Wydawca: WAB Kategoria: Humanistyka Język: polski Rok wydania: 2014

Pożar w burdelu. Gorączka powstańczej nocy ebook

Max Łubieński, Michał Walczak

(0)

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Pożar w burdelu. Gorączka powstańczej nocy - Max Łubieński, Michał Walczak

Najlepszy polski kabaret nagrodzony „Wdechami” za Wydarzenie Roku 2013!

„Pożar w burdelu” to artyści związani początkowo z Chłodną 25, następnie z Barem Studio, Teatrem Warszawy i Nowym Teatrem. Pod kierownictwem Michała Walczaka i Maksa Łubieńskiego stworzyli szaloną BurdelTrupę, pokazując życie miasta w krzywym zwierciadle.

Książka to scenariusz teatralny. Warszawa 1944. Wiesław przedostaje się przez tunel czasoprzestrzenny do Warszawy 2013, by sprowadzić posiłki dla powstańców. Idzie w miasto, werbując hipsterów. Kobiety za nim szaleją, Wiesław jest oczarowany Anią z Polski, tajemniczą Charlotte i Podpalaczem Tęczy. HGW proponuje mu objęcie Biura Kultury. Czy Wiesław poderwie hipsterów? Czy Ania z Polski wyleczy się z Ryana Goslinga? Czy HGW wygra referendum?

Międzywojenna komedia omyłek.

Opinie o ebooku Pożar w burdelu. Gorączka powstańczej nocy - Max Łubieński, Michał Walczak

Fragment ebooka Pożar w burdelu. Gorączka powstańczej nocy - Max Łubieński, Michał Walczak

Mi­chał Wal­czak, Max Łubieński

POŻAR W BUR­DE­LU

Gorączka po­wstańczej nocy

Co­py­ri­ght © by Ma­ciej Łubieński, Mi­chał Wal­czak, MMXIV

Wy­da­nie I

War­sza­wa

Skład wer­sji elek­tro­nicz­nej: Mi­chał Olew­nik / Gru­pa Wy­daw­ni­cza Fok­sal Sp. z o.o.i Alek­san­dra Łapińska / Vir­tu­alo Sp. z o.o.

DE­DY­KA­CJA

Me­ce­na­so­wi kul­tu­ry stołecz­nej, Grze­go­rzo­wi Le­wan­dow­skie­mu, w po­dzięce za to, że przy­garnął je­sie­nią 2012 trupę zbłąka­nych twórców i przy­zwo­lił, by w piw­ni­cy na Chłod­nej 25 roz­począł działalność Le Bo­ur­del­le Ar­ti­sti­que. Szla­chet­ny Grze­go­rzu – nie­chaj muzy Cię nie opusz­czają, a wokół Cie­bie nie zbrak­nie ar­tystów opie­wających piękno ota­czającego nas bur­de­lu.

BUR­DEL­TA­TA

OSO­BY DRA­MA­TU

Agnes – zna­na też jako Dzi­ka Agnes. Sa­mot­na mat­ka, dzien­ni­kar­ka Bur­del TV. Wy­trwa­le po­szu­ku­je ojca dla swo­je­go syn­ka Mak­sia.

An­drzej­czuk – ko­mi­sarz z ko­mi­sa­ria­tu przy Wil­czej. Ma­rzy o spek­ta­ku­lar­nym śledz­twie które po­sta­wi jego, An­drzej­czu­ka, w jed­nym sze­re­gu z po­rucz­ni­kiem Co­lom­bo, Ko­ja­kiem czy Her­ku­le­sem Po­irot. Od dwóch lat zma­ga się głównie z za­mie­sza­niem wokół tęczy na pla­cu Zba­wi­cie­la. Z no­stal­gią wspo­mi­na cza­sy, kie­dy w miej­scu, w którym dziś znaj­dują się Char­lot­te i Plan B, działała cen­tra­la ryb­na.

Ania z Pol­ski – hip­ster­ka po­szu­kująca, wa­ga­bun­da, po­et­ka życia co­dzien­ne­go i najmłod­sza po­stać bur­de­lu ar­ty­stycz­ne­go, do­stała się na etat dzięki pio­sen­ce Chcę na etat, którą ujęła Bur­del­tatę. Uro­dzo­na w 1989 roku, nie pamięta PRL-u.

Au­gu­sty­niak – aspi­rant z Wil­czej. Wpa­trzo­ny w ko­mi­sa­rza An­drzej­czu­ka. Po­zwa­la mu po­mia­tać sobą do woli, lubi być bity, lubi cier­pieć. Go­rycz upo­ko­rzeń osładzają mu nie­co sa­mot­ne pa­tro­le, pod­czas których wle­pia man­da­ty za prze­cho­dze­nie na czer­wo­nym świe­tle albo poza pa­sa­mi.

Ba­zy­li­szek – szpet­ny i oślizgły, a do tego z grun­tu war­szaw­ski, słabo na­da­je się na sym­bol no­wo­cze­snej, ko­smo­po­li­tycz­nej me­tro­po­lii. Od­rzu­co­ny i nie­mal za­po­mnia­ny, błąka się w tu­ne­lach me­tra. Po­dob­no pla­nu­je zemstę.

Bur­del­ta­ta – dy­rek­tor Le Bo­ur­del­le Ar­ti­sti­que. Me­nedżer i twórca kul­tu­ry nie­za­leżnej, o którego przeszłości krążą sprzecz­ne wer­sje. Wcześniej biz­nes­men, który spro­wa­dzał do Pol­ski auta z Nie­miec i or­ga­ni­zo­wał tar­gi ero­tycz­ne. Przed trans­for­macją funk­cjo­na­riusz SB od­po­wie­dzial­ny za roz­pra­co­wy­wa­nie Kościoła i opo­zy­cji. Nie prze­szedł we­ry­fi­ka­cji w 1989 roku. Lubi za­szy­wać się w swo­im dom­ku na Ma­zu­rach, gdzie gości za­przy­jaźnio­nych twórców kul­tu­ry albo łowi ryby. Ostat­nio do­brze mu idą ja­zie i kle­nie. Ka­to­lik.

Czesław – na­zna­czyły go oko­licz­ności poczęcia. A stało się to w początkach po­wsta­nia war­szaw­skie­go w jed­nej z piw­nic na Starówce. Ad­wo­kat. Za­nim związał się z opo­zycją de­mo­kra­tyczną, działał w sze­re­gach kon­ce­sjo­no­wa­ne­go Stron­nic­twa De­mo­kra­tycz­ne­go. Uczest­nik, a za­ra­zem prze­ciw­nik Okrągłego Stołu. Nie czy­ta „Wy­bor­czej”, nie ogląda TVN-u. Pod nic­ka­mi An­ty­ko­szer i Praw­dzi­wy­po­lak za­cie­kle ata­ku­je sa­lon na roz­ma­itych fo­rach in­ter­ne­to­wych. Lubi po­czu­cie hu­mo­ru Mar­ci­na Wol­skie­go. Ulu­bio­ny pi­sarz: Rafał Ziem­kie­wicz.

Dusz­pa­sterz hip­sterów – stu­dio­wał w Pa­pie­skiej Aka­de­mii Teo­lo­gicz­nej w Kra­ko­wie. Pisał dok­to­rat u ks. Ti­sch­ne­ra o re­duk­cji fe­no­me­no­lo­gicz­nej w ujęciu Hus­ser­la. Pu­pil li­be­ral­nych mediów. Ze względu na swo­je poglądy znaj­du­je się w otwar­tym kon­flik­cie z hie­rar­chią. Za­przy­jaźnio­ny z Bur­del­tatą, który przed 1989 ro­kiem, jako ofi­cer SB, po­dob­no często go przesłuchi­wał. Nie dzi­wi więc, że na­zwi­sko dusz­pa­ste­rza hip­sterów zna­lazło się na liście Wild­ste­ina.

Ewa – żona Czesława, mat­ka Zdzisława. Córka ofi­ce­ra wy­wia­du PRL. Spędziła dzie­ciństwo w Lon­dy­nie, Paryżu. Mimo re­sor­to­wych ko­rze­ni przyjęła punkt wi­dze­nia męża. Uważa, że PRL przy­niósł samo zło. To ona namówiła męża, by kupić dwo­rek na Pod­la­siu. W gro­nie przy­ja­ciół chętnie opo­wia­da o tym, że jej pra­bab­ka była nieślubną córką jed­ne­go z książąt Lu­bo­mir­skich. Wspie­ra bu­dowę Świątyni Opatrz­ności Bożej. Czy dla­te­go, że w la­tach 70. wdała się w ro­mans ze stu­den­tem z Se­ne­ga­lu? Cier­pi na cho­robę Ha­shi­mo­to. Ho­du­je la­bra­do­ry.

Pau­la – part­ner­ka Zdzisława. Po­cho­dzi ze Słoiko­wa, pra­cu­je w kor­po­ra­cji na sta­no­wi­sku se­nior pro­duct ma­na­ge­ra. Jej życie wypełniają pre­zen­ta­cje i me­etin­gi. Nadużywa słów „de­dy­ko­wa­ny” i „fa­cy­li­ta­cja” oraz zwro­tu „na ko­niec dnia”. Ob­se­syj­nie szu­ka w po­tra­wach glu­te­nu, który ob­wi­nia o całe zło świa­ta. Choć wie­rzy w ho­li­stycz­ny po­ten­cjał die­ty bez­glu­te­no­wej, cho­dzi na te­ra­pię. Może dla­te­go, że przy­stoj­ny te­ra­peu­ta dr Ja­nusz Fak często kładzie się ra­zem z nią na ko­zet­ce.

Pod­pa­lacz Tęczy – syn mi­li­cjan­ta i na­uczy­ciel­ki. Z domu wyniósł kult siły i pa­trio­tyzm. Ki­bi­cu­je jed­ne­mu z war­szaw­skich klubów. Wie­czo­ra­mi ma­lu­je ob­ra­zy i rzeźbi, choć twier­dzi, że nie­na­wi­dzi „piękna, har­mo­nii i barw”. Stu­dio­wał kul­tu­ro­znaw­stwo. Ma­nia­kal­nie sku­pu­je książki, które wypełniają jego nie­wiel­kie miesz­ka­nie na Targówku. Po­pro­szo­ny przez psy­cho­lo­ga o po­da­nie trzech słów, które od­dają jego oso­bo­wość, na­pi­sał: bru­tal­ny, oczy­ta­ny, przy­stoj­ny.

Pro­fe­sor – były wykładow­ca aka­de­mic­ki, do nie­daw­na pra­cow­nik ra­tu­sza. Py­ta­ny o pre­fe­ren­cje po­li­tycz­ne, uśmie­cha się smut­no i mówi: „sie­ro­ta po Unii Wol­ności”.

Ro­bert – ope­ra­tor tar­czy Kry­sty­na. Uwiódł kie­row­ni­ka bu­do­wy dru­giej nit­ki me­tra Zdzisława. Lubi spędzać czas w tu­ne­lach me­tra.

Ro­bot – w Cen­trum Na­uki Ko­per­nik zaj­mu­je się PR-em i mar­ke­tin­giem, sin­giel.

Wiesław – har­cerz Sza­rych Sze­regów, zginął w po­sta­niu war­szaw­skim. Zo­sta­wił po so­bie kil­ka wier­szy i syna Czesława, którego spłodził na Starówce. Przy­jaźnił się z Ba­czyńskim i z Gaj­cym.

Zdzisław – syn Czesława, inżynier, kie­row­nik bu­do­wy dru­giej nit­ki me­tra. Je­den z pierw­szych lo­ka­torów mia­stecz­ka Wi­lanów. Skon­flik­to­wa­ny z oj­cem od 1991 roku, kie­dy zagłoso­wał w wy­bo­rach pre­zy­denc­kich na Ta­de­usza Ma­zo­wiec­kie­go. Skon­flik­to­wa­ny z matką, odkąd związał się z Paulą ze Słoiko­wa. Z ro­dzi­ca­mi spo­ty­ka się tyl­ko dwa razy w roku: w rocz­nicę po­wsta­nia i w Dzień Za­dusz­ny na Powązkach. Ma ro­mans z Ro­ber­tem, ope­ra­to­rem tar­czy Kry­sty­na.

AKT I

BUR­DEL­TA­TA

Lej­dis and dżen­tel­men, ma­dam i me­sje, czy­tel­nicz­ki i czy­tel­ni­cy. Mówią o nas różnie, wesoła tru­pa, dziw­ki, dom scha­dzek, czy po pro­stu: bur­del ar­ty­stycz­ny,

Le Bo­ur­del­le Ar­ti­sti­que.

[Tu są bra­wa prze­wi­dzia­ne dla roz­luźnie­nia at­mos­fe­ry]

Klient nasz pan, wi­tam ma­dam, rączki całuję, kto nie zapłacił przy wejściu, jest chu­jem.

Wi­taj­cie w 9. od­cin­ku