Myśli wirujące - Iwona Derkowska - ebook
lub
Opis

Siódmy tom wierszy Iwony Derkowskiej. W prostych słowach opowiada o smutkach i radościach starszej pani z małego miasteczka. Codzienne życie, piękno natury przeplatają się ze wspomnieniami z dawnych czasów.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 23


Iwona Derkowska

Myśli wirujące

Tom VII

© Iwona Derkowska, 2019

Siódmy tom wierszy Iwony Derkowskiej. W prostych słowach opowiada o smutkach i radościach starszej pani z małego miasteczka. Codzienne życie, piękno natury przeplatają się ze wspomnieniami z dawnych czasów.

ISBN 978-83-8189-214-8

Książka powstała w inteligentnym systemie wydawniczym Ridero

kiedy budzi się nowy dzień

radość jest zawsze o poranku

bo samo życie to jedna

z największych nagród

Poeta

poeta

w wierszach pokocha i omami

będziesz jak w ekstazie

żeby cokolwiek zrozumieć

to i tak ciebie zostawi

z myślami z marzeniami

jednak bez niego jest źle

bo nasze życie jest poezją

tylko nie wszyscy o tym wiedzą

Moje

moje pisanie proste od serca

nie wydziwiam nie wstawiam słów

takich żebyś nie musiał szukać

w słowniku masz przeżywać pomyśleć

nie popisuj się erudycją w wierszu

bo to nie jest potrzebne

dla nikogo

popatrz na niebo i na drugiego

człowieka po swojemu

to bardzo ważne bo różnimy się

i dlatego świat jest taki ciekawy

Popatrz

Popatrz jak szybko mija czas,

wczoraj… nie jest już ważne.

Nie nadążam liczyć lat,

każdą minutę innym oddaję.

Im więcej dajesz z siebie,

tym bardziej jesteś bogaty.

Nie jest potrzebne przecież

to czy pięknie wyglądasz.

Świat jednak patrzy inaczej,

wyglądem podlicza wszystko.

Dla zwykłego człowieka

liczy się tylko twoja bliskość.

Sen

Taki dziwny sen mi się zdarzył.

Wielka woda i dno oświetlone,

w nim miasto ulice i domy

wszystko jak nowe.

Jasność w tym była tak wielka

że oczy bolały od patrzenia,

tylko nie było ludzi.

Nagle słyszę, wstawaj czas

się obudzić.

Szukamy w snach doskonałości,

bo nie mamy jej obok siebie.

Czy nam to jest jednak potrzebne,

no nie wiem.

Optymizm

kiedy zmęczenie idzie z tobą

nie bierz go za przyjaciela

nie patrz nawet w jego stronę

to takie dziwne uczucie

przegranej z samym sobą

i ukłucie zwątpienia

mów do siebie muszę wygrać

ze sobą z pechem i ze wszystkim

nawet jak dobrego finału nie widać

niech się śmieją niech szydzą

takich najszybciej czas pokona

a twoje marzenia na pewno się spełnią

Dziwny gość

Przyszła z powiewem wiatru,

nieobecna lekko uchwytna.

Zaświeciła ostrym słońcem,

uśmiechnęła się pąkami

zasypanymi jeszcze śniegiem.

Pokazała swoją obecność

na przekór wszystkim

zakusom starszej siostry

Pomaleńku zmieniała

kolor swoich szat na zielony.

Czas

jestem w tobie i nie mam wyjścia

wszystkie drogi zamknięte na klucz

jak labirynt który nigdy nie ma końca

ale światło widać z daleka

to są moje dni które nie sposób

rozwikłać choćbyś miała nić Ariadny

nie dojdziesz do celu

czas sam ciebie wyprowadzi

szukamy drogi niepotrzebnie

śpiesząc się do jej zakończenia

zawsze znajdzie się koniec

tylko czy warto go przyśpieszać.

Eureka

szukałam go wszędzie tyle lat

w swojej negacji młodzieńczej

a on cierpliwie czekał