Nowy start - Masue Anette - ebook

Nowy start ebook

Masue Anette

0,0
2,02 zł

lub
Opis

Krótka historia romantyczna która może Cię zainteresować… To dobry sposób żeby odstresować się po pracowitym dniu. Miłej lektury.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 31




Masue Anette

Nowy start

Romans

© Masue Anette, 2020

Krótka historia romantyczna która może Cię zainteresować… To dobry sposób żeby odstresować się po pracowitym dniu. Miłej lektury.

ISBN 978-83-8126-026-8

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

Rozdział 1

— „A zatem moja droga wszystko zostało wyjaśnione. Wina jest moja, to już ustaliliśmy, ale chciałbym, aby to zostało między nami. Dlatego oddaje ci mieszkanie i umówioną między nami sumę pieniędzy” — szorstki głos w słuchawce ledwo do niej docierał.

— „Tak, rozumiem.” — odrzekła do telefonu, nie w pełni świadoma, tego co mówi. W niej grały nadal ogromne emocje, które z trudem powstrzymywała. Jednak on zdawał się mówić rzeczowo, jasno, klarownie, z naciskiem na sprawy finansowe, tak jakby chciał zamknąć kolejną sprawę.

Odłożenie słuchawki bardzo wiele ją kosztowało. To była jedna z tych rzeczy, których nie lubiła robić w takich sytuacjach. Wiedziała że to ich ostatnia rozmowa, ale w ten sposób całe jej dotychczasowe życie legło w gruzach. Teraz nie ma powrotu do przeszłości. Znali się kilka lat, od czasów liceum w Bostonie, potem chodzili ze sobą, kiedy byli oboje na studiach. Ona studentka wydziału zarządzania, planująca karierę w public relations i on, przyszły prawnik. Jednak studia szybko minęły, podobnie jak romantyczne wypady nad Wielkie Jeziora i nad Ocean Spokojny. Ciepły, przyjemny seks uprzyjemniał im czas spędzany na nauce i pracy. Ona dorabiała korepetycjami, a on pracował u swojego ojca, który posiadał firmę prawniczą. O ile jej przyszłość nie rysowała się tak jednoznacznie, on po skończeniu studiów miał praktycznie zapewnioną posadę. Zapewne po kilku latach pracy w zawodzie ojciec ostatecznie zdecyduje się zrobić go prezesem firmy. Z zarobkami sięgającymi ponad miliona dolarów rocznie, był bardzo łakomym kąskiem dla wielu młodych ciż. Tak, ciż. To właśnie taka jedna odebrała mu jej chłopaka, na którego zapracowała przez tyle lat znajomości.

Obróciła się w łóżku nie otwierając oczu. Nie chciała znowu oglądać tych samych ścian, w których się tyle razy kochali. Nie mieli dzieci ponieważ jemu zależało na karierze i rzekomo odkładał to na później. Ona się z nim zgadzała, ponieważ chciała wszystkiego co najlepsze dla niego, w końcu poza tym byli młodzi i mieli jeszcze czas. Dlatego nie nalegała. Ale wspólnie po ślubie kiedy zamieszkali razem w nowym mieszkaniu, wyposażonym w najnowsze zdobycze techniki coś się powoli zmieniało na gorsze. On spędzał coraz więcej czasu na balangach z kolegami, które nazywał załatwianiem interesów. Wracał pijany, śmierdział drogim burdonem i whiskey. Ona tymczasem usiłowała znaleźć sensowną pracę, ale bez doświadczenia i protekcji było to bardzo trudne. Ostatecznie wylądowała w mało poczytnym brukowcu, jako specjalista do spraw reklam. Jej zadaniem było obdzwanianie całego świata i namawianie do zamieszczenia reklamy w ich czasopiśmie, którego nakład nie zwracał niczyjej uwagi. Jednakże miała nadzieję, że stopniowo uda się jej zyskać pewne doświadczenie i uzyskać w ten sposób możliwość zrobienia kariery. To jednak nadal była odległa przyszłość.

Rozwój wydarzeń nabrał tempa, kiedy pewnego wieczoru ktoś do niego zadzwonił, ponieważ spał, a ona naiwnie myślała że to coś ważnego, odebrała telefon. Miała na tyle przytomności umysłu, aby przedstawić się jako sekretarka. Miły, dziewczęcy głos prosił grzecznie, aby przekazać Jackowi, by był u niej jutro o jedenastej wieczorem i żeby nie zapomniał tego prezentu, który mu ostatnio dała. Nie wiedziała jak ma zareagować. Najpierw chciało się jej płakać, potem śmiać. W końcu postanowiła poczekać. Wkrótce wszystko wyszło na jaw przy innej okazji, Jack starał się w jakiś sposób usprawiedliwić, ale tego rodzaju usprawiedliwienia na wiele się nie zdały.

Telefon, który przeprowadziła z nim dzisiaj, właściwie rano, bo jeszcze było dość wcześnie, odnosił się do ich podziału majątku. Te sprawy były dopiero przygotowywane przez prawników, ale on wstępnie zgodził się, żeby zatrzymała mieszkanie. Ponieważ wina była po jego stronie, ale on nie chciał, aby sąd tą winę orzekał, to byłoby niedobre z punktu widzenia jego kariery prawniczej, zgodził się również zostawić jej całkiem pokaźną sumkę pieniędzy. Przynajmniej nie będzie musiała przez jakiś czas pracować no i być może wreszcie będzie mogła pozwolić sobie na upragnione wakacje. Odkąd Jack zaczął na dobre pracować, długo musiała czekać na jakiś weekendowy wypad. Dlatego teraz postanowiła sobie, że jak tylko skończą już z tymi formalnościami dla zapewnienia sobie lepszego samopoczucia wyjedzie gdzieś na trochę.

A może nawet