Kreatywni w biznesie - Jan Fazlagić - ebook
Opis

 We współczesnym biznesie wygrywają kreatywni: Apple, Nike, Honda, CD PROJEKT, Reserved – i wiele innych firm, które zatrudniają ludzi kreatywnych. Autor wyjaśnia, czym jest kreatywność, jak wykorzystać ją w biznesie i jak zarządzać firmą kreatywną. Książka zawiera wiele ciekawych przykładów ze świata i z Polski praktycznego wykorzystania kreatywności w biznesie. Polskiego czytelnika zainteresują przede wszystkim przykłady polskich firm, które postawiły na kreatywność – i wygrywają. Książka łączy ciekawą narrację z elementami poradnika zarówno dla pracodawców, jak i pracowników.

Prof. Jan Fazlagić specjalizuje się w zarządzaniu wiedzą, zrealizował ponad 40 projektów badawczych, był stypendystą Komisji Europejskiej Marie Curie Research Fellow oraz Komisji Fulbrighta, wykłada na uczelniach krajowych i zagranicznych, jest autorem 10 monografii naukowych oraz ponad 200 innych publikacji.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 319

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Jan Fazlagić

Kreatywni w biznesie

Recenzent

prof. dr hab. Mirosław Miller, Międzynarodowe Laboratorium Silnych Pól Magnetycznych i Niskich Temperatur PAN

Redakcja

Anna Rękawek

Projekt okładki

Fabryka Wyobraźni

Koncepcja graficzna

Wladzimier Michnievič

Skład i grafika komputerowa

STUDIO MAGENTA, Nadzieja Michnievič

© Copyright by Poltext sp. z o.o.

Wszelkie prawa zastrzeżone. Nieautoryzowane rozpowszechnianie całości lub fragmentów niniejszej publikacji w jakiejkolwiek postaci zabronione. Wykonywanie kopii metodą elektroniczną, fotograficzną, a także kopiowanie książki na nośniku filmowym, magnetycznym, optycznym lub innym powoduje naruszenie praw autorskich niniejszej publikacji. Niniejsza publikacja została elektronicznie zabezpieczona przed nieautoryzowanym kopiowaniem, dystrybucją i użytkowaniem. Usuwanie, omijanie lub zmiana zabezpieczeń stanowi naruszenie prawa.

Warszawa 2015

Poltext sp. z o.o.

02-230 Warszawa, ul. Jutrzenki 118

tel.: 22 632-64-20

e-mail: [email protected]

internet: www.poltext.pl

ISBN 978-83-7561-616-3 (format e-pub)

ISBN 978-83-7561-620-0 (format mobi)

ISBN 978-83-7561-624-8 (format pdf) 

Opracowanie wersji elektronicznej:

Wstęp

Dlaczego warto przeczytać tę książkę?

Tylko garstka przedstawicieli zawodów, takich jak sędzia czy profesor zwyczajny zatrudniony na uczelni państwowej może jeszcze wierzyć, że ich miejsce pracy jest pewne przez następne 5 czy 10 lat. Gdy kończyłem studia w 1995 roku w Poznaniu:

Chińczycy byli jedną z najtańszych sił roboczych na świecie i importerem kapitału,

wszyscy wierzyli, że Rosja stanie się wkrótce kolejnym demokratycznym państwem,

nowy Daewoo Tico był porządnym samochodem klasy średniej dla Polaka,

jeden hektar ziemi w Polsce kosztował około 1500 PLN,

żaden student nie posiadał konta mailowego,

młodzi Polacy jeździli do Hiszpanii w poszukiwaniu pracy.

Gdy piszę tę książkę:

Chiny są drugą gospodarką świata oraz eksporterem kapitału, a pensje w tym kraju zbliżyły się do tych w Europie Wschodniej,

Rosja jest objęta sankcjami, na Kremlu rządzi neo-dyktator, a część Ukrainy zajmują wojska Federacji Rosyjskiej,

w dużym mieście w Polsce bardzo trudno zaimponować sąsiadom, jeśli wyjedzie się z salonu samochodem tańszym niż za 100 tys. PLN,

cena jednego hektara ziemi w Wielkopolsce dochodzi do 40 tys. PLN,

każdy student posiada konto mailowe,

młodzi Hiszpanie coraz częściej przyjeżdżają w poszukiwaniu pracy do Polski.

To nie są dobre wieści dla tych, którzy chcą wspierać kreatywność, oferując bezpieczne zatrudnienie. Większość z nas nie ma szans na dożywotnią gwarancję zatrudnienia.

A jak będzie wyglądać Polska w 2035 roku…? Wszystko zależy od naszej polskiej kreatywności oraz kreatywności innych nacji! Potęga świata zachodniego zaczęła powstawać około 400 lat temu, gdy intelektualiści i przedsiębiorcy z Niderlandów a potem Zjednoczonego Królestwa (tak, Rewolucja Przemysłowa w Wielkiej Brytanii byłaby niemożliwa bez holenderskich inwestycji kapitałowych) zaczęli z szacunkiem i uwagą słuchać tego, co mają do powiedzenia naukowcy. Chiny, Indie i Arabia „przegapiły” ten moment w historii i dały się zdystansować Europejczykom. Dziś, na początku XXI wieku, obserwujemy podobne przesilenie w światowym układzie sił, jakie miało miejsce w XVIII wieku. Ostatnie 400 lat nauczyło nas, że postęp w biznesie, cash, bejmy (pieniądze w gwarze poznańskiej), kasa, cashflow itd. zawdzięczamy szacunkowi świata biznesu dla nauki i odkryć naukowych.

Kraj, który będzie potęgą u schyłku XXI wieku, będzie z pewnością zawdzięczał ją zastosowaniu kreatywności do budowy potęgi gospodarczej, ludnościowej oraz militarnej.

Zdecydowana większość właścicieli firm i pracowników najemnych musi się pogodzić z faktem, że zmiany w otoczeniu są tak szybkie, że stabilność zatrudnienia i dochodów przejdzie lub już przeszła do historii. Na nabrzeżu Tamizy w Londynie turyści namiętnie fotografują wyrytą w granicie sentencję: Our Future is better than our past… Sentencja ta wyraża nadzieję na odkrywanie i odnajdywanie zasobów, których jeszcze nie znamy.

Jedyną nadzieją na to, że nasza przyszłość będzie lepsza, jest wiara w to, że nadal będziemy wykorzystywać zasób, jakim obdarzony jest każdy człowiek (choć w różnym nasileniu) – kreatywność.

O czym jest ta książka?

Książka ma na celu przekazanie polskim przedstawicielom świata biznesu praktycznego i pogłębionego zarazem obrazu kreatywności. Niestety z kreatywnością w biznesie wiąże się wiele mitów. Jest traktowana bardzo powierzchownie. Wiele atrybutów osób kreatywnych jest słabo znanych praktykom biznesu. Książka bardzo silnie akcentuje znaczenie kreatywności organizacyjnej, stawiając nieco w cieniu kreatywność w takim znaczeniu, jak rozumie ją psychologia. Oczywiście wszystko zaczyna się w ludzkim umyśle, ale w biznesie najważniejsze jest wdrożenie tego pomysłu w organizacji, która korzysta z kreatywnych pracowników. Kreatywność pojedynczego człowieka nie jest wystarczająca dla sukcesu całej firmy, dlatego techniki kreatywnego myślenia zostały zaprezentowane dopiero w dodatku A na końcu książki, nie stanowiąc motywu przewodniego tej publikacji.

Główne przesłanie książki jest następujące:

NAUCZ SIĘ BYĆ BARDZIEJ KREATYWNYM W BIZNESIE NIŻ TWOI KONKURENCI. W PRZECIWNYM RAZIE PRZESTANIESZ BYĆ ICH KONKURENTEM.

Struktura książki

Książka składa się z siedmiu rozdziałów poświęconych kluczowym aspektom kreatywności w  biznesie, dwóch rozdziałów prezentujących przykłady dobrej praktyki oraz dwóch dodatków zawierających przydatne techniki rozwijające kreatywność oraz testy diagnostyczne. W strukturze pracy wykorzystano znaną koncepcję kreatywności Jamesa M. Rhodesa z 1961 r. Stworzył on wtedy model opisujący kreatywność za pomocą czterech P:

Osoba (Person),

Proces (Process),

Produkt (Product),

Otoczenie (Press).

Drugi, trzeci, czwarty i piąty rozdział są odpowiednio poświęcone tym zagadnieniom. Rozdziały 1–4 osadzone są bardzie w wiedzy psychologicznej, natomiast w kolejnych rozwinięty jest problem kreatywności organizacyjnej (rozdziały 5–9).

Podziękowania

Książka ta powstała dzięki pomocy i życzliwości wielu osób, wśród których należy wymienić Martynę Grępkę – przygotowała obszerny przegląd literatury z zakresu psychologii, co spowodowało, że publikacja jest czymś więcej niż tylko poradnikiem, zawiera bowiem także wiele faktów i dowodów naukowych wspierających prezentowane tezy i rady dla przedsiębiorców. Dziękuję Marcie Pikies i Martynie Grępce za wstępną redakcję manuskryptu oraz pomoc w zebraniu materiałów prasowych, a Annie Rękawek za dalsze prace redakcyjne i końcową redakcję oraz cenne uwagi merytoryczne. Wiele osób przyczyniło się do powstania książki po prostu dobrym słowem (prof. Marian Gorynia, prof. Szymon Cyfert, Jacek Santorski, prof. Mirosław Miller). Jak to często bywa przy tworzeniu nowych dzieł, frustracja i nieżyczliwość ze strony otoczenia także miały pozytywny wpływ na motywację do napisania tej książki (i tym osobom także warto szczerze oddać honor ale już bez podawania nazwisk). Wiele zawartych tu refleksji powstało dzięki studentom Programu MBA na Uczelni Łazarskiego, projektu „Kadry dla Gospodarki” (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu) oraz studiów podyplomowych „Zarządzanie procesowe” (Akademia Finansów i Biznesu Vistula w Warszawie).

Rozdział 1 Czym jest kreatywność?

Wprowadzenie

Kreatywność to w ostatnich latach jedno z najczęściej używanych a także nadużywanych słów. Psychologowie prowadzą badania nad kreatywnością na dużą skalę już od lat 40-tych XX wieku. Zdefiniowanie kreatywności jest trudne, ponieważ kreatywność trudniej zaobserwować niż inne cechy człowieka. Oceniać powinniśmy nie tylko proces: czym jest myślenie kreatywne? – ale także dzieło: co tworzy kreatywny człowiek i dlaczego jego dzieło możemy nazwać kreatywnym? Kreatywność (postawa twórcza; łac. creatus – twórczy) jest procesem umysłowym skutkującym powstawaniem nowych idei, koncepcji lub nowych skojarzeń, powiązań z istniejącymi już ideami i koncepcjami. Kreatywność związana jest z dostrzeganiem i czuciem otoczenia, a następnie tworzeniem nowych związków pomiędzy tym, co jest a tym, co może powstać. Osoba kreatywna używa w tym celu wyobraźni, w której świat rzeczywisty miesza się ze światem fantazji. Im łatwiej potrafimy w naszym umyśle tworzyć takie połączenia, tym bardziej jesteśmy kreatywni. Spójrzmy na Kaczora Donalda. Jest postacią całkowicie zmyśloną… ale Kaczor Donald używa „prawdziwego” ręcznika, gdy idzie pod prysznic i ma „prawdziwą” marynarską czapkę oraz muszkę. Aby wymyślić Kaczora Donalda, należało połączyć pewne cechy istniejące z cechami nowymi w nową kombinację. Kaczor Donald ma nie tylko charakterystyczny wygląd, ale też charakterystyczny sposób mówienia przypominający kwakanie. Można więc powiedzieć, że każde dzieło kreatywne to połączenie istniejących atrybutów w nowej kombinacji. Niektórzy psychologowie uważają, że osoba kreatywna nie tyle „tworzy” (kreuje) nowe dzieła, co je odkrywa. Według tej teorii Kaczor Donald już istniał w świecie i to w  wielu wariantach, ale Walt Disney odkrył akurat sepleniącą kaczkę w marynarskim stroju, a nie odkrył kaczki w stroju kominiarza, która się zabawnie jąka.

Kreatywność jest wyrazem naszej niepowtarzalności. W języku polskim kreatywność i twórczość są uznawane za synonimy, choć w biznesie zdecydowanie częściej słyszy się słowo „kreatywny” niż „twórczy”. Ponieważ kreatywność i twórczość są synonimami (niestety nie można definiować jednego określenia drugim, jak na przykład w następującej definicji: „Kreatywność to twórcza postawa, dzięki której każdy może łatwiej rozwiązywać swoje problemy”. Także druga część tej niefortunnej definicji nie jest ścisła. Osoby twórcze nie tylko rozwiązują problemy, ale także są (niestety) w stanie je odnajdywać. Nie zawsze służy to poczuciu szczęścia w życiu… Firma IBM przeprowadziła badanie wśród 1500 prezesów firm z 60 krajów, z którego wynikało, że najważniejsze dla sukcesu w biznesie nie są dyscyplina i rygorystyczna realizacja strategii, ale właśnie kreatywność[1].

W tym rozdziale poznasz, Czytelniku, poglądy na temat kreatywności, a także dwadzieścia dwa mity z nią związane.

1.1. Czym jest „myślenie kreatywne”?

Opis funkcjonowania ludzkiego mózgu można, upraszczając, sprowadzić do przeskakiwania pomiędzy neuronami mikroskopijnych impulsów elektrycznych. Ludzki mózg składa się ze 100 miliardów neuronów. Jednak myślenie wynika przede wszystkim ze zdolności tych neuronów do tworzenia sieci: każdy neuron posiada potencjał do stworzenia nawet do 10 tysięcy połączeń z innymi komórkami nerwowymi. Ludzki mózg, stanowiąc tylko 2% masy całego ciała, zużywa aż 20% energii, która jest przetwarzana przez organizm. Jeszcze do niedawna sądzono, że neurony powstają tylko w dzieciństwie. Ostatnie badania wykazały, że neurogeneza, czyli proces tworzenia się nowych neuronów, zachodzi przez całe życie każdego człowieka. Koniec więc z wymówkami w rodzaju: Jestem za stary, aby sięczegoś nauczyć. Mózg generuje około 25 watów energii. Już ten pobieżny opis jednoznacznie wskazuje na to, że mózg nie jest tak magicznym obiektem, jak do niedawna sądzono. To, co się dzieje w mózgu, wyjaśnia chemia i fizyka. Chemia odpowiada za neuroprzekaźniki, które po wypuszczeniu z synaps mają za zadanie pobudzić inne neurony. Elektryczny impuls przechodzący przez tak pobudzony neuron na jego końcu również wypuszcza neuroprzekaźniki.

Tak właśnie komunikują się neurony, dzięki czemu możliwe jest odpowiednie działanie mózgu. Można więc powiedzieć, że kreatywny biznes polega na zamienianiu impulsów elektrycznych na … pieniądze. Rozwój ludzkiego mózgu od najwcześniejszych lat polega głównie na tworzeniu nowych połączeń między neuronami i zwiększaniu się ich grubości. Rozwój intelektualny bardziej przypomina tworzenie software niż hardware. Gdy ustanowione już połączenie między neuronami jest znów stymulowane, jego grubość (izolacja) się zwiększa. Najlepiej izolowane połączenia przekazują informacje aż 40 razy szybciej niż te cienkie. Dlatego im częściej wykonujemy jakąś czynność (tzn. uczymy się ją wykonywać), tym większą sprawność uzyskujemy. Kreatywność jest zdolnościądo tworzenia nowych rozwiązań.National Advisory Committee on Creative and Cultural Education (NACCCE) opisuje cztery następujące cechy kreatywności[2]:

kreatywność wymaga wykorzystania wyobraźni,

kreatywne działanie jest działaniem celowym, skierowanym na osiągnięcie rezultatu,

efektem kreatywnego działania jest oryginalne dzieło,

efekt powinien być wartościowy z punktu widzenia założonych celów.

Twórczość to proces prowadzący do nowego wytworu, który jest akceptowany jako użyteczny do przyjęcia dla pewnej grupy w pewnym okresie[3]. Wśród powszechnie uznawanych jest definicja Morrisa Steina, która mówi, że: „kreatywne jest to, co nowe i użyteczne dla pewnej grupy ludzi w danym czasie”. Kreatywność według Anny Murdoch to działanie, „robienie czegoś zwyczajnego w niezwykły sposób”[4]. Myślenie kreatywne to myślenie, którego wynikiem są oryginalne i dające się zastosować rozwiązania. Niektórzy psychologowie rozróżniają dwa rodzaje kreatywności – twórczości: pisaną przez małe „t” oraz przez duże „T”. Twórczość pisana przez małe „t” jest typowa dla dzieci. Każde dziecko jest w stanie narysować na kartce lub patykiem na piasku rysunek, który będzie jedyny w swoim rodzaju, unikatowy. Nie oznacza to jednak, że spotkaliśmy następnego Picasso. Rozwój umysłu człowieka można opisać poprzez stopniową ewolucję naszej zdolności do tworzenia dzieł twórczych pisanych przez duże „T”. Dziecko może, ale nie musi stać się utalentowanym twórcą. W pewnym sensie edukacja służy kształtowaniu zdolności do bycia twórcą przez duże „T”.

Kreatywnością można zarządzać w tym sensie, że decydujemy się, że dany problem rozwiążemy kreatywnie lub nie. Kreatywność wymaga energii – jeśli ci jej brakuje, nie możesz „włączyć” swojej kreatywności. Kreatywność wymaga także wykorzystania „mięśnia silnej woli” (będzie o tym mowa w dalszych rozdziałach tej książki). Jeśli brak Ci siły woli, także nie możesz wykorzystać w pełni swojej kreatywności. Edison powiedział kiedyś, że znalazł 9999 sposobów na to, z jakiego materiału nie powinno się wykonywać rdzenia żarówki oraz jeden właściwy. To jest właśnie kwintesencja kreatywności: kreatywne myślenie to w 99% wytrwałość i w 1% inspiracja (autorem tego powiedzenia jest także Thomas Edison: w oryginale 99% perspiration, czyli pocenia się, 1% inspiration). Myślenie kreatywne jest związane z poczuciem wolności, brakiem strachu, zabawą, błądzeniem w  wyobraźni. Myślący kreatywnie nie boją się swoich impulsów, mniej się kontrolują i mają mniej zahamowań. Taki opis oczywiście kojarzy się z charakterystyką osoby nie w pełni zdrowej psychicznie. Wszyscy to wiedzą i dlatego wielu boi się być kreatywnymi (choć ma taki potencjał).

Guru badań nad kreatywnością Paul Torrence uważał, że kreatywność objawia się za pomocą poszukiwania nowych rozwiązań w sytuacji, gdy pojawia się jakiś problem. W biznesie problemy są chlebem codziennym, ale nie oznacza to, że wszyscy ludzi w świecie biznesu są kreatywni. Co więcej, nawet osoby kreatywne nie zawsze wykorzystują swoją kreatywność. Z kreatywnością jest trochę tak, jak z umiejętnością szybkiego czytania: jeśli nauczysz się czytać szybko, to nie znaczy, że całe życie jesteś skazany na szybkie czytanie. Możesz nadal czytać wolno. To twój wybór. Kreatywność u osoby kreatywnej to opcja, z której może, ale nie zawsze musi korzystać. Paul Torrence zaznaczał, że osoba kreatywna stawia hipotezy, testuje je, weryfikuje i dąży do wprowadzania innowacji. Jeśli masz do wyboru dwie drogi do pracy: pierwsza wymaga przesiadki z tramwaju na autobus a druga pozwala na dojechanie tramwajem do celu bez przesiadki, to będąc osobą kreatywną, przejedziesz obie trasy, nawet jeśli odpowiada Ci bardziej pierwsza. Osoba kreatywna nie zadowala się tym, co ma/wie – nawet, jeśli rzeczywistość jest dla niej „znośna”, „akceptowalna”. Mniej kreatywny człowiek pomyśli: po co się męczyć? Jest OK! Osoba kreatywna pomyśli: skoro jest OK, to dlaczego nie mogłoby być lepiej? Dlatego osoby kreatywne są często nie lubiane z powodu ich nieuleczalnego pragnienia poprawiania świata (w tym także ludzi, którzy się z nimi stykają). Istotną cechą kreatywności jest świeżość pomysłów, poszukiwanie zmiany dla samej zmiany. Osoby kreatywne świetnie się czują, gdy coś się zmienia w ich otoczeniu. Jeśli nic się nie zmienia, same próbują to otoczenie zmieniać: stąd niesłusznie są utożsamiane z osobami konfliktowymi. Osoba konfliktowa, mało ugodowa dba o zaspokojenie własnego ego. Osoba kreatywna chce zmieniać świat, aby wszyscy na tym skorzystali. Ludzie kreatywni szukają nowych możliwości sprawdzania siebie – odkrycie nowej rzeczy jest dla nich wyzwaniem takim, jak dla alpinisty zdobycie szczytu. Czerpią z tego przyjemność. W ramce (ramka nr 1) przedstawiono wypowiedzi studentów studiów MBA Uczelni Łazarskiego w Warszawie dotyczące kreatywności.

Czy biznes rozumie, czym jest kreatywność?

Jeśli spojrzymy na deklaracje wielu firm, możemy dojść do wniosku, że biznes bardzo interesuje się kreatywnością:

„W T-Mobile wiemy, że kreatywność nie zna granic. Ciekawe pomysły powstają bez względu na wiek, płeć czy wykształcenie autora. Dlatego warto być otwartym na inspiracje z zewnątrz. Chcemy wdrażać innowacyjne serwisy, wspierać realizację interesujących usług i rozwój nowoczesnych technologii. T-Mobile stale wdraża innowacyjne rozwiązania, które wyznaczają nowe kierunki rozwoju dla całego rynku”[5].

Jednak pomiędzy impulsem elektrycznym w mózgu osoby kreatywnej a pierwszym wpływem na konto firmowe z tytułu sprzedaży produktu lub usługi droga jest bardzo długa. Problem komplikuje także to, że nie wszystkie kreatywne pomysły to dobre pomysły. Według badań, w firmie potrzeba do 3000 pomysłów (raw ideas), aby wyłonił się z nich jeden komercyjny produkt lub usługa.

Ramka1. Wypowiedzi studentów MBA Uczelni Łazarskiego na temat kreatywności (2015)

A szkoła? Jeden wielki schemat! Kiedyś pomagałam swojemu synowi rozwiązać zadanie z matematyki, wynik zadania był dobry, zgodny z odpowiedzią na końcu książki, ale nauczyciel tego rozwiązania nie uznał. Dlaczego? Bo wyliczenia prowadzące do wyniku nie były zgodne ze schematem, jakiego uczył na lekcji. Nie chcę dyskutować, czy jest to podejście dobre czy złe, bo pewnie warto było nauczyć się tego właśnie sposobu rozwiązywania takiego zadania, ale jedno jest pewne – takie podejście zabija kreatywne myślenie!

…Kolejną przeszkodą dla rozwoju kreatywności jest średnia wieku pracowników. Jeszcze kilkanaście lat temu moja firma zatrudniała ponad 600 pracowników, obecnie poniżej 400. Dojście do obecnej liczby zatrudnionych odbywało się drogą naturalnych odejść i praktycznie bez zatrudniania nowych pracowników, a zwłaszcza młodych. Do dzisiaj pokolenie 40-latków uważane jest za „młodzież”,

a pracowników poniżej 35-go roku życia można policzyć na palcach jednej ręki, no może dwóch. W firmie cały czas pokutuje stwierdzenie „zawsze tak było, było dobrze, więc po co to zmieniać”. Istnieje bardzo duży opór przed wszelkimi zmianami, w którym dużą rolę odgrywają związki zawodowe.

Firma działa w branży energetycznej, więc jest nastawiona przede wszystkim na technikę i to działy techniczne mają znaczenie pierwszorzędne. Pomimo tego nie powstają w firmie żadne innowacyjne rozwiązania, nowe technologie są po prostu kupowane z dostępnych na rynku. Można by dyskutować, czy wybór i wdrożenie nowej technologii można nazwać kreatywnością, bo jest to przecież w naszej firmie coś nowego, ale równie dobrze można to nazwać naśladownictwem, które jest przecież przeciwieństwem twórczości. Jednak byłoby krzywdzące dla ludzi pracujących w mojej firmie stwierdzenie, że nie ma w niej żadnej kreatywności. Wielu pracowników w ramach wykonywanych przez siebie zadań i obowiązków wdraża mniejsze lub większe udoskonalenia, pomysły, które śmiało można nazwać kreatywnością. Dla przykładu, w firmie funkcjonuje moduł informatyczny o nazwie „Liczniki”, który jest przysłowiowym „dzieckiem” jednego z naszych pracowników. Od momentu wdrożenia go, a było to kilkanaście lat temu, ten sam pracownik systematycznie go zmienia i udoskonala, oczywiście za pośrednictwem firmy informatycznej, która jest jego pierwotnym autorem. Nie jest tajemnicą, że firma ta, bazując na pomysłach tegoż naszego pracownika, wprowadza jego rozwiązania i pomysły w innych firmach, w których funkcjonuje ich moduł. Moduł ów zyskał już nawet nazwę „rozwiązania lubelskiego”, pomimo że firma sprzedająca ten moduł jest z Krakowa. Notabene pracownik mojej firmy, który jest też moim podwładnym, ma już 65 lat i w tym roku wybiera się na zasłużoną emeryturę. Tak więc nie wiek świadczy o kreatywności. Jest to jednocześnie pracownik o olbrzymiej wiedzy merytorycznej i (zważywszy na wiek) doświadczeniu. Kilka lat temu, znając już potencjał tego pracownika, zaczęłam szukać jego następcy. Szczęśliwie udało się znaleźć w firmie pracownika, który pracuje już 2 lata w moim dziale i sukcesywnie przejmuje obowiązki i wiedzę tegoż pracownika. Powyższy przykład świadczy o tym, że kreatywność, może nie nazwana, ale jest dostrzegana i doceniana w mojej firmie. Niestety nie odbywa się to systemowo, a jedynie jest oparte na działaniach poszczególnych przełożonych. Ponadto świadczy to też o dostrzeganiu potrzeby doceniania i przekazywania wiedzy i doświadczenia.

Innym przykładem wdrożenia nowego rozwiązania jest uruchomienie Centrum Zgłoszeń Zewnętrznych. Jest to coś w rodzaju infolinii, która zbiera zgłoszenia od klientów, umawia terminy, a następnie je rozdysponowuje do pracowników wykonawczych. Następnie zbierane i analizowane są dane dotyczące wykonania przyjętych zleceń. Może sama infolinia nie jest żadną innowacją, ale już w połączeniu z tym co dzieje się dalej, czyli przydzielanie zadań pracownikom rozsianym po całym mieście i śledzenie ich realizacji, jest czymś nowym. Takie rozwiązanie nie funkcjonuje w żadnej z firm naszej branży, a nawet nie wiem, czy w ogóle istnieje, bo przed wdrożeniem nie udało nam się znaleźć nic, na czym moglibyśmy się wzorować. Cały pomysł funkcjonowania i jego realizacja zrodził się w naszych głowach, a oprogramowanie (które cały czas udoskonalamy) było dla nas „szyte na miarę”. Jest w mojej firmie też przykład „anty-kreatywności”. Jeden z menedżerów wyższego szczebla, który uważa się za kreatywnego, faktycznie wciąż wymyśla coś nowego i za wszelką cenę wdraża przynajmniej część swoich pomysłów (bo chwali się, że ma ich mnóstwo). Niestety, jak do tej pory żaden z jego pomysłów nie odniósł sukcesu, większość nie została doprowadzona do końca. On sam uważa, że to opór skostniałej załogi przed zmianami to powoduje, ale problem leży gdzie indziej – jego pomysły są bezużyteczne lub niektóre, gdzie można by się może doszukać jakiegoś stopnia użyteczności, są niewłaściwie wdrażane, nie doprowadzane do końca.

Źródło: materiały własne Autora z zajęć na programie MBA Uczelni Łazarskiego, semestr zimowy 2014/2015.

Edward De Bono, światowy ekspert w dziedzinie umiejętności kreatywnego myślenia twierdzi, iż aby móc w pełni wykorzystać umiejętności kreatywnego myślenia, trzeba stać się tzw. człowiekiem myślącym. Według niego, człowiek myślący:

ma zaufanie do własnej umiejętności myślenia,

potrafi świadomie zabrać się do myślenia i skupić na konkretnej sprawie,

zawsze potrafi zdefiniować cel swojego namysłu i określić, w jaki sposób zamierza ten  cel osiągnąć,

zdaje sobie sprawę z tego, że jakiekolwiek podejście do określonej sprawy czy sposób widzenia sytuacji jest tylko jednym z licznych możliwych podejść czy sposobów, z których większość nie przyszła mu do głowy,

potrafi docenić to, co osiągnął, nawet jeżeli jest to tylko świadomość, że problem wymaga dalszego namysłu,

uważa, że myślenie jest sztuką, w której warto się doskonalić i której trzeba się przyglądać,

uważa, że myśli się po to, żeby lepiej zrozumieć rzeczywistość, żeby podejmować trafne decyzje i aby wypracowywać lepsze sposoby postępowania, a nie po to, żeby udowodnić, iż jest się mądrzejszym od innych.

Bycie osobą kreatywną oznacza posiadanie umiejętności widzenia tej samej rzeczy tak jak wszyscy inni, lecz postrzeganie myślenia o tej rzeczy w inny sposób. Kreatywność to cecha pozwalająca tworzyć i rozpoznawać nowe pomysły, alternatywy i możliwości, które mogą być pomocne w rozwiązywaniu problemów, komunikowaniu się z innymi ludźmi lub dostarczaniu rozrywki sobie lub innym. Oscar Wilde powiedział, że ludzie rozsądni próbują się dostosować do otaczającego ich świata, a ludzie nierozsądni próbują go zmienić. W związku z tym cały postęp zawdzięczamy ludziom nierozsądnym. Ludzie uznawani za twórczych dostrzegli coś, czego inni nie widzieli. Ludzie mało twórczy uznają porządek zastany za naturalny, a zmianę traktują jako zamach na ten porządek.

Rysunek 1. Człowiek myślący

Jan Fazlagić 2015

Mówi się, że kreatywność nie jest cechą dychotomiczną („zerojedynkową”). Nie można powiedzieć, ze ktoś jest lub że nie jest kreatywny. U każdego z nas kreatywność objawia się w różnym nasileniu i w różnych okolicznościach. To trochę skomplikowane: jesteśmy przyzwyczajeni, że dana umiejętność jest uniwersalna, np. jeśli ktoś potrafi pływać, to znaczy, że będzie się unosił na wodzie zarówno w rzece Warcie, jak i Odrze a także w morzu Egejskim i zalewie Szczecińskim. Z kreatywnością jest nieco inaczej. Można być kreatywnym w niedzielę wieczorem na dachu hotelu w Hong-Kongu po wypiciu lampki wina, ale stać się kompletnie niekreatywnym dwa dni później w parku nad jeziorem Michigan w Chicago. Kreatywność jest ucieczką od umysłowej stagnacji, ale nie zawsze i nie każdemu się ona udaje.

Według Edwarda Nęcki (2003) definicja kreatywności brzmi następująco: „przejawia się zwykle w jakiejś formie obserwowalnego zachowania, polegającego na produkcji nowych i wartościowych wytworów”.

Joseph O’Connor twierdzi, że kreatywność polega na odpowiednim zespoleniu swoich umiejętności w celu zwrócenia ich na drogę nieznaną i stworzenia w ten sposób nowej wartości.

Dla Katarzyny Gozdek-Michaelis kreatywność jest nową kombinacją starych elementów. Według Maksa Wertheimera kreatywność oznacza rozbicie i zmianę struktury naszej wiedzy w celu uzyskania nowego spojrzenia na istotę zagadnienia, natomiast Ruth Richards opisała kreatywność jako „ucieczkę od umysłowej stagnacji”.

W literaturze mówi się również o kreatywności wysokiej oraz zwyczajnej. David Feldman i Howard Gardner definiują wysoką kreatywność jako „osiągnięcie czegoś niezwykłego i nowego, czegoś, co przekształca i zmienia pole działalności w sposób znaczący… takie rzeczy, które ludzie robią, że zmienia się świat”. Kreatywność zwyczajna definiowana jest natomiast przez Kimberley Seltzer i Toma Bentleya (1990), którzy piszą, że jest to stosowanie wiedzy i umiejętności w sposób nowy, by osiągnąć założony cel. Aby osoba mogła charakteryzować się kreatywnością, musi spełniać pewne warunki:

posiadać umiejętność wykorzystywania nabytej wcześniej wiedzy w celu rozwiązania napotkanych problemów,

być zdolna do rozpoznawania nowych problemów i skupienia uwagi na dążeniu do celu,

wierzyć, że nauka jest procesem ciągłym, wymagającym prób i błędów w celu osiągnięcia obranych wyników.

Skuteczną metodą rozbudzania kreatywności są chillout rooms, których zadaniem jest chwilowe odstąpienie od pracy, wyciszenie, przemyślenie kilku spraw czy też po prostu nic nie robienie oraz gry symulacyjne, w których pracownicy firmy mają możliwość oderwania się od krępujących ich na co dzień ograniczeń i „przeniesienia” w wirtualny – odmienny świat, gdzie obowiązują inne zasady. Pracując w grupach, pracownicy uczą się również dzielenia swoimi pomysłami z innymi i przekonywania ich do nowych idei. Doświadczenie tworzenia czegoś nowego lub autorskiej strategii przekłada się później na zwiększenie kreatywności w życiu zawodowym i codziennym.

Kolejnym wsparciem dla kreatywności może być praktyczna prezentacja działania nowej innowacji w praktyce i udział w niej osób zainteresowanych, które w późniejszych etapach będą potwierdzać faktyczne korzyści płynące z innowacji. Takie działanie umożliwia zaangażowanie tych osób i  większą ich motywację do kolejnych działań planowanych, skutkujących również aktywnym wspieraniem kreatywności.

Wykorzystanie wsparcia coacha pozwala na opracowanie strategii komunikowania i wdrożenia innowacji w organizacji. Można skorzystać z coachingu zespołowego, jeżeli pracuje się z grupą osób, poświęconego tematowi innowacyjności i sposobowi jej wdrażania. Praca z zespołem jest efektywnym sposobem na zbieranie informacji podczas procesu wdrażania. Obie formy wsparcia „innowatora” przynoszą korzyści dla projektu oraz organizacji. Wynika to z faktu, że coach nie tylko wspiera proces dostosowania wiedzy uczestników i go stymuluje, ale przede wszystkim jest osobą z zewnątrz organizacji, przez co posiada szerszą perspektywę pozwalającą na skoncentrowanie się na właściwym wspieraniu celów, jakie stawia przed sobą osoba lub zespół.

Wsparciem dla kreatywności jest utworzenie w organizacji jednostki, której celem będzie gromadzenie sugestii pracowniczych i zapewnianie im efektywnej, rzetelnej oceny. Przykładem może być intranet, który umożliwia pracownikom zgłaszanie własnych pomysłów lub udział w kampaniach ogłaszanych przez menedżerów. Wszystkie zgłoszenia powinny być gromadzone i publikowane z ich oceną i komentarzem ekspertów.

Efektem wprowadzonych zmian będą obopólne korzyści – zarówno dla pracownika poprzez oderwanie od rutyny, umożliwienie „rozwinięcia skrzydeł”, szersze spojrzenie i analizę danego zjawiska, zaszczepienie odwagi w słowach i czynach, zmniejszenie uczucia frustracji związanej z monotonną pracą, jak i dla firmy poprzez uzyskanie nowych, rewolucyjnych produktów czy też usług, i tym samym dla klientów – które będą przekładały się na wizerunek i sukcesy firmy na rynku.

[1] Andrew Ch., The 3 myths about creativity in business, http://www.theguardian.com/media-network/media-network-blog/2014/jan/17/3-myths-creativity-in-business [12.07.2015].

[2] Smith K. Lloyd P., Developing Creativity for Learning in the Primary School. A Practical Guide for School Leaders, UK: A National College For School Leadership 2004.

[3] Nęcka E., Psychologia twórczości, Gdańsk 2003, s. 17.

[4] Murdoch A., Kreatywność w reklamie, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2005, s.82.

[5] https://innovation.t-mobile.pl/openinnovation

Koniec wersji demonstracyjnej.