Nowy alfabet mafii - Ewa Ornacka, Piotr Pytlakowski - ebook
lub
Opis

Czym zajmują się dzisiaj dawni mafiosi czy zerwali z dawnym życiem i jakie mają pomysły na nowe czasy? Odpowiedź w poszerzonej wersji bestselleru Alfabet mafii.

Nowa, mocno pozszerzona wersja bestselleru Alfabet mafii. Autorzy rozmawiają z najbardziej znanymi postaciami polskiego świata przestępczego. Opisują gangi, które terroryzowały Polskę w latach 90. Niektóre z nich przetrwały do dzisiaj. Losy bohaterów Alfabetu mafii urywały się w 2004 r. Z nowej książki dowiemy się, co dzisiaj robią dawni wrogowie publiczni, czym się zajmują, czy zerwali z dawnym życiem i jakie mają pomysły na nowe czasy. Autorzy dostrzegają w gangsterach cechy zwykłych ludzi – mają oni przecież rodziny i dzieci, zmagają się z lękami egzystencjalnymi, tak jak wszyscy. Relacje przedstawicieli świata przestępczego zostały skonfrontowane z wersjami wydarzeń prokuratorów, policjantów i ofiar.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 602


Wstęp

Książka Alfabet mafii powstawała w latach 2003–2004 równolegle z noszącym ten sam tytuł serialem telewizyjnym dla stacji TVN. Uczestniczyliśmy w realizacji tamtego pionierskiego dokumentu o przestępczości zorganizowanej w Polsce, przeprowadzając przed kamerą wywiady z gangsterami, ich rodzinami, ofiarami, prokuratorami i policjantami. Poznaliśmy wiele głęboko skrywanych tajemnic ludzi uważanych za kwiat polskiego przestępczego podziemia, ich życie prywatne, poglądy na świat, miłość i nienawiść. Naszą wiedzą podzieliliśmy się z czytelnikami.

Od tamtej pory wiele się zmieniło. Pozapadały wyroki skazujące lub uniewinniające. Niektóre z nich zakwestionowały to, czy tzw. mafia pruszkowska w ogóle istniała. Przebieg najgłośniejszego w Polsce śledztwa w sprawie zabójstwa byłego szefa policji zasiał (nie tylko w nas) poważne wątpliwości co do tego, czy kiedykolwiek poznamy prawdę. Kilku świadków koronnych – broń masowego rażenia organów ścigania w walce z przestępczością zorganizowaną – skompromitowało tę instytucję, bo będąc już pod ochroną państwa, popełniało przestępstwa – także najcięższe zbrodnie.

Niezależnie od zawirowań na salach sądowych i dyskusji wokół tematu, co jest mafią prawdziwą, a co trzepakową, staraliśmy się wnikliwie obserwować losy naszych bohaterów z pierwszej edycji Alfabetu mafii. Niektórzy odsiedzieli swoje wyroki, ale nie wyciągnęli wniosków z przeszłości. Próbowali odbudować dawną pozycję w półświatku, lekceważąc – jak np. Rympałek i Żaba z „Pruszkowa” – przeciwników i policję. Przeliczyli się, wrócili do celi. Inni, jak choćby synowie legendarnego Dziada, Mańka Klepaka z „Wołomina” czy Wańki z zarządu „Pruszkowa”, kontynuowali rodzinne tradycje, próbując pomnażać fortuny ojców. Przemycali narkotyki, ściągali haracze albo zakładali białe kołnierzyki i wkraczali na salony. W końcu i oni trafiali za kraty albo ginęli w gangsterskich egzekucjach.

Obserwowaliśmy, jak zmienia się polska przestępczość zorganizowana, jak strzela się do kobiet, by wymierzyć karę mężczyznom za ucieczkę z gangu lub współpracę z policją. Śledziliśmy losy ofiar mafijnych przestępstw i tajemnicze zaginięcia w półświatku. Prowadząc własne dziennikarskie śledztwa, trafiliśmy nawet do jasnowidza, który opowiedział nam o swojej – skrywanej przez wiele lat – przyjaźni z Pershingiem. Po egzekucji na liderze „Pruszkowa” obawiał się, że zabójcy przyjdą także po niego. Ale nawet jasnowidz nie wiedział, co stało się z ciałem zastrzelonego Pershinga i dlaczego żadnej gazecie nie udało się zdobyć zdjęcia z jego pogrzebu. My dowiedzieliśmy się tego po latach.

Przez minione dziesięciolecie przyglądaliśmy się, jak oskarżeni o najcięższe zbrodnie gangsterzy po kolei wychodzą na wolność, chociaż ich procesy wciąż się toczyły. W takich momentach nasz dawny przewodnik po Alfabecie mafii, Jarosław S., ps. Masa, tracił wiarę w wymiar sprawiedliwości i chęć do dalszej współpracy z organami ścigania. Jako jedyni rozmawialiśmy z bohaterami głośnych mafijnych historii, którzy dotąd milczeli, m.in. z Leszkiem Danielakiem, czyli słynnym Wańką, i Ryszardem Boguckim, skazanym za zabójstwo Pershinga (obaj wyrazili zgodę na używanie ich danych osobowych), córką zamordowanego bossa i człowiekiem „młodego Pruszkowa”, który dla niej i dla jej ojca zrobiłby wszystko. Sprawdziliśmy, jak potoczyły się losy najmłodszego w policji majora, który na własnym życiu przetestował związki ze światem mafii. To on zwerbował do tajnej współpracy Masę. Za przyjaźń z przestępcą zapłacił wysoką cenę.

Pisaliśmy o tym wszystkim na łamach różnych gazet, opowiadaliśmy w telewizyjnych reportażach. Z czasem postanowiliśmy uzupełnić naszą książkę sprzed lat o te materiały i nową wiedzę. Tak powstało drugie, rozszerzone wydanie Alfabetu mafii – reporterski zapis wydarzeń przestępczej Polski, w którym nie oceniamy, kto mówi prawdę, a kto nie. Przedstawiamy w tej książce naszą subiektywną historię polskiej odmiany mafii, jaką znamy z ulicy, a nie tajnych archiwów.

Kiedy tworzyliśmy pierwsze wydanie Alfabetu mafii, mieliśmy złudne poczucie, że o przestępczym świecie wiemy prawie wszystko. Dzisiaj, po latach, pora się przyznać do grzechu pychy. Nie wiedzieliśmy wszystkiego wtedy, nie wiemy też teraz, a czasem mamy świadomość, że gubimy się w meandrach tego świata. Opisywani przez nas członkowie polskiej mafii żyją w mroku swoich tajemnic, obcym wara od prawdy. Walczą ze sobą, by po jakimś czasie zawierać nieoczekiwane sojusze – tego wymaga przecież interes nadrzędny, czyli zysk. Działają jak sprawnie zarządzana firma, która dla korzyści niszczy konkurencję albo się z nią sprzymierza. Omerta, wynalazek sycylijskiej mafii, istnieje też w polskiej wersji. Kto wykrada ośmiornicy jej tajne plany – ginie. Na wszelki wypadek zaznaczamy, że nie kradliśmy mafii jej tajemnic. Ujawniamy głównie te, które nam powierzono. No, czasem udawało się zdobyć wiedzę skrywaną, ale mamy nadzieję, że nasi bohaterowie nie okażą się małostkowi.

Alfabet mafii nie jest leksykonem grup przestępczych w Polsce. Nie zamierzaliśmy stworzyć – wzorowanego na policyjnych raportach – rejestru wszystkich gangów. Skupiliśmy się na organizacjach i postaciach, od których wszystko się zaczęło, na czasach, gdy po raz pierwszy mówiono o „polskiej mafii”. Kolejne gangi kopiowały wcześniej sprawdzone schematy, a nowi liderzy wzorowali się na słynnych poprzednikach. Niektórzy do tego stopnia, że nawet przyjmowali ich pseudonimy. Jeden z przywódców rozbitej w lipcu 2011 roku grupy porywaczy z Solca Kujawskiego kazał tytułować się… Pershingiem.

To jasne, że bohaterowie kronik kryminalnych w rozmowach z nami nie powiedzieli wszystkiego. Przedstawili wyłącznie swój punkt widzenia, swoją prawdę. Uczynili to tylko po to, by pokazać się w innym, lepszym świetle, niż wynikałoby to z aktów oskarżenia. Uznaliśmy, że to cena, którą warto zapłacić za możliwość uzyskania jedynych w swoim rodzaju wywiadów – wielu bohaterów Alfabetu mafii nigdy nie wypowiadało się ani w prasie, ani przed kamerami. Tę ich prawdę skonfrontowaliśmy z wersjami wydarzeń prokuratorów, policjantów i ofiar mafijnych przestępstw. Czytelnik sam zadecyduje, komu wierzyć.

Autorzy

Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki

Text © copyright by Ewa Ornacka and Piotr Pytlakowski, 2013

All rights reserved

Copyright © for the Polish e-book edition by REBIS Publishing House Ltd., Poznań 2013, 2018

Informacja o zabezpieczeniach

W celu ochrony autorskich praw majątkowych przed prawnie niedozwolonym utrwalaniem, zwielokrotnianiem i rozpowszechnianiem każdy egzemplarz książki został cyfrowo zabezpieczony. Usuwanie lub zmiana zabezpieczeń stanowi naruszenie prawa.

Redaktor: Krzysztof Tropiło

Projekt i opracowanie graficzne okładki:

Michał Pawłowski / www.kreskaikropka.pl

Fotografia na okładce © AAR Studio/Getty Images Poland

Wydanie II e-book (opracowane na podstawie wydania książkowego: Nowy alfabet mafii, wyd. II, Poznań 2018)

ISBN 978-83-8062-966-0

Dom Wydawniczy REBIS Sp. z o.o.

ul. Żmigrodzka 41/49, 60-171 Poznań

tel.: 61 867 81 40, 61 867 47 08

fax: 61 867 37 74

e-mail: [email protected]

www.rebis.com.pl

Konwersję do wersji elektronicznej wykonano w systemie Zecer