Królewna Gęsiarka i inne bajki - Bracia Grimm - ebook

Królewna Gęsiarka i inne bajki ebook

Bracia Grimm

0,0
4,00 zł

lub
Opis

„Baśnie braci Grimm” (niem. Kinder- und Hausmärchen) – zbiór baśni spisanych przez niemieckich pisarzy i językoznawców, braci Wilhelma i Jacoba Grimmów i opublikowany w roku 1812 (tom I) i w roku 1815 (tom II). Zbiór ten, powstały na podstawie wieloletnich badań podań, mitów i opowieści ludowych, stał się klasyką literatury, przetłumaczoną na wiele języków. Bracia Grimm w publikowanych baśniach zmierzali do odtworzenia najstarszego wzorca motywów baśniowych w nich występujących, stąd charakterystyczne dla tych opowieści okrucieństwo, które zresztą występuje także u francuskiego bajkopisarza Charlesa Perraulta. W świecie tych baśni panowało zwykle żelazne prawo moralne – dobro i przezorność zwycięża niegodziwość. Pamiętać jednak należy, że od tej reguły zdarzały się u braci Grimm wyjątki (np. w baśniach ‘Spółka kota z myszą’, czy ‘Baba Jaga’). Niniejszy zbiór zawiera baśnie: Królewna Gęsiarka, Słomka, bób i węgiel, Siedmiu braci kruków, Odrobinka, Jak sobie sześciu zuchów radziło, Pies i wróbel, Dwunastu myśliwych, Wilk i lis, Mądra Małgosia, Stary dziadek i wnuczek.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 43




Bracia Grimm

 

Królewna Gęsiarka

i inne bajki

 

przełożył Franciszek Mirandola 

 

Armoryka

Sandomierz

 

 

Projekt okładki: Juliusz Susak

 

Na okładce ilustracja z książki:

A Child's Book of Stories by Penrhyn W. Coussens, illustrated by Jessie Willcox Smith. New York: Duffield and Company, 1911. licencja public domain, źródło: https://commons.wikimedia.org/wiki/File:A_Child's_Book_of_Stories_The_Goose_Girl.jpg,

This file has been identified as being free of known restrictions under copyright law, including all related and neighboring rights.

 

Tekst wg edycji:

Bracia Grimm

Królewna Gęsiarka i inne bajki

Wydawnictwo Polskie

Poznań 1925

Zachowano oryginalną pisownię.

 

© Wydawnictwo Armoryka

 

Wydawnictwo Armoryka

ul. Krucza 16

27-600 Sandomierz

http://www.armoryka.pl/

 

ISBN 978-83-7639-108-3 

 

 

 

KRÓLEWNA GĘSIARKA

 Była sobie pewna stara królowa, której mąż dawno zmarł i miała piękną córeczkę. Gdy dorosła, zaręczono ją z królewiczem sąsiedniego państwa. Nadszedł czas ślubu i królewna miała ruszyć za granicę. Wówczas matka spakowała jej wiano, składające się ze wspaniałych rzeczy, ozdób i klejnotów. Wyprawa była nader bogata, bo matka kochała swoją córkę. Dodała jej za towarzyszkę służebną i poleciła, by dowiozła szczęśliwie swą młodą panią do narzeczonego. Każda dostała konia, koń zaś królewny zwał się Falada i umiał mówić. W chwili rozstania, matka udała się do sypialni, wzięła nóż, zacięła się w palec i otarła krew chustką, tak że powstały na niej trzy plamki czerwone. Potem wręczyła chustkę córce i powiedziała:

 – Drogie dziecko, zachowaj to dobrze, bo w drodze przyda ci się.

 Pożegnały się czule, królewna schowała w zanadrze chustkę matki i siadłszy na koń, pojechała do narzeczonego. Jechały wraz ze służebną przez godzinę, a królewnie zachciało się pić.

 – Zejdź z konia, – powiedziała służebnej – i nabierz wody w kubek z tamtego oto strumienia.

 – Jeśli ci się chce pić, królewno, – odparła zła służebnica, – to idź sama, uklęknij nad wodą, i pij. Ja ci służyć nie będę!

 Dręczona wielkiem pragnieniem, zeszła królewna z konia i napiła się wody. Potem zaś westchnęła:

 – O Boże!

 A trzy krople krwi odpowiedziały:

 – Serce twej matki pękłoby, gdyby o tem wiedziała.

 Królewna była pokorna i cicha, toteż nie gniewała się, ale spokojnie dosiadła swego konia i pojechały dalej.

 Dzień był upalny, słońce dogrzewało. Znalazły się niebawem nad rzeką, a królewna powtórzyła:

 – Zejdź z konia i podaj mi wody w złotym kubku.

 Tak mówiła łagodnie, bo dawno odwykła od ostrych słów. Ale służebna odparła jeszcze butniej:

 – Jeżeli cię pragnienie pali, królewno, to pij sama! Ja ci służyć nie myślę!

 Znowu zsiadła królewna, uklękła nad wodą i napiła się. Potem znów westchnęła;

 – O Boże!

 A trzy krople krwi odpowiedziały:

 – Serce twej matki pękłoby, gdyby o tem wiedziała.

 Królewna, pijąc z rzeki, pochyliła się nisko, a chustka wypadła jej z zanadrza i popłynęła z prądem, czego nie spostrzegła wcale.

 Służebna jednak zobaczyła, co się stało i rozradowała się bardzo. Miała ona teraz władzę nad królewną, która, zgubiwszy trzy krople krwi matczynej, stała się bezsilną i słabą.

 Królewna chciała z powrotem dosiąść swego konia, ale służebna krzyknęła ostro:

 – Nie tobie jeździć na Faladzie! Ja jej dosiędę, ty zaś wsiąść musisz na moją szkapę!

 Królewna musiała się z tem zgodzić.

 Potem służebna kazała jej zdjąć królewskie szaty, wzięła je, zaś królewnie dała swą odzież. Ponadto kazała królewnie przysiąc, że nie powie o tem, co zaszło, nikomu na królewskim dworze. Zagroziła też, że ją zabije, gdyby nie dotrzymała przysięgi. Falada jednak widziała i słyszała wszystko.

 Służebna dosiadła Falady, zaś królewna lichego konia i tak dojechały do królewskiego zamku. Zapanowała tam wielka radość z powodu przybycia narzeczonej, królewicz wybiegł i zdjął z konia służebnę, sądząc, że to jego ukochana, potem zaś zaprowadzono ją do pałacu po wspaniałych schodach. Prawdziwa zaś królewna została sama na dole. Dostrzegł ją stojącą w podwórzu przez okno stary król i zauważył, że jest piękna, delikatna i zgrabna. Spytał też narzeczonej syna, co to za dziewczyna, która stoi na dole.

 – Wzięłam ją sobie po drodze do towarzystwa, – odparła. – Dajcie jej jaką robotę, by nie próżnowała.

 Stary król nie miał żadnej roboty dla dziewczyny, ale po namyśle rzekł:

 – Mam jednego małego chłopca, który pasie gęsi. Niechże mu pomaga.

 Chłopakowi na imię było Jaś i jemu to musiała odtąd pomagać królewna.

 Niedługo potem powiedziała fałszywa narzeczona.

 – Drogi narzeczony mój! Uczyń mi przysługę!

 Odparł, że wszystko chętnie zrobi.

 – Zawołaj oprawcę i każ uciąć głowę koniowi, na którym przyjechałam, gdyż zezłościł mnie bardzo w ciągu drogi.

 Bała się, że Falada powie, co uczyniła z królewną.

 Gdy tak się miało stać, doszło do uszu królewny, że biedna Falada skazana jest na śmierć. Dała ona tedy potajemnie oprawcy pieniądz wzamian za pewną przysługę. W mieście była ciemna brama, przez którą musiała codziennie przechodzić z gęsiami. Poprosiła więc oprawcę, by w tej bramie przybił głowę nieszczęsnej Falady. Chciała widywać w ten sposób ulubionego konia jeszcze przez czas jakiś. Oprawca uczynił wedle jej woli.

 Gdy rano pędziła wraz z Jasiem gęsi na paszę, powiedziała do głowy, przechodząc obok niej:

 – Wisisz tu, biedna moja Falado!

 A głowa odpowiedziała:

 – O, biedna królewno moja! Musisz teraz chodzić boso! Serce twej matce by pękło, gdyby o tem wiedziała!

 Królewna poszła dalej z gęsiami potulnie, a gdy znalazła na łące, usiadła i rozplotła włosy. Były piękne, złociste i spodobały się Jasiowi, tak że chciał kilka wyrwać dla zabawy.

 Królewna powiedziała:

– Wiej wietrzyku, wiej!

Zdejm Jasiowi czapkę z głowy,

Niech pogoni za nią w dal,

Aż zaplotę włosy

I uczeszę się.

 Zerwał się silny