Opis

Pierwsza na rynku analiza relacji międzyludzkich
w oparciu o chińską filozofię przyrody i Księgę Przemian.
Autorka już od kilkunastu lat zgłębia zasady chińskiej filozofii przyrody
i żyje według nich. W oparciu o jedno z najwspanialszych osiągnięć myśli ludzkiej – Księgę Przemian, zwanej Księgą Yi Jing – analizuje przypadki zaburzonych relacji i przedstawia sposoby ich naprawy.
Czy wiesz, że przyczyną toksycznych związków mogą być emocje?
Według chińskiej filozofii przyrody to właśnie one determinują nasze
działanie i postępowanie, a przez to wpływają na wszelkie relacje i są przyczyną ich zaburzeń. Jeśli czujesz, że związki, w których żyjesz: rodzinne, partnerskie czy damsko-męskie, nie są tak naprawdę szczęśliwe, sposobu na ich poprawę poszukaj w naukach chińskich Mistrzów.
Autorka pod kątem ich wiedzy przeanalizowała Ustawienia Rodzinne Hellingera, które mają wiele odniesień do Księgi Przemian. Swoje badania nad harmonią w relacjach międzyludzkich poszerzyła również o wnioski z badania
aury czy kolorów czakramów na Kole Barw.
Warto skorzystać z dawnych, sprawdzonych metod,
by przywrócić równowagę i zbudować zdrowe relacje.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)

Liczba stron: 358

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Re­dak­cja: Do­mi­ni­ka Du­da­rew

Pro­jekt okład­ki: Piotr Pi­siak

Skład kom­pu­te­ro­wy: Piotr Pi­siak

Ko­rek­ta: Ewa Skar­żyń­ska

Ilu­stra­cje: Anna Cze­lej

Opra­co­wa­nie si­no­lo­gicz­ne: Do­ro­ta Bie­lan

Wy­da­nie I

Bia­ły­stok 2014

ISBN 978-83-7377-644-9

© Co­py­ri­ght by Stu­dio Astrop­sy­cho­lo­gii, Bia­ły­stok, 2011.

All ri­ghts re­se­rved, in­c­lu­ding the ri­ght of re­pro­duc­tion

in who­le or in part in any form.

Wszel­kie pra­wa za­strze­żo­ne. Żad­na część tej pu­bli­ka­cji nie może być po­wie­la­na

ani roz­po­wszech­nia­na za po­mo­cą urzą­dzeń elek­tro­nicz­nych,

me­cha­nicz­nych, ko­piu­ją­cych, na­gry­wa­ją­cych i in­nych

bez pi­sem­nej zgo­dy po­sia­da­czy praw au­tor­skich.

15-762 Bia­ły­stok

ul. An­to­niuk Fabr. 55/24

85 662 92 67 – re­dak­cja

85 654 78 06 – se­kre­ta­riat

85 653 13 03 – dział han­dlo­wy – hurt

85 654 78 35 – sklep fir­mo­wy „Ta­li­zman” – de­tal

www.stu­dio­astro.pl e-mail:biu­[email protected]­dio­astro.pl

Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz na por­ta­lu www.psy­cho­tro­ni­ka.pl

Skład wersji elektronicznej:

Virtualo Sp. z o.o.

Wstęp

„Ma­gia związ­ków” to książ­ka, w któ­rej ana­li­zu­ję re­la­cje ro­dzin­ne przy po­mo­cy nie­kon­wen­cjo­nal­nych me­tod. Wy­cho­dzę bo­wiem z za­ło­że­nia, że utar­te ścież­ki pro­wa­dzą nie­jed­no­krot­nie na ma­now­ce, krę­ci­my się na nich w kół­ko i nie po­tra­fi­my od­kryć ni­cze­go no­we­go. Na­zy­wa­nie zda­rzeń wciąż i bez koń­ca tymi sa­my­mi sło­wa­mi pro­wa­dzi czę­sto do swo­iste­go za­pę­tle­nia my­śli, kie­dy to nie po­tra­fi­my przejść do na­stęp­nych eta­pów: do re­flek­sji, pla­nu i jego re­ali­za­cji. Po­wta­rza­ją­ce się my­śli, któ­re krą­żą wciąż wo­kół jed­ne­go te­ma­tu i pod­po­wia­da­ją te same roz­wią­za­nia, od­bie­ra­ją nam siłę do dzia­ła­nia. I wte­dy war­to po­pa­trzeć na ży­cie z ja­kiejś in­nej per­spek­ty­wy, zre­wi­do­wać utar­te po­glą­dy, a cza­sa­mi odło­żyć je na pół­kę.

W za­chod­niej wi­zji czło­wiek zo­sta­je prze­ciw­sta­wio­ny resz­cie świa­ta; „ist­nie­ję ja i świat” – tyl­ko tyle mo­że­my po­wie­dzieć, a do tego ze­wnętrz­ny świat nam za­gra­ża, jest nie­prze­wi­dy­wal­ny, pe­łen za­sa­dzek i pu­ła­pek. Na­to­miast we­dług chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy, przed­sta­wio­nej w Księ­dze Prze­mian – Yi Jing, w naj­star­szym dzie­le fi­lo­zo­ficz­nym sta­ro­żyt­nych Chin, czło­wiek, po­dob­nie jak wszyst­kie inne ży­ją­ce isto­ty, jest mi­kro­ko­smo­sem wpi­sa­nym w ca­łość. Sta­no­wi cząst­kę więk­sze­go or­ga­ni­zmu, z któ­rym łą­czy go nie­zli­czo­na ilość wza­jem­nych za­leż­no­ści, gdzie każ­da zmia­na i ruch na ja­kim­kol­wiek po­zio­mie wy­wo­łu­je okre­ślo­ny ciąg zda­rzeń. To mo­del, w któ­rym głów­ne siły spraw­cze – Nie­bo i Zie­mia (yin i yang) są obec­ne na po­zio­mach wszyst­kich mi­kro­ko­smo­sów, gdzie obo­wią­zu­ją te same za­sa­dy, co na po­zio­mie ma­kro­ko­smo­su. Mo­że­my to so­bie wy­obra­zić jako ob­ra­ca­ją­cą się kulę, gdzie Nie­bo sta­no­wi ze­wnętrz­ną war­stwę ochron­ną, a Zie­mia zaj­mu­je cen­trum. We­wnątrz tej kuli ob­ra­ca­ją się inne kule, któ­re sym­bo­li­zu­ją róż­ne po­zio­my mi­kro­ko­smo­sów. Na jed­nym z tych po­zio­mów, mię­dzy Zie­mią i Nie­bem, znaj­du­je się czło­wiek, po­ni­żej – układ jego or­ga­nów we­wnętrz­nych, nad czło­wie­kiem mi­kro­ko­smos sys­te­mu ro­dzi­ny. Ja­ki­kol­wiek ruch na któ­rym­kol­wiek po­zio­mie mi­kro­ko­smo­su lub na po­zio­mie ma­kro­ko­smo­su wy­wo­łu­je ruch na in­nych po­zio­mach. Na przy­kład cy­klicz­ne zmia­ny pór dnia i roku wpły­wa­ją nie tyl­ko na na­stro­je, emo­cje i za­cho­wa­nie czło­wie­ka, ale rów­nież na spo­sób funk­cjo­no­wa­nia jego or­ga­nów we­wnętrz­nych.

Każ­da pora dnia i roku cha­rak­te­ry­zu­je się wła­ści­wym dla niej kie­run­kiem ru­chu; wio­sną i o po­ran­ku wszyst­ko ro­śnie i po­ru­sza się w górę, w le­cie oraz w po­łu­dnie roz­prze­strze­nia się mak­sy­mal­nie cie­pło, je­sie­nią wszyst­ko się zni­ża i wra­ca do cen­trum. Po­dob­nie czło­wiek, jego emo­cje i dzia­ła­nie or­ga­nów we­wnętrz­nych pod­le­ga­ją cy­klicz­nym zmia­nom. Ro­śnie­my w górę ra­zem z wio­sną i od­czu­wa­my ob­ni­że­nie na­stro­ju je­sie­nią. Każ­dej po­rze roku (Prze­mia­nie) przy­pi­sa­ne są ko­re­lu­ją­ce z nią zja­wi­ska. Na przy­kład wio­sna to Prze­mia­na Drze­wa, na­le­żą do niej: po­ra­nek, wio­sna, wschód, ar­ty­ku­ły żyw­no­ścio­we o sma­ku kwa­śnym, wą­tro­ba w cie­le czło­wie­ka i zwią­za­ne z nią emo­cje – gniew, pra­ca kon­cep­cyj­na itp. W chiń­skiej fi­lo­zo­fii okre­ślo­no do­kład­nie, w jaki spo­sób jed­na Prze­mia­na zmie­nia się w na­stęp­ną w po­wta­rza­ją­cych się cy­klach w obie­gu kar­mią­cym i jak dzia­ła na inne Prze­mia­ny i w in­nych obie­gach, w cy­klu do­mi­na­cji, czy też w obie­gu ra­nią­cym, a tym sa­mym usta­lo­no na przy­kład za­leż­no­ści mię­dzy głów­ny­mi or­ga­na­mi we­wnętrz­ny­mi w or­ga­ni­zmie czło­wie­ka i wpływ na te or­ga­ny zja­da­nych ar­ty­ku­łów spo­żyw­czych. To jed­nak nie wszyst­ko, te same za­sa­dy do­ty­czą wszyst­kich sfer ży­cia, cho­ciaż­by ele­men­ty kra­jo­bra­zu moż­na za­sze­re­go­wać we­dług ich cech i kształ­tów do jed­nej z Prze­mian i wy­de­du­ko­wać, w jaki spo­sób będą dzia­ła­ły na czło­wie­ka. Mało tego, na har­mo­nij­ną współ­pra­cę or­ga­nów we­wnętrz­nych w cie­le czło­wie­ka ma wpływ każ­dy jego ruch i gest, to­też sta­ro­żyt­ni Chiń­czy­cy opra­co­wa­li ze­staw ćwi­czeń lecz­ni­czych – Qi Gong, któ­re nie­zwy­kle sku­tecz­nie przy­wra­ca­ją rów­no­wa­gę tak emo­cjo­nal­ną, jak i fi­zycz­ną, a wszyst­ko we­dług jed­nych i tych sa­mych za­sad, o aku­punk­tu­rze już nie wspo­mnę. To­też śmia­ło moż­na po­wie­dzieć, że chiń­ska fi­lo­zo­fia przy­ro­dy, a w tym tra­dy­cyj­na me­dy­cy­na chiń­ska, za­wie­ra­ją teo­rie i za­sa­dy, któ­re moż­na wy­ko­rzy­stać w każ­dej dzie­dzi­nie ży­cia. Od­no­szą się one rów­nież do związ­ku męż­czy­zny z ko­bie­tą, cho­ciaż w tym przy­pad­ku wy­raź­niej są wi­docz­ne ana­lo­gie do re­la­cji Zie­mi i Nie­ba, ukła­du yin – yang. Zie­mia to kwin­te­sen­cja yin, a Nie­bo kwin­te­sen­cja yang. Wszyst­kie zja­wi­ska, a w tym czło­wiek, za­rów­no ko­bie­ta, jak i męż­czy­zna, są yin – yang. Te dwie siły to dwa prze­ciw­staw­ne so­bie bie­gu­ny, któ­re się przy­cią­ga­ją i łą­czą w celu two­rze­nia ży­cia. Czło­wiek jest splo­tem Nie­ba i Zie­mi, yin i yang, któ­re po­win­ny po­zo­sta­wać w dy­na­micz­nej rów­no­wa­dze. Nie­mniej, na wyż­szym po­zio­mie mi­kro­ko­smo­su, w związ­ku męż­czy­zny z ko­bie­tą, ta ostat­nia cha­rak­te­ry­zu­je się nie­wiel­ką prze­wa­gą yin, czy­li ma ce­chy Zie­mi, a męż­czy­zna ma nie­wiel­ką prze­wa­gę cech yang. Tym sa­mym na po­zio­mie ich związ­ku ma rów­nież miej­sce przy­cią­ga­nie yin i yang. W przy­pad­ku kie­dy to ko­bie­ta ma prze­wa­gę cech yang, a męż­czy­zna yin, też wy­stę­pu­je przy­cią­ga­nie yin i yang, ale tego typu zwią­zek jest w ja­kimś sen­sie cho­ry, bar­dzo trud­ny i jego uczest­ni­cy na­ra­ża­ją się na trau­ma­tycz­ne prze­ży­cia. W książ­ce omó­wię szcze­gó­ło­wo tego typu przy­pad­ki.

W Księ­dze Prze­mian cha­rak­ter zda­rzeń jest opi­sa­ny po­przez ana­li­zę kie­run­ku ru­chu skła­do­wych zja­wisk i po­zy­cji, ja­kie zaj­mu­ją w sto­sun­ku do sie­bie. Cia­ła nie­bie­skie nie zba­cza­ją ze swo­ich to­rów, trzy­ma­ją się wy­trwa­le wła­ści­we­go toru, jest to ta­jem­ni­ca wiecz­ne­go ist­nie­nia świa­ta. Męż­czy­znę yin i ko­bie­tę yang moż­na zaś po­rów­nać do ciał nie­bie­skich, któ­re wy­pa­dły ze swo­ich to­rów, wy­ko­le­iły się, stra­ci­ły wła­ści­wą dla sie­bie Dro­gę i zmie­ni­ły swo­ją po­zy­cję w sys­te­mie. Zie­mia znaj­du­je się w cen­trum w sto­sun­ku do Nie­ba, ta­kie samo miej­sce zaj­mu­je ko­bie­ta w po­praw­nym związ­ku z męż­czy­zną. Ko­bie­ta yang po­rzu­ca zaś cen­trum.

Po­tra­fi­my snuć dłu­gie roz­wa­ża­nia o przy­czy­nach uda­nych lub nie­uda­nych związ­ków męż­czy­zny z ko­bie­tą, ale nie przy­wią­zu­je­my w nich żad­nej wagi do po­zy­cji, któ­re wo­bec sie­bie zaj­mu­ją i cech ich za­cho­wa­nia we­dług kry­te­riów yin – yang. Nie po­tra­fi­my w ten spo­sób skla­sy­fi­ko­wać emo­cji, nie wie­my cho­ciaż­by, że ha­ła­śli­wy, gło­śny śmiech to emo­cja yang i jako sta­ły oby­czaj u na­sto­lat­ki mówi aż na­zbyt dużo o jej oso­bo­wo­ści.

W Księ­dze Prze­mian to wła­śnie opis zbyt sil­nych i dłu­go­trwa­łych emo­cji jest jed­nym z naj­waż­niej­szych ele­men­tów cha­rak­te­ry­sty­ki po­stę­po­wa­nia czło­wie­ka, bo okre­śla on kie­ru­nek dzia­ła­nia oso­by, jej ce­chy yin i yang.

W swo­jej książ­ce przed­sta­wiam re­la­cje ro­dzin­ne nie tyl­ko z per­spek­ty­wy chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy. Zbież­ne z tą fi­lo­zo­fią są po­glą­dy Ber­ta Hel­lin­ge­ra, któ­ry przy­wią­zu­je ogrom­ną wagę do po­zy­cji, któ­re zaj­mu­ją oj­ciec, mat­ka, dzia­dek, bab­ka, dzie­ci, wnu­ki w sys­te­mie ro­dzi­ny.

Je­den z roz­dzia­łów po­świę­ci­łam Usta­wie­niom Ro­dzin­nym Ber­ta Hel­lin­ge­ra.

Re­la­cje ro­dzin­ne mo­że­my zo­ba­czyć rów­nież w bar­wach i o tym też na­pi­sa­łam, jak i o sto­sun­ku do na­szych Przod­ków.

Opis re­la­cji ro­dzin­nych na pod­sta­wie po­zy­cji, któ­re zaj­mu­ją człon­ko­wie sys­te­mu, i spo­so­bu ich po­ru­sza­nia mógł­by wy­da­wać się „tech­nicz­ny”, gdy­by nie fakt, że we­dług sta­ro­żyt­nych Chiń­czy­ków świat ma­te­rii prze­sią­ka bez resz­ty pier­wia­stek du­cho­wy. Nie­bo jest obec­ne na każ­dym po­zio­mie ży­cia, ini­cju­je je i wy­zna­cza mu kie­ru­nek. Nie­bo, prze­ni­ka­jąc Zie­mię, stwa­rza jed­ność świa­ta. W pod­sta­wo­wej kon­struk­cji czło­wie­ka znaj­dzie­my Zie­mię, to jego for­ma cie­le­sna: tkan­ki, ścię­gna, mię­śnie, pły­ny we­wnętrz­ne, i Du­cha Nie­ba, któ­ry wy­zna­cza kie­ru­nek roz­wo­ju, wy­zna­cza Dro­gę, któ­rą czło­wiek po­wi­nien iść. Obec­ność Du­cha Nie­ba ujaw­nia się nie tyl­ko w ser­cu – cen­trum du­cho­wym czło­wie­ka, ale też w każ­dym ru­chu i ge­ście isto­ty ludz­kiej. W tej per­spek­ty­wie czło­wiek jawi się jako ca­łość, je­śli po­dą­ża w ja­kimś kie­run­ku, to po­ru­sza się za­rów­no jego cia­ło, emo­cje i pier­wiast­ki du­cho­we. Ruch cia­ła od­zwier­cie­dla ruch umy­słu.

Wie­dza z Księ­gi Prze­mian za­wie­ra nie­zmien­ne pra­wa przy­ro­dy, czło­wiek ma zaś wol­ną wolę i nie musi ich prze­strze­gać. W Yi Jing nie znaj­dzie­my jed­nak słów po­tę­pie­nia dla grzesz­ni­ków i groź­by, że będą się przez wiecz­ność sma­żyć w pie­kle: sta­ro­żyt­ni Chiń­czy­cy w ogó­le nie wie­dzie­li, że coś ta­kie­go jak pie­kło ist­nie­je. Pro­blem oso­by, któ­ra zba­cza z wła­ści­wej Dro­gi, pły­nie pod prąd, od­cho­dzi od swo­jej na­tu­ry, po­le­ga na czymś in­nym, przede wszyst­kim na­ra­ża się ona na cią­głe upo­ko­rze­nia, prze­ży­wa uczu­cia żalu i wsty­du. A poza tym nie może li­czyć na uda­ne i har­mo­nij­ne związ­ki i po­praw­ne re­la­cje ro­dzin­ne. Księ­ga Prze­mian ni­ko­go jed­nak nie po­tę­pia, daje każ­de­mu szan­sę na zmia­nę jego trud­nej i nie­wy­god­nej sy­tu­acji ży­cio­wej na inną, pod­po­wia­da od­po­wied­nie spo­so­by, któ­re temu słu­żą. Rów­no­cze­śnie uświa­da­mia oso­bom, któ­re pły­ną pod prąd i na­ra­ża­ją się na nie­po­wo­dze­nia ży­cio­we, że to ich wła­sny wy­bór, a nie zła wola oto­cze­nia i nie­sprzy­ja­ją­ce, fa­tal­ne wręcz oko­licz­no­ści ze­wnętrz­ne. I to tyl­ko tyle.

Zasady transkrypcji chińskiej

Trans­kryp­cja pi­ny­in jest ofi­cjal­ną, przy­ję­tą przez Chi­ny i ONZ trans­kryp­cją słów chiń­skich. Po­mi­mo to w książ­kach za­wie­ra­ją­cych chiń­skie wy­ra­że­nia mo­że­my się spo­tkać z róż­no­rod­ny­mi trans­kryp­cja­mi, co może spra­wiać czy­tel­ni­kom pe­wien kło­pot, mogą oni bo­wiem od­nieść wra­że­nie, że tek­sty ksią­żek o po­dob­nej te­ma­ty­ce za­wie­ra­ją róż­ne ter­mi­ny chiń­skie, a w rze­czy­wi­sto­ści czę­sto są to te same sło­wa za­pi­sa­ne w kil­ku róż­nych trans­kryp­cjach. Sto­so­wa­nie trans­kryp­cji pi­ny­in ma więc zna­cze­nie po­rząd­ku­ją­ce i dla­te­go też sto­su­je­my ją w na­szej książ­ce. Nie­mniej przy za­sto­so­wa­niu tej trans­kryp­cji po­ja­wił się pe­wien pro­blem. W to­mie „Ma­gia związ­ków” tekst książ­ki za­wie­ra spo­ro cy­ta­tów z pol­skie­go tłu­ma­cze­nia Księ­gi Prze­mian au­tor­stwa Ri­char­da Wil­hel­ma1. W dzie­le tym zo­sta­ła za­sto­so­wa­na uprosz­czo­na pol­ska trans­kryp­cja si­no­lo­gicz­na, au­to­rzy pol­skie­go prze­kła­du nie za­zna­czy­li też in­to­na­cji (to­nów) słów chiń­skich, wy­cho­dząc z za­ło­że­nia: „Nie za­sto­so­wa­no ofi­cjal­nej chiń­skiej trans­kryp­cji pi­ny­in, po­nie­waż do­świad­cze­nie uczy, że mało kto z pol­skich czy­tel­ni­ków w ogó­le za­da­je so­bie wte­dy trud od­czy­ty­wa­nia obco wy­glą­da­ją­cych na­pi­sów. (By­ło­by wte­dy Yijing w miej­sce I-cing)”…2. Nie mo­że­my wy­klu­czyć, że sto­so­wa­nie trans­kryp­cji pi­ny­in może spra­wiać czy­tel­ni­kom pew­ne trud­no­ści w od­czy­ty­wa­niu słów chiń­skich, z dru­giej jed­nak stro­ny umoż­li­wia im zi­den­ty­fi­ko­wa­nie da­ne­go sło­wa w in­nych tek­stach, a w tym w tłu­ma­cze­niach tek­stów chiń­skich na ję­zy­ki eu­ro­pej­skie i w słow­ni­kach. Sam za­pis sło­wa chiń­skie­go w trans­kryp­cji pi­ny­in nie wy­star­cza jed­nak do iden­ty­fi­ka­cji zna­ku chiń­skie­go (ide­ogra­mu), któ­ry temu sło­wu od­po­wia­da. Ję­zyk chiń­ski na­le­ży do ję­zy­ków to­nal­nych i sło­wo za­pi­sa­ne w ten sam spo­sób może być wy­ma­wia­ne na róż­ne spo­so­by. Do­pie­ro po­da­nie to­nal­no­ści przy za­pi­sie sło­wa chiń­skie­go w trans­kryp­cji pi­ny­in po­zwa­la zi­den­ty­fi­ko­wać ide­ogram, któ­ry mu od­po­wia­da. Je­ste­śmy głę­bo­ko prze­ko­na­ni o słusz­no­ści za­pi­sy­wa­nia słów chiń­skich w trans­kryp­cji pi­ny­in i umiesz­cza­niu przy tych sło­wach in­for­ma­cji o ich to­nach (cy­fra przy za­pi­sie pi­ny­in ozna­cza ton, w któ­rym sło­wo jest wy­ma­wia­ne). Do­bry oby­czaj nie po­zwa­la nam jed­nak na wpro­wa­dza­nie zmian w cy­ta­tach z in­nych pu­bli­ka­cji. W dba­ło­ści o jed­no­li­tość tek­stu książ­ki po­sta­no­wi­li­śmy więc za­pi­sać wszyst­kie sło­wa chiń­skie wy­stę­pu­ją­ce w książ­ce w trans­kryp­cji za­sto­so­wa­nej w pol­skim prze­kła­dzie Księ­gi Prze­mian Wil­hel­ma. Za­pi­sa­li­śmy je kur­sy­wą, a obok w na­wia­sie znaj­du­je się to samo sło­wo chiń­skie za­pi­sa­ne w trans­kryp­cji pi­ny­in ra­zem z to­nem tego sło­wa. Na przy­kład: czen (zhen – 4) – pio­run lub tuei (dui – 4) – je­zio­ro. Tę samą za­sa­dę za­sto­so­wa­li­śmy w cy­ta­tach z pol­skie­go prze­kła­du Księ­gi Prze­mian Ri­char­da Wil­hel­ma, za­cho­wa­li­śmy trans­kryp­cję wy­stę­pu­ją­cą w tym prze­kła­dzie i w na­wia­sie za­mie­ści­li­śmy trans­kryp­cję pi­ny­in z to­nem chiń­skie­go sło­wa jako przy­pis au­tor­ski.

W to­mie „Ma­gia związ­ków” znaj­du­je się spo­ro cy­ta­tów z Księ­gi Prze­mian, nie­mniej nie oma­wia­my tam wszyst­kich hek­sa­gra­mów wy­stę­pu­ją­cych w Yi Jing, po­mi­mo to uzna­li­śmy za ce­lo­we umiesz­cze­nie w czę­ści si­no­lo­gicz­nej książ­ki na­zwy wszyst­kich hek­sa­gra­mów w trans­kryp­cji pi­ny­in obok trans­kryp­cji sto­so­wa­nej w pol­skim prze­kła­dzie Księ­gi Prze­mian Ri­char­da Wil­hel­ma.

Po­cząt­ko­wo roz­wa­ża­li­śmy po­mysł umiesz­cze­nia w ta­bel­kach si­no­lo­gicz­nych pol­skich nazw hek­sa­gra­mów z bez­po­śred­nie­go tłu­ma­cze­nia z chiń­skie­go na pol­ski.

Wni­kli­wa ana­li­za i po­rów­na­nie nazw hek­sa­gra­mów z pol­skie­go prze­kła­du Księ­gi Prze­mian Ri­char­da Wil­hel­ma z na­zwa­mi hek­sa­gra­mów z Księ­gi Prze­mian w tłu­ma­cze­niu Szczuc­kie­go i z pol­ski­mi na­zwa­mi hek­sa­gra­mów prze­tłu­ma­czo­ny­mi bez­po­śred­nio z chiń­skie­go skło­ni­ła nas do re­zy­gna­cji z tego po­my­słu i umiesz­cze­nia w ta­bel­kach i tek­ście książ­ki nazw hek­sa­gra­mów za­czerp­nię­tych z pol­skie­go prze­kła­du Ri­char­da Wil­hel­ma.

Szcze­gól­nie pro­ble­ma­tycz­ne wy­da­ło się nam wpro­wa­dze­nie pol­skich nazw hek­sa­gra­mów z bez­po­śred­nie­go tłu­ma­cze­nia z chiń­skie­go na ję­zyk pol­ski. Księ­ga Prze­mian nie do­cze­ka­ła się jesz­cze bez­po­śred­nie­go prze­kła­du z chiń­skie­go na pol­ski i ko­rzy­sta­my z tłu­ma­czeń z in­nych ję­zy­ków eu­ro­pej­skich. Jak do tej pory, naj­waż­niej­szym tłu­ma­cze­niem po­zo­sta­je tłu­ma­cze­nie z chiń­skie­go na ję­zyk nie­miec­ki Ri­char­da Wil­hel­ma, cho­ciaż cen­ne jest rów­nież tłu­ma­cze­nie Kon­stan­ty­no­wi­cza Szczuc­kie­go z chiń­skie­go na ro­syj­ski, prze­tłu­ma­czo­ne z ko­lei na pol­ski przez Le­ona Za­wadz­kie­go.

Każ­dy hek­sa­gram jest opa­trzo­ny ide­ogra­mem, a ide­ogram chiń­ski skła­da się z sym­bo­licz­nych ob­ra­zów. Wy­da­je się oczy­wi­ste, że pró­ba zro­zu­mie­nia zna­cze­nia po­szcze­gól­nych ide­ogra­mów wią­że się, już na sa­mym wstę­pie, z pew­ną in­ter­pre­ta­cją. Na przy­kład „ra­dość” ilu­stru­je ide­ogram, w któ­rym w gó­rze znaj­du­je się sym­bo­licz­ny ob­raz dzwo­nu z brą­zu, a w dole ob­raz sto­łecz­ka lub pod­nóż­ka. Zna­cze­nia tego ide­ogra­mu nie tłu­ma­czy­my jed­nak jako „dzwon na sto­łecz­ku”, a wła­śnie jako „ra­dość”.

W ide­ogra­mach ilu­stru­ją­cych hek­sa­gra­my w Księ­dze Prze­mian znaj­du­je­my sym­bo­licz­ne ob­ra­zy dwóch spo­śród ośmiu ży­wio­łów: nie­ba, zie­mi, gro­mu, wody, góry, wia­tru, ognia, je­zio­ra – i to one okre­śla­ją dy­na­mi­kę da­nej sy­tu­acji, któ­rą oma­wia hek­sa­gram.

Na­zwy hek­sa­gra­mów od­no­szą się więc do dy­na­micz­ne­go zja­wi­ska, któ­re two­rzą dwa ży­wio­ły ob­ra­zu­ją­ce spe­cy­ficz­ną grę mię­dzy yin i yang, cha­rak­te­ry­stycz­ną dla da­nej sy­tu­acji, a szer­szą cha­rak­te­ry­sty­kę tego zda­rze­nia i jego zna­cze­nie w świe­cie przy­ro­dy i lu­dzi znaj­du­je­my w ko­men­ta­rzach do hek­sa­gra­mów.

Syn­te­tycz­ne za­pi­sa­nie zna­cze­nia hek­sa­gra­mu w jego ty­tu­le jest więc rze­czą nie­zwy­kle skom­pli­ko­wa­ną i trud­ną.

Ri­chard Wil­helm tłu­ma­czył Księ­gę Prze­mian przez 23 lata, kon­sul­tu­jąc nie­ustan­nie swój prze­kład z mi­strzem chiń­skim. Nie mamy wąt­pli­wo­ści, że tłu­ma­cze­nie Księ­gi Prze­mian Wil­hel­ma na ję­zyk nie­miec­ki było rze­tel­ne i wni­kli­we; rów­nie rze­tel­ne jest jej tłu­ma­cze­nie z nie­miec­kie­go na ję­zyk pol­ski.

Z ko­lei ro­syj­ska si­no­lo­gia stoi na naj­wyż­szym po­zio­mie i prze­kład Księ­gi Prze­mian Kon­stan­ty­no­wi­cza Szczuc­kie­go prze­tłu­ma­czo­ny na pol­ski przez Za­wadz­kie­go też jest god­ny uwa­gi. Wy­da­je się jed­nak, że ty­tu­ły hek­sa­gra­mów z pol­skie­go prze­kła­du Księ­gi Prze­mian Wil­hel­ma od­da­ją bar­dzo traf­nie ideę hek­sa­gra­mów, a nie­któ­re ty­tu­ły hek­sa­gra­mów za­czerp­nię­te z tłu­ma­cze­nia Szczuc­kie­go nie za­wsze są tak traf­ne. Na przy­kład hek­sa­gram 33 Tun (Dun – 4) jest za­ty­tu­ło­wa­ny w tłu­ma­cze­niu ze Szczuc­kie­go „Uciecz­ka”, a w tłu­ma­cze­niu z Wil­hel­ma – „Od­wrót”. We­dług idei za­war­tych w Księ­dze Prze­mian uciecz­ka jest rze­czą ha­nieb­ną i nie o niej trak­tu­je po­wyż­szy hek­sa­gram. Oma­wia­na jest tu sy­tu­acja, w któ­rej siły yang wy­co­fu­ją się przed na­pie­ra­ją­cy­mi si­ła­mi yin. W przy­ro­dzie sy­tu­acja taka ma miej­sce je­sie­nią, kie­dy to roz­po­czy­na swo­ją eks­pan­sję yin, siła wil­go­ci i zim­na, a siły świa­tła i cie­pła są w okre­so­wym od­wro­cie, wie­my jed­nak, że po­wró­cą wio­sną. W od­nie­sie­niu do świa­ta lu­dzi sy­tu­acja ta ob­ra­zu­je zaś czło­wie­ka szla­chet­ne­go, któ­ry wy­co­fu­je się przed na­po­rem po­spo­li­tych w nie­do­stęp­ne dla nich re­jo­ny (w górę), czło­wiek szla­chet­ny dy­stan­su­je się w opi­sa­nej sy­tu­acji od po­spo­li­tych, cze­go jed­nak nie mo­że­my na­zwać uciecz­ką. Hek­sa­gram oma­wia pla­no­wy od­wrót sił yang z rów­no­cze­snym przy­go­to­wa­niem po­wro­tu. To­też ty­tuł tego hek­sa­gra­mu „Od­wrót” z Wil­hel­ma wy­da­je się jak naj­bar­dziej traf­ny, cho­ciaż pol­ski si­no­log może uznać, że za­ist­nia­ła tu nad­in­ter­pre­ta­cja w tłu­ma­cze­niu chiń­skie­go zna­ku. Z ko­lei hek­sa­gram 9 – Siao–cz’u (Xiao chu – 3, 4) w pol­skim tłu­ma­cze­niu z Wil­hel­ma ma ty­tuł „Po­wścią­ga­ją­ca siła ma­łe­go”, a w pol­skim tłu­ma­cze­niu z Księ­gi Prze­mian Szczuc­kie­go „Wy­cho­wa­nie ma­łym”. Na dole tego hek­sa­gra­mu znaj­du­je się sil­ne c’ien (qian – 2) – nie­bo, a w gó­rze sun (sun – 4) – ła­god­ny wiatr, jed­na sła­ba li­nia yin w tym hek­sa­gra­mie po­wścią­ga, ob­ła­ska­wia i trzy­ma przej­ścio­wo w ry­zach pięć li­nii yang. Hek­sa­gram od­no­si się do sy­tu­acji, w któ­rej ktoś o nie­wiel­kiej sile może dzia­łać je­dy­nie po­przez ła­god­ną per­swa­zję. Nie­wiel­ka siła może jed­nak od­nieść suk­ces po­przez wy­trwa­łe dzia­ła­nie, po­przez kon­se­kwent­ne po­dą­ża­nie w tym sa­mym kie­run­ku (kro­pla wody, któ­ra drą­ży ska­łę). Rów­nież w tym przy­pad­ku ty­tuł hek­sa­gra­mu z pol­skie­go prze­kła­du Księ­gi Prze­mian Wil­hel­ma wy­da­je się bar­dziej ade­kwat­ny do tre­ści hek­sa­gra­mu niż ty­tuł tego sa­me­go hek­sa­gra­mu z pol­skie­go tłu­ma­cze­nia Księ­gi Prze­mian Szczuc­kie­go.

War­to w tym miej­scu do­dać, że w bez­po­śred­nim tłu­ma­cze­niu z chiń­skie­go na pol­ski znak chiń­ski ilu­stru­ją­cy hek­sa­gram 9 – Siao–cz’u (Xiao chu – 3, 4) moż­na prze­tłu­ma­czyć jako „wy­cho­wa­nie ma­łych”, a ta­kie tłu­ma­cze­nie by­ło­by sprzecz­ne z ideą ca­łe­go hek­sa­gra­mu, wska­zy­wa­ło­by bo­wiem, że sil­ne yang „wy­cho­wu­je” w tym przy­pad­ku sła­be yin (pię­ciu sil­nych męż­czyzn wy­cho­wu­je jed­ną sła­bą ko­bie­tę). Ten ostat­ni przy­kład utwier­dził nas w prze­ko­na­niu, że pol­skie tłu­ma­cze­nie zna­cze­nia ide­ogra­mów, któ­ry­mi opa­trzo­ne są hek­sa­gra­my, w ode­rwa­niu od wni­kli­wych stu­diów si­no­lo­gicz­nych nad tek­stem Księ­gi Prze­mian by­ło­by dzia­ła­niem nie­zbyt szczę­śli­wym i z tego to po­wo­du cy­tu­je­my ty­tu­ły hek­sa­gra­mów za­czerp­nię­te z pol­skie­go prze­kła­du Księ­gi Prze­mian Ri­char­da Wil­hel­ma. (A.C.)

Uprosz­czo­ne za­sa­dy wy­mo­wy słów chiń­skich w ję­zy­ku stan­dar­do­wym za­pi­sa­nym trans­kryp­cją ofi­cjal­ną pi­ny­in

W ję­zy­ku chiń­skim nie ist­nie­je opo­zy­cja spół­gło­sek dźwięcz­nych i bez­dź­więcz­nych (b-p, g-k, d-t), na­to­miast ist­nie­ją spół­gło­ski bez­przy­de­cho­we i przy­de­cho­we. Spół­gło­ski przy­de­cho­we wy­ma­wia­ne są jak pol­skie bez­dź­więcz­ne z krót­kim dźwię­kiem po­dob­nym do pol­skie­go „ch” bez­po­śred­nio po spół­gło­sce, na­to­miast bez­przy­de­cho­we jak pol­skie bez­dź­więcz­ne.

Wy­ma­wia­my:

A – pol­skie A

B – pol­skie P

C – pol­skie Cch

Ch – pol­skie CZch

D – pol­skie T

E – pol­skie E

F – pol­skie F

G – pol­skie K

H – pol­skie H

I – pol­skie I; po C, Ch, R, S, Sh, Z, Zh – pol­skie Y

J – pol­skie Ć

K – pol­skie Kch

L – pol­skie L

M – pol­skie M

N – pol­skie N

O – pol­skie O

P – pol­skie Pch

Q – pol­skie Ćch

R – pol­skie Ż na po­cząt­ku sy­la­by, pol­skie R na koń­cu sy­la­by

S – pol­skie SZ

Sh – pol­skie SZ

T – pol­skie TCH

U – pol­skie U; po J, Q, X – jak U

U – jak nie­miec­kie U

W – jak an­giel­skie W

X – pol­skie Ś

Y – pol­skie J

Z – pol­skie C

Zh – pol­skie CZ

Po­nad­to:

– ng (wy­stę­pu­je tyl­ko na koń­cu sy­la­by) wy­ma­wia­my jak w ang. sło­wie „song” – pio­sen­ka

– ong wy­ma­wia­my – ung

– ian wy­ma­wia­my – ien

Po­niż­sze ta­be­le uła­twią jed­no­znacz­ną iden­ty­fi­ka­cję try­gra­mów, hek­sa­gra­mów oraz upo­rząd­ko­wa­nie ich nu­me­ra­cji.

TRY­GRA­MY

Cy­fra obok za­pi­su pi­ny­in ozna­cza ton, w któ­rym sło­wo jest wy­ma­wia­ne.

znak chiń­ski

try­gra­my (li­nie)

trans­kryp­cja pi­ny­in

trans­kryp­cja wg pol­skie­go tłu­ma­cze­nia Wil­hel­ma

na­zwa wg pol­skie­go tłu­ma­cze­nia I Cing

(Yi Jing) Wil­hel­ma

ob­raz

atry­but

ro­dzi­na

qian – 2

c’ien

Twór­czość

nie­bo

moc

oj­ciec

kun – 1

k’un

Bior­czość

zie­mia

od­da­nie

mat­ka

zhen – 4

czen

Po­bu­dze­nie

pio­run

po­ru­sze­nie

pierw­szy syn

kan – 3

k’an

Ot­chłań

woda

nie­bez­pie­czeń­stwo

dru­gi syn

gen – 4

ken

Trwa­nie w spo­ko­ju

góra

spo­kój

trze­ci syn

xun – 4

sun

Ła­god­ność

wiatr, drze­wo

prze­ni­kli­wość

pierw­sza cór­ka

li – 2

li

Lgnię­cie

ogień

ja­sność

dru­ga cór­ka

dui – 4

tuei

Po­go­da du­cha

je­zio­ro

we­so­łość, ra­dość

trze­cia cór­ka

HEK­SA­GRA­MY

Nr

znak

chiń­ski

hek­sa­gra­my (li­nie)

trans­kryp­cja pi­ny­in

trans­kryp­cja z tłu­ma­cze­niaI Cing (Yi Jing) Wil­hel­ma

ty­tu­ły hek­sa­gra­mów

wg pol­skie­go tłu­ma­cze­nia

I Cing (Yi Jing ) Wil­hel­ma

1

Qian – 2

C’ien

Twór­czość

2

Kun – 1

K’un

Bior­czość

3

杶 純

Chun – 2

Czun

Po­cząt­ko­wa trud­ność

4

Meng – 2

Meng

Mło­dzień­cza głu­po­ta

5

Xu – 1

Cze­ka­nie (po­karm)

6

Song – 4

Sung

Spór

7

Shi – 1

Szy

Woj­sko

8

Bi – 3

Pi

Trzy­ma­nie się ra­zem

9

小 畜

Xiao chu – 3,4

Siao–cz’u

Po­wścią­ga­ją­ca siła ma­łe­go

10

Lu – 3

Stą­pa­nie

11

Tai – 4

T’ai

Po­kój

12

Pi – 3

P’i

Za­stój

13

同 人

Tong ren – 2,2

T’ung–żen

Wspól­no­ta z ludź­mi

14

大 有

Da you – 4,3

Ta – ju

Wiel­kie po­sia­da­nie

15

Qian – 1

C’ien

Skrom­ność

16

Yu – 4

En­tu­zjazm

17

Sui – 2

Suei

Pój­ście śla­dem

18

Gu – 3

Ku

Na­pra­wa

19

Lin – 2

Lin

Przy­bli­ża­nie

20

Guan – 1

Kuan

Kon­tem­pla­cja (Oglą­da­nie)

21

噬 瞌

Shi ke – 4,4

Szy–ho

Prze­gry­za­nie

22

Bi – 4

Pi

Wdzięk

23

Bo – 1

Po

Roz­pad

24

Fu – 4

Fu

Po­wrót (Punkt zwrot­ny)

25

無 妄

Wu wang – 2,4

Wu–wang

Nie­win­ność (nie­ocze­ki­wa­ne)

26

大 畜

Da chu – 4,4

Ta–cz’u

Po­wścią­ga­ją­ca siła wiel­kie­go

27

Yi – 1

I

Kąty ust (ży­wie­nie)

28

大 過

Da guo – 4,4

Ta–kuo

Prze­wa­ga wiel­kie­go

29

Kan – 3

K’an

Ot­chłań (woda)

30

Li – 2

Li

Lgnię­cie (ogień)

31

Xian – 2

Sien

Wpływ (za­lo­ty)

32

Heng – 2

Heng

Trwa­nie

33

Dun – 4

Tun

Od­wrót

34

大 壯

Da zhu­ang-4,4

Ta–czu­ang

Po­tę­ga wiel­kie­go

35

Jin – 4

Cin

Po­stęp

36

明 夷

Ming yi – 2,2

Ming–i

Za­ciem­nie­nie świa­tła

37

家 人

Jia ren – 1,2

Cia–żen

Ro­dzi­na

38

Kui – 1

Kuei

Prze­ci­wień­stwo

39

Jian – 3

Cien

Prze­szko­da

40

Jie – 3

Sie

Uwol­nie­nie

41

Sun – 3

Sun

Po­mniej­sze­nie

42

Yi – 4

I

Po­więk­sze­nie

43

Gui – 4

Kuai

Prze­ła­ma­nie (Sta­now­czość)

44

Gou – 4

Kou

Wyj­ście na­prze­ciw

45

Cui – 4

C’uei

Zbie­ra­nie się ra­zem

46

Sheng – 1

Szeng

Wy­do­by­wa­nie się

47

Kun – 4

K’un

Opre­sja (wy­czer­pa­nie)

48

Jing – 3

Cing

Stud­nia

49

Ge – 2

Ko

Re­wo­lu­cja (Zrzu­ce­nie skó­ry)

50

Ding – 3

Ting

Ko­cioł ofiar­ny

51

Zhen – 4

Czen

Po­bu­dze­nie (wstrząs, pio­run)

52

Gen – 4

Ken

Trwa­nie w spo­ko­ju (góra)

53

Jian – 4

Cien

Roz­wój (Stop­nio­wy po­stęp)

54

歸 妹

Gui mei – 1,4

Kuei – mei

Dziew­czy­na wy­cho­dzą­ca za mąż

55

Feng – 1

Feng

Ob­fi­tość

56

Lu – 3

Wę­dro­wiec

57

Xun – 4

Sun

Ła­god­ność

(prze­ni­kli­wość, wiatr)

58

Dui – 4

Tuei

Po­go­da du­cha (je­zio­ro)

59

Huan – 4

Huan

Roz­pro­sze­nie

60

Jie – 2

Cie

Ogra­ni­cze­nie

61

中 孚

Zhong fu – 1,2

Czung – fu

We­wnętrz­na praw­da

62

小 過

Xiao guo – 3,4

Siao–kuo

Prze­wa­ga ma­łe­go

63

既 濟

Ji ji – 4,4

Ci–ci

Po do­ko­na­niu

64

未 濟

Wei ji – 4,4

Wei–ci

Przed do­ko­na­niem

bei*

chou

de

di 1

ding

sun

hun

jin

kong

le

lu

nu

po

qi 4

qi 7

qing

qiu

shen

si

tu

wo

wu

xin

xi

yi

zhi

han 2

gong 1

liang 2

ping 1

qi 4

re 4

wei 4

wen 1

yang 2

yin 1

ying 1

Qi – 4

han – 2

liang – 2

ping – 2

wen – 1

re – 4

ying – 1

wei – 1

Wprowadzenie

Re­la­cje ro­dzin­ne moż­na roz­pa­try­wać na róż­ne spo­so­by, a ja ana­li­zu­ję je przede wszyst­kim z per­spek­ty­wy chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy za­war­tej w Księ­dze Prze­mian – Yi Jing. To wi­zja, we­dług któ­rej czło­wiek jest mi­kro­ko­smo­sem, sta­no­wi in­te­gral­ny ele­ment ma­kro­ko­smo­su i pod­le­ga wszyst­kim jego pra­wom. Ma­kro­ko­smos to Nie­bo i Zie­mia, yin i yang, te dwie wyj­ścio­we siły są nie­roz­łącz­ne i wza­jem­nie się do­peł­nia­ją. Siły te są obec­ne na po­zio­mie wszyst­kich mi­kro­ko­smo­sów, a to, co po­strze­ga­my jako wi­dzial­ne, żywe, jest splo­tem Nie­ba i Zie­mi, ma ce­chy yin – yang. Może to być drze­wo, owoc, zwie­rzę, czło­wiek (za­rów­no męż­czy­zna, jak i ko­bie­ta), ale też zwią­zek męż­czy­zny z ko­bie­tą, tu rów­nież ma miej­sce gra mię­dzy yin i yang. Wia­do­mo do­kład­nie, w jaki spo­sób dzia­ła­ją na sie­bie te dwie siły i przy­czy­nia­ją się do cy­klicz­nych prze­mian. Dla­te­go też wie­dza do­ty­czą­ca współ­dzia­ła­nia yin – yang znaj­du­je za­sto­so­wa­nie w każ­dej dzie­dzi­nie ży­cia. Teo­rie i za­sa­dy wy­nie­sio­ne z chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy są wy­ko­rzy­sty­wa­ne w tra­dy­cyj­nej me­dy­cy­nie chiń­skiej, w me­to­dzie go­to­wa­nia we­dług Pię­ciu Prze­mian, obo­wią­zu­ją w sztu­kach wal­ki – ta­iji­qu­an, w lecz­ni­czych ćwi­cze­niach Qi Gong, w urba­ni­sty­ce i ar­chi­tek­tu­rze. W każ­dym z tych przy­pad­ków ko­niecz­ne jest teo­re­tycz­ne wpro­wa­dze­nie do te­ma­tu, za każ­dym ra­zem ta­kie samo, do­ty­czy opi­su yin – yang, czy­li wła­ści­wo­ści dwóch sił wyj­ścio­wych – Nie­ba i Zie­mi, cy­klicz­nych prze­mian i opi­su wła­ści­wo­ści zja­wisk po­gru­po­wa­nych na za­sa­dzie ich ko­re­la­cji. Rów­no­cze­śnie wie­dza zdo­by­ta w jed­nej dzie­dzi­nie przy­da­je się i wzbo­ga­ca wie­dzę z in­nych dzie­dzin. Kie­dy bo­wiem po­zna­my za­sa­dy funk­cjo­no­wa­nia ma­kro­ko­smo­su – Nie­ba i Zie­mi, mo­że­my je od­nieść do in­nych po­zio­mów mi­kro­ko­smo­sów, do­wia­du­je­my się rów­no­cze­śnie, jak funk­cjo­nu­je or­ga­nizm czło­wie­ka, ko­bie­ta z męż­czy­zną w ich związ­ku, jak za­kom­po­no­wać ogród, gdzie po­sta­wić dom itd. A sko­ro na­pi­sa­łam już inne książ­ki, w któ­rych po­ru­szy­łam kil­ka waż­nych te­ma­tów i wszyst­kie one były omó­wio­ne z per­spek­ty­wy chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy i za­wie­ra­ły część teo­re­tycz­ną, to tym ra­zem po­trak­tu­ję cy­ta­ty z in­nej mo­jej książ­ki: „Ma­gia Zmian” jako wpro­wa­dze­nie do „Ma­gii związ­ków”. Mam na­dzie­ję, że wy­bra­ne frag­men­ty tek­stów po­zwo­lą Czy­tel­ni­kom do­brze zro­zu­mieć wi­zję świa­ta i głów­ne idee za­war­te w chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy.

[…]Punk­tem wyj­ścia w roz­wa­ża­niach sta­ro­żyt­nych chiń­skich Mę­dr­ców było okre­śle­nie wła­ści­wo­ści dwóch sił wyj­ścio­wych Nie­ba3 (yang) i Zie­mi (yin) oraz ich wza­jem­nych re­la­cji. Zo­sta­ły też okre­ślo­ne wła­ści­wo­ści sił po­chod­nych i cha­rak­te­ry­stycz­ny dla nich ruch. Nie­bo, kwin­te­sen­cję mę­skiej siły yang – na­zwa­no oj­cem, a Zie­mię – uosa­bia­ją­cą siły żeń­skie yin – na­zwa­no mat­ką. Siły po­chod­ne: Ogień, Je­zio­ro, Wodę, Górę, Pio­run oraz Wiatr okre­ślo­no jako dzie­ci Nie­ba i Zie­mi.[…]

[…]Dwie wyj­ścio­we siły ma­kro­ko­smo­su, Nie­bo i Zie­mię (yin i yang) od­naj­du­je­my na po­zio­mie każ­de­go mi­kro­ko­smo­su, wszyst­kie zja­wi­ska, cały świat wi­dzial­ny, to splot Nie­ba i Zie­mi.

Te dwie pod­sta­wo­we siły wy­stę­pu­ją za­wsze ra­zem, cho­ciaż pro­por­cje mię­dzy nimi są zmien­ne. To dwa prze­ciw­staw­ne so­bie bie­gu­ny, któ­re przy­cią­ga­ją się wza­jem­nie i dzię­ki temu moż­li­we są prze­pły­wy, prze­mia­ny ener­gii, ży­cie.

Je­śli po­zna­my re­la­cje dwóch sił wyj­ścio­wych, Nie­ba i Zie­mi (yin i yang), to zro­zu­mie­my rów­nież dzia­ła­nie or­ga­ni­zmu czło­wie­ka, re­la­cje męż­czy­zny z ko­bie­tą i zdo­bę­dzie­my wie­dzę na te­mat funk­cjo­no­wa­nia każ­de­go mi­kro­ko­smo­su.[…]

[…]Mó­wi­my, że coś jest yin lub yang, ale żad­na z tych sił nie wy­stę­pu­je nig­dy osob­no, w czy­stej for­mie. Wszyst­kie zja­wi­ska mają wła­ści­wo­ści yin – yang. Coś su­che­go za­wsze za­wie­ra w so­bie odro­bi­nę wil­go­ci, a coś mak­sy­mal­nie zim­ne­go ma w so­bie za­lą­żek cie­pła. Nie­bo i Zie­mia wy­stę­pu­ją za­wsze ra­zem, nie­mniej je­śli w ja­kimś zja­wi­sku do­mi­nu­je yin, po­wie­my o nim, że ma wła­ści­wo­ści yin albo ma ce­chy Zie­mi czy też ener­gii po­chod­nej, rów­nież o wła­ści­wo­ściach yin: Wia­tru, Ognia lub Je­zio­ra. Po­dob­nie o zja­wi­sku yang po­wie­my, że od­po­wia­da­ją mu ce­chy Nie­ba lub ener­gii po­chod­nych: Gro­mu, Rze­ki czy też Góry.

NIE­BO to świat idei

ZIE­MIA to świat for­my

ZIE­MIA żywi, NIE­BO ochra­nia.

Nie­bo i Zie­mia mają bie­gu­no­wo róż­ne ce­chy, ale nie mo­że­my po­wie­dzieć, że wza­jem­nie się zwal­cza­ją. Są bie­gu­na­mi, któ­re się przy­cią­ga­ją i łą­czą w celu two­rze­nia ży­cia.

Zie­mia przed­sta­wia naj­czyst­szą for­mę YIN

Nie­bo przed­sta­wia naj­czyst­szą for­mę YANG

YIN PRZY­CIĄ­GA YANG, YANG PRZY­CIĄ­GA YIN

YIN OD­PY­CHA YIN, YANG OD­PY­CHA YANG

Zja­wi­ska o wła­ści­wo­ściach yin: wil­goć, noc, zima, chłód, po­wol­ny ruch itd.

Zja­wi­ska o wła­ści­wo­ściach yang: su­sza, cie­pło, po­łu­dnie, ja­sno, szyb­ki ruch itd.

Wszyst­ko, co wią­że się z prze­sad­nym, zbyt sil­nym ru­chem, z nad­mia­rem lub nie­do­bo­rem yin lub yang, świad­czy o za­kłó­ce­niu rów­no­wa­gi, któ­ra jest po­trzeb­na do za­cho­wa­nia har­mo­nii, pro­wa­dze­nia zrów­no­wa­żo­ne­go ży­cia.

Yin i yang są ja­ko­ścia­mi, któ­re rów­no­wa­żą się wza­jem­nie, do­peł­nia­ją się. Są to dwie stro­ny tego sa­me­go me­da­lu. Go­rą­co rów­no­wa­ży zim­no, su­sza – wil­goć, czar­ne rów­no­wa­ży bia­łe, smu­tek – ra­dość itd.[…]

[…]Wła­ści­wo­ści Nie­ba i Zie­mi, i sił po­chod­nych za­pi­sa­no w for­mie trzech li­nii; li­nia cią­gła okre­śla­ła siłę yang, a li­nia prze­ry­wa­na (pu­sta w środ­ku) sym­bo­li­zo­wa­ła siłę yin. Za­pi­sy te, jak­by ro­dzaj wzo­rów z za­kre­su fi­zy­ki, na­zwa­no try­gra­ma­mi.

Ruch w ob­rę­bie try­gra­mów roz­pa­tru­je­my od dol­nej do gór­nej li­nii, trzy li­nie try­gra­mu ob­ra­zu­ją grę sił yin – yang cha­rak­te­ry­stycz­ną dla da­ne­go zja­wi­ska.

Wszyst­kie zja­wi­ska na Nie­bie i Zie­mi, w ma­kro- i mi­kro­ko­smo­sie, zo­sta­ły po­gru­po­wa­ne na za­sa­dzie ich ko­re­la­cji, we­dług cha­rak­te­ry­stycz­ne­go dla nich ru­chu. Na przy­kład wio­sna (siła Pio­ru­nu) cha­rak­te­ry­zu­je się sil­nym ru­chem w górę, tak samo po­ru­sza się kieł­ku­ją­ce ziar­no psze­ni­cy. Po­dob­ne ce­chy ma wschód, po­ra­nek, drze­wo, ko­lor zie­lo­ny, wą­tro­ba (ruch zwią­za­ny z tym or­ga­nem w ży­wym or­ga­ni­zmie), nie­któ­re emo­cje – choć­by gniew, zdol­ność pra­cy kon­cep­cyj­nej itd.

Każ­de zja­wi­sko, z któ­rym się spo­ty­ka­my, mo­że­my okre­ślić we­dług spe­cy­ficz­ne­go dla nie­go po­ru­sze­nia się i umie­ścić w gru­pie zja­wisk cha­rak­te­ry­zu­ją­cych się ru­chem jed­ne­go z ży­wio­łów.

Try­gra­my ob­ra­zu­ją wszyst­ko, co dzie­je się na Nie­bie i Zie­mi. Wy­ra­ża­ją zja­wi­ska, któ­re pod­le­ga­ją cią­głej prze­mia­nie. Cha­rak­te­ry­zu­ją rów­nież ce­chy człon­ków ro­dzi­ny: ojca, mat­ki i dzie­ci.

Praw­do­po­dob­nie pierw­szy za­pis try­gra­mów po­ja­wił się na pla­nie Mapy Luo zwa­nej rów­nież Ma­gicz­nym Kwa­dra­tem. Nie wie­my, kto był twór­cą tego nie­zwy­kłe­go za­pi­su. Od­kry­cie Ma­gicz­ne­go Kwa­dra­tu przy­pi­su­je się pierw­sze­mu wład­cy z Dy­na­stii Xia, któ­ry zo­ba­czył go na sko­ru­pie wiel­kie­go żół­wia z rze­ki Luo. Lu­dzie z Da­le­kie­go Wscho­du są głę­bo­ko prze­ko­na­ni, że oświe­ce­ni Mę­dr­cy wi­dzą i wie­dzą wszyst­ko, to­też nie przy­pi­sy­wa­ła­bym tego od­kry­cia ko­smi­tom, co cza­sem czy­nią z wiel­kim za­pa­łem lu­dzie Za­cho­du.

Ma­gicz­ny Kwa­drat od­no­si się do funk­cjo­no­wa­nia ma­kro­ko­smo­su i wszyst­kich mi­kro­ko­smo­sów. Chiń­czy­cy, ob­ser­wu­jąc cia­ła nie­bie­skie, sta­li twa­rzą na po­łu­dnie, to­też ten kie­ru­nek w Ma­gicz­nym Kwa­dra­cie jest na gó­rze, a pół­noc na dole. Zmie­nio­ne są tu też od­po­wied­nio usta­wie­nia kie­run­ku za­chod­nie­go i wschod­nie­go.

Oprócz za­pi­su w po­sta­ci trzech li­nii yin i yang każ­dy try­gram ma swo­ją sym­bo­licz­ną licz­bę. Wła­ści­wo­ści tych liczb, ich Qi, sym­bo­li­zu­je ten sam ży­wioł, co od­po­wia­da­ją­cy da­nej licz­bie try­gram. Za­miast więc stwier­dzać przy­kła­do­wo: „try­gram ob­ra­zu­ją­cy wła­ści­wo­ści Gro­mu...”, mó­wi­my: „Qi Trój­ki Gro­mu cha­rak­te­ry­zu­je się…” lub „Dwój­ka ma ta­kie i ta­kie ce­chy”.

Try­gra­mów jest osiem, a sym­bo­licz­nych liczb w Ma­gicz­nym Kwa­dra­cie dzie­więć. Jed­na z tych liczb nie ma swo­je­go try­gra­mu, jest nią licz­ba 5 w cen­trum kwa­dra­tu. Sym­bo­li­zu­je ona Zie­mię znaj­du­ją­cą się w cen­trum w od­nie­sie­niu do Nie­ba; Zie­mię, któ­ra wszyst­ko przyj­mu­je i roz­da­je in­nym, roz­prze­strze­nia się po naj­dal­sze krań­ce sys­te­mu, żywi wszyst­kie isto­ty.

Qi Piąt­ki – cen­trum – Zie­mia – Prze­mia­na Zie­mi yin – yang. Pięć jest licz­bą szcze­gól­ną, zaj­mu­je ona miej­sce cen­tral­ne, przez któ­re prze­cho­dzą wszyst­kie prze­mia­ny. Pięć po­bie­ra naj­wię­cej ko­smicz­nej ener­gii i naj­wię­cej jej roz­da­je, jest ko­smicz­nym dys­try­bu­to­rem ener­gii. Pięć nie ma swo­je­go try­gra­mu, to ko­smicz­ny ka­me­le­on, może przy­jąć ce­chy wszyst­kich in­nych zja­wisk.

Rys. 1. TRY­GRA­MY I MA­GICZ­NY KWA­DRAT

TRY­GRA­MY I MA­GICZ­NY KWA­DRAT

Po­ło­że­nie liczb i od­po­wia­da­ją­cych im try­gra­mów na przed­sta­wio­nym ry­sun­ku od­po­wia­da tak zwa­ne­mu ukła­do­wi Póź­niej­sze­go Nie­ba. Po­cząt­ko­wo po­słu­gi­wa­no się ukła­dem Wcze­śniej­sze­go Nie­ba, gdzie Nie­bo było na gó­rze kwa­dra­tu (na miej­scu Dzie­wiąt­ki), a Dwój­ka-Zie­mia w dole, na miej­scu Je­dyn­ki-Wody.[…]

[…]OSIEM TRY­GRA­MÓW I KO­RE­LU­JĄ­CE Z NIMI ZJA­WI­SKA

c‘ien (qian – 2) – Szóst­ka – Twór­czość – Nie­bo – me­tal – siła – oj­ciec, Prze­mia­na Me­ta­lu yang, je­sień, zmierzch, kie­ru­nek – pół­noc­ny za­chód, za­koń­cze­nie, po­wra­ca­nie Qi je­sie­nią, su­chość, smak ostry, ko­lor bia­ły, ko­rze­nie, zdrew­nia­łe li­ście, okręż­ni­ca, je­li­to gru­be, spra­wie­dli­wość, smu­tek, sku­mu­lo­wa­na wie­dza, otwar­tość.

k‘un (kun – 1) – Dwój­ka – Bior­czość – Zie­mia – mat­ka, cen­trum, Prze­mia­na Zie­mi yin, sta­bi­li­za­cja Qi póź­nym la­tem, póź­ne lato, póź­ne po­po­łu­dnie, wil­goć, zwar­te słod­kie owo­ce i wa­rzy­wa, zbo­ża, kie­ru­nek – po­łu­dnio­wy za­chód, ko­lor żół­ty, smak słod­ki, śle­dzio­na, trzust­ka, świa­do­mość tu i te­raz, zrów­no­wa­że­nie, har­mo­nia, zro­zu­mie­nie, kon­cen­tra­cja, roz­ko­ja­rze­nie.

czen (zhen – 4) Trój­ka – Po­bu­dze­nie – pio­run – drze­wo – pierw­szy syn, Prze­mia­na Drze­wa yang, roz­prze­strze­nia­nie się Qi wio­sną, sil­ny ruch eks­pan­syw­ny w górę, wio­sna, ra­nek, po­czą­tek, kie­ru­nek – wschód, smak kwa­śny, ko­lor zie­lo­ny, nowe roz­wi­ja­ją­ce się ro­śli­ny, pąki, kieł­ku­ją­ce ziar­no, pę­che­rzyk żół­cio­wy, zdol­ność pra­cy kon­cep­cyj­nej, pod­świa­do­mość, in­tu­icja, cier­pli­wość, wy­obraź­nia, spon­ta­nicz­ność, gniew, nie­na­wiść.

k‘an (kan – 3) – Je­dyn­ka – Ot­chłań – nie­bez­pie­czeń­stwo – woda – chmu­ry – dru­gi syn, Prze­mia­na Wody yang, kie­ru­nek – pół­noc, stan spo­czyn­ku Qi w zi­mie, zima, noc, cof­nię­cie się, chłód, smak sło­ny, su­che ro­śli­ny, wo­do­ro­sty, ma­leń­kie list­ki, ko­lor gra­na­to­wy, ner­ki, pę­cherz mo­czo­wy, od­wa­ga we­wnętrz­na, siła woli, bez­ruch, lęk.

ken (gen – 4) – Ósem­ka – Trwa­nie w spo­ko­ju – za­trzy­ma­nie –  góra – trze­ci syn, Prze­mia­na Zie­mi yang, kie­ru­nek – pół­noc­ny wschód, przed­wio­śnie, bez­ruch, smak słod­ki, ziar­na, zwar­te słod­kie owo­ce i wa­rzy­wa, żo­łą­dek, świa­do­mość tu i te­raz, zrów­no­wa­że­nie, har­mo­nia, zro­zu­mie­nie, kon­cen­tra­cja, roz­ko­ja­rze­nie.

sun (sun – 4) – Czwór­ka – Ła­god­ność – prze­ni­ka­nie – wiatr – drze­wo – pierw­sza cór­ka, Prze­mia­na Drze­wa yin, roz­prze­strze­nia­nie się Qi wio­sną, wio­sna, póź­ny ra­nek, smak kwa­śny, ko­lor zie­lo­ny, nowe roz­wi­ja­ją­ce się ro­śli­ny, pąki, kieł­ku­ją­ce ziar­no, kie­ru­nek – po­łu­dnio­wy wschód, wą­tro­ba, pod­świa­do­mość, in­tu­icja, cier­pli­wość, wy­obraź­nia, gniew.

li (li – 2) – Dzie­wiąt­ka – Lgnię­cie – ja­sność – uwa­run­ko­wa­nie – słoń­ce – ogień – dru­ga cór­ka – Prze­mia­na Ognia yin, kie­ru­nek – po­łu­dnie, roz­prze­strze­nia­nie się Qi la­tem, lato, po­łu­dnie, cie­pło, szczyt, kwia­ty, duże li­ście, smak gorz­ki, za­pach spa­le­ni­zny, ko­lor czer­wo­ny, ser­ce, je­li­to cien­kie, po­trój­ny ogrze­wacz (po­trój­ny ogrze­wacz skła­da się z trzech czę­ści: gór­ny ogrze­wacz – płu­co – ser­ce, środ­ko­wy ogrze­wacz – żo­łą­dek, śle­dzio­na – trzust­ka, wą­tro­ba, pę­che­rzyk żół­cio­wy, dol­ny ogrze­wacz: ner­ki, pę­cherz mo­czo­wy, je­li­to cien­kie i gru­be), osier­dzie, krą­że­nie, seks, pro­ces ucze­nia się, in­spi­ra­cja, ra­dość, hi­ste­ria.

tuei (dui – 4) – Sió­dem­ka – Po­go­da Du­cha – ra­dość – je­zio­ro – trze­cia cór­ka – Prze­mia­na Me­ta­lu yin, kie­ru­nek – za­chód, je­sień, zmierzch, za­koń­cze­nie, po­wra­ca­nie Qi je­sie­nią, smak ostry, ko­lor bia­ły, ko­rze­nie, zdrew­nia­łe li­ście, płu­ca, spra­wie­dli­wość, smu­tek, sku­mu­lo­wa­na wie­dza, otwar­tość.

Uważ­ny czy­tel­nik mógł za­uwa­żyć, że z po­szcze­gól­ny­mi ży­wio­ła­mi zo­bra­zo­wa­ny­mi przez try­gra­my wią­żą się prze­ciw­staw­ne so­bie emo­cje: od­wa­ga i lęk, kon­cen­tra­cja i roz­ko­ja­rze­nie, cier­pli­wość i gniew. Emo­cje cha­rak­te­ry­zu­ją się ru­chem wła­ści­wym dla or­ga­nu we­wnętrz­ne­go, z któ­rym są zwią­za­ne. Sil­ne ner­ki umoż­li­wia­ją za­ko­rze­nie­nie w Zie­mi, w ży­ciu, to ko­rze­nie, któ­re po­zwa­la­ją „ro­snąć w górę”, dają od­wa­gę, na­pęd. Sła­be ner­ki wy­wo­łu­ją ruch w dół, co na po­zio­mie emo­cji prze­ja­wia się lę­kiem. Stan każ­de­go or­ga­nu we­wnętrz­ne­go mo­że­my oce­nić na pod­sta­wie kie­run­ku ru­chu w jego sfe­rze wpły­wów (w jego me­ry­dia­nie, ka­na­le ener­ge­tycz­nym, któ­ry jest z nim zwią­za­ny), je­den kie­ru­nek okre­śla pra­wi­dło­we dzia­ła­nie tego or­ga­nu, a dru­gi jest prze­ciw­prą­dem, świad­czy o za­bu­rzo­nej pra­cy ne­rek, ser­ca czy wą­tro­by. […]

Ma­gicz­ny Kwa­drat wy­glą­da sto­sun­ko­wo nie­win­nie, trud­no so­bie po­cząt­ko­wo wy­obra­zić, że to sche­mat, któ­ry za­wie­ra in­for­ma­cje o wszyst­kich cy­klicz­nych prze­mia­nach w przy­ro­dzie na po­zio­mie ma­kro- i mi­kro­ko­smo­sów.

[…]Miej­sce, któ­re zaj­mu­ją po­szcze­gól­ne licz­by w Ma­gicz­nym Kwa­dra­cie, zo­bra­zo­wa­ne rów­nież od­po­wia­da­ją­cy­mi im try­gra­ma­mi, na­zy­wa się ich ko­smicz­nym do­mem. Po­ło­że­nie ko­smicz­ne­go domu każ­dej z dzie­wię­ciu liczb jest usy­tu­owa­ne w kie­run­ku (stro­nie świa­ta) od­po­wia­da­ją­cym da­nej licz­bie.

Oto po­ło­że­nie dzie­wię­ciu ko­smicz­nych do­mów.

Dom Je­dyn­ki – try­gram k‘an (kan – 3) znaj­du­je się na PÓŁ­NO­CY.

Dom Dwój­ki – try­gram k‘un (kun – 1) znaj­du­je się na PO­ŁU­DNIO­WYM ZA­CHO­DZIE.

Dom Trój­ki – try­gram czen (zhen – 4) znaj­du­je się na WSCHO­DZIE.

Dom Czwór­ki – try­gram sun (sun – 4) znaj­du­je się na PO­ŁU­DNIO­WYM WSCHO­DZIE.

Dom Piąt­ki (bez try­gra­mu) znaj­du­je się w CEN­TRUM.

Dom Szóst­ki – try­gram c‘ien (qian – 2) znaj­du­je się na PÓŁ­NOC­NYM ZA­CHO­DZIE.

Dom Sió­dem­ki – try­gram tuei (dui – 4) znaj­du­je się na ZA­CHO­DZIE.

Dom Ósem­ki – try­gram ken (gen – 4) znaj­du­je się na PO­ŁNOC­NYM WSCHO­DZIE.

Dom Dzie­wiąt­ki – try­gram li (li – 2) znaj­du­je się na PO­ŁU­DNIU.

Wła­ści­wo­ści po­szcze­gól­nych do­mów (ich Qi), ich try­gra­my i ich po­zy­cja po­zo­sta­ją nie­zmien­ne. Dzie­więć ko­smicz­nych do­mów ma iden­tycz­ne ce­chy i try­gra­my, jak dzie­więć od­po­wia­da­ją­cych im liczb.[…] W ukła­dzie pod­sta­wo­wym licz­ba Pięć zaj­mu­je miej­sce cen­tral­ne w Ma­gicz­nym Kwa­dra­cie – dzie­więć liczb prze­by­wa w tym cza­sie w swo­ich wła­snych do­mach. Tego typu układ ob­ra­zu­je osiem po­dwo­jo­nych try­gra­mów i Piąt­ka w cen­trum. Sy­tu­ację w ko­smicz­nym domu Je­dyn­ki ob­ra­zu­ją po­dwo­jo­ny try­gram Je­dyn­ki jako try­gram licz­by i try­gram jej ko­smicz­ne­go domu, sy­tu­acja w domu Dzie­wiąt­ki to po­dwo­jo­ny try­gram Dzie­wiąt­ki itd. W cza­sie cy­klicz­nych prze­mian sy­tu­acja się zmie­nia. Licz­ba, któ­rej wpływ cy­klicz­nie jest naj­więk­szy, zaj­mu­je cen­trum, na przy­kład Dzie­wiąt­ka znaj­du­je się w cen­trum na miej­scu Piąt­ki w po­łu­dnie, w le­cie itd. W tym sa­mym cza­sie po­zo­sta­łe licz­by rów­nież zmie­nia­ją od­po­wied­nio swo­je po­zy­cje, od­wie­dza­ją cy­klicz­nie ko­smicz­ne domy są­sia­dów. I wte­dy okre­so­wą prze­mia­nę ob­ra­zu­ją try­gra­my ko­smicz­ne­go domu i od­wie­dza­ją­cej go licz­by, na przy­kład try­gram Ósem­ki i Je­dyn­ki lub Trój­ki i Czwór­ki. Moż­li­wych kom­bi­na­cji ob­ra­zu­ją­cych cy­klicz­ne prze­mia­ny jest tu 64 i tyle hek­sa­gra­mów znaj­du­je się w Księ­dze Prze­mian, bo sche­ma­ty z roz­wi­nię­tej Mapy Luo zo­sta­ły opa­trzo­ne ko­men­ta­rza­mi fi­lo­zo­ficz­ny­mi i opi­su­ją rów­nież cy­klicz­ne zmia­ny w ży­ciu czło­wie­ka.

Cy­klicz­ne zmia­ny na roz­wi­nię­tej Ma­pie Luo.

Roz­wi­nię­ta Mapa Luo ob­ra­zu­je cy­klicz­ną zmia­nę po­ło­że­nia 9 liczb i ich try­gra­mów. Oprócz try­gra­mu licz­by gosz­czą­cej w ko­smicz­nym domu są­sia­da, znaj­du­je się w nim rów­nież (w do­my­śle) try­gram ko­smicz­ne­go domu z ukła­du pod­sta­wo­we­go (5 w cen­trum).

[…]Dwa try­gra­my je­den nad dru­gim two­rzą hek­sa­gram.

Yi Jing za­wie­ra 64 hek­sa­gra­my opi­su­ją­ce zda­rze­nia w przy­ro­dzie, któ­rych dy­na­mi­kę kształ­tu­ją dwa skła­do­we ży­wio­ły re­pre­zen­to­wa­ne przez try­gra­my.

Hek­sa­gra­my za­wie­ra­ją sześć li­nii yin i yang. Za­rów­no w try­gra­mach, jak i hek­sa­gra­mach, ruch roz­pa­tru­je­my od dol­nej li­nii do gór­nej.

Hek­sa­gra­my opi­su­ją zja­wi­ska, któ­re po­cząt­ko­wo były ideą – ob­ra­zem w nie­wi­dzial­nym re­jo­nie Nie­ba, i przy­bra­ły for­mę w wi­dzial­nym świe­cie Zie­mi. Nie spo­tka­my tu jed­nak cha­rak­te­ry­sty­ki rze­czy i przed­mio­tów, to opis ro­dza­ju ru­chu cha­rak­te­ry­stycz­ne­go dla da­ne­go zja­wi­ska.

W po­cząt­ko­wej fa­zie roz­wo­ju sy­tu­acji (pierw­sza, dol­na li­nia hek­sa­gra­mu) ruch jest le­d­wie do­strze­gal­ny, żeby z cza­sem osią­gnąć peł­nię, co wy­ra­ża ostat­nia, gór­na li­nia hek­sa­gra­mu. Li­nia ta opi­su­je wy­peł­nie­nie sy­tu­acji lub jej prze­rost, a to sy­gna­li­zu­je ko­lej­ną prze­mia­nę. W środ­ku zimy nie do­strze­ga­my za­ląż­ków cie­pła, któ­re peł­nię osią­gnie do­pie­ro la­tem. Peł­nia lata ozna­cza, w od­nie­sie­niu do cie­pła, wy­peł­nie­nie, prze­rost sy­tu­acji, któ­ra po­wo­li za­mie­ni się w swo­je prze­ci­wień­stwo. W chwi­li osią­gnię­cia szczy­tu cie­pło za­cznie się kur­czyć, a eks­pan­sję roz­pocz­nie zim­no.

Każ­da sy­tu­acja mija i zmie­nia się w na­stęp­ną. Po­dob­nie czło­wiek pod­le­ga prze­mia­nom, raz jest we­so­ły, a in­nym ra­zem smut­ny, cza­sa­mi przy­spie­sza, kie­dy in­dziej od­po­czy­wa. Ży­jąc w zgo­dzie ze sobą i cza­sem, zdo­by­wa­my umie­jęt­ność kro­cze­nia środ­kiem, nad­cho­dzą­ce zmia­ny wi­ta­my po­god­nie i prze­ży­wa­my je bez więk­szych wstrzą­sów. Oso­by, któ­re żyją wbrew swo­jej na­tu­rze i pły­ną pod prąd, prze­ciw swo­je­mu ży­ciu, na­ra­ża­ją się na przy­kre do­świad­cze­nia. I wte­dy war­to się­gnąć po Księ­gę Prze­mian, bo znaj­dzie­my w niej wie­dzę, któ­ra po­ma­ga wyjść z ży­cio­wych opre­sji. Yi Jing opi­su­je nie tyl­ko cha­rak­ter da­ne­go zda­rze­nia, wska­zu­je rów­nież kie­ru­nek roz­wo­ju sy­tu­acji. Mo­że­my ten kie­ru­nek zmie­nić.

Hek­sa­gra­my opi­su­ją zda­rze­nia, któ­re mają miej­sce w przy­ro­dzie i w ży­ciu czło­wie­ka. Ja­kość tych zda­rzeń okre­śla­ją dwa try­gra­my, skła­do­we hek­sa­gra­mu. Śro­dek lata to Wiel­kie Yang, kie­dy go­rą­co osią­ga mak­si­mum. Rów­no­cze­śnie yin znaj­du­je się w tym sa­mym cza­sie w mi­ni­mum, co ozna­cza, że wkrót­ce za­cznie eks­pan­sję, zwy­cię­ski po­chód ku zi­mie. Je­śli jest to cy­klicz­na zmia­na zgod­na z porą roku, nie dzie­je się nic złe­go i za­ska­ku­ją­ce­go. Hek­sa­gra­my nie za­wsze jed­nak ob­ra­zu­ją har­mo­nij­ne, cy­klicz­ne prze­mia­ny.[...]

Taką nie­ty­po­wą sy­tu­ację opi­su­je hek­sa­gram 44. Kou (Gou – 4), w któ­rym na gó­rze znaj­du­je się try­gram c‘ien (qian – 2) , skła­da­ją­cy się z trzech li­nii yang, a w dole try­gram sun (sun – 4), w któ­re­go skład wcho­dzą dwie li­nie yang na gó­rze i jed­na li­nia yin w dole. Tak więc hek­sa­gram ten skła­da się z pię­ciu li­nii yang i jed­nej li­nii yin w dole hek­sa­gra­mu. Hek­sa­gram ten przy­po­rząd­ko­wa­ny jest mie­sią­co­wi pią­te­mu (chiń­skie­mu), a więc to czer­wiec/li­piec.

Po­mi­mo wy­raź­nej prze­wa­gi li­nii yang, Księ­ga Prze­mian nie wy­klu­cza w tym okre­sie agre­syw­nej i przed­wcze­snej eks­pan­sji yin, przy­mroz­ki w czerw­cu to na pew­no zda­rze­nie, któ­re przy­nie­sie szko­dę w sa­dach, polu i ogro­dzie, ale jako przej­ścio­we nie bu­dzi więk­sze­go sprze­ci­wu. Na­tu­ral­ne zja­wi­ska w przy­ro­dzie, a w tym ano­ma­lie po­go­do­we, mogą rów­no­cze­śnie od­no­sić się do nie­pra­wi­dło­wych po­staw i za­cho­wań czło­wie­ka. Może dla­te­go, że w przy­ro­dzie prze­mia­ny prze­bie­ga­ją na ogół bez prze­szkód, wio­sna ustę­pu­je miej­sca latu, a dzień nocy. Na­to­miast czło­wiek trwa naj­czę­ściej przy cha­rak­te­ry­stycz­nych dla nie­go po­sta­wach i ła­two ich nie zmie­nia. Nie ma w tym nic złe­go, je­śli jego za­cho­wa­nia są po­praw­ne, kro­czy wła­ści­wą dro­gą. Je­śli jed­nak przyj­mu­je na dłu­żej po­sta­wy nie­pra­wi­dło­we, to tym sa­mym bu­rzy pe­wien po­rzą­dek, a cza­sa­mi sta­je się nie­bez­piecz­ny dla oto­cze­nia.

[...]Hek­sa­gram 44. Kou (Gou – 4) od­no­si się nie tyl­ko do zja­wi­ska w przy­ro­dzie, okre­śla on rów­nież cha­rak­te­ry­stycz­ne ce­chy za­cho­wa­nia pew­ne­go typu ko­bie­ty, któ­re jako chwi­lo­we i przej­ścio­we praw­do­po­dob­nie nie przy­no­szą więk­szej szko­dy, na­to­miast sta­le prak­ty­ko­wa­ne mają spe­cy­ficz­nie nisz­czy­ciel­skie wła­ści­wo­ści w sto­sun­ku do męż­czyzn i z tego punk­tu wi­dze­nia omó­wi­my ten hek­sa­gram sze­rzej w dal­szej czę­ści książ­ki. Pod­kre­ślić trze­ba, że oczy­wi­ście nie wszyst­kie ko­bie­ty po­sia­da­ją tak de­struk­cyj­ne wła­ści­wo­ści.

hek­sa­gram 44 Kou (Gou – 4)

Ana­li­za kie­run­ku ru­chu w hek­sa­gra­mie jest nie­zwy­kle trud­na, trze­ba pa­mię­tać, że yin i yang współ­gra­ją ze sobą, wy­stę­pu­ją za­wsze ra­zem i wpły­wa­ją wza­jem­nie na swój ruch. To­też nie mo­że­my za­kła­dać, że każ­da z nich po­ru­sza się tyl­ko w jed­nym kie­run­ku. Nie za­po­mi­naj­my jed­nak, że osiem try­gra­mów cha­rak­te­ry­zu­je zna­ne nam ży­wio­ły, Nie­bo, Zie­mię, Wiatr, Wodę, Ogień, Grom, Górę oraz Je­zio­ro. Każ­dy hek­sa­gram jest opa­trzo­ny nie tyl­ko wzo­rem ukła­du sze­ściu li­nii yin i yang, za­wie­ra rów­no­cze­śnie sym­bo­licz­ny ob­raz do­brze zna­nych nam zja­wisk. Mo­że­my so­bie do­syć ła­two wy­obra­zić, co ozna­cza sy­tu­acja zi­lu­stro­wa­na na przy­kład przez dwie góry lub słoń­ce nad zie­mią albo słoń­ce na nie­bie. Ob­ra­za­mi ope­ru­je pod­świa­do­mość, to­też Księ­ga Prze­mian prze­ma­wia bar­dzo sil­nie na­wet bez uży­cia słów i może być zro­zu­mia­ła we wszyst­kich kul­tu­rach świa­ta. Szko­da by było jed­nak zre­zy­gno­wać z czy­ta­nia tek­stów za­miesz­czo­nych w Księ­dze Prze­mian, na­le­żą one bo­wiem do naj­pięk­niej­szych i naj­bar­dziej war­to­ścio­wych osią­gnięć my­śli ludz­kiej.

Fa­scy­na­cja Yi Jing była za­wsze ogrom­na, rów­nież w krę­gu za­chod­niej kul­tu­ry. Dość po­wie­dzieć, że Ri­chard Wil­helm, nie­miec­ki je­zu­ita i mi­sjo­narz w Chi­nach i rów­no­cze­śnie au­tor naj­po­waż­niej­sze­go prze­kła­du Księ­gi Prze­mian na ję­zyk nie­miec­ki, po­świę­cił na tłu­ma­cze­nie tego dzie­ła 23 lata ży­cia.

Yi Jing mo­że­my czy­tać jako zna­ko­mi­te dzie­ło fi­lo­zo­ficz­ne, ale funk­cjo­nu­je rów­nież jako Wy­rocz­nia. Ale tu uwa­ga! Księ­ga Prze­mian nie prze­po­wia­da przy­szło­ści, okre­śla je­dy­nie ja­kość zda­rze­nia, w któ­rym uczest­ni­czy­my, zna­mien­ny dla nie­go kie­ru­nek ru­chu i moż­li­wy kie­ru­nek roz­wo­ju. W tek­ście Wy­rocz­ni znaj­dzie­my rady, jak wy­brnąć z trud­nych sy­tu­acji. Mamy wol­ność wy­bo­ru i mo­że­my się do tych rad za­sto­so­wać lub je zi­gno­ro­wać. Je­śli po­zo­sta­wi­my rze­czy ta­kie, ja­ki­mi one są, sy­tu­acja zmie­ni się sama, zgod­nie z kie­run­kiem roz­wo­ju zda­rze­nia. Księ­ga Prze­mian uwzględ­nia na­szą po­sta­wę i na­strój w chwi­li za­da­wa­nia py­ta­nia. Jej od­po­wiedź okre­śla wy­pad­ko­wą sił, któ­re bio­rą udział w zda­rze­niu, je­ste­śmy skła­do­wą zmian i wpły­wa­my na nie swo­ją oso­bo­wo­ścią. Je­śli więc pój­dzie­my do przo­du za­miast do tyłu, jak prze­wi­dy­wał to Yi Jing, to tym sa­mym zmie­ni­my kie­ru­nek roz­wo­ju wy­da­rzeń na inny.

Prze­ko­na­nie, że Yi Jing prze­po­wia­da przy­szłość, jest cał­ko­wi­cie błęd­ne, nie znaj­dzie­my w nim in­for­ma­cji o tym, że wy­gra­my na lo­te­rii, a tym bar­dziej za­po­wie­dzi, że wkrót­ce wpad­nie­my pod tram­waj.

Pro­sząc Księ­gę Prze­mian o po­ra­dę, kon­tak­tu­je­my się z nie­wi­dzial­nym świa­tem idei i tam od­naj­du­je­my syn­te­tycz­ny ob­raz sy­tu­acji, w któ­rej ak­tu­al­nie się znaj­du­je­my. Ob­raz ten uka­zu­je isto­tę zda­rze­nia, o któ­rym naj­czę­ściej my­śli­my, że wy­glą­da zu­peł­nie in­a­czej.

Księ­ga Prze­mian przed­sta­wia rze­czy­wi­stość taką, jaka ona jest, bywa, że jest to bar­dzo bo­le­sna kon­fron­ta­cja z na­szy­mi wy­obra­że­nia­mi o lu­dziach i świe­cie, w któ­rym ży­je­my. Nie­mniej tyl­ko praw­dzi­wy ob­raz sy­tu­acji, w któ­rej się znaj­du­je­my, daje moż­li­wość pra­wi­dło­wych re­ak­cji i umoż­li­wia wy­bór wła­ści­we­go kie­run­ku, po­zwa­la na pod­ję­cie traf­nych de­cy­zji.

Po pierw­sze po­ra­dy Księ­gi Prze­mian się­ga­my na ogół w trud­nych oko­licz­no­ściach, kie­dy czu­je­my się nie­szczę­śli­wi, po­krzyw­dze­ni, roz­ża­le­ni lub wście­kli na in­nych. Szu­ka­my wte­dy od­po­wie­dzi, dla­cze­go to wszy­scy nas krzyw­dzą i wciąż spra­wia­ją nam przy­kro­ści bez po­wo­du. Po­cząt­ko­wo mo­że­my jed­nak czuć się roz­cza­ro­wa­ni od­po­wie­dzia­mi Wy­rocz­ni, bo do­ty­czą one na­szych za­cho­wań, a nie cu­dzych, bu­rzą też wy­obra­że­nie, w jaki spo­sób po­win­ni­śmy się po­ru­szać; za­zwy­czaj są­dzi­my, że po­win­ni­śmy iść tyl­ko do przo­du i nig­dy się nie co­fać, po­ko­ny­wać bra­wu­ro­wo wszyst­kie prze­szko­dy, któ­re na­po­ty­ka­my na swo­jej dro­dze i nig­dy ich nie omi­jać. Chiń­czy­cy pro­po­nu­ją zaś pe­wien ro­dzaj opor­tu­ni­zmu, w któ­rym nie ma nic złe­go, o ile nie idzie za da­le­ko. Uwa­ża­ją, że po­win­ni­śmy się po­ru­szać po li­nii naj­mniej­sze­go opo­ru i bez zbęd­ne­go wy­sił­ku, bo tego typu za­cho­wa­nia sku­tecz­nie pro­wa­dzą do celu i są zgod­ne z pra­wa­mi przy­ro­dy. Przy­kła­dem może być tu rze­ka, któ­ra wy­trwa­le dąży do mo­rza, ale jej dro­ga nig­dy nie jest pro­sta. W dą­że­niu do celu wody rze­ki szu­ka­ją za­wsze li­nii naj­mniej­sze­go opo­ru, pły­ną tam, gdzie jest im ła­twiej pły­nąć, omi­ja­ją prze­szko­dy, cza­sem się co­fa­ją lub spię­trza­ją je­dy­nie do wy­so­ko­ści wznie­sie­nia, żeby je prze­sko­czyć. Pa­mię­taj­my, że Chiń­czy­cy stwo­rzy­li naj­wspa­nial­sze sztu­ki wal­ki, w któ­rych cof­nię­cie, unik przed cio­sem prze­ciw­ni­ka są tak samo waż­ne jak atak. W co­dzien­nym ży­ciu i w związ­kach też mo­że­my sto­so­wać sztu­kę wła­ści­we­go i szyb­kie­go re­ago­wa­nia na wszyst­kie zda­rze­nia. Bo ileż to przy­krych kon­se­kwen­cji może przy­nieść wda­nie się w śle­pą bój­kę z prze­ciw­ni­kiem, kie­dy to sy­tu­acja wska­zu­je, że po­win­ni­śmy go zi­gno­ro­wać i zdy­stan­so­wać się do jego brzyd­kich uczyn­ków, stać się nie­do­stęp­ny­mi dla jego ma­ło­ści. Nie za­wsze war­to się rzu­cać w prze­paść gło­wą w dół, tyl­ko cza­sa­mi i w wy­jąt­ko­wych sy­tu­acjach bra­wu­ro­we po­ko­ny­wa­nie prze­szkód na­le­ży do obo­wiąz­ków nie­któ­rych osób.

Księ­ga Prze­mian pro­po­nu­je coś w ro­dza­ju sztu­ki ra­dze­nia so­bie z prze­szko­da­mi i opi­su­je sze­reg oko­licz­no­ści, gdzie spo­so­bem wyj­ścia z trud­nej sy­tu­acji, rów­nież z tych po­zor­nie bez wyj­ścia, nie jest wca­le po­dą­ża­nie za wszel­ką cenę do przo­du. Oto kil­ka przy­kła­dów.

Sy­tu­ację, w któ­rej się znaj­du­je­my, Yi Jing może okre­ślić jako bar­dzo trud­ną, ale i tak w jego po­ra­dach znaj­dzie­my du­cha opty­mi­zmu, wska­za­nie moż­li­wo­ści prze­zwy­cię­że­nia trud­no­ści. Na przy­kład mo­że­my się zna­leźć w oko­licz­no­ściach, w któ­rych na­po­ty­ka­my same prze­szko­dy, nie mo­że­my się ru­szyć do przo­du ani do tyłu, co jest zi­lu­stro­wa­ne przez hek­sa­gram 39. Cien (Jian – 3) PRZE­SZKO­DA. Oto, jak opi­su­je ów hek­sa­gram sama Księ­ga Prze­mian:

W gó­rze k’an (kan – 3), ot­chłań, woda

W dole ken (gen – 4), trwa­nie w spo­ko­ju, góra

hek­sa­gram 39 – Cien (Jian – 3) – PRZE­SZKO­DA

„Hek­sa­gram ten przed­sta­wia nie­bez­piecz­ną ot­chłań, któ­rą ktoś ma przed sobą, oraz stro­mą, nie­przy­stęp­ną górę, któ­ra jest za nim; oto­czo­ny jest więc prze­szko­da­mi. Ale za­ra­zem w atry­bu­cie góry – trwa­nie w spo­ko­ju – za­wie­ra się wska­za­nie, jak wy­do­stać się z tych prze­szkód. Tak więc hek­sa­gram przed­sta­wia prze­szko­dy, któ­re nie­sie bieg cza­su, ale któ­re moż­na i po­win­no się prze­zwy­cię­żyć; dla­te­go też cały za­war­ty w nim prze­kaz mówi o prze­zwy­cię­ża­niu prze­szkód. […]