Magia zmian - Anna Czelej - ebook
lub
Opis

Do niedawna chińska filozofia przyrody była wiedzą tajemną, przekazywaną jedynie w obrębie rodziny Mistrzów chińskich. Teraz wszyscy mamy okazję z niej skorzystać i dzięki temu odnaleźć harmonię w życiu.

To metody osiągnięcia wewnętrznej równowagi, która jest niezbędna do zachowania zdrowia i pogody ducha, a przez to szczęścia. W rozumieniu chińskim to właśnie kroczenie Drogą Środka, spokojna radość serca, życie bez gwałtownych emocji pozwala cieszyć się życiem i być w zgodzie ze sobą i otaczającym światem. Takie postrzeganie uświadamia wiele powiązań człowieka z przyrodą i powoduje, że to, co wydawało się nieistotne nagle nabiera znaczenia. Z uwagą przyglądamy się sobie, odkrywamy wpływ sposobu odżywiania, emocji, pór dnia i roku na stan zdrowia i relacje z innymi ludźmi.

Autorka, od kilkunastu lat żyje według tych zasad, a teraz chce Tobie przekazać ich sekret. Opiera się przy tym na jednym z największych osiągnięć myśli ludzkiej – Księdze Yi Jing, zwanej Księgą Przemian, która zwiera komentarze do chińskiej filozofii przyrody, odnoszące się do wszelkich sytuacji, które mogą się zdarzyć także w Twoim życiu.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI
PDF

Liczba stron: 285


Re­dak­cja: Do­mi­ni­ka Du­da­rew

Pro­jekt okład­ki: Piotr Pi­siak

Skład kom­pu­te­ro­wy: Piotr Pi­siak

Ko­rek­ta: Ewa Skar­żyń­ska

Ilu­stra­cje: Anna Cze­lej

Tekst „Wiel­ka har­mo­nia”: Ma­rek Ba­liń­ski

Opra­co­wa­nie si­no­lo­gicz­ne: Do­ro­ta Bie­lan

Wy­da­nie I

Bia­ły­stok 2014

ISBN 978-83-7377-643-2

© Co­py­ri­ght by Stu­dio Astrop­sy­cho­lo­gii, Bia­ły­stok, 2010.

All ri­ghts re­se­rved, in­c­lu­ding the ri­ght of re­pro­duc­tion

in who­le or in part in any form.

Wszel­kie pra­wa za­strze­żo­ne. Żad­na część tej pu­bli­ka­cji nie może być po­wie­la­na

ani roz­po­wszech­nia­na za po­mo­cą urzą­dzeń elek­tro­nicz­nych,

me­cha­nicz­nych, ko­piu­ją­cych, na­gry­wa­ją­cych i in­nych

bez pi­sem­nej zgo­dy po­sia­da­czy praw au­tor­skich.

15-762 Bia­ły­stok

ul. An­to­niuk Fabr. 55/24

85 662 92 67 – re­dak­cja

85 654 78 06 – se­kre­ta­riat

85 653 13 03 – dział han­dlo­wy – hurt

85 654 78 35 – sklep fir­mo­wy „Ta­li­zman” – de­tal

www.stu­dio­astro.pl e-mail:biu­ro@stu­dio­astro.pl

Wię­cej in­for­ma­cji znaj­dziesz na por­ta­lu www.psy­cho­tro­ni­ka.pl

Skład wersji elektronicznej:

Virtualo Sp. z o.o.

Wstęp

Od za­ra­nia dzie­jów czło­wiek pró­bo­wał zro­zu­mieć sie­bie i ota­cza­ją­cą go rze­czy­wi­stość.

W od­le­głych re­jo­nach świa­ta po­wsta­wa­ły teo­rie, sys­te­my re­li­gij­ne i fi­lo­zo­ficz­ne. Nie wszę­dzie jed­nak myśl ludz­ka po­dą­ża­ła w tym sa­mym kie­run­ku, w nie­któ­rych kul­tu­rach wy­pra­co­wy­wa­no teo­rie i me­to­dy po­znaw­cze, któ­re róż­ni­ły się za­sad­ni­czo od me­tod sto­so­wa­nych gdzie in­dziej. Her­me­tycz­ność wie­lu kul­tur w daw­nych cza­sach nie po­zwa­la­ła na swo­bod­ną wy­mia­nę my­śli i ba­da­nia po­rów­naw­cze. Pil­nie strze­żo­na wie­dza ta­jem­na słu­ży­ła wą­skim gru­pom elit do utrzy­ma­nia wy­so­kiej po­zy­cji spo­łecz­nej i wła­dzy, a oso­bie, któ­ra zdra­dzi­ła ta­jem­ni­ce nie­po­wo­ła­nym, gro­zi­ła śmierć. Tak było w sta­ro­żyt­nym Egip­cie i w Chi­nach.

Jesz­cze do nie­daw­na Mi­strzo­wie chiń­scy za­zdro­śnie strze­gli swo­jej wie­dzy i prze­ka­zy­wa­li ją je­dy­nie w ob­rę­bie wła­sne­go rodu. Obec­nie naj­bar­dziej świa­tli Mi­strzo­wie z Chin, spad­ko­bier­cy wspa­nia­łych tra­dy­cji ro­dzin­nych w pro­stej li­nii, udo­stęp­nia­ją ta­jem­ni­ce swo­je­go rodu lu­dziom na ca­łym świe­cie. Mamy dzię­ki temu moż­li­wość sko­rzy­sta­nia z ich do­świad­cze­nia i oka­zję do od­kry­cia praw­dzi­wej skarb­ni­cy wie­dzy o czło­wie­ku. Mo­że­my dzię­ki temu od­na­leźć har­mo­nię w ży­ciu przy po­mo­cy na­tu­ral­nych spo­so­bów. Mi­strzo­wie chiń­scy na­ucza­ją bo­wiem me­tod od­dzia­ły­wa­nia na ludz­ki or­ga­nizm, któ­re przy­wra­ca­ją czło­wie­ko­wi rów­no­wa­gę cia­ła i du­cha, uru­cha­mia­jąc jego na­tu­ral­ne zdol­no­ści sa­mo­re­gu­la­cji.

Ła­twy prze­pływ in­for­ma­cji spra­wia, że taj­na wie­dza, do­stęp­na nie­gdyś je­dy­nie nie­licz­nej grup­ce wta­jem­ni­czo­nych, może słu­żyć z po­wo­dze­niem lu­dziom na ca­łym świe­cie, a je­dy­ną ba­rie­rę sta­no­wią umie­jęt­no­ści po­znaw­cze po­szcze­gól­nych osób. Mo­że­my więc spró­bo­wać sko­rzy­stać z do­rob­ku i osią­gnięć my­śli lu­dzi z naj­bar­dziej od­le­głych za­kąt­ków kuli ziem­skiej i na pew­no war­to. Chiń­skie teo­rie, fi­lo­zo­fię i wie­dzę mo­że­my sto­so­wać w prak­ty­ce w każ­dej dzie­dzi­nie ży­cia. Wy­da­je się to nie­praw­do­po­dob­ne, ale rze­czy­wi­ście tak jest. Sta­ło się to moż­li­we dzię­ki opra­co­wa­niu ok. 5 tys. lat temu w Chi­nach ca­ło­ścio­we­go sys­te­mu yin – yang, któ­ry okre­śla za­leż­no­ści wszyst­kich zja­wisk przy­rod­ni­czych w cy­klicz­nych prze­mia­nach. Prze­mia­ny te do­ty­czą rów­nież czło­wie­ka, któ­ry wpi­su­je się w ca­ło­ścio­wy sys­tem.

Sys­tem yin – yang stał się pod­sta­wą ko­lej­nych teo­rii i bar­dzo szyb­ko zo­stał wy­ko­rzy­sta­ny w prak­ty­ce, zna­lazł za­sto­so­wa­nie w tra­dy­cyj­nej me­dy­cy­nie chiń­skiej, w me­to­dzie go­to­wa­nia, w or­ga­ni­zo­wa­niu prze­strze­ni i ar­chi­tek­tu­ry, w opra­co­wa­niu lecz­ni­czych ćwi­czeń Qi Gong i w sztu­kach wal­ki. Dzie­dzi­ny te do­cze­ka­ły się per­fek­cyj­ne­go do­pra­co­wa­nia i słu­żą nadal wie­lu lu­dziom na ca­łym świe­cie, któ­rzy ko­rzy­sta­ją z mi­strzow­skich li­nii prze­ka­zu, ale nie tyl­ko. Rody Mi­strzów w Chi­nach na­le­żą nadal do elit i prze­cież nie wszy­scy Chiń­czy­cy i inni lu­dzie dążą do osią­gnię­cia mi­strzo­stwa. Nie­mniej po­wszech­na i do­brze ugrun­to­wa­na wie­dza o sys­te­mie yin – yang po­zwa­la prze­cięt­ne­mu Chiń­czy­ko­wi zro­zu­mieć pra­wi­dło­wo sie­bie i spo­sób funk­cjo­no­wa­nia czło­wie­ka w ota­cza­ją­cym go świe­cie. To zu­peł­nie od­mien­na per­spek­ty­wa od wi­zji czło­wie­ka w kul­tu­rze Za­cho­du, gdzie czu­je­my się cią­gle wy­alie­no­wa­ni, za­gro­że­ni i ata­ko­wa­ni, oce­nia­my świat jako „zły” i w re­zul­ta­cie przyj­mu­je­my bar­dzo czę­sto wro­gie, kon­fron­ta­cyj­ne po­sta­wy wo­bec oto­cze­nia. Tego typu po­sta­wy nie są wy­ni­kiem złej woli, ale bra­ku wie­dzy o me­cha­ni­zmach, któ­re bu­du­ją jed­ność ca­łej przy­ro­dy. Uta­jo­ne po­sta­wy kon­fron­ta­cji i agre­sji wy­ni­ka­ja­ce z prze­ko­na­nia, że świat jest zły, a inni lu­dzie i zja­wi­ska przy­rod­ni­cze są nam wro­gie, prze­no­si­my nie­jed­no­krot­nie na wła­sny po­ziom. Wro­ga może się na przy­kład oka­zać jed­na ko­mór­ka ludz­kie­go cia­ła za­ata­ko­wa­na no­wo­two­rem, któ­rą na­le­ży wy­ciąć, znisz­czyć, wy­pa­lić. Nie­czy­ste i grzesz­ne cia­ło czło­wie­ka prze­ciw­sta­wia­my czy­stej du­szy i tak da­lej.

Księ­ga Prze­mian – Yi Jing, jed­no z naj­wspa­nial­szych osią­gnięć my­śli ludz­kiej, dzie­ło fi­lo­zo­ficz­ne sta­ro­żyt­nych Chin sprzed 5 tys. lat, za­wie­ra fi­lo­zo­fię przy­ro­dy, we­dług któ­rej czło­wiek wpi­su­je się w jed­ność świa­ta przy­ro­dy. Chiń­ska fi­lo­zo­fia przy­ro­dy, a w tym tra­dy­cyj­na me­dy­cy­na chiń­ska pre­cy­zyj­nie okre­śla­ją współ­za­leż­ność mię­dzy czło­wie­kiem i jego oto­cze­niem. Czło­wiek we­dług tej wi­zji sta­no­wi Jed­nię Du­cha i cia­ła, gdzie jed­no wspie­ra dru­gie, a ma­te­ria jest prze­nik­nię­ta bez resz­ty pier­wiast­kiem du­cho­wym. Na po­zio­mie wnę­trza czło­wie­ka wszyst­kie jego ele­men­ty: du­cho­wość, emo­cje, tkan­ki, mię­śnie, or­ga­ny we­wnętrz­ne, two­rzą ca­ło­ścio­wy sys­tem i współ­pra­cu­ją ze sobą w okre­ślo­ny spo­sób we­dług za­sad i po­rząd­ku, któ­ry obo­wią­zu­je w ca­łej przy­ro­dzie. Głów­ne or­ga­ny we­wnętrz­ne wspie­ra­ją się w cy­klu od­żyw­czym, to naj­sil­niej­szy nurt prze­pły­wów i prze­mian w przy­ro­dzie, gdzie Prze­mia­na Drze­wa (wio­sna) żywi, ro­dzi lato (Prze­mia­na Ognia), lato ro­dzi, żywi póź­ne lato (Prze­mia­na Zie­mi), Zie­mia ro­dzi Me­tal (je­sień), je­sień, Prze­mia­na Me­ta­lu ro­dzi zimę – Prze­mia­na Wody, a ta żywi, ro­dzi Drze­wo – wio­snę. Od­po­wied­nio wą­tro­ba (Drze­wo) w or­ga­ni­zmie czło­wie­ka wspie­ra ser­ce (Ogień), Ogień żywi Zie­mię (śle­dzio­na – trzust­ka), Zie­mia ro­dzi Me­tal (płu­ca), Me­tal żywi Wodę (ner­ki), Woda kar­mi Drze­wo (wą­tro­ba). W tym sys­te­mie żad­na ko­mór­ka cia­ła nie dzia­ła sama so­bie i w ode­rwa­niu od po­zo­sta­łych ele­men­tów skła­do­wych, a za­bu­rze­nia na po­zio­mie jed­ne­go or­ga­nu wpły­wa­ją na pra­cę po­zo­sta­łych. Osła­bio­ne ner­ki za­bu­rza­ją funk­cjo­no­wa­nie wą­tro­by, a ta wpły­wa na pra­cę ser­ca. We­dług tra­dy­cyj­nej me­dy­cy­ny chiń­skiej za­bu­rze­nia w pra­cy or­ga­nów we­wnętrz­nych prze­ja­wia­ją się nie tyl­ko do­le­gli­wo­ścia­mi i bó­la­mi na po­zio­mie fi­zycz­nym, do­ty­czą rów­nież zbyt sil­nych emo­cji. Nie­do­bór yin przy rów­no­cze­snym nad­mia­rze yang wą­tro­by to ata­ki gnie­wu, sła­be ner­ki to lęk itd. Chiń­ska fi­lo­zo­fia przy­ro­dy okre­śla pre­cy­zyj­nie nie tyl­ko spo­sób funk­cjo­no­wa­nia wnę­trza czło­wie­ka, rów­nie do­kład­nie opi­su­je jego współ­za­leż­ność od śro­do­wi­ska. I tak na pra­cę or­ga­nów we­wnętrz­nych mają wpływ zmie­nia­ją­ce się pory dnia i roku, do­kład­nie wia­do­mo, ja­kie zmia­ny za­cho­dzą w or­ga­ni­zmie czło­wie­ka, kie­dy przy­cho­dzi lato, wio­sna lub zima. Na przy­kład wą­tro­ba osią­ga mak­si­mum wio­sną, co u nie­któ­rych osób prze­ja­wia się aler­gią. Na prze­ło­mie głów­nych pór roku na­si­la­ją się cier­pie­nia wrzo­dow­ców. W cy­klu do­bo­wym wą­tro­ba i pę­che­rzyk żół­cio­wy znaj­du­ją się w swo­im mak­si­mum mię­dzy go­dzi­ną 23 i 3 w nocy, co nie­któ­re oso­by od­czu­wa­ją po­przez wzmo­żo­ne bóle sta­wo­we i swo­istą go­ni­twę my­śli, wą­tro­ba od­po­wia­da bo­wiem za twór­cze my­śle­nie. Wą­tro­ba jest też bar­dzo czu­ła na wa­run­ki po­go­do­we, szko­dzi jej wiatr, zja­wi­sko o ce­chach Prze­mia­ny Drze­wa.

Chiń­czy­cy opra­co­wa­li tech­ni­ki, któ­re ni­we­lu­ją sku­tecz­nie nie­po­żą­da­ne wpły­wy ze­wnętrz­ne po­przez zrów­no­wa­że­nie or­ga­ni­zmu czło­wie­ka: to Qi Gong i sztu­ki wal­ki. Kie­dy bo­wiem je­ste­śmy we­wnętrz­nie zrów­no­wa­że­ni, ze­wnętrz­ne wpły­wy nie wy­rzą­dza­ją nam zbyt wiel­kiej i dłu­go­trwa­łej szko­dy, po chwi­lo­wej bu­rzy wra­ca­my szyb­ko do rów­no­wa­gi. We­wnętrz­ną har­mo­nię moż­na rów­nież osią­gnąć przy po­mo­cy aku­punk­tu­ry i die­ty.

Rów­nież i w tym przy­pad­ku do­kład­nie wia­do­mo, w jaki spo­sób po­szcze­gól­ne pro­duk­ty dzia­ła­ją na pra­cę or­ga­nów we­wnętrz­nych w or­ga­ni­zmie czło­wie­ka i dzię­ki temu w tra­dy­cyj­nej me­dy­cy­nie chiń­skiej je­dze­nie, od­po­wied­ni ze­staw ar­ty­ku­łów spo­żyw­czych znaj­du­je za­sto­so­wa­nie jako me­to­da le­cze­nia. Na­wia­sem mó­wiąc, nie są tu bra­ne pod uwa­gę wi­ta­mi­ny i mi­ne­ra­ły.

Pa­trząc z per­spek­ty­wy chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy, roz­pa­tru­je­my ży­cie czło­wie­ka w no­wych, nie­zna­nych nam ka­te­go­riach, za­czy­na­my do­strze­gać wza­jem­ne po­wią­za­nia w świe­cie przy­ro­dy, a to pro­wa­dzi w re­zul­ta­cie do stwier­dze­nia, że świat jest cie­ka­wy i wspa­nia­ły, my je­ste­śmy wspa­nia­li i inni też są wspa­nia­li. Bez­in­te­re­sow­ne i życz­li­we po­sta­wy po­pra­wia­ją zaś ja­kość ży­cia ca­łe­go oto­cze­nia, a nie tyl­ko jed­nost­ki.

W swo­jej książ­ce pra­gnę spo­pu­la­ry­zo­wać ten jak­że cie­ka­wy spo­sób wi­dze­nia czło­wie­ka i ota­cza­ją­ce­go go świa­ta, co wca­le nie ozna­cza, że na­ma­wiam in­nych do cał­ko­wi­te­go prze­orien­to­wa­nia się na chiń­ski spo­sób my­śle­nia, nie wy­da­je się to zresz­tą moż­li­we. Przy­pusz­czam, że wy­star­czy nam wzbo­ga­ce­nie wie­dzy, któ­rą po­sia­da­my, o wie­dzę wy­nie­sio­ną z chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy. Dla przy­kła­du gniew to emo­cja, o któ­rej spo­ro wie­my, ale z tra­dy­cyj­nej me­dy­cy­ny chiń­skiej mo­że­my się do­dat­ko­wo do­wie­dzieć, że gniew, zwią­za­ny z wą­tro­bą, wy­wo­łu­je w ludz­kim or­ga­ni­zmie bar­dzo sil­ny ruch w górę, ten ruch może po­ru­szyć ma­te­rię, wy­wo­łać wy­mio­ty z krwią. Wie­my, jak prze­ja­wia się lęk, ale nie wie­my, że to emo­cja, któ­ra wy­wo­łu­je w ży­wym or­ga­ni­zmie sil­ny ruch w dół, co może wy­wo­łać nie­kon­tro­lo­wa­ne od­da­nie mo­czu. Mo­że­my okre­ślo­ne do­le­gli­wo­ści na­zwać prze­zię­bie­niem, ale rów­nież cho­ro­bą zim­na, któ­ra prze­ja­wia się wy­chło­dze­niem i nad­mia­rem ślu­zu. W chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy wszyst­kie zja­wi­ska roz­pa­tru­je­my pod ką­tem kie­run­ku ru­chu, któ­ry wy­wo­łu­ją, a to nie­zna­na nam me­to­da ba­daw­cza. Po­słu­gu­jąc się ana­li­zą, ba­da­my naj­czę­ściej mar­twy wy­ci­nek ma­te­rii, ode­rwa­ny od ży­we­go or­ga­ni­zmu i nie mo­że­my na tej pod­sta­wie do­wie­dzieć się ni­cze­go o spo­so­bie po­ru­sza­nia się ży­wej isto­ty. Umie­jęt­ność okre­śle­nia kie­run­ku ru­chu w ży­wych or­ga­ni­zmach i w ca­łej przy­ro­dzie daje na­to­miast moż­li­wość kie­ro­wa­nia tym ru­chem na po­zio­mie ży­we­go or­ga­ni­zmu, ja­kim jest czło­wiek. Słu­żą temu aku­punk­tu­ra, od­po­wied­nio do­bra­na die­ta, Qi Gong. „Wy­le­wa­nie ognia z umy­słu” to jed­no z ćwi­czeń Qi Gong, któ­re sku­tecz­nie ła­go­dzi ruch gnie­wu. Zbyt sil­ny ruch w dół w or­ga­ni­zmie czło­wie­ka, na przy­kład w cza­sie trau­my po stra­cie ko­goś bli­skie­go, moż­na zrów­no­wa­żyć, wy­ko­nu­jąc pod­sko­ki, któ­re spo­wo­du­ją prze­ciw­prąd, ruch w górę. Na zbyt sil­ne emo­cje mo­że­my rów­nież wpły­wać od­po­wied­nią die­tą. W cza­sie prze­zię­bie­nia mo­że­my po­łknąć pa­styl­kę albo wie­dząc, że jest to cho­ro­ba zim­na, wy­pić roz­grze­wa­ja­cy na­pój z cy­na­mo­nem i im­bi­rem, któ­ry do­dat­ko­wo wy­wo­ła ruch w górę (ki­cha­nie), po­zwo­li uwol­nić się od ka­ta­ru, wy­rzu­ca­jąc go na ze­wnątrz or­ga­ni­zmu, bo taki sku­tek po­wo­du­je w ży­wym or­ga­ni­zmie spo­ży­cie pro­duk­tów o sma­ku słod­kim i ostrym.

Te nie­zwy­kle pro­ste spo­so­by po­ma­ga­ją nam od­zy­skać rów­no­wa­gę, tak emo­cjo­nal­ną, jak i fi­zycz­ną, czy­li zdro­wie, w na­tu­ral­ny spo­sób, po­zwa­la­ją od­na­leźć Dro­gę Środ­ka.

Zasady transkrypcji chińskiej

Trans­kryp­cja pi­ny­in jest ofi­cjal­ną, przy­ję­tą przez Chi­ny i ONZ trans­kryp­cją słów chiń­skich. Po­mi­mo to w książ­kach za­wie­ra­ją­cych chiń­skie wy­ra­że­nia mo­że­my się spo­tkać z róż­no­rod­ny­mi trans­kryp­cja­mi, co może spra­wiać czy­tel­ni­kom pe­wien kło­pot, mogą oni bo­wiem od­nieść wra­że­nie, że tek­sty ksią­żek o po­dob­nej te­ma­ty­ce za­wie­ra­ją róż­ne ter­mi­ny chiń­skie, a w rze­czy­wi­sto­ści czę­sto są to te same sło­wa za­pi­sa­ne w kil­ku róż­nych trans­kryp­cjach. Sto­so­wa­nie trans­kryp­cji pi­ny­in ma więc zna­cze­nie po­rząd­ku­ją­ce i dla­te­go też sto­su­je­my ją w na­szej książ­ce. Nie­mniej przy za­sto­so­wa­niu tej trans­kryp­cji po­ja­wił się pe­wien pro­blem. W to­mie „Ma­gia związ­ków” tekst książ­ki za­wie­ra spo­ro cy­ta­tów z pol­skie­go tłu­ma­cze­nia Księ­gi Prze­mian au­tor­stwa Ri­char­da Wil­hel­ma1. W dzie­le tym zo­sta­ła za­sto­so­wa­na uprosz­czo­na pol­ska trans­kryp­cja si­no­lo­gicz­na, au­to­rzy pol­skie­go prze­kła­du nie za­zna­czy­li też in­to­na­cji (to­nów) słów chiń­skich, wy­cho­dząc z za­ło­że­nia: „Nie za­sto­so­wa­no ofi­cjal­nej chiń­skiej trans­kryp­cji pi­ny­in, po­nie­waż do­świad­cze­nie uczy, że mało kto z pol­skich czy­tel­ni­ków w ogó­le za­da­je so­bie wte­dy trud od­czy­ty­wa­nia obco wy­glą­da­ją­cych na­pi­sów. (By­ło­by wte­dy Yijing w miej­sce I-cing)”…2. Nie mo­że­my wy­klu­czyć, że sto­so­wa­nie trans­kryp­cji pi­ny­in może spra­wiać czy­tel­ni­kom pew­ne trud­no­ści w od­czy­ty­wa­niu słów chiń­skich, z dru­giej jed­nak stro­ny umoż­li­wia im zi­den­ty­fi­ko­wa­nie da­ne­go sło­wa w in­nych tek­stach, a w tym w tłu­ma­cze­niach tek­stów chiń­skich na ję­zy­ki eu­ro­pej­skie i w słow­ni­kach. Sam za­pis sło­wa chiń­skie­go w trans­kryp­cji pi­ny­in nie wy­star­cza jed­nak do iden­ty­fi­ka­cji zna­ku chiń­skie­go (ide­ogra­mu), któ­ry temu sło­wu od­po­wia­da. Ję­zyk chiń­ski na­le­ży do ję­zy­ków to­nal­nych i sło­wo za­pi­sa­ne w ten sam spo­sób może być wy­ma­wia­ne na róż­ne spo­so­by. Do­pie­ro po­da­nie to­nal­no­ści przy za­pi­sie sło­wa chiń­skie­go w trans­kryp­cji pi­ny­in po­zwa­la zi­den­ty­fi­ko­wać ide­ogram, któ­ry mu od­po­wia­da. Je­ste­śmy głę­bo­ko prze­ko­na­ni o słusz­no­ści za­pi­sy­wa­nia słów chiń­skich w trans­kryp­cji pi­ny­in i umiesz­cza­niu przy tych sło­wach in­for­ma­cji o ich to­nach (cy­fra przy za­pi­sie pi­ny­in ozna­cza ton, w któ­rym sło­wo jest wy­ma­wia­ne). Do­bry oby­czaj nie po­zwa­la nam jed­nak na wpro­wa­dza­nie zmian w cy­ta­tach z in­nych pu­bli­ka­cji. W dba­ło­ści o jed­no­li­tość tek­stu książ­ki po­sta­no­wi­li­śmy więc za­pi­sać wszyst­kie sło­wa chiń­skie wy­stę­pu­ją­ce w książ­ce w trans­kryp­cji za­sto­so­wa­nej w pol­skim prze­kła­dzie Księ­gi Prze­mian Wil­hel­ma. Za­pi­sa­li­śmy je kur­sy­wą, a obok w na­wia­sie znaj­du­je się to samo sło­wo chiń­skie za­pi­sa­ne w trans­kryp­cji pi­ny­in ra­zem z to­nem tego sło­wa. Na przy­kład: czen (zhen – 4) – pio­run lub tuei (dui – 4) – je­zio­ro. Tę samą za­sa­dę za­sto­so­wa­li­śmy w cy­ta­tach z pol­skie­go prze­kła­du Księ­gi Prze­mian Ri­char­da Wil­hel­ma, za­cho­wa­li­śmy trans­kryp­cję wy­stę­pu­ją­cą w tym prze­kła­dzie i w na­wia­sie za­mie­ści­li­śmy trans­kryp­cję pi­ny­in z to­nem chiń­skie­go sło­wa jako przy­pis au­tor­ski.

W to­mie „Ma­gia związ­ków” znaj­du­je się spo­ro cy­ta­tów z Księ­gi Prze­mian, nie­mniej nie oma­wia­my tam wszyst­kich hek­sa­gra­mów wy­stę­pu­ją­cych w Yi Jing, po­mi­mo to uzna­li­śmy za ce­lo­we umiesz­cze­nie w czę­ści si­no­lo­gicz­nej książ­ki na­zwy wszyst­kich hek­sa­gra­mów w trans­kryp­cji pi­ny­in obok trans­kryp­cji sto­so­wa­nej w pol­skim prze­kła­dzie Księ­gi Prze­mian Ri­char­da Wil­hel­ma.

Po­cząt­ko­wo roz­wa­ża­li­śmy po­mysł umiesz­cze­nia w ta­bel­kach si­no­lo­gicz­nych pol­skich nazw hek­sa­gra­mów z bez­po­śred­nie­go tłu­ma­cze­nia z chiń­skie­go na pol­ski.

Wni­kli­wa ana­li­za i po­rów­na­nie nazw hek­sa­gra­mów z pol­skie­go prze­kła­du Księ­gi Prze­mian Ri­char­da Wil­hel­ma z na­zwa­mi hek­sa­gra­mów z Księ­gi Prze­mian w tłu­ma­cze­niu Szczuc­kie­go i z pol­ski­mi na­zwa­mi hek­sa­gra­mów prze­tłu­ma­czo­ny­mi bez­po­śred­nio z chiń­skie­go skło­ni­ła nas do re­zy­gna­cji z tego po­my­słu i umiesz­cze­nia w ta­bel­kach i tek­ście książ­ki nazw hek­sa­gra­mów za­czerp­nię­tych z pol­skie­go prze­kła­du Ri­char­da Wil­hel­ma.

Szcze­gól­nie pro­ble­ma­tycz­ne wy­da­ło się nam wpro­wa­dze­nie pol­skich nazw hek­sa­gra­mów z bez­po­śred­nie­go tłu­ma­cze­nia z chiń­skie­go na ję­zyk pol­ski. Księ­ga Prze­mian nie do­cze­ka­ła się jesz­cze bez­po­śred­nie­go prze­kła­du z chiń­skie­go na pol­ski i ko­rzy­sta­my z tłu­ma­czeń z in­nych ję­zy­ków eu­ro­pej­skich. Jak do tej pory, naj­waż­niej­szym tłu­ma­cze­niem po­zo­sta­je tłu­ma­cze­nie z chiń­skie­go na ję­zyk nie­miec­ki Ri­char­da Wil­hel­ma, cho­ciaż cen­ne jest rów­nież tłu­ma­cze­nie Kon­stan­ty­no­wi­cza Szczuc­kie­go z chiń­skie­go na ro­syj­ski, prze­tłu­ma­czo­ne z ko­lei na pol­ski przez Le­ona Za­wadz­kie­go.

Każ­dy hek­sa­gram jest opa­trzo­ny ide­ogra­mem, a ide­ogram chiń­ski skła­da się z sym­bo­licz­nych ob­ra­zów. Wy­da­je się oczy­wi­ste, że pró­ba zro­zu­mie­nia zna­cze­nia po­szcze­gól­nych ide­ogra­mów wią­że się, już na sa­mym wstę­pie, z pew­ną in­ter­pre­ta­cją. Na przy­kład „ra­dość” ilu­stru­je ide­ogram, w któ­rym w gó­rze znaj­du­je się sym­bo­licz­ny ob­raz dzwo­nu z brą­zu, a w dole ob­raz sto­łecz­ka lub pod­nóż­ka. Zna­cze­nia tego ide­ogra­mu nie tłu­ma­czy­my jed­nak jako „dzwon na sto­łecz­ku”, a wła­śnie jako „ra­dość”.

W ide­ogra­mach ilu­stru­ją­cych hek­sa­gra­my w Księ­dze Prze­mian znaj­du­je­my sym­bo­licz­ne ob­ra­zy dwóch spo­śród ośmiu ży­wio­łów: nie­ba, zie­mi, gro­mu, wody, góry, wia­tru, ognia, je­zio­ra – i to one okre­śla­ją dy­na­mi­kę da­nej sy­tu­acji, któ­rą oma­wia hek­sa­gram.

Na­zwy hek­sa­gra­mów od­no­szą się więc do dy­na­micz­ne­go zja­wi­ska, któ­re two­rzą dwa ży­wio­ły ob­ra­zu­ją­ce spe­cy­ficz­ną grę mię­dzy yin i yang, cha­rak­te­ry­stycz­ną dla da­nej sy­tu­acji, a szer­szą cha­rak­te­ry­sty­kę tego zda­rze­nia i jego zna­cze­nie w świe­cie przy­ro­dy i lu­dzi znaj­du­je­my w ko­men­ta­rzach do hek­sa­gra­mów.

Syn­te­tycz­ne za­pi­sa­nie zna­cze­nia hek­sa­gra­mu w jego ty­tu­le jest więc rze­czą nie­zwy­kle skom­pli­ko­wa­ną i trud­ną.

Ri­chard Wil­helm tłu­ma­czył Księ­gę Prze­mian przez 23 lata, kon­sul­tu­jąc nie­ustan­nie swój prze­kład z mi­strzem chiń­skim. Nie mamy wąt­pli­wo­ści, że tłu­ma­cze­nie Księ­gi Prze­mian Wil­hel­ma na ję­zyk nie­miec­ki było rze­tel­ne i wni­kli­we; rów­nie rze­tel­ne jest jej tłu­ma­cze­nie z nie­miec­kie­go na ję­zyk pol­ski.

Z ko­lei ro­syj­ska si­no­lo­gia stoi na naj­wyż­szym po­zio­mie i prze­kład Księ­gi Prze­mian Kon­stan­ty­no­wi­cza Szczuc­kie­go prze­tłu­ma­czo­ny na pol­ski przez Za­wadz­kie­go też jest god­ny uwa­gi. Wy­da­je się jed­nak, że ty­tu­ły hek­sa­gra­mów z pol­skie­go prze­kła­du Księ­gi Prze­mian Wil­hel­ma od­da­ją bar­dzo traf­nie ideę hek­sa­gra­mów, a nie­któ­re ty­tu­ły hek­sa­gra­mów za­czerp­nię­te z tłu­ma­cze­nia Szczuc­kie­go nie za­wsze są tak traf­ne. Na przy­kład hek­sa­gram 33 Tun (Dun – 4) jest za­ty­tu­ło­wa­ny w tłu­ma­cze­niu ze Szczuc­kie­go „Uciecz­ka”, a w tłu­ma­cze­niu z Wil­hel­ma – „Od­wrót”. We­dług idei za­war­tych w Księ­dze Prze­mian uciecz­ka jest rze­czą ha­nieb­ną i nie o niej trak­tu­je po­wyż­szy hek­sa­gram. Oma­wia­na jest tu sy­tu­acja, w któ­rej siły yang wy­co­fu­ją się przed na­pie­ra­ją­cy­mi si­ła­mi yin. W przy­ro­dzie sy­tu­acja taka ma miej­sce je­sie­nią, kie­dy to roz­po­czy­na swo­ją eks­pan­sję yin, siła wil­go­ci i zim­na, a siły świa­tła i cie­pła są w okre­so­wym od­wro­cie, wie­my jed­nak, że po­wró­cą wio­sną. W od­nie­sie­niu do świa­ta lu­dzi sy­tu­acja ta ob­ra­zu­je zaś czło­wie­ka szla­chet­ne­go, któ­ry wy­co­fu­je się przed na­po­rem po­spo­li­tych w nie­do­stęp­ne dla nich re­jo­ny (w górę), czło­wiek szla­chet­ny dy­stan­su­je się w opi­sa­nej sy­tu­acji od po­spo­li­tych, cze­go jed­nak nie mo­że­my na­zwać uciecz­ką. Hek­sa­gram oma­wia pla­no­wy od­wrót sił yang z rów­no­cze­snym przy­go­to­wa­niem po­wro­tu. To­też ty­tuł tego hek­sa­gra­mu „Od­wrót” z Wil­hel­ma wy­da­je się jak naj­bar­dziej traf­ny, cho­ciaż pol­ski si­no­log może uznać, że za­ist­nia­ła tu nad­in­ter­pre­ta­cja w tłu­ma­cze­niu chiń­skie­go zna­ku. Z ko­lei hek­sa­gram 9 – Siao–cz’u (Xiao chu – 3, 4) w pol­skim tłu­ma­cze­niu z Wil­hel­ma ma ty­tuł „Po­wścią­ga­ją­ca siła ma­łe­go”, a w pol­skim tłu­ma­cze­niu z Księ­gi Prze­mian Szczuc­kie­go „Wy­cho­wa­nie ma­łym”. Na dole tego hek­sa­gra­mu znaj­du­je się sil­ne c’ien (qian – 2) – nie­bo, a w gó­rze sun (sun – 4) – ła­god­ny wiatr, jed­na sła­ba li­nia yin w tym hek­sa­gra­mie po­wścią­ga, ob­ła­ska­wia i trzy­ma przej­ścio­wo w ry­zach pięć li­nii yang. Hek­sa­gram od­no­si się do sy­tu­acji, w któ­rej ktoś o nie­wiel­kiej sile może dzia­łać je­dy­nie po­przez ła­god­ną per­swa­zję. Nie­wiel­ka siła może jed­nak od­nieść suk­ces po­przez wy­trwa­łe dzia­ła­nie, po­przez kon­se­kwent­ne po­dą­ża­nie w tym sa­mym kie­run­ku (kro­pla wody, któ­ra drą­ży ska­łę). Rów­nież w tym przy­pad­ku ty­tuł hek­sa­gra­mu z pol­skie­go prze­kła­du Księ­gi Prze­mian Wil­hel­ma wy­da­je się bar­dziej ade­kwat­ny do tre­ści hek­sa­gra­mu niż ty­tuł tego sa­me­go hek­sa­gra­mu z pol­skie­go tłu­ma­cze­nia Księ­gi Prze­mian Szczuc­kie­go.

War­to w tym miej­scu do­dać, że w bez­po­śred­nim tłu­ma­cze­niu z chiń­skie­go na pol­ski znak chiń­ski ilu­stru­ją­cy hek­sa­gram 9 – Siao–cz’u (Xiao chu – 3, 4) moż­na prze­tłu­ma­czyć jako „wy­cho­wa­nie ma­łych”, a ta­kie tłu­ma­cze­nie by­ło­by sprzecz­ne z ideą ca­łe­go hek­sa­gra­mu, wska­zy­wa­ło­by bo­wiem, że sil­ne yang „wy­cho­wu­je” w tym przy­pad­ku sła­be yin (pię­ciu sil­nych męż­czyzn wy­cho­wu­je jed­ną sła­bą ko­bie­tę). Ten ostat­ni przy­kład utwier­dził nas w prze­ko­na­niu, że pol­skie tłu­ma­cze­nie zna­cze­nia ide­ogra­mów, któ­ry­mi opa­trzo­ne są hek­sa­gra­my, w ode­rwa­niu od wni­kli­wych stu­diów si­no­lo­gicz­nych nad tek­stem Księ­gi Prze­mian by­ło­by dzia­ła­niem nie­zbyt szczę­śli­wym i z tego to po­wo­du cy­tu­je­my ty­tu­ły hek­sa­gra­mów za­czerp­nię­te z pol­skie­go prze­kła­du Księ­gi Prze­mian Ri­char­da Wil­hel­ma. (A.C.)

Uprosz­czo­ne za­sa­dy wy­mo­wy słów chiń­skich w ję­zy­ku stan­dar­do­wym za­pi­sa­nym trans­kryp­cją ofi­cjal­ną pi­ny­in

W ję­zy­ku chiń­skim nie ist­nie­je opo­zy­cja spół­gło­sek dźwięcz­nych i bez­dź­więcz­nych (b-p, g-k, d-t), na­to­miast ist­nie­ją spół­gło­ski bez­przy­de­cho­we i przy­de­cho­we. Spół­gło­ski przy­de­cho­we wy­ma­wia­ne są jak pol­skie bez­dź­więcz­ne z krót­kim dźwię­kiem po­dob­nym do pol­skie­go „ch” bez­po­śred­nio po spół­gło­sce, na­to­miast bez­przy­de­cho­we jak pol­skie bez­dź­więcz­ne.

Wy­ma­wia­my:

A – pol­skie A

B – pol­skie P

C – pol­skie Cch

Ch – pol­skie CZch

D – pol­skie T

E – pol­skie E

F – pol­skie F

G – pol­skie K

H – pol­skie H

I – pol­skie I; po C, Ch, R, S, Sh, Z, Zh – pol­skie Y

J – pol­skie Ć

K – pol­skie Kch

L – pol­skie L

M – pol­skie M

N – pol­skie N

O – pol­skie O

P – pol­skie Pch

Q – pol­skie Ćch

R – pol­skie Ż na po­cząt­ku sy­la­by, pol­skie R na koń­cu sy­la­by

S – pol­skie SZ

Sh – pol­skie SZ

T – pol­skie TCH

U – pol­skie U; po J, Q, X – jak U

U – jak nie­miec­kie U

W – jak an­giel­skie W

X – pol­skie Ś

Y – pol­skie J

Z – pol­skie C

Zh – pol­skie CZ

Po­nad­to:

– ng (wy­stę­pu­je tyl­ko na koń­cu sy­la­by) wy­ma­wia­my jak w ang. sło­wie „song” – pio­sen­ka

– ong wy­ma­wia­my – ung

– ian wy­ma­wia­my – ien

Po­niż­sze ta­be­le uła­twią jed­no­znacz­ną iden­ty­fi­ka­cję try­gra­mów, hek­sa­gra­mów oraz upo­rząd­ko­wa­nie ich nu­me­ra­cji.

TRY­GRA­MY

Cy­fra obok za­pi­su pi­ny­in ozna­cza ton, w któ­rym sło­wo jest wy­ma­wia­ne.

znak chiń­ski

try­gra­my (li­nie)

trans­kryp­cja pi­ny­in

trans­kryp­cja wg pol­skie­go tłu­ma­cze­nia Wil­hel­ma

na­zwa wg pol­skie­go tłu­ma­cze­nia I Cing

(Yi Jing) Wil­hel­ma

ob­raz

atry­but

ro­dzi­na

qian – 2

c’ien

Twór­czość

nie­bo

moc

oj­ciec

kun – 1

k’un

Bior­czość

zie­mia

od­da­nie

mat­ka

zhen – 4

czen

Po­bu­dze­nie

pio­run

po­ru­sze­nie

pierw­szy syn

kan – 3

k’an

Ot­chłań

woda

nie­bez­pie­czeń­stwo

dru­gi syn

gen – 4

ken

Trwa­nie w spo­ko­ju

góra

spo­kój

trze­ci syn

xun – 4

sun

Ła­god­ność

wiatr, drze­wo

prze­ni­kli­wość

pierw­sza cór­ka

li – 2

li

Lgnię­cie

ogień

ja­sność

dru­ga cór­ka

dui – 4

tuei

Po­go­da du­cha

je­zio­ro

we­so­łość, ra­dość

trze­cia cór­ka

HEK­SA­GRA­MY

Nr

znak

chiń­ski

hek­sa­gra­my (li­nie)

trans­kryp­cja pi­ny­in

trans­kryp­cja z tłu­ma­cze­niaI Cing (Yi Jing) Wil­hel­ma

ty­tu­ły hek­sa­gra­mów

wg pol­skie­go tłu­ma­cze­nia

I Cing (Yi Jing ) Wil­hel­ma

1

Qian – 2

C’ien

Twór­czość

2

Kun – 1

K’un

Bior­czość

3

杶 純

Chun – 2

Czun

Po­cząt­ko­wa trud­ność

4

Meng – 2

Meng

Mło­dzień­cza głu­po­ta

5

Xu – 1

Cze­ka­nie (po­karm)

6

Song – 4

Sung

Spór

7

Shi – 1

Szy

Woj­sko

8

Bi – 3

Pi

Trzy­ma­nie się ra­zem

9

小 畜

Xiao chu – 3,4

Siao–cz’u

Po­wścią­ga­ją­ca siła ma­łe­go

10

Lu – 3

Stą­pa­nie

11

Tai – 4

T’ai

Po­kój

12

Pi – 3

P’i

Za­stój

13

同 人

Tong ren – 2,2

T’ung–żen

Wspól­no­ta z ludź­mi

14

大 有

Da you – 4,3

Ta – ju

Wiel­kie po­sia­da­nie

15

Qian – 1

C’ien

Skrom­ność

16

Yu – 4

En­tu­zjazm

17

Sui – 2

Suei

Pój­ście śla­dem

18

Gu – 3

Ku

Na­pra­wa

19

Lin – 2

Lin

Przy­bli­ża­nie

20

Guan – 1

Kuan

Kon­tem­pla­cja (Oglą­da­nie)

21

噬 瞌

Shi ke – 4,4

Szy–ho

Prze­gry­za­nie

22

Bi – 4

Pi

Wdzięk

23

Bo – 1

Po

Roz­pad

24

Fu – 4

Fu

Po­wrót (Punkt zwrot­ny)

25

無 妄

Wu wang – 2,4

Wu–wang

Nie­win­ność (nie­ocze­ki­wa­ne)

26

大 畜

Da chu – 4,4

Ta–cz’u

Po­wścią­ga­ją­ca siła wiel­kie­go

27

Yi – 1

I

Kąty ust (ży­wie­nie)

28

大 過

Da guo – 4,4

Ta–kuo

Prze­wa­ga wiel­kie­go

29

Kan – 3

K’an

Ot­chłań (woda)

30

Li – 2

Li

Lgnię­cie (ogień)

31

Xian – 2

Sien

Wpływ (za­lo­ty)

32

Heng – 2

Heng

Trwa­nie

33

Dun – 4

Tun

Od­wrót

34

大 壯

Da zhu­ang-4,4

Ta–czu­ang

Po­tę­ga wiel­kie­go

35

Jin – 4

Cin

Po­stęp

36

明 夷

Ming yi – 2,2

Ming–i

Za­ciem­nie­nie świa­tła

37

家 人

Jia ren – 1,2

Cia–żen

Ro­dzi­na

38

Kui – 1

Kuei

Prze­ci­wień­stwo

39

Jian – 3

Cien

Prze­szko­da

40

Jie – 3

Sie

Uwol­nie­nie

41

Sun – 3

Sun

Po­mniej­sze­nie

42

Yi – 4

I

Po­więk­sze­nie

43

Gui – 4

Kuai

Prze­ła­ma­nie (Sta­now­czość)

44

Gou – 4

Kou

Wyj­ście na­prze­ciw

45

Cui – 4

C’uei

Zbie­ra­nie się ra­zem

46

Sheng – 1

Szeng

Wy­do­by­wa­nie się

47

Kun – 4

K’un

Opre­sja (wy­czer­pa­nie)

48

Jing – 3

Cing

Stud­nia

49

Ge – 2

Ko

Re­wo­lu­cja (Zrzu­ce­nie skó­ry)

50

Ding – 3

Ting

Ko­cioł ofiar­ny

51

Zhen – 4

Czen

Po­bu­dze­nie (wstrząs, pio­run)

52

Gen – 4

Ken

Trwa­nie w spo­ko­ju (góra)

53

Jian – 4

Cien

Roz­wój (Stop­nio­wy po­stęp)

54

歸 妹

Gui mei – 1,4

Kuei – mei

Dziew­czy­na wy­cho­dzą­ca za mąż

55

Feng – 1

Feng

Ob­fi­tość

56

Lu – 3

Wę­dro­wiec

57

Xun – 4

Sun

Ła­god­ność

(prze­ni­kli­wość, wiatr)

58

Dui – 4

Tuei

Po­go­da du­cha (je­zio­ro)

59

Huan – 4

Huan

Roz­pro­sze­nie

60

Jie – 2

Cie

Ogra­ni­cze­nie

61

中 孚

Zhong fu – 1,2

Czung – fu

We­wnętrz­na praw­da

62

小 過

Xiao guo – 3,4

Siao–kuo

Prze­wa­ga ma­łe­go

63

既 濟

Ji ji – 4,4

Ci–ci

Po do­ko­na­niu

64

未 濟

Wei ji – 4,4

Wei–ci

Przed do­ko­na­niem

bei*

chou

de

di 1

ding

sun

hun

jin

kong

le

lu

nu

po

qi 4

qi 7

qing

qiu

shen

si

tu

wo

wu

xin

xi

yi

zhi

han 2

gong 1

liang 2

ping 1

qi 4

re 4

wei 4

wen 1

yang 2

yin 1

ying 1

Qi – 4

han – 2

liang – 2

ping – 2

wen – 1

re – 4

ying – 1

wei – 1

Magia zmian

Pró­bu­jąc zgłę­bić taj­ni­ki da­le­ko­wschod­nich fi­lo­zo­fii, za­sta­na­wia­my się po­cząt­ko­wo, czy przed­sta­wia­na w nich wi­zja czło­wie­ka i wszech­świa­ta jest praw­dzi­wa. Szu­ka­jąc po­twier­dze­nia słusz­no­ści idei za­war­tych w hin­du­izmie, bud­dy­zmie i tao­izmie, się­ga­my po książ­ki Fri­tjo­fa Ca­pry − „Tao Fi­zy­ki” lub Gary’ego Zu­ka­va − „Tań­czą­cy Mi­strzo­wie Wu Li”. Au­to­rzy tych ksią­żek udo­wad­nia­ją czar­no na bia­łym, że fi­zy­ka kwan­tów i sys­te­my fi­lo­zo­ficz­ne Wscho­du są kom­ple­men­tar­ny­mi for­ma­mi opi­su tej sa­mej rze­czy­wi­sto­ści.

Na po­twier­dze­nie swo­ich tez Ca­pra cy­tu­je sa­me­go Al­ber­ta Ein­ste­ina, po­rów­nu­jąc jego teo­rie z bud­dyj­ską su­trą:

Al­bert Ein­ste­in:

„Mo­że­my za­tem uwa­żać ma­te­rię za zło­żo­ną z re­gio­nów prze­strze­ni, w któ­rej pole jest skraj­nie sil­ne... W tym no­wym ty­pie fi­zy­ki nie ma miej­sca rów­no­cze­śnie dla pola i dla ma­te­rii, po­nie­waż pole jest je­dy­ną rze­czy­wi­sto­ścią”.

Bud­dyj­ska su­tra:

„For­ma jest Pust­ką, a Pust­ka za­praw­dę jest For­mą. Pust­ka nie jest róż­na od For­my, For­ma nie jest róż­na od Pust­ki. To, co jest For­mą, jest Pust­ką, co jest Pust­ką, jest i For­mą”.

W tek­stach Ca­pry mo­że­my zna­leźć rów­nież opi­nię Al­ber­ta Ein­ste­ina na te­mat bud­dy­zmu:

„Re­li­gia przy­szło­ści bę­dzie re­li­gią ko­smicz­ną. Prze­kro­czy ona oso­bo­we­go Boga i od­rzu­ci do­gma­ty i teo­lo­gię. Obej­mu­jąc to, co na­tu­ral­ne i to, co du­cho­we, od­naj­dzie opar­cie w umy­śle re­li­gij­nym po­wsta­łym z do­świad­cze­nia wszyst­kich na­tu­ral­nych i du­cho­wych rze­czy jako peł­nej zna­cze­nia jed­no­ści. Bud­dyzm od­po­wia­da temu opi­so­wi. Je­że­li ist­nie­je ja­ka­kol­wiek re­li­gia, któ­ra jest w sta­nie po­do­łać współ­cze­snym wy­ma­ga­niom na­uki – jest nią bud­dyzm”3.

Nie­pod­wa­żal­ny au­to­ry­tet Al­ber­ta Ein­ste­ina po­wi­nien nam wy­star­czyć i po­zwo­lić na przy­ję­cie da­le­ko­wschod­niej wie­dzy bez żad­nych za­strze­żeń. Pro­blem w tym, że nie­któ­rzy spo­śród współ­cze­snych fi­zy­ków uwa­ża­ją tezy Ca­pry za nie­co wy­du­ma­ne. Może fi­zy­cy ci nie zna­ją jed­nak chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy? Za­sta­nów­my się więc, co po­wie­dział sam Ein­ste­in w tek­ście do­ty­czą­cym bud­dy­zmu; czy była to je­dy­nie po­chwa­ła tego sys­te­mu fi­lo­zo­ficz­ne­go? Czy w wy­po­wie­dzi tej jest za­war­ta rów­nież tę­sk­no­ta na­sze­go ge­niu­sza za fi­lo­zo­fią, któ­ra by prze­kła­da­ła sens wiel­kich od­kryć współ­cze­snych fi­zy­ków na ję­zyk zwy­kłych śmier­tel­ni­ków?

„Me­cha­ni­ka kwan­to­wa i jej wy­ni­ki od po­nad stu lat po­zba­wio­ne są war­stwy po­ję­cio­wej i teo­re­tycz­nej, któ­ra mo­gła­by uczy­nić te wy­ni­ki ma­te­ria­łem spe­ku­la­cji fi­lo­zo­ficz­nej”4.

Da­le­ko­wschod­nie fi­lo­zo­fie nie prze­kła­da­ją się jed­nak w pro­sty spo­sób na ję­zyk współ­cze­snej fi­zy­ki, cho­ciaż nie­któ­rzy au­to­rzy ksią­żek na ten te­mat wy­ra­ża­ją opi­nię, że fi­zy­ka z naj­wyż­szej pół­ki też jest po­ezją, teo­rii w niej za­war­tych nie moż­na za­pi­sać przy po­mo­cy rów­nań ma­te­ma­tycz­nych, co ich zda­niem zbli­ża ją do da­le­ko­wschod­nich fi­lo­zo­fii. Nie­któ­rzy fi­zy­cy jed­nak twier­dzą, że z fi­lo­zo­fii przy­ro­dy wy­ni­ka­ją pra­wa fi­zy­ki, ale w fi­zy­ce ope­ru­je się uprosz­czo­ny­mi mo­de­la­mi, któ­re nie po­ka­zu­ją peł­nej rze­czy­wi­sto­ści, tyl­ko jej uprosz­czo­ną wer­sję. Je­śli nie da się cze­goś za­pi­sać przy po­mo­cy rów­nań ma­te­ma­tycz­nych, to nie jest to już fi­zy­ka tyl­ko fi­lo­zo­fia przy­ro­dy.

W chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy mo­że­my więc szu­kać związ­ków ze współ­cze­sną fi­zy­ką, ale nie jest to wa­ru­nek ko­niecz­ny, żeby ją zro­zu­mieć i uznać za praw­dzi­wą. Rów­nie do­brze mo­że­my spró­bo­wać zro­zu­mieć opis rze­czy­wi­sto­ści w niej za­war­ty bez od­wo­ły­wa­nia się do rów­nań ma­te­ma­tycz­nych. Wpraw­dzie bę­dzie­my wte­dy ope­ro­wa­li po­tocz­nym ję­zy­kiem, w któ­rym za­pew­ne na­uko­wiec znaj­dzie wie­le nie­ści­sło­ści, co jed­nak nie zna­czy, że na­po­tka­my wię­cej trud­no­ści w zro­zu­mie­niu nie­któ­rych za­gad­nień niż przy zgłę­bia­niu fi­zy­ki kwan­to­wej.

Oso­bi­ście uwa­żam związ­ki współ­cze­snej fi­zy­ki z chiń­ską fi­lo­zo­fią przy­ro­dy za nie­zwy­kle cie­ka­we i tu i tam na­pi­sa­łam o wła­snych ob­ser­wa­cjach, któ­re być może są te­ma­tem do roz­wa­żań dla fi­zy­ków, nie­mniej naj­bar­dziej in­te­re­su­je mnie moż­li­wość za­sto­so­wa­nia chiń­skich teo­rii w prak­ty­ce, w co­dzien­nym ży­ciu, a w tym od­nie­sie­nia ich do re­la­cji w ro­dzi­nie. Nie wy­da­je mi się przy tym tak bar­dzo istot­ne, czy teo­rie te po­twier­dza ja­kieś pra­wo z za­kre­su fi­zy­ki czy też nie, sko­ro o ich praw­dzi­wo­ści mo­że­my prze­ko­nać się sami, i to bez pod­pie­ra­nia się au­to­ry­te­tem Al­ber­ta Ein­ste­ina i zna­jo­mo­ści fi­zy­ki kwan­tów. W chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy znaj­dzie­my na przy­kład in­for­ma­cje o kie­run­kach ru­chu w przy­ro­dzie i ludz­kim or­ga­ni­zmie w związ­ku z cy­klicz­ny­mi zmia­na­mi pór dnia i roku lub sma­kiem spo­ży­wa­nych po­kar­mów. Na wio­snę, we­dług tych teo­rii, ener­gie pły­ną w górę, je­sie­nią i zimą w dół, zje­dze­nie pro­duk­tów o sma­ku słod­kim i ostrym po­wo­du­je ruch w ludz­kim or­ga­ni­zmie w górę, a spo­ży­cie pro­duk­tów o sma­ku gorz­kim i sło­nym w dół. Każ­de­mu przyj­dzie ła­two za­uwa­żyć, że je­sie­nią opa­da­ją owo­ce i li­ście z drzew, czy­li ener­gie po­dą­ża­ją w dół, a wio­sną wszyst­ko ro­śnie w górę. Mo­że­my też zro­bić kil­ka pro­stych do­świad­czeń, na przy­kład zjeść trzy ciast­ka i po­pić je wód­ką i prze­ko­nać się, czy rze­czy­wi­ście sma­ki słod­ki i ostry po­wo­du­ją ruch w górę w ży­wym or­ga­ni­zmie, albo wy­pić na czczo kawę (smak gorz­ki) i pół szklan­ki źró­dla­nej wody (smak sło­ny), żeby spraw­dzić, czy z ko­lei te sma­ki po­wo­du­ją ruch w dół. Mo­że­my też wy­pić praw­dzi­wą kawę z do­dat­kiem cy­na­mo­nu i im­bi­ru (pro­duk­ty o wła­ści­wo­ściach Re – go­rą­ca) i ob­ser­wo­wać, czy zro­bi się nam go­rą­co. Mo­że­my wresz­cie za­cząć re­gu­lar­nie ćwi­czyć Qi Gong, żeby spraw­dzić wpływ tych lecz­ni­czych ćwi­czeń na na­sze zdro­wie.

Opis fun­da­men­tal­nej struk­tu­ry rze­czy­wi­sto­ści w chiń­skiej fi­lo­zo­fii przy­ro­dy opie­ra się na okre­śle­niu praw, we­dług któ­rych ener­gie w przy­ro­dzie wciąż pły­ną, dą­żąc do za­cho­wa­nia dy­na­micz­nej rów­no­wa­gi.

Punk­tem wyj­ścia w roz­wa­ża­niach sta­ro­żyt­nych chiń­skich Mę­dr­ców było okre­śle­nie wła­ści­wo­ści dwóch sił wyj­ścio­wych, Nie­ba5 (yang) i Zie­mi (yin), oraz ich wza­jem­nych re­la­cji. Zo­sta­ły też okre­ślo­ne wła­ści­wo­ści sił po­chod­nych i cha­rak­te­ry­stycz­ny dla nich ruch. Nie­bo, kwin­te­sen­cję mę­skiej siły yang − na­zwa­no oj­cem, a Zie­mię − uosa­bia­ją­cą siły żeń­skie yin − na­zwa­no mat­ką. Siły po­chod­ne: Ogień, Je­zio­ro, Wodę, Górę, Pio­run oraz Wiatr, okre­ślo­no jako dzie­ci Nie­ba i Zie­mi.

Wła­ści­wo­ści Nie­ba i Zie­mi i sił po­chod­nych za­pi­sa­no w for­mie trzech li­nii; li­nia cią­gła okre­śla­ła siłę yang, a li­nia prze­ry­wa­na (pu­sta w środ­ku) sym­bo­li­zo­wa­ła siłę yin. Za­pi­sy te, jak­by ro­dzaj wzo­rów z za­kre­su fi­zy­ki, na­zwa­no try­gra­ma­mi.

Ruch w ob­rę­bie try­gra­mów roz­pa­tru­je­my od dol­nej do gór­nej li­nii, trzy li­nie try­gra­mu ob­ra­zu­ją grę sił yin – yang cha­rak­te­ry­stycz­ną dla da­ne­go zja­wi­ska.

Wszyst­kie zja­wi­ska na Nie­bie i Zie­mi, w ma­kro- i mi­kro­ko­smo­sie, zo­sta­ły po­gru­po­wa­ne na za­sa­dzie ko­re­la­cji zja­wisk we­dług cha­rak­te­ry­stycz­ne­go dla nich ru­chu. Na przy­kład wio­sna (siła Pio­ru­nu) cha­rak­te­ry­zu­je się sil­nym ru­chem w górę, tak samo po­ru­sza się kieł­ku­ją­ce ziar­no psze­ni­cy. Po­dob­ne ce­chy ma wschód, po­ra­nek, drze­wo, smak kwa­śny, ko­lor zie­lo­ny, wą­tro­ba w ży­wym or­ga­ni­zmie, nie­któ­re emo­cje – choć­by gniew, zdol­ność pra­cy kon­cep­cyj­nej itd.

Każ­de zja­wi­sko, z któ­rym się spo­ty­ka­my, mo­że­my okre­ślić we­dług spe­cy­ficz­ne­go dla nie­go po­ru­sza­nia się i umie­ścić w gru­pie zja­wisk cha­rak­te­ry­zu­ją­cych się ru­chem jed­ne­go z ży­wio­łów.

Try­gra­my ob­ra­zu­ją wszyst­ko, co dzie­je się na Nie­bie i Zie­mi. Wy­ra­ża­ją zja­wi­ska, któ­re pod­le­ga­ją cią­głej prze­mia­nie. Cha­rak­te­ry­zu­ją rów­nież ce­chy człon­ków ro­dzi­ny: ojca, mat­ki i dzie­ci.

Praw­do­po­dob­nie pierw­szy za­pis try­gra­mów po­ja­wił się na pla­nie Mapy Luo zwa­nej rów­nież Ma­gicz­nym Kwa­dra­tem. Nie wie­my, kto był twór­cą tego nie­zwy­kłe­go za­pi­su. Od­kry­cie Ma­gicz­ne­go Kwa­dra­tu przy­pi­su­je się pierw­sze­mu wład­cy z Dy­na­stii Xia, któ­ry zo­ba­czył ten za­pis na sko­ru­pie wiel­kie­go żół­wia z rze­ki Luo. Lu­dzie z Da­le­kie­go Wscho­du są głę­bo­ko prze­ko­na­ni, że oświe­ce­ni Mę­dr­cy wi­dzą i wie­dzą wszyst­ko, to­też nie przy­pi­sy­wa­ła­bym tego od­kry­cia ko­smi­tom, co cza­sem czy­nią z wiel­kim za­pa­łem lu­dzie Za­cho­du.

Ma­gicz­ny Kwa­drat od­no­si się do funk­cjo­no­wa­nia ma­kro­ko­smo­su, w któ­rym Zie­mia jest je­dy­nie pył­kiem. Chiń­czy­cy, ob­ser­wu­jąc cia­ła nie­bie­skie, sta­li twa­rzą na po­łu­dnie, to­też ten kie­ru­nek w Ma­gicz­nym Kwa­dra­cie jest na gó­rze, a pół­noc na dole. Zmie­nio­ne są tu też od­po­wied­nio usta­wie­nia kie­run­ku za­chod­nie­go i wschod­nie­go.

Oprócz za­pi­su w po­sta­ci trzech li­nii yin i yang każ­dy try­gram ma swo­ją licz­bę. Wła­ści­wo­ści liczb, ich Qi i wła­ści­wo­ści zwią­za­nych z licz­ba­mi try­gra­mów okre­śla ten sam ży­wioł. Za­miast więc stwier­dzać przy­kła­do­wo „try­gram ob­ra­zu­ją­cy wła­ści­wo­ści Gro­mu…”, mó­wi­my „Qi Trój­ki Gro­mu cha­rak­te­ry­zu­je się…” lub „Dwój­ka ma ta­kie i ta­kie ce­chy”.

Try­gra­mów jest osiem, a sym­bo­licz­nych liczb w Ma­gicz­nym Kwa­dra­cie dzie­więć. Jed­na z liczb nie ma swo­je­go try­gra­mu, jest nią licz­ba 5 w cen­trum kwa­dra­tu. Sym­bo­li­zu­je ona Zie­mię znaj­du­ją­cą się w cen­trum w od­nie­sie­niu do Nie­ba; Zie­mię, któ­ra przyj­mu­je naj­wię­cej ener­gii ko­smicz­nej i naj­wię­cej roz­da­je in­nym, roz­pro­wa­dza ją po naj­dal­sze krań­ce sys­te­mu, żywi wszyst­kie isto­ty.

Rys. 1. Try­gra­my i Ma­gicz­ny Kwa­drat.

Po­ło­że­nie liczb i try­gra­mów na przed­sta­wio­nym ry­sun­ku od­po­wia­da tak zwa­ne­mu ukła­do­wi Póź­niej­sze­go Nie­ba. Po­cząt­ko­wo po­słu­gi­wa­no się ukła­dem Wcze­śniej­sze­go Nie­ba, gdzie Nie­bo (6) było na gó­rze kwa­dra­tu (na miej­scu Dzie­wiąt­ki), a Dwój­ka-Zie­mia w dole, na miej­scu Je­dyn­ki-Wody.

LICZ­BA 5, ZAJ­MU­JĄ­CA CEN­TRUM MA­GICZ­NE­GO KWA­DRA­TU, NIE MA SWO­JE­GO TRY­GRA­MU.

QI OŚMIU LICZB I OD­PO­WIA­DA­JĄ­CYCH IM TRY­GRA­MÓW I KO­RE­LU­JĄ­CE Z NIMI ZJA­WI­SKA

QI JE­DYN­KI – try­gram k’an (kan – 3) – Ot­chłań – nie­bez­pie­czeń­stwo – woda – chmu­ry – śred­ni syn, Prze­mia­na Wody yang, kie­ru­nek – pół­noc, stan spo­czyn­ku Qi w zi­mie, zima, noc, cof­nię­cie się, chłód, smak sło­ny, su­che ro­śli­ny, wo­do­ro­sty, ma­leń­kie list­ki, ko­lor gra­na­to­wy, ner­ki, pę­cherz mo­czo­wy, od­wa­ga we­wnętrz­na, siła woli, bez­ruch, lęk.

QI DWÓJ­KI – try­gram k’un (kun – 1) – Bior­czość – Zie­mia – mat­ka, cen­trum, Prze­mia­na Zie­mi yin, sta­bi­li­za­cja Qi póź­nym la­tem, póź­ne lato, póź­ne po­po­łu­dnie, wil­goć, zwar­te słod­kie owo­ce i wa­rzy­wa, zbo­ża, kie­ru­nek – po­łu­dnio­wy za­chód, ko­lor żół­ty, smak słod­ki, śle­dzio­na, trzust­ka, świa­do­mość tu i te­raz, zrów­no­wa­że­nie, har­mo­nia, zro­zu­mie­nie, kon­cen­tra­cja, roz­ko­ja­rze­nie.

QI TRÓJ­KI – try­gram czen (zhen – 4) – Po­bu­dze­nie – Pio­run, drze­wo – naj­star­szy syn, Prze­mia­na Drze­wa yang, roz­prze­strze­nia­nie się Qi wio­sną, sil­ny ruch eks­pan­syw­ny ener­gii w górę, wcze­sna wio­sna, ra­nek, po­czą­tek, kie­ru­nek – wschód, smak kwa­śny, ko­lor zie­lo­ny, nowe roz­wi­ja­ją­ce się ro­śli­ny, pąki, kieł­ku­ją­ce ziar­no, pę­che­rzyk żół­cio­wy, zdol­ność pra­cy kon­cep­cyj­nej, pod­świa­do­mość, in­tu­icja, cier­pli­wość, wy­obraź­nia, spon­ta­nicz­ność, gniew, nie­na­wiść.

QI CZWÓR­KI – try­gram sun (sun – 4) – Ła­god­ność – prze­ni­ka­nie – wiatr, drze­wo – naj­star­sza cór­ka, Prze­mia­na Drze­wa yin, roz­prze­strze­nia­nie się Qi wio­sną, póź­na wio­sna, póź­ny ra­nek, smak kwa­śny, ko­lor zie­lo­ny, nowe roz­wi­ja­ją­ce się ro­śli­ny, pąki, kieł­ku­ją­ce ziar­no, kie­ru­nek – po­łu­dnio­wy wschód, wą­tro­ba, pod­świa­do­mość, in­tu­icja, cier­pli­wość, wy­obraź­nia, gniew.

QI PIĄT­KI – CEN­TRUM – Zie­mia – Prze­mia­na Zie­mi yin – yang. PIĘĆ jest licz­bą szcze­gól­ną, zaj­mu­je ona miej­sce cen­tral­ne, przez któ­re prze­cho­dzą wszyst­kie prze­mia­ny. Pięć po­bie­ra naj­wię­cej ko­smicz­nej ener­gii i naj­wię­cej jej roz­da­je, jest ko­smicz­nym dys­try­bu­to­rem ener­gii. Pięć nie ma swo­je­go try­gra­mu, jest ko­smicz­nym ka­me­le­onem, może przy­jąć ce­chy wszyst­kich in­nych zja­wisk.

QI SZÓST­KI – try­gram c’ien (qian – 2) – Twór­czość – Nie­bo – me­tal – siła – oj­ciec, Prze­mia­na Me­ta­lu yang, póź­na je­sień, zmierzch, kie­ru­nek – pół­noc­ny za­chód, za­koń­cze­nie, po­wra­ca­nie Qi je­sie­nią, su­chość, smak ostry, ko­lor bia­ły, ko­rze­nie, zdrew­nia­łe li­ście, okręż­ni­ca, je­li­to gru­be, spra­wie­dli­wość, smu­tek, sku­mu­lo­wa­na wie­dza, otwar­tość.

QI SIÓ­DEM­KI – try­gram tuei (dui – 4) – Po­go­da du­cha – ra­dość − je­zio­ro – naj­młod­sza cór­ka – Prze­mia­na Me­ta­lu yin, kie­ru­nek – za­chód, wcze­sna je­sień, zmierzch, za­koń­cze­nie, po­wra­ca­nie Qi je­sie­nią, smak ostry, ko­lor bia­ły, ko­rze­nie, zdrew­nia­łe li­ście, płu­ca, spra­wie­dli­wość, smu­tek, sku­mu­lo­wa­na wie­dza, otwar­tość.

QI ÓSEM­KI – try­gram ken (gen – 4) – Trwa­nie w spo­ko­ju – za­trzy­ma­nie – góra – naj­młod­szy syn, Prze­mia­na Zie­mi yang, kie­ru­nek – pół­noc­ny wschód, przed­wio­śnie, bez­ruch, smak słod­ki, ziar­na, zwar­te słod­kie owo­ce i wa­rzy­wa, żo­łą­dek, świa­do­mość tu i te­raz, zrów­no­wa­że­nie, har­mo­nia, zro­zu­mie­nie, kon­cen­tra­cja, roz­ko­ja­rze­nie.

QI DZIE­WIĄT­KI – try­gram li (li – 2) – Lgnię­cie – ja­sność – uwa­run­ko­wa­nie – słoń­ce – ogień – śred­nia cór­ka – Prze­mia­na Ognia yin, kie­ru­nek – po­łu­dnie, roz­prze­strze­nia­nie się Qi la­tem, lato, po­łu­dnie, cie­pło, szczyt, kwia­ty, duże li­ście, smak gorz­ki, za­pach spa­le­ni­zny, ko­lor czer­wo­ny, ser­ce, je­li­to cien­kie, po­trój­ny ogrze­wacz (po­trój­ny ogrze­wacz skła­da się z trzech czę­ści: gór­ny ogrze­wacz – płu­co – ser­ce, środ­ko­wy ogrze­wacz – żo­łą­dek, śle­dzio­na – trzust­ka, wą­tro­ba, pę­che­rzyk żół­cio­wy, dol­ny ogrze­wacz: ner­ki, pę­cherz mo­czo­wy, je­li­to cien­kie i gru­be), osier­dzie, krą­że­nie, seks, pro­ces ucze­nia się, in­spi­ra­cja, ra­dość, hi­ste­ria.

Opis dzie­wię­ciu ener­gii (Qi) po­zwa­la nam za­uwa­żyć, że rze­czy­wi­ście wszyst­kie zja­wi­ska na Nie­bie i Zie­mi mo­że­my scha­rak­te­ry­zo­wać we­dług Qi dzie­wię­ciu liczb i cha­rak­te­ry­stycz­ne­go dla nich ru­chu. Mo­że­my od­kryć po­do­bień­stwo zja­wisk w po­szcze­gól­nych gru­pach z po­wo­du ich iden­tycz­ne­go ru­chu w tym sa­mym kie­run­ku, np. zwią­zek mię­dzy ser­cem, ra­do­ścią, ogniem i sma­kiem gorz­kim. Ob­ser­wa­cje te leżą u pod­staw tra­dy­cyj­nej me­dy­cy­ny chiń­skiej i nauk do­ty­czą­cych in­nych dzie­dzin ży­cia, w któ­rych prze­ło­żo­no teo­rię na prak­ty­kę, do cze­go jed­nak jesz­cze wró­ci­my w dal­szej czę­ści książ­ki, więc nie uprze­dzaj­my fak­tów.

Miej­sce, któ­re zaj­mu­ją po­szcze­gól­ne licz­by w Ma­gicz­nym Kwa­dra­cie, na­zy­wa się ich ko­smicz­nym do­mem. Po­ło­że­nie ko­smicz­ne­go domu każ­dej z dzie­wię­ciu liczb jest usy­tu­owa­ne w kie­run­ku (stro­nie świa­ta) od­po­wia­da­ją­cym da­nej licz­bie.

Oto po­ło­że­nie dzie­wię­ciu ko­smicz­nych do­mów.

DOM JE­DYN­KI znaj­du­je się na PÓŁ­NO­CY.

DOM DWÓJ­KI znaj­du­je się na PO­ŁU­DNIO­WYM ZA­CHO­DZIE.

DOM TRÓJ­KI znaj­du­je się na WSCHO­DZIE.

DOM CZWÓR­KI znaj­du­je się na PO­ŁU­DNIO­WYM WSCHO­DZIE.

DOM PIĄT­KI znaj­du­je się w CEN­TRUM.

DOM SZÓST­KI znaj­du­je się na PÓŁ­NOC­NYM ZA­CHO­DZIE.

DOM SIÓ­DEM­KI znaj­du­je się na ZA­CHO­DZIE.

DOM ÓSEM­KI znaj­du­je się na PÓŁ­NOC­NYM WSCHO­DZIE.

DOM DZIE­WIĄT­KI znaj­du­je się na PO­ŁU­DNIU.