Wydawca: Wilga Kategoria: Dla dzieci i młodzieży Język: polski Rok wydania: 2014

Magiczne baletki. Delfina i szklane trzewiczki ebook

Darcey Bussell

(0)

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Magiczne baletki. Delfina i szklane trzewiczki - Darcey Bussell

Delfina i jej przyjaciółki przygotowują niespodziankę dla nauczycielki baletu. Nagle dziewczynka zostaje przeniesiona do Krainy Czarów. Czy uda jej się złamać zaklęcie Króla Myszy? Mała baletnica nie ma chwili do stracenia – musi zdążyć wrócić do szkoły!

 

Opinie o ebooku Magiczne baletki. Delfina i szklane trzewiczki - Darcey Bussell

Fragment ebooka Magiczne baletki. Delfina i szklane trzewiczki - Darcey Bussell

Darcey Bussell

Delfina i szklane trzewiczki

Magiczne baletki

Tłumaczenie: Roman Higersberger

Tytuł oryginału: Delphie and the Glass Slippers

Ilustracje: Katie May

Text and illustrations copyright© HarperCollins Children’s Books, London 2008

Copyright © for the Polish edition by Grupa Wydawnicza Foksal sp. z o.o., Warszawa 2014

Copyright © for the Polish translation by Grupa Wydawnicza

Foksal sp. z o.o., Warszawa 2014

Tłumaczenie: Roman Higersberger

Redakcja: Julia Celer

Opracowanie graficzne okładki: Agnieszka Michalska

Korekta i skład: Dolina Literek

Grupa Wydawnicza Foksal sp. z o.o.

ul. Foksal 17, 00-372 Warszawa

tel. 22 828 98 08, 22 894 60 54

biuro@gwfoksal.pl

www.gwfoksal.pl

ISBN 978-83-7881-457-3

All rights reserved

Wszelkie prawa zastrzeżone

Żadna część tej publikacji nie może być powielana, przekazywana lub wykorzystywana w jakiejkolwiek formie bez uprzedniej zgody Wydawcy.

Skład wersji elektronicznej: Michał Olewnik / Grupa Wydawnicza Foksal Sp. z o.o.i Michał Latusek / Virtualo Sp. z o.o.

Specjalne podziękowania dla Lindy Chapman i Katie May

Dla Phoebe i Zoe, które były dla mnie inspiracją

Prolog

W delikatnym bladym świetle pojawiła się dziewczynka. Opuściła głowę, a ręce wyciągnęła przed siebie. Po chwili ciszy rozległy się pierwsze takty melodii. Dziewczynka zawsze kochała muzykę. Dzięki niej przenosiła się do innego świata – magicznego i niezwykłego, gdzieś daleko, daleko stąd. Wiedziała, że gdy zamknie oczy i mocno się skupi, trafi właśnie tam. Teraz zresztą też. Kiedy więc zagrała w niej muzyka, splotła ręce nad głową i uniosła się na czubkach palców. Zaczęła tańczyć…

1Nowy semestr

Trzymając jedną ręką drążek, Delfina Durand podniosła stopę i wyprostowała nogę. „Głowa pośrodku, plecy proste, ramiona ściągnięte”, powtarzała w myślach, przeglądając się w ogromnym lustrze sali baletowej. Obok niej było dziewięć dziewczynek, które z wdziękiem wykonywały to samo ćwiczenie. Trening przy drążku zawsze wydawał się jej o wiele nudniejszy niż taniec na środku sali, ale Delfina cieszyła się, że znowu może brać udział w zajęciach. Szkoła baletowa pani Za-Zy miała dwutygodniową przerwę na czas Bożego Narodzenia i dziewczynka już tęskniła za lekcjami.

– Kolana na zewnątrz, Delfino. Zuzo, popraw ramiona, proszę – podpowiadała pani Zarakowa, przechadzając się między uczennicami. – Wyprostuj się, Poppy.

Delfina pomyślała o poprzednim semestrze. Był niesamowity. Najbardziej cieszyła się z głównej roli w świątecznym przedstawieniu. „A wcale że nie”, poprawiła się w myślach. Najwspanialsze było to, że czerwone baletki, które dostała od pani Za-Zy, okazały się magiczne!

Te cudowne buciki potrafiły ją przenieść do Krainy Czarów, miejsca, w którym mieszkały postacie z różnych baletów. Delfina była tam już wiele razy i zawsze przeżywała niesamowite przygody. „Ciekawe, kiedy znowu zobaczę to niezwykłe miejsce”, pomyślała.

– Dobrze – pochwaliła ją nauczycielka, kiedy doszła do końca drążka. Pani Za-Za odwróciła się. Delfina zauważyła, że kobieta złapała się za głowę i ciężko westchnęła. Wyglądała na zmęczoną. – A teraz, dziewczynki, proszę na środek.

Młode baletnice zaczęły powtarzać ćwiczenia na środku sali.

Pod koniec zajęć Delfina czuła, że bolą ją wszystkie mięśnie. Była wyczerpana, ale szczęśliwa. Podbiegły do niej Poppy i Lola, jej najlepsze przyjaciółki.

– Chodź się przebrać! – powiedziały.

– Za chwilę – odpowiedziała Delfina.

Dziewczynka podeszła do pani Za-Zy, która na jej widok się uśmiechnęła.

– Ładnie dzisiaj tańczyłaś, Delfino. – W głosie nauczycielki słychać było zagraniczny akcent.

– Dziękuję. – Dziewczynka od razu się rozpromieniła. Po chwili dodała z wahaniem: – Wygląda pani na zmęczoną. Wszystko w porządku?

Kobieta westchnęła.

– Owszem, jestem zmęczona. Czasami zastanawiam się, czy nie jestem już na to wszystko za stara – powiedziała i wskazała ręką salę.

Delfina przyjrzała się nauczycielce.

– Wcale nie jest pani za stara! Oczywiście, że nie! – zapewniła. Pani Zarakowa miała siwiejące włosy i kilka zmarszczek w kącikach oczu, ale zawsze była elegancka i pięknie tańczyła. – Nie może pani przestać uczyć baletu!

– Pewnie myślę tak, ponieważ za tydzień mam urodziny. Będę o rok starsza, a to znaczy, że czas mija nieubłaganie – powiedziała pani Za-Za. Spojrzała ciepło na Delfinę. – Nie martw się o mnie, drogie dziecko.

Dziewczynka