Melodia końca świata. Księga pierwsza - Szmal Jakub - ebook

Melodia końca świata. Księga pierwsza ebook

Szmal Jakub

0,0
15,90 zł

lub
Opis

Walka dwóch istot – ziemskiej, zajmującej się magią i drugiej spoza Ziemi.
Aflare postanawia wymordować ludzkość. Staje się aniołem śmierci szerząc strach, ból i śmierć. Jest nieugięta w swoim postanowieniu, a zwykli ludzie nie mają z tą istotą żadnych szans, więc trup ściele się za nią pokotem. By ratować Ziemian, do walki z rozwścieczoną Aflare staje mag Marov. To starcie udaje mu się wygrać, jednak to jeszcze nie koniec… Jak więc potoczą się losy tego świata?
Melodia końca świata. Księga pierwsza to opis niekończącej się bitwy, która niesie ze sobą ofiary. Daje też nadzieję, która tli się w ludzkości i popycha ją do walki o siebie, pokonując wszelkie przeciwności.
Drastycznie opisany koniec świata, który właśnie się rozpoczął. Podróż ku przestrodze, bo nasz świat już dziś może się skończyć.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI
PDF

Liczba stron: 27




Jakub Szmal „Melodia końca świata. Księga pierwsza”

Wydanie I

 

Copyright © by Jakub Szmal, 2020

Copyright © by Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o. 2020

Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część niniejszej publikacji nie

może być reprodukowana, powielana i udostępniana w

jakiejkolwiek formie bez pisemnej zgody wydawcy.

Redaktor prowadząca: Wioletta Tomaszewska

Korekta: „Dobry Duszek”

Skład: „Dobry Duszek”

Okładka: Robert Rumak

Ilustracja na okładce: Alina Jasińska

Skład epub i mobi: Adam Brychcy

ISBN: 978-83-8119-615-4

 

Wydawnictwo Psychoskok Sp. z o.o.

ul. Spółdzielców 3, pok. 325, 62-510 Konin

tel. (63) 242 02 02, kom. 695-943-706

http://www.psychoskok.pl/http://wydawnictwo.psychoskok.pl/ e-mail:[email protected]

Prolog

Północ, Wschód, Zachód, Południe.W każdym miejscuByło cudnie.Aż do czasu,Kiedy nagle,Jak grom z nieba,Śmierć dopadnieI wypleniLudzi jak chwasty.Strzeż się bracie,Przyjacielu,Ludzi żyje jeszcze wielu.Choć intencjeSą nieczyste,Dobroć, miłośćBardziej chytre.Koniec panowania zła,Dobroć swoje miejsce ma.

1. Wróg

Świat był dobrze wszystkim znany,Ludzie wiedli błogie życie I uczciwie, i na czarno, Lecz wszystko to było na marno.Bowiem była tam dziewczyna, Była ruda półbogini, Lecz to drugie pół osoby, Ażeby wam włos spadł z głowy, Jeśli nie ujrzycie tego, Śmierć was czeka, mój kolego, koleżanko.Bowiem dziecię to niezwykłe.Skąd się wzięło, kto to wie.Do wsi, powiem wam, raz trafiło,Siadło sobie na jej skraju,Na kamieniu,No i śpiewaPioseneczkę,Która trwoży wszelkie życie.Naraz dęba stają liście.Nie wiedzieli oczywiścieLudzie, co się dzieje.Co to dziewczę ma na myśli,Czemu śpiewa, nie ma liści,Zewsząd zieleń traci blask.Spadło na piach nagle trzask,Drzewa zewsząd trzeszczą wszystkie,Łamią się w całej długości,Ludziom w nogach zdrętwy kości.Ruszyć się nie mogą z miejsca.Aż tu nagle ciemność wielka.Chmury czarne ze stron wszelkichPełne są piorunów wielkich.W jednej chwili, w jednym błysku,Wioska ostała w połysku.Dziura na pięć metrów w ziemi,Kawałkami szkieł się mieni.Jedno miejsce nieruszone,Kamień, dziewczę na tym padole.Już po każdym piosnka umyka,Już je dziewczę w ręce chwyta,Ze swych włosów sieć wyrobi,Melancholijną pieśń wyłowi.Pieśń oddanych w chwili śmierci,Młodych, starych z tej tu wsi.Już ich nikt nie usłyszy...Już zebrała, zbiera kroki,Wznosi się w górę, w obłoki,I tanecznym krokiem swymW dalszą drogę się kierujeKu północy.

2. Marov

Dowiedzieli się przywódcyKrajów jakże wielkich,Zgromadzili się i razem Myślą, co tu począć Z dziewczęciem demonicznym.Jaką drogę obrać mają, Żeby plan się ziścił?Skoro żyli tu magicy,Pomyśleli wszyscy,Może magią tu podziałać.Mają olej w głowie, czyżby?Przyszli we czterech w izbę,Czarodzieja chatę,Opowiadają historię,A on rzecze na to:Moi drodzy, wasza głowa,Żeście odwiedzili,Naraz ruszam w podróż wielką,Bywajcie najmilsi.Ruszył więc, chwat, Marov wielki,Ruszył szukać diabła.Czerwień włosy powiadają,Wiem, że to jej sprawka.Czy możliwe jest to, abyTą, co każdy ją przeklina,Była ruda demonica,Podziemi władczyni?Czyżby ruszył plan OmegaDla świata zniszczenie?Kto powiedział, kto nakazał,Kto dał pozwolenie?Tropić panny nie przestawał,Chwil spoczynku nie liczył.Dla życia i dla zbawieniaPędził, ile sił.Zewsząd widział obraz smutny,Spalone wioseczki,Zatopione stodoły,Na palach duszyczki.Serce jego się zachwiało,Przeszły wątpliwości:Czy dam radę ją pokonać?Chwila to słabości.

3. Chaos

Jedna dziesiąta świata, Poszła już w niepamięć.W pozostałych częściachSłychać płacz i lament.Ludzie już kopią swe doły,Starcy szybciej w grób wpadają.Kto by chciał zginąć z jej ręki,Niż w spokoju bez udręki,W głębokiej ciszy?Świat obraca się w płomieniach,Zamęt i anarchia.Już nie radzi ni tu książę,Ni tu patriarcha.Cóż pozostać im zostaje,Są już bez nadziei.Jedni przez drugich doń krzyczą:Niektórzy wiedzieli!

 

 

 Koniec wersji demonstracyjnej

 

Dziękujemy za skorzystanie z oferty naszego wydawnictwa i życzymy miło spędzonych chwil przy kolejnych naszych publikacjach.

Wydawnictwo Psychoskok