Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 260 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Opowieści radiowe i telewizyjne - Alicja Resich-Modlińska

Gwiazda to zjawisko kosmiczne, w każdej chwili może zderzyć się z większą gwiazdą albo zniknąć w czarnej dziurze

Sorry, ale tak mam. Od dłuższego czasu, ilekroć przeczytam jakaś książkę, trochę żałuję. Albo czasu, albo że sama tego nie napisałam. W przypadku Alicji po drugiej stronie lustra zdecydowanie to drugie. Alicja Resich-Modlińska, znana głównie z telewizji, udowadnia, że czego nie dopowie, nie tylko „dowygląda”, ale dopisze. Inteligentnie i dowcipnie. Jej teksty pamiętam jeszcze z dawnej, radiowej Trójki i literacko-satyrycznych „Szpilek”. A teraz – nie bójmy się banałów – są w jej książce prawdziwymi perełkami abstrakcyjnego, ponadczasowego humoru. Reszta zresztą też świetna.

Polecam. Maria Alicja Czubaszek

Opowieści radiowe i telewizyjne – taki tytuł może zapowiadać pikantne donosy na temat „znanych i lubianych”, tu i ówdzie podlane sosem złośliwości i podejrzanego humoru. Tymczasem u Alicji R.M. donosów brak, humor jest lekki i finezyjny, obserwacje niezwykle trafne, a opowieści barwne i pełne autodystansu (chyba jest takie słowo, a jeśli nie, to i tak tu pasuje).

Bardzo przyjemne czytanie, zapewniam Panów i Panie. Wojciech Mann

Alicja Resich-Modlińska – dziennikarka telewizyjna i radiowa, felietonistka, autorka tekstów humorystycznych. Debiutowała w Programie 2 Telewizji Polskiej jako prowadząca bloki programowe i wywiady oraz sobotnią „Telewizję Śniadaniową”. Równolegle współpracowała z satyrycznym tygodnikiem „Szpilki” jako autorka różnorodnych form literackich oraz kabaretem „Nie tylko dla orłów” w radiowej Trójce jako autorka i wykonawczyni. W „RadioMannie” prowadziła z Wojciechem Mannem Wywiady spod estrady. Współtworzyła i prowadziła pierwszy telewizyjny rozrywkowy talk-show „Wieczór z Alicją”. W pamięci telewidzów również zapisały się jej ekskluzywne wywiady z wybitnymi artystami i naukowcami z Polski i ze świata, „Bliskie Spotkania” oraz „Na Wyłączność”. Była pierwszą redaktor naczelną tygodnika „Gala”. W ostatnich latach pełniła funkcję szefowej pasma porannego telewizyjnej Dwójki „Pytanie na Śniadanie”. Obecnie można ją tam oglądać w humorystycznych przeglądach prasy robionych wspólnie z Marią Czubaszek zatytułowanych „Czubaszek na Śniadanie” i w wywiadach „Rozmowy z Alicją”. Jest laureatką trzech Wiktorów i licznych prestiżowych plebiscytów. Od wielu lat jest Mistrzynią Polski Dziennikarzy w Tenisie.

Opinie o ebooku Opowieści radiowe i telewizyjne - Alicja Resich-Modlińska

Fragment ebooka Opowieści radiowe i telewizyjne - Alicja Resich-Modlińska

Redakcja: JOANNA GRZEŚKOWIAK-STEPOWICZ
Korekta: erte
Ilustracje: ANNA HALAREWICZ / www.annahalarewicz.eu
Projekt graficzny, skład i łamanie: MACIEJ SZYMANOWICZ
Redaktor prowadzący: MAŁGORZATA ZEMSTA
Redakcja techniczna: MARIUSZ TELER
Tekst © 2014 AlicjaResich-Modlińska © 2014 Burda Publishing Polska Sp. z o.o. Sp. Komandytowa. All rights reserved.
Wydanie I elektroniczne
Warszawa 2014
Zdjęcia (numeracja stron dot. wydania papierowego): OKŁADKA: Michał Pawłowicz • ŚRODEK: Michał Pawłowicz: str. 230–231; archiwum prywatne Alicji Resich-Modlińskiej: str. 8, 10, 12, 26, 33–35, 80–81, 88, 91, 93–95, 103, 107–108, 110, 123, 126, 132–133, 155 (górne), 159, 166, 173, 195, 212–213, 250–251, 267, 271, 309, 333, 343; East News: str. 19 (górne, środkowe lewe, dolne), 84 (Zenon Żyburtowicz), 160, 186, 189, 270 (górne – Zenon Żyburtowicz), 272–273, 275–277, 279–280, 283, 288, 317–318, 320–321; Forum: str. 19 (środkowe prawe), 40, 116 (Marek Broniarek), 124–125, 129–130, 167, 252, 324, 327–329, 337–338; Epoka: str. 24, 82, 113–115, 202–203, 209, 244, 246–247, 254, 257, 268, 270 (dolne), 285, 322, 330; Krzysztof Opaliński: str. 2, 185; Jerzy Drużkowski: str. 16, 43; Leszek Fidusiewicz: str. 87; Marek Czudowski: str. 101; Sebastian Skalski: str. 104, 240; Krzysztof Kentla: str. 109, 120; Hanna Prus: str. 121; Jan Bogacz: str. 79, 155 (dolne), 157, 198, 200, 206, 210; Małgorzata Iwanicka Studio M: str. 171, 215, 326; Marcin Wegner: str. 190–191; Ireneusz Sobieszczuk: str. 98–100, 192; Chris Niedenthal: str. 196–197, 199, 216–217; Tomasz Pisiński: str. 201, 214; Andrzej Świetlik: 173, 236, 261; Arkadiusz Drygas: 291; Krzysztof Dubiel: str. 119; Jerzy Michalski: str. 10 (dzięki uprzejmości miesięcznika „Zwierciadło”); reprodukcja portretu Alicji Resich-Modlińskiej na str. 265 dzięki uprzejmości Hanny Bakuły.
Dziękujemy wszystkim osobom, które udostępniły nam zdjęcia ze swoich archiwów.
Wydawca dołożył wszelkich starań, aby dotrzeć do wszystkich autorów zdjęć. W niektórych przypadkach się to nie udało. Autorów tych prosimy o kontakt z wydawcą.
Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukowanie, kopiowanie w urządzeniach przetwarzania danych, odtwarzanie, w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie w wystąpieniach publicznych tylko za wyłącznym zezwoleniem właściciela praw autorskich.
ISBN 978-83-7778-586-7
Burda Publishing Polska Sp. z o.o. Spółka Komandytowa, ul. Marynarska 15, 02-674 Warszawa Dział handlowy: tel. (48 22) 360 38 38, 360 38 42; fax (48 22) 360 38 49 Sprzedaż wysyłkowa: Dział Obsługi Klienta, tel. (48 22) 360 37 77 www.burdaksiazki.pl
Konwersja: eLitera s.c.

Witam Państwa bardzo serdecznie! Dokładnie tak samo pozdrawiałam widzów telewizyjnej Dwójki, rozpoczynając swoje prezenterskie dyżury niespełna trzydzieści lat temu. Nie witałam się pięknie ani ślicznie, ale właśnie SERDECZNIE. Siedząc samotnie w wielkim zaciemnionym studiu, zaświecona w twarz, na początku trochę przerażona i spięta, szukałam w tym słowie wsparcia. I choć patrzyłam tylko w kamerę, wyobrażałam sobie, że za nią znajduje się niepoliczalna widownia o SERDECZNIE uśmiechniętych twarzach. Co za szczęście, że wtedy nie było Internetu! Już po pierwszym występie dowiedziałabym się z jakiegoś portalu plotkarskiego, że jestem stara, gruba, zezowata, mam sztuczne zęby, moja babka była w wermachcie, prezes telewizji to mój ojciec, atak naprawdę to jestem wnuczką Bieruta. Tak, to wielkie szczęście! Mogłam sobie żyć w błogiej nieświadomości, będąc przekonaną, że skoro ja tak miło się witam, to jestem z podobnymi uczuciami przyjmowana w polskich domach.

To ja w wieku sześciu lat. Biorę udział w konkursie recytatorskim. Mam taką samą tremę jak teraz, kiedy piszę wstęp.

Dzisiaj zwracam się do czytelników z tą samą serdecznością, która pokrywa niepokój debiutantki. Bo oto tym razem przedstawiam Państwu moją pierwszą książkę. Jest to bardzo ważny moment w moim życiu, bo odkąd pamiętam, zawsze chciałam być pisarką i tłumaczką literatury, a nie dziennikarką. Tak się jednak złożyło, że zostałam dziennikarką, która „popisuje” teksty tu i tam. Gdyby je wszystkie złożyć i dorzucić jeszcze moje młodzieńcze wiersze, które zalegają w „pudłach pamięci” obok zdjęć i publikacji, to wyszłaby pokaźna księga. Dlaczego tak się potoczyła moja droga zawodowa? Odpowiedź znajdą Państwo już w kilku pierwszych rozdziałach.

Czasami przypadkowe spotkania i rozmowy zostawiają w nas trwały ślad, wracamy do nich myślą w różnych zaskakujących sytuacjach. W końcu doprowadzają do powstania ważnej decyzji, wyboru tej, a nie innej drogi. Istotnym bodźcem do napisania tej książki były moje wieczory autorskie i wykłady na uczelniach. Od lat obserwuję, jak ogromną ciekawość wzbudza moja praca. Zarzucana jestem pytaniami, z których wynika, że budzi wielkie emocje ze względu na istniejące wokół niej mity i legendy. Opowieści radiowe i telewizyjne pozwolą rozwiać niektóre i być może utrwalić inne.

Ta książka to opowieść o mnie poprzez pryzmat mojej pracy w radiu i telewizji, w której byłam i jestem, najczęściej jak to tylko możliwe, po drugiej stronie lustra. Książkę dedykuję czytelnikom, którzy patrzą na świat z dystansem i humorem.

Moja pierwsza okładka. Wraz z 11 innymi wzięła udział w konkursie na okładkę przedstawiającą najładniejszą studentkę.

Moja serdeczna przyjaciółka ze studiów, późniejsza wybitna tłumaczka, Ania Kołyszko, dała mi kontakt do „pani z telewizji” – redaktor M., która przydziela do tłumaczenia listy dialogowe filmów. Uszczęśliwiona umówiłam się na Woronicza, w słynnym bloku F.

W latach siedemdziesiątych TVP otoczona była aurą niedostępności, ci zaś, którzy w niej pracowali, należeli do wybrańców losu. Szczególnie spikerki i spikerzy cieszyli się niebiańskim statusem gwiazd z lepszej galaktyki, które za pośrednictwem szklanego ekranu kontaktowały się z Ziemianami, głównie recytując z pamięci program telewizyjny: „17.45 Rolniczy kwadrans, 18.00 Wielka gra, 19.00 Dobranocka”, wprawiając telewidzów w stan głębokiej hipnozy. Kaszpirowski to mały pikuś. Nic więc dziwnego, że choć wtedy ani mi się śniły występy, wkraczałam do holu bloku F jak do świątyni, z nabożnym onieśmieleniem. Stanęłam przed bramką strzeżoną przez strażnika w uniformie, który z groźną miną odprawiał grupę hałaśliwych petentów bez przepustek. Odganiani dyskutowali, wymachiwali ważnymi pismami – atmosferka trochę 12 przesiedleńcza. Brakowało tylko wiejskich bab z rozwrzeszczanym ptactwem w koszykach. Nagle za barierką z rozświetlonego smugą światła telewizyjnego korytarza wyłoniły się dwie postaci. On i Ona. Piękni, wysocy, roześmiani. Blondyn z artystycznie rozchełstaną fryzurą i brunetka o długich, lśniących włosach. Oboje w modnych białych kożuchach wyglądali jak przybysze z innej rzeczywistości. Patrzyłam na nich z zachwytem – tacy byli zagraniczni.

Moje przyjaciółki z anglistyki: (od lewej) Anna Kołyszko oraz Maryla Buczkowska.

Moją ekstazę przerwało chrząkniecie redaktor M., która, jak już doszłam do siebie, przywitała się bez uśmiechu, wręczyła mi wypchaną kopertę, rzekła: „Proszę zgłosić się za dwa tygodnie z gotowym tłumaczeniem” i bez uśmiechu przeniknęła za bramkę.

Film okazał się dziełem wojennym, którego akcja toczy się w okopach, a bohaterowie porozumiewają głównie przez krótkofalówki zaszyfrowanymi komendami. No, łatwo nie było! Taki test. Przeżyje – gra dalej, nie przeżyje – good bye. Dałam radę, dzięki czemu mogłam częściej spotykać redaktor M. Przyszedł nawet taki dzień, że dostałam przepustkę i przeszłam przez bramkę! Odebrałam wtedy w nagrodę film dokumentalny o bogactwie oceanicznej flory i fauny. Wędrując korytarzami, szukałam wzrokiem Onego i Onej.

Poznałam ich później – On to Wiesław Olko (nadal cudownie, artystycznie rozchełstany, w tonacji „grey”), znakomity scenograf i architekt. Ona to Marta Przybora, córka Jeremiego, prezenterka Dwójki, która jako jedyna udzielała mi życzliwych, koleżeńskich porad przed moim spikerskim debiutem. Jedną z nich szczególnie sobie cenię do dziś: „Siedź prosto i mów jak najmniej”.

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki