Osobistość poety - Carl Spitteler - ebook

Osobistość poety ebook

Carl Spitteler

0,0
6,49 zł

lub
Opis

Osobistość poety” to odczyt Carla Spittelera, szwajcarskiego pisarza, laureata Nagrody Nobla w dziedzinie literatury.

“Cześć dla osobistości poety i artysty, wydająca się nam czymś nieomal przyrodzonym, jest mimo to wytworem wyrafinowanej kultury. Człowiek naiwny używa na dziele sztuki, jak na ciastku: delektuje się niem, nie troszcząc się bynajmniej o jego wytwórcę, nie pytając się nawet o jego nazwisko.

Tak postępuje dziecko z książką obrazkową: jest mu obojętne, czy autorem jej Meggendorfer, Flinzer czy kto inny. Tak postępuje terminator, gwiżdżący jakąś melodię operową, ale nie kłopocący się o jej pochodzenie.”

Fragment książki “Osobistość poety


Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 22




Carl Spitteler

Wydawnictwo Avia Artis

2021

ISBN: 978-83-8226-280-3
Ta książka elektroniczna została przygotowana dzięki StreetLib Write (http://write.streetlib.com).

OSOBISTOŚĆ POETY

Cześć dla osobistości poety i artysty, wydająca się nam czemś nieomal przyrodzonem, jest mimo to wytworem wyrafinowanej kultury. Człowiek naiwny używa na dziele sztuki, jak na ciastku: delektuje się niem, nie troszcząc się bynajmniej o jego wytwórcę, nie pytając się nawet o jego nazwisko.  Tak postępuje dziecko z książką obrazkową: jest mu obojętnem, czy autorem jej Meggendorfer, Flinzer czy kto inny. Tak postępuje terminator, gwiżdżący jakąś melodyę operową, ale nie kłopocący się o jej pochodzenie. Tak postępują nasze służące, gdy je poślemy do teatru: umieją wprawdzie z całą dokładnością przytoczyć treść sztuki, lecz nazwiska autora z pewnością nie znają. Tak postąpił sobie pewien nauczyciel wiejski, gdy go zapytano o znaczenie słów Uhlanda i Schillera w jakimś zbiorze wierszy: miał on wówczas odpowiedzieć, że to tajemne, techniczne wskazówki dla zecera.  W epokach nieliterackich podobną niedbałość cały okazuje naród, tak, że nawet okazałe pod względem rozmiarów, pod względem piękna potężne, olbrzymie dzieła, przeszły do nas bez nazwiska twórców, np. pieśni homeryckie lub Nibelungi. Nazywamy to wówczas poezyą ludową: tytuł, niebezpieczną zawierający pomyłkę. Rzekoma ta poezya ludowa jest w rzeczywistości poezyą anonimową. W jaki sposób anonimowość ta powstała i dotychczas powstaje, kontrolować to możemy codziennie, ponieważ tak samo dzisiaj, jak przed lat dwoma tysiącami, człowiek naiwny, czyli mówiąc innemi słowy, lud, korzysta z dzieła sztuki anonimowo, to znaczy, nie troszcząc się o nazwisko autora, rozpowszechnia ją dalej jako anonim i w ten sposób, w czasie niedługim zupełnie ją anonimizuje. Pójdźmy na wieś i spytajmy się ludzi, śpiewających „Dobrego kamrata“ („Ich hatt’ einen Kameraden“) lub „Ja nie wiem, co się to dzieje“ („Ich weiss nich, was soll es bedeuten“ — Loreley Heinego), o twórców tych pieśni: słyszeli o ich nazwiskach w szkole, ale potem wyszły im z pamięci. Gdyby nie było „Dziejów piśmiennictwa“, cały świat, wkrótceby o tych nazwiskach zapomniał. I rzeczywiście, popularne utwory ludzi, o których w „Dziejach piśmiennictwa“ nieme wzmianki, anonimizują się całkowicie w drugiem już pokoleniu, jakkolwiek pierwotnie nazwiska ich autorów dobrze znano i powszechnie je wymieniano. Tak stało się między innemi z pieśnią o „doktorze Żelaznobrodym“, o „Augustynku“ („Ach, du lieber Augustin“), tak stało się ze wszystkimi hymnami narodowymi. Uczeni znają jeszcze ich twórców, lud o nich całkiem zapomniał. Czasami udaje się uczonym w ostatniej odświeżyć godzinie zanikającą już tożsamość nazwiska, jak to n. p. zdarzyło się z autorami pieśni „Die Wacht am Rhein“ lub pieśni o „Struwelpeterze“.