszego kraju. Jednakże, analizując historię prostytucji w jej różnych formach organizacyjnych można dostrzec, iż wiele z cech agencji, które wydają się być odpowiedzią na współczesne warunki, ma swoje źródła znacznie wcześniej i stanowi jedynie modyfikację, czy też rozwinięcie historycznych sposobów organizacji lokali oferujących usługi seksualne.

Ze względu na to, iż istnieje bardzo wiele naukowych i popularnonaukowych opracowań z zakresu historii prostytucji (szczególnie powszechnej, w znacznie mniejszym stopniu opracowane są dzieje prostytucji na ziemiach polskich) nie jest konieczne (ani możliwe, biorąc pod uwagę rozmiary niniejszej pracy) szczegółowe przedstawienie przemian wszystkich jej form, typowych dla różnych zakątków globu. Skoncentruję się więc na zaprezentowaniu głównych kierunków przeobrażeń zorganizowanych form prostytucji w wybranych krajach. Warto zaznaczyć, że tak, jak przyczyn prostytucji nie należy upatrywać w jednym czynniku, tak i na przemiany sposobów jej organizacji oraz jej społecznego postrzegania miało wpływ wiele warunkujących się wzajemnie elementów (Imieliński 1990) kulturowych, społecznych, ekonomicznych, politycznych, religijnych oraz technologicznych.

1.1.1. Koncepcje powstania prostytucji

Choć prostytucja znana jest we wszystkich kulturach, nie sposób dokładnie określić, kiedy się pojawiła. W społecznościach przedliterackich zjawisko, które dziś rozumiemy pod tą nazwą najprawdopodobniej nie istniało. Różnorodność dopuszczalnych form zaspokajania potrzeb seksualnych nie tylko w małżeństwie, ale i obok lub poza nim, np. w „małżeństwie na próbę”, „małżeństwie na pewien czas”, „społecznych stosunkach małżeńskich”, „małżeństwie dodatkowym”, udzielając „pomocy w zapłodnieniu”, czy podczas „świętej prostytucji o mistycznym znaczeniu” (Imieliński 1990: 21) nie pozostawiała miejsca na tego typu relacje. W niektórych tradycyjnych szczepach rolniczych istniał co prawda zwyczaj, by mężczyzna po stosunku seksualnym odwdzięczał się kobiecie prezentem, nie była to jednak prostytucja w dzisiejszym rozumieniu tego słowa. Źródłem tego zachowania była raczej silnie zakorzeniona w myśleniu ludów pierwotnych zasada wzajemności usług i darów, która była przejawem gościnności, przyjaźni, częścią ceremoniału (Imieliński 1990: 22). Podobne nieporozumienie dotyczy także działań, które z dzisiejszej perspektywy czasem nazywa się prostytucją, a które były formą kultu religijnego bogiń miłości i płodności. Występowały one we wszystkich religiach przedchrześcijańskich, w Mezopotamii, Babilonii, Egipcie, Indiach, Syrii, Fenicji, w starożytnej Grecji i Rzymie czy przedkolumbijskiej Ameryce (Imieliński 1990: 29). Jedna z hipotez powstania prostytucji zakłada, że ten rytuał religijny pierwszych cywilizacji, stopniowo zmieniał swój charakter, przesuwając się niepostrzeżenie ze sfery sacrum do profanum (Roberts 1997: 19 i n.).

Warunki sprzyjające powstaniu prostytucji, w kształcie, jaki znamy współcześnie, wiązały się z rozwojem patriarchalnego monogamicznego małżeństwa, a wraz z nim monopolizacją seksualności kobiet (Sztobryn-Giercuszkiewicz 2004: 50). Ich słabsza pozycja w życiu społecznym skutkowała podwójną moralnością i przyznawaniem mężczyznom prawa do swobody seksualnej, której kobietom odmawiano (Imieliński 1990: 28). W kulturach, w których wolne związki seksualne młodzieży i wolna miłość były represjonowane (ze względu na wymóg zachowania dziewictwa do ślubu oraz zasadę wierności małżeńskiej kobiet), a zarazem nie istniały „wentyle bezpieczeństwa” w postaci np. nakazu zawierania wczesnych małżeństw, powstawała konieczność stworzenia warunków do zaspokojenia potrzeb seksualnych nieżonatym mężczyznom oraz tym, którzy, będąc w związku małżeńskim, przejawiali tendencje poligamiczne (Imieliński 1990: 23). Zgodnie z tą koncepcją prostytucja pełni więc rolę uzupełniającą czy wręcz ochronną dla monogamicznego małżeństwa i rodziny, oferując mężczyznom2 niezobowiązującą formę zaspokajania potrzeb seksualnych (Filar 1985; Imieliński 1990: 25; Warylewski 2001: 317; Sztobryn-Giercuszkiewicz 2004: 50). Według W. Bernsdorfa (1976) istnieje zależność między nakazem monogamii a prostytucją. Im ostrzejsze są zakazy dotyczące zachowań seksualnych, tym silniejszy rozwój prostytucji jako „wentyla bezpieczeństwa” pozwalającego rozładować napięcia seksualne. Tym samym popyt na prostytucję obniża się wraz ze wzrostem przyzwolenia na niezobowiązujące formy kontaktów seksualnych i rozluźnieniem obyczajów (Imieliński 1990: 24; Sztobryn-Giercuszkiewicz 2004: 49). Należy jednak zauważyć, że nawet w okresach, w których normy społeczne dotyczące seksualności pozwalały na znaczną swobodę zachowań intymnych, prostytucja nie zanikła. Z kolei obserwowany współcześnie wzrost liczby rozwodów i nietrwałość małżeństw pozwalają przypuszczać, że istnienie prostytucji nie jest (i być może nigdy nie było) kluczowym warunkiem zapewniającym ich trwałość. Z drugiej jednak strony tego rodzaju funkcjonalne wyjaśnienia są głęboko zakorzenione w potocznym obrazie prostytucji i pełnią ważną społecznie rolę jej uprawomocnienia. Podczas realizacji projektu badawczego wielokrotnie słyszałam analogiczne argumenty w ustach moich rozmówców (pracownic i klientów), którzy w ten sposób usprawiedliwiali swoje działania.

Prostytucja, jako jedna ze zinstytucjonalizowanych dróg realizowania potrzeb seksualnych, zmieniała swoje oblicze w kolejnych epokach historycznych (Imieliński 1980). Jej różne formy organizacyjne były odpowiedzią na obowiązującą w danym okresie obyczajowość, zwyczaje, tradycje, normy, które wpływały na regulacje prawne tego zjawiska i jego społeczny odbiór. Aby zrekonstruować ten proces, przedstawię w zarysie kształtowanie się różnych form organizacyjnych prostytucji, koncentrując się na poprzedniczkach współczesnych agencji towarzyskich w wybranych krajach na przestrzeni kolejnych epok historycznych.

1.1.2. Domy publiczne w starożytnej Grecji

W starożytnej Grecji rozwój prostytucji był niezwykle dynamiczny. Wiązało się to zarówno z silnym popytem na usługi seksualne, jak i wysoką podażą osób, które je świadczyły, przede wszystkim niewolnic i niewolników (Antoniszyn, Marek 1985: 20). Choć obraz prostytucji w kulturze greckiej jest zdominowany przez figurę hetery, pięknej i wykształconej cudzoziemki, która świadczyła usługi seksualne politykom, filozofom, artystom, stanowiąc dla nich inspirujące, także intelektualnie, towarzystwo (Imieliński 1990: 58; Karpiński 1997: 12; Roberts 1997: 38–59), dla przeciętnego mieszkańca greckich miast dostępne były jedynie znacznie mniej luksusowe domy publiczne. W Atenach od czasów Solona (V wiek p.n.e) były one zakładane i utrzymywane przez polis, które reglamentowało prostytucję, licencjonowało ją i czerpało z niej zyski (Imieliński 1990: 56). Domy publiczne, analogicznie jak inne instytucje państwowe, działały na podstawie regulaminu, o którego przestrzeganie dbał mianowany urzędnik (Imieliński 1990: 56). Usługi seksualne świadczyły w nich przede wszystkim branki wojenne i niewolnice zakupione za pieniądze polis (Roberts 1997: 37). Kobiety te były całkowicie izolowane od społeczności, w której żyły, zazwyczaj nie znały języka ani kultury kraju, w którym się znalazły3. Praktycznie nie opuszczały domu publicznego, jeśli zaś wychodziły na ulice musiały zakładać specjalne stroje i mogły przebywać jedynie w wyznaczonych obszarach miasta (Dufour 1997: 73). Ze względu na to, że tworzyły one najniższą klasę prostytutek nie miały możliwości wyboru klienta czy odmowy kontaktu seksualnego (Dufour 1997: 81). Jednostkowa opłata za usługę była niska, dzięki czemu dostępna dla każdego mężczyzny, tym bardziej że państwo traktowało prostytucję jako służbę publiczną i uwalniało niektóre lupanary od podatków, by z ich usług mogli korzystać także najubożsi (Imieliński 1990: 56). Mimo niskiej opłaty jednostkowej, legalnie działające i opodatkowane domy publiczne były niezwykle ważnym źródłem dochodu polis4 (Karpiński 1997: 10). Ze względu na korzyści wynikające z istnienia sprawnie zorganizowanego systemu państwowych lupanarów, w kolejnych stuleciach analogiczne regulacje wprowadzano także w innych krajach.

1.1.3. Lupanary w starożytnym Rzymie

Sposób organizacji prostytucji w starożytnym Rzymie pod wieloma względami przypominał rozwiązania greckie. Podobnie jak w greckich polis pojęcie prostytucji było opisane w prawie (wprowadził je Lex Julia cesarza Augusta), a uprawiające ją osoby były obłożone podatkiem zasilającym kasę państwa. Z tego względu licencjonowana prostytucja rozwijała się bez przeszkód, potajemna była ścigana i karana5, jako przekroczenie prawa skarbowego (Karpiński 1997: 16). Powołano także urzędników (od 260 roku p.n.e) odpowiedzialnych za wyznaczanie miejsc dla lupanarów, prowadzenie ewidencji pracujących w nich kobiet, czuwanie nad bezpieczeństwem i pobieranie podatków (Karpiński 1997: 16).

W porównaniu do prostytucji greckiej, w starożytnym Rzymie istniała jeszcze większa specjalizacja i hierarchizacja osób świadczących usługi seksualne. Materiały źródłowe wskazują na istnienie wielu typów prostytucji, w zależności od miejsca, w którym dochodziło do aktu seksualnego (na ulicy, w ogrodach, świątyniach, cmentarzach, w tawernach, na podmiejskich drogach w pobliżu Rzymu, w wynajmowanych pomieszczeniach, zakładach rzemieślniczych, młynach itd.) (Karpiński 1997: 18). Usługi seksualne oferowano także w łaźniach, teatrach (przez śpiewaczki, aktorki, tancerki) (Karpiński 1997: 20; Roberts 1997: 75), a także przy okazji igrzysk (Dufour 1997: 220). Niezliczone prostytuujące się kobiety i chłopcy otaczali cesarzy (choćby Kaligulę, Tyberiusza, Domicjana, Heliogabala czy Nerona) (Roberts 1997: 66). Silnie rozwinięty był także system lupanarów, w których mogły pracować jedynie kobiety zarejestrowane w urzędzie edyla i posiadające pozwolenie na pracę (Dufour 1997: 239). Domy publiczne lokowano przede wszystkim na obrzeżach miasta, niedaleko cyrku, rynku i koszar, czyli w pobliżu potencjalnych klientów. Zwykle właściciel (lub właścicielka) lupanaru był także właścicielem kobiet; rzadziej jedynie budynku, którego pomieszczenia wynajmował poszczególnym pracownicom. Podczas dnia lokal był zamknięty, zaś na noc przy wejściu wieszano lampę w kształcie fallusa, która miała jednoznacznie wskazywać przeznaczenie miejsca (Dufour 1997: 221). Domy publiczne posiadały zazwyczaj jedynie kilka pomieszczeń (po jednym dla każdej pracownicy) o bardzo skromnym wyposażeniu, bez okien, z wejściem przesłoniętym kotarą (Karpiński 1997: 19). Oprócz nich istniały również luksusowe domy publiczne przeznaczone dla zamożniejszych klientów z wyższych sfer (Dufour 1997: 222). Posiadały one bogatsze wyposażenie, zatrudniały także dodatkowy personel (młodych chłopców zapewniających klientom jedzenie, napoje, wodę do mycia oraz służki przygotowujące kobiety do wizyt kolejnych mężczyzn; Roberts 1997: 76–77). Dbano także o zewnętrzny wystrój lupanaru. Zachowane freski z Pompei wskazują, że na zewnątrz budynków umieszczano erotyczne rzeźby, mozaiki i malowidła. W starożytnym Rzymie istniały także miejsca wyspecjalizowane w oferowaniu konkretnych usług, np. stosunków sadomasochistycznych (Imieliński 1990: 66). Specyficzne lokale przypominające najtańsze i najbiedniejsze rzymskie lupanary powstawały także na prowincjach imperium, w miejscach stacjonowania legionistów. Usługi seksualne świadczyły w nich przede wszystkim wojenne branki, które pełniły jednocześnie role sanitariuszek, kucharek, sprzątaczek. Jedyną drogą wyrwania się z tej bardzo ciężkiej pracy było wykupienie przez wzbogaconego centuriona, który pragnął mieć daną kobietę wyłącznie dla siebie (Karpiński 1997: 22).

1.1.4. Prostytucja we wczesnym chrześcijaństwie

Postrzeganie prostytucji we wczesnym chrześcijaństwie naznaczone było ambiwalencją. Z jednej strony, propagowano surowe normy moralne dotyczące cielesności i seksualności kobiet przejęte z judaizmu (Roberts 1997: 95). Z drugiej zaś, początki chrześcijaństwa przypadają na ten sam okres, kiedy w starożytnym Rzymie i Grecji bardzo intensywnie rozwijała się prostytucja. Wśród nawracających się na nowy kult były więc także przedstawicielki tej profesji. Z tego względu początkowo świadczenie usług seksualnych nie było oceniane zbyt surowo, a w wielu świadectwach prostytuujące się kobiety (rzecz jasna te, które zerwały ze swoim zajęciem) przedstawiano w pozytywnym świetle, ukazując ich głęboką wiarę (np. Maria Magdalena, św. Maria Egipcjanka, św. Pelagia, św. Tais; Karpiński 1997: 30; Roberts 1997: 102–103). Jednak kolejni ojcowie Kościoła coraz silniej akcentowali przynależność spraw związanych z seksualnością do sfery zła i grzechu, w której sytuowano także same kobiety (np. Klemens z Aleksandrii, św. Jan Chryzostom, Plotyn, Tertulian z Kartaginy; Karpiński 1997: 32; Roberts 1997: 96). Choć chrześcijanin powinien być odporny na pokusy cielesne i dążyć do zachowania czystości lub uprawiać seks małżeński w celu prokreacji, w wizji społeczeństwa, jaka rysowała się z nauk doktorów Kościoła znalazło się miejsce na prostytucję. Święty Augustyn porównywał ją do kloaki pałacowej, nieprzyjemnej, ale niezbędnej, by nie zanieczyścić całego pałacu (Karpiński 1997: 31). Uważał on, że prostytucja powinna mieć swoje miejsce w społeczeństwie, gdyż bez niej „namiętności zakłócą wszystko” (Rossiaud 1997: 131). Miała być więc ona specyficzną strażniczką cnoty, „wentylem bezpieczeństwa” kanalizującym pozamałżeńskie potrzeby erotyczne mężczyzn (Karpiński 1997: 31). Jednocześnie, dopóki kobiety świadczyły usługi seksualne, były obłożone ekskomuniką (Roberts 1997: 102), oferowano im jednak drogę pokuty, przebaczenia i szansę na powrót do wspólnoty. Na synodzie w Elwirze w IV wieku uznano, że jeśli kobieta zerwie z prostytucją może zostać przyjęta do gminy chrześcijańskiej6, co ukształtowało stosunek Kościoła do prostytucji aż do soboru trydenckiego (Imieliński 1990: 68).

1.1.5.Prostytucja w średniowieczu

Średniowiecze, mimo surowego stanowiska Kościoła, a także (w niektórych okresach) wprowadzania przez władze miejskie i państwowe ustawodawstwa zwalczającego prostytucję (Roberts 1997: 122–124), było jednak okresem jej intensywnego rozwoju. Wiązało się to z przemianami etyki seksualnej, która w kolejnych stuleciach traciła rygorystyczny charakter. Przejawem tych zmian mogą być rozważania na temat prostytucji kanonika Tomasza z Chobham (XII w.). Uznawał on, że jeśli kobieta prostytuuje się z konieczności, a nie z żądzy rozkoszy, to sprzedaje swoje ciało i wykonuje pracę. Dla oceny jej czynu najważniejsze było to, czy zarobiła pieniądze uczciwie, czyli nie oszukała klienta (np. zwodząc, co do swego prawdziwego wyglądu za pomocą stroju czy makijażu) (Rossiaud 1997: 134). Tym samym, kobiety świadczące usługi seksualne w Paryżu końca XII wieku włączane były do kategorii pracowników i podlegały zasadom moralności zawodowej (Rossiaud 1997: 135). W nurt ten wpisują się także ustalenia piętnastowiecznych soborów w Konstancji i Bazylei, podczas których uznano, że dla mężczyzny stanu wolnego korzystanie z usług kobiet publicznych jest w zasadzie niezbędne, by utrzymać równowagę fizjologiczną organizmu, zaś w przypadku duchownych tego typu stosunki są mniejszym złem niż konkubinat czy cudzołóstwo (Rossiaud 1997: 153).

Przemiany zachodzące w postrzeganiu prostytucji znajdowały swoje odzwierciedlenie w sposobach regulowania tego zjawiska w średniowiecznych społecznościach. W XIV i XV wieku w poszczególnych miastach formułowano szczegółowe przepisy porządkowe7, określające ramy, w jakich mogły funkcjonować domy publiczne (m.in. godziny otwarcia i dozwolone lokalizacje, zasady higieny czy kwestie podatkowe, Geremek 2003: 181). Choć początkowo kobietom świadczącym usługi seksualne nakazywano noszenie specjalnego stroju, który miał być zarówno wyznacznikiem ich pozycji społecznej i przynależności stanowej, jak i odróżniać je od „kobiet uczciwych” (Geremek 2003: 188), z biegiem czasu środki mające na celu wykluczenie prostytutek z życia publicznego stawały się jednak coraz łagodniejsze, aż zupełnie je uchylono. Pozwala to wysnuć wniosek, że władze miejskie (np. Paryża) postrzegały prostytucję jako jedno z rzemiosł akceptowanych w życiu miejskim (Geremek 2003: 182). Szczególnie w ostatnich dziesięcioleciach XV wieku, jak wynika z licznych źródeł, stopień zintegrowania kobiet zaangażowanych w prostytucję z resztą społeczeństwa był znaczny (Rossiaud 1997: 108).

Filarem średniowiecznej prostytucji były domy publiczne, które uważano za najlepszy środek zapewniający spokój społeczny i zapobiegający „zwyrodnieniu obyczajów”. Z tego względu w niemal wszystkich średniowiecznych miastach istniały koncesjonowane domy publiczne. Szczególnie intensywnie rozwijały się one przy dworach książęcych, królewskich i papieskich (Dufour 1997: 13; Imieliński 1990: 70; Karpiński 1997: 45). Dochody z domów publicznych trafiały do kas miejskich lub książęcych, zaś bezpośredni nadzór nad nimi sprawował kat lub inny urzędnik miejski (Karpiński 1997: 43). Zasady prowadzenia koncesjonowanego domu regulowały specjalne instrukcje, określające m.in. minimalną (14) i maksymalną (40) liczbę pracownic czy nakaz zatrudniania kobiet pochodzących spoza miejscowości, w której działał dom (Karpiński 1997: 44).

Oprócz zamtuzów prostytucja uprawiana była także w wynajmowanych przez kobiety domach lub pokojach, w łaźniach, na zapleczach tawern i sklepów (Geremek 2003: 185). Najniżej w hierarchii znajdowały się kobiety, które, wymykając się nakazom miejskiej reglamentacji, świadczyły usługi seksualne w okolicach miasta, na łąkach, w ogrodach, w pobliżu mostów czy portów (Geremek 2003: 186; Rossiaud 1997: 16). Charakterystyczna dla średniowiecza była także prostytucja wędrowna, którą uprawiały kobiety bez stałego miejsca zamieszkania, podróżujące od wsi do wsi w rytmie jarmarków, targów, pielgrzymek i prac polowych (Rossiaud 1997: 11). Kobiety towarzyszyły także wyprawom krzyżowym, wypełniając obowiązki pielęgniarek, sprzątaczek, kucharek, a dodatkowo świadcząc usługi seksualne (Roberts 1997: 110–112). U schyłku średniowiecza niemal w każdej armii istniała funkcja oficera, który regulował liczbę takich kobiet oraz dbał o odpowiednie relacje między nimi a żołnierzami (Karpiński 1997: 37).

1.1.6. Kryzys i ponowny rozkwit prostytucji w epoce nowożytnej

Odrodzenie przyniosło wiele zasadniczych zmian w postrzeganiu prostytucji oraz w sytuacji zaangażowanych w nią osób. W dużej mierze były one konsekwencją reformacji i proponowanej przez nowe odłamy chrześcijaństwa bardziej represyjnej etyki seksualnej (Roberts 1997: 173). Zarówno Marcin Luter, jak i Jan Kalwin zdecydowanie potępili prostytucję, domagając się zamknięcia domów publicznych i nałożenia kar na osoby, które świadczyły w nich usługi seksualne (Karpiński 1997: 59; Roberts 1997: 174). Ze względu na to, że analogiczne postulaty znalazły się także w programie odnowy moralnej ruchu kontrreformacyjnego, praktycznie we wszystkich krajach europejskich nastąpiło zaostrzenie polityki wobec prostytucji (Sikorska-Kulesza 2004: 31). Za złamanie zakazu prostytuowania się kobietom oskarżanym o świadczenie usług seksualnych (ale nie ich klientom) groziła kara m.in. wypędzenia, więzienia, publicznie wymierzanej chłosty, pręgierza, obcięcia uszu (Karpiński 1997: 61; Roberts 1997: 178). Prostytucja była więc postrzegana nie tylko jako grzech (za który karą był syfilis8), ale i przestępstwo (Karpiński 1997: 62). Jednakże, mimo tych działań, w wielu miejscach domy publiczne, choć nielegalne, działały nadal, utrzymując się dzięki korupcji i rozmaitym powiązaniom z lokalnymi władzami (Roberts 1997: 188). Dla wielu kobiet przybywających do miast z nadzieją znalezienia pracy prostytucja okazywała się jedyną szansą zarobkową, na którą decydowały się, mimo wysokiego ryzyka (Roberts 1997: 187). Dotyczyło ono nie tylko zagrożenia oficjalnymi karami, ale także przemocą ze strony klientów domów publicznych oraz przedstawicieli służb porządkowych (Rossiaud 1997: 87).

W wiekach XVII i XVIII postrzeganie prostytucji uległo zmianie. W Europie był to okres dynamicznego rozkwitu nowych fortun, szybkiego bogacenia się i utraty majątków, czas przemian, migracji oraz awansów społecznych i rozluźniania oficjalnych hierarchii wartości (Karpiński 1997: 63–65). Seks stał się grą towarzyską, co sprzyjało rozwojowi prostytucji, ale także jej rozwarstwieniu i specjalizacji (Imieliński 1990: 81; Karpiński 1997: 69). Tendencje te przejawiały się chociażby w rozbudowanym i zróżnicowanym systemie domów publicznych, które umożliwiały realizację wszelkich potrzeb seksualnych klientów i klientek, zarówno homo-, jak i heteroseksualnych (Karpiński 1997: 80; Roberts 1997: 243). Wiele domów specjalizowało się w konkretnych usługach, np. oferując seks z dziećmi, cudzoziemkami, dziewicami, kontakty sadomasochistyczne i inne (Roberts 1997: 238 i n.). Odpowiednio do sytuacji społecznej i ekonomicznej klientów, domy publiczne różniły się wystrojem i oferowanymi w nich dodatkowymi atrakcjami. Lokale przeznaczone dla najbogatszych stały się instytucją życia towarzyskiego, umożliwiając osobom o zbliżonej pozycji społecznej spotykanie się i nawiązywanie nowych znajomości w swobodnej atmosferze (Karpiński 1997: 70). Przestrzeń tych lokali dzieliła się na dwie strefy: na dolnej kondygnacji omawiano interesy, odpoczywano, biesiadowano, zaś na górnej realizowano usługi seksualne. Domy publiczne niższej kategorii były skromniej urządzone, jednak także one oferowały klientom, oprócz usług seksualnych, jedzenie oraz alkohol (Roberts 1997: 194).

Prostytucja, podobnie jak i w poprzednich epokach, uprawiana była także w wielu miejscach poza domami publicznymi: na ulicach, w wynajmowanych mieszkaniach, na zapleczach perfumerii, sklepów z kapeluszami, salonów mody, kawiarni, pijalni czekolady, a także w szynkach, gospodach, zajazdach (Imieliński 1990: 81; Roberts 1997: 262). Bardzo ważnym miejscem, w którym spotykały się osoby oferujące i poszukujące usług seksualnych był teatr (Roberts 1997: 165). Powszechne były także praktyki posiadania utrzymanki, co zaowocowało wzrostem liczby sutenerów, pośredniczących w kontaktach między dziewczętami a klientami (Karpiński 1997: 77). Na szczycie hierarchii prostytucji (i nie tylko) stały metresy królów oraz możnowładców. Przykłady spektakularnych karier kobiet, które, pochodząc z nizin społecznych trafiały na społeczne szczyty (np. Nell Gwyn metresa Karola II, Jeanne Becu – hrabianka Dubarry czy Jeanne-Antoinette Poisson – markiza de Pompadour, kochanka Ludwika XV) powodowały, że wiele dziewcząt postrzegało świadczenie usług seksualnych jako jedyną szansę na awans społeczny i pożądaną drogę kariery (Karpiński 1997: 68).

1.1.7. Prostytucja w epoce nowożytnej na ziemiach polskich

Jak świadczą materiały źródłowe, na ziemiach polskich do końca XV wieku prostytucja traktowana była w sposób dość liberalny. Sytuacja zmieniła się w XVI wieku, gdy pod wpływem reformacji i kontrreformacji oraz epidemii chorób wenerycznych pojawiły się głosy domagające się walki z nierządem. Jednak aż do XVIII wieku współwystępowały one z postawą tolerancyjną, co owocowało niekonsekwencją w prawodawstwie i praktyce postępowania.

Według szacunków, w XVI–XVII wiekach około 10% prostytuujących się kobiet pracowało w legalnych, katowskich domach publicznych, 55% w nielegalnych zamtuzach, pod nadzorem indywidualnych sutenerów, na własny rachunek lub na ulicach, pozostałe zajmowały się tym zajęciem jedynie okazjonalne (Karpiński 2006: 203). Domy publiczne nadzorowane przez kata znajdowały się we wszystkich większych miastach Królestwa Polskiego. Lokalizowane one były poza centrami miast, ale na tyle blisko (w basztach i wieżach, w łaźniach), by klienci bez trudu mogli do nich dotrzeć (Karpiński 1995: 336). W tym okresie bardzo liczne były także nielegalne lupanary, usytuowane zwykle na odległych przedmieściach, za murami, w „podejrzanych” okolicach. Według zachowanych źródeł między XVI a XVII wiekiem 52 takie lokale istniały na terenie Krakowa, Lublina, Poznania Lwowa i Warszawy (Karpiński 2006: 205). W każdym z legalnych i nielegalnych domów publicznych pracowało od dwóch do pięciu, rzadziej dziesięciu, kobiet (Karpiński 2006: 207).

W omawianym okresie istniała również indywidualna i zbiorowa prostytucja wędrowna. Ponieważ żadnego z miast nie postrzegano jako centrum prostytucji, kobiety przemierzały w poszukiwaniu klientów znaczne odległości, wędrując (nierzadko ze swoimi sutenerami) do miejsc odbywania się dużych jarmarków, sejmików, sejmów, elekcji (Warszawa, Kraków, Lublin) i koronacji, do większych miast portowych (Gdańsk, Elbląg) zgodnie z rytmem sezonu żeglugowego, a także szlakiem wojska (Kracik, Rożek 1986: 158; Bogucka 1994: 70; Karpiński 1995: 341, 2006: 209). Sytuacja zmieniła się w połowie XVIII wieku, gdy miano najbardziej atrakcyjnego rynku usług seksualnych zdobyła Warszawa. Popyt na prostytucję w stolicy wiązał się głównie z okresowymi przyjazdami magnatów (wraz z swoją asystą) na sejmy i elekcje (Karpiński 1997: 86). Z kolei skalę podaży możemy poznać czytając pamiętniki i dwa rymowane przewodniki z lat siedemdziesiątych9 XVIII wieku, w których prezentowano niezorientowanym gościom realia prostytucji w Warszawie (Sikorska-Kulesza 2004: 33). Według źródeł, w połowie XVIII wieku w niektórych rejonach miasta (np. jurydyka Wielopole, ulica Świętojerska, Trębacka) niemal w każdym domu mieścił się szynk i mieszkały w nim kobiety świadczące usługi seksualne (Karpiński 2006: 197). W tym okresie w Warszawie działały co najmniej 22 domy publiczne (Karpiński 2006: 206), które prowadzone były za przyzwoleniem właścicieli budynków, a więc często magnatów, czerpiących z prostytucji krociowe zyski (Karpiński 1997: 91).

1.1.8. Kontrola i reglamentacja – prostytucja w wieku XIX

Wiek XIX przyniósł znaczące zmiany w sytuacji osób świadczących usługi seksualne. Wraz z industrializacją i urbanizacją do miast napłynęły tysiące ludzi. Przemiany ekonomiczne i towarzyszące im procesy społeczne oraz zjawiska kulturowe (znacząco odmienne normy życia seksualnego dla kobiet i mężczyzn) podtrzymywały zapotrzebowanie na komercyjny seks (Sikorska-Kulesza 2004: 6). Jednocześnie historia i współczesność prostytucji stała się obiektem zainteresowania działaczy społecznych, lekarzy (nie tylko wenerologów, ale i przedstawicieli nowych specjalności – psychiatrii czy seksuologii), a także antropologów, kryminologów, pedagogów, myślicieli i działaczy socjalistycznych. „Kobiety upadłe” stawały się także bohaterkami dziewiętnastowiecznych powieści10, oper, pierwszych filmów oraz modelkami malarzy impresjonistów (Sikorska-Kulesza 2004: 7).

Kontekstem dla tych zjawisk była idea wzmożonej kontroli państwa nad osobami świadczącymi usługi seksualne. Jej źródeł należy szukać, między innymi, w gwałtownym wzroście zachorowań na choroby weneryczne, jaki obserwowano wśród żołnierzy (Karpiński 1997: 111). Remedium na osłabienie ich sił bojowych stanowić miały zmiany w sposobie organizacji prostytucji, przede wszystkim koszarowanie jej w domach publicznych. Zakładano, że istnienie bezpiecznych, czyli kontrolowanych przez policję i lekarzy, domów publicznych doprowadzi do ograniczenia, a nawet likwidacji pokątnej prostytucji, szczególnie w miejscowościach, w których zlokalizowane były garnizony czy stacjonowały pułki wojsk (Sikorska-Kulesza 2004: 69). Fundamentem systemu tolerowanych domów publicznych w XIX wieku, mimo oficjalnie wyznawanych wartości purytańskich, było przekonanie o niemożliwości zachowania przez mężczyzn wstrzemięźliwości seksualnej. Stąd oczywistym i zrozumiałym powodem utworzenia tego typu przybytku w danym mieście było przebywanie w nim samotnych mężczyzn (żołnierzy, studentów, robotników), którzy, jak uważano, potrzebowali miejsca rozrywki, odpoczynku, swego rodzaju męskiego klubu towarzyskiego (Karpiński 1997: 135). Wizyty w domach publicznych były więc swoistym wzorem spędzania czasu wolnego, ale także podstawową drogą zdobywania doświadczeń seksualnych – niemal wszyscy młodzi mężczyźni właśnie tak przechodzili swoją inicjację seksualną (Imieliński 1990: 88). Dziewiętnastowieczny system reglamentacyjny był więc pochodną sposobu postrzegania męskiej seksualności (Roberts 1997: 336), późnego zawierania małżeństw oraz odmiennych norm dotyczących seksualności dla kobiet i mężczyzn (Sikorska-Kulesza 2004: 73). Dom publiczny był natomiast dopełnieniem wiktoriańskiego domu rodzinnego i bardzo ważną, choć skrywaną, instytucją życia społecznego (Karpiński 1997: 136).

Opisane tendencje można odnaleźć także na ziemiach polskich, włączonych w tamtym okresie do poszczególnych państw zaborczych. W każdym z zaborów stopniowo wprowadzano rozporządzenia legalizujące prostytucję w ramach systemu koncesji (Sikorska-Kulesza 2004: 35). Filarem systemu były koncesjonowane domy publiczne, choć dozwolone było także świadczenie usług seksualnych poza nimi, pod warunkiem, że kobieta wystąpiła o zgodę i poddawała się regularnym kontrolom lekarskim i policyjnym (Sikorska-Kulesza 2004: 37).

By założyć dom publiczny należało uzyskać pozwolenie (na pół roku lub rok, w zależności od miasta), wskazać planowaną lokalizację11 oraz przedstawić zrekrutowany personel12. Kobieta13 starająca się o koncesję musiała udokumentować posiadanie odpowiednich funduszy, kwalifikacji moralnych (zaświadczenie o przyzwoitym „prowadzeniu się” i braku konfliktów z prawem) oraz zobowiązać się, że nie będzie świadczyć usług seksualnych, co zdaniem urzędników gwarantowało, że dom będzie pod każdym względem niekłopotliwy i bezpieczny (Sikorska-Kulesza 2004: 246). W Królestwie Polskim znaczną część właścicielek stanowiły byłe (i zamożne) prostytutki, szynkarki, stręczycielki oraz żony cyrkowców, aktorów, byłych policjantów (Sikorska-Kulesza 2004: 246), które miały konieczne doświadczenie życiowe, by poradzić sobie z prowadzeniem tej działalności. Aż 42 z 48 z nich było zamężnych (Sikorska-Kulesza 2004: 242). Zgodnie z przepisami, mieszkały one w prowadzonym przez siebie domu publicznym, aby dopilnować w nim porządku i bezpieczeństwa klientów, natomiast ich mężowie nocowali w oddzielnej części, oddalonej od pokoi zatrudnianych kobiet (Sikorska-Kulesza 2004: 243).

Zasady działania domu publicznego określono w regulaminie, zaś właścicielki zobowiązane były do złożenia pisemnej deklaracji o jego przestrzeganiu (Sikorska-Kulesza 2004: 251). Zawarto w nim godziny otwarcia domu14, zakaz wyszynku trunków (Karpińska 1999: 56), stosowania reklamy i zachęcania klientów, co w praktyce oznaczało, że drzwi domu publicznego musiały być zamknięte, a okna zasłonięte. Kobiety nie mogły zapraszać mężczyzn, stać w sieni czy bramie, wyglądać przez okno, śpiewać „uwodzicielskich piosenek”, pokazywać się w zbyt wyzywającym stroju (Sikorska-Kulesza 2004: 252). Zabronione było także przyjmowanie klientów w niedziele i święta, w godzinach nabożeństw (Sikorska-Kulesza 2004: 156). Regulamin zakazywał także kobietom pracy w zaawansowanej ciąży i w czasie menstruacji oraz przyjmowania zbyt dużej liczby klientów (Sikorska-Kulesza 2004: 262). Wnętrze lokalu musiało spełniać wymogi sanitarne i estetyczne (suche i widne pomieszczenia, wejście nie prosto z ulicy, domy publiczne nie mogły mieścić się w suterenach, każda kobieta musiała mieć oddzielny pokój). Przed wydaniem koncesji lokal był sprawdzany przez miejskiego lekarza, architekta, czasami także inżyniera i naczelnika straży ziemskiej, do których należała ostateczna decyzja o jej przyznaniu (Sikorska-Kulesza 2004: 251). Według sprawozdania15 z 1889 roku na terenie Królestwa Polskiego wiele domów publicznych funkcjonowało dłużej niż pięć lat, ponad 30, z istniejących 48, działało dłużej niż 10 lat (z czego dwa, w Warszawie i Płocku, najprawdopodobniej około 45 lat). Świadczy to o dochodowości interesu, ale i stabilności działania, którą można było osiągnąć przestrzegając warunków przedłużenia koncesji (Sikorska-Kulesza 2004: 229).

W 1843 roku w Warszawie wprowadzono przepisy umożliwiające zakładanie oprócz domów publicznych także domów schadzek, przeznaczonych dla dobrze sytuowanych klientów „z towarzystwa”. Dzieliły się one na dwie grupy. W domach I kategorii (wyższego rzędu) po uzyskaniu specjalnego pozwolenia, można było prowadzić bufet i przyjmować gości nawet przez całą noc. Odbywały się w nich zabawy i bale, podczas których pośredniczono w nawiązywaniu kontaktów między zamożnymi klientami a kobietami, które niekoniecznie zawodowo świadczyły usługi seksualne. W domach II kategorii istniała jedynie możliwość wynajęcia pokoju na godziny (Karpiński 1997: 117). Na większą skalę domy te zaczęły powstawać w latach sześćdziesiątych XIX wieku. Choć nadal podlegały one kontroli policyjnej i lekarskiej (Sikorska-Kulesza 2004: 234), preferowały je zarówno kobiety świadczące usługi seksualne, jak i ich klienci, stąd stopniowo zaczęły one wypierać tradycyjne domy publiczne. Jednocześnie wszelkie nieujęte w rejestrach miejsca, w których uprawiano prostytucję, były tropione przez władze i likwidowane, gdyż jako działające poza kontrolą fiskalną, medyczną i policyjną stanowiły zagrożenie dla porządku miejskiego (Karpińska 1999: 58). Obserwacji podlegały także szwaczki, służące i kobiety pracujące w lokalach gastronomicznych, które niejako z definicji podejrzewano o uprawianie pokątnej prostytucji. Policja miała prawo aresztować kobietę, która przebywała w podejrzanych miejscach, piła alkohol, zachowywała się „nieprzystojnie”, szła ulicą w nocy lub o świcie, czy też została wskazana przez chorego wenerycznie mężczyznę jako źródło zakażenia (Sikorska-Kulesza 2004: 109). Ryzyko aresztowania dotyczyło więc nie tylko kobiet świadczących usługi seksualne, ale i tych, które prowadziły zbyt swobodne, jak na ówczesne standardy, życie towarzyskie. Mimo tego zagrożenia wiele kobiet świadczyło usługi seksualne bez rejestracji i poddawania się kontrolom lekarskim. Na szczycie tej bardzo zróżnicowanej grupy znajdowały się „damy kameliowe”, które miały wśród klientów osoby należące do tzw. śmietanki towarzyskiej. Kolejną grupę stanowiły „coquette”, utrzymanki, korzystające z opieki jednego czy dwóch klientów. Najniżej w hierarchii znajdowały się kobiety świadczące usługi seksualne na ulicach, w parkach i wszędzie, gdzie były ku temu warunki (Karpińska 1999: 58-59). Jednocześnie ta grupa kobiet była najbardziej narażona na przemoc ze strony kontrolujących je funkcjonariuszy.

Interesującym przykładem nieco bardziej liberalnego sposobu organizacji prostytucji jest Łódź, w której wraz z dynamicznym wzrostem liczby ludności (z 77 000 w 1880 do 330 000 w 1907 roku), w szybkim tempie rozwijały się także usługi seksualne (Sikorska-Kulesza 2004: 218). Wiązało się to ze specyfiką lokalnego rynku pracy opartego na włókiennictwie, który oferował niewykształconym kobietom przybywającym ze wsi i mniejszych miast ograniczone możliwości zawodowe i zarobkowe. Dla wielu z nich prostytucja była szansą na osiągnięcie nieosiągalnej w inny sposób pozycji finansowej. Dochody najlepiej zarabiającej grupy kobiet świadczących usługi seksualne na własny rachunek były porównywalne do pensji wykwalifikowanego robotnika. Pracując w domu publicznym można było zarobić16 około trzy razy mniej, jednak ciągle dwa razy więcej niż np. szwaczka (Sikorska-Kulesza 2004: 266). Jednocześnie lokale, w których oferowano usługi seksualne podlegały mniejszemu nadzorowi niż analogiczne przybytki np. w Warszawie. Wydawanie zezwoleń na prowadzenie domów publicznych rozpoczęto dopiero w 1878 roku, nie prowadzono jednak ich regularnych policyjnych kontroli (Sikorska-Kulesza 2004: 60). Dopiero w 1890 roku dokonano wstępnej rejestracji17 kobiet świadczących usługi seksualne i wydano im „czarne książeczkiˮ (Sikorska-Kulesza 2004: 89).

Należy zauważyć, że popularność domów publicznych z biegiem czasu malała. W Warszawie ich rozkwit przypadał na lata sześćdziesiąte XIX wieku, co wiązało się także z intensywnym rozwojem garnizonu (Sikorska-Kulesza 2004: 231). Jednakże pod koniec wieku domy publiczne zaczęły upadać. Wynikało to z niechęci kobiet do poddawania się nadzorowi policyjno-lekarskiemu, zmieniających się gustów klientów, którzy wybierali bardziej kameralne miejsca świadczenia usług seksualnych oraz wprowadzenia w 1898 roku, monopolu spirytusowego, który pozbawił domy publiczne koncesji na sprzedaż alkoholu. Jednocześnie pojawiły się kabarety, lokale rozrywkowe z żeńską obsługą, która oferowała także usługi seksualne. Coraz więcej kobiet świadczyło usługi seksualne na własny rachunek (Sikorska-Kulesza 2004: 240). Pod koniec XIX wieku w Królestwie Polskim jedynie 15% zarejestrowanych prostytutek pracowało w domach publicznych (Sikorska-Kulesza 2004: 224). Analogiczne zjawisko obserwowano w całej Europie. Z dostępnych statystyk wynika, że we wszystkich miastach europejskich liczba domów publicznych spadała, zaś te, które działały, zatrudniały coraz mniej kobiet (np. w Paryżu od średnio ośmiu–dziesięciu w latach 1867–1897 do trzech w 1903 roku) (Sikorska-Kulesza 2004: 240). Zmiany te szły w parze z narastającą od lat siedemdziesiątych krytyką systemu reglamentacyjnego oraz rozwojem ruchu abolicjonistycznego i powstawaniem stowarzyszeń promujących zachowanie czystości seksualnej (Roberts 1997: 367–411). Ich intensywne działania doprowadziły do tego, że w latach 1890–1913 zamknięto domy publiczne w Norwegii, Danii, Finlandii, Holandii, Hiszpanii, Bułgarii. Jednocześnie w żadnym z tych krajów nie zapewniono miejsc pracy czy pomocy finansowej dla kobiet, które straciły w ten sposób źródło utrzymania (Roberts 1997: 411).

1.1.9. Prostytucja w okresie wojen światowych i dwudziestolecia międzywojennego

W trakcie I wojny światowej każda z armii na potrzeby swoich żołnierzy zakładała licencjonowane domy publiczne, ściśle kontrolowane pod względem profilaktyki chorób przenoszonych drogą płciową (Karpiński 1997: 138). W sposobie organizacji prostytucji w tym czasie powrócono więc do wzorów znanych z XIX wieku. Jednak po zakończeniu wojny, na skutek głębokich przemian społecznych i obyczajowych, także w sferze praw kobiet, obraz prostytucji zmienił się zasadniczo. Jedną z kluczowych zmian było zastąpienie, w większości krajów europejskich, systemu reglamentacyjnego rozwiązaniami neoreglamentacyjnymi lub abolicjonistycznymi (Antoniszyn, Marek 1985: 35).

W odrodzonej Polsce wprowadzono system neoreglamentacyjny, w ramach którego zakazano działania domów publicznych oraz nałożono kary na sutenerów i stręczycieli (Antoniszyn, Marek 1985: 36). W pierwszych latach istnienia II Rzeczpospolitej na skutek szeroko zakrojonych akcji zamykania „domów rozpusty” (czyli lokali zajmowanych przez więcej niż dwie osoby uprawiające nierząd zawodowo; Kozielewicz 2014: 197) w całym kraju zlikwidowano setki takich miejsc (np. w Łodzi do 1936 roku zamknięto ich 101). Utworzono także specjalną IV Brygadę Policji Państwowej, która zajmowała się sprawami obyczajowymi (Fajst 2006: 155). Jednocześnie świadczenie usług seksualnych na własny rachunek nie było karane, choć na mocy rozporządzenia Ministra Zdrowia Publicznego o nadzorze nad nierządem z 1922 roku osoby prostytuujące się podlegały kontrolom władz administracyjnych pierwszej instancji (Kozielewicz 2014; Lipska-Toumi 2014). Do realizacji tego celu powołano komisje sanitarne (złożone z przedstawicieli policji, władzy samorządowej, organizacji walczących z nierządem oraz lekarza), których zadaniem była ocena, czy nierząd faktycznie uprawiany był zawodowo, a w konsekwencji decyzja o przeprowadzaniu lub zwalnianiu z przymusowych kontroli lekarskich (Kozielewicz 2014; Radecki 1968: 352). Od 1926 roku osoby świadczące usługi seksualne były zobowiązane do posiadania ważnej książeczki zdrowia. Jej brak lub nieaktualny wpis był podstawą do skierowania na przymusową hospitalizację oraz powodował odpowiedzialność karno-administracyjną (Fajst 2006: 155).

Mimo tych działań podziemie prostytucyjne rozkwitało. Po zakończeniu I wojny światowej sytuacja gospodarcza nowo powstałego kraju była bardzo trudna. Wysokie bezrobocie, płytki rynek pracy dla kobiet (zwłaszcza że większość kończyła edukację na poziomie szkoły powszechnej i nie miała kwalifikacji dających szanse na awans zawodowy), a także ich dyskryminacja płacowa (mimo przyjętych w II Rzeczypospolitej rozwiązań prawnych gwarantujących równość płacy za tę samą pracę niezależnie od płci) skutkowało tym, że wiele kobiet żyło w biedzie. Oferowanie usług seksualnych było sposobem na uzupełnienie niskich zarobków lub wręcz przetrwanie, w sytuacji utraty zatrudnienia w fabryce czy na służbie. Intensywnie zachodzące procesy urbanizacyjne (np. budowa Gdyni) i industrializacja doprowadziły do koncentracji prostytucji w większych ośrodkach miejskich. W Warszawie pod koniec lat dwudziestych działało około 400 nielegalnych domów publicznych (Fajst 2006: 155). Pod wpływem tych tendencji zaostrzono politykę państwa wobec prostytucji. Kobiety oskarżane o nierząd decyzją policji były relegowane do instytucji poprawczych w celu reedukacji moralnej oraz nauki „przyzwoitego” zawodu. Zakłady te nie spełniały jednak swoich zadań. Rozpoczęcie nowego życia utrudniała także „czarna książeczka” oraz bardzo zła sytuacja na rynku pracy (Fajst 2006: 156).

Sposoby organizacji prostytucji po raz kolejny zmieniły się podczas II wojny światowej. Kluczowym wyzwaniem stało się wówczas zapewnienie żołnierzom realizacji ich potrzeb seksualnych w bezpieczny (w każdym znaczeniu tego słowa) sposób. Państwa Osi (Niemcy, Włochy, Japonia) powoływały w tym celu „ruchome domy publiczne”, Armia Czerwona tę kwestię pozostawiała w gestii samych żołnierzy, natomiast alianci wypłacali żołnierzom wysoki żołd, tak, by nadwyżki finansowe mogli przeznaczyć na kontakty z kobietami (Karpiński 1997: 155–156; Olechowski 2007: 104–105).

Po zajęciu przez III Rzeszę obszarów Polski, Francji, Bałkanów, części Skandynawii i Rosji założono na tych terenach sieć ściśle reglamentowanych domów publicznych, zastrzeżonych dla żołnierzy niemieckich. Miały one zapobiec rozprzestrzenianiu się chorób wenerycznych, a także, dzięki selekcji pracujących w nich kobiet, zmniejszyć ryzyko szpiegostwa. Zgodnie z przepisami, gdy liczba stacjonujących w danym miejscu żołnierzy była wystarczająca, komendant polowy wydawał zgodę na założenie domu publicznego. Powinien on posiadać pokoje z bieżącą wodą, bidetem, być zaopatrzony w mydło, ręczniki i prezerwatywy, a także zdjęcia pornograficzne i literaturę erotyczną (Maiwald, Mischler 2003: 162). We Francji, Holandii, Belgii i Skandynawii Wehrmacht wykorzystywał już istniejące domy publiczne (Maiwald, Mischler 2003: 163), stąd ich standard był zwykle znacznie wyższy niż nowo zakładanych domów na froncie wschodnim, w których często nie było nawet bieżącej wody, nie wspominając o dodatkowych atrakcjach, np. alkoholu (Maiwald, Mischler 2003: 165). Pojawiające się problemy z rekrutacją pracownic rozwiązywano zmuszając kobiety mieszkające na zajętych terenach do prostytuowania się lub oferując alternatywę – praca w domu publicznym zamiast przymusowych robót w Rzeszy. W trosce o profilaktykę chorób wenerycznych wizyta w takiej placówce była szczegółowo opisana w regulaminie. Klient każdorazowo otrzymywał kartę z zapisanym nazwiskiem i numerem kontrolnym pracownicy, z której usług skorzystał. Dokument ten musiał być przechowywany przez dwa miesiące od wizyty, co pozwalało, w przypadku zaobserwowania objawów choroby, odszukać daną kobietę i zabronić jej dalszej pracy (Maiwald, Mischler 2003: 164). Regulamin zawierał także wskazania jak klient powinien zachować się po stosunku, zobowiązujące go do niezwłocznego udania się do izby sanitarnej na kontrolę lekarską (Maiwald, Mischler 2003: 165).

Domy publiczne zakładane były także w gettach, obozach koncentracyjnych i łagrach. Instytucja Sonderbau dla więźniów obozów koncentracyjnych powstała w ramach systemu wzmacniającego ich motywację do pracy fizycznej, wprowadzonego przez H Himmlera w 1942 roku. Od tego momentu do 1945 roku powstało dziesięć obozowych „domów publicznych” w dziesięciu obozach koncentracyjnych (w obozie Auschwitz I 30 czerwca 1943 roku) (Ostrowska 2007/2008). W regulaminie korzystania z puffuzawarte było ograniczenie, zgodnie z którym więzień nie miał wpływu na wybór swojej partnerki (co miało minimalizować ryzyko nawiązania między nimi więzi emocjonalnej) i mógł z nią spędzić w pokoju 15 (maksymalnie 20) minut (Ostrowska 2007/2008: 177). Poszukując pracownic SS liczyło na dobrowolne zgłaszanie się kobiet więźniarek do Bordellkomanda. Przekonać je do tego miały dodatkowe racje żywnościowe, łóżko zamiast siennika, niewielka kwota pieniędzy, a także obietnica (której rzecz jasna nigdy nie zamierzano dotrzymać), że po pół roku pracy zostaną zwolnione z kacetu. Oferowane warunki dawały więc kobietom nadzieję na to, że uda im się przetrwać i uratować swoje życie (Ostrowska 2010). Pracownice początkowo rekrutowano z grupy więźniów umieszczonych w obozie z powodu niemoralnego prowadzenia się (także prostytucji), jednak z upływem czasu, w obliczu zbyt małej liczby ochotniczek, stosowano przymusową „wybiórkę” (Ostrowska 2007/2008: 179). Dalsze losy pracownic Sonderbau bywały bardzo dramatyczne. Wiele z nich padło ofiarą agresji (także morderstw) ze strony współwięźniów (Maiwald, Mischler 2003: 166). Z kolei kobiety, które zachorowały lub zaszły w ciążę były poddawane eksperymentom medycznym, sterylizowane, umierały z wycieńczenia (Ostrowska 2007/2008: 192).

Prostytucja istniała także w gettach, mimo iż Niemcy oficjalnie nie organizowali tam domów publicznych. Pogarszające się warunki życia powodowały jednak, że dla wielu kobiet prostytuowanie się było jedyną możliwością zdobycia żywności, a nawet uratowania życia przez „wykupienie się” z listy osób wywożonych z getta. Prostytutki gettowe, zwane „damulkami”, były jednak potępiane przez znaczną część członków wspólnoty, zarówno w czasie wojny, jak i po jej zakończeniu (Ostrowska 2008).

Od 1941 roku domy publiczne zakładano także w obozach pracy dla robotników przymusowych w przemyśle zbrojeniowym. Prawo do wizyty w nich było nagrodą za wysoką wydajność pracy. Kobiety, które świadczyły w nich usługi seksualne ze swoich zarobków opłacały czynsz, wyżywienie, ogrzewanie, miały jednak bezpłatną opiekę medyczną. Pochodziły one ze wszystkich okupowanych krajów i za zgodą urzędu dewizowego miały prawo przesłać zarobione w ten sposób pieniądze do domu. O warunkach, w jakich przebiegała ich praca może świadczyć zapis regulaminu, zgodnie z którym w domu publicznym jedna kobieta powinna przypadać na 300 mężczyzn (Maiwald, Mischler 2003: 167).

W obozach sowieckich prostytucja nie była regulowana odgórnie i stanowiła raczej „spontaniczny” element codzienności, szczególnie w okresie, w którym nie nastąpiło wyraźne rozdzielenie (liczone nieraz w dziesiątkach kilometrów) stref „kobiecych” i „męskich” (Błońska 2010: 53 i n.). Zaangażowanie w prostytucję zwykle rozpoczynało się od propozycji (czasem nie do odrzucenia) ze strony mężczyzny, który oferował kobiecie żywność lub skierowanie do lżejszej pracy w zamian za usługi seksualne18. Tym samym seksualność była, w nieludzkich warunkach obozu, kartą przetargową dającą szansę na przetrwanie.

1.1.10. Prostytucja w latach powojennych w Polsce

W pierwszych latach po II wojnie światowej, w obliczu trudnej sytuacji gospodarczej naszego kraju i często skrajnego ubóstwa ludności, liczba prostytuujących się kobiet rosła w szybkim tempie. Migracje związane z zagospodarowywaniem ziem zachodnich, rozwojem miast przemysłowych i portowych sprzyjały z kolei rozwojowi popytu na usługi seksualne. W tym okresie prostytucję uprawiano głównie na dworcach, w gruzach zniszczonych przez wojnę budynków oraz w lokalach rozrywkowych19 (Jasińska 1967: 11–12). Według szacunków ówczesnych badaczy nawet jedna trzecia prostytuujących się kobiet była bezdomna (Górnicki 1963), wiele z nich straciło podczas wojny wszystkich bliskich i wskutek zawieruchy wojennej nie zdobyło nawet podstawowego wykształcenia. Prostytucja była dla nich nie tylko jedną z niewielu dostępnych dróg zarobkowania, ale sposobem na przeżycie.

W latach 1945–1948 na kobiety świadczące usługi seksualne nałożono obowiązek rejestracji w komisjach sanitarno-obyczajowych, co stanowiło kontynuację rozwiązań z okresu międzywojennego (Antoniszyn, Marek 1985: 37). W 1948 roku powołano ogólnopolską komisję do walki z nierządem, zaś od 1949 roku jej zadania przejęły sekcje Milicji Obywatelskiej do walki z nierządem20. W 1952 roku Polska ratyfikowała Konwencję ONZ w sprawie zwalczania handlu ludźmi i eksploatacji prostytucji, na mocy której zobowiązana była uchylić wszystkie prawa, zarządzenia i przepisy nakazujące rejestrację osób zajmujących się nierządem (lub podejrzanych o to), w tym także wymóg legitymowania się przez nie specjalnymi dokumentami i poddawania się szczególnym procedurom kontrolnym. Tym samym, w 1952 roku w Polsce (przynajmniej oficjalnie) zaprzestano prawnej kontroli prostytucji. Zlikwidowano także sekcje i referaty do walki z nierządem w organach MO (Antoniszyn, Marek 1985: 37). Decyzja ta była spójna z panującą w naszym kraju wykładnią ideologiczną, zgodnie z którą prostytucja miała zaniknąć samoistnie, wraz ze zniesieniem ekonomicznej eksploatacji proletariatu (Karpiński 1997: 166). Kolejne lata pokazały jednak, że proces ten nie następuje, co doprowadziło do rewizji przyjętych rozwiązań.

Częściowe otwarcie się Polski na kontakty ze światem po 1956 roku spowodowało znaczny wzrost liczby kobiet świadczących usługi seksualne w stolicy oraz większych miastach, a także ośrodkach przemysłowych i portowych. Na skutek ożywienia społecznego i gospodarczego, powstania wielu nocnych lokali rozrywkowych oraz względnego bezpieczeństwa związanego ze zniesieniem praw penalizujących osoby prostytuujące się nie tylko zwiększyła się ich liczba, ale i zmieniła struktura. Coraz mniej kobiet świadczyło usługi seksualne na ulicach i dworcach, coraz więcej w nocnych lokalach rozrywkowych (Antoniszyn, Marek 1985: 38). Podwojenie się liczby osób zaangażowanych w prostytucję między 1952 a 1957 rokiem doprowadziło do reaktywowania w 1956 roku sekcji MO do walki z nierządem. W szesnastu największych miastach powołane zostały komórki policji obyczajowej. Niezależnie od postanowień ratyfikowanej konwencji ONZ powrócono także do ewidencjonowania kobiet świadczących usługi seksualne, wykorzystując do tego celu ankiety, kartoteki oraz albumy zawierające fotografie kobiet wyjeżdżających okresowo do miejscowości turystycznych (Antoniszyn, Marek 1985: 38). Oficjalnym uzasadnieniem prowadzonych rejestrów były potrzeby pracy resocjalizacyjnej (Gimbut 1972: 57). Gromadzone w ten sposób dane stanowiły źródło informacji operacyjnych oraz materiał dla ilościowych analiz społecznych (Błońska 2010: 258).

W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych prostytucja koncentrowała się w nocnych lokalach dużych miast (Warszawa, Kraków, Łódź, Katowice, Trójmiasto), ośrodków portowych, gospodarzy międzynarodowych targów oraz flagowych inwestycji, przy których pracowali zagraniczni specjaliści („Azoty” we Wrocławiu, „Petrochemia” w Płocku, „Puławy”) (Antoniszyn, Marek 1985: 38; Karpiński 1997: 172). Za sprawą klientów cudzoziemców, którzy mieli nieco wyższe wymagania wobec partnerek seksualnych, ale oferowali również znacznie korzystniejsze stawki za spotkania, zaszły znaczące zmiany w strukturze osób świadczących usługi seksualne. Coraz liczniejszą grupę stanowiły lepiej wykształcone kobiety, które dzięki zarobkom uzyskiwanym w dewizach w szybkim tempie stawały się zamożne (Antoniszyn, Marek 1985: 39; Karpiński 1997: 173). Ponieważ zwykle unikały one konfliktów z prawem, nie figurowały w ewidencjach MO (Antoniszyn, Marek 1985: 39). Jednocześnie zauważalnym trendem były wyjazdy kobiet do innych krajów, by tam świadczyć usługi seksualne (Karpiński 1997: 175).

Wprowadzenie stanu wojennego, a wraz z nim rygorów meldunkowych i innych obostrzeń oraz brak „dewizowych” klientów doprowadziły do tymczasowego spadku liczby kobiet świadczących usługi seksualne (Antoniszyn, Marek 1985: 39; Karpiński 1997: 174). Jednakże po zniesieniu stanu wojennego ich liczba ponownie wzrosła.

Opisane procesy zostały przedstawione w tab. 1, w formie danych dotyczących liczby kobiet wpisanych do ewidencji MO w kolejnych latach jej prowadzenia.

Tabela 1. Liczba kobiet wpisanych do ewidencji MO w okresie Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej

Rok

1952

1957

1962

1969

1972

1977

1986

Liczba prostytuujących się kobiet

1 551

3 137

7 267

9 847

11 558

11 657

12 813

Źródło: opracowanie własne na podstawie: Antoniszyn, Marek 1985; Fajst 2006.

1.1.11. Agencje towarzyskie we współczesnej Polsce21

We współczesnej Polsce zjawisko prostytucji jest niezmiernie zróżnicowane. Oprócz „tradycyjnych” form kobiecej prostytucji ulicznej w jej różnych odmianach (na ulicach miast, parkingach, przy trasach, w okolicach hoteli, dworców itd.), usług seksualnych świadczonych w różnego rodzaju lokalach oraz przez kobiety pracujące samodzielnie we własnych lub wynajmowanych mieszkaniach, intensywnie rozwija się także prostytucja męska, homoseksualna, transseksualna, nieletnich, sponsoring. Zmiany sposobu organizacji prostytucji są także wynikiem korzystania z Internetu zarówno na etapie zdobywania klientów, jak i realizowania usług seksualnych (cyberseks). Charakterystyka dynamicznych zmian, jakie zachodzą w każdym z tych subsegmentów wykracza poza ramy niniejszej książki. Ze względu na jej temat przybliżę przede wszystkim specyfikę instytucjonalnej formy prostytucji, tak zwanych agencji towarzyskich.

Przemiany gospodarcze, jakie zachodziły w Polsce po 1989 roku całkowicie zmieniły obraz rodzimej prostytucji. Rosnące w ogromnym tempie bezrobocie (które szczególnie mocno dotknęło mieszkanki Łodzi, gdzie upadał przemysł włókienniczy, będący filarem lokalnego rynku pracy), wykształcenie nieadekwatne do nowych warunków oraz ogólne zagubienie w realiach neoliberalnego kapitalizmu (Warzywoda-Kruszyńska, Grotowska-Leder 1996) powodowało, że dla wielu kobiet praca w sektorze usług seksualnych wydawała się bardzo atrakcyjnym sposobem doraźnego rozwiązania kłopotów finansowych. Z drugiej strony liberalizacja prawa, np. swoboda zawiązywania spółek prawa handlowego i rejestrowania własnej działalności gospodarczej, luki prawne, nieskuteczne działanie urzędów powołanych do kontroli podmiotów gospodarczych i rozluźnienie kontroli policyjnej powodowały, że w przestrzeni miejskiej zaczęły powstawać salony masażu, agencje towarzyskie, agencje modelek itd., które w wielu wypadkach były jedynie fasadą faktycznie działających domów publicznych. Szczególnie lata dziewięćdziesiąte były okresem bardzo dynamicznego rozwoju różnego rodzaju lokali, w których można było obejrzeć striptiz oraz skorzystać z usług seksualnych. Znajdowały się one nierzadko w strefie wpływów grup przestępczych, stąd poziom bezpieczeństwa tak ich pracownic, jak i klientów nie był wysoki. Jednakże w ocenie osób, które w tym okresie prowadziły lub pracowały w tego typu lokalach, cieszyły się one ogromną popularnością. Wynikało to z efektu nowości dla klientów, którzy wcześniej znali takie miejsca co najwyżej z filmów czy opowieści osób podróżujących do Europy Zachodniej. Teraz stały się one dostępne niemal dla każdego, tym bardziej że galopująca inflacja sprzyjała szybkiemu wydawaniu gotówki, także na tego rodzaju rozrywkę. Stąd często we wspomnieniach moich rozmówców lata dziewięćdziesiąte jawiły się jako swego rodzaju „złota dekada” prostytucji w naszym kraju.

W pierwszych latach XXI wieku rynek lokali oferujących usługi seksualne wyraźnie się profesjonalizował i różnicował. Coraz bardziej skuteczne działania policji doprowadziły do tego, że część klubów powiązanych z grupami przestępczymi przestała istnieć. Lokale, których właściciele nie inwestowali w infrastrukturę i personel, straciły klientów i, w konsekwencji, także zostały zamknięte. Na ich miejsce powstawały nowe, lepiej dostosowane do oczekiwań bardziej wymagających odwiedzających, a także oferujące zróżnicowane warunki pracy dla kobiet, które świadczą w nich usługi seksualne. W rezultacie, współcześnie równolegle działają profesjonalne kluby, półprofesjonalne lub profesjonalne agencje i nieprofesjonalne lub półprofesjonalne domówki (zwane także mieszkaniówkami lubprywatkami).

Dominującą formą lokalowej prostytucji w badanym mieście są mieszkaniówki, które można porównać do dziewiętnastowiecznych domów schadzek. Zajmują one prywatne mieszkania, których właścicielki lub najemczynie przyjmują klientów, oferując im usługi seksualne. Choć są one zwykle ulokowane na osiedlach mieszkaniowych, blokowiskach, w pobliżu potencjalnych klientów, mogą być trudne do odnalezienia przez osoby niezorientowane, ponieważ nie mają widocznych szyldów czy reklam. Mężczyźni trafiają do nich z polecenia innych klientów lub z ogłoszeń zamieszczanych w prasie i Internecie22. Mieszkaniówki działają przede wszystkim w dzień, ewentualnie do godzin wieczornych, by nie zakłócać spokoju (i tym samym nie prowokować konfliktów) z pozostałymi mieszkańcami bloku. Zazwyczaj nie działają jako zarejestrowana działalność gospodarcza, bardzo często zmieniają więc lokalizacje. Z tego względu zwykle nie są przystosowane do specyficznych wymogów seksbiznesu i, mimo pełnienia odmiennej funkcji, wyglądają jak „zwyczajne” mieszkania. Poszczególne pokoje służą do przyjmowania klientów, kuchnia, bądź jeden z pokoi, pełni rolę pomieszczenia „socjalnego”. Ta sama łazienka jest przeznaczona zarówno dla klientów, jak i pracownic. Mieszkania te zwykle nie posiadają dodatkowych atrakcji (barek, rura do pole dance), trudniej tu również o spełnienie standardów związanych z gromadzeniem, przechowywaniem, praniem i suszeniem bielizny pościelowej oraz ręczników. Z powodu niewielkiej liczby pomieszczeń w mieszkaniówkach pracuje zwykle kilka kobiet. Ceny za spotkanie są niższe niż w agencjach, zaś zakres usług oferowanych „w cenie” jest zwykle szerszy.

Obok nieprofesjonalnych mieszkaniówek organizowanych przez pracujące w nich kobiety bądź jedną z nich, która sama nie świadcząc usług seksualnych, zatrudnia w tym celu inne osoby, istnieją także mieszkaniówki półprofesjonalne lub profesjonalne. Tego typu lokale (czasami tworzące sieć) pomyślane są jako bardziej kameralna konkurencja dla agencji towarzyskich. Od „zwyczajnych” mieszkaniówek odróżnia je wyższy standard i ceny.

Na rynku usług seksualnych działają również agencje towarzyskie. Różnice między agencjami a mieszkaniówkami opisać można słowami właściciela jednej z agencji towarzyskiej, według którego „to można przyrównać do kombinatu, który robi swetry maszynowo i babci, która swetry robi na drutach [W1]”. Wiele agencji działa legalnie jako salon masażu, biuro matrymonialne, przedsiębiorstwo usługowe czy po prostu agencja towarzyska. Są one usytuowane na obrzeżach miasta lub w jego centrum, tam, dokąd klienci mogą szybko i dogodnie dojechać23. Podobnie jak miało to miejsce w wieku XIX, agencje działają w tej samej lokalizacji przez wiele lat, choć osoby, które je prowadzą mogą się zmieniać. Z jednej strony wynika to z poczynionych inwestycji, które przystosowują lokal do specyfiki tej działalności i skłaniają kolejnych właścicieli/najemców do skorzystania z gotowej infrastruktury. Z drugiej zaś chodzi o wykorzystanie efektu utrwalenia danego adresu w świadomości klientów poszukujących komercyjnych usług seksualnych. Agencje zajmują zwykle całe domy jednorodzinne, kamienice lub ich piętra i choć przeważnie są oznaczone neonem i szyldem, nie zawsze jest on na tyle jednoznaczny, by przechodnie mogli rozpoznać przeznaczenie lokalu. Wnętrza są specjalnie przygotowane do prowadzenia tego rodzaju działalności i większe niż w przypadku mieszkaniówek. Centrum, a jednocześnie reprezentacyjną część agencji stanowi salon, od którego klienci rozpoczynają swoją wizytę w lokalu. Znajdują się w nim rurki do tańca dla pracownic oraz barek z alkoholami. Poza salonem jest także od kilku do kilkunastu pokoi (z których każdy powinien mieć własną łazienkę z prysznicem lub wanną) przeznaczonych do intymnych spotkań klientów z kobietami. Pokoje oraz salon to jedyne miejsca w agencji, do których klienci mają dostęp. Pozostałą część lokalu stanowią przestrzenie zastrzeżone dla pracowników: pokój/pokoje do dyspozycji kobiet, w których czekają one na klientów, przebierają się i spędzają czas pomiędzy kolejnymi zleceniami lub po prostu mieszkają, „pracownicza” łazienka i aneks kuchenny oraz pokój pracowników ochrony i osoby zarządzającej agencją24. Całość charakteryzuje specyficzny wystrój wnętrz, stosowanie ciepłych, ciemnych kolorów, luster, szklanych, metalowych, marmurowych i skórzanych detali oraz wizerunków o tematyce erotycznej. W agencjach pracuje zwykle od kilku do kilkudziesięciu kobiet. Lokale te działają przede wszystkim w porze nocnej, jednak niektóre z nich przyjmują klientów także w dzień. Zwykle zatrudniają stacjonarnych pracowników ochrony będących stale na miejscu oraz współpracują z zewnętrznymi firmami ochroniarskimi, interweniującymi w razie potrzeby. Koszt wizyty w agencji jest dla klienta wyższy niż w mieszkaniówce (choć wiele zależy od standardu lokalu), tym bardziej że oprócz odpowiedniej kwoty za towarzystwo kobiety dobrze widziane są dodatkowe wydatki (zakup drinków, napiwek dla pracownicy).

Na rynku usług seksualnych działają również kluby nocne. W porównaniu z agencjami kładą one większy nacisk na funkcję rozrywkową, oferując, poza spotkaniami z kobietami, wiele różnorodnych możliwości spędzania czasu wolnego (np. taniec erotyczny, basen, bilard, sauna). Dzięki temu klub zyskuje nowe, szersze przeznaczenie, jawiąc się w świadomości klientów jako miejsce wszechstronnej, nie tylko seksualnej, rozrywki, zabawy, relaksu, ale i przygody (Ślęzak 2010b). Niektóre kluby są otwarte (egalitarne), inne ekskluzywne, tylko dla sprawdzonych i poleconych gości, dla których przygotowywane są specjalne strefy VIP o wyższym standardzie obsługi.

Opisane typy lokali tworzą kontinuum: od miejsc, w których (szybki) seks jest postrzegany jako jedyna potrzeba klientów (niedoinwestowane mieszkaniówki), przez takie, w których oprócz usług seksualnych klientom oferuje się dodatkowe atrakcje, wzmacniające ich doznania (agencje), po lokale, w których dostępność komercyjnych relacji seksualnych jest tylko jedną z bardzo wielu dróg, poprzez które tworzy się szczególną atmosferę luksusowych i ekskluzywnych klubów dla mężczyzn. U podstaw zróżnicowania lokali oferujących komercyjne usługi seksualne leżą więc odmienne założenia ich właścicieli na temat tego, czego mężczyźni w nich poszukują i w związku z tym, co powinny im one oferować.

1.2. ŚWIADCZENIE USŁUG SEKSUALNYCH A REGULACJE PRAWNE

1.2.1. Systemy prawnej regulacji prostytucji

W zaprezentowanym zarysie historii prostytucji wspominałam o zróżnicowanych rozwiązaniach prawnych, jakie w różnych epokach uznawano za właściwe dla regulowania tego zjawiska. Upraszczając wielość funkcjonujących rozwiązań, w prawodawstwie można wyróżnić kilka systemów regulacji, z których każdy wpływa na formy organizacyjne, jakie przybiera prostytucja.

Prohibicjonizm