MALI MISTRZOWIE. Neymar - Czarodziej futbolu - Dariusz Tuzimek - ebook + audiobook

MALI MISTRZOWIE. Neymar - Czarodziej futbolu ebook i audiobook

Dariusz Tuzimek

2,5

Opis

Neymar da Silva Santos Junior – tak brzmi pełne nazwisko jednego z topowych piłkarzy naszych czasów! Neymar od zawsze marzył o karierze na boisku. Jako trzylatek zasypiał, przytulając do siebie piłkę. Na prawdziwej murawie pojawił się już w wieku sześciu lat. W 2009 roku rozpoczął profesjonalną karierę w brazylijskim Santosie. Cztery lata później przeszedł do legendarnego klubu FC Barcelona, co ugruntowało jego pozycję w czołówce najlepszych piłkarzy na świecie.

Neymar to piąty tytuł bestsellerowej serii o znanych piłkarzach, w której zaczytują się młodzi fani futbolu już w siedmiu krajach!

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 139

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Czas: 3 godz. 24 min

Lektor: Robert Michalak

Oceny
2,5 (2 oceny)
0
0
1
1
0

Popularność




Dariusz Tuzimek

Neymar - Czarodziej futbolu

Konsultacja realiów brazylijskich – André Mafra

Saga

Neymar - Czarodziej futbolu

Copyright © 2017, 2019 Dariusz Tuzimek i SAGA Egmont

Wszystkie prawa zastrzeżone

ISBN: 9788726128178

1. Wydanie w formie e-booka, 2019

Format: EPUB 2.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą SAGA Egmont oraz autora.

SAGA Egmont, spółka wydawnictwa Egmont

Dedykuję moim rodzicom

Historia Neymara udowadnia raz jeszcze, że wsparcie rodziny jest fundamentem wszelkich sukcesów. Nie tylko sportowych. Ja takie wsparcie dostaję od całej mojej rodziny, rozsianej od Polski po Kanadę. Dziękuję za pomoc, chylę czoła za wychowanie.

Futbol, czyli sama radość

Jeśli trzymacie w rękach tę książkę, to pewnie już trochę znacie jej bohatera. Nie ma drugiego takiego piłkarza jak Neymar. Jest niepowtarzalny. Gdy się go raz zobaczy na boisku, już nie można zapomnieć. Wygląda, jakby urodził się z piłką przy nodze. Drybling, szybkość, fantazja.

W jednym z meczów ukochanego Santosu przeciwko Flamengo puścił rywalowi piłkę z jednej strony, a obiegł go z drugiej! Publiczność na trybunach zawyła z zachwytu. Takie zagrania spotyka się na podwórkach, ale przecież nie w zawodowym futbolu. Geniusz piłki. Drybluje efektowniej nawet niż sam Leo Messi.

Widać, że Neymara piłka cieszy, że jest dla niego jedną wielką zabawą. Każda sztuczka techniczna, zaskakujący drybling, ogranie rywala dostarczają mu dużo radości. A przecież w futbolu o tę radość właśnie chodzi.

O takich piłkarzach mówi się jeszcze długo po ostatnim gwizdku sędziego. Zdolności techniczne Neymara, umiejętność dryblingu, łatwość mijania rywali i strzelania goli są niespotykane. Na widok jego trików otwierają się nam buzie ze zdziwienia i krzyczymy: „O rety! Zachwycające! Jak on to zrobił?!”.

A przecież potrafi te triki wykonać w pełnym biegu, w ogóle nie zwalniając tempa. Chyba żaden piłkarz nie opanował cyrkowych numerów lepiej niż on. Czasami nawet jest krytykowany, że przesadza z tymi popisami, że prowokuje tych mniej utalentowanych rywali. Ale dla wielbicieli Neymara ten rodzaj kiwania przeciwników jest jak fantastyczny taniec. Mogą na niego patrzeć bez końca.

Nie ma wątpliwości: Neymar Júnior to przedstawiciel ginącego gatunku. Czarodziej futbolu.

W ostatnich latach wyczynowy futbol stał się sportem, który jest oparty w dużej mierze na przygotowaniu fizycznym. Piłkarze biegają w czasie meczów coraz dłuższe dystanse, liczą się mięśnie, kondycja, wydolność. Kto nie ma siły, nie ma we współczesnej piłce czego szukać. To jest fundament wszystkich sukcesów. Czasem to dobre przygotowanie – ta siła właśnie – wystarczy, żeby wygrać mecz czy nawet jakiś turniej. Sportowcy ciężko pracują nad swoją muskulaturą i nad wytrenowaniem organizmu. Wstają wcześnie rano i ćwiczą (na przykład pływacy czasem już o piątej rano!), dbają o zdrowe odżywianie, odpoczynek, sen. Chcą być dobrze przygotowani do uprawiania sportu, który jest ciężką fizyczną pracą.

Od tej pracy w sporcie nie ma ucieczki. Jest bazą, bez której ani rusz. Dlatego trenerzy wyciskają z zawodników siódme poty. Na turniejach, zawodach i ważnych meczach wszyscy muszą być dobrze przygotowani. Każdy, kto kiedyś miał okazję zmierzyć się na boisku ze starszymi kolegami, na pewno to potwierdzi, że starsi, wyżsi, silniejsi wygrywają właśnie dzięki przewadze fizycznej.

Na szczęście tak się dzieje do czasu. By gdy młody piłkarz dorasta, ma już 19, 20, a czasem 21 lat, siła fizyczna przestaje być decydująca. Wszystko się wyrównuje.

I wtedy o sukcesie decyduje to coś, co pozwala wyróżnić się spośród innych. To talent. Choć bohater tej książki – jako osoba głęboko wierząca – pewnie wolałby go nazwać darem bożym. Neymar taki dar właśnie dostał. Ma to coś, co go wyróżnia spośród milionów piłkarzy na świecie, co czyni go wyjątkowym. To dlatego i wy się nim interesujecie, chcecie patrzeć, jak gra, czytacie o nim teraz.

Filmiki z jego akcjami robią furorę w internecie, ludzie o jego grze dyskutują, spierają się, chwalą. Obok takich sportowców nie da się przejść obojętnie. To ktoś, kto rozbudza dziecięcą wyobraźnię. Miliony naśladowców na całym świecie chcą być tacy jak Neymar.

Ktoś o tak nieprawdopodobnych umiejętnościach piłkarskich jak on trafia się w futbolu bardzo rzadko. Nawet w Brazylii, która raz po raz wydaje na świat geniuszy piłki. Dlatego w jego rodzinnym kraju śpiewają o nim piosenki! Jest popularny, uwielbiany, podziwiany. Brazylijczycy kochają Neymara, a on kocha piłkę.

Gdyby trzeba było komuś – kto nigdy nie widział meczu piłkarskiego – opowiedzieć szybko i w skrócie, jak wspaniałą grą jest futbol, wystarczyłoby pokazać akcje Neymara. Jego gra najlepiej definiuje piłkę nożną. To jest piękny futbol w czystej postaci. Ma nas cieszyć, zachwycać, zapierać dech w piersi.

Książka, którą właśnie zaczynacie czytać, to opowieść o Neymarze, genialnym piłkarzu z Brazylii. Ale to nie będzie historia wyłącznie o futbolu, choć piłki – rzecz jasna – będzie tu najwięcej.

Dowiemy się również, jak ważne w życiu są takie wartości jak: rodzina, przyjaźń, lojalność, zaufanie, miłość, odpowiedzialność czy wiara w Boga, która jest dla Brazylijczyków wyjątkowo istotna.

Żeby się nie zagubić w nieco skomplikowanym dla Europejczyków świecie mieszkańców Ameryki Południowej, żeby lepiej ich poznać i zrozumieć i żeby historia Neymara opowiedziana w tej książce była jak najprawdziwsza i jak najciekawsza, zaprosiłem do współpracy przy jej pisaniu prawdziwego... Brazylijczyka!

André Mafrę poznałem – no gdzieżby indziej – na boisku! Graliśmy razem w piłkę, odbyliśmy wspólną podróż do Brazylii, całe godziny przegadaliśmy o futbolu. Nieraz tłumaczył mi specyfikę nie tylko brazylijskiej piłki, ale też tego, jacy są jego rodacy, w jaki sposób myślą, jakimi kierują się wartościami, jak patrzą na świat, co dla nich jest ważne. I jak postrzegają Neymara.

Dzięki André – człowiekowi wielu talentów, który między innymi gra na bębnach, występuje na scenie, buduje rowery i jeszcze pracuje w korporacji – wy też lepiej poznacie Neymara da Silvę Santosa Júniora, bo tak brzmi jego pełne nazwisko.

Zabieramy was zatem w niezwykłą podróż do Ameryki Południowej, do Brazylii i do Barcelony. Właściwie będzie to podróż dookoła świata!

Część pierwsza dryblujący urwis

Brazylia zajmuje prawie połowę powierzchni Ameryki Południowej, co czyni ją największym krajem kontynentu. Jest też piątym pod względem wielkości państwem na świecie. Są tu zarówno wielkie, tętniące życiem miasta, jak i niezmierzone obszary dorzecza Amazonki, pełne egzotycznych roślin i zwierząt. W Brazylii mieszka około 200 milionów ludzi: potomkowie europejskich kolonizatorów, imigrantów oraz pochodzących z Afryki niewolników, a także rdzenni mieszkańcy tych ziem – Indianie. Oficjalnym językiem jest portugalski, ponieważ przez prawie 300 lat kraj był portugalską kolonią.

1

Brazylia – tu wszystko jest inne!

„Dlaczego macie w Brazylii tak długie nazwiska?” – pytam André, bo przecież w Europie mamy po prostu imiona i nazwiska. A nasz bohater nazywa się Neymar da Silva Santos Júnior, jego ojciec – Neymar da Silva Santos, a uznawany za najlepszego piłkarza w historii Pele – Edson Arantes do Nascimento. Trochę to długie i skomplikowane, prawda?

„Nie takie skomplikowane, po prostu inne” – odpowiada André. „Ponad pięćset lat temu Brazylia została odkryta i podbita przez portugalskich żeglarzy, dlatego do dzisiaj w Brazylii mówimy po portugalsku. Te nazwiska to też pozostałość po portugalskiej kolonizacji Brazylii. Ale dla piłkarzy najważniejsze są imiona lub przydomki, to one wyróżniają i sprawiają, że ludzie wiedzą, o kim mowa. Wystarczy spojrzeć na pełne nazwisko Neymara – da Silva Santos Júnior. Ludzi o nazwisku da Silva jest w Brazylii mnóstwo, podobnie zresztą z nazwiskiem Santos. Ale już imię Neymar jest niezwykle rzadko spotykane. Dlatego to wystarczy” – opowiada André.

Ma rację. Przecież do historii futbolu przeszli piłkarze brazylijscy, których znamy jedynie z przydomków: Garrincha, Pele, Rivelino, Zico, Sócrates, Dunga, Bebeto, Romário, Ronaldo, Rivaldo, Ronaldinho... Można by tak wymieniać bez końca, bo Brazylijczycy mistrzami świata byli aż pięć razy i świetnych graczy mieli bez liku. Ale ich pełnych nazwisk nie znamy i w sumie nikomu to nie przeszkadza. Przecież wiele sław, szczególnie ze świata muzyki, znamy jedynie z artystycznych pseudonimów, które z nazwiskami nie mają nic wspólnego.

„Dlatego w Brazylii ludzie czasem szukają oryginalnych przydomków” – kontynuuje André. „Pomysły rodziców na imiona dla dzieci były jednak tak daleko idące, że trzeba było wprowadzić pewne ograniczenia. Kiedyś jeden tata zapragnął nazwać córkę Madeinusa. A pomysł zaczerpnął z... metki, jaką się umieszcza na produktach wykonanych w Stanach Zjednoczonych: Made in USA (zrobione w USA)” – śmieje się André. Dlatego wprowadzono w Brazylii księgę imion i z niej rodzice wybierają imiona dla swoich dzieci.

Warto jeszcze zaznaczyć, że nasz bohater ma na imię Neymar, ale że imię ma po swoim ojcu Neymarze Seniorze, to na końcu przydomka dodaje się słówko: Júnior. Stąd właśnie Neymar Júnior (w skrócie Neymar Jr), na którego w domu mówiono po prostu Juninho (czytaj: Żuninio), czyli... Juniorek.

Co ciekawe, niewiele brakowało, a obecny gwiazdor Barcelony wcale nie nazywałby się Neymar Júnior. Jego rodzice nie byli zamożni i nie stać ich było na badanie USG, które pozwala poznać płeć dziecka jeszcze przed jego urodzeniem. A zatem rodzice Neya dowiedzieli się, że mają syna, dopiero w dniu, w którym przyszedł na świat.

Jego mama, Nadine, chciała, by nasz bohater miał na imię Matheus (po polsku Mateusz). Jego tacie jakoś to imię nie przypadło do gustu, ale nie chciał się spierać z żoną. Czuł, że Matheus nie będzie pasował do jego syna. Nie chcąc jednak wchodzić w konflikt z Nadine, przedłużał moment zarejestrowania syna w urzędzie. Przez cały pierwszy tydzień swojego życia bohater naszej książki... w ogóle nie miał imienia. W końcu dłużej zwlekać się nie dało. Ojciec poszedł do urzędu, ale w połowie drogi zmienił zdanie. Zamiast Matheus dał synowi na imię Neymar Júnior.

Chyba dobrze wybrał, prawda?

Zanim przejdziemy do opowieści o Neymarze, jeszcze kilka zdań o jego ojczyźnie.

Brazylia urzeka swoją przyrodą, wielobarwnością i różnorodnością. Kraj jest ogromny. To największe pod względem powierzchni i liczby mieszkańców (ponad 200 milionów ludzi!) państwo w Ameryce Południowej. Zajmuje prawie połowę kontynentu – liczy nieco ponad 8,5 miliona kilometrów kwadratowych. Wiecie, ile to jest? Bardzo dużo. To taki obszar, jakby obok siebie ustawić aż 27 razy całe terytorium Polski! Brazylia to olbrzym, prawda?

Są tu piękne góry, jest Ocean Atlantycki, rzeki z królową wszystkich rzek – Amazonką – i lasy Amazonii, które są nazywane płucami świata, bo tyle dostarczają tlenu. Mieszają się różne strefy klimatyczne, kompletnie odmienne kultury, żyją ludzie różnych ras. Mówi się także, że Brazylia to kraj kontrastów, gdzie bogactwo miesza się z biedą i ubóstwem.

Kraj jest podzielony na 26 stanów (oraz jeden dystrykt federalny ze stolicą Brasílią), co ma znaczenie przy organizacji rozgrywek piłkarskich. W Brazylii rozgrywa się najpierw mistrzostwa stanowe, a dopiero potem ogólnokrajowe.

Stolicą kraju jest Brasília, ale to Rio de Janeiro oraz São Paulo są dwoma najważniejszymi ośrodkami w kraju. Także w futbolu. Mistrzostwo tych dwóch stanów jest najbardziej prestiżowe – mają one przywilej wystawiania największej liczby drużyn w mistrzostwach Brazylii. A najlepsze kluby biorą jeszcze udział w rozgrywkach międzynarodowych – Copa Libertadores (Puchar Wyzwolicieli), które są w Ameryce Południowej tym, czym Liga Mistrzów w Europie.

2

Tata, czyli największy przyjaciel

Opowiadając historię Neymara, trzeba koniecznie zacząć od jego ojca, bo miał i ma nadal ogromny wpływ na karierę obecnej gwiazdy Barcelony. Jest jego doradcą, menadżerem, agentem. Kieruje wszystkimi zawodowymi sprawami syna. Bez jego pomocy Ney nie zaszedłby w futbolu tak daleko. To pewne.

Tata naszego bohatera też ma na imię Neymar. Tylko że Neymar Senior, a więc ten starszy w rodzinie. Co ważne, tak świetnie kieruje karierą syna, bo sam był zawodowym piłkarzem. Całkiem dobrym, choć – trzeba to uczciwie przyznać – nie miał aż takiego talentu jak jego syn. Ale ci, którzy go pamiętają, mówią, że był bardzo szybki, grał na skrzydle, miał niezły zwód i grał bardzo ofensywnie.

Zaczynał w ulubionym klubie wielu Brazylijczyków – Santosie FC (pełna nazwa po portugalsku brzmi Santos Futebol Clube), z miasta o tej samej nazwie – Santos. To portowe miasto leży na samym wybrzeżu Oceanu Atlantyckiego. Dlatego na klub mówi się Ryba, a jego maskotką jest orka.

Santos FC cieszy się w Brazylii ogromnym prestiżem, bo grał w nim wielki Pele. To człowiek legenda. Uważany powszechnie za najlepszego piłkarza wszech czasów. Został obwołany królem futbolu i trudno ten wybór podważyć, bo z reprezentacją Brazylii zdobył mistrzostwo świata aż trzy razy! Dokonał tego na mundialach w 1958 roku w Szwecji, w 1962 roku w Chile oraz w 1970 roku w Meksyku. Jest jedynym piłkarzem w historii piłki, który po ten najcenniejszy tytuł w futbolu sięgnął trzykrotnie! Nikomu więcej się to nie udało.

Edson Arantes do Nascimento, czyli Pele, przez niemal całą karierę był związany z jednym klubem – właśnie brazylijskim Santosem. W zawodowym futbolu zdobył grubo ponad tysiąc bramek, co czyni go jeszcze bardziej wyjątkowym. Swój ostatni mecz dla Santosu zagrał 2 października 1974 roku na stadionie Vila Belmiro. Grał w klubie 19 lat! Odchodził piłkarz legenda. Ludzie na trybunach tak płakali, że tamto pożegnanie króla futbolu opisano w mediach jako „wodospad łez”.

Co prawda na piłkarskiej emeryturze Pele jeszcze trochę pokopał pokazowo w amerykańskim Cosmosie Nowy Jork, ale było to już kilka lat po tym, jak zakończył karierę w reprezentacji Brazylii.

Niemniej właśnie jako zawodnik Santosu zdobył trzy razy złoty medal na mistrzostwach świata, z tego klubu ruszył na podbój świata.

Tak się składa, że bohater tej książki, Neymar, sławę zdobył w tym samym klubie co Pele i także stąd ruszył na podbój świata – do Barcelony.

Również tata Neymara Júniora zaczynał w Santosie FC. W młodzieżowych drużynach tego klubu grał od 14 do 16 roku życia, a potem został zawodowym piłkarzem Portuguesa Santista. Później wyjechał do innego dużego miasta w Brazylii – São Paulo, by grać w klubie Tanabi, skąd przeniósł się do III ligi, do klubu Iturama w stanie Minas Gerais. Tam nabawił się groźnej choroby – gruźlicy. Lekarze zapowiedzieli mu, że powrót do zdrowia będzie długotrwały. O graniu w piłkę nie było mowy. Wrócił zatem do rodzinnego miasta – Santosu, by pracować z ojcem w warsztacie naprawy samochodów.

Gdy oznaki gruźlicy stały się mniej uciążliwe, znów zaczął grać w piłkę w miejscowym klubie – Jabaquara.

Ale jego ojciec, a dziadek Neymara, Seu Ilzemar, nie chciał, by jego syn zajmował się piłką. Naprawiali razem używane samochody i sprzedawali je z zyskiem. Dobrze im szło.

Pewnego dnia doszło między nimi do sprzeczki.

– Widzę, że znowu zaczynasz poświęcać dużo czasu na grę w piłkę, synu...

– Tak, tato. Przecież wiesz, że kocham futbol i nadal marzę o byciu zawodowym piłkarzem.

– Wiem. I to mnie martwi. Masz dobrą pracę, zarabiasz też bardzo dobrze. Bądź poważny i odpowiedzialny. Szanuj to, co masz.

– Tato, ale ja marzę tylko o piłce.

– Miliony chłopaków w całej Brazylii chcą zostać piłkarzami, ale udaje się to jedynie nielicznym. To są mrzonki. Chyba nie zamierzasz rzucić pracy w warsztacie, co?

– Ale tato...

– Bądź odpowiedzialny!

Neymar Senior jednak nie posłuchał ojca. Zrobił po swojemu. Ruszył spełniać swoje marzenia. Żeby nie rozsierdzić taty, w tygodniu naprawiał samochody w warsztacie, w weekendy grał w klubie. W barwach Jabaquary szło mu na tyle dobrze, że w marcu 1989 roku zaproponował mu grę u siebie klub União FC z miasta Mogi das Cruzes. Za chwilę się przekonacie, że warto znać nazwę tego miasta.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.