Wydawca: Goneta Kategoria: Obyczajowe i romanse Język: polski Rok wydania: 2012

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze PDF
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Kobieta na medal - Urszula Kopińska

 

Fraszki to rymowanki o tematyce lekkiej z ogromną dozą krytycyzmu i dowcipu. Fraszki trzeba umieć pisać, być inteligentnym i mieć rozwinięty mocno dowcip. Nie można niczego ująć z tego autorce niniejszego woluminu. Urszula Kopińska, jak sama napisała w pierwszej rymowance, że odkryła, iż w śmiechu jest ogromna siła. Do takich spostrzeżeń może prowadzić tylko odpowiedni bagaż doświadczenia życiowego. Wszak autorka jest „kobietą dojrzałą”, kobietą na medal, rymującą niezwykle łatwo, ubierającą wszystko w wiersz, który zapada łatwą melodią w pamięć, bawiąc przy tym setnie.

Rymowanki zawierają wiele trafnych spostrzeżeń z bardzo intensywnymi podtekstami i niedwuznacznościami seksualnymi czy politycznymi. Dla osób lubiących tego typu rozrywkę i rozwój swojego intelektu, tudzież pamięci, zapraszamy do świetnej zabawy.

Urszula Kopińska ma niezwykłą łatwość układania słów w rymy, nawet w rozmowie powszedniej.

Opinie o ebooku Kobieta na medal - Urszula Kopińska

Fragment ebooka Kobieta na medal - Urszula Kopińska

Copyrights to:

Wirtualne Wydawnictwo „Goneta” Aneta Gonera

www.goneta.net

ul. Archiwalna 9 m. 45, 02-103 Warszawa

Okładka: Agnieszka Walczak

agnieszka.walczak89@gmail.com

Redakcja i korekta: Aneta Gonera

wydawnictwo@goneta.net

ISBN: 978-83-62041-89-3

Wydanie 1.

Warszawa, październik 2012

Publikację elektroniczną przygotował iFormat

Tekst w całości ani we fragmentach nie może być powielany ani rozpowszechniany za pomocą urządzeń elektronicznych, mechanicznych, kopiujących, nagrywających i innych, w tym również nie może być umieszczany ani rozpowszechniany w postaci cyfrowej zarówno w Internecie, jak i w sieciach lokalnych bez pisemnej zgody wydawnictwa „Goneta” Aneta Gonera.

Od redakcji

Od redakcji:

Fraszki to rymowanki o tematyce lekkiej z ogromną dozą krytycyzmu i dowcipu. Fraszki trzeba umieć pisać, być inteligentnym i mieć rozwinięty mocno dowcip. Nie można niczego ująć z tego autorce niniejszego woluminu. Urszula Kopińska, jak sama napisała w pierwszej rymowance, że odkryła, iż w śmiechu jest ogromna siła. Do takich spostrzeżeń może prowadzić tylko odpowiedni bagaż doświadczenia życiowego. Wszak autorka jest „kobietą dojrzałą”, kobietą na medal, rymującą niezwykle łatwo, ubierającą wszystko w wiersz, który zapada łatwą melodią w pamięć, bawiąc przy tym setnie.

Rymowanki zawierają wiele trafnych spostrzeżeń z bardzo intensywnymi podtekstami i niedwuznacznościami seksualnymi czy politycznymi. Dla osób lubiących tego typu rozrywkę i rozwój swojego intelektu, tudzież pamięci, zapraszamy do świetnej zabawy.

Autorka sama o sobie i o niniejszym woluminie:

Uważam, że jestem kobietą, której jak najbardziej należy się medal. Znajduję kilka powodów, dla których to stwierdzenie ma sens.

Po pierwsze — dysponuję miejscem gdzie można dany medal umieścić. Jest ono obszerne i pomieściłoby tyle medali, ile można podziwiać na niejednej męskiej klatce piersiowej, np. uczestników pochodów pierwszomajowych w Rosji, ozdobionych tak hojnie przez władze komunistyczne.

Po drugie — człowiek, który w naszej ojczyźnie przeżył 54 lata i nie uległ żadnej narodowej histerii (tu wstawić to, co sami uważacie za narodową histerię. Dla mnie to jest np. pesymizm podszyty zawiścią... taki ból egzystencjonalny wynikający ze świadomości, że nie jest się najmądrzejszym, najpiękniejszym, najmłodszym lub że nie nasze dziecko nie jest... wstaw to samo w odniesieniu do dziecka) powinien zostać odznaczony medalem. Liczba osób, które nie są tą histerią dotknięte w moim otoczeniu jest znikoma.

Po trzecie — wychowałam i wykształciłam swoje własne dzieci. Nie są idealne, za co też należy się mi medal; wytrzymać z osobą bez wad jest po prostu nie sposób. Tu pozdrawiam koleżankę ze studiów, która w akademiku zawsze układała na półce moje pióro równolegle do dłuższego boku półki.

Po czwarte — pracuję w szkole zawodowej. Należy się medal komuś, kto starał się czasem zwyczajnie przetrwać bunt wywoływany burzą hormonów w każdym kolejnym roczniku, agresję, rozpaczliwe wysiłki większości młodzieży, żeby niczego się nie nauczyć, wysiłek niektórych rodziców, żeby nie pozwolić mi wychowywać czy nauczyć czegokolwiek ich dzieci, nieustające reformy szkolnictwa, coraz dziwaczniejsze programy nauczania i całą resztę. Póki zależy mi na robocie całą resztę pominę milczeniem.

Za to szczególnie powinnam być odznaczona za to, że mimo wszystkich lat udręki jeszcze mam wielki szacunek do każdego ucznia dobrej woli, nadal lubię moich podopiecznych i wierzę, że absolutnie każdy ma szansę zaskoczyć mnie pozytywnie, zostać godnym podziwu człowiekiem i zawieść tych, którzy już dawno przestali w niego wierzyć. Tym uczniom, z którymi nie miałam kłopotu... też należą się medale!

Niech się o nie upomną. Ja pozostaję przy swoim.

Kobieta na medal

Jeśli kto się zastanawia, kogo ta księga przedstawia,

niech wie, że wybitne dzieło

z moich doświadczeń się wzięło!

Mnie ten medal się należy!

Na mej piersi nic nie leży,

Nikt mnie nie utula w żalu,

Że nie dano mi medalu...

Mam nazwisko! Każdy ma je,

Wielu ono sporo daje...

Więc próbuję zrobić wszystko,

By zdobyć takie nazwisko.

Bo kto się z was by temu oparł,

Gdyby talent rozgłos poparł?

Gdyby jakowyś morderca,

Oszust albo przeniewierca

Napisał takie wierszyki?

To nie byłby jak ja — nikim...

Czytano by go z podziwem.

Ja