Od stresu do sukcesu. 9 sposobów na szczęśliwe życie - Agata Limanówka - ebook

Od stresu do sukcesu. 9 sposobów na szczęśliwe życie ebook

Agata Limanówka

0,0
39,00 zł

Opis

Inspirujący poradnik dla wszystkich, którzy na co dzień chcą świadomie dbać o jakość swojego życia.

Dzięki tej książce:

– poznasz 9 prostych sposobów na szczęśliwe życie każdego dnia;

– uświadomisz sobie, dlaczego warto dbać o siebie codziennie;

– osiągniesz spokój i równowagę;

– przekonasz się, że możliwe jest życie bez stresu;

– poznasz źródła stresu w życiu prywatnym i zawodowym;

– sprawdzisz, czy jesteś zestresowany;

– nauczysz się niwelować wpływ codziennego stresu;

– zyskasz motywację do wprowadzenia prostych, pozytywnych zmian;

– określisz, co naprawdę jest dla Ciebie ważne w życiu.

 

Agata Limanówka

Praktyk i psycholog biznesu. Trener rozwoju osobistego. Mentor i coach ICF. Szlifuje diamenty, dopóki nie zaczynają idealnie błyszczeć. Narzędzia, dzięki którym uzyskuje tak jasny blask, to szkolenia, coaching i mentoring. Jest przekonana, że najważniejsi są ludzie. Pracuje z klientami indywidualnymi i korporacjami, pomagając tworzyć i wdrażać indywidualne strategie efektywności. Autorka programów rozwojowych, wielu publikacji naukowych oraz bloga o rozwoju osobistym.

 

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
PDF

Liczba stron: 191

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



Text © Copyright by Agata Limanówka

Autor: Agata Limanówka

Tytuł: „Od stresu do sukcesu. 9 sposobów na szczęśliwe życie”

e-mail: [email protected]

www.agatalimanowka.pl

Wydanie II poprawione

ISBN: 978-83-947377-0-2

Projekt okładki: Krzysztof Bobiński

Zdjęcia: Jan Limanówka

Redakcja ikorekta: Elżbieta Sokołowska, korektelka.pl

Skład iłamanie: Janusz Skierkowski

Wersja elektroniczna: Krzysztof Abramowski, wschod-studio.pl

Ilustracje: Agata Jakuszko-Sobocka, Magdalena Ćwiertnia

Biłgoraj 2017

Wydawca: Suite 77

Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentu niniejszej publikacji jest zabronione ipowoduje naruszenie praw autorskich. Autor dołożył wszelkich starań, by zawarte wtej książce informacje były kompletne irzetelne, nie bierze jednak odpowiedzialności za ewentualne szkody wynikłe zich stosowania.

Dedykacja

Książkę tę dedykuję dwóm mężczyznom mojego życia:

Januszowi, mojemu mężowi, i Mikołajowi, mojemu synowi.

Kocham Was najbardziej na świecie i świetnie się z Wami bawię!

Podziękowania

Pisanie tej książki było dla mnie fascynującą przygodą, dlatego chcę podziękować wszystkim, którzy towarzyszyli mi podczas procesu jej tworzenia.

Przede wszystkim jestem wdzięczna moim klientom, którzy wzięli udział wmoich szkoleniach, procesach coachingowych imentorskich, atakże skorzystali zmoich konsultacji. To właśnie dzięki nim wzbogaciłam moją wiedzę opraktyczne doświadczenia, które mogłam zawrzeć wswojej książce.

Panu doktorowi Pawłowi Fortunie za merytoryczne uwagi, pozytywną energię, ciepło, poczucie humoru ibezinteresowne wsparcie oraz twórcze pomysły.

Kamili Pępiak-Kowalskiej za niespożytą dobrą energię, niezmierzone pokłady wiedzy, otwartość, niezachwianą wiarę wludzi idzielenie się tymi dobrami nie tylko ze mną, lecz także ze wszystkimi innymi. Kamila zainspirowała mnie ito właśnie dzięki niej narodził się pomysł ipierwszy zarys konstrukcji książki.

Dziękuję Ani Węgrzyn za niezachwianą wiarę we mnie iwto, co mogę osiągnąć. Ania to jedna znajodważniejszych inajbardziej niezależnych osób, jakie znam. Ma odwagę być sobą inie boi się żadnych zmian – ani tych wżyciu prywatnym, ani wżyciu zawodowym. Jej życie ipraca to świetny materiał na książkę motywującą innych do dokonywania odważnych, pozytywnych zmian we własnym życiu.

Pragnę też podziękować Eli Sokołowskiej za to, że była moją niewzruszoną opoką wprocesie twórczym. Jej praca to nie tylko korektelkowanie (czyli korekta iredakcja wjednym na eksperckim poziomie), lecz przede wszystkim bezwarunkowe wsparcie iprofesjonalna wiedza oraz rewelacyjna organizacja. Praca jest dla Eli pasją, przy której świetnie się bawi, zarażając dobrym humorem wszystkich dokoła. Ela dostrzega wyjątkową wartość winnych ludziach ipotrafi się tym zachwycić jak nikt inny.

Moja książka pewnie długo jeszcze nie ujrzałaby światła dziennego, gdyby nie Michał Zwierz. Dziękuję za wyrozumiałość, cierpliwość oraz strategiczne itaktyczne wsparcie jednemu zniezaprzeczalnych ekspertów od tworzenia silnych marek. Michał tworzy nie tylko największe marki osobiste, lecz także społeczności inowe trendy. Namacalnie, pozytywnie zmienia naszą rzeczywistość woparciu okluczowe wartości.

Sylwii Majewskiej dziękuję za wsparcie biznesowe, motywację do rozwoju ieksperckie szkolenia zzakresu profesjonalnego coachingu wstandardzie International Coaching Federation (ICF). Sylwia jest charyzmatyczną osobą, skupiającą wokół siebie zespół profesjonalistów, którzy pracują zpasją ipełnym zaangażowaniem.

Jedną ztych osób jest nieoceniona Kasia Szczudrawa, trenerka, coach ICF, ekspertka zzakresu kreowania wizerunku oraz savoir-vivre’uwbiznesie. Współpraca ztakimi profesjonalistami jak Kasia to czysta przyjemność.

Dziękuję Ani Grabce, wydawcy bestsellerów zwieloletnim doświadczeniem, za jedną zpierwszych recenzji mojej książki, konsultacje oraz precyzyjne uwagi merytoryczne itechniczne.

Cieszę się, że mogę czerpać zognia pasji imotywacji do działania itworzenia wbiznesie od Mai Falkiewicz-Gancarz, psychologa, mamy iautorki bloga bemam.pl. Czuje się szczęśliwa, gdy działa, także społecznie. Jej celem jest szerzenie idei, aby mamy, myśląc oinnych, nigdy nie zapomniały osobie.

Marcinowi Osmanowi chcę podziękować za biznesową wiedzę. Marcin to przedsiębiorca oniewyczerpanych pokładach energii ipomysłów. Dla innych jest źródłem motywacji do działania.

Dziękuję Krzysztofowi Bobińskiemu za okładkę, którą stworzył zniebywałym wyczuciem izrozumieniem moich intencji. Krzysztof niemal intuicyjnie odczytywał moje pomysły ibłyskawicznie powoływał je do życia.

Moja książka nie byłaby tak unikatowa, gdyby nie Agata Jakuszko-Sobocka, która zhumorem narysowała moje słowa imyśli. Agata ilustruje nie tylko książki, lecz także tworzy sketchnotki zkonferencji iwydarzeń. Podczas tworzenia książki rozumiałyśmy się niemal bez słów! Czym byłoby moje życie bez przyjaciół ibliskich?

Dziękuję mojej mamie, która zawsze we mnie wierzy. Absolutnie zawsze iniezachwianie.

Dziękuję Ewelinie Nowakowskiej za niewzruszoną wiarę we mnie iwmój sukces. Podziwiam ją za pasję, odwagę isiłę również życiową ibiznesową.

Dzięki Justynie Brudkiewicz nabieram niezbędnego dystansu. Bez względu na okoliczności zawsze mogę liczyć na jej dobry humor izrozumienie.

Dziękuję Angelice Janiak za niezwykłą intuicję, wsparcie imotywację wważnych dla mnie momentach życiowych.

Ania Tomalik to wulkan pomysłów. Cenię jej szczerość, niebywałą energię ietyczną postawę iwżyciu, iwbiznesie.

Dziękuję wszystkim, którzy mnie wpierają, aktórych nie sposób tu wymienić. Myślę onich ijestem im wdzięczna za wsparcie.

Kto idlaczego poleca tę książkę?

Stres jest tak powszechnym zjawiskiem, że chyba każdy znas go doświadczył. Ajednak nie zawsze potrafimy go niwelować izapobiegać temu, co za sobą niesie.

Wksiążce „Od stresu do sukcesu” autorka bardzo rzeczowo opowiada, czym jest stres, kiedy nas wspiera ijak można sobie znim radzić.

Nie pozwól, by stres nad Tobą panował. Ty zapanuj nad nim! Zksiążką Agaty Limanówka to jest proste.

Anna Grabka,

agent literacki, coach autora

JakNapisacKsiazke.pl

Stresu doświadcza każdy znas, nie każdy jednak umiejętnie sobie znim radzi lub rozpoznaje jego objawy.

Agata pokazuje, że można zmienić sposób, wjaki postrzegamy iprzeżywamy każdy dzień, by czuć się szczęśliwymi iwpracy, iwżyciu osobistym.

Krok po kroku prezentuje sposoby radzenia sobie ze stresem, bazując nie tylko na badaniach naukowych, lecz także własnym doświadczeniu.

Przedstawiając zróżnicowane źródła oraz przejawy stresu, udowadnia, że możliwe jest zarządzanie swoimi reakcjami wstresujących sytuacjach oraz osiągniecie spokoju irównowagi.

Książka dla każdego, kto chciałby wpełni korzystać zteraźniejszości izadbać oswoją przyszłość.

Elżbieta Sokołowska,

kobieta behind the words, która sprawia, że tekst lepiej brzmi

korektelka.pl

Stres wynika zlęku, ale fizjologicznych rodzajów lęku mamy tylko dwa: przed hałasem iprzed upadkiem; pozostałe stanowią efekt doświadczeń iwarunkowania.

Chcesz mieć kontrolę nad stresem? Korzystać zniego jak znarzędzia?

Agata Limanówka, coach, mentor, praktyk ipsycholog biznesu rozkłada stres na kawałki idaje ci przepis, jak znim żyć ijak go wykorzystać.

Michał Zwierz,

Kreator Silnych Marek, założyciel GrandBrand.pl

Ile by onim nie mówić inie pisać, stres zawsze będzie towarzyszył nam wżyciu. Co sprawia, że nie potrafimy oderwać się od niego? Uzależnienie, dreszczyk emocji, adrenalina, amoże brak dostatecznej wiedzy, jak go okiełznać? Czy jego działanie zawsze jest niszczące, czy czasem może nas wspierać?

Wswojej książce Agata Limanówka rozkłada stres na czynniki pierwsze. To obowiązkowa pozycja dla tych, którzy naprawdę chcą się znim zmierzyć, pełna praktycznych iprostych ćwiczeń, uwag, opisów prawdziwych sytuacji.

Mnie najbardziej przekonał fakt, że Agata napisała ją na podstawie własnych, stresowych doświadczeń iich obserwacji. Na każdym etapie odnosi się do konkretnych zdarzeń zwłasnego życia, proponując rozwiązania.

Autorka jest osobą bardzo odpowiedzialną iświadomą siebie, iwłaśnie taka jest jej książka.

„Od stresu do sukcesu” nie jest pozycją dla osób, które myślą, że coś „samo się zrobi”. Nie zrobi się. Jeśli jednak jesteś wystarczająco otwarty izdeterminowany, by przyjąć wiedzę oswoim ciele, zdrowiu iżyciu, tej książki nie może zabraknąć na Twojej półce.

Anna Węgrzyn,

coach ICC,

założycielka portalu zmianywzyciu.pl

Bezstresowe życie – coś niemożliwego. Życie ze stresem wsymbiozie – coś, czego można się nauczyć.

Podręczników, poradników jest wiele, ale ta książka jest jak małżeńska terapia antystresowa – procesem zmiany perspektywy patrzenia na stres, wktórej nie traktujemy stresu jak codziennego intruza.

Język psychologiczny został przełożony na bardziej zrozumiały, dzięki czemu nie tylko można zrozumieć rolę stresu, lecz także nauczyć się określać sytuacje, wktórych stres pomaga, awktórych przeszkadza, oraz rozpoznawać reakcje ciała imózgu na stresogenne sytuacje.

Zestaw ćwiczeń itrafność zawartych wnich pytań umożliwiają pełen wgląd windywidualny system naszego życia oraz pozwalają zweryfikować, czy jest on dobry dla nas, dla naszego zdrowia iotoczenia, czy może nieświadomie zmierzamy wkierunku autodestrukcji.

Książka dla każdego, kto żyje szybko iintensywnie. Dla każdego, kto chce czerpać zżycia garściami. Książka skłaniająca do refleksji ianalizy, które pomogą żyć wpełni idługo cieszyć się zdrowiem fizycznym idobrą kondycją psychiczną. Polecam!

Sylwia Majewska,

prezes firmy szkoleniowo-coachingowej Profi Biznes

szkolenia-treningi.pl

Książka dla ludzi zainteresowanych świadomym życiem iwprowadzaniemkonstruktywnych zmian, głównie na poziomie energetycznym iemocjonalnym.

Uważna lektura iwykonywanie proponowanych ćwiczeń nie tylko skróci dystans od stresu do sukcesu, lecz także zahamuje drogę wodwrotnym kierunku.

Zkolei dla osób rozpoczynających swoją przygodę zpsychologią powinna być inspirującym początkiem własnych refleksji iposzukiwań indywidualnej drogi do osiągnięcia wewnętrznej harmonii ibio-psycho-społeczno-duchowego ładu.

Dr Paweł Fortuna

Możliwe jest życie bez stresu? Nie sadzę, ale wiem, ze Agata podpowiada, jak się ze stresem zaprzyjaźnić. Książka „Od stresu do sukcesu” jest jak dobry przyjaciel, zktórym można porozmawiać przy lampce wina, pomilczeć przy zachodzie słońca, obudzić się oświcie. To wspólna podróż przez to, co praktyczne imożliwe do zastosowania; łatwe, ale iefektywne.

Choć ostresie napisano sporo, część informacji jest od dawna nieaktualna. Agata, jako psycholog icoach, rozprawia się zmitami ze znaną sobie ostrą delikatnością. Lektura tej książki pozwala delektować się dialogiem, otwiera nowe możliwości idaje odwagę do tego, by spróbować dążyć do sukcesu – bez stresu.

Agata daje przestrzeń iwybór, dzieląc się zczytelnikiem bogatym doświadczeniem – tak osobistym, jak iwynikającym zpracy zwieloma osobami wostatnich latach.

To książka napisana przez eksperta od stresu isukcesu. To książka napisana dla eksperta od swojego życia – dla Ciebie.

Kamila Pępiak-Kowalska,

trener inauczyciel, akredytowany coach PCC ICF,

politolog, ekonomista, pedagog, behawiorysta

Agata podchodzi do opisywanych zagadnień od strony naukowej, zjawisko stresu imetody radzenia sobie ze stresem tłumacząc wsposób niezwykle zrozumiały iprzystępny.

Umiejętnie łączy teorię zpraktyką, stwarzając środowisko zachęcające do samodzielnej pracy. To nie wszystko – całość ilustrują adekwatne do poruszanych kwestii rysunki, które dostarczają wiedzy wpigułce.

Idealna dawka refleksji, ćwiczeń iprostych wzastosowaniu technik podnoszących jakość życia. Polecam!

Marcin Osman,

autor książki, „Biznes ci ucieka”

Przeczytałam wiele książek na temat stresu – ten temat pasjonuje mnie od lat – jednak żadna nie wciągała tak mocno jak ta.

Jeśli jesteś niecierpliwy, możesz skorzystać zwersji błyskawicznej iod razu poznać 9 tajników radzenia sobie ze stresem. Możesz też delektować się czytaniem, rozwiązywać ćwiczenia, anawet kolorować rysunki. Opcji jest wiele, awybór należy do Ciebie. Bez względu na metodę, jaką wybierzesz, to wszystko pozwoli Ci wprzystępny sposób opanować skuteczne metody walki ze stresem!

Jeśli więc chcesz mieć kontrolę nad demonami codziennego życia – przeczytaj koniecznie!

Maja Falkiewicz-Gancarz,

psycholog, kontroluje zgodność procesów biznesowych,

autorka bloga BeMam.pl

Ludzka odporność na stres przypomina łodygę bambusa: na pierwszy rzut oka nikt nie dałby wiary, jak bardzo jest elastyczna.

Jodi Picoult,

„Bez mojej zgody”

Zamiast wstępu,czyli stwórz Indywidualną Strategię Efektywności

Czy można żyć bez stresu? Czy długie, szczęśliwe ispokojne życie jest możliwe? Jak cieszyć się życiem każdego dnia? Co możesz robić już dziś, żeby zapewnić sobie spokojne izdrowe życie wprzyszłości?

Takie ipodobne pytania zadawałam sobie wkilku kluczowych momentach mojego życia. Jednym znich był drugi rok studiów, gdy otworzyłam swoją pierwszą firmę. Ekscytujące isprawiające olbrzymią radość było dla mnie samo prowadzenie biznesu, które traktowałam jak wyzwanie; wprost nie mogłam się doczekać, kiedy wraz zmoimi współpracownikami będę mogła realizować kolejne zadania.

Jednak połączenie nauki na studiach ipracy, wktórej zarządzałam kilkunastoosobowym zespołem, stanowiło nie lada wyzwanie na poziomie organizacji czasu. Przez większość czasu bywałam zmęczona, ponieważ zwyczajnie nie udawało mi się wysypiać. Zarywałam kilka nocy zrzędu albo sypiałam raptem po kilka godzin, apracowałam wówczas także wweekendy. Tak funkcjonując, wytrzymałam prawie dwa lata.

Wkońcu wylądowałam wszpitalu, ponieważ pojawiły się umnie wrzody żołądka i– jak się okazało – bardzo opornie poddawały się leczeniu. Wszpitalu miałam czas pobyć sama ze sobą iprzemyśleć sposób, wjaki traktowałam nie tylko siebie, lecz przede wszystkim swoje ciało.

Był to dla mnie zbawienny czas; uświadomił mi, dokąd zmierzam. Wtedy właśnie niewyspana, przemęczona icierpiąca fizycznie część mnie zbuntowała się ipowiedziała: „Dość! Na wrzody iataki serca chorują menedżerowie po czterdziestce wkorporacjach! Oile ich wyprzedzasz? Prawie odwadzieścia lat! Nie może tak dłużej być. Musisz coś zmienić, wprzeciwnym razie nie doczekasz emerytury”.

Uświadomienie sobie błędów, jakie popełniałam, było dla mnie dość bolesnym doświadczeniem. Efektem dotarcia do prawdy osobie stało się większe niż dotychczas dbanie osiebie: zwolniłam tempo, starałam się więcej odpoczywać iwysypiać, regularnie spożywać posiłki.

Jednak nie potrwało to zbyt długo, bo zaledwie kilka tygodni. Kiedy mój stan poprawił się na tyle, że mogłam na nowo rzucić się wwir pracy – od razu to zrobiłam. Potraktowałam swoje ciało bardzo instrumentalnie.

Jak widzisz, wsłuchałam się wsiebie dość uważnie, ale nie zmieniłam całkowicie swojego podejścia do dbania owłasne ciało, odpoczynek irelaks. Przeorganizowałam swoje życie tylko na czas, który pozwolił mi odzyskać siły do dalszej gonitwy związanej zpracą istudiowaniem.

Nadmiar obowiązków ponownie nie trwał długo. Moje ciało nadal domagało się uwagi ilepszego traktowania. Ignorowałam je; jak się okazało – do kolejnego ważnego momentu wmoim życiu.

Prawdziwa zmiana we mnie nastąpiła dopiero wtedy, kiedy po raz kolejny wylądowałam wszpitalu, tym razem dosłownie wostatniej chwili, cudem unikając śmierci. Wszalonym pędzie dotarłam wprost do niebezpiecznej granicy między życiem iśmiercią.

To był jeden zmomentów zwrotnych wmoim życiu. Czas na zatrzymanie się.

Zrozumiałam, że jeśli natychmiast itrwale nie zmienię swojego stylu życia, mogę nie dostać kolejnej szansy na zmianę.

Izrobiłam to. Krok po kroku. Proces był rozłożony wczasie, azmiany wprowadzałam po kolei, jedna po drugiej.

Zastanowiłam się przede wszystkim, co jest dla mnie ważne wżyciu, jakie są moje priorytety. Praca? Życie? Zdrowie? Moi bliscy? Ja sama? Odpowiedziałam sobie na wiele innych pytań: „Gdzie znajdę się za rok, za dwa lata, jeśli niczego nie zmienię?”, „Czy wogóle tam się znajdę?”, „Jeśli teraz zmienię swój styl funkcjonowania, jak będzie wyglądało moje życie za kilka miesięcy, za rok, za pięć, dziesięć lat?”.

Zobaczyłam siebie spokojną, zdrową, systematycznie dążącą do celu izorganizowaną, mającą czas dla siebie ibliskich; czas na odpoczynek irealizowanie swojego hobby. Widziałam siebie organizującą swoje życie każdego dnia. Widziałam, jak planuję każdy swój dzień, tydzień, miesiąc; jak ustalam cele długoterminowe; jak podsumowuję realizację swoich planów – każdego dnia, tygodnia imiesiąca; jak świętuję sukcesy; jak wyciągam wnioski zbłędów. Widziałam też, jak przez długi czas wykorzystuję swoją nadmierną energię wsposób bardziej zrównoważony izpożytkiem dla siebie.

Widziałam wtej wizji, jak dbam osiebie, mając codziennie czas na ćwiczenia albo inną formę aktywności fizycznej – spacery, jazdę rowerem. Wyobraziłam sobie, że każdego dnia robię dla siebie coś miłego – biorę długą relaksującą kąpiel zolejkami, słuchając ulubionej muzyki, czytam książkę dla przyjemności, medytuję przez piętnaście minut po południu iprzed zaśnięciem.

Zauważ, że miałam nie tylko wizję tego, jak ma wyglądać moje życie, lecz także wytyczoną drogę do jej realizacji. To ważne. Gdybym stworzyła wyłącznie wizję, nie szukając sposobów jej urzeczywistnienia inie wyobrażając sobie, jak sukcesywnie zacznę wprowadzać ją wżycie, jedyną konsekwencją takiego podejścia byłaby frustracja.

Pozwól, że podzielę się zTobą wnioskiem wynikającym zmoich doświadczeń. Jeśli chcesz zrealizować określony cel, musisz wizualizować sobie zarówno wiodącą do niego drogę, jak iwizję swojego życia po jego osiągnięciu. Co to oznacza? Wizualizuj sobie cel (to po pierwsze) iwizualizuj sobie kroki do jego realizacji (to po drugie). Stąd już tylko krok do planowania (to po trzecie) iwdrażania – po jednej – zokreślonych zmian wTwoim życiu (to po czwarte).

Rys. 1. Jeśli chcesz osiągnąć swój cel, te elementy są niezbędne: wizja, cel, plan ijego wdrożenie.

Tak więc przeszłam do działania zgodnie zpowyższymi zasadami. Zmiany, które wprowadzałam, były realizowaniem mojej wizji ozrównoważonym życiu ipracy, ale wpostaci konkretnych kroków. Stworzyłam swoją Indywidualną Strategię Efektywności wradzeniu sobie zcodziennym stresem.

Jednym ztych kroków był poranny czas dla siebie – na spokojne obudzenie się, przeciągnięcie włóżku, medytację, wypicie wody zcytryną imiodem (albo zcytryną ize świeżą miętą), śniadanie oraz niespieszne zaplanowanie dnia. Zaczęłam od tego, awłaściwie – wróciłam właśnie do tego.

To był mój rytuał mniej więcej od dwunastego roku życia. Wtym czasie zaczęły mnie interesować niezwykłe zdolności ciała iumysłu hinduskich joginów, wrezultacie postanowiłam praktykować jogę imedytację. Początki były dość nieudolne; kiedy otym myślę, uśmiecham się do siebie ijestem wdzięczna sobie za tę wytrwałość. Dlaczego? Ponieważ dzięki temu, że uparcie ćwiczyłam – wszczególności umiejętność medytacji – robię to zpowodzeniem do dziś, niemal każdego dnia.

Wróćmy do moich porannych, niemal rytualnych czynności. Wykonywałam je wcześniej, zanim zgubiłam właściwą ścieżkę, dlatego zmianę postanowiłam zacząć właśnie od powrotu do dobrych nawyków. Dlaczego były dla mnie tak istotne? Zprostego powodu: moje życie bez nich wyglądało jak wprzykładzie, który przytaczam poniżej.

Wyobraź sobie, że masz zaplanowane ważne spotkanie, na którym ktoś równie ważny będzie przemawiał. Nie znasz nikogo zzaproszonych gości; sam fakt wywołuje wTobie lekki niepokój. Kiedy jedziesz na spotkanie, utykasz wkorku i, niestety, spóźniasz się. Docierasz na miejsce iostrożnie otwierasz drzwi. Nieco skrzypią. Wszyscy są już obecni, więc wchodzisz najciszej, jak możesz. Mówca milknie wmomencie, gdy Cię dostrzega, aoczy wszystkich kierują się na Ciebie. Serce na moment zamiera Ci wpiersi, apotem zaczyna bić jak uwięziony ptak. Zasycha Ci wgardle. Policzki pieką Cię ze wstydu. Przepraszasz szeptem istarasz się cicho usiąść. Masz ochotę zapaść się pod ziemię. Jesteś na przegranej pozycji już na wejściu.

Tak właśnie wyglądało moje życie bez porannych rytuałów. Dołączałam wbiegu – spóźniona, zaspana, zdenerwowana, zbijącym sercem, wdodatku bez planu wodniesieniu do bieżących wydarzeń wmojej firmie. Jadłam ipiłam również wbiegu, starając się dogonić uciekający czas. Bez względu na to, jak bardzo się starałam – przegrywałam już na starcie. Twoje życie też tak wygląda? To świetnie, że czytasz tę książkę!

Zmieniłam swoje podejście, odzyskując dzięki temu poczucie kontroli nad swoim życiem. Zastanawiasz się, jak wyglądało, gdy wróciłam do spokojnego wybudzania się, picia oporanku wody zcytryną, nabierania dystansu do rozpoczynającego się dnia izadań, które miałam wykonać?

Ponownie odwołam się do przykładu zprzybyciem na ważne spotkanie, tyle że tym razem wyobraź sobie inny scenariusz.

Jeśli wiesz, że spotkanie, na które się udajesz, jest ważne – wyjeżdżasz odpowiednio wcześniej. Oile wcześniej? Kwadrans, anawet pół godziny, mając na uwadze ewentualne korki. Docierasz przed czasem. Przed wystąpieniem mówcy poznajesz kilka osób przy ekspresie do kawy. Czujesz się pewnie: oswoiłeś otoczenie, oswoiłeś obcych ludzi, wszystko masz pod kontrolą. Spokojnie zajmujesz miejsce. Prelegent zaczyna swoje wystąpienie. Nagle uchylają się drzwi. Nieco skrzypią. Wchodzi spóźniony uczestnik izminą winowajcy niezdarnie stara się przecisnąć. Co onim myślisz? Jak się czujesz, siedząc na swoim miejscu idostrzegając, że spóźnialski próbuje ukryć zdenerwowanie iniepewność?

Wprzeszłości poranne rytuały pozwalały mi nabrać dystansu do tego, co działo się wciągu dnia, dlatego od nich postanowiłam rozpocząć wprowadzanie zmian. Spokojne wejście wdzień, podarowanie sobie czasu na wybudzenie się, niespieszne zadbanie osiebie izaplanowanie zadań były zdecydowanie tym, czego potrzebowałam na początek.

Kolejne zmiany niejako wprowadzały się same. Wróciłam do jednej zgłównych zasad, której jako nastolatka nauczyłam się od hinduskiego jogina podczas warsztatów filozoficznych, aoktórej zapomniałam wszalonym pędzie przed siebie. Zasada jest prosta: jeśli wykonujesz jakąś czynność/pracę, nigdy nie dopuszczaj do tego, żeby się zmęczyć. Obserwuj swoje ciało iswój umysł. Jeśli potrzebujesz chwili przerwy – zrób ją.

Dzięki przerwom zmęczenie nie kumuluje się, aTy pracujesz wydajnie. Najbardziej efektywny stajesz się, jeśli dzielisz pracę na mniejsze części, na przykład na bloki dwudziesto-, siedemdziesięciopięciominutowe, anastępnie robisz przerwę, która trwa – wzależności od tego, jak długo pracowałeś – od pięciu do trzydziestu minut.

Znajdowałam więc czas na odpoczynek iwciągu dnia, iwieczorami. Zlecałam zadania moim pracownikom – było mi to bardzo potrzebne. Ponadto krótkie wyjazdy wweekendy pozwalały mi całkowicie oderwać się od obowiązków, które wypełniałam wciągu tygodnia. Zyskiwałam nową perspektywę imogłam zdystansować się do tego, co ijak robię wpracy. Przyjemnym efektem ubocznym były odkrywcze pomysły, pojawiające się po każdym weekendzie, które wprowadzałam później wżycie.

Wraz zupływem czasu, nabywanym doświadczeniem życiowym izawodowym wypracowywałam isystematycznie wprowadzałam kolejne sposoby, dzięki którym albo wmiarę możliwości unikałam stresu, albo minimalizowałam jego skutki. Wefekcie świadomie stworzyłam własny zestaw użytecznych narzędzi radzenia sobie ze stresem, czyli Indywidualną Strategię Efektywności.. Oczywiście moje życie ciągle się zmienia, aja wraz znim, więc od czasu do czasu coś modyfikuję, poprawiam, wyrzucam, dodaję albo tworzę nowe konfiguracje ze znanych elementów. Temat stresu stał się nie tylko przedmiotem moich prywatnych zainteresowań, lecz także działań zawodowych.

Wtej książce przedstawiam Ci najskuteczniejsze, najprostsze inajbardziej praktyczne sposoby. Wybierz znich te, które najbardziej Ci odpowiadają. Stwórz kompozycję, która będzie Twoją własną, niepowtarzalną Indywidualną Strategią Efektywności wradzeniu sobie zcodziennym stresem.

Agata Limanówka

Rys. 2. Stwórz Indywidualną Strategię Efektywności.

Człowiek musi przebywać zsamym sobą, powinien więc zadbać,

aby było to dobre towarzystwo.

Charles Hughes

Jak korzystać zksiążki, czyli na czym polega zabawa?

Zakładam, że kupiłeś tę książkę dla siebie, czyli najważniejszej osoby na świecie, lub otrzymałeś od osoby, dla której jesteś równie ważny. Potraktuj zatem czas spędzony na czytaniu i