Wydawca: Illuminatio Kategoria: Religia i duchowość Język: polski Rok wydania: 2016

Minuta uważności. 60-sekundowe ćwiczenia mindfulness dla świadomego życia ebook

Simon Parke  

3.8 (5)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 25000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku (w tym Kindle) kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 125 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Minuta uważności. 60-sekundowe ćwiczenia mindfulness dla świadomego życia - Simon Parke

Czasami tracimy kontakt ze sobą tak bardzo, że nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Do czasu, gdy nagle uświadomimy sobie, że właśnie doświadczamy czegoś bez faktycznego przeżywania tych zdarzeń. Tak jakby wszystko działo się obok nas.

Dzieje się tak, ponieważ tak wiele czasu poświęcamy na rozmyślania, co niedługo się zdarzy, spiesząc się, by wykonać kolejną rzecz, albo na rozpamiętywanie błędów z przeszłości i zadręczanie się nimi, że rzadko udaje nam się żyć chwilą obecną.

W niniejszej książce Simon Parke, za pomocą inspirujących historii oraz prostych stwierdzeń, uczy nas, jak wyraźniej spojrzeć na świat, wrócić do teraźniejszości i w niej pozostać. Ta subtelna zmiana sprawi, że w krótkim czasie uzdrowimy swoją duszę i ciało oraz wniesiemy spokój do każdej dziedziny życia, co pozwoli nam żyć swobodnie i w pełni. By to osiągnąć, wystarczy poświęcić dokładnie JEDNĄ MINUTĘ DZIENNIE na praktyki i rozważania mindfulness tak prosto i plastycznie tu opisane.

Inspirująca i praktyczna – ta książka jest dla każdego, kto chce wrócić do swojego życia – do siebie.

Opinie o ebooku Minuta uważności. 60-sekundowe ćwiczenia mindfulness dla świadomego życia - Simon Parke

Cytaty z ebooka Minuta uważności. 60-sekundowe ćwiczenia mindfulness dla świadomego życia - Simon Parke

Freud częściowo się z tym zgadzał. Uważał, że ludźmi rządzą dwie główne siły – popęd erotyczny (zachłanność) i agresja (nienawiść) – i podkreślał ich niszczycielski wpływ na psychikę ludzką. I tutaj te dwie ścieżki się rozchodzą.

Fragment ebooka Minuta uważności. 60-sekundowe ćwiczenia mindfulness dla świadomego życia - Simon Parke

Wstęp

Dziś wszyscy mówią o uważności w sposób, jakiego nie przewidziałem, gdy wychodziło pierwsze wydanie tej książki.

Teraz proszą mnie o wprowadzenie jej zasad do biznesu i szkół, doczekała się nawet obszernych artykułów w „Financial Times”.

Czasy się zmieniają.

Może więc jest to dobry moment, aby wrócić do podstaw i przypomnieć sobie istotę tej praktyki, stanowiącej trójkąt (najsilniejsza struktura) stanów wewnętrznych, które podtrzymują się nawzajem.

Uważność to świadomość waszego teraźniejszego doświadczenia i jego akceptacja – to właśnie jest bicie jej serca, a na kolejnych stronach zajmiemy się tym sercem.

Weźmiemy pod lupę trzy wierzchołki naszego trójkąta:

Świadomość siebie i świata,Życie teraźniejszością iAkceptację twojej sytuacji (która, o dziwo, jest katalizatorem pozytywnych zmian).

Innymi słowy, porozmawiamy o tym, jak żyć pełnią chwili obecnej.

Uważność jest łatwa, tak samo pojmowana przez dzieci, jak i przez dorosłych; ale to, co proste, może być trudne dla rozkojarzonych umysłów. W trakcie lektury bądźcie więc dla siebie życzliwi.

To nie jest podręcznik uważności – takie już istnieją i to jest wspaniałe.

Zamiast tego przedstawiam tu świadome historie i myśli dla tych, którzy czują potrzebę psychologicznej i emocjonalnej zmiany w życiu. Przeczytajcie je raz, potem drugi, pozwólcie, by wsiąkły w waszą świadomość.

Nie musimy czuć niepokoju, strachu czy przygnębienia, a początkiem naszego uzdrowienia może być stwierdzenie, że właśnie to czujemy.

Witajcie zatem na tych stronach. Powrót do uważnego życia – świadomego i obecnego – zaczyna się z chwilą, gdy o tym postanowicie.

1

STAJEMY SIĘPROŚCI

Jak być prostym, jeśli mamy skłonność do zbytnich uproszczeń. To nie to samo.

W poszukiwaniu nienarodzonego

Może to dziwne od tego zaczynać, ale dziś dopuśćmy do siebie to coś nienarodzonego, co mamy w sobie, ponieważ tam, w tej delikatności, kryje się nasza istota – wieczna i nieśmiertelna.

Uwięzieni na chwilę w czasie, możemy stracić kontakt z naszą istotą i stać się dziećmi wielorakości i nieuwagi. Mamy obsesję na punkcie strzępków wiedzy; próbujemy osiągnąć doskonałość w wielu dziedzinach i oddajemy cześć rozbitym obrazom prawdy.

Jako nienarodzeni nie byliśmy tak rozkojarzeni, byliśmy prości i pozbawieni granic.

Dziś zatem zapraszamy do naszego narodzonego życia pierwiastek nienarodzonego. Do naszej wielorakości wnosimy prostotę, a do świata rywalizujących dziedzin wiedzy – ubóstwo poznania.

Dziś zapraszamy autentyczne

niepoznanie tego, co nienarodzone.

Stan obecny

Być może podstawową lekcją w szkole mądrości jest to, że nasze doświadczanie prawdy zależy bardziej od naszej kondycji niż od naszych studiów.

Patrząc na wschodzące światło naszego nowego życia, nie możemy pozwolić sobie na oszukiwanie czy chodzenie na skróty. Nawet gdybyśmy przez osiem godzin dziennie zakuwali w bibliotece techniki uważności, nie posuniemy się ani o centymetr, ponieważ droga do celu nie wiedzie przez niecierpliwość i pośpiech. Jak przypomina nam Philip Booth w wierszu Heading out: „To, gdzie dotrzesz, zależy od tego, jak tam dotrzesz”.

Jeśli pośpiech i niecierpliwość to twój sposób na duchową wędrówkę, nie oczekuj, że u jej kresu znajdziesz się w pięknym miejscu.

Podchodźmy do naszego stanu z uwagą, ponieważ tylko to determinuje naszą zdolność przyjmowania. „W miarę jak rośnie nasz poziom istnienia – pisze Maurice Nicoll, brytyjski psychiatra i nauczyciel Czwartej drogi – rośnie też nasza otwartość na wyższe znaczenie. Gdy nasze istnienie się kurczy, powracają stare znaczenia”.

Wsłuchując się teraz we własny oddech,

pozwólcie, aby ujawnił się wasz obecny stan.

Nieszczęsne trio

Budda uważał, że trzy postawy szczególnie utrudniają uważne życie.

Pierwszą jest chciwość rozumiana jako zachłanne sięganie po coś lub kurczowe przywieranie do czegoś. Jest to rodzaj pragnienia, przywiązanie do pożądanej rzeczy.

Jego przeciwieństwem jest hojność lub wyrzeczenie się.

Drugą jest nienawiść rozumiana jako uraza, krytyczne myśli czy awersja. Jest to odpychanie czegoś, co uznajemy za niepożądane, lub atakowanie tego czegoś.

Przeciwieństwem nienawiści jest wzajemna życzliwość lub rozległa nieobecność nienawiści.

Trzecia niepożądana postawa to łudzenie się, czyli wąskie poznanie nieświadomości lub pełna pychy wiara we własną wiedzę – przekonanie, że widzimy pełny obraz rzeczywistości, podczas gdy tak naprawdę dostrzegamy tylko niektóre jej aspekty.

Przeciwieństwem złudzenia jest mądrość, która wie, jak niewiele wiemy.

Zauważmy te postawy z radością,

gdy dziś się w nas zbudzą.

Rozsądny pies

Kiedyś widziałem, jak pies zeskakuje z wysokiego klifu – w jednej chwili biegł, a w drugiej zniknął. To było szokujące.

Chart, od niedawna na psiej emeryturze, był na spacerze z nowymi właścicielami. Niestety, to, co było oczywiste dla nich, nie było takim dla ich pupila. Wcześniej pies znał tylko bezpieczny świat klatek i torów wyścigowych i – co za tym idzie – wiedział niewiele o wolności i nic na temat klifów.

Gdyby ktoś mu powiedział: „Nie skacz z klifu, bo spadniesz”, dla zwierzęcia nie miałoby to sensu (zakładając, że w ogóle zrozumiałby). W świetle jego poprzednich doświadczeń i sposobu, w jaki rozumiał świat, idea „spadania” była zupełnie niezrozumiała. Przy tym sposobie myślenia zeskoczenie z klifu wydawało się całkowicie rozsądne, choć przecież takie nie było.

O dziwo, ta historia ma szczęśliwe zakończenie: pies przeżył. Ale wyłania się z niej pewna prawda o ludzkich i psich ocenach sytuacji…

Jeśli jakieś twierdzenie brzmi dla nas głupio,

może jesteśmy głupsi niż ono?

Baza wypadowa dla uważności

Tak jak wiele dróg prowadzi na szczyt Mount Everest, tak samo jest wiele dróg do prawdy na temat uważności.

Ale gdybyśmy mieli rozbić obóz, z którego ruszałaby nasza ekspedycja, wybrałbym tę: „Uważność to świadomość teraźniejszego doświadczenia wraz z jego akceptacją i ufnością”.

Wierność tej prostej definicji uważności pomaga nam badać tę wielką i cudowną górę, jaką jest nasze teraźniejsze doświadczenie.

Dziś zapamiętajmy tylko, że uważność nie interesuje się tym, co nieświeże, zdarzeniami z przeszłości czy starymi wyobrażeniami, w których – jak w pułapce – tkwi wielu ludzi.

Jest raczej zachętą do świeżych doświadczeń i dziewiczego poznania, co pozwala teraźniejszym myślom i emocjom przemawiać bez osądów czy odrzucania.

Akceptacja sprzyja naszemu samopoczuciu. Nasza psyche pragnie zostać uleczona, a kiedy uświadomi sobie, że nic z tego, co ujawni, nie przyniesie jej cierpienia, z reguły ujawnia wszystko.

Dziecko ma tyle prawdy do powiedzenia,

kiedy nie czuje strachu.

Co zrobić z katastrofą architektoniczną?

Postanowiłem rozebrać swój dom. To nie była łatwa decyzja, ponieważ mieszkam w nim od dawna, a poza tym dom to dom. Coraz wyraźniej widziałem jednak jego wady. Gdy odkryłem, kto go wybudował, wszystko stało się jasne.

Mój dom był dziełem spółki Pragnienie i Nieświadomość. Ten duet często pracuje razem, zawsze z katastrofalnym skutkiem. Zadziwiające, że prasa nie poświęca mu więcej uwagi. Tych dwoje potrafi wiele, ale jako budowniczowie są zupełnie niekompetentni. Pragnienie słynie wyłącznie z pogoni za przyjemnością i z unikania bólu, podczas gdy Nieświadomość spuszcza zasłonę milczenia na wszystkie swoje niezbadane hipotezy i co godzinę wymyśla nowe, równie błędne. Razem stworzyły rzeczywistość psychologiczną, w której żyję. Nie było więc dla mnie niespodzianką, że ta rzeczywistość do niczego się nie nadaje!

Ale nie wszystko stracone, ponieważ wcale nie muszę w niej tkwić. Chociaż żyję w niej od dawna, nie jestem więźniem. Mogę usunąć warstwy cegieł, drewna i płyty gipsowo-kartonowej i stworzyć nową przestrzeń. Być może czeka mnie ciężka praca, ale na pewno się opłaci. Właściwie teraz, kiedy wyznałem wam swoje zamiary, już czuję się lepiej.

Uważność czasem chce,

abyśmy rozłożyli się na części.

Czy to Obcy?

Otwierając rano sklep i przekręcając klucz w zamku, jestem świadomy tego, że otwieram sklep i przekręcam klucz w zamku.

Patrząc, jak chmury zmieniają kształty, jestem świadomy tego, że patrzę, jak chmury zmieniają kształty.

Kiedy stoję w korku, moja irytacja rośnie i zbliżam się do kresu wytrzymałości, jestem świadomy, że moja irytacja rośnie i zbliżam się do kresu wytrzymałości.

To właśnie uważność, która wcale nie jest

dla nas czymś skomplikowanym lub obcym.

Zmiana stanu

Świadoma medytacja ma pewną charakterystyczną cechę – nasze myślenie obchodzi ją mało albo wcale.

Dziś więc sprzymierzając się z własnym oddechem, wcale nie chcemy myśleć więcej, chcemy myśleć mniej. Będziemy patrzeć, jak nasze myśli nas mijają, jakbyśmy obserwowali włóczących się po nocy pijaków.

Gdy pozwolisz sobie na zespolenie z własnym oddechem, być może złapiesz się na tym, że myślisz krytycznie o koledze z pracy, planujesz bieg charytatywny, rozmyślasz o wczorajszym wydarzeniu albo zastanawiasz się, czy jutro stracisz posadę.

Jakiekolwiek myśli przechodzą przez twój umysł – szlachetne czy podłe – nie przyznawaj im statusu gości specjalnych i nie rozwijaj przed nimi czerwonego dywanu.

Po prostu zarejestruj fakt, że przyszły – a potem odeszły – jak rejestruje się obecność muchy na ścianie czy odgłos przejeżdżającego w oddali samochodu.

To pierwszy krok do odkrycia,

że nie jesteśmy ani naszymi myślami,

ani naszymi wspomnieniami.

Wasz oddech wie o tym już od dawna.

Jedna rzecz

Dziś skoncentruj się na rzeczy lub czynności, na której zwykle się nie skupiasz. Zrób to coś, przyjrzyj się temu albo posmakuj tego, ot tak, po prostu.

Na przykład wypij filiżankę kawy, nie robiąc w tym czasie nic innego. Chodzi tylko o picie i o kawę.

Albo posiedź w pociągu przez pięć minut, niczym innym się nie zajmując. Chodzi tylko o siedzenie i o pociąg.

Możesz też w skupieniu chodzić przez minutę, ot tak, nie zajmując się w tym czasie niczym, poza cudem poruszania się. Nic więcej.

Koncentrując się w ten sposób,

zbierasz fragmenty swojego „ja”,

a dotykając bardziej autentycznie niż zwykle jednej rzeczy, przez chwilę bardziej autentycznie dotykasz życia.

To samo ziarno, różna gleba

Jezus opowiadał o czterech rodzajach gleby. Siewca energicznym ruchem rozsiewa ziarno, które pada w różnych miejscach. Niektóre ziarnka padają na twardą drogę, gdzie natychmiast wydziobują je ptaki. Inne na skałę pokrytą ziemią, gdzie zaczynają kiełkować, lecz wkrótce usychają z braku wilgoci. Niektóre wpadają między chwasty, i osiągnąwszy pewną wysokość, zostają przez nie zagłuszone. Tylko niektóre padają na żyzną glebę i pięknie rosną w górę.

Jest to przypowieść o naszej umiejętności przyjmowania prawdy. Ziarna rzucone na dobrą glebę były identyczne jak te, które upadły na drogę. Ale jedynie niektóre z nich mogły wyrosnąć.

Nasz stan wewnętrzny jest ważniejszy od guru. Jeśli jesteśmy dobrą glebą, możemy owocnie czerpać z każdego źródła. Jeśli zaś marną, nie zakiełkuje w nas nawet to, co dobre.

Żeby coś zmienić, czasem wystarczy powiedzieć:

„Dziś jestem marną glebą”.

O różnych drogach

Jeśli jesteś na pielgrzymce, podążasz wytyczoną drogą. Pielgrzymi mogą chodzić po swojemu, ale wszyscy idą w tym samym kierunku.

Ci, którzy wciąż szukają nowych ścieżek, wykazują brak skupienia i pragnienie ucieczki przez rozproszenie uwagi.

„Jeszcze nie wypróbowałem tamtej drogi” – mówią. – „Może być bardziej interesująca”.

Dziś odchodzą od ciebie, aby wypróbować jedną drogę, jutro zaś przetestują drugą. „Wypróbowałeś już tę?” – pytają, zerkając na kolejną. „Jest tyle możliwości!”

Wolą przejść sto dróg byle jak niż jedną porządnie.

Uważność to jedna droga,

zawsze łącząca cię z chwilą obecną;

nikt jednak nie przejdzie tej ścieżki tak samo jak ty.

Pies w lesie

Może słyszeliście tę historię lub też przeżyliście coś podobnego?

Facet idzie przez las i widzi małego pieska.

Bardzo lubi pieski, więc podchodzi, żeby go pogłaskać.

Nagle pies zaczyna szczekać na mężczyznę, szczerząc kły i ujadając.

Wygląda, jakby zaraz miał go ugryźć!

Mężczyzna cofa się, klnąc ze złości.

„Wstrętne bydlę, głupi kundel” – myśli sobie.

Aż dociera do niego:

tylna łapa zwierzęcia utkwiła w sidłach.

Pies kłapie szczęką i ujada, dlatego że cierpi.

Nagle mężczyzna zmienia nastawienie i zapomina o przekleństwach.

Czuje tylko litość dla rannej istoty.

Źródłem wrogości zawsze jest ból.

Kto cierpi z powodu twojego bólu?

Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej

2

STAJEMY SIĘŚWIADOMI

Jak być świadomym, jeśli mamy skłonność do bycia ślepym. Otwórzmy oczy, a odkryjemy coś nowego.

Dostępne w wersji pełnej

3

STAJEMY SIĘOBECNI

Jak być obecnym, jeśli mamy skłonność do nieobecności, oraz dlaczego jesteśmy szczęśliwsi i zdrowsi, gdy żyjemy chwilą obecną.

Dostępne w wersji pełnej

4

STAJEMY SIĘUFNI

Dostępne w wersji pełnej

5

STAJEMY SIĘNIESTALI

Jak osłabić – zamiast umacniać – fałszywe poczucie bezpieczeństwa. Czasem tkwimy w niefortunnych układach.

Dostępne w wersji pełnej

6

STAJEMY SIĘNICZYM

Jak zrobić miejsce, jeśli mamy skłonność do zapełniania przestrzeni. Zagracenie szkodzi zdrowiu.

Dostępne w wersji pełnej

7

STAJEMY SIĘJEDNYM

Jak się zjednoczyć, jeśli mamy skłonność do tworzenia podziałów. O burzeniu murów.

Dostępne w wersji pełnej

8

STAJEMY SIĘODPOWIEDZIĄ

Jak reagować na świat świadomie, jeśli mamy skłonność do instynktownych reakcji.

Dostępne w wersji pełnej

O autorze

Dostępne w wersji pełnej

TYTUŁ ORYGINAŁU

One-Minute Mindfulness: How to Live in the Moment

Redaktor prowadzący: Beata Szukajt

Redakcja: Irena Zaucha-Nowotarska

Korekta: Krzysztof Bernaś

Projekt okładki: Łukasz Werpachowski

ONE-MINUTE MINDFULNESS

Copyright © 2015 by Simon Parke

Originally published in 2015 by Hay House UK Ltd.

Copyright © for Polish edition by ILLUMINATIO Łukasz Kierus 2016

Copyright © for polish translation by Marta Borkowska

Wszelkie prawa do polskiego przekładu i publikacji zastrzeżone. Powielanie i rozpowszechnianie z wykorzystaniem jakiejkolwiek techniki całości bądź fragmentów niniejszego dzieła bez uprzedniego uzyskania pisemnej zgody posiadacza tych praw jest zabronione.

Wydanie elektroniczne

Białystok 2016

ISBN 978-83-65170-90-3

Bądź na bieżąco i śledź nasze wydawnictwo na Facebooku:

www.facebook.com/samsarapl

Wydawnictwo Samsara

E-mail: wydawnictwo@samsara.pl

Dział handlowy: zamowienia@samsara.pl

Pełna oferta wydawnictwa jest dostępna na stronie www.samsara.pl

Plik opracował i przygotował Woblink

woblink.com