Wydawca: Burda Książki Kategoria: Poradniki Język: polski

Kuchnia fit. Przepisy Konrada Gacy ebook

Konrad Gaca  

4.18181818181818 (11)

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 25000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku (w tym Kindle) kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 113 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Kuchnia fit. Przepisy Konrada Gacy - Konrad Gaca

Droga do zdrowego życia prowadzi przez kuchnię. Bez mądrego odżywiania nie ma co marzyć o zdrowiu i byciu fit. Tego nie zastąpi nawet najbardziej wymyślny trening ani góra suplementów diety. Konrad Gaca podaje zestaw przepisów na codzienne posiłki - zarówno śniadania, jak i obiady oraz kolacje, wszystkie w stylu fit. Dowiesz się też, jak przygotować smaczny i zdrowy deser, a nawet samemu upiec różnego rodzaju pieczywo. Podpowiada również, jak uniknąć pułapek dla formy i zdrowia, jakimi są święta.

W książce Konrada Gacy nie mogło zabraknąć potężnej porcji pozytywnych emocji. Poznasz historie osób, które zdecydowały się mu zaufać i zmieniły swoje życie na lepsze. Bo bycie fit to nie tylko wygląd i zdrowie fizyczne, ale przede wszystkim samopoczucie i wewnętrzna równowaga.

Opinie o ebooku Kuchnia fit. Przepisy Konrada Gacy - Konrad Gaca

Fragment ebooka Kuchnia fit. Przepisy Konrada Gacy - Konrad Gaca

Copyright for this edition © 2014 by Burda Publishing Polska Sp. z o.o. Spółka Komandytowa Copyright for the text © 2014 by Konrad Gaca

Burda Publishing Polska Sp. z o.o. Spółka Komandytowa 02-674 Warszawa, ul. Marynarska 15

Dział handlowy: tel. (48) 22 360 38 38 fax (48) 22 360 38 49

Sprzedaż wysyłkowa: Dział Obsługi Klienta, tel. (48) 22 360 37 77

Redakcja: Zofia Rokita

Korekta: Joanna Zielewska, Zofia Smuga

Projekt graficzny okładki i makiety oraz skład: Paweł Panczakiewicz/PANCZAKIEWICZ ART.DESIGN – www.panczakiewicz.pl

Zdjęcie na I stronie okładki: Agnieszka Kozłowska

Redaktor prowadząca: Agnieszka Radzikowska

Redaktor techniczny: Mariusz Teler

Zdjęcia potraw i metamorfoz: Agnieszka Kozłowska Jerzy Janiszewski str. 239; Radosław Czarnecki str. 195 Pozostałe zdjęcia pochodzą z prywatnych archiwów bohaterów.

ISBN: 978-83-7778-934-6

Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukowanie, kopiowanie w urządzeniach przetwarzania danych, odtwarzanie w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie w wystąpieniach publicznych – również częściowe – tylko za wyłącznym zezwoleniem właściciela praw autorskich.

www.burdaksiazki.pl

Skład wersji elektronicznej:

Wstęp

Wiesz już może, co zjesz na najbliższy posiłek? A może nie chce Ci się już wymyślać czegoś fajnego na śniadanie? Książka, którą trzymasz w dłoniach, jest pełna propozycji zdrowych i smacznych dań. Tak, smacznych. Wszyscy wiemy, że jedząc, ładujemy nasze wewnętrzne akumulatory w energię życiową, dostarczamy materiałów do regeneracji, pomagamy leczyć wiele chorób i im zapobiegać. Jedzenie to także kapitalna frajda. Dobrze dobrane, doprawione i podane posiłki cieszą oczy i podniebienie.

Książkę tę przygotowałem z myślą o wszystkich tych, którzy chcą się zdrowo odżywiać i być w formie. To idealny podręcznik dla osób po wyprowadzeniu z diety, które realizowały program Gaca System i zakończyły już ostatni etap odchudzania. Wszystkie przepisy, jakie tu znajdziecie, są elementem programów dietetycznych Gaca System. Ale podczas realizacji odchudzania dopasowane są indywidualnie gramaturami pod każdego pacjenta, jak również pod proces treningowy, który na danym etapie pacjent realizuje.

Wszystkich przepisów, jakie znajdziecie w tej książce, możecie trzymać się z aptekarską dokładnością, ale być może kogoś innego zainspirują one do stworzenia własnych zdrowych posiłków. Osoby, które chcą się na poważnie wziąć za odchudzanie, po te dania powinny sięgnąć dopiero po zakończeniu redukcji wagi. Na razie swoją przygodę ze zdrowym stylem życia powinny zacząć od Gaca System, korzystając z Gaca Centrum lub z największej platformy odchudzania online – gacasystem.pl. Tam otrzymają wszelką pomoc. Proszę pamiętać, że w trakcie odchudzania moi pacjenci otrzymują indywidualnie opracowane programy dietetyczne.

Zarówno tych, którzy są już w formie i tylko chcą o nią dbać, jak również tych, którzy planują zacząć swoją przygodę z odchudzaniem, zapraszam do przeczytania historii moich pacjentów. Przeczytajcie, jak dzięki odpowiednio dobranym posiłkom, treningom i motywacji dokonali oni rzeczy niezwykłych – z osób zniszczonych przez otyłość i nadwagę zmienili się w tryskających energią, niesamowicie aktywnych ludzi. Kiedyś nie mieli ochoty wstać z kanapy, a teraz z przyjemnością trenują, startują w biegach ulicznych, a co najważniejsze, są szczęśliwi.

Wracając do spraw związanych z jedzeniem, warto pamiętać o kilku żelaz­nych zasadach, których przestrzegać powinni wszyscy: zarówno ci walczący o formę, jak i te osoby, które cieszą się nią od lat.

Nawet najzdrowsze jedzenie w nadmiarze zamieni się w niechciane fałdki i oponki. Dlatego pamiętajcie, aby zawsze odchodzić od stołu z lekkim poczuciem głodu, tak aby nie towarzyszyło nam uczucie nasycenia. Kilka minut po odejściu od stołu poczucie, że można było zjeść więcej, minie.Jedzmy regularnie i 4–5 razy dziennie. To pozwoli nam jadać mniejsze porcje, a organizm dostanie szansę na właściwe przerobienie i wykorzystanie wszystkich składników odżywczych.To, co dobre na śniadanie, niekoniecznie będzie nadawać się na kolację. Przepisy, które znajdziecie dalej, są dostosowane do tego, jak w ciągu dnia zmienia się tempo pracy naszego metabolizmu.

    Zapraszam do lektury i życzę smacznego.

Śniadania

Najważniejszy, a jednocześnie najczęściej pomijany i lekceważony posiłek w ciągu dnia. W swojej pracy stykałem się z wieloma osobami, które notorycznie nie jadały śniadań, co miało opłakane skutki dla ich formy i samopoczucia.

Znane powiedzenie: „jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz” równie dobrze można zastąpić innym: „jakie zjesz śniadanie, taki będziesz mieć dzień”. Tak, nie ma w tym żadnej przesady. Od pierwszego posiłku zależy, czy w ciągu dnia będziemy mieć dobre samopoczucie, lepszą koncentrację i dość energii do wykonywania przeróżnych zadań.

Nasz organizm to potężny i silny mechanizm, który jest w stanie robić niesamowite rzeczy. Aby jednak mógł tego dokonywać, potrzebuje odpowiedniego paliwa. Po przebudzeniu jego zapasy są już mocno nadwątlone. Przypominamy wtedy wielki piec, w którego palenisku żarzy się słabo tylko kilka węgli. To zdecydowanie za mało, aby zapewnić odpowiednie funkcjonowanie całemu mechanizmowi. On potrzebuje paliwa, i to odpowiedniego.

Po przebudzeniu nasz żołądek aż „rwie się” do pracy. Wytwarza duże ilości soków. Jeśli nie dostarczymy mu jedzenia, ich nadmiar może powodować powstawanie różnych dolegliwości i chorób, poczynając od zgagi, a na wrzodach kończąc. Warto więc szybko dać mu zajęcie.

Fakt, że po przebudzeniu nasz układ pokarmowy jest wyjątkowo chłonny i potrafi czerpać najwięcej korzyści z przyjmowanych posiłków, pod żadnym jednak pozorem nie oznacza, że możemy karmić go byle czym, z nadzieją, że i tak sobie da z tym radę i jakoś to będzie. Nie, nie będzie. Prędzej czy później błędy żywieniowe zawsze odbijają się na samopoczuciu, formie i zdrowiu.

Przygotowując pierwszy posiłek, należy pamiętać, że to, co zjemy, będzie miało wpływ na naszą kondycję intelektualną. To nic, że ważne zebranie w pracy albo zaliczenie na studiach będzie dopiero w południe. Jeśli chcemy mieć pewność, że nasz umysł będzie funkcjonować na najwyższym poziomie sprawności, musimy już rano dolać mu potrzebną ilość paliwa. Jeśli o to nie zadbamy o odpowiedniej porze, zamiast przypływu weny i superpamięci możemy oczekiwać pojawienia się senności.

Powodów, dla których warto jeść mądrze skomponowane śniadania, jest oczywiście dużo więcej. Pamiętajcie chociażby o tym, że osoby, które je jedzą, znacznie rzadziej mają problemy z nadwagą i otyłością. Badania nie pozostawiają żadnych złudzeń: pominięty pierwszy posiłek sprawia, że w ciągu dnia częściej ciągnie nas do tuczących i niezdrowych dań. Bez względu na to, czy przeznaczycie na śniadanie godzinę czy tylko kwadrans, zawsze możecie zjeść coś wartościowego, co będzie prawdziwym śniadaniem mistrzów.

Awokado faszerowane łososiem i serem

Składniki

awokado, 1szt.

filet z łososia, 80 g

ser chudy biały, 40 g

jogurt naturalny, 1 łyżka

cytryna do skropienia łososia

koperek i pieprz do smaku

Wykonanie

Łososia skrapiamy cytryną i gotujemy na parze. Awokado (nie obieramy!) przecinamy na połowę i delikatnie usuwamy pestkę. Następnie wydrążamy miąższ, szatkujemy go i przekładamy do miski. Dodajemy ser, rozdrobniony filet z łososia, doprawiamy pieprzem i koperkiem, po czym dokładnie mieszamy. Tak przygotowanym farszem wypełniamy połówki awokado.

Czy wiesz, że…

kwasy omega-3 zawarte w łososiu i awokado pomagają zmniejszać poziom tłuszczu we krwi i korzystnie wpływają na odporność, układ krwionośny oraz nerwowy.

Bruschetta z rukolą i pieczywem chrupkim

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Jajka faszerowane ogórkiem, rzodkiewką i koperkiem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Jajecznica z pomidorem i szczypiorkiem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Jajka faszerowane jogurtem i schabem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Kasza jaglana z truskawkami

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pasta łososiowa z pieczywem chrupkim

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Płatki owsiane z imbirem i miodem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Płatki owsiane z jogurtem i suszoną śliwką

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Ser biały z ogórkiem i koperkiem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Szpinakowa sałatka z orzechami i buraczkiem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Zupa mleczna z płatkami owsianymi

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Obiady

Za Tobą już połowa pracowitego i satysfakcjonującego dnia, najwyższa pora uzupełnić zapasy energii tak, abyś mógł przystąpić do wykonywania kolejnych zadań. Czas na obiad. Jeśli od dawna dbasz o formę, to zapewne masz go przy sobie, zrobiony wcześniej, zamknięty w plastikowym pojemniku i czekający tylko na podgrzanie. To doskonałe rozwiązanie, gwarantujące, że zjesz posiłek przygotowany w zdrowy sposób. Jeśli z jakiegoś powodu nie miałeś okazji przygotować sobie jedzenia, możesz próbować szukać restauracji ze zdrowym jedzeniem gdzieś w pobliżu. Niestety, takich lokali ciągle jest mało, ale liczę, że wraz ze wzrostem świadomości konsumentów zmieniać się będzie także oferta lokali gastronomicznych.

Bez względu na to, co i gdzie jesz na obiad, pamiętaj, aby celebrować ten posiłek jak wszystkie inne. Rozumiem, że w pracy gonią Cię deadliny, czekają nowe zadania, ważne spotkania. Spróbuj jednak na chwilę zwolnić. Poświęcenie tych kilku minut dla siebie naprawdę się opłaci. Postaraj się nie myśleć o czekających Cię wyzwaniach, a zamiast tego ciesz się obiadem. Nie połykaj kęsa za kęsem, jakby przyszło Ci brać udział w jakimś szalonym wyścigu. Taki pośpiech do niczego dobrego nie prowadzi, no chyba, że masz zamiar dorobić się kłopotów żołądkowych. Zakładam jednak, że bardziej zależy Ci na zaspokojeniu głodu i podładowaniu akumulatorów przed kolejnymi zadaniami. Poniżej znajdziesz 12 propozycji dań, które doskonale pomogą Ci nabrać sił na resztę dnia.

Bakaliowe roladki z kurczaka nadziewane kiełkami

Składniki

pierś z kurczaka, 150 g

ser biały, 40 g

kefir lub jogurt naturalny, 1 łyżka

miód gryczany, 0,5 łyżeczki

bakalie, 20 g

szczypta pieprzu

szczypta papryki słodkiej mielonej

posiekana świeża mięta, 2 listki

zioła suszone (tymianek, rozmaryn), 2 g

kiełki brokułu (lub rzodkiewki), 10 g

oliwa z oliwek, 2 łyżki

posiekany czosnek, 1 ząbek

zioła (tymianek, kolendra), 5 g

brokuły, 120 g

Wykonanie

Z białego sera, kefiru, odrobiny miodu i sparzonych wcześniej bakalii robimy à la twarożek, aż do uzyskania jednolitej, kremowej konsystencji. Przyprawiamy pieprzem, papryką i miętą. Rozklepujemy filet i delikatnie obsypujemy go ziołami (suszonymi). Kładziemy kiełki i wcześniej przygotowany twaróg, następnie zawijamy w roladki i zabezpieczamy wykałaczkami. Gotujemy na parze lub w piekarniku w temp. 120°C przez 25 minut*. W małym rondelku mieszamy oliwę, posiekane świeże zioła i czosnek. Na talerzu wykładamy brokuły oraz roladkę i polewamy oliwą z rondelka.

Czy wiesz, że…

100 g mięsa z piersi kurczaka to zaledwie niewiele ponad 100 kcal.

* czas może różnić się w zależności od rodzaju pieca.

Dorsz zapiekany w czerwonych warzywach

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Kremowy pasztet z kurczaka

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Królik duszony w warzywach

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pieczony łosoś na grillowanych warzywach z sosem z awokado i limonki

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pierogi z serem i truskawkami

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pierogi z zieloną soczewicą

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pomarańczowy stek z polędwicy wołowej w asyście sałatki mista

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Rosół z kluskami lanymi z mąki orkiszowej

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Sałatka z soczewicy, papryki, pomidorów i marchwi z dodatkiem oleju rzepakowego

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Stek z polędwicy wołowej z dodatkiem salsy z awokado i purée z selera

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Zapiekana pierś z kurczaka z żurawiną na musie z sezamu i brokuł z brązowym ryżem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Kolacje

„Śniadanie zjedz sam, obiadem podziel się z przyjacielem, a kolację oddaj wrogowi” – głosi stare powiedzenie. Mam nadzieję, że nikt nie brał go sobie do serca. Pomijanie kolacji jest jednym z częściej popełnianych błędów żywieniowych.

Zdaję sobie sprawę, że bojkotowanie kolacji wynika z dobrych chęci, z troski o zdrowie i wygląd. Niestety, rezygnując z ostatniego posiłku, wyrządzamy sobie krzywdę. Dlatego od lat powtarzam, że zdrowe odżywianie nie może obejść się bez kolacji. Jaka powinna być idealna kolacja? Sycąca, ale lekkostrawna. Po całym dniu, który minął nam na intensywnych zajęciach, a także satysfakcjonującym treningu, należy doładować baterie i dostarczyć organizmowi składników odżywczych do regeneracji. Skutki zaniedbania tego odczujemy później.

Dlatego bez względu na to, czy trenujemy czy nie, nie można zapomnieć o kolacji. Pamiętajmy tylko, by spożyć ją o właściwej porze, czyli na około 2–3 godziny przed snem. I jeszcze jedna rada: na kolację unikamy ciężkostrawnych i tłustych potraw.

Dorsz pieczony w warzywach

Składniki

filet z dorsza, 180 g

cukinia, 80 g

papryka, 80 g

por, 50 g

czosnek, 1 ząbek

posiekana natka pietruszki, 1 łyżeczka

oliwa z oliwek, 1 łyżka

cytryna do skropienia

słodka papryka, pieprz do smaku

Wykonanie

Filet płuczemy zimną wodą i suszymy papierowym ręcznikiem. Nacieramy pieprzem, słodką papryką i skrapiamy cytryną. Cukinię, paprykę oraz pora kroimy w mniejsze kawałki i delikatnie mieszamy z natką oraz czosnkiem przeciśniętym przez praskę. Warzywa wkładamy do naczynia żaroodpornego, na wierzch kładziemy filet. Całość pieczemy pod przykryciem przez 20 minut w temp. 180°C. Przed podaniem polewamy oliwą z oliwek.

Czy wiesz, że…

cukinia pomaga odkwaszać organizm, a ponadto zawiera magnez, potas, żelazo i witaminy A, C, K, PP.

Kurczak w musie brokułowo-migdałowym

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Łosoś na parze z grillowanymi warzywami i purée z groszku

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pomidory faszerowane rzodkiewką, twarogiem i jogurtem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pstrąg pieczony w jogurcie

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pstrąg w ziołach z warzywami gotowanymi na parze

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pstrąg zapiekany w pomidorach

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Ryba po grecku

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Sałatka z grillowanym kurczakiem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Sałatka z kurczaka z orzechami nerkowca, świeżym imbirem, miętą i bazylią

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Sałatka z kurczakiem, sezamem i rukolą

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Tatar z łososia z awokado i limonką

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Desery

Już widzę te zaskoczone twarze. Ktoś może powiedzieć: „Jak to, facet od odchudzania zachęca do jedzenia deserów?!”. A i owszem, zachęcam. Zawsze powtarzam, że mądre odżywianie to nie żadne umartwianie się i odmawianie sobie wszelkich przyjemności. Nic z tych rzeczy!

Jedzenie może i powinno cieszyć nas swoim wyglądem i smakiem. Sęk w tym, co tak naprawdę znajdzie się na naszym talerzu. Komponując posiłki, powinniśmy pamiętać, by kierować się rozsądkiem. Niezdrowe składniki z powodzeniem można zastępować innymi, równie smacznymi, które pod żadnym pozorem nie będą miały negatywnego wpływu na nasze zdrowie, formę czy samopoczucie.

Wszystkie przepisy na desery, jakie znajdziecie w tej książce, to propozycje dla osób, które chcą być fit. Po nich nie grożą Wam gwałtowne skoki poziomu cukru, a później napady wilczego apetytu spowodowane spadkiem poziomu glukozy. Proponowane przeze mnie desery dostarczają cennych składników odżywczych, a przy okazji są przyjemne dla podniebienia. Nie wierzycie? Przekonajcie się sami.

Brzoskwiniowa uczta

Składniki

brzoskwinia, 1 szt.

serek naturalny, 150 g

miód gryczany, 1 łyżka

orzechy włoskie, 4 połówki

Wykonanie

Brzoskwinię myjemy i obieramy ze skórki, kroimy na cząstki. Do serka dodajemy miód i mieszamy. Pucharek owocowy napełniamy na przemian serem i owocami. Na koniec posypujemy pokrojonymi orzechami.

Czy wiesz, że…

jedzenie orzechów wpływa na obniżenie poziomu stresu i zwiększenie wydzielania serotoniny zwanej hormonem szczęścia.

Chałwa

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Jogurtowa panna cotta z musem malinowym

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Kolorowe ptasie mleczko

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Lody kawowe

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Miodowy serek w gruszce

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Naleśniki z wiśniami i pomarańczą

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Serek kokosowo-czekoladowy

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Sernik pomarańczowo-waniliowy

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Serowe tiramisu

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Sorbet limonkowy z bazylią

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Szarlotka

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pieczywo

Bułki, bułeczki, rogale oraz przeróżne chleby często nas gubią i powodują poważne problemy z nadmiarem kilogramów. Jemy zbyt dużo pieczywa, a w dodatku sięgamy po to najgorszej jakości. W sklepach najczęściej dostępne jest pieczywo z dużą zawartością soli i sacharozy, przygotowane z oczyszczonej mąki, pozbawionej wielu ważnych składników odżywczych. Przepisy, jakie przygotowałem do tej książki, w większości bazują na mące pełnoziarnistej, zawierającej m.in. witaminę E, cynk, potas, wapń i żelazo. Proponowane tu pieczywo ma także duże ilości błonnika pokarmowego, który korzystnie wpływa na pracę układu pokarmowego, a przy okazji pomaga utrzymać w ryzach poziom złego cholesterolu.

Chleb orkiszowo-żytni wieloziarnisty

Składniki

mąka żytnia z pełnego przemiału, 0,5 kg

mąka orkiszowa pełnoziarnista, 0,5 kg

siemię lniane, 1 szklanka

otręby owsiane, 1 szklanka

płatki żytnie, 1 szklanka

pestki słonecznika, 1 szklanka

miód, 1 łyżeczka

woda gazowana, 0,5 l

ciepła woda przegotowana, 0,5 l

drożdże, 25 g

Wykonanie

Z mąki odkładamy po pół szklanki mąki orkiszowej oraz żytniej. Dodajemy drożdże i zalewamy ciepłą wodą. Odstawiamy w ciepłe miejsce aż do wyrośnięcia. Następnie mieszamy wszystkie suche składniki, dodajemy wyrośnięty zakwas oraz wodę gazowaną i łyżeczkę miodu. Wyrabiamy ciasto, aż będzie odchodzić od ręki. Odstawiamy na kilka godzin do wyrośnięcia. Przekładamy do dwóch prostokątnych foremek, obsypujemy po wierzchu odrobiną siemienia, pestek słonecznika oraz płatków. Pieczemy około 1 godziny w temp. 200°C.

Czy wiesz, że…

lignany zawarte w życie mogą chronić przed powstaniem niektórych nowotworów.

Kukurydziany chleb bez mąki

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Chleb z orzechami

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Chleb żytni na zakwasie

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pikantne bułeczki orkiszowe z czarnuszką

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pita ziołowo-paprykowa

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Chleb razowy na zakwasie

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Świąteczne bułki śniadaniowe

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Chleb wieloziarnisty

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Chleb z kminkiem i słonecznikiem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Być fit po świętach

Jak przetrwać święta i nie przytyć? To dylemat, przed jakim co roku staje tysiące Polaków. Ręka w górę, kto choć raz zastanawiał się, jak tego dokonać. Kochamy świętować przy stole i z pokolenia na pokolenie przekazujemy sobie tę tradycję. Nie mam zamiaru toczyć wojny z naszymi narodowymi przyzwyczajeniami, chociaż muszę przyznać, że coraz więcej osób decyduje się spędzać czas świąt w sposób aktywny.

Bez względu na to, jaką formę świętowania wybierzecie, pamiętajcie, że to Wy decydujecie o tym, co i ile zjecie, a także jak będziecie się czuli po skończonych świętach. Pamiętajcie też, że możecie zjeść znakomite świąteczne dania, ale przygotowane w sposób, który nie będzie miał złego wpływu na formę i samopoczucie.

Od lat powtarzam swoim pacjentom, aby w czasie świąt nie wychodzili z diety. Nie warto przerywać raz rozpoczętego procesu. Za rok znowu zasiądą do stołu i spróbują wielu specjałów, ale wtedy będą już zapewne mieli za sobą cały proces odchudzania. Dlatego warto ten jeden raz pozostać na diecie i nie być wiernym tradycji. Osoby aktywne, które nie muszą przechodzić przez program odchudzania, mają łatwiej, choć im także im może się zdarzyć zakończyć święta ze znacznie większą wagą niż mieli, kiedy rozpoczynali świętowanie. Jak do tego nie dopuścić? Wystarczy skorzystać z poniższych przepisów. Znajdziecie tam receptury na tradycyjne świąteczne potrawy przygotowane jednak w nieco mniej tradycyjny, za to znacznie zdrowszy sposób.

Barszcz wigilijny

Składniki

burak, 4 szt.

czosnek, 2 ząbki

suszone prawdziwki, 1 garść

wywar warzywny (z marchwi, selera, pietruszki i pora), 2 l

liść laurowy, 2 szt.

ziele angielskie, 4 szt.

majeranek, 2 łyżki

pieprz czarny, 6 ziaren

posiekana nać pietruszki, 3 łyżki

sok z cytryny, 3 łyżki

Wykonanie

Grzyby płuczemy na sitku, wkładamy do rondelka, zalewamy 2 szklankami zimnej wody i zostawiamy na noc do namoczenia. Następnego dnia grzyby gotujemy do miękkości w wodzie, w której się moczyły, z dodatkiem liści laurowych i czosnku. Buraki myjemy, każdy zawijamy w folię aluminiową, układamy na blasze do pieczenia i pieczemy do miękkości przez około 1 godzinę w temp. 190°C. Rozwijamy z folii, obieramy i ścieramy na tarce o dużych oczkach. Do wrzącego wywaru z warzyw dodajemy majeranek, pieprz, ziele angielskie oraz natkę pietruszki. Dodajemy starte buraki i doprowadzamy do wrzenia. Gotujemy na malutkim ogniu przez około 3–4 minuty, zdejmujemy z ognia i dodajemy sok z cytryny. Wywar warzywny cedzimy (najlepiej odczekać jeden dzień, jeśli mamy czas, wówczas barszcz będzie bardziej intensywny) i lączymy z wywarem z grzybów.

Czy wiesz, że…

buraki to nie tylko żelazo. Są także zasadotwórcze, dzięki czemu pomagają zapobiegać zakwaszaniu organizmu.

Gołąbki wigilijne z kaszą i grzybami

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Karp z pistacjami i pomarańczowymi buraczkami

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Muffiny świąteczne

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Razowe kluski z makiem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pasztet drobiowy z kaszą jaglaną i żurawiną

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Świąteczne pierogi z dynią, migdałami i cynamonem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Ryba po grecku z rodzynkami i pieczarkami

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Racuchy z jabłkami

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Sałatka jarzynowa

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Tymbaliki rybne

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Wigilijny kompot z suszu

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Bakaliowa rolada cielęca

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pasztet z zielonej soczewicy

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pierogi z serem i świeżym szpinakiem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Jajka faszerowane pieczarkami z pieprzem cayenne

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Sernik na zimno

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Pulpeciki z indyka i szpinaku z sosem koperkowo-jogurtowym

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Barszcz biały ze świeżym chrzanem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Sałatka ze słodkim winegretem, jajkiem i łososiem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Święconka wielkanocna

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Tatar wołowy

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Tymbaliki z jajem

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Wędzone roladki z kurczaka

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Anna Dąbrowska

Trzydzieści lat prób odchudzania doprowadziło mnie do fatalnego stanu. Próbowałam sama różnych diet, z których nic nie wynikało. W końcu ważyłam 150 kg. Te kilogramy narastały przez lata, najwięcej przybyło mi w ciągu ostatnich 8–10 lat. Teraz wiem, że powodem były objadanie się i brak ruchu. To koło zamknięte. Jak się tyje, to się nie chce ruszać, jak się nie chce ruszać, to znowu się je, żeby zajeść ten problem. I tak bez końca. Człowiek trafia do zaklętego wiru, z którego nie może się wydostać. To jest okropne. Niby ma się świadomość, że staje się coraz grubszym, ale przed sobą samym stara się to jakoś wytłumaczyć. Co z tego, że dostaje sygnały ostrzegawcze, takie jak ubrania, które stają się zbyt małe. To nic nie daje. Po prostu idzie się do sklepu i kupuje nowe, tylko troszeczkę większe. Później sytuacja się powtarza, znowu kupuje się trochę większe. W przypadku otyłości pojawia się wiele takich sygnałów ostrzegawczych, mówiących: „zmień się”. Ale najłatwiej je ignorować. No bo co z tego, że nie można włożyć już butów sznurowanych, skoro zawsze można wybrać wsuwane. Człowiek ciągle się oszukuje i znajduje niewłaściwe rozwiązania problemów. Tkwi w zaklętym kręgu.

Samo odchudzanie nie było to dla mnie jakimś specjalnym wyzwaniem, ale dopadły mnie problemy ze zdrowiem i pomyślałam: „A czemu by się wreszcie nie odchudzić?”. Oglądałam wtedy w telewizji program o panu Konradzie. Razem z nim występowali też liderzy odchudzania, ludzie, którzy wcześniej sami schudli i niesamowicie się zmienili. Patrzyłam na nich z podziwem. I szybko zdecydowałam, że muszę działać. Kiedy wyzdrowiałam, zadzwoniłam do Lublina. I tak się zaczęło.

Sama się sobie dziwię, ale w trakcie odchudzania nic nie sprawiało mi problemu – przeszło bardzo szybko i fajnie. Po prostu bycie na diecie i treningi potraktowałam jako część mojego życia. Przez cały proces mogłam liczyć na pomoc Ani Całki, eksperta Gaca System, która wcześniej sama współpracując z panem Konradem, zredukowała wagę o 82 kg i od 6 lat formę utrzymuje. To dodatkowo mnie zmotywowało.

W czasie odchudzania normalnie funkcjonowałam, bez żadnych poświęceń i cierpień. Dalej piekłam ciasta, bo sprawiało mi to bardzo dużą przyjemność, ale dla innych, sama ich nie jadłam. Trzymanie się zasad programu było silniejsze ode mnie. Wiedziałam, co jest dla mnie ważne i dobre. Uważam, że w życiu wszystko zależy od głowy – jeśli w niej sobie odpowiednio poukładamy, to później wszystko idzie jak trzeba. Odchudzanie było dla mnie proste i oczywiste. W domu miałam swoje posiłki, a pozostali domownicy jedli coś innego. Na diecie przeżyłam aż trzy święta. Pierwszym była wieczerza wigilijna, bo zaczęłam się odchudzać 10 września 2012 r. Na przełomie grudnia i stycznia ważyłam już prawie 30 kg mniej. To było coś fantastycznego. Wtedy ktoś mi w pracy powiedział: „wiesz co, ty chyba fryzurę zmieniłaś”. Widzieli mnie codziennie, docierało do nich, że jakoś się zmieniam, ale początkowo nie rozumieli, co się dzieje. A kiedy schudłam 60 kg, pojechałam w odwiedziny do dalszej rodziny i... mnie nie poznali.

Schudłam 81 kg i z całą pewnością mogę powiedzieć, że dzięki temu ubyło mi lat i przybyło energii. Teraz mam ochotę na robienie wielu rzeczy. Pójść gdzieś czy pojechać to dla mnie sama przyjemność, a kiedyś za nic by mi się nie chciało. Nie byłam aktywna, a teraz uwielbiam się ruszać. Jeżdżę na rowerze, maszeruję z kijkami... To moja ukochana forma aktywności. Od wiosny do jesieni regularnie spaceruję. Chętnie też próbuję innych form ruchu, nie wstydzę się wyjść i ćwiczyć, na przykład na siłowni na powietrzu.

Kolejna moja miłość to podróże. W zasadzie zawsze je lubiłam, ale wcześniej bywało różnie ze zwiedzaniem. Teraz po prostu wsiadam w samochód i jadę, gdzie chcę. Lubię podróżować po Polsce. Wszędzie podejdę, zobaczę, a nie tak jak dawniej, kiedy na wszystko brakowało siły i ochoty, kiedy przegrywałam z lenistwem. Marzą mi się także dalsze wyprawy. Chciałabym wyruszyć na południową półkulę, a przede wszystkim zobaczyć Australię – marzę o niej od lat. Może wkrótce uda mi się tam dotrzeć?

Po schudnięciu nie tylko ubyło mi lat, ale zmieniło się także wiele innych spraw w moim życiu. Komuś może wydać się to drobiazgiem, ale dla mnie, kobiety, to bardzo ważne. Wreszcie mogę kupować fajne ubrania. Po prostu wchodzę do sklepu i nikt nie patrzy na mnie jak na dziwadło, które szuka numeru 62. Teraz zakładam 40. To bardzo przyjemne.

Iza Szklarska

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Janina Bielec

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Jarosław Juć

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Sylwia Książek

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Paweł Książek

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Kacper Książek

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Małgorzata Staszewska

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Ryszard Gratka

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Wioletta Bojek

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Zofia Zatorska

Treść dostępna w pełnej wersji eBooka.

Alicja Węgorzewska

Zdrowe życie to nawyk

Konrada Gacę poznałam kilka lat temu w Lublinie. Próbowałam później korzystać z jego pomocy korespondencyjnie, ale to mi się nie udało. Dlatego kiedy zobaczyłam, że otworzył Centrum w Warszawie, od razu do niego zadzwoniłam i powiedziałam, że to najwyższy czas, aby w końcu zacząć na poważnie. Żartowałam, że to nie Mahomet przyszedł do góry, tylko góra do Mahometa. Sama mieszkam na Ursynowie, więc lokalizacja Centrum była dla mnie idealna.

Odchudzanie zaczęłam tak samo jak inni, czyli od wykładu. To jest niesamowite w Konradzie, że on wszystkich traktuje tak samo. Możesz być człowiekiem z pierwszych stron gazet, ale musisz postępować tak samo jak wszyscy inni. Nie ma żadnej ulgi.

Jak na razie udało nam się pozbyć 12 kg. Prowadzę bardzo nieregularny tryb życia, dużo wyjeżdżam, co sprawia, że trudniej jest mi realizować program. Muszę jeść na lotniskach, w hotelach. Jednak Konrad Gaca potrafi przygotować mnie na takie sytuacje. Opracowuje specjalne diety, wskazuje, co mogę jeść, a czego nie powinnam. Dzięki temu jest mi dużo łatwiej.

Często dostaję pytania, czy w czasie odchudzania dopadają mnie kryzysy i spadki energii. Muszę powiedzieć, że nigdy coś takiego mi się nie zdarzyło. ­Regularna aktywność fizyczna sprawia, że człowiek aż chce robić więcej, częściej trenować, najlepiej każdego dnia. Wtedy Konrad stopuje mnie i mówi: „hola, hola; mięśnie też muszą odpocząć”.

Nie myślę o tym, kiedy skończę odchudzanie. Zdrowe odżywianie i regularne treningi powinny stać się nawykiem. Nie wyobrażam sobie, że kiedyś przestanę to robić.

Dominika Gwit

Nauczyłam się, czym jest zdrowy styl życia

Pamiętam pierwszą konsultację z Konradem, kiedy powiedział, że mogę schudnąć nawet 50 kg i nosić rozmiar spodni 36. Wtedy pomyślałam: „Co on mówi? To jest niemożliwe!”. Dzisiaj mój rozmiar spodni waha się już między 38 a 36. Już niebawem dojdę do poziomu zdrowej wagi. Z trzeciego stopnia otyłości doszłam do stanu nadwagi. Niemożliwe stało się możliwe! Schudłam już prawie 40 kg!

Przede mną jeszcze kilkanaście kilogramów do zgubienia, ale cały czas jestem zmotywowana i mam siłę do działania. Jestem przeszczęśliwa i przyzwyczajona do nowego trybu życia. Konrad nauczył mnie tego, czym tak naprawdę jest zdrowy styl życia. Nie jest tak, że ze wszystkiego trzeba zrezygnować. Trzeba po prostu mądrze żyć.

Zaczęłam się odchudzać przede wszystkim dla zdrowia. Miałam trzeci stopień otyłości. Zdawałam sobie sprawę z tego, że za kilka lat pojawią się problemy z sercem, ciśnieniem, stawami. Uznałam, że muszę sobie pomóc, więc wybrałam się do Konrada Gacy. To była najlepsza decyzja w moim życiu.

Jaki jest Konrad? Wspaniały, bardzo wspierający, a przede wszystkim mądry. Tę jego mądrość i profesjonalizm bardzo doceniam. Wspiera mnie, ale jednocześnie potrafi postawić do pionu, jeśli poniesie mnie euforia albo kiedy pojawi się jakiś kryzys, chociaż tych ostatnich praktycznie nie miewam. Konrad pomaga wielu osobom i w historię każdej z nich się angażuje. To bardzo pomocne w procesie odchudzania.

Wychodzę z założenia, że można zrobić wiele, jeśli tylko się chce i dobrze się wszystko zorganizuje. W moim życiu ciągle coś się dzieje. Jestem aktorką, dziennikarką, pracuję w firmie public relations i mimo wielu obowiązków odchudzanie nie jest problemem.

Każdego dnia wieczorem robię jedzenie na następny dzień. Rano wkładam pudełka do torebki i idę do pracy. Zawsze dbam także o to, żeby stała przy mnie butelka wody. To wszystko nie wymaga jakichś nadludzkich umiejętności, a jedynie chęci i dobrej organizacji. Podobnie jest z treningami. Jeśli jakiegoś dnia nie mogę się pojawić, to przychodzę na drugi dzień. Nie rezygnuję z ćwiczeń, nie usprawiedliwiam się, że dzisiaj skończyłam później pracę, to sobie odpocznę, zamiast ćwiczyć. Nic z tego! Klub jest otwarty długo, więc mogę się tam pojawić nawet późnym wieczorem. Nie odpuszczam sobie, bo wychodzę z założenia, że jeśli człowiek raz odpuści, to później będzie robił to częściej.

Praca nad sobą to codzienna walka z największym wrogiem, którym jesteśmy my sami. Każdy dzień diety, każdy trening prowadzi nas do sukcesu. Dzisiaj, po prawie półrocznej przygodzie z GACA SYSTEM, mogę pochwalić się tym, że ani razu się nie złamałam. I to jest mój największy sukces. Dzięki temu poznaję siebie, swoje możliwości, poznaję swój organizm i uczę się go słuchać.

Przede mną jeszcze długa droga, ale uzyskane efekty napędzają mnie do działania. Jestem pozytywnie nastawiona i gotowa na dalsze wyzwania!

John Godson

Czuję się tak lekko

Kiedyś obejrzałem w internecie efekty odchudzania wielu osób, które korzystały z pomocy Konrada Gacy. Niesamowicie mnie to zaintrygowało. I tak zaczęła się nasza współpraca.

Pamiętam, że jedną z tych osób, których przemiany wtedy zobaczyłem, był Jacek Borkowski z Łodzi. To, co osiągnął, było niezwykle imponujące, ale także szalenie zachęcające do rozpoczęcia pracy nad sobą.

Nie będę ukrywał, że wcześniej sam próbowałem zrzucić trochę kilogramów – raz się udawało, a raz nie. We współpracy z Konradem Gacą wszystko odbywa się zupełnie inaczej. Na razie schudłem 18 kilogramów i – co najważniejsze – te kilogramy do mnie nie powracają. Efekt? Kiedyś sapałem podczas chodzenia, teraz nie mam problemu z przejściem 10 km – i nie tylko mogę, ale chcę chodzić. Czuję się lekko i optymistycznie. Czuję, że żyję, i to jest bardzo fajne.

Ludzie obserwują, jak się zmieniam. Znajomi, wyborcy chwalą, gratulują, podziwiają. To też motywuje mnie do dalszej pracy, a ich – widząc, że to trwały efekt – zachęca, by samemu spróbować.

Niektórzy mówią nawet, żebym już przestał, bo zaczynam marnie wyglądać.

Jednak mój tryb pracy stwarza pewne problemy. Od rana mam bowiem spotkania, które trwają do późna, i ciężko znaleźć czas na zjedzenie tych czterech zaplanowanych posiłków. Ale staram się jakoś sobie radzić – noszę pojemniki z jedzeniem, nastawiam alarm w komórce, który przypomina mi, że muszę coś zjeść... W sejmowej restauracji też wiedzą, jak się odżywiam, i nie muszę już tego tłumaczyć, tylko dostaję smacznego, niesolonego łososia. Z potraw, jakie jem w czasie odchudzania, uwielbiam żurawinę z otrębami i migdałami oraz wszystko, co jest ze szpinakiem.

Mam nadzieję, że uda mi się doprowadzić odchudzanie do końca. Kiedyś byłem bardzo sprawny i szczupły, nawet startowałem w biegach maratońskich. Ale wtedy miałem kompleksy – uważałem, że źle wyglądam, a nogi mam jak patyki. Chciałem nabrać masy, zacząłem więc chodzić na siłownię, a przede wszystkim jeść, jeść, jeść, czego później nie potrafiłem już sam zatrzymać. Co rok przybywało mi 3–5 kg. W końcu trzeba było to jakoś przerwać, bo mogłoby się źle skończyć.

Dorota Szpetkowska

Zaraziłam się optymizmem

Konrad Gaca to człowiek pełen entuzjazmu i energii, siły i wiary w drugiego człowieka. Sprawia, że jesteś w stanie uwierzyć w prostą prawdę: chcieć to znaczy móc. Dlaczego dopiero teraz? Bo Konrad ma dar przekonywania. Jemu udało się przekonać mnie, że potrafię pokonać własne słabości i żyć tak, by życie było dla mnie radosne. Niby proste, a jednak, o dziwo, przez lata nieosiągalne. Konrad jest człowiekiem czynu, człowiekiem pasji.

Zaraża swoim optymizmem i w jakiś dziwny sposób wyzwala siłę, której człowiek, pozostawiony sam sobie, nie potrafi w sobie odnaleźć. Niestrudzenie motywuje, przekonuje, walczy o ciebie i nie odpuszcza... Nie sposób się temu nie poddać. Gdy przychodzą chwile zmęczenia, zwątpienia, nieoczekiwanie dostajesz SMS: „Dajesz radę? Wierzę, że tak! Padasz na twarz, czyli kwitniesz, tryskasz humorem, bije od ciebie sama radość. Super! Właśnie tak ma być :-)”. No i jak tu nie podjąć kolejnego wyzwania? Jak nie próbować walki z samym sobą dla dobra samego siebie? Nie da się!

Zastępy byłych grubasów – tryskające dziś optymizmem, dobrym zdrowiem, imponującą kondycją, dumne ze swego nowego ciała, a przede wszystkim z nowego DUCHA – to najlepsza wizytówka mądrej, konsekwentnej pracy Konrada.

Nina Terentiew

Konrad aplikuje mi oceany optymizmu

Konrada poznałam podczas realizacji programu „Fat Killers” dla Telewizji Polsat. Zobaczyłam zdesperowanych, nieszczęśliwych ludzi, właściwie na granicy życia i śmierci, dla których jedynym światełkiem w tunelu był właśnie Konrad. Pod jego wpływem i dzięki swojej niewyobrażalnej pracy ludzie ci często tracili więcej kilogramów niż waży przeciętny człowiek. Mogli tego dokonać tylko z człowiekiem, któremu ufali, który stawał się dla nich prawdziwym guru. A taki właśnie jest Konrad.

Kiedy poznałam go bliżej, postanowiłam pod jego opieką również stracić trochę kilogramów. I wtedy sama doświadczyłam jego serdeczności, profesjonalizmu i prawdziwego zainteresowania osobą, którą się aktualnie zajmuje.

Dostaję od niego czasem zabawne SMS-y motywujące mnie do pracy nad sobą. A to pisze, że jest ze mnie dumny albo że we mnie wierzy, a to przysyła mi jakieś zabawne zdjęcia – słowem, nawet telefonicznie monitoruje swojego niesfornego podopiecznego. Oceany optymizmu i wiary w siebie, które poza niezwykle skutecznymi dietami i ćwiczeniami aplikuje Konrad, pomagają nawet najbardziej opornym.