Wydawca: Elwira Kunikowska Kategoria: Poradniki Język: polski Rok wydania: 1

Ebooka przeczytasz na:

e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze PDF
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Zabezpieczenie: watermark

Opis ebooka Pozytywnik - Elwira Kunikowska

O czym jest Pozytywnik:

To książka która pomoże Ci kiedy w twoim życiu nastał trudny okres.

Bez względu czy jest to zmaganie z nałogiem,depresja,rozstanie,rozdarcie czy cokolwiek innego co nie daje Ci pełni spokoju i zadowolenia z życia.

Pozytywnik może być pierwszą książką która zapoczątkuje chęć do zmiany,a może być też kolejną która doda coś nowego do Twojego życia bądź przypomni to co już wiesz,ale na pewno nie będzie obojętna.

Pozytywnik to zbiór wskazówek i rad które pomogą stworzyć lepszej jakości życie.

Pokazuje jak niewiele trzeba by odzyskać radość,szczęście,sukces,spokój,pewność siebie i odnaleźć to co wielu z nas gubi w dzisiejszym świecie - siebie.

Przeczytanie jej na pewno zapali w Tobie płomień do zmiany ale to czy weźmiesz życie w swoje ręce i postanowisz dalej je kreować zależy już wyłącznie od Ciebie.

Mam nadzieje ze kończąc czytać Pozytywnik twoje spojrzenie na świat się zmieni i zamiast rozpalać nim w kominku,powrócisz do niej nie raz by przekonać się że możesz zmienić wszystko na lepsze jeśli tylko tego chcesz :)

 

Poświeć sobie czas na rozwój duchowy ,umysłowy i fizyczny.

Choćby 15 minut dziennie,ale małymi krokami zdobędziesz więcej niż biernym oglądaniem tego jak życie ucieka Ci przez palce.

 

Pamiętaj że organizm ma zdolność do samoleczenia i naprawy.

Czasem tylko trzeba głębsze rany wspomóc leczeniem.

I z pomocą leczenia Twego wnętrza przychodzę ja oraz mój Pozytywnik.

Przestań uciekać. Płyń z falą. Nie walcz. Otwórz się i daj sobie pomóc,bo:

''Marzenia się spełnia,

Cele osiąga,

Wyzwania podejmuje''.

 

 

 

 

Opinie o ebooku Pozytywnik - Elwira Kunikowska

Fragment ebooka Pozytywnik - Elwira Kunikowska

Okładka

Strona tytułowa

POZYTYWNIK

Twój przewodnik do odzyskania szczęścia w życiu.

Elwira Kunikowska

Strona redakcyjna

Copyright © by Elwira Kunikowska

Wszelkie prawa zastrzeżone. Rozpowszechnianie i/lub kopiowanie całości lub części niniejszej publikacji jest zabronione bez pisemnej zgody autora. Zabrania się jej publicznego udostępniania w Internecie oraz odsprzedaży zgodnie z Regulaminem.

projekt okładki ze strony https://pixabay.com/

Prawa autorskie udostępnione dzięki Creative Commons CC0.

korekta: Elwira Kunikowska

Wydanie I

ISBN 978-83-944094-0-1

Konwersja do formatu EPUB:

Legimi Sp. z o.o. | www.legimi.com

O Autorce.

24 letnia zodiakalna ryba. Autorka bloga http://happyactivelifestyle.blogspot.com

Trener, psychodietetyk dla siebie i pasji,

z zawodu wymarzyła by być detektywem lecz nie określiła kiedy,

z zamiłowania psycholog, a w głębi duszy poeta i filozof.

Z uśmiechem na twarzy śpiewa wprawiając się w rytm tańca by za chwilę wyciszyć umysł podczas medytacji.

Zwiedza, podróżuje i na nowo swe życie buduje.

Patrząc wstecz w dzieciństwie łzy smutku dominowały nad łzami szczęścia.

Widziałam jak alkohol niszczy nie tylko uzależnionego, ale i wszystkich wokół.

Później znalazłam miłość której brakowało w dzieciństwie w mężczyźnie, który odszedł zostawiając mnie z krwawiącym sercem, którego długo nie mogłam wyleczyć.

Następnie kolejny facet który też po czasie odszedł.

Od tamtego momentu chciałam zamrozić serce by nie czuć nic.

By stworzyć obronę na kolejne nieodwzajemnione uczucie.

Brak pieniędzy na studia sprawił że musiałam postawić na samodokształcanie.

Miasteczko które nie daje perspektyw na rozwój i pracę skłaniało do kombinowania aby zarobić jakiś grosz więc emigracja była jedynym wyjściem.

Przed tym był etap diet i odchudzania.

Anoreksja, bulimia i kompulsy.

Na zaburzenia odżywiania złożyło się wiele rzeczy m.in. to, że od dzieciństwa byłam pedantką, ciągle chciałam pokonywać siebie i pokazywać ze nie jestem taka zła za jaką mnie uważano. Chciałam przekraczać granice których czasem nie warto przekraczać.

Chciałam być ideałem dla każdego, chciałam stać się tym kim oni chcieli bym była.

Im bardziej się starałam dopasować do każdego tym bardziej oddalałam się od siebie i czułam pustkę.

Uciekałam przed wszystkim: przed rodziną, przeszłością, teraźniejszością, przyszłością, nieudanymi związkami, przed tym by nic nie czuć, przed odpowiedzialnością, żyłam łudząc się, że uda mi się znaleźć miejsce, w którym się odnajdę i zapomnę o wszystkim…

Żyłam w świecie samotności, odcięcia i wegetacji, a nałóg był moim przyjacielem jak mi się wtedy wydawało…

Życie cały czas dawało mi znaki a ja nie umiała ich odczytać, odrzucałam je, bo były dla mnie niewygodne i nie spełniały moich oczekiwań.

Z jednej strony chciałam by w końcu coś się zmieniło, z drugiej bałam się co mogę ujrzeć.

Wolałam znane piekło niż nieznane, którego musiałabym uczyć się od początku.

Ale w końcu, w pewnym momencie, zamiast pogrążać się w fałszywej chwilowej radości nałogu zaczęłam z nim walczyć, a może raczej przestałam?

Otworzyłam się na to co daje życie, dałam się ponieść fali.

Nie na siłę, spokojnie, rozsądnie, ze świadomością.

Siedząc z tym jedzeniem oko w oko, gdy już zaczynałam być bardziej świadoma starałam się poczuć co się ze mną dzieje?

Co dane reakcje mi mówią?

Jakie uczucia mi towarzysza?

Czy na pewno chcę jedzenia czy czegoś innego?

Gdy chciałam to płakałam, krzyczałam rzucałam tym jedzeniem i po tym nagle ta ochota na obżarcie mijała.

Bo dałam upust emocjom zamiast chować je pod jedzeniem na dalsze lata.

I tak dzień za dniem walczyłam o siebie.

Zdjęłam maski, wzięłam oddech i chcę teraz osiągnąć to czego JA chce, nie to czego chcą inni.

Nie skupiam się już na tym by opiekować się i naprawiać całe zło świata, nie skupiam się na tym żeby dopasować się do ludzi, bo jeśli mnie kochają zaakceptują mnie i moje wybory, nie skupiam się już na tym by być opiekunką, pocieszycielką i zbawczynią całego świata.

Teraz skupiam się na sobie.

To nie jest tak że olewam wszystkich dookoła. Nie.

Po prostu zamiast tracić energie i czas na coś czego zmienić nie mogę skupiam się na tym co naprawdę ważne, czyli na sobie.

Bliscy wiedzą, że mogą na mnie liczyć i dam im tyle wsparcia ile mogę, ale już nie kosztem własnego zdrowia. Uczę się zdrowego egoizmu i czystej asertywności.

Wiem że jedzenie nigdy nie zapełni pustki którą muszę zapełnić miłością do samej siebie i Boga, zrozumieniem, akceptacją, wybaczeniem sobie i innym.

Dlatego skupiam się na sobie i walce o siebie.

Mimo że jestem zdana tylko na siebie, od rodziny i przyjaciół nie miałam wsparcia i całą drogę kroczyłam sama to nie poddałam się.

Teraz wiem że było warto.

Wiem że jedyną osobą jaka mogła mi pomóc to ja sama, więc wyzbyłam się żalu.

Moje myślenie zmieniło się diametralnie i chociaż nie wierzyłam już że będzie dobrze to jednak moja głowa i dusza zaczęły współpracować.

Nie mówię że zawsze jest kolorowo, bo zdarzają mi się gorsze chwile, ale nie karam się za to. Każdemu czasem zdarza się chwila słabości i mnie także, ale teraz inaczej sobie z tym radzę.

Bo tak naprawdę siła upadku nie zależy od sytuacji, ale od mojego podejścia do niego.

Wpadki? Jasne że się zdarzają. Potknęłam się? I co z tego?

Nie myślę czy będzie dobrze czy źle (choć są momenty w których za bardzo wszystko analizuje i rozbijam na części pierwsze to coraz częściej staram się po prostu działać).

Przyjmuje to co jest w danej chwili, badam to i rozwiązuje.

Wiem że jeśli się uda to ok, jeśli nie to spróbuję jeszcze raz, bo porażki (a raczej lekcje) jakie towarzyszą w życiu są nieodzowną jego częścią.

Wiem że nie będzie łatwo, ale wiem że będzie warto.

Teraz nie boje się upaść bo nauczyłam się wstawać:) A nawet jeśli nie wstanę od razu to chwilę sobie poleżę i pomyśle :D

Trudno się mówi, upadłam, wyciągam wnioski, zapominam i idę dalej, bo wiem czego chcę i o co walczę.

Dostałam kolejną lekcję za którą dziękuję. Postaram się być bardziej uważna i rozsądniejsza.

Uświadomiłam sobie by pamiętać, że życie to nie tylko analiza umysłu, ale i odczuwanie serca.

Tak właśnie weszłam na drogę rozwoju osobistego, duchowego i zdrowotnego.

Inny z etapów budzenia opisałam na swoim blogu więc możesz w wolnej chwili zerknąć , gdy zechcesz poznać mnie bliżej: http://happyactivelifestyle.blogspot.com/2015/01/witam-maymi-krokami.html lub napisać do mnie na setterka@gmail.com

Te wskazówki, które mi pomogły w tym aby znów zacząć żyć w szczęściu, spokoju i spełnieniu chce przekazać Tobie drogi czytelniku, aby twoja droga do przebudzenia była krótsza niż moja.

Z całego serca oddaje Ci zatem moją wiedzę, wskazówki, rady i moc byś jak to mawia Ewelina Stępnicka przekonał się w końcu że  „nie jesteś problemem do naprawienia, a cudem do odkrycia”.

O czym jest Pozytywnik.

To książka która pomoże Ci kiedy w twoim życiu nastał trudny okres.

Bez względu czy jest to zmaganie z nałogiem, depresja, rozstanie, rozdarcie czy cokolwiek innego co nie daje Ci pełni spokoju i zadowolenia z życia.

Pozytywnik może być pierwszą książką która zapoczątkuje chęć do zmiany, a może być też kolejną która doda coś nowego do Twojego życia bądź przypomni to co już wiesz, ale na pewno nie będzie obojętna.

Pozytywnik to zbiór wskazówek i rad które pomogą stworzyć lepszej jakości życie.

Pokazuje jak niewiele trzeba by odzyskać radość, szczęście, sukces, spokój, pewność siebie i odnaleźć to co wielu z nas gubi w dzisiejszym świecie - siebie.

Przeczytanie jej na pewno zapali w Tobie płomień do zmiany ale to czy weźmiesz życie w swoje ręce i postanowisz dalej je kreować zależy już wyłącznie od Ciebie.

Mam nadzieje ze kończąc czytać Pozytywnik twoje spojrzenie na świat się zmieni i zamiast rozpalać nim w kominku, powrócisz do niej nie raz by przekonać się że możesz zmienić wszystko na lepsze jeśli tylko tego chcesz :)

Poświeć sobie czas na rozwój duchowy , umysłowy i fizyczny.

Choćby 15 minut dziennie, ale małymi krokami zdobędziesz więcej niż biernym oglądaniem tego jak życie ucieka Ci przez palce.

Pamiętaj że organizm ma zdolność do samoleczenia i naprawy.

Czasem tylko trzeba głębsze rany wspomóc leczeniem.

I z pomocą leczenia Twego wnętrza przychodzę ja oraz mój Pozytywnik.

Przestań uciekać. Płyń z falą. Nie walcz. Otwórz się i daj sobie pomóc, bo:

„Marzenia się spełnia,

Cele osiąga,

Wyzwania podejmuje”.

Czym jest świadomość, podświadomość, nieświadomośc i nadświadomość.

Zanim przejdziemy do opisu wymienionych wcześniej składników szczęścia warto wspomnieć w skrócie o strukturze umysłu, czyli:

świadomości,

podświadomości,

nieświadomości,

nadświadomości.

Świadomość (Uhane, czyli matka) to to co wybierasz. Myśli, uczucia, decyzje.

Na poziomie świadomym kreujemy siebie, swoje postawy, zmieniamy osobowość, charakter, decydujemy co chcemy robić, kim jesteśmy i kim chcemy być, co przyjmujemy, a co odrzucamy.

Podświadomość (Unihipili , czyli dziecko) to to co jest w Tobie zapisane, to co rejestrowała przez lata: wspomnienia, przekonania, doświadczenia, wiedza, schematy myślowe, wnioski, oceny, programy którymi reagujemy na rzeczywistość.

Podświadomość steruje także na własnych zasadach np. procesami trawienia, oddychaniem, bo przecież nie analizujemy każdego oddechu i wydechu (dzieje się to automatycznie)

Działa w strefie bezpieczeństwa (pkt.17), chroni Cię, utrzymuje przy życiu i każdą zmianę uważa za zagrożenie, ale gdy zaczniesz uczyć ją nowych pozytywnych nawyków (pkt.18) to w końcu przywyknie i zaakceptuje, tworząc nowe połączenie neuronowe które będą działać na twoją korzyść a nie przeciwko Tobie.

Nieświadomość to określenie stosowane dla opisania innych niż logiczne, schematyczne, świadome moce umysłu.

Umysł nieświadomy to poziomy podświadomości i nadświadomości, to obszar, którego nie jesteśmy świadomi, ale wywiera duży wpływ na nasze zachowanie i to właśnie w tym obszarze znajduje się większość naszych myśli, uczuć i motywacji, więc by je poznać należy pracować nad poprawą naszej świadomości.

Nadświadomość (Aumakua, czyli ojciec) jest określana jako jaźń łączącą umysł z wyższą energią umożliwiającą doznawanie oświecenia, oczyszczenia, wyższych wibracji duchowych, natchnień, z duchowością, wyższym Ja, duszą, intuicją.

źródło informacji: https://zenforest.wordpress.com/

Kolejne zagadnienie to to, czym jest tożsamość i osobowość.

Tożsamość to to do czego się upodabniamy i jakie cechy oraz etykiety sobie przypisujemy.

Osobowość to w skrócie to jaka dana osoba jest.

Można podzielić typy osobowości na:

introwertyków (ładują swoje baterie poprzez przebywanie sam na sam, nie lubią tłumów i przebywania w większej grupie osób) oraz

ekstrawertyków (chłoną energię innych, przebywanie sam na sam zbyt długo sprawia, że czują się nieszczęśliwi).

Jednak według nauczycieli duchowych osobowość to nasz obraz samych siebie, to to co sami o sobie myślimy, wyobrażenie o sobie. To ego.

Jednak ego można opanować na naszą korzyść, bo my jesteśmy jednością ze wszechświatem, połączoną energią z naturą i wszechświatem.

Jesteśmy naturą i wszechświatem które są ponad ego.

Tym co się wydarza tu i teraz, w tym momencie, w tym czasie, w tym miejscu.

To zgoda na bycie tak jak jest, bez oporu i walki.

Bez ingerencji.

Po prostu płynięcie z tym co się dzieje.

(A.Watts w „Czym jest osobowość. Kim jest człowiek”)

1. POZYTYWNE MYŚLENIE.

„Świat sam w sobie jest niczym. Twój umysł musi mu nadać znaczenie. To, co w nim widzisz, to twe pragnienia odegrane tak, abyś mógł na nie patrzeć i myśleć, że są prawdziwe.

Być może sądzisz, że nie wytworzyłeś świata, lecz przyszedłeś niechętnie do tego, co już wytworzono, nie czekając aż twoje myśli nadadzą temu znaczenie.

Jednak w rzeczywistości znalazłeś dokładnie to, czego szukałeś, gdy tu przyszedłeś.

Nie ma żadnego świata poza tym, którego pragniesz, i w tym zawiera się twe ostateczne uwolnienie. Zmień tylko swoje myślenie o tym, co chcesz widzieć, a cały świat się zmieni.”

(Kurs Cudów, fragment)

Z punktu widzenia duszy żadne wydarzenie czy działanie nie jest złe.

Wszystko jest doświadczeniem, które uczy i rozwija oraz kształtuje, a wybory jakie podejmujesz są jedynie Twoją decyzją i od Ciebie zależy co wybierzesz.

Optymizm czy pesymizm.

Miłość czy nienawiść.

Strach czy odwagę.

Działanie czy bierność.

Także to jak odbierasz zdarzenie/osobę/rzecz/sytuację zależy jedynie od Ciebie i od tego jakie nadasz temu znaczenie.

W każdej sytuacji szukaj więc pozytywów, bo z każdej sytuacji jest wyjście.

Zaakceptuj, wyciągnij wnioski i lekcje, przyjmij jako dar odbycia drogocennej nauki, a nie porażki , bo tak naprawdę porażka to tylko słowo.

Nie ma porażek. Jest tylko informacja zwrotna.

Pomyśl co to wydarzenie/myśl/emocja Ci pokazuje?

Po co się pojawiło/wydarzyło?

Szukaj rozwiązania zamiast się zamartwiać.

Może trzeba coś zmienić? Pójść inną drogą?

Może niekiedy się cofnąć? A może spróbować czegoś nowego?

Gdy Bóg zamyka drzwi, to otwiera okno.

I nawet na zachmurzonym niebie widać słońce.

Nic nie dzieje się bez przyczyny. Wszystko ma swój ukryty sens.

„Będę więc szukał celowości w „możliwościach”, które ludzie nazywają problemami”

Umysł to przydatne narzędzie ale gdy umiesz go wykorzystać dobrze, a nie pozwalasz na to by on wykorzystywał Ciebie. Czas więc byś poznał kolejną wskazówkę, która pomoże Ci w tworzeniu siebie i swojego życia na nowo, według tego czego pragniesz.  Czas więc ponownie napisać o tym jak działa umysł i jak działa podświadomość i świadomość.

MUDR - Myśli tworzą Uczucia/Emocje te zaś tworzą Działania z których wynikają Rezultaty, a z nich powstają Nawyki, które decydują o sukcesie lub upadku dlatego ważne by zasiać w sobie nawyk jak najczęstszego pozytywnego myślenia, bo nasze myśli kreują naszą rzeczywistość.

„Aby Twoja podświadomość reagowała skutecznie w jednym albo w wielu aspektach, świadome myśli muszą pozostawać w harmonii z tym, czego oczekujesz od życia.

Jeżeli chcesz spotkać bratnią duszę, ale w głębi ducha jesteś nieodparcie przekonany, iż nigdy nikt się tobą nie zainteresuje, to możesz szukać do woli i głośno wołać o spotkanie przyjaciela, lecz dopóki nie znajdziesz w sobie głębokiej wiary w spełnienie tego pragnienia, nigdy nikogo takiego los nie postawi na twej drodze.

Podświadomość reaguje zgodnie z twoimi przekonaniami, zależna jest od Twojego przeświadczenia oraz głębokiej wiary. Dlatego właśnie same pozytywne myśli nie wywierają żadnego wpływu na nią, a co za tym idzie, na Twoje życie.

Dopiero wiara we własne myśli sprawi, że podświadomość przeniesie je na życie. Jeżeli myśli i przekonania prowadzą Cię w przeciwne strony, podświadomość nie zrobi nic, gdyż nie ma żadnej władzy, jeśli podsuwasz jej sprzeczne informacje.”

Podstawy programowania podświadomości, Justyna Ołowniuk

To właśnie „sekret” prawa przyciągania: to co mówisz, myślisz i w co wierzysz na poziomie świadomym, wpływa na Twoją podświadomość i zaczyna onawysyłać energię umysłową, która sprawia, że przyciągasz ludzi, okoliczności, sytuację, zdarzenia zgodnie z przeważającymi myślami. Wszystko to co wytworzysz w swoim umyśle staje się Twoją rzeczywistością, daje Ci to czego oczekujesz oraz odzwierciedla świat który widzisz.

Urzeczywistnia się jako samospełniająca się przepowiednia.

Np. gdy powtarzasz że jesteś do kitu, że ludzie są źli, że nie ma miłości itd. żyjesz swoimi własnymi przekonaniami tworząc świat, który te myśli odbija i takich też ludzi oraz zdarzenia do siebie przyciągasz.

Twój umysł przyjmuje i potwierdza oraz wysyła z powrotem do Ciebie Twoje własne błędy.

Ale np. mówiąc sobie z wiarą w owe pragnienie :

Jestem wolny od palenia, podniosę ten ciężar , przebiegnę 10km, jestem szczęśliwy, zasługuję na wszystko co najlepsze, podświadomość na miejsce starych negatywnych przekonań wprowadzi nowe którymi ją karmisz. 

Pamiętaj też by nie myśleć o tym czego nie chcesz,

o tym co chciałbyś aby się NIE zdarzyło,

nie myśl o tym czego chcesz unikać.

Dla podświadomości nie istnieje słowo NIE.

Ona po prostu spełnia Twoją myśl jaką tworzysz.

Przykład: Nie myśl o cytrynie, nie myśl o cytrynie.

I co? Myślisz o cytrynie prawda?

Przykład II :Mówiąc nie martwię się, podświadomość wykrywa tylko czynność jaką ma robić, nie rozróżniając słowa NIE, dlatego zamiast mówić nie martwię się, lepiej użyć zdania w pierwszej osobie czasu teraźniejszego oraz formie pozytywnej: jestem szczęśliwy.

Przyciągasz to o czym myślisz i mówisz.

I tworząc nowe powiedzenie do „jesteś tym co jesz” , mogę dodać, że jesteś też tym co myślisz.

Wszystko jest w głowie i sercu.

Musisz jedynie bardzo mocno wierzyć w to co sobie mówisz i myślisz.

Wizualizować, afirmować jakby było już realne i spełnione.

Niech Twoje nowe przekonanie będzie tak silne abyś uwierzył, a dokładniej by podświadomość uwierzyła że tak właśnie jest.

Co jeśli pesymizm wróci? Gdy umysł będzie chciał wejść znów w nawyk negatywnego myślenia