Wydawca: Świat Książki Kategoria: Literatura faktu, reportaże, biografie Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku (w tym Kindle) kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 327 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Polskie rody biznesowe - Krystyna Naszkowska

Blikle, Krukowie, Cichowscy, Kielmanowie, Jabłkowscy. Nie ma ich na listach najbogatszych Polaków, ale jednak zdecydowanie wyróżniają się spośród naszych biznesmenów. Nie skalą posiadanego majątku. Nie o wielkość kapitałów tu idzie. Wśród najbogatszych współczesnych Polaków bohaterów tej książki wyróżnia przede wszystkim pochodzenie ich majątku. Ta książka to opowieść o wybitnych przedsiębiorcach od pokoleń. Historia ludzi, którzy przejęli firmy z rąk ojców i teraz trzymają je w swoich rękach, by przekazać je dalej następcom. I próba odpowiedzi na pytanie: dlaczego takich firm jest tak mało i dlaczego akurat im ta sztuka się udała? Każda historia jest inna, ale wszystkie mają wspólny mianownik. Tym mianownikiem jest umiejętność przetrwania.

Opinie o ebooku Polskie rody biznesowe - Krystyna Naszkowska

Fragment ebooka Polskie rody biznesowe - Krystyna Naszkowska

Wydawca: DARIA KIELAN
Redaktor prowadzący: TOMASZ JENDRYCZKO
Redakcja i indeks: PIOTR ŁANIK
Fotoedytor: MARTYNA TURSKA
Korekta: MARZENNA KŁOS, JADWIGA PRZECZEK
Skład i łamanie: Plus 2 WITOLD KUŚMIERCZYK
Copyright © by Krystyna Naszkowska, 2014 Copyright © by Świat Książki Sp. z o.o., Warszawa 2014
ISBN 978-83-7943-885-3
Świat Książki Sp. z o.o. 02-103 Warszawa, ul. Hankiewicza 2 Księgarnia internetowa: Fabryka.pl
Konwersja: eLitera s.c.

Dlaczego oni?Bo są wyjątkowi.

Nie ma ich na listach najbogatszych Polaków, ale jednak zdecydowanie wyróżniają się spośród naszych biznesmenów. Nie skalą posiadanego majątku. Nie o wielkość kapitałów tu idzie.

Po 1989 roku przybyło nam prywatnych przedsiębiorców, ludzi biznesowego sukcesu. Od tych z list najbogatszych piątka bohaterów tej książki wyróżnia się przede wszystkim pochodzeniem ich majątku. To tak zwane stare pieniądze. To nie są ludzie, którzy nagle w 1989 roku złapali wiatr w żagle, zrozumieli, że otwiera się szansa dla prywatnej działalności i założyli własną firmę. To opowieść o kilku pokoleniach przedsiębiorców, firmach przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Obecni właściciele za punkt honoru postawili sobie kontynuację dzieła zapoczątkowanego przez przodków i jego dalszy rozwój.

Ale nie jest to też prezentacja starych, polskich rodów biznesowych, których dziś już nie ma, a zostały nam tylko wspomnienia o ich dawnej świetności. To historia ludzi, którzy przejęli firmy z rąk ojców i teraz oni trzymają je w swoich rękach, by przekazać je dalej następcom. I próba odpowiedzi na pytanie: dlaczego takich firm jest tak mało i dlaczego akurat im się ta sztuka udała?

Każda historia jest inna, ale wszystkie mają wspólny mianownik. Tym mianownikiem jest umiejętność przetrwania.

To opowieść o tym, jak dawno, dawno temu jakiś zdolny, pracowity i zaradny młody człowiek postanowił spełnić swoje marzenie. Otworzył mały warsztat szewski, cukiernię, wytwórnię sreber kościelnych, piekarnię, sklepik. Ciężko pracował, a to, co zarobił, inwestował w swój mały zakład. A jego następcy przekształcali tę rodzinną firemkę w poważne przedsiębiorstwo, znane w całym kraju, a z czasem nawet w całej Europie. To opowieść o ich sukcesach i porażkach.

To także wspomnienie Polski, której obecne pokolenie już nie pamięta – opowieść o szansach, jakie stwarzała ludziom zaradnym i pracowitym. Ale też o dniu codziennym tamtych czasów, o tym, jak wyglądały wtedy ulice, kawiarnie, sklepy, jak mieszkali i żyli przedwojenni przedsiębiorcy.

O sklepach pachnących luksusem, do których przychodzono nie tylko po zakupy, a nawet nie przede wszystkim po nie. Przychodzono do nich jak do towarzyskiego salonu, by spotkać znajomych, porozmawiać, wypić kawę w miłym towarzystwie.

O największym domu towarowym w tej części Europy, w którym działały teatr dla dzieci i kawiarnie, a towary zakupione odsyłano klientowi do domu, by sam nie trudził się ich odnoszeniem.

O kawiarniach, gdzie przy stolikach siedzieli znani literaci, aktorzy, malarze godzinami dyskutując i pijąc kawę za kawą. Gdzie spotkać można było Sienkiewicza z Żeromskim, Chełmońskiego z Fałatem, Osterwę z Solskim. I gdzie na pianinie gościom przygrywał sam Ignacy Paderewski. I gdzie można było ujrzeć przyszłego prezydenta Francji Charles’a de Gaulle’a. 

O tym, że można było wybudować 25 kilometrów kolei w ciągu trzech miesięcy. O czasach, kiedy Polska wydawała się mieszkańcom Szwajcarii znacznie lepszym miejscem do życia niż ich kraj rodzinny. O Warszawie, kiedy nazywano ją Paryżem Północy.

I o tym, jak II wojna światowa brutalnie ten świat zniszczyła.

Opowieść o tym, że za pieczenie chleba dla partyzantów można było trafić do obozu koncentracyjnego, co spotkało piekarza Cichowskiego. I o codziennym ocieraniu się o śmierć w tym obozie. O tym, że aby nie trafić do rosyjskiego łagru, trzeba było udawać własnego szofera, jak cukiernik Blikle. O tym, jak Dom Towarowy Bracia Jabłkowscy został zamieniony w jadłodajnię i szpital w czasie Powstania Warszawskiego.

Jest to też opowieść o tym, jak komunistyczne rządy, które po wojnie nastąpiły, nie pozwoliły na odbudowę przedwojennego świata. O tym, jak powojenny prezydent Bolesław Bierut ze swoim ministrem odpowiedzialnym za gospodarkę, Hilarym Mincem, wydali bezpardonową wojnę prywatnym przedsiębiorcom. I jak starali się uczynić z nich w oczach rodaków złodziei i spekulantów odpowiedzialnych za wszelkie braki na rynku. Jak za pomocą rozmaitych szykan i nakładania olbrzymich podatków wykańczano „klasę posiadaczy”, co od początku było celem komunistycznej władzy. Nie kryła tego słynna „krwawa Luna” z Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w rozmowie z aresztowanym Feliksem Jabłkowskim.

Jak teoretycznie, przestrzegając prawa, które zezwalało tylko na 48-godzinne zatrzymanie obywatela, można było go faktycznie przetrzymywać całymi miesiącami, wypuszczając tylko na 5 minut po kolejnych 48 godzinach, co spotkało jubilera Henryka Kruka.

I o zwykłym szarym dniu w PRL-u, już tym poststalinowskim, łagodniejszym reżimie, który odbierał jednak wszelką nadzieję na zmianę.

To historia o ludziach, którzy wbrew peerelowskiej rzeczywistości, jaka ich otaczała, powszechnej bylejakości i marazmowi walczyli o utrzymanie dobrej marki firmy. Często działając na granicy prawa albo wręcz je łamiąc. O walce z bezduszną urzędniczą biurokracją i zwykłą ludzką zawiścią, walce z przyklejoną im etykietą prywaciarza bez etyki.

A kiedy wreszcie doczekali się lepszych czasów, tej gospodarczej wolności i publicznej demokracji, nagle przyszło nowe niebezpieczeństwo, na które wcale nie byli przygotowani.

Z jednej strony mieli stanąć do konkurencyjnej walki z rzeszą nowych biznesmenów, którzy wyrastali jak grzyby po deszczu, prężnych, żądnych natychmiastowych sukcesów i często nieprzebierających w środkach, by zniszczyć konkurentów. Z drugiej strony musieli się zmierzyć z zachodnim kapitałem, który szukał tu smacznych, dobrze rokujących kąsków, by je połknąć. Kapitałem czasem równie bezwzględnym, jak młode wilczki polskiego kapitalizmu, a do tego dysponującym znacznie większymi możliwościami inwestycyjnymi i marketingowymi.

Jak w tym nowym kapitalistycznym świecie miały przetrwać i rozwijać się rodzinne firmy? Jak miały nie dać się połknąć rekinom giełdowym? To przecież wówczas, na początku lat 90., utarło się wśród polskich firm powiedzenie: albo sprzedamy się zachodniej konkurencji, albo nas zniszczą. Ale jak pokazuje przykład Wojciecha Kruka, nawet z najpotężniejszymi można walczyć.

To opowieść o ludziach, którzy nigdy się nie poddali. O ich odwadze, upartym trzymaniu się najlepszych, przedwojennych wzorców. I o tym, co nazywamy gospodarczym patriotyzmem.

Przetrwać. Wbrew wszystkiemu. To był ich patriotyzm.

Niewielu takich było. Niewielu przetrwało. Nie ma dziś śladu po najsłynniejszej przedwojennej firmie obuwniczej Hiszpańskich, nie ma Domu Mody Hersego, nie ma Fabryki Norblina, ze słodkiej firmy Wedel została tylko nazwa.

A oni są. Co takiego mieli w sobie, że przetrwali? Nie da się tego skwitować jednym: mieli szczęście. Szczęście na pewno jest ważne, ale trzeba było znacznie więcej, by przez ponad sto lat nie wypuścić firmy z rąk, rozwijać ją w XIX wieku, przetrwać dwie wojny światowe i lata PRL-u i dać sobie radę po 1989 roku.

Na pewno mieli w sobie odwagę podejmowania decyzji, przywiązanie do rodzinnej tradycji, wiarę w najlepsze kupieckie wartości, w etos pracy, determinację, by następnym pokoleniom przekazać firmę. Nikt tu nie używa wielkich słów. Ale gdzieś w tle wisi słowo: zdrada. Czyż nie byłoby zdradą wobec przodków wyrzeczenie się ich dzieła? Zrezygnowanie z prowadzenia firmy pod wpływem chwilowych trudności, ze strachu przed szykanami, czy zmęczenia użeraniem się z urzędnikami?

Dali radę. I o tym jest ta historia.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki