K jak Klara 8 - Klub dla starszaków - Line Kyed Knudsen - ebook

K jak Klara 8 - Klub dla starszaków ebook

Line Kyed Knudsen

5,0
3,99 zł

lub
Opis

Klara przechodzi ze świetlicy do klubu. Cieszy się, ale trudno jest nagle być jedną ztych najmłodszych. Szczególnie, gdy otacza ją aż tylu dużych chłopaków. Ale Frej zpiątek klasy jest fajny. Jeździ na deskorolce. Klara też chciałaby spróbować, ale gdy znajduje deskorolkę, wszystko się psuje... Jeszcze jedna zksiążek o Klarze i jej przyjaciółkach. Książki można czytaćniezależnie od siebie.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 13




Line Kyed Knudsen

K jak Klara 8 -Klub dla starszaków

Tłumaczenie z duńskiegoAgnieszka Maryniak

SAGA

Klara

Ulubiony kolor: błękitny

Ulubione danie: lasagne

Ulubiony przedmiot: sztuka

Uwielbia czytać

Róża

Ulubiony kolor: różowy

Ulubione danie: Pizza

Ulubiony przedmiot: WF

Uwielbia chodzić na zakupy

Julia

Ulubiony kolor: żółty

Ulubione danie: meksykańskie tortille

Ulubiony przedmiot: muzyka

Uwielbia chłopaków

Ostatni dzień w świetlicy

To jest ostatni dzień w świetlicy. Jutro wszyscy z trzecich klas przejdą do klubu dla starszaków. Klara się cieszy, ale też niepokoi. Na szczęście będą tam wszyscy z klasy. Obiecali to sobie.

Siedzą dzisiaj przy dużym stole w świetlicy i jedzą ciasto. Szkoda, że to już ostatni raz.

– TAK bardzo będę za wami tęskniła – powtarza cały czas Julia.

Przytuliła już każdą panią ze świetlicy co najmniej dwa razy.

Klara wygląda na plac zabaw. Będzie jej go brakowało. W klubie nie ma prawdziwego placu zabaw. Tylko trampoliny i boisko piłkarskie.

Nadszedł czas, żeby się pożegnać. Julia płacze. Róża się nie odzywa. Klara chce jak najszybciej wyjść, żeby tylko samej nie zacząć szlochać. To takie dziwne, że już nigdy tu nie wrócą. Tak jakby skończył się jakiś rozdział. Teraz zaczyna się coś zupełnie nowego. Klara patrzy w niebo, oddychając głęboko. Nie wydaje jej się, żeby była wystarczająco duża, żeby przejść do klubu. Tam jest tak wiele starszych dzieci.

Następnego dnia Klara przychodzi do szkoły jako pierwsza. Gdy widzi, że Róży i Julii jeszcze nie ma, pocą jej się ręce. Malou cały tydzień jest chora. Klara czuje się bardzo samotna. Jeszcze chwilę i zacznie panikować. Ciężko jej usiedzieć na krześle. A co, jeśli reszta dzieci też nie przyjdzie? Po szkole zamiast świetlicy mają przecież iść do nowego klubu.

Wtedy do klasy wchodzi Julia. Klara oddycha z ulgą.

– Przepraszam za spóźnienie – mówi Julia, siadając na swoim miejscu, obok Klary. – Róży nie będzie dzisiaj w szkole.

Julia otwiera szeroko oczy.

Klara kiwa głową.

– Nie zazdroszczę jej, dziś przecież nasz pierwszy dzień w klubie!

Nauczycielka Mette ucisza je. Prosi, żeby wyciągnęły swoje książki. Mają napisać wypracowanie.

– Waszym zadaniem jest napisanie wypracowania o najfajniejszej osobie, jaką znacie. Macie na to tydzień.

– Ale nuda - szepcze Julia. – wolałabym napisać o czymś strasznym.

Mette znowu je ucisza. Klara temperuje swój ołówek. Chciałaby napisać dobre wypracowanie, ale nie wie o kim.

Julia cały czas się uśmiecha, gdy po lekcjach jadą do klubu. Klara się nie cieszy, pedałuje tak wolno, jak to możliwe. Nie ma ochoty tam jechać. Tęskni za świetlicą. Jedynym pocieszeniem jest to, że będzie tam też Julia i inne dzieci z klasy.

Czekają na siebie po przypięciu rowerów. Klara zauważa grupę chłopaków, którzy grają w piłkę nożną na placu. Krzyczą i wydają się bardzo duzi. Serce zaczyna jej łomotać.

– Patrz, tam stoi Frej – szepcze Julia, pokazując na grupę innych chłopaków, leżących na trampolinach. Nie skaczą, tylko opalają się w słońcu.

– Frejjest bardzo lubiany przez wszystkich, a dziewczyny za nim szaleją – dodaje Julia.

– Który z nich to Frej? – pyta Klara.

– Ten w środku – odpowiada Julia, pokazując palcem.

Klara w końcu go dostrzega. Stoją przy nim trzy dziewczyny, które z nim rozmawiają. Ma roztrzepane blond włosy i czapkę na głowie, pomimo że jest ciepło. Klara już go wcześniej widziała. Na ulicy, przy której mieszka. Jeździ na deskorolce i chodzi do piątej klasy w innej szkole.

– On jest taki słodki – wzdycha Julia, kiedy wchodzą do środka.

Klarę nie obchodzi Frej. Myśli tylko o tym co będą robić w klubie i kurczowo trzyma się ramienia Julii. Cieszy się, że Benjamin i Łukasz idą przed nimi.

Klara jest całkowicie oszołomiona, gdy wchodzą do klubu. Była tu wcześniej z rodzicami, ale teraz klub wygląda zupełnie inaczej. Jest tu mnóstwo dzieci. Na szczęście, zajmie się nimi dorosły opiekun. Nazywa się Bo. Ma na sobie skórzane spodnie.

Bo oprowadza ich po klubie.

– Tu znajduje się warsztat rowerowy.