Wydawca ebooka: WAB Wydawca audiobooka: Biblioteka Akustyczna Kategoria: Obyczajowe i romanse Język: polski Rok wydania: 2011

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Audiobooka posłuchasz w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Odtwórz fragment audiobooka:

Posłuchaj fragmentu audiobooka Czas: 1 godz. 15 min Lektor: Anna Szawiel

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Audiobooka posłuchasz na:

tablecie MP3
smartfonie MP3
komputerze MP3
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Posłuchaj fragmentu audiobooka Czas: 1 godz. 15 min Lektor: Anna Szawiel

Opis ebooka Kartki z pamiętnika młodej mężatki - Magdalena Samozwaniec

 

Warszawy czar i Kazio-talizman, czyli o przewrocie majowym z perspektywy hotelowego okna. Magdalena Samozwaniec przedstawia beztroską Mimi Bigourdan, a właściwie Mimi przedstawia się sama: „Postanowiłam pisać pamiętnik, aby utrwalić swoje wrażenia pierwszych dni w Polsce po długoletnim pobycie w Paryżu". Mimi kocha Warszawę, przyjaciel Kazimierz mówi o miłości, pamiętnik kipi emocjami i skrzy się humorem.

Wrażeń jest bez liku, a wszystko szalenie zabawne. „Zwyciężamy. Wciąż słyszę okrzyk na cześć naszych wodzów. Tłum ludzi przeszedł pod oknami Bristolu, śpiewając piękną pieśń: Nie damy ziemi skąd nasz ród. O, nie, nie damy! Jest to wzniosłe i porywające. Przyłączyłam się w duchu do śpiewających. W dali słychać grzmot nieustanny armat, bomb i kartaczy. Moja niesłychana odwaga wprost mnie przeraża. Ce sang froid!"

Zaskoczona wydarzeniami Mimi na swój sposób interpretuje sytuację obserwowaną przez szyby hotelu Bristol (a jeszcze do tego uruchamia wyobraźnię). Rzecz o przewrocie majowym z 1926 roku - niezwykle przewrotnie.

A poza tym o doktorach, kokietowaniu i bólu istnienia. Ot, problemy młodej mężatki.

Posłowie do książki napisał znany publicysta Jan Wróbel.

Opinie o ebooku Kartki z pamiętnika młodej mężatki - Magdalena Samozwaniec

Fragment ebooka Kartki z pamiętnika młodej mężatki - Magdalena Samozwaniec

Copyright © by Teresa Podraza i Ireneusz Sokołowski, 2011 Wstęp: Copyright © Rafał Podraza [podraza3@wp.pl], 2011 Posłowie: Copyright © by Wydawnictwo W.A.B., 2011

Wydanie I (w tej edycji) Warszawa 2011

Redaktor cyklu: Adam Pluszka Redakcja: Marianna Sokołowska Korekta: Katarzyna Pawłowska, Mariola Hajnus Redakcja techniczna: Alek Radomski Projekt okładki i stron tytułowych: Anna Pol Fotografia wykorzystana na I stronie okładki: © Narodowe Archiwum Cyfrowe Projekt logo cyklu: Anna Pol

Wydawnictwo W.A.B. 02-386 Warszawa, ul. Usypiskowa 5 tel./fax (22) 646 01 74, 646 01 75, 646 05 10, 646 05 11wab@wab.com.plwww.wab.com.pl

Skład i łamanie:manufaktura

ISBN 978-83-7747-297-2

Konwersja do formatu EPUB: Virtualo Sp. z o.o.virtualo.eu

MAGDALENASAMOZWANIEC

(1894–1972, właśc. Magdalena Kossak) – pisarka, satyryczka, autorka powieści, bajek i wierszy. Przyszła na świat w artystycznej rodzinie Kossaków. Wnuczka Juliusza, córka Wojciecha Kossaka, młodsza siostra poetki Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, stryjeczna siostra Zofii Kossak-Szczuckiej. Zadebiutowała powieściąNa ustach grzechu(1922), która – jako parodiaTrędowatej –zapoczątkowała jej ogromną popularność. Napisała ponad trzydzieści książek, m.in.Tylko dla kobiet(1946),Tylko dla mężczyzn(1958),Krystyna i chłopy(1969) czyZalotnica niebieska(1973), portret Marii Pawlikowskiej – Jasnorzewskiej. Najbardziej znane są jej wielokrotnie wznawiane wspomnieniaMaria i Magdalena(1956). W 2009 roku w Wydawnictwie W.A.B. ukazała się niepublikowana wcześniej książkaZ pamiętnika niemłodej już mężatki. Kartki z pamiętnika młodej mężatkizostały wydane po raz pierwszy i jedyny w 1926 roku.

PRZEDMOWA

Wojciech Kossak, jak na porządnego i bardzo bogatego malarza przystało, miał mnóstwo zamówień na portrety w całym kraju i poza jego granicami. Oprócz pracowni na Kossakówce wynajmował jeszcze dwie inne. Uciekał do nich, kiedy znudziły mu się domowe pielesze i zmęczył go – jak to pisała w swoich pamiętnikach Magdalena Samozwaniec – „pełen taniego snobizmu i zaściankowości Kraków”, który zawsze drażnił bardzo liberalnego w poglądach i zachowaniach Kossaka.

Jedną pracownię Wojciech miał więc w Zakopanem, w willi „Stamara”, a drugą w Warszawie. Jego atelier w stolicy do wybuchu II wojny światowej mieściło się na najwyższym piętrze bardzo eleganckiego hotelu „Bristol”. Panny Kossakówny, czyli Lila i Madzia, często wpadały do ukochanego Tatki i siedziały mu na głowie całymi tygodniami, korzystając z darmowego lokum i „ciągnąc” z niego spore pieniążki, gdyż – jak mawiały z niewinnymi minkami, prosząc przymilnie zapracowanego ojca o kolejną setkę – „bywanie w warszawskim towarzystwie zobowiązuje”…

Długotrwałe pobyty córek w Warszawie bardzo komplikowały życie uczuciowe Mistrza, kochającego kobiety miłością tak samo wielką jak konie, ale przyjmował je zawsze bardzo chętnie i z otwartymi rękoma. A kiedy Wojciecha nie było, „lalki” – jak je nazywał – miały prawo dysponowania kluczami do obydwu przybytków. Tak więc wizyta Magdaleny w „Bristolu” w przeddzień przewrotu majowego nie była niczym nadzwyczajnym. Chociaż niewątpliwie wydarzenia, których młoda pisarka była mimowolnym świadkiem, wywarły na niej duże wrażenie.

Śmiem podejrzewać, żeKartki z pamiętnika młodej mężatkinigdy by się nie narodziły i nie zostały opublikowane, gdyby nie to, że o zamachu majowym sporo się mówiło i Magdalena chciała zaistnieć także przy tej okazji, jako pisarka. Cóż, nieodrodna córka Kossaka, po Tatce, jak dumnie podkreślała, miała znakomicie rozwinięty zmysł do robienia szybkich, łatwych pieniążków. I w tym przypadku też się nie pomyliła. Maleńka książeczka, opublikowana w 1926 roku rozeszła się błyskawicznie i jeszcze w tym samym roku doczekała się drugiego wydania, poszerzonego o opowiadanieTrudności z doktorem.

Ale istnieje także druga legenda na temat genezyKartek z pamiętnika młodej mężatki…Magdalena Samozwaniec zapisała ją dla potomnych w swej, jak to mawiała, księdze życia:Marii i Magdalenie.Pisała tam, żeKartkizostały napisane przy współudziale Lilki, która także była podczas przewrotu majowego w Warszawie, i powstały tylko dlatego, że Kossakówny lubiły wydawać więcej pieniędzy, niż miały, kompletnie nie zastanawiając się, co będzie jutro… Kiedy więc Madzia i Lilka nagle zostały zupełnie bez grosza i nic nie zapowiadało poprawy patowej sytuacji, na ratunek nagłym „bankrutkom” pospieszył ich wieloletni przyjaciel Marian Sztajnsberg. Pewnego dnia, wieczorem, kiedy obie gorączkowo myślały, skąd zdobyć jakiekolwiek pieniądze, zadzwonił do „Bristolu” i oznajmił im krótko, że jest pilne zlecenie – mniej wtajemniczonym powiem, że Sztajnsberg był księgarzem i wydawcą – trzeba napisać szybką satyrę na to, co dzieje się na ulicach Warszawy. Jest jednak jeden warunek… Rano – punkt dziewiąta – tekst musi być gotowy! Po maszynopis wpadnie goniec i od ręki wypłaci sporą sumkę. Siostry, które powoli zaczynały obawiać się śmierci głodowej, postanowiły podjąć wyzwanie.

Lilka, używając swego uroku osobistego, załatwiła u kelnera dużo kawy i koniak, i zaczęło się pisanie. Książeczka powstawała całą noc. Niestety, nie wiemy, ile łez zostało przy tej okazji wylanych, ile kartek wylądowało w koszu na śmieci, jedno jest faktem – rano goniec przysłany przez Sztajnsberga odebrał ukończone dzieło, parafrazując słowa Grzegorza Ciechowskiego, „w całości napisane dla pieniędzy”. Tym dziełem były właśnieKartki z pamiętnika młodej mężatki.Trudno mi ustalić, która z tych legend jest prawdziwa. Wiadomo na pewno: książka powstała i sprzedała się znakomicie.

Od opisywanych przez Magdalenę Samozwaniec wydarzeń minęło osiemdziesiąt pięć lat. Mam jednak nadzieję, że lektura opowieści o czymś tak bardzo ważnym dla naszego kraju, ubranej w płaszczyk lekkiego, łatwego i momentami infantylnego pamiętnika panny Mimi z domu Bączkowskiej Bigourdan, i dziś sprawi czytelnikowi przyjemność.

Rafał Podraza

SŁOWO OD WYDAWCY

Od wypadków majowych minęło osiemdziesiąt pięć lat, a od zdarzeń, do których odwołuje się Magdalena Samozwaniec, jeszcze więcej. W pamięci zbiorowej pozostały bohaterskie Orlęta i obrona Lwowa w latach 1918–1920, a także „cud nad Wisłą” – określenie nadane przez przeciwników Józefa Piłsudskiego zwycięstwu wojsk polskich nad Armią Czerwoną na przedpolach Warszawy w sierpniu 1920 roku. W dalszym ciągu jedną z najbardziej znanych pieśni patriotycznych jestRota,zaczynająca się od