LUST. Kochankowie - opowiadanie erotyczne - B. J. Hermansson - ebook

LUST. Kochankowie - opowiadanie erotyczne ebook

B. J. Hermansson

0,0
3,99 zł

lub
Opis

"Wkrótce pod twoimi szortami pojawia się wzwód, a ty nadal próbujesz zasypać nas powodami, dla których nie powinniśmy tego robić. Idę dalej mimo wszystko, ściągam ci szorty, potem slipki, zauważam, że przestałeś się bronić. Twoje słowa się poddały, podobnie jak głowa, czujesz rozkosz. Przestałeś stawiać opór moim poczynaniom, nagle zgadzasz się, że przyjemność to w tej chwili jedyna istotna sprawa...

Kochałam, nie prosząc nikogo o zgodę ani o wybaczenie. Niektórzy kochankowie to krótkie, czasem jednorazowe spotkania. Inni stawali się moimi partnerami w dłuższym związku – nawet w małżeństwie. Czasem byli moimi rówieśnikami, czasem znacznie starsi. Robiłam to z nimi, bo ich pragnęłam, nawet jeśli zasady, przekonania lub moje własne sumienie starały się nas powstrzymać. Ale zamiast ich słuchać, słuchałam głosu swojego ciała – głosu, który był w moim życiu najpotężniejszą i decydującą siłą."

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 26

Oceny
0,0
0
0
0
0
0



B. J. Hermansson

Kochankowie

Opowiadanie erotyczne

LUST

Kochankowie

Tytuł oryginału

Älskare

Przełożyła: Anna P. Copyright © 2018, 2019 B. J. Hermansson i LUST Wszystkie prawa zastrzeżone ISBN: 9788726208993

1. Wydanie w formie e-booka, 2019

Format: EPUB 2.0

Ta książka jest chroniona prawem autorskim. Kopiowanie do celów innych niż do użytku własnego jest dozwolone wyłącznie za zgodą LUST oraz autora.

Kochankowie

Opowiadanie erotyczne

Przedmowa

Miałam wielu kochanków. Zbyt wielu, powie ten, kto nie chce kochać ani otoczyć się czyimś cudownym ciałem. Opowiem tu o niektórych z nich. Bo ci mężczyźni, ich usta, ich pieszczoty… Bo bez nich…

Martin

Ciemne oczy, miłe spojrzenie. Jego usta całują moje, jeszcze wystraszone. Niepewnie odwzajemniam pocałunek. Gra w drużynie, strzela w poprzek, a piłka ląduje w krzakach, gdzieś w listowiu. Zostanę jego dziewczyną, mówię do koleżanek. On bierze ode mnie piłkę. Patrzy na mnie, nic nie mówi.

Ma na imię Martin. To mój pierwszy pocałunek. Mija szybko, bez słowa. Mam dziewięć lat, dzwonek ogłasza koniec przerwy.

Emil

Na początku byłeś tylko kimś. Potem stałeś się imieniem, sposobem poruszania się, śmiechem, głosem, tonem, grymasem, dołkami w policzkach i oczami, które mrużyłeś, gdy byłeś zadowolony.

Pamiętasz nasze pierwsze spotkanie? Nie chodzi o pierwszą rozmowę, jeszcze nie, słowa nadeszły później. Za pierwszym razem to było frisbee, gra mająca na celu integrację między klasami. Zobaczyłeś mnie. A ja ciebie. Frisbee samo wpadło mi w ręce. Po raz pierwszy go nie wypuściłam.

Od samego początku coś między nami było: ciekawość, ochota, figlarność, coś oczywistego, co poszukuje, fascynuje i odkrywa, co jest jasne i ciemne, pewne i niepewne.

Coś nieuchwytnego. Wszystkiego po trochu.

Wszyscy o tobie mówili, zauważyłam to. Byłeś ważny i lubiany, byłeś kimś, z kim chciało się przebywać. Szybko się w tobie zakochałam. Wyobrażałam sobie, że teraz będziemy tylko ty i ja. Że będziemy się tarzać po trawie i kąpać, woda będzie nam śpiewać, a wszystko wokół stanie się po prostu piękne. Emilu, wiedziałam, że twoje oczy szukały już kogoś innego czy raczej wielu innych.

To niestety koniec bezpłatnego fragmentu. Zapraszamy do zakupu pełnej wersji książki.

Przepraszamy, ten rozdział nie jest dostępny w bezpłatnym fragmencie.