Wydawca: Illuminatio Kategoria: Styl życia Język: polski Rok wydania: 2016

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 60000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
14 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku (w tym Kindle) kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 228 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Magia mody - Tess Whitehurst

dkryj, jak moda może pomóc ci prawdziwie być sobą, przyciągać dobry los i manifestować twoje marzenia. Kiedy twoja piękna rzeczywistość wewnętrzna i zewnętrzna pasuje do siebie, możesz rozkoszować się w magii każdego dnia.

Moda stosowana z intencją może być potężną, afirmującą życie praktyką. Zbuduj garderobę pełną rzeczy, które wzmacniają twoje unikalne cechy i osobisty magnetyzm. Wybieraj ubrania, buty i akcesoria - w tym to, co już posiadasz - które sprawią, że będziesz wyglądała i czuła się jak najlepiej.

Dobieraj wspierające cię stroje na każdą okazję, korzystając z prostych wskazówek na temat wszystkiego: od kolorów, materiałów i wzorów do kamieni szlachetnych, lakieru do paznokci i tatuaży. Opierając się na astrologii, feng shui, psychologii i wielu innych dziedzinach, ten ciekawy i mistyczny przewodnik modowy pomoże ci wyrażać swoje prawdziwe "ja" oraz rozbudzić szczęście i powodzenie.

Poznaj magiczną stronę swojej garderoby i wydobądź swój wewnętrzny blask!

Tess Whitehurst

Tess Whitehurst jest intuicyjnym doradcą, specjalistką od pracy z energią, konsultantką feng shui i autorką książek „Magiczny dom”, „Magia na co dzień” oraz niewydanych dotychczas w Polsce „The Art of Bliss” i „The Magic of Flowers”. Uczymy się od niej przede wszystkim o tym, że możemy uzdrowić siebie i innych, żyć odważnie i spełniać wszystkie nasze marzenia.

Opinie o ebooku Magia mody - Tess Whitehurst

Fragment ebooka Magia mody - Tess Whitehurst

TYTUŁ ORYGINAŁUMagical Fashionista. Dress for the Life You Want

Tłumaczenie: Łukasz Woźniak

Redaktor prowadzący: Agnieszka Fiedorowicz

Redakcja: Małgorzata Szewczyk

Korekta: Dorota Brzostek

Projekt okładki: Łukasz Werpachowski

Copyright © 2016 for Polish edition by ILLUMINATIO Łukasz Kierus

ISBN 978-83-65170-64-4

www.illuminatio.pl

Wydawnictwo ILLUMINATIO Łukasz Kierus

E-mail: wydawnictwo@illuminatio.pl

Dział handlowy: zamowienia@illuminatio.pl

Plik opracował i przygotował Woblink

woblink.com

Przez długi czas uważałam modę za coś mało ważnego. Mimo że lubiłam kupować i nosić rzeczy, w których się dobrze czułam, miałam też wrażenie, że poddaję się swego rodzaju grzesznej przyjemności. Nie do końca zdawałam sobie z tego sprawę, ale być może w środku jakiś głos mówił mi „Z tyloma prawdziwymi problemami na świecie, kto miałby czas na modę?”.

Kiedy patrzę w przeszłość, wydaje mi się to dziwne, bo wszystkie moje decyzje zawodowe oraz tematy książek i artykułów koncentrowały się na poglądzie, że nasze światy zewnętrzny i wewnętrzny są jakoś ze sobą połączone – i nawet coś tak zwykłego, jak posprzątanie domu lub przemalowanie łazienki, może mieć bardzo pozytywne odbicie w każdej sferze życia. Dlaczego więc ubrania miałyby mieć tylko wartość funkcjonalną i być traktowane jedynie jako rozrywka, na której skupiamy się od czasu do czasu, a dodatkowo jako kłopot, z którym związane jest przepuszczanie pieniędzy? Dlaczego nie miałyby być one czymś, czemu powinno się poświęcać prawdziwą energię i uwagę?

* Tłumaczenia cytatów własne (o ile nie oznaczono inaczej). Wszystkie przypisy pochodzą od tłumacza.

Odpowiedź jest złożona. Po pierwsze, kiedy powierzchownie oceniałam modę, odepchnęłam cały ten temat na tyły mojej świadomości, nawet tego nie zauważając. Po drugie, bardziej istotne z perspektywy samorozwoju – mój stosunek do ubierania się, strojenia i dbania o siebie wziął się z doświadczeń z dzieciństwa, gdy tematy te były określane lekceważąco. Ostatecznie, jeśli świadomie nie zmieniamy swoich wewnętrznych wzorców, często traktujemy samych siebie w taki sposób, w jaki byliśmy traktowani jako dzieci. Ja sama nie byłam nauczona, jak bardzo radosny i cenny może być proces wybierania i noszenia ubrań, które kocham. Możesz sobie wyobrazić, jak bardzo mi – jako osobie, dla której samouzdrawianie stało się pasją – przydało się to triumfalne odkrycie.

Zapewne pierwszy raz zorientowałam się, że powinnam przyjrzeć się bliżej mojej perspektywie na modę, gdy zobaczyłam film dokumentalny Bill Cunningham New York. Chwila patrzenia na świat pełnymi zapału oczami Billa Cunninghama, weterana fotografowania mody ulicznej, pomogła mi zdać sobie z czegoś sprawę. Podczas gdy moda może wydawać się powierzchowna dla kogoś, powiedzmy koczującego w biurze Vogue, w rzeczywistości jest ona osobistą formą sztuki. To połączenie pomiędzy nami a resztą świata. To narzędzie wyrażania siebie, jak i pełnego szacunku obserwowania i doceniania ludzi dookoła. To także sposób celebrowania każdej chwili, wnoszenia magii w życie. Są to ważne obserwacje, biorąc pod uwagę, że wszystko jest ze sobą połączone – również nasz nastrój oraz stan umysłu.

Gdy zaczęłam więc patrzeć na modę w ten sposób, mogłam odnieść to do swojego życia i zobaczyć jej moc w praktyce. Kiedy byłam szczęśliwa i wszystko układało się świetnie, moja garderoba to odzwierciedlała. Kiedy czułam z kolei wstyd lub brak pewności siebie, również dało się to zauważyć w sposobie mojego ubierania. Czy to nastrój jest odbiciem wnętrza szafy, czy też na odwrót? Oczywiście odpowiedź brzmi – jedno i drugie.

Wszystkie kultury z każdego okresu, w każdym miejscu na Ziemi wykazywały swego rodzaju wzór podążania za modą. Charakterystyczną cechą ludzką wydaje się podnoszenie decyzji dotyczących samego siebie i swojego ubrania do rangi wyższej niż czysto funkcjonalna. Na poziomie osobistym nie można zaprzeczyć, że czujemy się lepiej w nowej fryzurze i ładnym stroju. A kiedy czujemy się lepiej, podejmujemy dobre decyzje, jesteśmy pewniejsi siebie i wzbudzamy większy szacunek u innych. Właściwie, dlaczego mamy się przez to osądzać i umniejszać znaczenie tego aspektu ludzkiego życia? Pragnienie wyrażania i upiększania siebie poprzez nasze decyzje modowe jest po prostu częścią ludzkiej natury. Moglibyśmy równie dobrze krytykować się za chęć zakochania się lub spacerowania boso po trawie.

Przypatrz się liliom

Mój ojciec nie jest zbyt religijny, jednak dużo czyta. Jego ulubionym cytatem z Biblii był zawsze fragment Ewangelii Łukasza: Przypatrzcie się liliom, jak rosną: nie pracują i nie przędą. A powiadam wam: Nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich*. Pamiętam, jak często powtarzał to mnie i mojemu bratu, kiedy byliśmy dziećmi. Wtedy myślałam, że oznaczało to: Kogo obchodzi, co masz na sobie albo gdzie pracujesz? Kwiaty i tak są ładniejsze, nawet niż królowie. Jednak obecnie interpretuję to z trochę głębszym sensem. Teraz, kiedy przyglądam się liliom, dostrzegam jak bezcenny i cudowny jest każdy kwiat, po prostu taki, jaki jest – tak samo jak ty i ja, i tak samo jak Salomon. Jego królewskie szaty nie miały znaczenia w porównaniu z jego wrodzonym pięknem i perfekcją. To nie jego ubranie o tym świadczyło, ale on sam.

Jeśli chodzi o modę, musimy zacząć właśnie z taką wiedzą. Już jesteśmy piękni! Boskość i wspaniałość mamy w sobie z natury. Jesteśmy już liliami. Gdy zdamy sobie z tego sprawę, będziemy pamiętać o odczuwaniu radości (a nie zmartwienia czy stresu) podczas wybierania swoich zjawiskowych ubrań – bo robimy to, aby uhonorować perfekcyjne piękno, które jest już w naszym posiadaniu. Nie chcemy zasłonić tego piękna; chcemy pozwolić mu lśnić.

Poza tym, bądźmy szczerzy: choć lilie są piękne, gdybyśmy spróbowali iść za ich przykładem i chodzić nago, w większości przypadków nie wyszłoby to nam na dobre. Możemy też sobie wyobrazić, że na pewno nie powiodłoby się to Salomonowi.

Co oznacza posiadać magiczną garderobę

Dobrze. Teraz, kiedy już obaliliśmy mit o powierzchowności mody i przyjrzeliśmy się liliom na głębokim poziomie, zastanówmy się nad tym, co oznacza być osobą ubraną modnie i magicznie?

Jeśli Wszechświat jest czystą wibracją – a taką hipotezę postawiło wielu nowoczesnych fizyków i duchowych nauczycieli – jesteś zarówno częścią tej uniwersalnej wibracji, jak i własnej częstotliwości w sobie samej. Zgodnie z metafizycznymi teoriami, im czystsza i bardziej zachęcająca energia, którą wysyłasz, tym bardziej pozytywne i pożądane okoliczności, które przyciągasz do siebie. Wtedy, niczym lojalni słuchacze twojej stacji radiowej, rzeczy, które są zgrane z twoją wibracją, będą przez ciebie nieodparcie i magicznie pozyskiwane. Mogą to być na przykład okoliczności i ludzie, którzy są podobni energetycznie do tego, co ty wysyłasz.

Jedno z najskuteczniejszych dostępnych nam narzędzi, przydatne, aby oczyścić i podnieść naszą energetyczną częstotliwość (i tym samym przyciągnąć rzeczy, których chcemy), znajduje się w naszej szafie – są to nasze ubrania oraz to, jak je nosimy. Sporo „nieożywionych” obiektów ma na nas wpływ (użyłam cudzysłowu, bo tak naprawdę nie ma rzeczy nieożywionych, jeśli przyjmiemy, że wszystko ma w sobie żywą energię). Aby to zilustrować, wyobraźmy sobie, że pojedynczy strój może wpłynąć na nas w sposób, który przyniesie tak bezpośrednie korzyści, jak otrzymanie nowej pracy, znalezienie nowej miłości albo po prostu przeżycie cudownego dnia. A ponieważ większość z nas nosi coś codziennie, moc garderoby – tak jak moc nurtu rzeki, wygładzającego kamienie na brzegu – jest nieprzerwalna i nie do uniknięcia. Ubieranie się w sposób magiczny polega na wejściu w tę siłę, dostrojeniu naszej częstotliwości i pogłośnieniu naszej osobistej stacji radiowej – tak, abyśmy mogli nadawać wiadomości, które naprawdę chcemy wysyłać światu, abyśmy czuli się jak najlepiej oraz stale przyciągali życie, o którym marzymy.

Twoja istota jest idealnie piękna i nie przypomina żadnej innej. Tak jak z diamentami, płatkami śniegu czy chmurami (albo liliami i królami!), nigdy nie było ani nie będzie kogoś takiego jak ty. I chociaż jesteś zdecydowanie zbyt magiczna i tajemnicza, aby kiedyś zostać określoną lub zrozumianą przez kogokolwiek (włączając w to siebie), powinnaś starać się jak najlepiej podążać za radą Szekspira – „poznaj samego siebie”. To podstawowy klucz do poprawienia wibracji poprzez moc twojej garderoby.

Kiedy zaczniesz rozpoznawać piękno tego, kim jesteś, jak się czujesz i jak naturalnie wyrażasz swoje charakterystyczne „ja”, będziesz mogła upiększać się ubraniami i akcesoriami, wybranymi specjalnie, aby wzmocnić twój czar i moc energetycznego rozpędu. Dlatego w tej książce będziemy badać unikalne wewnętrzne i zewnętrzne sposoby, którymi twoja istota się wyraża. Jednocześnie przyjrzymy się strategiom – zarówno praktycznym, jak i mistycznym – które ożywią i rozwiną tę istotę w jak najbardziej atrakcyjny i korzystny sposób.

Twoja unikalna istota: pierwszy kontakt

Weź jakiś zeszyt lub dziennik i, bez zbędnego zastanawiania się, odpowiedz na poniższe zagadnienia:

Jeśli mogłabym być zwierzęciem, byłabym:

Trzy cechy tego zwierzęcia, które podziwiam, to:

Troje ludzi, których podziwiam (mogą być to celebryci, członkowie rodziny, przyjaciele, bohaterowie fikcyjni albo ktokolwiek inny):

Troje ludzi, którym (chociaż trochę) zazdroszczę:

Troje nieżyjących znanych osób, z którymi chciałabym mieć okazję spędzić czas:

Trzy cechy, które chciałabym reprezentować:

Trzy miasta, do których chciałabym się przeprowadzić lub je odwiedzić:

Trzy cechy, którymi chciałabym być opisywana przez ludzi (nawet, jeśli teraz taka nie jestem):

Jeśli byłabym kwiatem, byłabym:

Trzy cechy tego kwiatu, które podziwiam:

Teraz poświęć chwilę, aby przejrzeć to, co właśnie napisałaś. Pamiętając, że twoje odpowiedzi w jakiś sposób odbijają lub określają wewnętrzne „ja”, pomyśl, czy twoja zewnętrzna ekspresja wyraża to samo? Przykładowo, jeśli napisałaś, że chciałabyś odwiedzić Indie, to czy kiedykolwiek słuchasz indyjskiej muzyki, oglądasz bollywoodzkie filmy albo nosisz bransolety? A jeśli zazdrościsz Angelinie Jolie, czy masz przynajmniej jedną elegancką czarną sukienkę? (Zazdrość często znika, kiedy dostrzegamy w sobie i akceptujemy części naszej osobowości, które obiekt zazdrości reprezentuje). Jeśli chciałabyś spotkać się z Jackiem Kerouac, czy rozmawiasz czasami o poezji, słuchasz Charliego Farkera lub zaszywasz się sama w chatce na odludziu? Jeśli czujesz więź z kwiatami bzu, czy twoja szafa, ogród albo perfumy to odzwierciedlają?

Kiedy rzeczywistość wewnętrzna i zewnętrzna pasują do siebie, nasze cele stają się prostsze do określenia, łatwiej urzeczywistniamy marzenia, życie się rozwija, a wszystko przynosi nam więcej satysfakcji. A ponieważ to, co nosimy, znajduje się dosłownie na granicy pomiędzy dwiema rzeczywistościami, ważnym sposobem na zrównoważenie obu z nich są właśnie nasze decyzje modowe.

Siła ubioru

Po tym, jak skończyłam szkołę średnią, zamiast pójść na normalne studia, wybrałam szkołę aktorską. Chociaż już nie jestem aspirującą gwiazdą filmową, wciąż bardzo doceniam wiedzę, którą tam zdobyłam. Przykładowo – o sile ubioru. Nie mogłabym zliczyć, ile razy zdarzyła mi się taka sytuacja: oglądałam scenę graną w kółko przez moich znajomych, aż wreszcie jeden z nich dodawał do niej jakiś akcent kostiumowy – na przykład kapelusz, szalik lub parę butów – a wtedy grana postać od razu pojawiała się w pomieszczeniu. Aktor nie wlókł się już ze swoją rolą, lecz był żywy, ze swego rodzaju magnetyczną i zachwycającą autentycznością, pewnością siebie i tym, czego dany bohater wymagał. Grupa oklaskiwała grających, a nauczyciel mówił: „Brawo, ten kapelusz naprawdę zmienił całą twoją postawę. Już nie odgrywałeś tej postaci, byłeś nią. Nagle wszyscy ci uwierzyliśmy”.

Zdaję sobie sprawę, że na co dzień nie gramy, tylko jesteśmy. Jeśli chcemy się czuć pewnie, autentycznie czy jakkolwiek inaczej, dany szalik (lub para butów na wysokim obcasie) może być tym, co nam pomoże. Wcale nie oznacza to bycia sztucznym lub płytkim: chociaż dodatek do naszej garderoby może być zwykłą rzeczą, to wynikające z tego uczucie jest znacznie ważniejsze. Emocje silnie podkreślają i wpływają na całe nasze życie, włączając w to nasze działania oraz to, jak inni nas widzą i się do nas zwracają – a nie ma w tym nic sztucznego.

Proponuję więc ponownie wziąć swój dziennik i zanotować dziesięć emocji, które chciałabyś regularnie odczuwać, albo cech, które chciałabyś posiadać. Potem poświęć chwilę na zastanowienie się, jakie „elementy kostiumowe” mogłyby dać ci do nich dostęp. Kowbojskie kozaki? Luksusowa piżama? Jaskrawoczerwona szminka? Być może są to rzeczy już znajdujące się w twojej szafie, a być może całkiem inne. Na razie proszę cię tylko, abyś to przemyślała. Wciąż jeszcze się rozgrzewamy.

Ubierz się zgodnie z życiem, jakiego chcesz

Nie jest tajemnicą powiedzenie o ubraniach odpowiednich, by osiągnąć sukces (znane jest używane w języku angielskim wyrażenie dress for success). Zdecydowanie większość z nas zgodziłaby się, że nie spodziewamy się zdobyć miłości naszego życia lub dostać wielkiej okazji życiowej ubrane w dresy i wyglądające, jakbyśmy dopiero wstały z łóżka. W mojej pracy zawodowej konsultantki feng shui obowiązuje podobna zasada: „Zaprojektuj przestrzeń zgodną z tym, czego chcesz doświadczyć”. Zatem wykreuj romantyczną atmosferę, jeśli chcesz przeżyć romans, stwórz spokojne miejsce do uczenia się, jeśli chcesz osiągnąć naukowy sukces…, i tak dalej. To naprawdę proste, a jednak przydaje się nam przypomnienie, że jeśli chcemy przyciągnąć określony stan w naszym życiu, możemy naturalnie zwiększyć swe szanse poprzez przygotowanie się na niego. Co więcej, jeśli to przygotowanie możemy uczynić świetną zabawą i radosnym oczekiwaniem, tym lepiej. Jest to metoda postawienia nas samych w sytuacji, w której chcemy się znaleźć – a to, jak pamiętasz, dostosowuje nas do częstotliwości naszego marzenia.

Aby to przedstawić w inny sposób – jeśli czujemy głęboko w sercu, że jesteśmy przeznaczeni do określonego życia i stanu, i jeśli zachowujemy się jak ktoś, kto już to przeżywa, wtedy szansa na urzeczywistnienie się tego w fizycznym wymiarze gwałtownie rośnie. Wielokrotnie słyszymy o sławnych ludziach sukcesu, którzy udowodnili prawdziwość tej tezy: Dale Carnegie, Russell Simmons, Louise Hay, Jim Carrey czy Oprah Winfrey są tylko kilkoma przykładami. A odpowiednie ubieranie się jest oczywiście tego istotnym składnikiem – nie wspominając, że bardzo przyjemnym!

Weź ponownie swój dziennik i odpowiedz na pytania:

Co chcę przeżyć na mojej ścieżce zawodowej?

Jak chciałabym kreatywnie wyrażać siebie?

Czego chcę doświadczyć w sferze miłości?

Jakiego rodzaju uznania i sukcesu pragnę?

Jak wyglądałaby dla mnie idealna sytuacja finansowa?

Teraz zastanów się: czy twoje ubrania pomagają ci czuć się, jakby te warunki już zostały spełnione w twoim życiu? Jeśli nie lub jeśli przydałoby się trochę poprawek w tej sferze, pamiętaj o tych celach w trakcie dalszego czytania tej książki – i zapisuj wszelkie nowe pomysły lub przypływy inspiracji, które ci się nasuną.

Zauważ, że jeśli na przykład twoim największym pragnieniem jest chodzenie na większą liczbę przyjęć towarzyskich, nie sugeruję, żebyś zakładała sukienkę koktajlową na popołudniowy wypad do lokalnej kawiarni. Ponieważ w ubraniu pasującym do sytuacji zazwyczaj wyglądamy i czujemy się najlepiej, powinnaś raczej wybrać coś swobodnego, a jednocześnie eleganckiego i odpowiedniego do kawiarni. Ubierz się w taki sposób, żebyś czuła się jak ktoś, kto jest zapraszany na wiele przyjęć towarzyskich.

Ale z drugiej strony, może będziesz w humorze na coś bardziej seksownego, więc założysz szpilki na wypad do supermarketu – podobnie jak moja zajmująca się muzyką kuzynka i przyjaciółka, Emily Whitehurst. Wspomina ona:

Kiedyś, tak po prostu, zdecydowałam wystroić się do sklepu spożywczego Trader’s Joe w środku dnia. Chciałam założyć wysokie obcasy i śliczną sukienkę – coś, w co ubrałabym się na randkę lub występ. Zazwyczaj noszę dżinsy i T-shirt, ale wtedy z jakiegoś powodu chciałam być bardziej pociągająca. To zadziałało! Ludzie patrzyli na mnie w inny sposób i myślałam, że pewnie zastanawiali się, co zamierzałam robić, skoro robiłam w tym stroju zakupy. To był miły sposób, żeby użyć własnego wizerunku dla rozrywki.

Jakie sygnały wysyłasz?

Ważne jest to, jakie wiadomości przesyłamy światu przez to, co nosimy. Chociaż to również może wydawać się płytkie (ostatecznie liczy się to, co w środku, prawda?), wcale tak nie jest. Reagowanie emocjonalnie na wzorce, które widzimy w fizycznym świecie, jest po prostu częścią natury człowieka. Tak naprawdę, wszyscy to robimy. Jak wspomniałam wcześniej, we wszystkich kulturach na ziemi, we wszystkich epokach, konkretne typy ubrań wysyłały konkretne sygnały dla innych, określając na przykład osobowość, status cywilny albo stopień zamożności. Zatem zamiast to oceniać lub z tym walczyć, dlaczego nie użyć tego dla własnej korzyści?

To może brzmieć banalnie, ale jest prawdziwe: czy zastanowiłaś się kiedyś, jak dużo radości może stworzyć coś tak prostego jak uśmiech? Uśmiechasz się ciepło do kogoś, co poprawia jego dzień; ten ktoś uśmiecha się równie ciepło do trzech innych osób, a to poprawia ich dzień – i tak dalej. Teraz pomyśl, o ile bardziej uśmiechasz się, kiedy czujesz się olśniewająca. Oczami swojego umysłu patrz na siebie, jak na kogoś pięknego i radosnego, promieniejącego przesłaniem, że życie jest piękne i wszystko idzie dobrze. Gdziekolwiek pójdziesz, niech spokój i piękno podążają za tobą, trafiając falami (poprzez postrzeganie i emocje) do innych ludzi, którzy dzielą się tym uczuciem z innymi ludźmi, a ci z kolei dzielą się nim z następnymi.

Z drugiej strony, pomyśl, że mogłabyś nieświadomie, za pomocą swojej garderoby i odpowiadającego jej nastroju, wysyłać światu wiadomość, że nie jesteś „nikim specjalnym”. Być może kiedyś uznałaś, że świecenie swoim światłem zbyt jasno jest zarozumiałe, a noszenie stroju zbyt ślicznego jest płytkie. To smutne, że świat traci okazje, aby doświadczać takich fal spokoju i piękna! I smutne, że inni może nie są tak usposobieni, by zauważyć twoją niesamowitą duszę i wszystkie dary, które masz do zaoferowania.

Oczywiście, mogą być też inne specyficzne sygnały, które czasami potencjalnie wysyłamy naszym ubraniem, przykładowo: „Cenię cię i cieszę się, że mogę z tobą spędzić czas”, „Jestem wart szacunku”, „Naprawdę potrzebuję uwagi” albo „Nie obchodzi mnie to głupie spotkanie”.

Zróbmy więc kolejne ćwiczenie z dziennikiem. Zapisz cyfry od jednego do pięciu i bez zbędnego zastanawiania, wypisz pięć sygnałów i wiadomości, które obecnie wyrażasz swoim doborem ubrań. (Jeśli chcesz, możesz też spytać o to szczerego, ale oddanego przyjaciela). Później ponownie zapisz te numery i tym razem wypisz sygnały, które chciałabyś wysyłać światu swoim ubraniem.

Zauważ, jakie kolory, wzory i faktury lubisz

Czy istnieją konkretne kolory lub faktury, do których stale czujesz się przywiązana? Może jakiś motyw lub deseń – jak nadruk w pióra, tureckie wzory czy szkocka krata – konsekwentnie przyciąga twoją uwagę? Wszystkie takie pragnienia mogą być głosem twojej świadomości, naturalnie chcącej przyciągać określony typ energii. Jeśli, na przykład, owiniesz się w pasie chustą z nadrukiem w pióra, być może poczujesz się lekko i radośnie, a ta energia cię ożywi lub zrównoważy dokładnie w taki sposób, w jaki w danym dniu potrzebujesz. Warto zatem zauważać i honorować tego typu zachcianki. (Później powiemy więcej na temat świadomego stosowania kolorów i wzorów w celu pobudzenia lub zbalansowania nastroju).

Z drugiej strony, powinnaś się upewnić, że nie wybierasz rzeczy automatycznie. Nasz smak i preferencje – nie mówiąc o obecnych trendach – zmieniają się, musimy więc być tego świadomi i brać to pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, co zatrzymać, czego się pozbyć i co nowego dodać do naszej szafy. Chodzi mi na przykład o to, że jeśli wszyscy wiedzą, żeby kupić ci na Gwiazdkę różowe akcesoria lub swetry, bo zawsze kochałaś różowy, powinnaś od czasu do czasu ocenić, czy dalej jest tak samo.

Twoja osobista playlista

Dalsza część książki dostępna w wersji pełnej

* Łk 12, 27 [w:] Biblia Tysiąclecia – Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu, Wydawnictwo Pallottinum, Poznań 2003.

Dostępne w wersji pełnej.

Dostępne w wersji pełnej.

Dostępne w wersji pełnej.

Dostępne w wersji pełnej.

Dostępne w wersji pełnej.

Dostępne w wersji pełnej.

Dostępne w wersji pełnej.

Dostępne w wersji pełnej.

Dostępne w wersji pełnej.

Dostępne w wersji pełnej.

Dostępne w wersji pełnej.