Opis

Zamieszczone w tomie dokumenty, w przeważającej większości dotąd niepublikowane, pokazują zarówno bezpośredni przebieg obławy augustowskiej, jak i sytuację panującą na okolicznych terenach. Pozwalają rzucić nowe światło na przebieg tej akcji, stanowiącej największą masową zbrodnię popełnioną na cywilach w Europie pomiędzy zakończeniem II wojny światowej a wybuchem wojen bałkańskich w latach 90.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)

Liczba stron: 705

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Projekt został sfinansowany ze środków Narodowego Centrum Nauki przyznanych na podstawie decyzji numer DEC-2012/06/M/HS3/00284
© Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia 2019
PRZEKŁAD Z JĘZYKA ROSYJSKIEGO Konrad Byzdra, Dagmara Moskwa
RECENZENCI dr Sławomir Poleszak, prof. Marek Wierzbicki
PROJEKT OKŁADKI Piotr Perzyna, nowemedia24.pl
OPRACOWANIE REDAKCYJNE, KOREKTA I INDEKSY Konrad Byzdra
REDAKCJA TECHNICZNA Dorota Dołęgowska
ISBN 978-83-64486-74-6
Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia ul. Jasna 14/16a, 00-041 Warszawa tel. + 48 22 295 00 30, fax + 48 22 295 00 31 e-mail:[email protected]ip.pl
Konwersja:eLitera s.c.

Wstęp

W dniach 12–19 lipca 1945 r. wojska dowodzonego przez marszałka Iwana Bagramiana 3 Frontu Białoruskiego przy wsparciu pododdziałów Wojska Polskiego i funkcjonariuszy Urzędu Bezpieczeństwa przeprowadziły wielką obławę w lasach augustowskich na polsko-litewskim pograniczu. Objęła ona tereny powiatów augustowskiego i suwalskiego, a na Litwie powiat łoździejski, i była ostatnią operacją wojskową tego związku operacyjnego, który kilka tygodni później został ostatecznie rozwiązany.

19 lipca 1945 r. szef Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Augustowie por. Aleksander Kuczyński opisywał przebieg operacji: „10 lipca br. powiat augustowski został obsadzony wielką ilością wojsk sowieckich mających za zadanie likwidację band na terenie powiatu. W dniach 11–12 lipca sporządzałem spisy zarejestrowanych czynnych członków AK w tłumaczeniu na język rosyjski oraz przetłumaczenie niektórych dokumentów większego znaczenia, który to materiał przekazałem dla sztabu wojsk sowieckich oraz dałem orientację odnośnie band. Dnia 12 lipca wojska przystąpiły do akcji, przy przeprowadzaniu operacji uczestniczą referenci UB. [...] 15 lipca na terenie całego powiatu wojska sowieckie zatrzymały 477 osób, co do których idzie filtracja; brało udział 5 pracowników UB, wśród zatrzymanych 24 członków AK według posiadanego przez nas materiału [...] 17 lipca [...] zatrzymano 441 osób, po filtracji poznano 47 osób, na których są materiały. Brało udział 7 pracowników UB. [...] 18 lipca na terenie powiatu zatrzymano 280 osób”[1].

Aresztowania nie ominęły Augustowa. Helena Kondracka tak wspominała zatrzymanie 14 lipca 1945 r. swojego męża Pawła: „Przyszli w nocy, obstawili dom z automatami w rękach. Trzech z nich dobijało się do drzwi, bardzo głośno krzycząc, żeby szybko otwierać. My sprawdziliśmy, nie zapalając światła, że nie ma szans ucieczki, więc ja otworzyłam drzwi. Jeden [...] kazał mężowi się ubierać, popędzając go, żeby szybko [...] mówią, że na przesłuchanie biorą i wróci. [...] Krzyczałam, że zabierają niewinnych – bandyci, ale jeden z nich powiedział: smatryj[sic!], co mówisz”[2].

Jeśli komuś udało się zbiec, musiał liczyć się z tym, że represje dotkną jego rodzinę. W Białogórach w gminie Giby zatrzymany Stanisław Cieślukowski poprosił o możliwość przebrania się i wykorzystując chwilę nieuwagi wartownika, który wyszedł na papierosa, uciekł i schował się w szuwarach nad jeziorem, oddychając przez słomkę. Sowieci rozpoczęli poszukiwania zbiega. Córka Cieślukowskiego, Maria Krzywak, wspominała: „Żołnierze ruszyli we wszystkich kierunkach. Jeden z nich szedł wodą powyżej pasa, prosto na Ojca, ale w tym czasie ktoś wydał jakiś okrzyk na drodze, dzięki temu odwrócił się i zmienił kierunek, omijając Ojca [...] zabrali z podwórka mojego przyrodniego brata – syna Ojca z pierwszą żoną [...] tylko dlatego, że nosił imię Ojca – Stanisław. Staś miał wówczas 15 lat”[3].

Już w pierwszych dniach operacji Sowietom udało się zniszczyć w rejonie Jeziora Brożanego oddział partyzancki Władysława Stefanowskiego „Groma”. Z potrzasku wyrwali się jedynie nieliczni, a większość polskich żołnierzy została schwytana. Prowadzone aresztowania zdziesiątkowały szeregi konspiratorów. Wobec skali obław jakikolwiek opór stał się niemożliwy, toteż poakowskie podziemie nakazało partyzantom zamelinowanie broni i ukrycie się w bunkrach i różnych kryjówkach. Oceniając wyniki operacji, naczelnik Wojsk Pogranicznych NKWD okręgu litewskiego gen. mjr Byczkowski doszedł do wniosku, że „w rezultacie przeprowadzonych przez jednostki Armii Czerwonej operacji czyszczących pow. Suwałki z band AK i innych wrogich elementów” oddziały partyzanckie „zostały całkowicie rozgromione, większość ich członków została zabita lub schwytana żywcem, a ocalałe resztki rozgromionych band częściowo ujawniły się, a częściowo rozproszyły”[4]. Była to niestety opinia bliska prawdy. Niewątpliwie w wyniku sowieckiej pacyfikacji podziemie poniosło bardzo duże straty i musiało minąć wiele czasu, zanim uporządkowano zdezorganizowane struktury[5].

W wyniku obławy zatrzymano ogółem 7049 osób, z których po przesłuchaniu, czyli tzw. filtracji, 5115 wypuszczono. Pozostali zostali poddani dokładniejszemu śledztwu. Grupę ponad 500 Litwinów (z których 252 uznano za „bandytów”) przekazano do dyspozycji organów NKWD i NKGB Litewskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej, natomiast co najmniej 592 Polaków uznanych za partyzantów rozstrzelano i pochowano w nieznanym miejscu (nie wiadomo też, co stało się z około tysiącem pozostałych zatrzymanych). Rodziny ofiar nie zostały powiadomione o losie ich bliskich.

Rozmiar zbrodni – anihilacja co najmniej kilkuset osób żyjących na stosunkowo niewielkim terenie dwóch powiatów – wstrząsnął lokalną społecznością. Pomimo kilkudziesięciu lat starań o wymazanie jej z pamięci, rodziny ofiar ponawiały próby wyjaśnienia losu „zaginionych”. Władze zdawały sobie sprawę z narastającego problemu. W jednej z wydanych w latach osiemdziesiątych książek z popularnej serii „Żółtego Tygrysa” (nakład 270 tys. egzemplarzy!) egzekucje dokonane przez Sowietów usprawiedliwiano „wręcz obłędnym antykomunizmem i antyradziecką fobią” powojennego podziemia. Czytamy tam np.: „W województwie białostockim zdarzało się, że zaraz po wyzwoleniu padali ofiarą grup reakcyjnego podziemia żołnierze radzieccy z jednostek saperskich dokonujących rozminowania terenu. W ściganiu sprawców tych zbrodni uczestniczyły także polskie organy bezpieczeństwa i porządku publicznego, korzystając z pomocy miejscowej ludności. Zgodnie z prawem wojennym obowiązującym w strefie przyfrontowej odpowiadali oni przed radzieckimi sądami wojskowymi”[6].

Głos rodzin ofiar zbrodni zabrzmiał szczególnie głośno w ostatnich miesiącach istnienia Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej. W roku 1987 powstał Obywatelski Komitet Poszukiwań Mieszkańców Suwalszczyzny Zaginionych w Lipcu 1945 r. Wtedy też przystąpiono do ekshumacji grobów w lasach koło Gib, jednak okazało się, że byli tam pochowani nie Polacy, ale niemieccy żołnierze z czasów drugiej wojny światowej. Sprawę poruszono również w czasie wyborów do parlamentu w 1989 r. Rodziny ofiar zyskały wówczas wsparcie kandydujących z tego regionu przedstawicieli Komitetu Obywatelskiego „Solidarność” Andrzeja Wajdy i prof. Bronisława Geremka, co nadało sprawie wymiar ogólnopolski. Pozwoliło to na pojawienie się pierwszych publikacji, w których otwarcie mówiło się o dokonanej zbrodni, m.in. serii reportaży Alicji Maciejowskiej.

Po przełomie 1989 r. obława augustowska stała się w końcu przedmiotem dociekań historyków. Na temat wydarzeń z lipca 1945 r. ukazało się szereg artykułów i monografii[7]. Mimo wielu kontynuowanych po dziś dzień wysiłków, w tym śledztwa prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej, wciąż nie udało się jednak ustalić wielu niejasności dotyczących tych wydarzeń – nieznane pozostaje choćby miejsce pochówku rozstrzelanych. Przez długi czas nie można było nawet znaleźć bezpośredniego dowodu, który bezsprzecznie potwierdzałby sam fakt zbrodni. Istotny przełom w tej kwestii przyniosły dopiero ustalenia rosyjskiego historyka Nikity Pietrowa, współpracownika zasłużonego towarzystwa Memoriał, który odnalazł dokumenty jednoznacznie wskazujące, że egzekucja została dokonana przez funkcjonariuszy Smierszu. Odpowiedzialność za jej przeprowadzenie i utrzymanie sprawy w tajemnicy spoczęła na wysłanniku centrali Smierszu gen. mjr. Iwanie Gorgonowie oraz naczelniku Smierszu 3 Frontu Białoruskiego gen. lejt. Pawle Zieleninie[8].

Ustalenia Pietrowa bez wątpienia dały nowy impuls do zgłębiania tej problematyki przez historyków. Przyczyniły się również do tego, że w 2012 r. Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia rozpoczęło badanie zwalczania polskiego podziemia przez władze sowieckie w latach 1943–1945. Od samego początku dużą część uwagi planowano poświęcić obławie augustowskiej. Podjęto zatem rozmowy z przedstawicielami rosyjskich archiwów, myśląc o wspólnej realizacji tego projektu, i początkowo spotykano się z życzliwością wschodnich partnerów. Zgodnie z pierwotnymi założeniami w rezultacie polsko-rosyjskich badań pod egidą Polsko-Rosyjskiej Grupy ds. Trudnych miało powstać kilka tomów dokumentów oraz tom studiów. Poruszenie najbardziej drażliwych spraw z przeszłości, które do dziś wywołują emocje we wzajemnych relacjach, miało doprowadzić do zbliżenia stanowisk i złagodzenia najgorętszych sporów historycznych[9]. Przyjęte założenia trzeba było jednak zweryfikować w związku z zajęciem Krymu przez Rosję, wybuchem walk w obwodach donieckim i ługańskim oraz reakcją międzynarodowej opinii publicznej na agresywne działania państwa rosyjskiego wobec niepodległej Ukrainy. Szybko okazało się, że wspólne wydanie tych historycznych opracowań stało się właściwie niemożliwe. Obie strony równolegle i niezależnie od siebie podjęły więc decyzję o samodzielnym przygotowaniu odpowiednich wydawnictw.

Pomimo trudności polscy uczestnicy projektu przeprowadzili w Moskwie i innych archiwach szereg kwerend źródłowych, które jak się wydaje, rzucają nowe światło na dotychczasowe ustalenia. Między innymi przestudiowane zostały materiały tych oddziałów NKWD, które odpowiadały za bezpieczeństwo tyłów 3 Frontu Białoruskiego. W czerwcu 1945 r. były to 57 Dywizja Wojsk NKWD, samodzielnie działające pułki wojsk pogranicznych: 13, 31, 33, 86, 132, 217, a także 102 i 105 grupa manewrowa. Wyniki kwerend pokazały jednak, że wymienione oddziały NKWD nie uczestniczyły w obławie augustowskiej (wydaje się też, że nie brał w niej udziału wskazywany czasami w literaturze przedmiotu 385 pułk NKWD z 62 Dywizji). Większość z nich prowadziła wprawdzie operacje mające na celu „oczyścić terytorium od bandyckiego, antysowieckiego elementu”, ale jednak na innych terenach.

57 Dywizja NKWD wykonywała w lipcu 1945 r. zadanie utrzymania „bezpieczeństwa i porządku” w byłych Prusach Wschodnich. 1 lipca trzy wchodzące w jej skład pułki stacjonowały w różnych miejscowościach: 369 Pułk Strzelecki ppłk. Trofimienki – w Olsztynie, Ornecie oraz Elblągu; 370 Pułk Strzelecki ppłk. Matiuszczenki – w Gołdapi, Insterburgu (obecnie Czerniachowsk) oraz Królewcu; 371 Pułk Strzelecki ppłk. Maszczenki – w Kętrzynie, Piszu i Bartoszycach. Ponieważ na dywizji spoczywało m.in. zadanie ochrony węzłów komunikacyjnych (np. ważniejszych mostów kolejowych), jej pododdziały zostały bardzo rozproszone na całym terenie, co wywołało niepokój dowódcy dywizji, płk. Barładiana. Nie można wykluczyć, że niektóre jej pododdziały mogły być wykorzystane w czasie obławy augustowskiej, lecz zasadniczo większość sił tej jednostki wypełniała wówczas inne zadania „czekistowskie”.

Sześć samodzielnie operujących pułków zajęte było wówczas zwalczaniem podziemia na terenie Litwy. 13 pułk NKWD prowadził w czasie obławy augustowskiej operacje czekistowsko-wojskowe przeciwko podziemiu litewskiemu w powiecie birżańskim, by na początku sierpnia rozpocząć operacje czyszczące bliżej polskiej granicy, w powiatach mariampolskim i łoździejskim.

31 i 33 pułk NKWD razem z 220 Pułkiem Pogranicznym prowadziły operacje w powiatach wileńskim i trockim, a później także w kowieńskim i rosieńskim (co ciekawe i zaskakujące zarazem, operacyjnie podlegały jednocześnie 1 Frontowi Nadbałtyckiemu i – nie wiedzieć czemu – 1 Frontowi Ukraińskiemu). Od 10 czerwca do 20 sierpnia 1945 r. pułki te zabiły 220 i zatrzymały 423 „bandytów” oraz 118 „współpracowników band”. Schwytano także 1684 dezerterów i cywilów, a 5836 osób ujawniło się.

86 pułk prowadził operację m.in. koło Beryni, gdzie 18 lipca 1945 r. jego żołnierze zabili 24 litewskich partyzantów, a 15 sierpnia wysiedlili 62 litewskie rodziny w głąb ZSRR. Przez cały lipiec 1945 r. żołnierze 86 pułku NKWD zabili 46 „bandytów” i zatrzymali 535 osób, w tym: 507 podejrzanych, 4 unikające służby wojskowej oraz 17 „bandytów”.

132 pułk od 11 lipca zwalczał litewskie podziemie w powiecie rakiskim. Do końca miesiąca przeprowadził 27 obław, w których zginęło 12 partyzantów, a 25 zostało wziętych do niewoli. Zatrzymano też 307 osób podejrzanych, spośród których 20 zakwalifikowano jako „bandytów”. W następnym miesiącu pułk prowadził operacje przeciwpartyzanckie w powiecie mariampolskim, m.in. koło jeziora Żuwiny.

217 pułk NKWD pod dowództwem płk. Iwanowa prowadził zaś w tym czasie czekistowsko-wojskowe operacje w rejonie Wiłkomierza (lit. Ukmergė), a następnie w powiecie szawelskim, podlegając operacyjnie wojskom ochrony tyłów Frontu Leningradzkiego.

W świetle powyższych danych uczestnicy projektu doszli do następującego wniosku: egzekucji partyzantów dokonali funkcjonariusze Smierszu, ale za prowadzenie obławy odpowiadały przede wszystkim jednostki Armii Czerwonej. Ostatnie wątpliwości w tej sprawie rozwiało opublikowanie na stronie internetowej stowarzyszenia Pamyat Naroda serii dokumentów z Centralnego Archiwum Ministerstwa Obrony Federacji Rosyjskiej (jako pierwsi zauważyli je badacze z białostockiego IPN). Warto w tym miejscu podkreślić, że CAMO należy do tych rosyjskich archiwów, które w zasadzie są niedostępne dla badaczy z zewnątrz. Opublikowanie tak istotnych dokumentów trudno więc uznać za pomyłkę czy przejaw niefrasobliwości.

Jak wynika z udostępnionych materiałów, obławę augustowską przeprowadziła 50 Armia gen. lejt. Fiodora Ozierowa, jednego ze zdobywców, a później komendantów Królewca. Zgodnie z rozkazem dowódcy miała ona za zadanie przeczesać w dniach 12–18 lipca masywy leśne i miejscowości w rejonie Suwałk, Augustowa, Druskienik, Jaziewa i Sejn. Do przeprowadzenia operacji wykorzystano aż cztery korpusy strzeleckie. W skład 29 korpusu (pod dowództwem gen. lejt. Jakowa Fokanowa) wchodziły 73 i 102 Dywizja Strzelecka; 69 (pod dowództwem gen. mjr. Nikołaja Multana) – 110, 124 i 153; 81 (pod dowództwem gen. lejt. Fiodora Zacharowa) – 2, 307 i 343, a 124 (pod dowództwem gen. lejt. Iwana Iwanowa) – 51, 208 i 216. Siły te (łącznie 11 dywizji piechoty) wspierał dodatkowo 2 Korpus Pancerny. W sumie było to zapewne 45–50 tys. żołnierzy, a więc liczba ogromna, nawet jeśli uznać, że Sowieci naprawdę sądzili, że w lasach augustowskich operuje aż 8 tys. partyzantów (w rzeczywistości było ich wielokrotnie mniej).

Sztab 50 Armii rozlokował się w Suwałkach, a wydział operacyjny – w Augustowie. Wojsko miało prowadzić operacje tylko dniem, przeczesując teren dwiema liniami. Odległość pomiędzy poszczególnymi żołnierzami w tyralierze miała wynosić 6–8 metrów. Wszystkie osoby podejrzane czy budzące choćby cień wątpliwości (w praktyce mężczyźni od 16 do 60 roku życia) miały być zatrzymywane i przekazywane do dalszego śledztwa Smierszowi[10].

Nie ulega wątpliwości, że bezpośredni rozkaz dla 50 Armii musiał zostać wydany przez dowódcę 3 Frontu Białoruskiego, a więc marszałka Iwana Bagramiana, choć akurat ten dokument nie został jak dotąd ujawniony. Parę tygodni później rozkazał on podległym sobie oddziałom Armii Czerwonej, aby wespół z oddziałami wojsk NKWD przeprowadziły podobną operację na terenie Łotwy.

Nie wiadomo, dlaczego zdecydowano się na tak szeroko zakrojoną akcję pacyfikacyjną. W literaturze przedmiotu funkcjonują dwie równorzędne hipotezy co do genezy obławy augustowskiej. Pierwsza, której najbardziej znanymi zwolennikami są Tomasz Łabuszewski i Krzysztof Jasiewicz, każe upatrywać przyczyny tych wydarzeń we wcześniejszej historii regionu: konspiracji antysowieckiej z lat 1939–1941, a nawet w partyzantce z czasów powstania styczniowego. Sowieci mieliby więc przeprowadzić obławę, kierując się żądzą zemsty na miejscowej społeczności za jej nieodmiennie patriotyczną postawę oraz chęcią zaprowadzenia spokoju na nowym pograniczu polsko-sowieckim[11].

Współgra z tym przypuszczenie Tadeusza Radziwonowicza i Barbary Bojaryn-Kazberuk, którzy uznają, że Sowieci za pomocą „jednej, wielkiej i szybkiej operacji zakończonej zbrodnią niemal »doskonałą«” chcieli zapewnić bezpieczeństwo inkorporowanego regionu Królewca. „Operacja »oczyściła« teren, zlikwidowała możliwe zagrożenia dla bezpieczeństwa i płynności sieci komunikacyjnych przyszłego obwodu kaliningradzkiego z ZSRS i usprawniła szybkie inkorporowanie i militaryzację obszaru. Może więc był to jeden z celów strategicznych obławy?”[12]

Rosyjski historyk Nikita Pietrow podejrzewa z kolei, że obława związana była z podróżą Stalina na konferencję w Poczdamie i miała na celu zapewnienie bezpieczeństwa przejeżdżających opodal transportów kolejowych[13]. Sowiecka delegacja podróżowała jednak trasą przez Mińsk, Terespol, Siedlce, Kutno i Poznań i była dobrze chroniona przez oddziały kilku dywizji NKWD. Od Mińska do Terespola bezpieczeństwa linii kolejowej strzegli żołnierze 7 Dywizji NKWD. Trasę od Terespola do Siedlec zabezpieczali enkawudyści z doborowej 1 Dywizji im. Feliksa Dzierżyńskiego, na co dzień odpowiedzialnej za bezpieczeństwo Moskwy. Od Siedlec poprzez Kutno aż do Poznania za bezpieczeństwo transportu odpowiadali żołnierze z 58, 59 i 64 Dywizji NKWD, a dalej – m.in. z 63 Dywizji. Partyzanci, zwłaszcza z dość odległych Suwałk i Augustowa, nawet gdyby chcieli, nie mogli więc zagrozić sowieckiej delegacji.

Między innymi dlatego uważamy, że należy wziąć pod uwagę jeszcze inne wyjaśnienie tej sprawy, tzn. próbę wpisania obławy augustowskiej w szerszy kontekst ówczesnej polityki komunistów. Warto pamiętać, że podobne działania prowadzono wówczas w różnych regionach Litwy, zachodniej Białorusi i zachodniej Ukrainy, a także na całej polskiej ścianie wschodniej – w województwach białostockim, lubelskim i rzeszowskim. Jeszcze w maju 1945 r. Naczelny Dowódca WP marszałek Michał Rola-Żymierski polecił 1, 3 i 9 Dywizji Piechoty, aby przejechały do wymienionych województw i przystąpiły do aktywnego zwalczania podziemia antykomunistycznego. Do wsparcia piechoty wysłana została 1 Brygada Pancerna. Oddziałom WP rozkazano, aby partyzantów, którzy nie ujawnią się dobrowolnie i nie zdadzą broni, w przypadku stawiania oporu nie brać do niewoli. W praktyce oznaczało to, że gdyby zostali schwytani podczas walki, powinni natychmiast trafić pod sąd polowy i zostać straceni. To samo dotyczyło dowódców oddziałów. Jedna z kompanii 1 Dywizji Piechoty (znanej ze słynnej bitwy pod Lenino) prowadziła nawet wspólnie z 50 Armią aresztowania w rejonie Puńska i Sejn. Od połowy czerwca do października 1945 r. oddziały WP (oprócz wymienionych także 8 DP) rozbiły 23 oddziały podziemia, zabijając 700 partyzantów, a 1500 biorąc do niewoli. Wojsko zdobyło przy tym 14 cekaemów, 72 erkaemy, 723 karabiny, 170 peemów i 110 pistoletów[14].

W tym kontekście należy – jak sądzimy – rozważyć hipotezę, że obława augustowska była jedynie częścią wielkiej operacji likwidacji polskiego, litewskiego i łotewskiego podziemia, prowadzonej na północno-wschodnim pograniczu Polski, a bezpośrednie polecenie jej wykonania wyszło z Naczelnego Dowództwa Armii Czerwonej. Sowieci za pomocą serii obław i operacji czekistowsko-wojskowych chcieli doprowadzić do zniszczenia ruchu oporu na tym terenie, myśląc m.in. o ewentualnej trzeciej wojnie światowej. Należy wszakże podkreślić, że prowadzono je w trakcie konferencji w Poczdamie. Nawet jeśli wybuch konfliktu z dotychczasowymi sojusznikami oceniano jako mało prawdopodobny, to sowieckie kierownictwo musiało rozważać taki scenariusz. Fakt wydania w Moskwie rozkazu do przeprowadzenia obławy augustowskiej potwierdza pośrednio stanowisko Głównej Prokuratury Wojskowej Federacji Rosyjskiej przekazane stronie polskiej w styczniu 1995 r. Rosyjscy śledczy, mający dostęp do materiałów nieznanych polskim historykom, genezę sowieckiej operacji przedstawili następująco: „Ustalono, że w związku z licznymi faktami napadów na żołnierzy Armii Radzieckiej mających miejsce na terytorium Polski Sztab Generalny Sił Zbrojnych ZSRR zgodnie z poleceniem Dowódcy Naczelnego [a więc Stalina – red.] rozpracował plan przeprowadzenia operacji wojskowej w lasach augustowskich [...] celem wykrycia i unieszkodliwienia wszystkich formacji antyradziecko nastawionej »Armii Krajowej«”[15]. Taką interpretację potwierdza fakt, że sprawozdanie z operacji przedstawiono samemu Stalinowi, na co zwróciła uwagę Barbara Bojaryn-Kazberuk[16].

Warto zauważyć, że rozkazy otrzymane przez oddziały Armii Czerwonej i Wojska Polskiego były w gruncie rzeczy bardzo podobne i potencjalnie mogły prowadzić do podobnych skutków, tj. masowych egzekucji. To że w pasie działania Wojska Polskiego do tego nie doszło, wynikało z niechęci szeregowych żołnierzy do występowania przeciwko partyzantce. Komuniści zauważyli, że niechętnie podejmują oni walkę z podziemiem, często dezerterują, a niekiedy wręcz przechodzą na drugą stronę barykady. Masowe egzekucje wziętych do niewoli członków poakowskiej konspiracji tylko pogłębiłyby te nastroje. Najbardziej brutalnie operacja przebiegała więc w powiatach suwalskim i augustowskim, gdzie prowadziły ją oddziały Armii Czerwonej.

Warto zaznaczyć, że na wiele pytań dotyczących ówczesnych represji nie znamy odpowiedzi. Zagadką pozostaje, dlaczego w obławie augustowskiej uczestniczyły właściwie tylko jednostki Armii Czerwonej. Nawet jeżeli uznać, że miało to ułatwić współpracę z Wojskiem Polskim, to nie wiadomo, dlaczego wojska sowieckie nie ograniczyły swych działań wyłącznie do terenów ZSRR, a na obszar objęty aresztowaniami nie skierowano jednostek polskich. Czy wpływała na to wciąż nieuregulowana sprawa przyszłej granicy polsko-sowieckiej (formalnie załatwiona dopiero miesiąc później)? A może raczej działo się to na prośbę polskich towarzyszy, którzy borykali się z własnymi ograniczeniami? Może jednak rację mają ci, którzy odbierają sowiecką operację jako zemstę na polskich mieszkańcach regionu? A może zadecydował przypadek? Wykorzystanie jednostek Armii Czerwonej mogło też wynikać ze stosunkowo słabej siły NKWD na tym terenie wobec faktycznej czy domniemanej liczebności podziemia niepodległościowego oraz dostępności wojsk radzieckich tuż przed rozpoczęciem redukcji pokojowych.

Kwestie te muszą pozostać przedmiotem dalszych badań. Zamieszczone w niniejszym tomie dokumenty pokazują zarówno bezpośredni przebieg operacji wojsk Armii Czerwonej w trakcie obławy augustowskiej, jak i sytuację panującą na okolicznych terenach: przede wszystkim obławy Wojska Polskiego w województwach białostockim i warszawskim oraz akcje czekistowsko-wojskowe, mające na celu uspokojenie sytuacji na Litwie, Białorusi i Łotwie. Jak wynika z ich treści, sowieckie służby specjalne wszędzie bezwzględnie zwalczały „wrogów rewolucji”, prowadząc przeciwko nim nieustanne obławy.

Trzeba podkreślić, że umieszczenie obławy augustowskiej w kontekście innych ówczesnych represji pozwala dostrzec jej unikalność. Choć brutalne komunistyczne pacyfikacje były powszechne, to jednak tylko obława augustowska przyniosła tak gigantyczną liczbę ofiar. Skala zbrodni – co najmniej 600 rozstrzelanych – lokuje ją wśród wydarzeń szczególnych. Była to największa masowa zbrodnia popełniona na cywilach w Europie pomiędzy zakończeniem drugiej wojny światowej a wybuchem wojen bałkańskich w latach dziewięćdziesiątych. Chociaż w czasie wojny i tuż po niej Sowieci przeprowadzili setki i tysiące operacji przeciwpartyzanckich, w które czasami zaangażowane były jednostki ACz, to jednak najczęściej towarzyszyły im silne oddziały wojsk NKWD. Tymczasem w Augustowskiem partyzantów ścigali i aresztowali czerwonoarmiści, działający pod nadzorem oficerów Smierszu i we współpracy z UB.

Niniejszy zbiór dokumentów pokazuje zarys przeciwpartyzanckich działań Armii Czerwonej i wojsk NKWD prowadzonych latem 1945 r. w północno-wschodniej Polsce i na pobliskim litewsko-białoruskim pograniczu (niektóre z nich, tytułem ilustracji, prezentują również sytuację na Łotwie). Publikowane materiały pochodzą przede wszystkim z Rosyjskiego Państwowego Archiwum Wojskowego, Litewskiego Archiwum Specjalnego oraz Centralnego Archiwum Wojskowego i Archiwum Akt Nowych[17]. Część prezentowanych dokumentów zgromadzona jest w CAMO, choć pozyskano je nie w trakcie kwerend archiwalnych, ale ze strony internetowej „Pamyat Naroda”, gdzie zostały upublicznione. Zebrane razem pozwalają zarysować kontury przeciwpartyzanckich akcji prowadzonych przez siły sowieckie. W kilku przypadkach, gdy chodziło o kluczowe materiały aparatu represji, redaktorzy zdecydowali się na zamieszczenie w tomie dokumentów, które były już wcześniej publikowane. Dlatego właśnie znalazły się tu m.in. dwa dość znane dokumenty odnalezione przez Nikitę Pietrowa.

Niniejsza edycja opiera się w dużej mierze na zasadach wypracowanych w serii „Polskie Dokumenty Dyplomatyczne” wydawanej przez Polski Instytut Spraw Międzynarodowych. Podaje się więc miejsce przechowywania dokumentu: archiwum i precyzyjną sygnaturę, a także informacje o uprzedniej edycji. Zrezygnowano zarazem z przytaczania nazwy danego zespołu akt. Co do zasady pomijano również pewne cechy kancelaryjne dokumentu, np. pieczęć, datę wpływu, numer rejestru, treść nagłówków będących elementem formularza czy informacje o liczbie sporządzonych kopii. Wyjątek od tej reguły stanowiły przypadki w sposób oczywisty nasuwające przypuszczenie, że pozostawienie tych informacji będzie miało znaczenie dla badań historycznych – poczyniono wówczas stosowną uwagę w przypisie. Prócz daty i miejsca wystawienia dokumentu pozostawiono informację o klauzuli tajności, dekretację oraz wszelkie inne adnotacje i komentarze, chyba że jednoznacznie pochodziły one z czasów późniejszych. Zaznaczano też podkreślenia, przekreślenia, dopiski, poprawki czy fragmenty dokumentu pisane odręcznie, odnotowując też sytuację, gdy cały dokument sporządzony został odręcznie. W odpowiedni sposób oznaczono wreszcie odręczne podpisy. Ingerencje korektorskie ograniczone zostały do minimum: uwspółcześniono ortografię, poprawiono również ewidentne literówki czy błędy interpunkcyjne, ale pozostawiono i zaznaczono wszelkie te przypadki odchyleń od poprawnej pisowni, które mogły być konsekwencją błędnego wyobrażenia autora dokumentu o właściwej pisowni danej nazwy własnej lub słabego opanowania zasad ortografii. Oznaczono też nieodszyfrowane słowa. Różne formaty zapisu dat i skal map zostały ujednolicone, np. 11.7.45 → 11.7.1945 r., 100 000 → 1:100 000. Podkreślenia maszynowe i druk rozstrzelony pozostawiono bez zmian. Toponimy i antroponimy w przypadku wystąpienia w oryginale formy błędnej pozostawiono w tekście głównym bez zmian, a poprawny zapis podano w przypisie przy pierwszym pojawieniu się danej nazwy w każdym z dokumentów. Gdy w ramach jednego dokumentu nazwa zapisywana była wielorako, ujednolicano ją, jeśli udało się ustalić poprawny zapis.

W tekście użyto następujących oznaczeń literowych:

a...a tak w tekście bądź sic!

b...b komentarz odręczny

c...c odręczna poprawka w tekście, dopisek lub fragment tekstu wpisywany w założeniu odręcznie

d...d podkreślenie odręczne

e...e zakreślone na marginesie lub inne wyraźne wyodrębnienie fragmentu tekstu w dokumencie

f...f podpis odręczny

g...g podpis odręczny o niepewnym autorstwie

h...h przekreślone

i...i rozszyfrowanie niepewne

Łukasz Adamski, Grzegorz Hryciuk, Grzegorz Motyka

.

Preface

Between 12 and 19 July 1945, troops of Marshal Ivan Bagramyan’s 3rd Belorussian Front, backed by detachments of the Polish Army and Public Security (UB) functionaries, launched a massive dragnet operation in Augustów Forest on the Polish-Lithuanian border. Covering the counties (poviats) of Augustów and Suwałki in Poland and Lazdijai in Lithuania, it was the last military operation of that taskforce, which several weeks later was finally dissolved.

Writing on 19 July 1945, Lieutenant Aleksander Kuczyński, the Public Security chief for the Augustów county thus described the operation: “On the 10th of July, huge numbers of Soviet personnel were deployed to Augustów county with the goal of liquidating the bandits there. On 11–12 July, I produced Russian-language rosters of registered active members of the AK (Home Army) and had several major documents translated into Russian, which material I conveyed to the Soviet command, together with pointers as to how to locate the bandits. The operation began on 12 July, with the participation of UB operatives. ... On 15 July, throughout the county, the Soviet units rounded up 477 individuals for further vetting; 5 UB operatives took part in the action; and according to our dossier, among those detained were 24 AK members. ... On 17 July ... a total of 441 people were detained, of whom 47 were identified in the vetting, based on the material in our possession. Seven UB operatives took part. ... on 18 July, 280 individuals were detained throughout the county.”[1]

The town of Augustów was not spared the arrests, neither. This is how Helena Kondracka remembers the incarceration of her husband, Paweł, on 14 July 1945: “They came at night and surrounded the house, automatic weapon in hand. Three of them banged the door and shouted to let them in, fast. Without lighting up a candle, we checked that there was no way of escaping, an so I opened the door. One ... rushed up my husband to get dressed ... they said that they were taking him for questioning and that he would come back. ... I cried and protested that innocents were being taken away by bandits, but one of them replied: watch your words.”[2]

If anyone managed to escape, they could expect their families to be persecuted. In Białogóry, Giby municipality, detainee Stanisław Cieślukowski asked for a moment to change his clothes and then – with his keeper out, to lit a cigarette – he ran away and hid in bulrush on the lakeside, using a reed to breathe. The Soviets set off in pursuit. Cieślukowski’s daughter, Maria Krzywak, recollected: “The soldiers moved in all directions. One, walking in above waist deep water, headed straight towards Father, but someone on the road let out a shout, and that soldier turned back, changed direction, and passed by Father. ... They took with them my half-brother – Father’s son with his first wife – only because he bore the same first name, Stanisław. My brother was then 15 years’ old.”[3]

Early in the operation the Soviets succeeded in defeating a partisan unit under the command of Władysław Stefanowski, a.k.a. “Grom”, outside Brożane Lake. Most Polish fighters were captured, with only few escaping. The ensuing arrests decimated the conspirators. Given the scale of the roundup operation, any resistance was futile, and the commanders of former-Home Army partisans issued orders to hide arms and ammunition, and disperse into bunkers and other hideouts. Summing up the operation, Major General Bychkovsky, head of the NKVD Border Troops of the Lithuanian District, concluded that “following the action by Red Army units to clean up Suwałki county from Home Army bandits and other hostile elements,” the partisan units “were crushed, with most of their members either killed or captured alive, and the surviving remnants either revealing themselves or dispersing.”[4] That conclusion, sadly, was quite correct. There can been no doubt that the Soviet pacification dealt a heavy blow to the underground, and it took a long time before the disorganised structures were brought back in order.[5]

During the manhunt, a total of 7,049 people were captured, of whom 5,115 were subsequently released following a vetting process. Those retained were subjected to closer examination. A group of over 500 Lithuanians (of whom 252 were found to be “bandits”) were put at the disposal of NKVD and NKGB authorities of the Lithuanian Soviet Socialist Republic, while no less than 592 Poles, considered to be partisans, were shot and buried in an unknown place (the whereabouts of around a thousand of other detainees remain unknown). No information was provided to the families.

The magnitude of the crime – annihilating hundreds of people in two, relatively small counties – horrified the local community. Despite decades’ long attempts to erase the crime from memory, families repeatedly sought to throw light on the fate of the “missing”. The mounting problem was not lost on the authorities. In a book published in the 1980s in the popular series Żółty Tygrys (in as many as 270,000 copies), the Soviet executions were explained away by “rabid anti-communism and anti-Soviet phobia” of the post-war underground. Here is a passage from this book: “In Białystok Voivodship, soon after liberation, there were instances in which Soviet soldiers from sapper units conducting mine-clearance operations fell victim to reactionary clandestine groups. Taking part in the pursuit of perpetrators of those crimes were also Polish Public Security units, aided by local residents. Under war-time law, as observed in the frontline area, the perpetrators were brought before Soviet military courts.”[6]

It was in the twilight of the Polish People’s Republic that the voice of victims’ families sounded the most resonant. In 1987, a Citizens’ Committee to search for the Suwałki region residents missed in July 1945 was set up. Roughly around that time exhumations began in forest graves outside Giby, but it turned out that these contained the remains of German World War II soldiers. The subject was taken up in the run-up to the 1989 parliamentary election, when Solidarity Civic Committee candidates, Andrzej Wajda and Professor Bronisław Geremek, backed the families of the victims, thus adding a national dimension to the issue. First publications appeared in which the criminal operation was discussed in the open, including a documentary reportage series by Alicja Maciejowska.

Following the 1989 watershed in Polish politics, the Augustów roundup of July 1945 finally became the subject of many articles and monographs by historians.[7] Still, despite continued efforts which included an investigation by prosecutors from the Institute of National Remembrance, much remains unknown to this day, such as, for example, the place where those executed are buried. For quite a long time, no direct piece of evidence was available that could testify unequivocally to the very fact of the crime having been committed. A major breakthrough came with the findings of the Russian historian Nikita Petrov, a collaborator of the distinguished association Memorial, who found documents that leave no doubt that the execution was conducted by functionaries of the Smersh. The responsibility for the execution and for keeping it secret lied with the Smersh HQ envoy, Major General Ivan Gorgonov and Smersh commander at the 3rd Belorussian Front, Lt General Pavel Zelenin.[8]

Petrov’s discovery gave a new impulse to historical investigations, and as part of this effort the Centre for Polish-Russian Dialogue and Understanding launched in 2012 its own research into the Soviet authorities’ fight against the Polish underground forces in 1943–1945. Right from the beginning the Augustów roundup was to be given much attention, and so – in hopes of running the project jointly – talks with Russian archives were opened, initially meeting with encouraging response. A preliminary plan provided that Polish-Russian studies, conducted under the aegis of the Polish-Russian Group for Difficult Matters, would produce several volumes of documents and one substantive volume. The expectation was that digging up the most sensitive questions of the past, which even today remain highly charged, would bring positions closer and help soften the most heated arguments over history.[9] That plan, however, had to be revised, following the Russian occupation of Crimea and the outbreak of hostilities in the regions of Donetsk and Lugansk, and also in response to the international public’s reaction to the aggressive actions taken by the Russian state against independent Ukraine. Very soon the prospect of a joint publication of historical works proved all by impossible. Consequently, acting in parallel and independently from one another, both sides took the decision to work on the publications by themselves.

The difficulties notwithstanding, Polish participants in the project conducted a host of source searches in archives in Moscow and elsewhere, which, we believe, throw some new light on the subject. For example, the researchers pored through materials related to the NKVD units responsible for protecting the rear of the 3rd Belarusian Front. In June 1945, these included: the 57th Division of the NKVD, the independently operating border-guard regiments bearing the numbers of 13, 31, 33, 86, 132, 217, and also the detached taskforces 102 and 105. Yet the archive queries revealed that these NKVD units did not contribute to the Augustów dragnet operation (and it looks like the same holds for the NKVD Regiment 385 of the 62nd Division, sometimes mentioned in literature on the subject). Most of these units did conduct operations to “clean up area from anti-Soviet bandits”, but in other regions.

The 57th Division of the NKVD was indeed deployed in July 1945 to maintain “law and order” in former East Prussia. As of the 1st of July, each of its three constituent regiments was stationed in several different locations: the 369th Riflemen Regiment under Lt Colonel Trophimenko in Olsztyn, Orneta and Elbląg; the 370th Riflemen Regiment under Lt Colonel Matushchenko in Gołdap, Insterburg (now: Chernyahhovsk) and Königsberg; and the 371st Riflemen Regiment under Lt Colonel Mashchenko in Kętrzyn, Pisz and Bartoszyce. Tasked with the protection of major transport infrastructure (including railway bridges) the division personnel was thinly spread all over the area, presenting a cause for concern to the Division Commander, Colonel Barladyan. It cannot be ruled out that some of the division’s units were indeed deployed in the Augustów operation, but basically most of its resources had other “CheKa-type” (secret police) assignments.

As for the six detached regiments, these were busy fighting the underground in Lithuania at that time. During the Augustów operation, the NKVD’s 13th regiment conducted secret-police and military operations against the Lithuanian underground in the Biržai county, and in early August it launched cleaning-up operations closer to the Polish border, in Marijampolė and Lazdijai counties.

The 31st and 33rd regiments of the NKVD, alongside the 220th Border Guard Regiment, conducted operations in Vilnius and Trakai counties (what today comes to us as a surprise, they were under operational command of, both, the 1st Baltic Front and, for reasons unknown, the 1st Ukrainian Front). Between 10 June and 20 August 1945 these regiments killed 220 “bandits”, in addition to detaining 423 “bandits” and 118 “bandit collaborators”. Also, a total of 1,684 deserters and civilians were captured, and 5,836 individuals revealed their underground affiliations.

The 86th regiment conducted an operation outside Beryn, killing 24 Lithuanian partisans on 18 July 1945 and, on 15 August 1945, forcibly resettling into Soviet interior 62 Lithuanian families. Throughout July 1945 the regiment killed 46 „bandits” and detained 535 people, including: 507 suspects, 4 draft evaders, and 17 „bandits”.

The 132nd regiment, starting from 11 July, pursued the Lithuanian underground in the Rokiškis county. In 27 manhunt operations conducted in that month, 12 partisans were killed and 15 taken prisoner; out of the 307 detained suspects, 20 were recognised as “bandits”. Next month, the regiment carried out counterinsurgency operations near Lake Žuvintas and elsewhere in the Marijampolė county.

The 217th regiment of the NKVD was involved during that time in secret-police and military operations outside Ukmergė, and later in the Šiauliai county, under operational command of the Leningrad Front’s rear-line protection units.

Faced with these data, project researchers came to the following conclusion: the partisans were indeed executed by Smersh, but responsibility for the manhunt operation lied primarily with the Red Army. Any remaining doubts were dispelled by the publication on the website of Pamyat Naroda association of a series of documents from the Central Archives of the Russian Federation’s Ministry of Defence (the first to spot them were researchers from the Białystok branch of the Institute of National Remembrance). The said Central Archive is among those that are basically closed to outsiders, which indicates that the publication could hardly be regarded as a mistake or an instance of carelessness.

According to the disclosed material, the Augustów manhunt was carried out by the 50th Army, under Lt General Fyodor Ozerov, a conqueror and later a commander of Königsberg. His order directed troops to comb through forests and settlements in the neighbourhood of Suwałki, Augustów, Druskininkai, Jaziewo and Sejny between 12 and 18 July, with as many as four riflemen corps assigned to the operation. These were: the 29th Corps, under Lt General Yakov Fokanov (comprising Riflemen Divisions 73 and 102); the 69th Corps, under Major General Nikolai Multan, (divisions 110, 124 and 153); the 81st Corps, under Lt General Fyodor Zakharov, (divisions 2, 307 and 343), and the 124th Corps, under Lt General Ivan Ivanov, (divisions 51, 208 and 216). This force of eleven infantry divisions was supported by the 2nd Armoured Corps, adding up to something like 45,000-50,000 troops – a big number, indeed, even if the Soviets really believed that the Augustów Forest hid as many as 8,000 partisans (their actual strength was just a small fraction of that).

The 50th Army Staff was located in Suwałki, and operational command in Augustów. Troops were to operate by day, scouring the area in two lines, separated by a distance of 6–8 metres. Anyone arising even the slightest suspicion (meaning, in practice, anyone between 16 and 60 years’ of age) was to be detained and handed over to Smersh for further investigation.[10]

There can be no doubt, even though the actual document has not yet been identified, that the direct order for the 50th Army was issued by the Commander of the 3rd Belarusian Front, Marshal Ivan Bagramyan. Several weeks later he ordered Red Army units under his command to mount a similar operation in Latvia.

Why such a wide-scale pacification was launched remains unknown, with two parallel hypothesis suggested in literature. The first, propounded by Tomasz Łabuszewski and Krzysztof Jasiewicz, among others, sees the causes of these events in the region’s earlier history of anti-Soviet conspiracy in 1939–1941, and even the partisan actions during the January Uprising of 1863. The Soviets launched the manhunt operation, this reasoning goes, in revenge for the local community’s patriotic posture, and in search of some measure of calm on the new Polish-Soviet border.[11]

This dovetails with Tadeusz Radziwonowicz and Barbara Bojaryn-Kazberuk’s supposition that the Soviets resorted to a “single, large-scale and fast operation, crowned with almost a ‘perfect’ crime”, with the aim of ensuring security for the freshly incorporated Königsberg/Kaliningrad region. “The operation had the effect of ‘cleaning up’ the area, removing possible threats to the security and flow capacity of transport routes between the region and the contiguous U.S.S.R., and speeding up the incorporation and militarisation of the area. Maybe, then, this should be counted among the operation’s strategic objectives?”[12]

On the other hand, Russian historian Nikita Petrov speculates that the dragnet operation had to do with Stalin’s journey to the Potsdam conference, and that the aim was to provide security for nearby railway lines.[13] But the Soviet delegation took a different route, through Minsk, Terespol, Siedlce, Kutno and Poznań, and it was well protected by units of several NKVD divisions: the 7th Division of the NKVD on the section between Minsk and Terespol; the select Felix Dzerzhinsky 1st Division of the NKVD (responsible for Moscow’s security) between Terespol and Siedlce; units of the 58th, 59th and 64th NKVD Divisions on the section from Siedlce, through Kuto, to Poznań; and then troops of the 63th Division and other units. Partisans, especially from distant Suwałki and Augustów, were thus unable to pose a threat to the Soviet delegation even if they indeed had such intentions.

This is one reason why we believe that yet another explanation should be taken into account, by viewing the Augustów roundup in a broader context of communist policies of the time. It should be remembered that similar actions were then being taken in different regions of Lithuania, western Belarus, western Ukraine, and also throughout the eastern part of Poland, in the voivodships of Białystok, Lublin and Rzeszów. Back in May 1945, the Supreme Commander of the Polish Armed Forces, Marshal Michał Rola-Żymierski, ordered the 1st, 3rd and 9th infantry divisions to move to these regions and actively fight the anti-communist underground, using the support of the 1st Armoured Brigade. Polish troops were told not to take prisoners when encountering resistance from the partisans who refused to reveal their underground affiliations and give up their weapons. In practice that meant a court martial and summary execution for those captured on the battlefield. The same applied to unit commanders. A company of the 1st Infantry Division (fighting in the famed Battle of Lenino) actually conducted arrests, jointly with the 50th Army, around Puńsk and Sejny. Between mid-June and October 1945, units of the Polish Armed Forces (including the 8th Infantry Division, along with those already mentioned) defeated 23 resistance units, killing 700 partisans and taking 1,500 prisoners. Their spoils included 14 heavy machine guns, 72 light machine guns, 723 rifles, 170 submachine guns and 110 revolvers.[14]

In this context, we believe, consideration should be given to the hypothesis that the Augustów roundup was just a part of a large-scale operation to liquidate the Polish, Lithuanian and Latvian underground, conducted in north-eastern Poland, and that the direct go-ahead order came from the Supreme Command of the Red Army. Through a series of dragnet, secret-police, and military operations, the Soviets sought to destroy the resistance movement in this territory, their motives including the expectation of a possible outbreak of the third world war. The operations, it must be stressed, were conducted simultaneously with the proceedings of the Potsdam conference, when such an outbreak was deemed quite unlikely – and yet the Soviet high command could not dismiss that scenario. The supposition that the order to launch the Augustów action was issued in Moscow is directly confirmed by the position of the Russian Federation’s Central Military Prosecution Office, presented to Poland in January 1995. This is how the lead-up to the Soviet operation was described by the Russian investigators, who had access to materials unknown to Polish historians: “It has been established that in connection with numerous attacks on Soviet Army soldiers on Polish territory, the General Staff of the Soviet Armed Forces, in compliance with an order from the Supreme Commander [i.e., Stalin – ed. note] developed a plan for a military operation in Augustów Forest ... to detect and disable all formations of the anti-Soviet ‘Home Army’.”[15] This interpretation is backed by the fact that a report on the operation was submitted to Stalin himself, as was noticed by Barbara Bojaryn-Kazberuk.[16]

It should be added that the orders received by units of the Red Army and the Polish Army were basically very similar, and that potentially they could lead to similar outcomes, i.e., mass executions. That nothing like this happened in the operational area of the Polish Army should be attributed to the rank and file’s aversion to take on the partisans. Communists noticed that they were unfavourably disposed to fighting partisans, and that they often deserted or even turned sides. Such sentiments would have been further exacerbated by mass executions of former-Home Army combatants. Consequently, the operations were the most brutal in the counties of Suwałki and Augustów, where Red Army units operated.

Importantly, we still do not have answers to many questions about that period’s persecutions. It remains a mystery why the Augustów roundup was conducted almost exclusively by Red Army units. Even if one assumes that the motive was to facilitate collaboration with the Polish Army, it still remains unknown why the Soviet actions were not confined to Soviet territory and why the Polish Army was not sent to the area where arrests were made. Was that influenced by the circumstance that the future Polish-Soviet border had yet to be delineated (which was finally arranged a month later)? Or perhaps such was the request of the Polish comrades, coping as they were with their own limitations? Maybe, those are right who see the Soviet operation as a revenge on the region’s Polish residents? Or was it just a matter of accident? And finally, the deployment of Red Army units could have resulted from the NKVD’s relative weakness in that area (against the actual or supposed strength of the independence fighters), or from the availability of regular Soviet troops prior to the beginning of peacetime reductions.

These questions are yet to be researched. The documents presented in this volume throw light not only on the direct course of Red Army operations at the time of the Augustów manhunt, but also on the developments in neighbouring regions, most notably the roundups by the Polish Army in the voivodships of Białystok and Warsaw, and also the secret-police and military operations to calm down the situation in Lithuania, Belarus and Latvia. As these documents demonstrate, the Soviet secret services everywhere fought mercilessly against, and repeatedly rounded up, the “enemies of the revolution.”

It must be emphasised that viewing the Augustów roundup in the context of other persecutions and repressions of that time is instrumental in recognising its uniqueness. Even though the brutal communist pacifications were common, it was only the Augustów operation that produced such an inordinate number of victims. The scale of the crime – at least 600 people shot dead – puts it among very special events. In the period between the end of World War II and the outbreak of Balkan wars in the 1990s, it was Europe’s biggest mass murder. While during and immediately after the war the Soviets conducted hundreds and thousands of counterinsurgency operations, sometimes with the participation of Red Army units, the usual pattern was that these were accompanied by a strong NKVD force. In the Augustów region, however, partisans were pursued and arrested by Red Army soldiers, serving under the command of Smersh officers and in collaboration with the Polish Public Security Service.

The present collection of documents offers an outline of counterinsurgency operations by the Red Army and NKVD units, conducted in the summer of 1945 in north-eastern Poland and on the nearby Lithuanian-Belarusian border (by way of comparison, some documents also present developments taking place in Latvia). The material comes mostly from the Russian State Military Archive, the Lithuanian Special Archives and Poland’s Central Military Archives and Central Archives of Modern Records.[17] Some of the presented documents, kept in the Central Archives of the Russian Federation’s Ministry of Defence, were accessed not through archive searches but via the Pamyat Naroda website, where they were made public. Taken together, these sources add up to offer an outline of counterinsurgency actions conducted by Soviet forces. In several instances, concerning key material pertaining to the apparatus of repression, the editors chose to include documents that have already been published elsewhere. Among them are two fairly well known documents uncovered by Nikita Petrov.

Formatting in the present edition is basically in line with the convention followed in the series Polskie Dokumenty Dyplomatyczne, published by the Polish Institute of International Affairs. The place of keeping the document – the archive with the exact reference number, plus information about the previous edition – is identified, but the name of a given group of records is not provided. Certain clerical annotations are usually omitted: the seal, incoming date, registry number, form rubrics or number of copies made. Exceptions are allowed when there are obvious grounds to assume that leaving such information may be of importance for historical research (in such case a relevant annotation is made). The data left include, in addition to the date and place of document creation, the information about the secrecy clause, account assignment, and all other notes and comments (unless these undeniably come from a later period). Insertions, crossings-out, corrections, hand-written portions of the document (as well as the circumstance that the whole document was written by hand), and hand signatures are all marked. Proofreading is limited to the minimum: spelling is given in the modern form, and obvious slips of the pen, typos and misspelling errors are corrected – but all instances are left of such unorthodox spelling that could result from the author’s mistaken idea of the correct spelling of a given proper name, or his/her poor familiarity with spelling rules. Undeciphered words are left. Various dating and map-scale formats are unified, e.g. 11.7.45 → 11.7.1945 r., 100 000 → 1:100 000. Handwritten underlining and spaced-out print are left unchanged. Toponyms and anthroponyms, where the original forms are erroneous, are left unchanged in the main text, and the correct form is provided in a footnote upon first mention of a given name in each of the documents. If a name is spelled differently in various places of a single document, it is unified where the correct spelling has been established.

The following letter-markings are used in the text:

a...a so in the text, or: sic!

b...b comment by hand

c...c by-hand correction in the text, insertion, or hand-written excerpt

d...d by-hand underlining

e...e excerpt of the documentary text marked on the margin or otherwise marked in a clear way

f...f hand signature

g...g hand signature by undetermined signer

h...h crossed-out

i...i uncertain deciphering.

Łukasz Adamski, Grzegorz Hryciuk, Grzegorz Motyka

Translation: Zbigniew Szymański

DOKUMENTY PO ROSYJSKU

1.

24 maja 1945 r. Rozkaz dowództwa Wojsk Polskich ws. likwidacji partyzantki

DOWÓDZTWO WOJSK POLSKICHSztab Główny

24 maja 1945 r.

Ściśle tajne

Rozkaz Nr c00289c/Op.

W związku ze wzmożeniem działalności band dywersyjnych na wschodnich terenach Rzeczypospolitej, a szczególnie w powiatach: Białystok, Hajnówka, Białowieża, Łuckócw, Biała Podlaska, Parczew, Kocckc, Lubartów, Dęblin, Hrubieszów, Chełm, Krasnystaw, Biłgoraj, Janów, Lubaczów, Sieniawa i Jarosław,

rozkazuję:

1. Formacjom wydzielonym do tego celu zlikwidować w zdecydowany i energiczny sposób w jak najkcrótcszym czasie bandy dywersyjne i zapewnić miejscowym władzom i ludności normalne warunki pracy. Wykonanie tego zadania polecam 1, 3 i 9 Dywizjom Piechoty.

2. Na czas wykonywania operacji wyznaczam rejony rozlokowania:

1 DP – Siedlce, 3 DP – Lublin, 9 DP – Rzeszów.

1 i 3 DP będą podlegały bezpośrednio mnie i zostaną wykorzystane:

1 DP – w Białostockim województwie, wschodnich powiatach Warszawskiego województwa i w powiatach: Siedlec1, Łuków i Biała Podlaska Lubelskiego województwa.

3 DP – w Lubelskim województwie.

9 DP podległa całkowicie Dowódcy Krakowskiego Okręgu Wojskowego gen. br[yg]. Skokowskiemu – wykorzystać w Rzeszowskim województwie.

3. Dowódca Wojsk Pancernych i Zmotoryzowanych przydzieli na czas przeprowadzania operacji do dyspozycji Dowódcy 1 DP 1 Warszawską Brygadę Pancerną i do dyspozycji Dowódcy 3 DP Samodzielny Batalion Zwiadowczy 1 Korpusu Pancernego. Obie formacje przewiezie do miejsc rozlokowania dywizji.

Do mojej rezerwy ruchomej przydzielić z 1 Armii Polskiej Samodzielny Baon Zwiadowczy i ześrodkować go w rejonie Warszawy.

4. Przy przeprowadzaniu operacji Dowódcy Dywizji wysyłać będą oddziały piechoty obowiązkowo wzmocnione przydzieloną artylerią i czołgami, licząc jeden dyon artylerii na pułk piechoty i 1–2 abateriia na baon piechoty. Dla wykonania operacji wysyłać zasadniczo jeden pułk, wyjątkowo jeden baon, a w żadnym wypadku mniejsze pododdziały.

5. W marszu i na postojach formacji i pododdziałów ochronę i obronę zorganizować w myśl postanowień Regulaminu Służby Polowej. Stale trzymać formacje służbowe w pogotowiu bojowym.

Ochraniać źródła wody do picia. Ustalić surowy system przepustek na teren zakwaterowania formacji i pododdziałów. Na cały czas trwania operacji wstrzymać urlopy dla całego stanu formacji i zabronić odwiedzin krewnych na miejscu.

6. Celem niedopuszczenia do niespodziewanego napadu wprowadzić kontrole na drogach przez patrolowanie i punkty kontrolne, szczególnie w porze nocnej. Punkty kontrolne obowiązane są kontrolować wszystkie samochody ciężarowe i wozy przewożące zarówno ludność cywilną, jak i wojsko.

7. Działania oddziałów wydzielonych do przeprowadzenia operacji powinny mieć śmiały i zdecydowany charakter, aby manewrem oskrzydlającym otoczyć rejon i zmusić bandę do kapitulacji, a na wypadek odmowy prowadzić walkę aż do zupełnego jej zniszczenia.

8. Główny Kwatermistrz WP i Szef Departamentu Uzbrojenia zorganizuje w Warszawie i Rzeszowie Główne Bazy Zaopatrzenia dla wszystkich rodzajów zaopatrzenia dywizji.

Dywizyjne bazy wszystkich rodzajów zaopatrzenia zorganizować: dla 1 DP – Siedlce, 3 DP – Lublin, dla 9 DP – Rzeszów.

9. Celem wyjaśnienia zadań operacji Dowódcy Dywizji przy współudziale władz miejscowych, organizacji partyjnych i organów bezpieczeństwa zarządzą:

a) Rozplakatowanie wezwania wzywającego członków band do złożenia broni; należy zaznaczyć, że wszyscy, którzy złożą broń, pozostaną na wolności, a pozostałym grozi Sąd Wojenny.

b) Przy pomocy aparatu polityczno-wychowawczego, miejscowych i politycznych organizacji przeprowadzić wśród ludności cywilnej wiece mające na celu izolację polityczną band. Na wiecach wyjaśniać, że działania wojska mają na celu jedynie stworzenie warunków spokojnej i normalnej pracy dla ludności, że bandy są wrogami narodu i działają na korzyść hitlerowskiego faszyzmu.

c) Wejść w ścisły kontakt z wojewodami, starostami, organami bezpieczeństwa i milicją celem otrzymania dokładnych danych o rejonach działania, liczebności i składzie band.

d) Przez aparat polityczno-wychowawczy prowadzić systematyczną pracę wychowawczą ze składami osobowymi formacji i pododdziałów, wyjaśniać, że celem operacji jest likwidacja resztek hitleryzmu i zapewnienie spokoju w kraju, co wzmoże siłę Państwa.

10. Dowódca Krakowskiego Okręgu Wojskowego oraz Dowódcy 1 i 3 DP od początku operacji aż do jej zakończenia będą przysyłać do Sztabu Głównego WP codziennie na godzinę 22.00 meldunki operacyjne o przebiegu działań.

p.o. Szefa Sztabu Głównego WP/–/ Jośkiewicz2,gen. bryg.

Naczelny Dowódca WP/–/ Żymierski3Marszałek Polski

CAW, III, 7, 19.

1 Właśc. Siedlce.

2 Jan Jośkiewicz (1898–1964), generał dywizji WP, w 1918 r. wstąpił do Armii Czerwonej, w 1938 r. ukończył Akademię Wojskową im. Michaiła Frunzego w Moskwie. Brał udział w agresji na Finlandię. W latach 1941–1945 na różnych stopniach dowódczych w Armii Czerwonej, w lutym 1945 r. odkomenderowany do Wojska Polskiego. Pełnił obowiązki szefa sztabu 2 Armii WP, a następnie Sztabu Głównego WP. Od października 1945 do czerwca 1947 r. dowódca Okręgu Wojskowego nr II. W 1947 r. powrócił do ZSRR. Zmarł w Moskwie.

3 Michał Rola-Żymierski (1890–1989), marszałek Polski, w czasie pierwszej wojny światowej walczył w Legionach Polskich, a po odzyskaniu niepodległości służył w Wojsku Polskim, gdzie awansował do stopnia generała brygady. W 1927 r. za nieprawidłowości finansowe zdegradowany i skazany na pięć lat więzienia. W latach trzydziestych zawerbowany przez wywiad Armii Czerwonej, od 1943 r. członek Polskiej Partii Robotniczej, w 1944 r. stanął na czele Armii Ludowej. Po utworzeniu PKWN mianowany naczelnym dowódcą Wojska Polskiego i ministrem obrony narodowej. Przewodniczący Państwowej Komisji Bezpieczeństwa zwalczającej polskie podziemie niepodległościowe. W 1949 r. usunięty z funkcji ministra obrony narodowej, a w latach 1953–1955 represjonowany w ramach wewnętrznych czystek w PZPR i oskarżony o współpracę z obcym wywiadem. W grudniu 1955 r. zwolniony i zrehabilitowany, objął stanowisko wiceprezesa NBP. W 1981 r. poparł wprowadzenie stanu wojennego. Zmarł w Warszawie. Pochowany w Alei Zasłużonych na Powązkach.

2.

28 maja 1945 r. Rozkaz dowództwa Wojsk Polskich dla 1 Dywizji Piechoty

NACZELNE DOWÓDZTWO WOJSK POLSKICHSZTAB GŁÓWNY

„c28c” maja 1945 r.

ŚCIŚLE TAJNE

ROZKAZ OPERACYJNYNr c00292c/OP

Mapa 1:200 000

1. W ślad za rozkazem Nr c00289c z dnia c24c V 1945 r. zakreślam następujące granice rejonu działania 1 DP w akcji likwidacyjnej przeciwko bandom i grupom dywersyjnym na terytorium Rzeczypospolitej:

Na zachodzie – granice z Białoruską SRR i Ukraińską SRR wzdłuż linii Curzona i rz. Bug do (wł.) Sławotycze1.

Na południe – Sławotycze, Radzyń, Żelichów, Warka – wszystkie punkty dla 1 DP włącznie.

2. Dla rozpoczęcia działań formacje dywizji rozlokować:

a) Sztab Dywizji, pododdziały specjalne, sztab pa i jeden pułk piechoty – SIEDLCE.

b) jeden pułk piechoty – BIAŁYSTOK dla działań likwidacyjnych bandy w pasie ze wschodu na zachód z granicą południową wzdłuż rzek Nurec2 i Bug;

c) jeden pułk piechoty – BIAŁA PODLASKA dla działań przeciwko bandom w pasie: granica prawa – rzeki Nurec i Bug, granica lewa – granica rejonu dywizji;

d) pułk artylerii przydzielić po jednym dyonie do każdego pułku piechoty.

3. Zadanie dywizji: pułki przeczeszą w oznaczonych pasach tereny w swoich granicach, zlikwidują napotkane bandy i grupy dywersyjne (załącznik dla 1 DP – mapa3), a także będą zapobiegać tworzeniu się nowych band i grup.

4. Główny Kwatermistrz WP zorganizuje w rejonach dyslokacji dywizji odpowiednie bazy celem dostarczenia dywizji wszystkich rodzajów zaopatrzenia i amunicji.

5. Szef Służby Łączności zorganizuje bezpośrednią łączność ze sztabem dywizji.

6. Dca dywizji będzie meldować o przebiegu działań codziennie o godzinie 9.00 i 20.00.

P.O. SZEFA SZTABU GŁÓWNEGO WPJOŚKIEWICZgen. bryg.

NACZELNY DOWÓDCA WOJSK POLSKICHŻYMIERSKIMarszałek Polski

CAW, III, 7, 19.

1 Właśc. Sławatycze.

2 Właśc. Nurzec.

3 Mapę pominięto.

3.

29 maja 1945 r. Opis rozbicia oddziału Zbigniewa Zalewskiego „Orłowskiego” przez 267 pułk NKWD (Bodaki, 17 maja 1945 r.)

СОВ. СЕКРЕТНО

„УТВЕРЖДАЮ”КОМАНДИР 267 СП ВВ НКВД1ПОДПОЛКОВНИК(СЕРГЕЕВ)

[liczba nieczytelna] мая 1945 г.

ОПИСАНИЕoперативно-боевых действий 2 сб по ликвидации бандгруппы ОРЛОВСКОГО в районед. БОДАКИ (4080)2 17.5.1945 г.

1. ОБСТАНОВКА

а) ПРОТИВНИК: По данным инструктора уездного управления государственной безопасности майора г/б ХЛОПКОВА банда численностью до 300 чел., вооруженная ручными пулеметами, автоматами3 и винтовками, базируется в районе населенных пунктов: ПЕТРОВО4, ТРОЯНЫ5, ДОЛОБОВО6 (3030), БЖЕЗИНЫ7, ЯНОВЕНТЫ8 (2020). В д. ПЕТРОВО, в сарае находится автомашина, в д. СЕЛЬЦЫ9 – радио и телефон банды. Бандгруппа выходит на совершение террористических актов против наших войск и актива Временного Правительства Польши. Население в.у. деревень в своем большинстве поддерживает банду.

б) МЕСТНОСТЬ: Равнинная, с наличием леса и кустарников.

в) ВРЕМЯ: 16.00, 16.5.1945 года.

ПЛАН ОПЕРАЦИИ

Ликвидацию бандгруппы произвести путем блокировки д. ПЕТРОВО, как наиболее вероятного места нахождения банды, и aвысылкуa разведывательно-войсковых групп в населенные пункты ДОЛОБОВО, БЖЕЗИНЫ, ЯНОВЕНТЫ, ТРОЯНЫ и СЕЛЬЦЫ.

Для проведения операции привлекаются: личный состав 5 и 6 стр. рот, численностью: офицеров – 10, сержантов – 32 и рядового состава – 95 чел. Всего – 137 человек при 2-х станковых и 11 ручных пулеметах под командой зам. командира батальона по политчасти капитана СЕРГЕЕВА.

Движение в район операции пешим строем. Связь по радио и конным посыльным. Начало операции 17.5.1945 г. Окончание операции по обстановке.

ХОД БОЕВЫХ ДЕЙСТВИЙ

Отряд численностью 137 чел. под командой капитана СЕРГЕЕВА в 24.00 16.5.1945 г. в пешем строю с мерами охранения выступил в район проведения операции по маршруту: БЕЛЬСК10 (4040), БОЦКИ (3030), АНДРИАНКИ11 (3030).

В 3.00 17.5.1945 г. головной дозор от ГПЗ, войдя в населенный пункт КНОРИДЫ (4040), через местного жителя получил данные, что сегодня ночью в село явилось 8 бандитов и требовали одну подводу. Для уточнения обстановки по приказанию капитана СЕРГЕЕВА д. КНОРИДЫ была оцеплена и проверена. При проверке деревни было установлено, что в 1.00 17.5.1945 г. в деревню явилось 8 бандитов, одетых в форму солдат польской армии, сняли патруля из охраны деревни и приказали ему запречь лошадей, взяли 3-х граждан села и уехали в направлении СТАРОЕ СЕЛО12 (4040), ГАВРИЛКИ, БОДАКИ (4030).

В связи с получением новых данных капитан СЕРГЕЕВ решил изменить первоначальный маршрут и начать преследование ушедших 8 бандитов.

Командирам рот были поставлены задачи:

5 ср, 1 взвод выделить в ГПЗ, с двума взводами двигаться слева, 3 взводу 6 ср – двигаться справа, 2 взводу 6 ср и станк. пулем. расчетом двигаться по маршруту ГПЗ. Задача – поиски бандитов в отдельных хуторах и лесных массивах.

В 8.00 17.5.1945 г., скрытно войдя в д. БОДАКИ, ГПЗ была обстрелана ружейно-пулеметным огнем.

Командиры 5 и 6 ср, услышав выстрелы, броском окружили д. БОДАКИ: 5 ср – с юга и запада, 6 ср – с севера и востока. Бандиты, заметив, что село окружено, сосредоточились в 3-х сараях на северной окраине села, заняли оборону, открыли огонь из всех видов оружия, в том числе и из крупнокалиберного авиационного пулемета, с целью прорыва и выхода из окружения.

Подразделения окружаемые деревню залегли и открыли ответный огонь из ручного пулемета и винтовок. Для успешного продвижения подразделений станковые пулеметы были выдвинуты на огневые позиции с северо-восточной окраины деревни с задачей подавления огневых точек банды.

Благодаря быстрым и умелым действиям станк. пулеметных расчетов, метким огнем были подавлены основные огневые точки (противника) банды.

Подразделения под прикрытием огня станковых и ручных пулеметов вплотную подошли к сараям занятым бандитами.

2 взвод 6 ср приказом капитана СЕРГЕЕВА был выдвинут с севера села на опушку рощи с задачей обеспечения нападения на подразделения ведущие бой с тыла и прикрытыя путей отхода банде на случай прорыва.

Группа бандитов, выйдя из сараев, старалась прорваться через кольцо окружения в направлении рощи, но была уничтожена личным составом 5 ср.

Командир 5 ср л-т ФИЛИППОВ, находясь в непосредственной близости от сараев занятых бандитами, организовал поджог их, чем значительно ускорил разгром банды.

При распространении огня на все постройки занятые бандитами последние прекратили сопротивление и сдались в плен.

4. РЕЗУЛЬТАТЫ БОЕВЫХ ДЕЙСТВИЙ

В результате 2-х часотного боя бандгруппа ОРЛОВСКОГО была полностью ликвидирована. Убито 50 бандитов, в том числе и главарь банды – поручик ОРЛОВСКИЙ, пленено – 47, в том числе 3-е раненых13.

Захвачено следующее исправное оружие и другое имущество банды: автоматов ППШ – 5 шт., автоматов немецких – 2, винтовок немецких – 5, винтовок отеч. – 1, РП отечеств. – 4, крупнокалиберных пулеметов – 1, гранат ф-1 – 7, гранат РГД – 1, гранат румынских – 2, б/патрон. винтов-немецк. – 480, пистолет парабеллум – 3, aпишещаяa машина „УНДЕРВУД” – 1, гербовая печать волости Гродиска – 1, штамп волости Вышка14 – 1, штамп волости Гродиска – 2, штамп „Секретарь” – 1, штамп „Председатель волостного управления” – 1, лошадей – 5.

Сгорело следующее оружие банды: пушка 45 мм – 1, винтовок – 17, руч. пулеметов – 2, станк. пулеметов – 1, автоматов – 2, ракетниц – 1.

Сожжено 6 домов с надворными постройками. Кроме этого, в сараях рвались снаряды и патроны на протяжении всего пожара.

НАШИ ПОТЕРИ

1. Убит ручной пулеметчик 2 отд. 5 ср – красноармеец ИВАНОВ Михаил Егорович, 1923 года рождения.

2. Ранен наводчик станк. пулеметного расчета мл. сержант ИВАНОВ Иван Кондратьевич, 1916 года рождения.

3. Ранен красноармеец 2 отд. 1 взв. 5 ср ПЕТРОВ Дмитрий Лаврентьевич, 1926 года рождения.