Niebezpieczne zboża. Groźny gluten - Bożena Przyjemska - ebook

Niebezpieczne zboża. Groźny gluten ebook

Bożena Przyjemska

3,0

Opis

Niemal we wszystkich kulturach produkty zbożowe są podstawowym elementem diety. Czy rzeczywiście są one zdrowe dla każdego? Dla osób, które są uczulone na gluten – białko znajdujące się we wszystkich zbożach – produkty mączne są toksyną i zagrażają ich życiu. Natomiast dla tych, którzy mają na nie nadwrażliwość, spożywanie ich powoduje groźne choroby, rzadko jednak kojarzone z tym produktem. Dzięki Autorce – naturoterapeutce i dietetyczce z 30 – letnim doświadczeniem, będziesz mógł sam przekonać się o wartościach terapeutycznych diety bezglutenowej, która pomaga w leczeniu i zapobiega ponad 200 przewlekłym chorobom, mającym związek z celiakią i nietolerancją glutenu. Znajdziesz tu także informacje na temat Specyficznej Diety Węglowodanowej, która jest w stanie wyleczyć również wiele poważnych chorób. Zdrowe życie to życie bez glutenu.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 228

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność




Re­dak­cja: Na­ta­lia Pasz­ko

Skład kom­pu­te­ro­wy: Piotr Pi­siak

Pro­jekt okład­ki: Piotr Pi­siak

Wy­da­nie I

Bia­ły­stok 2014

ISBN 978-83-64278-30-3

Kon­takt z Au­to­rem:

Bo­że­na Przy­jem­ska

30 Al­lan­hurst dr apt 609

To­ron­to, Ont M9A 4J8

Ka­na­da

e-mail:bo­ze­na.przy­jem­[email protected]­pa­ti­co.ca

blog:www.nie­bez­piecz­ne­zbo­za.com

© Co­py­ri­ght for this edi­tion by Wy­daw­nic­two Vi­tal, Bia­ły­stok 2013

All ri­ghts re­se­rved, in­c­lu­ding the ri­ght of re­pro­duc­tion in who­le or in part in any form.

Wszel­kie pra­wa za­strze­żo­ne. Żad­na część tej pu­bli­ka­cji nie może być po­wie­la­na

ani roz­po­wszech­nia­na za po­mo­cą urzą­dzeń elek­tro­nicz­nych, me­cha­nicz­nych,

ko­piu­ją­cych, na­gry­wa­ją­cych i in­nych bez pi­sem­nej zgo­dy po­sia­da­czy praw au­tor­skich.

Pu­bli­ka­cja ma cha­rak­ter po­rad­ni­ko­wy i nie może za­stę­po­wać pro­fe­sjo­nal­ne­go le­cze­nia czy kon­tak­tu z wy­kwa­li­fi­ko­wa­nym le­ka­rzem.

15-762 Bia­ły­stok

ul. An­to­niuk Fabr. 55/24

85 662 92 67 – re­dak­cja

85 654 78 06 – se­kre­ta­riat

85 653 13 03 – dział han­dlo­wy – hurt

85 654 78 35 – www.ta­li­zman.pl – de­tal

sklep fir­mo­wy: Bia­ły­stok, ul. An­to­niuk Fabr. 55/20

Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz na por­ta­lu www.od­zy­wia­nie­24.pl

Skład wersji elektronicznej:

Virtualo Sp. z o.o.

1. Wstęp

Chle­ba na­sze­go po­wsze­dnie­go – tak brzmi frag­ment mo­dli­twy.

Pra­wie we wszyst­kich kul­tu­rach chleb jest pod­sta­wo­wym ele­men­tem die­ty. Może mieć for­mę bo­chen­ków, plac­ków, bu­łek czy cha­łek. Spo­ży­wa­my go od wcze­sne­go dzie­ciń­stwa do póź­nej sta­ro­ści, świę­cie wie­rząc, że jest nie­zbęd­ny i bar­dzo po­żyw­ny. Czy zbo­że na­praw­dę jest zdro­wym po­ży­wie­niem dla każ­de­go? Od kil­ku stu­le­ci wia­do­mo, że wie­le po­waż­nych cho­rób ma zwią­zek z aler­gią na biał­ka, któ­re znaj­du­ją się w czte­rech zbo­żach.

Dla tych, któ­rzy są uczu­le­ni na glu­ten, chleb i pro­duk­ty mącz­ne są tru­ci­zną za­gra­ża­ją­cą ży­ciu. U tych, któ­rzy są nad­wraż­li­wi na glu­ten, po­wo­du­je do­le­gli­wo­ści, któ­rych nikt nie ko­ja­rzy z tym pro­duk­tem. Wia­do­mo od daw­na, że aler­gia na ta­kie ziar­na, jak psze­ni­ca, or­kisz, żyto, jęcz­mień i owies, jest przy­czy­ną cho­ro­by trzew­nej, czy­li ce­lia­kii. Ta cho­ro­ba prze­wo­du po­kar­mo­we­go może przy­jąć ła­god­ną for­mę i ob­ja­wiać się nad­mier­ny­mi ga­za­mi, wzdę­cia­mi czy luź­nym stol­cem, może też przy­jąć bar­dzo ostrą for­mę, za­gra­ża­ją­cą ży­ciu, i po­wo­do­wać za­bu­rze­nia przy­swa­ja­nia, utra­tę wagi i nie­do­ży­wie­nie. Ba­da­nia la­bo­ra­to­ryj­ne i se­ro­lo­gicz­ne udo­wod­ni­ły, że agre­syw­ne biał­ka znaj­du­ją­ce się w czte­rech zbo­żach, ta­kie jak glu­ten, po­wo­du­ją uszko­dze­nie ślu­zów­ki je­li­ta cien­kie­go, ze spłasz­cze­niem ko­sm­ków je­li­to­wych włącz­nie. Za wy­wo­ła­nie cho­ro­by trzew­nej od­po­wie­dzial­ne są biał­ka znaj­du­ją­ce się w czte­rech zbo­żach.

Nie­bez­piecz­ne ziar­na

Ol­brzy­mi pro­cent po­pu­la­cji cier­pi na nad­wraż­li­wość na glu­ten, co nie pro­wa­dzi do zmian cho­ro­bo­wych w je­li­tach. Prze­ciw­cia­ła, po­wsta­ją­ce w or­ga­ni­zmie, ata­ku­ją róż­ne na­rzą­dy, któ­re mogą być ge­ne­tycz­nie słab­sze. We­dług dr. Ja­me­sa Bra­ly’ego po­nad 150 prze­wle­kłych cho­rób ma zwią­zek z tą nad­wraż­li­wo­ścią, w tym mię­dzy in­ny­mi nad­wa­ga.

W po­pu­la­cjach kra­jów wy­so­ko uprze­my­sło­wio­nych pro­cent lu­dzi z nad­wa­gą wzra­sta w za­stra­sza­ją­cym tem­pie, od daw­na mówi się już o epi­de­mii oty­ło­ści. Po kil­ku­dzie­się­ciu la­tach die­ty ni­sko­tłusz­czo­wej i wy­so­ko­wę­glo­wo­da­no­wej jed­na trze­cia Ame­ry­ka­nów cier­pi na nad­wa­gę lub na oty­łość. W Sta­nach Zjed­no­czo­nych i Ka­na­dzie mon­stru­al­nie gru­bi lu­dzie nie są już żad­nym ku­rio­zum. Z po­wo­du oty­ło­ści za­pa­da­ją na wszyst­kie cho­ro­by cy­wi­li­za­cyj­ne, ta­kie jak cu­krzy­ca, cho­ro­by ser­ca, cho­ro­by no­wo­two­ro­we. Z po­wo­du oty­ło­ści nie­do­łęż­nie­ją w bar­dzo mło­dym wie­ku i wy­ma­ga­ją peł­nej ob­słu­gi, po­nie­waż nie są w sta­nie sami się po­ru­szać. Szpi­ta­le po­trze­bu­ją spe­cjal­ne­go sprzę­tu do ich pod­no­sze­nia i trans­por­to­wa­nia. Per­so­nel me­dycz­ny cier­pi na do­le­gli­wo­ści zwią­za­ne z ob­słu­gą tych szcze­gól­nych pa­cjen­tów. Moja przy­ja­ciół­ka, któ­ra jest tech­ni­kiem ul­tra­so­no­gra­fii na­czy­nio­wej w jed­nym z bo­stoń­skich szpi­ta­li, po trzech la­tach pra­cy z ludź­mi bar­dzo oty­ły­mi ma prze­wle­kłe bóle ręki. Do wszyst­kich tych pro­ble­mów do­cho­dzą bar­dzo wy­so­kie kosz­ty le­cze­nia i za­sił­ki cho­ro­bo­we, któ­re idą z kie­sze­ni po­dat­ni­ka. Tak wy­glą­da sy­tu­acja w Ame­ry­ce Pół­noc­nej, gdzie miesz­kam na sta­łe; w Pol­sce i kra­jach eu­ro­pej­skich wca­le nie jest le­piej: spo­łe­czeń­stwo tyje w za­stra­sza­ją­cym tem­pie, co pod­no­si kosz­ty le­cze­nia. Cza­rę go­ry­czy do­peł­nia sy­tu­acja dzie­ci i mło­dzie­ży. W prze­szło­ści, kie­dy by­łam uczen­ni­cą szko­ły pod­sta­wo­wej i śred­niej, wiel­ką rzad­ko­ścią było dziec­ko z nad­wa­gą. Die­ta i dużo ru­chu – to po­wo­do­wa­ło, że dzie­ci były szczu­płe. Dzi­siaj wszę­do­byl­skie wę­glo­wo­da­ny w żyw­no­ści prze­two­rzo­nej, któ­ra kró­lu­je w die­cie dzie­ci i do­ro­słych, brak ru­chu, dłu­gie go­dzi­ny spę­dza­ne przed kom­pu­te­rem spra­wia­ją, że co­raz wię­cej dzie­ci ma znacz­ną nad­wa­gę. Ba­da­nia ame­ry­kań­skie wy­ka­za­ły, że już u dzie­ci wy­stę­pu­ją zło­gi miaż­dży­co­we. Ro­śnie po­ko­le­nie lu­dzi gru­bych i cho­rych. Jak moż­na ro­bić krzyw­dę wła­sne­mu dziec­ku, kar­miąc je cu­krem i bu­łecz­ka­mi, mia­łam oka­zję prze­ko­nać się w mo­jej prak­ty­ce. Moją pa­cjent­ką była 35-let­nia Po­lka uskar­ża­ją­ca się na de­pre­sję i ata­ki pa­nicz­ne­go lęku. Przy­cho­dzi­ła do ga­bi­ne­tu z syn­kiem, któ­ry w tym cza­sie miał 3,5 roku. Chło­piec był duży i gru­by. Cią­gle cho­ro­wał na prze­zię­bie­nia, mę­czył się i po­cił przy cho­dze­niu. Któ­re­goś dnia Toni, bo tak miał na imię, chciał usiąść na sto­le do ma­sa­żu; pró­bo­wa­łam mu po­móc i nie mo­głam go pod­nieść, za­py­ta­łam więc mat­kę, jaka jest jego waga, i ja­kież było moje zdzi­wie­nie, kie­dy usły­sza­łam, że Toni waży tyl­ko 4 ki­lo­gra­my mniej ode mnie! To 3,5-let­nie dziec­ko wa­ży­ło 55 kg. Mama i bab­cia tu­czy­ły go jak in­dy­ka, wmu­sza­jąc w nie­go je­dze­nie, mały cho­dził z bu­tel­ką i po­pi­jał sok owo­co­wy, któ­ry tak na­praw­dę był wodą z cu­krem za­bar­wio­ną barw­ni­kiem spo­żyw­czym. Wę­glo­wo­da­no­wa die­ta jest przy­czy­ną nad­wa­gi i cho­rób cy­wi­li­za­cyj­nych. Je­dy­ne in­sty­tu­cje za­cie­ra­ją­ce ręce i bo­ga­cą­ce się z tego po­wo­du to fir­my far­ma­ceu­tycz­ne, któ­re za­ra­bia­ją mi­lio­ny na pro­duk­cji le­ków pod­trzy­mu­ją­cych przy ży­ciu gru­ba­sów.

Moja hi­sto­ria

Jest pew­nie po­dob­na do wie­lu, któ­rzy prze­by­li obo­wiąz­ko­wo wszyst­kie za­kaź­ne cho­ro­by wie­ku dzie­cię­ce­go: przez całe dzie­ciń­stwo i mło­dość zma­ga­li się z nie­ży­ta­mi gar­dła, an­gi­na­mi, kasz­lem – z ko­klu­szem włącz­nie, a w póź­niej­szym wie­ku – z za­pa­le­nia­mi płuc, bó­la­mi gło­wy i za­par­cia­mi. Moja mat­ka twier­dzi­ła, że we wcze­snym dzie­ciń­stwie mia­łam bron­chit, co po­tem spo­wo­do­wa­ło nad­wraż­li­wość gór­nych dróg od­de­cho­wych, mó­wi­ło się też, że jest to skłon­ność ro­dzin­na. Pod­czas stu­diów me­dycz­nych od­kry­łam u sie­bie de­for­ma­cje, któ­re świad­czy­ły o prze­by­tej krzy­wi­cy. Teo­re­tycz­nie nie po­win­nam na nią za­cho­ro­wać, po­nie­waż uro­dzi­łam się na po­cząt­ku maja i mia­łam od­po­wied­nią ilość słoń­ca do wy­two­rze­nia wi­ta­mi­ny D, ale de­for­ma­cje, ta­kie jak „ró­ża­niec po­krzy­wi­czy” i „szew­ska” klat­ka pier­sio­wa z od­sta­ją­cy­mi że­bra­mi świad­czą o prze­by­tej cho­ro­bie. Pa­mię­tam, jak bab­cia uli­to­wa­ła się nad cią­gle cho­ru­ją­cą wnucz­ką i za­bra­ła mnie z przed­szko­la, twier­dząc, że to kon­takt z dużą gru­pą dzie­ci jest przy­czy­ną mo­ich cią­głych cho­rób. Za­miesz­ka­łam więc z bab­cią. W ra­mach te­ra­pii nie kon­tak­to­wa­łam się z in­ny­mi dzieć­mi, ja­dłam ce­bu­lę i pi­łam ko­zie mle­ko. Było tro­chę le­piej, ale w pew­nym mo­men­cie za­cho­ro­wa­łam na ko­klusz i bar­dzo cier­pia­łam. Kie­dy za­czę­łam cho­dzić do szko­ły pod­sta­wo­wej, nę­ka­ły mnie prze­zię­bie­nia i an­gi­ny kil­ka razy do roku. W ży­ciu do­ro­słym do­łą­czy­ły do nich za­pa­le­nia płuc, za­par­cia, za­pa­le­nia przy­dat­ków, mi­gre­no­we bóle gło­wy trwa­ją­ce cza­sem ty­dzień. W 1987 roku wy­je­cha­łam do USA. Po pol­skich nie­do­stat­kach, zwłasz­cza ma­jąc żywo w pa­mię­ci pu­ste pół­ki w cza­sie kry­zy­su, za­chwy­ci­łam się mno­go­ścią to­wa­rów w skle­pach i ich wspa­nia­łym wy­glą­dem. Wte­dy jesz­cze ja­dłam mię­so. Po krót­kim cza­sie stwier­dzi­łam, że wszyst­kie te ame­ry­kań­skie wspa­nia­ło­ści mają smak my­dła. Za­czę­łam in­te­re­so­wać się żyw­no­ścią i jej wpły­wem na zdro­wie. W jed­nej z pol­skich ga­zet zna­la­złam prze­ra­ża­ją­cy ar­ty­kuł na te­mat śmier­tel­ne­go nie­bez­pie­czeń­stwa, ja­kie nie­sie na­fa­sze­ro­wa­na hor­mo­na­mi wo­ło­wi­na. Z ar­ty­ku­łu do­wie­dzia­łam się, że wszyst­kie cie­la­ki pę­dzo­ne są przy po­mo­cy hor­mo­nów ste­ry­do­wych. We­dług ame­ry­kań­skich prze­pi­sów am­puł­ka z wol­no uwal­nia­ją­cym się hor­mo­nem po­win­na być wszy­ta w wiel­ki mię­sień po­ślad­ko­wy; ze wzglę­du na duże kosz­ty tej ope­ra­cji ho­dow­cy by­dła nie prze­strze­ga­li tego prze­pi­su i ro­bi­li za­strzyk ze ste­ry­du w po­śla­dek cie­la­ka. W miej­scu in­iek­cji stę­że­nie ste­ry­du było tak duże, że po­wo­do­wa­ło śmierć przez za­blo­ko­wa­nie nad­ner­czy. Ten ar­ty­kuł był przy­czyn­kiem do re­zy­gna­cji z je­dze­nia mię­sa, naj­pierw wo­ło­wi­ny, a po­tem ko­lej­no in­nych ga­tun­ków, z dro­biem włącz­nie. W tym sa­mym cza­sie wy­co­fa­łam z ja­dło­spi­su mle­ko i pro­duk­ty mlecz­ne. Po tych dra­ma­tycz­nych zmia­nach mój stan zdro­wia bar­dzo się po­pra­wił, ale w dal­szym cią­gu czę­sto za­pa­da­łam na prze­zię­bie­nia, a bar­dzo sil­ny ka­szel do­ku­czał mi cza­sem przez wie­le mie­się­cy. Dwa­dzie­ścia pięć lat temu za­czę­łam swo­ją edu­ka­cję na te­mat zna­cze­nia pro­duk­tów żyw­no­ścio­wych w die­cie. Od­kry­wa­łam ta­jem­ni­ce pra­wi­dło­we­go od­ży­wia­nia i wpro­wa­dza­łam je w ży­cie. Po od­sta­wie­niu szko­dli­wych pro­duk­tów stan mego zdro­wia po­pra­wił się znacz­nie. Znik­nę­ła więk­szość wy­mie­nio­nych ob­ja­wów, ale prze­zię­bie­nia z sil­nym kasz­lem w dal­szym cią­gu mnie nę­ka­ły, po­ja­wi­ło się też nad­ci­śnie­nie. W ra­mach po­pra­wia­nia sta­nu zdro­wia dwa­dzie­ścia lat temu za­czę­li­śmy z mę­żem gło­dów­ki i die­ty oczysz­cza­ją­ce. Die­tę su­rów­ko­wą 400 ka­lo­rii sto­su­je­my okre­so­wo do dzi­siaj. Wła­śnie die­ta oczysz­cza­ją­ca na­pro­wa­dzi­ła mnie na ślad glu­te­nu. W cza­sie die­ty su­rów­ko­wej, któ­ra jest die­tą we­gań­ską po­zba­wio­ną pro­duk­tów mącz­nych i tłusz­czu, mia­łam książ­ko­we ci­śnie­nie krwi: wy­no­si­ło 120/80. Kil­ka dni po skoń­cze­niu die­ty wzra­sta­ło gwał­tow­nie i osią­ga­ło war­tość 160/100. Ob­ser­wu­jąc re­ak­cję or­ga­ni­zmu, do­szłam do wnio­sku, że czyn­ni­kiem wy­wo­łu­ją­cym nad­ci­śnie­nie może być glu­ten. Zre­zy­gno­wa­łam więc z pro­duk­tów, któ­re go za­wie­ra­ją, i dwa ty­go­dnie póź­niej ci­śnie­nie osią­gnę­ło pra­wi­dło­wą war­tość. Było to 10 lat temu. Za­uwa­ży­łam też do­dat­ni wpływ tej zmia­ny na moje zdro­wie: rza­dziej cho­ru­ję, je­stem od­por­niej­sza na prze­zię­bie­nia. Te­sty krwi ro­bio­ne w Pol­sce wy­ka­za­ły nad­wraż­li­wość na glu­ten mimo pra­wie 10-let­niej abs­ty­nen­cji.

Co to jest glu­ten i dla­cze­go pro­wa­dzi do cho­ro­by?

Smacz­ne, pach­ną­ce pie­czy­wo nie za­wsze jest zdro­we (źró­dło: En­cy­klo­pe­dia of Na­tu­ral He­aling, Na­tu­ral Life Pu­bli­shing, Inc., Ali­ve Pu­bli­shing, Inc. De­cem­ber 1997 s. 28)

Pod­sta­wo­wym biał­kiem wy­stę­pu­ją­cym w zbo­żach jest glu­ten, znaj­du­je się on we wszyst­kich zbo­żach na­le­żą­cych do ro­dzi­ny traw, są to: psze­ni­ca, or­kisz, żyto, jęcz­mień, owies, ku­ku­ry­dza, ryż, ama­ran­tus, gry­ka, pro­so, sor­go. Pra­wie po­ło­wę bia­łek w glu­te­nie sta­no­wi glia­dy­na, któ­ra to od­gry­wa za­sad­ni­czą rolę w po­wsta­wa­niu cho­ro­by trzew­nej i jest przy­czy­ną uczu­leń i nie­to­le­ran­cji. Naj­wyż­szy po­ziom glia­dy­ny wy­stę­pu­je w psze­ni­cy. Szko­dli­we dzia­ła­nie glu­te­nu na or­ga­nizm ludz­ki może przy­bie­rać trzy po­sta­cie:

• cho­ro­by trzew­nej, czy­li ce­lia­kii, któ­ra we­dług naj­now­szych ba­dań może da­wać ob­ja­wy

we

wszyst­kich na­rzą­dach

• nie­to­le­ran­cji

na

glu­ten, któ­ra jest przy­czy­ną sta­nów za­pal­nych róż­nych na­rzą­dów

• aler­gii

na

glu­ten, któ­ra po­wo­du­je bez­po­śred­nią od­po­wiedź im­mu­no­lo­gicz­ną, z wstrzą­sem ana­fi­lak­tycz­nym włącz­nie.

Za wy­wo­ła­nie cho­ro­by trzew­nej czy ce­lia­kii, aler­gii i nie­to­le­ran­cji na glu­ten od­po­wie­dzial­ne są roz­pusz­czal­ne w al­ko­ho­lu frak­cje biał­ka, za­li­cza­ne do pro­la­min, cha­rak­te­ry­stycz­ne dla po­szcze­gól­nych zbóż:

• psze­ni­cy – glia­dy­na

• żyta

– se­ka­li­na

• jęcz­mie­nia – hor­de­ina

• owsa

– awe­ni­na

• ku­ku­ry­dzy – zie­ni­na

• ryżu – orze­ni­na

• pro­sa – pa­nie­ina

• sor­go – ka­fi­ri­na.

Glia­dy­na, biał­ko – we­dług nie­któ­rych au­to­rów – naj­bar­dziej aler­gi­zu­ją­ce, wy­stę­pu­je we wszyst­kich zbo­żach, rów­nież w owsie. Wy­mie­nio­ne frak­cje no­szą wspól­ną na­zwę glu­te­nu. Biał­ka te znaj­du­ją się we wszyst­kich pro­duk­tach zbo­żo­wych, a pro­ce­sy tech­no­lo­gicz­nej ob­rób­ki nie są w sta­nie znieść nie­ko­rzyst­ne­go dzia­ła­nia glu­te­nu na oso­by, któ­re są na nie­go wraż­li­we. Szko­dli­wość glu­te­nu wy­ni­ka z jego wła­ści­wo­ści, za­le­ży bo­wiem od jego struk­tu­ry, czy­li od se­kwen­cji ami­no­kwa­sów.

Co do tok­sycz­no­ści bia­łek za­war­tych w psze­ni­cy, ży­cie i jęcz­mie­niu na oso­by z ce­lia­kią, aler­gią i nie­to­le­ran­cją nie ma wąt­pli­wo­ści, dys­ku­sja to­czy się wo­kół bu­do­wy i wła­ści­wo­ści awe­ni­ny – pro­la­mi­ny wy­stę­pu­ją­cej w owsie.

Awe­ni­na cha­rak­te­ry­zu­je się inną se­kwen­cją ami­no­kwa­sów niż glia­dy­na i praw­do­po­dob­nie z tego po­wo­du wy­ka­zu­je mniej­szą tok­sycz­ność u cho­rych na ce­lia­kię. Mogą ją oni to­le­ro­wać w ma­łych ilo­ściach.

2. Co to jest celiakia?

Na trzech pierw­szych ry­sun­kach zdro­we ko­sm­ki, na dwóch ostat­nich – uszko­dzo­ne (źró­dło: Wi­ki­pe­dia the free en­cyc­lo­pe­dia, Co­eliac Di­se­ase.png)

Od po­nad pięć­dzie­się­ciu lat wia­do­mo, że biał­ka wy­stę­pu­ją­ce w czte­rech zbo­żach, zwa­ne glu­te­nem, po­wo­du­ją bar­dzo po­waż­ną cho­ro­bę zwa­ną cho­ro­bą trzew­ną – ce­lia­kię. We­dług dr. Bra­ly’ego 20 mi­lio­nów Ame­ry­ka­nów i Ka­na­dyj­czy­ków cier­pi z po­wo­du ce­lia­kii, któ­ra nie­zdia­gno­zo­wa­na i nie­le­czo­na po­wo­du­je u wie­lu bar­dzo po­waż­ne cho­ro­by nie tyl­ko prze­wo­du po­kar­mo­we­go; rów­nież cho­ro­by au­to­im­mu­no­lo­gicz­ne, psy­chicz­ne i no­wo­two­ro­we. W Pol­sce licz­ba za­cho­ro­wań na tę cho­ro­bę jest oce­nia­na na 1 do 15 000 uro­dzo­nych dzie­ci, licz­ba cho­rych do­ro­słych jest nie­zna­na. Na ogół wy­stę­pu­je u lu­dzi z ge­ne­tycz­ną pre­dys­po­zy­cją, ale jak wy­ni­ka z ba­dań, może się po­ja­wić na sku­tek uszko­dze­nia prze­wo­du po­kar­mo­we­go le­ka­mi. W gru­pie en­te­ro­pa­tii spo­wo­do­wa­nych przez po­kar­my jest je­dy­ną, któ­ra utrzy­mu­je się przez całe ży­cie – jak po­da­ją ofi­cjal­ne źró­dła me­dycz­ne, dr Sid­ney Va­len­ti­ne Haas i dr Mar­rill Pet­ter­son Haas już w la­tach 50. XX wie­ku le­czy­li z do­brym skut­kiem trud­ne przy­pad­ki ce­lia­kii i scho­rze­nia prze­wo­du po­kar­mo­we­go z nią zwią­za­ne, ta­kie jak cho­ro­ba Croh­na i wrzo­dzie­ją­ce za­pa­le­nie je­li­ta gru­be­go.

Ty­po­wa ce­lia­kia ob­ja­wia się nie­ży­tem żo­łąd­ko­wo-je­li­to­wym z za­ni­kiem ko­sm­ków je­li­to­wych. (Ko­sm­ki je­li­to­we sta­no­wią wy­pust­ki w je­li­cie cien­kim, zwięk­sza­ją­ce jego po­wierzch­nię wchła­nia­nia 23 razy; dzię­ki nim po­wierzch­nia je­li­ta cien­kie­go wy­no­si 200 m2). Do czę­ścio­we­go uszko­dze­nia ko­sm­ków dojść może przej­ścio­wo w za­ka­że­niach pa­so­żyt­ni­czych, wi­ru­so­wych, bak­te­ryj­nych, w cza­sie che­mio­te­ra­pii. W wy­mie­nio­nych sy­tu­acjach usu­nię­cie czyn­ni­ka szko­dli­we­go po­wo­du­je re­ge­ne­ra­cję ko­sm­ków. W ce­lia­kii czyn­ni­kiem uszka­dza­ją­cym jest glu­ten. Ba­da­nia wy­ka­za­ły, że po kil­ku la­tach die­ty bez­glu­te­no­wej do­cho­dzi do cał­ko­wi­tej re­ge­ne­ra­cji ślu­zów­ki je­lit. Cho­ro­ba trzew­na jest scho­rze­niem sys­te­mo­wym o nie­wy­ja­śnio­nej etio­lo­gii. Po­wsta­ło kil­ka hi­po­tez jej wy­stą­pie­nia, tłu­ma­czą­cych me­cha­nizm pro­wa­dzą­cy do uszko­dze­nia bło­ny ślu­zo­wej je­li­ta cien­kie­go.

Teo­ria tok­sycz­na

We­dług tej teo­rii nie­roz­ło­żo­ny w pro­ce­sie tra­wie­nia glu­ten dzia­ła tok­sycz­nie na ko­mór­ki je­li­to­we, po­wo­du­jąc ich uszko­dze­nie.

Za im­mu­no­lo­gicz­ny­mi me­cha­ni­zma­mi le­żą­cy­mi u pod­ło­ża cho­ro­by prze­ma­wia fakt pro­duk­cji przez or­ga­nizm prze­ciw­ciał prze­ciw­glia­dy­no­wych (wy­kry­wa­nych w ba­da­niu krwi), obec­ność w bło­nie ślu­zo­wej je­li­ta cien­kie­go na­cie­ków lim­fo­cy­tar­nych z prze­wa­gą ko­mó­rek T (po­twier­dzo­nych w biop­sji je­li­ta).

Teo­ria au­to­im­mu­no­lo­gicz­na

Ce­lia­kia ma ce­chy cho­rób au­to­agre­syj­nych. Świad­czą o tym wy­kry­wa­ne w su­ro­wi­cy krwi prze­ciw­cia­ła, np. IgA­EMA, IgA­ARA, współ­wy­stę­po­wa­nie in­nych cho­rób o au­to­agre­syj­nym pod­ło­żu, ta­kich jak wrzo­dzie­ją­ce za­pa­le­nie je­li­ta gru­be­go, to­czeń ukła­do­wy, cho­ro­ba Ha­shi­mo­to.

U cho­rych na ce­lia­kię czę­sto ob­ser­wu­je się rów­nież wy­so­kie war­to­ści prze­ciw­ciał skie­ro­wa­nych prze­ciw­ko róż­nym an­ty­ge­nom po­kar­mo­wym, np. biał­kom mle­ka kro­wie­go, al­bu­mi­nie jaja ku­rze­go. Obec­ność tych prze­ciw­ciał wy­da­je się zja­wi­skiem wtór­nym, bę­dą­cym wy­ni­kiem zwięk­szo­nej ab­sorp­cji an­ty­ge­nów przez uszko­dzo­ną bło­nę ślu­zo­wą je­li­ta.

Teo­ria dzie­dzicz­na

Czę­ste wy­stę­po­wa­nie cho­ro­by trzew­nej w naj­bliż­szej ro­dzi­nie może wska­zy­wać na czyn­ni­ki ge­ne­tycz­ne. Ba­da­nia wy­ka­za­ły ist­nie­nie ści­słe­go związ­ku cho­ro­by z an­ty­ge­na­mi zgod­no­ści tkan­ko­wej HLA-DR3 i/lub DR7, DC3, HLA-B8. (An­ty­ge­ny zgod­no­ści tkan­ko­wej są to biał­ka znaj­du­ją­ce się we wszyst­kich ko­mór­kach, tkan­kach i na­rzą­dach or­ga­ni­zmu. Szcze­gól­nie sil­nie zwią­za­ne są one z bia­ły­mi ciał­ka­mi krwi, czy­li lim­fo­cy­ta­mi). Oso­by bli­sko spo­krew­nio­ne mogą mieć ge­ne­tycz­ną pre­dys­po­zy­cję do cho­ro­by trzew­nej.

W ostat­nim cza­sie roz­wój ba­dań la­bo­ra­to­ryj­nych spra­wił, że ob­raz kli­nicz­ny cho­ro­by uległ znacz­nym zmia­nom. Je­li­to­wa po­stać ce­lia­kii ustę­pu­je miej­sca po­sta­ci nie­peł­no­obja­wo­wej po­za­je­li­to­wej.

Po­sta­cie kli­nicz­ne ce­lia­kii

Osob­ni­cza wraż­li­wość na glu­ten, dy­na­mi­ka pro­ce­su cho­ro­bo­we­go, sto­pień uszko­dze­nia bło­ny ślu­zo­wej je­li­ta cien­kie­go i cha­rak­ter ob­ja­wów kli­nicz­nych sta­no­wią kry­te­rium po­dzia­łu tej cho­ro­by na trzy pod­sta­wo­we for­my.

Po­stać kla­sycz­na cho­ro­by trzew­nej

• kwit­ną­ca – peł­no­obja­wo­wa

• mo­no­symp­to­ma­tycz­na

• aty­po­wa – z prze­wa­gą ob­ja­wów spo­za prze­wo­du po­kar­mo­we­go.

Prze­bieg ce­lia­kii kla­sycz­nej za­le­ży od wie­ku cho­re­go i spo­so­bu le­cze­nia die­te­tycz­ne­go. Naj­czę­ściej ta po­stać cho­ro­by trzew­nej zdia­gno­zo­wa­na jest we wcze­snym dzie­ciń­stwie. W ob­ra­zie kli­nicz­nym do­mi­nu­ją: czę­ste, bar­dzo ob­fi­te stol­ce o cha­rak­te­rze tłusz­czo­wym, cza­sa­mi pie­ni­ste i sfer­men­to­wa­ne, utra­ta wagi, za­nik tkan­ki tłusz­czo­wej, obrzę­ki koń­czyn, zmia­na wy­glą­du skó­ry, brak ape­ty­tu, ob­ja­wy nie­do­ży­wie­nia, wy­nisz­cze­nia, po­więk­sze­nie ob­wo­du brzu­cha. Kon­se­kwen­cją za­bu­rzeń we wchła­nia­niu i tra­wie­niu są: nie­do­krwi­stość z nie­do­bo­ru że­la­za, kwa­su fo­lio­we­go, wi­ta­min roz­pusz­czal­nych w tłusz­czach, nie­do­bo­ru biał­ka, wtór­na nie­to­le­ran­cja dwu­cu­krów czy aler­gia na mle­ko, pro­duk­ty mlecz­ne i jaja. Zmia­na za­cho­wa­nia dziec­ka spo­wo­do­wa­na jest tok­sycz­nym dzia­ła­niem glu­te­nu na ośrod­ko­wy układ ner­wo­wy.

Ce­lia­kia za­nie­dba­na i nie­le­czo­na oraz igno­ro­wa­nie za­le­ceń die­te­tycz­nych pro­wa­dzi do prze­wle­kłe­go nie­do­ży­wie­nia, tj. nie­do­bo­ru wzro­stu, opóź­nie­nia wie­ku kost­ne­go, oste­opo­ro­zy, skrzy­wie­nia krę­go­słu­pa, krzy­wi­cy, nie­do­krwi­sto­ści nie­do­barw­li­wej, za­ni­ko­we­go nie­ży­tu żo­łąd­ka, zmian skór­nych, opóź­nie­nia po­kwi­ta­nia. Wy­stę­pu­ją za­bu­rze­nia emo­cjo­nal­ne typu draż­li­wość, trud­no­ści w sku­pie­niu, apa­tia, małe po­stę­py w na­uce. Zmia­ny wy­stę­pu­ją w ja­mie ust­nej: na­wra­ca­ją­ce afty, za­pa­le­nie ką­ci­ków ust, zmia­ny mi­ne­ra­li­za­cji szkli­wa zę­bo­we­go w po­sta­ci żół­to-brą­zo­we­go prze­bar­wie­nia i ubyt­ków szkli­wa. Nie­le­czo­na ce­lia­kia kla­sycz­na w póź­niej­szym wie­ku może ob­ja­wiać się opóź­nie­niem okre­su po­kwi­ta­nia, wcze­sną me­no­pau­zą, nie­płod­no­ścią mę­ską i żeń­ską, kło­po­ta­mi z zaj­ściem w cią­żę, na­wra­ca­ją­cy­mi po­ro­nie­nia­mi i mar­twy­mi pło­da­mi.

We­dług prof. H. Kun­ce­wicz kla­sycz­na po­stać sta­no­wi obec­nie tyl­ko 20-30% wszyst­kich przy­pad­ków scho­rze­nia i wy­stę­pu­je naj­czę­ściej u dzie­ci do 2. roku ży­cia, któ­rym bar­dzo wcze­śnie wpro­wa­dzo­no do die­ty glu­ten.

Po­stać nie­ma

Ta po­stać ce­lia­kii jest roz­po­zna­wa­na na ogół przy­pad­ko­wo. Wska­za­niem do ba­dań na obec­ność prze­ciw­ciał we krwi są nie­pod­da­ją­ce się le­cze­niu: nie­do­krwi­stość nie­do­barw­li­wa, wcze­sna oste­opo­ro­za, cu­krzy­ca in­su­li­no­za­leż­na, zmia­ny w ja­mie ust­nej. U cho­rych, przy ob­ja­wach bar­dzo sub­tel­nych w ba­da­niu bło­ny ślu­zo­wej je­li­ta cien­kie­go, stwier­dza się ty­po­we dla scho­rze­nia zmia­ny za­ni­ko­we czę­ści ko­sm­ko­wej.

W ba­da­niu la­bo­ra­to­ryj­nym krwi wy­stę­pu­ją wszyst­kie prze­ciw­cia­ła cha­rak­te­ry­stycz­ne dla cho­ro­by trzew­nej.

Wska­za­nia­mi do wy­ko­na­nia ba­dań la­bo­ra­to­ryj­nych w kie­run­ku uta­jo­nej po­sta­ci cho­ro­by trzew­nej są ob­ja­wy ga­strycz­ne: bóle brzu­cha, wzdę­cia, luź­ne stol­ce bez prze­wle­kłej bie­gun­ki, za­par­cia, nie­to­le­ran­cja lak­to­zy. A tak­że: opóź­nie­nie roz­wo­ju so­ma­tycz­ne­go, póź­ne po­kwi­ta­nie (po­ja­wie­nie się pierw­szej mie­siącz­ki), nie­płod­ność, kło­po­ty z zaj­ściem i utrzy­ma­niem cią­ży, mar­twe cią­że.

Ba­da­nia la­bo­ra­to­ryj­ne pod ką­tem ce­lia­kii po­win­ny być wy­ko­na­ne u pa­cjen­tów z nie­swo­istym za­pa­le­niem je­lit, lim­fo­cy­tar­nym za­pa­le­niem bło­ny ślu­zo­wej żo­łąd­ka, prze­wle­kłą cho­ro­bą wą­tro­by, cu­krzy­cą typu 1., au­to­im­mu­no­lo­gicz­ną cho­ro­bą tar­czy­cy, cho­ro­bą Ad­di­so­na, au­to­im­mu­no­lo­gicz­ną trom­bo­cy­to­pe­nią, cho­ro­bą sta­wów, ze­spo­łem Sjögre­na (ze­spół su­chych błon ślu­zo­wych) sar­ko­ido­zą, hi­po­pla­zją szkli­wa zę­bo­we­go, na­wro­to­wym owrzo­dze­niem jamy ust­nej (afty), za­bu­rze­nia­mi psy­chicz­ny­mi, np. schi­zo­fre­nią, cy­klo­fre­nią, in­ny­mi cho­ro­ba­mi psy­chicz­ny­mi, no­wo­two­ra­mi je­li­ta cien­kie­go, głów­nie chło­nia­kiem, ły­sie­niem plac­ko­wa­tym, ze­spo­łem Do­wna, ze­spo­łem Tur­ne­ra.

A oto przy­kład, jak lu­dzie cier­pią, a spe­cja­li­ści nie po­tra­fią zwró­cić uwa­gi na drob­ny szcze­gół w ba­da­niach. 54-let­nia pa­cjent­ka zgło­si­ła się po po­ra­dę z po­wo­du cią­głych pro­ble­mów je­li­to­wych; była szczu­pła i bar­dzo za­dba­na. Zu­peł­nie nie przy­po­mi­na­ła cho­rej oso­by. Z wy­wia­du wy­ni­ka­ło, że cier­pi na na­wro­to­we owrzo­dze­nie jamy ust­nej, nie­straw­no­ści, po­wta­rza­ją­ce się bóle je­lit, cier­pia­ła też na se­zo­no­wą de­pre­sję i ane­mię. Za­czę­łam po­dej­rze­wać, że może być to ukry­ta po­stać ce­lia­kii. Pa­cjent­ka, księ­go­wa z za­wo­du, bar­dzo sys­te­ma­tycz­na i upo­rząd­ko­wa­na, po­ja­wi­ła się z po­kaź­nym pli­kiem ba­dań zle­ca­nych przez ga­stro­lo­ga, u któ­re­go le­czy­ła się pry­wat­nie od 10 lat.

Kie­dy prze­pi­sy­wa­ne leki nie przy­no­si­ły ulgi w cier­pie­niach, pani ta po­sta­no­wi­ła zwró­cić się o po­moc do na­tu­ro­te­ra­peu­ty. Prze­glą­da­jąc ba­da­nia, tra­fi­łam na opis ga­stro­sko­pii. Ja­kież było moje zdzi­wie­nie, kie­dy w opi­sie wid­nia­ło stwier­dze­nie spłasz­czo­ne ko­sm­ki je­li­to­we. Nie my­li­łam się, była to ce­lia­kia. Za­su­ge­ro­wa­łam ba­da­nie se­ro­lo­gicz­ne prze­ciw­ciał prze­ciw­ko glia­dy­nie, któ­re po­twier­dzi­ło moje po­dej­rze­nia. Po­pra­wa sa­mo­po­czu­cia na­stą­pi­ła pra­wie na­tych­miast po od­sta­wie­niu pro­duk­tów za­wie­ra­ją­cych glu­ten, ustą­pi­ły do­le­gli­wo­ści je­lit.

Po­stać ukry­ta, póź­no ujaw­nia­ją­ca się

Tę po­stać ob­ser­wu­je się zwłasz­cza u dzie­ci star­szych z opryszcz­ko­wym za­pa­le­niem skó­ry i osób do­ro­słych. Jest to stan, w któ­rym cho­ro­ba trzew­na po­ten­cjal­nie ist­nie­je, ale w ba­da­niu cho­re­go brak za­rów­no ob­ja­wów kli­nicz­nych, jak i zmian w ob­rę­bie bło­ny ślu­zo­wej je­li­ta cien­kie­go. Do uszko­dze­nia ko­sm­ków je­li­to­wych do­cho­dzi po pew­nym cza­sie pod wpły­wem nie­sprzy­ja­ją­cych czyn­ni­ków, ta­kich jak: prze­wle­kłe za­ka­że­nie prze­wo­du po­kar­mo­we­go, an­ty­bio­ty­ko­te­ra­pia, cią­ża, stres, wzrost spo­ży­cia glu­te­nu.

W okre­sie wy­ci­sze­nia ob­ja­wów roz­po­zna­je się ją na pod­sta­wie obec­no­ści na­cie­ku z lim­fo­cy­tów T w ob­rę­bie bło­ny ślu­zo­wej je­li­ta cien­kie­go, te­stów se­ro­lo­gicz­nych oraz ba­dań ge­ne­tycz­nych.

Ce­lia­kia le­tal­na – cho­ro­ba Düh­rin­ga

Skór­na po­stać ce­lia­kii – cho­ro­ba Düh­rin­ga (źró­dło: Wi­ki­pe­dia)

Cho­ro­ba Düh­rin­ga (der­ma­ti­tis her­pe­ti­for­mis) jest to skór­na po­stać nie­to­le­ran­cji glu­te­nu. Wy­stę­pu­je czę­sto w tych sa­mych ro­dzi­nach, w któ­rych są cho­rzy na ce­lia­kię. W li­te­ra­tu­rze me­dycz­nej zna­la­złam opis bliź­niąt jed­no­ja­jo­wych, z któ­rych jed­no cho­ro­wa­ło na kla­sycz­ną ce­lia­kię z za­ni­kiem ko­sm­ków, a dru­gie – na cho­ro­bę Düh­rin­ga. W cho­ro­bie tej wy­stę­pu­ją też te same prze­ciw­cia­ła, co w ce­lia­kii. Cho­ro­ba Düh­rin­ga ujaw­nia się naj­czę­ściej po­mię­dzy 14. a 40. ro­kiem ży­cia. Ob­ra­zem zmian skór­nych w jej prze­bie­gu są zmia­ny wie­lo­po­sta­cio­we o róż­nym na­si­le­niu, są to: pę­che­rzy­ki, grud­ki, zmia­ny ru­mie­nio­we, czę­sto bar­dzo swę­dzą­ce, po­wo­du­ją­ce ten­den­cję do dra­pa­nia zmie­nio­nych miejsc, w na­stęp­stwie cze­go po­wsta­ją stru­py i bli­zny. Naj­czę­ściej wy­stę­pu­ją sy­me­trycz­nie na ko­la­nach i łok­ciach oraz w oko­li­cy krzy­żo­wo-bio­dro­wej i po­ślad­kach, a tak­że na tu­ło­wiu w oko­li­cy bar­ków, oraz na twa­rzy i skó­rze owło­sio­nej gło­wy. Oko­ło 10% pa­cjen­tów do­tknię­tych cho­ro­bą Düh­rin­ga, oprócz zmian skór­nych, ma ob­ja­wy ze stro­ny prze­wo­du po­kar­mo­we­go, spo­wo­do­wa­ne za­ni­kiem ko­sm­ków je­li­ta cien­kie­go. Ob­ja­wy te mogą być nie­ty­po­we (nie­do­krwi­stość, osła­bie­nie, de­pre­sja itp.).

Ob­ja­wa­mi na­su­wa­ją­cy­mi po­dej­rze­nie cho­ro­by Düh­rin­ga są:

• bar­dzo na­si­lo­ny świąd i pie­cze­nie w sto­sun­ku do re­la­tyw­nie ła­god­ne­go wy­glą­du zmian skór­nych – licz­ne wtór­ne za­dra­pa­nia i stru­py

• bar­dzo ty­po­we wy­stę­po­wa­nie zmian w oko­li­cy ko­ści krzy­żo­wej,

na

po­ślad­kach oraz na łok­ciach

• wy­stę­po­wa­nie w ro­dzi­nie ce­lia­kii

• współ­wy­stę­po­wa­nie ob­ja­wów ze­spo­łu złe­go wchła­nia­nia, u 10% pa­cjen­tów stwier­dzo­no de­fek­ty szkli­wa zę­bo­we­go cha­rak­te­ry­stycz­ne

dla

osób cier­pią­cych na ce­lia­kię

• na­si­le­nie zmian skór­nych po spo­ży­ciu le­ków i po­kar­mów za­wie­ra­ją­cych więk­sze ilo­ści jodu, ta­kich jak: ryby mor­skie, sko­ru­pia­ki i inne

owo­ce mo­rza.

W celu po­sta­wie­nia pra­wi­dło­wej dia­gno­zy na­le­ży ozna­czyć po­ziom prze­ciw­ciał wy­stę­pu­ją­cych w ce­lia­kii. Po­nad­to prze­pro­wa­dza się biop­sję zdro­wej skó­ry – naj­le­piej z po­ślad­ka. Ba­da­nie to uwa­ża­ne jest za nie­mal 100% swo­iste w kie­run­ku cho­ro­by Düh­rin­ga. W przy­pad­ku wy­stą­pie­nia prze­ciw­ciał w su­ro­wi­cy krwi więk­szość le­ka­rzy za­le­ca wy­ko­na­nie biop­sji je­li­to­wej w celu oce­ny na­si­le­nia zmian w je­li­cie cien­kim. Le­cze­nie po­le­ga na bar­dzo re­stryk­cyj­nej die­cie bez­glu­te­no­wej. Ustę­po­wa­nia zmian skór­nych moż­na się spo­dzie­wać do­pie­ro po co naj­mniej 6 mie­sią­cach sto­so­wa­nia die­ty. Opi­sy­wa­no pa­cjen­tów, u któ­rych peł­na nor­ma­li­za­cja zmian skór­nych na­stę­po­wa­ła do­pie­ro po paru la­tach sto­so­wa­nia die­ty bez­glu­te­no­wej. Ele­men­tem le­cze­nia po­win­no być też ogra­ni­cze­nie spo­ży­cia po­kar­mów za­wie­ra­ją­cych jod do mo­men­tu cał­ko­wi­te­go ustą­pie­nia ob­ja­wów skór­nych.

3. Nietolerancja glutenu a alergia

Ist­nie­je cho­ro­ba, któ­rej nie moż­na zna­leźć w żad­nym me­dycz­nym pod­ręcz­ni­ku, ale jest ona do­sko­na­le zna­na le­ka­rzom. Jest to „ze­spół gru­bych kart”. Oso­by, któ­re zo­sta­ły do­tknię­te tą cho­ro­bą, czę­sto od­wie­dza­ją ga­bi­ne­ty le­kar­skie, prze­cho­dzą roz­licz­ne ba­da­nia i są pa­cjen­ta­mi róż­nych spe­cja­li­stów. Dla­te­go ich kar­to­te­ka me­dycz­na jest po­kaź­nych roz­mia­rów. Ob­ja­wy, któ­re u nich wy­stę­pu­ją, nie za­gra­ża­ją ży­ciu, ale są bar­dzo róż­no­rod­ne, do­ty­czą róż­nych or­ga­nów i spra­wia­ją im cier­pie­nie. Mogą to być bóle gło­wy o róż­nym na­si­le­niu, bie­gun­ki, nie­straw­ność, za­par­cia, po­bo­le­wa­nia i bóle sta­wów, wy­syp­ki, swę­dze­nie i wie­le in­nych do­le­gli­wo­ści. Róż­ne­go ro­dza­ju ba­da­nia i te­sty nie stwier­dza­ją fi­zycz­ne­go za­bu­rze­nia. Pa­cjent jest fi­zycz­nie zdro­wy, ale cier­pi. Po wi­zy­tach u wie­lu spe­cja­li­stów kie­ru­je się pa­cjen­ta do psy­chia­try z ad­no­ta­cją: cho­ro­ba psy­cho­so­ma­tycz­na. Je­że­li le­karz za­cznie po­dej­rze­wać nie­to­le­ran­cję po­kar­mo­wą i skie­ru­je pa­cjen­ta na te­sty se­ro­lo­gicz­nie, za­gad­ka zo­sta­nie roz­wią­za­na.

Przy­kła­dem niech bę­dzie jed­na z wie­lu hi­sto­rii mo­ich pa­cjen­tów. An­drzej, 34-la­tek, miał do­brze pro­spe­ru­ją­cy biz­nes i uda­ną ro­dzi­nę. Bar­dzo tro­skli­wą żonę i czwór­kę dzie­ci. Zgło­sił się do mnie z bar­dzo sil­ny­mi mi­gre­no­wy­mi bó­la­mi gło­wy. Wszyst­kie prze­pro­wa­dzo­ne te­sty były ne­ga­tyw­ne, re­zo­nans ma­gne­tycz­ny nie wy­ka­zy­wał od­chy­leń od nor­my. Za­pro­po­no­wa­łam die­tę eli­mi­na­cyj­ną – na pierw­szy ogień po­szedł glu­ten, mle­ko i pro­duk­ty mlecz­ne oraz ku­ku­ry­dza. Pra­wie na­tych­miast znik­nę­ła mi­gre­na i nie po­ja­wia­ła się, je­że­li pa­cjent za­cho­wy­wał die­tę.

Nie­to­le­ran­cja wy­stę­pu­je w wy­pad­ku żyw­no­ści ja­da­nej na co dzień. Naj­częst­szym jej źró­dłem są glu­ten wy­stę­pu­ją­cy w zbo­żach i ka­ze­ina znaj­du­ją­ca się w mle­ku i jego prze­two­rach oraz ku­ku­ry­dza, któ­rą do­da­je się do wie­lu pro­duk­tów jako za­gęsz­czacz w for­mie mąki, skro­bi i sy­ro­pu ku­ku­ry­dzia­ne­go. Praw­dzi­wy pro­blem sta­no­wi te­raz żyw­ność mo­dy­fi­ko­wa­na ge­ne­tycz­nie. Soja, nie­da­ją­ca wie­lu uczu­leń, zmo­dy­fi­ko­wa­na dość czę­sto jest przy­czy­ną re­ak­cji ukła­du im­mu­no­lo­gicz­ne­go, zwłasz­cza u osób uczu­lo­nych na orze­chy bra­zy­lij­skie – z nich po­bie­ra­ny jest gen pro­du­ku­ją­cy me­tio­ni­nę, ami­no­kwas, któ­ry w na­tu­ral­nych wa­run­kach w soi nie wy­stę­pu­je.

Ogól­ny mo­del nie­to­le­ran­cji może być na­stę­pu­ją­cy: kło­po­ty pa­cjen­ta za­czy­na­ją się od uczu­le­nia na glu­ten, mle­ko, jaja, ku­ku­ry­dzę lub inne po­pu­lar­ne pro­duk­ty, na tym eta­pie wy­wo­łu­je ono kil­ka ob­ja­wów ko­ja­rzo­nych z inną jed­nost­ką cho­ro­bo­wą. Nie­roz­po­zna­na aler­gia z upły­wem cza­su przy­bie­ra na sile, po­ja­wia­ją się inne ob­ja­wy i zdro­wie tej oso­by po­gar­sza się. Po­ja­wia się nie­to­le­ran­cja po­kar­mo­wa wie­lu pro­duk­tów. Naj­czę­ściej do­ty­czy kil­ku po­kar­mów, ale zda­rza się, że kil­ku­na­stu. Ilość po­kar­mów od­po­wie­dzial­nych za nie­to­le­ran­cję jest znacz­nie więk­sza niż tych od­po­wie­dzial­nych za aler­gię. W przy­pad­ku na­głej re­ak­cji na aler­gen oso­ba może przy­pła­cić ży­ciem kon­takt z naj­mniej­szą ilo­ścią aler­ge­nu. W przy­pad­ku nie­to­le­ran­cji re­ak­cja jest opóź­nio­na, może po­ja­wić się na­wet 48 go­dzin po spo­ży­ciu po­kar­mu i nie za­gra­ża ży­ciu.

Ce­lia­kia jest tak­że for­mą nie­to­le­ran­cji glu­te­nu. Jak wspo­mnia­łam, sie­je ona znisz­cze­nia w je­li­cie cien­kim, po­wo­du­jąc stan za­pal­ny z na­cie­ka­mi lim­fo­cy­tar­ny­mi. Po­wsta­ją­ce kom­plek­sy im­mu­no­lo­gicz­ne uszka­dza­ją ko­sm­ki je­li­to­we i dra­ma­tycz­nie zmniej­sza­ją po­wierzch­nię chłon­ną je­lit. Na­zy­wa­my ją trwa­łą nie­to­le­ran­cją, czy­li cho­ro­bą trzew­ną. W tych scho­rze­niach za nie­po­żą­da­ne re­ak­cje (za­bu­rze­nia żo­łąd­ko­wo-je­li­to­we) od­po­wie­dzial­ny jest glu­ten. Za­sto­so­wa­nie die­ty bez­glu­te­no­wej w przy­pad­ku tych cho­rób przy­no­si z re­gu­ły dość szyb­ką po­pra­wę.

Inny ro­dzaj nie­to­le­ran­cji na glu­ten nie po­wo­du­je uszko­dze­nia ślu­zów­ki je­li­ta cien­kie­go. Po zje­dze­niu glu­te­nu na­stę­pu­je re­ak­cja ze stro­ny ukła­du im­mu­no­lo­gicz­ne­go. Układ im­mu­no­lo­gicz­ny trak­tu­je go jako groź­ną tok­sy­nę (an­ty­gen) po­cho­dze­nia ze­wnętrz­ne­go. Wy­twa­rza­ją się prze­ciw­cia­ła w celu obez­wład­nie­nia in­tru­za. Prze­ciw­cia­ła oso­by nad­wraż­li­wej na glu­ten ata­ku­ją jej wła­sne or­ga­ny. W ten spo­sób po­wsta­ją cho­ro­by au­to­im­mu­no­lo­gicz­ne, któ­rych licz­ba po­więk­sza się w za­stra­sza­ją­cym tem­pie.

U pa­cjen­tów z nie­to­le­ran­cją na glu­ten ob­ja­wy zmie­nia­ją się jak w ka­lej­do­sko­pie, a okre­sy złe­go sa­mo­po­czu­cia prze­pla­ta­ją się ze znacz­ną po­pra­wą zdro­wia. Przy­pusz­cza się, że dużą rolę od­gry­wa czyn­nik psy­chicz­ny. Je­że­li pa­cjent na ty­dzień zre­zy­gnu­je z pro­duk­tów wy­wo­łu­ją­cych nie­to­le­ran­cję, jego stan doj­dzie do rów­no­wa­gi. Po włą­cze­niu pro­duk­tu do ja­dło­spi­su re­ak­cja jest bar­dzo gwał­tow­na, mogą wy­stą­pić wy­mio­ty, wy­syp­ka, za­czer­wie­nie­nie twa­rzy, ale nig­dy nie do­cho­dzi do na­głe­go obrzę­ku warg, ję­zy­ka i krta­ni, jak to ma miej­sce we wstrzą­sie ana­fi­lak­tycz­nym. U nie­któ­rych pa­cjen­tów po dłu­giej abs­ty­nen­cji wy­stę­pu­je nie­da­ją­cy się ra­cjo­nal­nie wy­tłu­ma­czyć fe­no­men – cha­rak­ter ob­ja­wów ule­ga zmia­nie.

Kie­dy przy­cho­dzi do mnie pa­cjent z całą li­stą pro­ble­mów zdro­wot­nych, moje pierw­sze py­ta­nie brzmi: „Co naj­bar­dziej lu­bisz jeść?”. Bar­dzo czę­sto od­po­wiedz brzmi: chleb i pro­duk­ty mącz­ne. Dla­cze­go tak się dzie­je, że or­ga­nizm, wy­da­wa­ło­by się, bar­dzo in­te­li­gent­ny, po­słu­gu­ją­cy się in­stynk­tem sa­mo­za­cho­waw­czym, robi so­bie krzyw­dę, ma­jąc ocho­tę na coś, co mu szko­dzi? Do tego swo­iste­go sa­bo­ta­żu do­cho­dzi dzię­ki krą­żą­cym we krwi glu­ta­mor­fi­nom – pep­ty­dom na­le­żą­cym do opia­tów (do zna­nych opia­tów na­le­żą ko­de­ina, mor­fi­na i he­ro­ina) po­cho­dze­nia psze­nicz­ne­go, po­wsta­ją one w trak­cie tra­wie­nia glia­dy­ny i po­win­ny być roz­ło­żo­ne przez od­po­wied­nie en­zy­my, któ­rych bra­ku­je u osób z nad­wraż­li­wo­ścią. Ich obec­ność po­wo­du­je nie­prze­par­tą chęć spo­ży­wa­nia pro­duk­tów zbo­żo­wych. U dzie­ci au­ty­stycz­nych wy­wo­łu­ją one za­kłó­ce­nia w pra­cy mó­zgu. Dr Paul Shat­tock z Uni­wer­sy­te­tu Sun­der­land wy­su­nął taką hi­po­te­zę po wie­lo­let­nich ba­da­niach. Z tego wła­śnie po­wo­du die­ta bez­glu­te­no­wa jest for­mą oso­bi­stej tra­ge­dii. Pa­cjent, któ­re­go bar­dzo złe sa­mo­po­czu­cie zmu­si do sko­rzy­sta­nia z mo­jej rady, ma ob­ja­wy od­sta­wie­nia bar­dzo po­dob­ne do tych, ja­kie wy­stę­pu­ją po od­sta­wie­niu nar­ko­ty­ku.

Die­te­tycz­ne le­cze­nie nie­to­le­ran­cji glu­te­nu po­win­no trwać co naj­mniej 2 lata. Po tym okre­sie po­now­ne wpro­wa­dze­nie do die­ty pro­duk­tów za­wie­ra­ją­cych glu­ten w ogra­ni­czo­nych ilo­ściach za­zwy­czaj nie po­wo­du­je na­wro­tu nie­po­żą­da­nych re­ak­cji kli­nicz­nych oraz nie pro­wa­dzi do uszko­dze­nia bło­ny ślu­zo­wej je­li­ta cien­kie­go.

W od­róż­nie­niu od cho­ro­by trzew­nej, w nie­to­le­ran­cji glu­te­nu wy­stę­pu­ją in­ne­go ro­dza­ju prze­ciw­cia­ła IgG. Nie stwier­dza się ich obec­no­ści w cho­ro­bie trzew­nej.

W przy­pad­ku aler­gii na glu­ten po­stę­po­wa­niem te­ra­peu­tycz­nym z wy­bo­ru jest die­ta bez­glu­te­no­wa. Bar­dzo do­bre wy­ni­ki u osób do­ro­słych daje przed przej­ściem na die­tę oczysz­cze­nie or­ga­ni­zmu die­tą owo­co­wo-wa­rzyw­ną – jest to kil­ku­ty­go­dnio­wa die­ta we­gań­ska sku­tecz­nie uru­cha­mia­ją­ca me­cha­ni­zmy sa­mo­na­praw­cze w or­ga­ni­zmie.

Za­nie­dba­na aler­gia pro­wa­dzi do uszko­dze­nia bło­ny ślu­zo­wej je­li­ta, zwięk­sze­nia prze­pusz­czal­no­ści ba­rie­ry je­li­to­wej dla ma­kro­czą­ste­czek, sprzy­ja też wtór­nym aler­gi­za­cjom.

Re­ak­cja krzy­żo­wa ukła­du im­mu­no­lo­gicz­ne­go po­wo­dem nie­po­wo­dzeń die­ty bez­glu­te­no­wej

U osób z nad­wraż­li­wo­ścią na glu­ten może wy­stą­pić re­ak­cja krzy­żo­wa na kawę

Naj­now­sze ame­ry­kań­skie ba­da­nia pro­wa­dzo­ne przez miesz­czą­ce się w Pho­enix w sta­nie Ari­zo­na Cy­rex La­bo­ra­to­ry do­wio­dły, że u osób z nad­wraż­li­wo­ścią na glu­ten może wy­stą­pić re­ak­cja krzy­żo­wa na kawę. Po­le­ga ona na wy­twa­rza­niu prze­ciw­ciał prze­ciw­glu­te­no­wych po­mi­mo bra­ku glu­te­nu w po­ży­wie­niu. Przy­czy­ną może być kawa, któ­ra w 10% ma biał­ka po­dob­ne do glia­dy­ny, se­ka­li­ny czy hor­de­iny, dla­te­go układ im­mu­no­lo­gicz­ny re­agu­je tak jak na glu­ten. W nor­mal­nych wa­run­kach po dłuż­szym cza­sie sto­so­wa­nia die­ty bez­glu­te­no­wej prze­ciw­cia­ła kom­plet­nie za­ni­ka­ją. Kom­plek­sy im­mu­no­lo­gicz­ne ule­ga­ją zre­sor­bo­wa­niu, or­ga­nizm zaś uru­cha­mia me­cha­ni­zmy na­praw­cze. Je­że­li jed­nak układ im­mu­no­lo­gicz­ny w dal­szym cią­gu wy­twa­rza prze­ciw­cia­ła, pro­ce­sy znisz­cze­nia w or­ga­ni­zmie po­stę­pu­ją. To ostat­nie, po­cho­dzą­ce z lu­te­go 2011 roku, od­kry­cie tłu­ma­czy mój ta­jem­ni­czy wy­nik se­ro­lo­gicz­ny. Po 9 la­tach re­stryk­cyj­nej die­ty bez­glu­te­no­wej test wy­ka­zał nad­wraż­li­wość na glu­ten – w moim wy­pad­ku za­wi­ni­ła kawa. La­bo­ra­to­rium Cy­rex opra­co­wa­ło te­sty, któ­re z dużą pre­cy­zją wy­kry­wa­ją te za­leż­no­ści. Re­ak­cja krzy­żo­wa może wy­stą­pić na sku­tek kon­sump­cji mle­ka i pro­duk­tów mlecz­nych, ryżu, ka­szy gry­cza­nej, ku­ku­ry­dzy, ziem­nia­ków, ka­szy ja­gla­nej, ama­ran­tu­sa, droż­dży i prak­tycz­nie wszyst­kich pro­duk­tów, któ­re mają w swo­im skła­dzie biał­ko o bu­do­wie po­dob­nej do glu­te­nu.

Dia­gno­sty­ka ce­lia­kii

W przy­pad­ku nie­to­le­ran­cji glu­te­nu me­cha­nizm po­wsta­wa­nia prze­ciw­ciał jest po­dob­ny, in­tru­zem za­miast bak­te­rii są duże czą­stecz­ki glu­te­nu prze­cho­dzą­ce do ukła­du lim­fa­tycz­ne­go przez nie­szczel­ne je­li­ta (źró­dło: „Aler­gie i nie­to­le­ran­cje po­kar­mo­we”, Lina Con­ti, wy­daw­nic­two Bel­lo­na, War­sza­wa, 2007, s. 20.)

Jesz­cze kil­ka lat temu przed usta­le­niem dia­gno­zy i wpro­wa­dze­niem le­cze­nia die­te­tycz­ne­go, żeby roz­po­znać cho­ro­bę trzew­ną, trze­ba było wy­ko­nać trzy bo­le­sne biop­sje je­li­ta cien­kie­go wy­ka­zu­ją­ce za­nik ko­sm­ków je­li­to­wych. Dru­gą biop­sję – po re­stryk­cyj­nej die­cie, trze­cią – po pro­wo­ka­cji glu­te­nem. Biop­sje wy­ko­ny­wa­ne były w wa­run­kach szpi­tal­nych, pod znie­czu­le­niem i cza­sem wią­za­ły się z po­wi­kła­nia­mi. Obec­nie, zgod­nie z no­wy­mi za­le­ce­nia­mi, do roz­po­zna­nia cho­ro­by sto­su­je się ba­da­nia se­ro­lo­gicz­ne okre­śla­ją­ce po­ziom prze­ciw­ciał.

Ba­da­nia­mi tymi są:

• prze­ciw­cia­ła prze­ciw­re­ti­ku­li­no­we (ARA) w kla­sie IgA i IgG

• prze­ciw­cia­ła prze­ciw­glia­dy­no­we (AGA) w kla­sie IgA i IgG

• prze­ciw­cia­ła prze­ciw­ko en­do­my­sium (EMA) tak­że w kla­sie IgA i IgG, uwa­ża­ne za bar­dzo czu­ły (100%) i swo­isty (99%) mar­ker cho­ro­by, wy­kry­te w ostat­nim cza­sie prze­ciw­cia­ła w kla­sie

IgA

prze­ciw­ko trans­glu­ta­mi­na­zie.

Ge­no­ty­py HLA DQ2 i DQ8, cha­rak­te­ry­stycz­ne dla ce­lia­kii, wy­ko­rzy­sty­wa­ne są przy wy­kry­wa­niu ge­ne­tycz­nej po­dat­no­ści na tę cho­ro­bę.

Moż­na wy­ko­nać też test nie­to­le­ran­cji po­kar­mo­wej, któ­ry wy­kry­wa dużo wię­cej ob­cią­żeń or­ga­ni­zmu, nie tyl­ko na glu­ten, ale też na inne biał­ka, i daje peł­ną od­po­wiedź na te­mat przy­czyn do­le­gli­wo­ści.