K jak Klara 12 - W stajni - Line Kyed Knudsen - ebook

K jak Klara 12 - W stajni ebook

Line Kyed Knudsen

5,0
3,99 zł

lub
Opis

Klara uwielbia spędzać czas w stajni. Najchętniej codziennie z Julią odwiedzałaby konia Freję. Róża woli jeździć do klubu i szyćapaszki dla trzech przyjaciółek. Klara i Julia próbują namówić Różę, żeby pojechała z nimi. Ciężko ją przekonać. Tymczasem kuzynka Julii obiecuje dziewczynkom, że mogą przejechać się na Freji... Dwunasta książka z serii o Klarze i jej przyjaciółkach. Książki można czytać niezależnie od siebie.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 14




Line Kyed Knudsen

K jak Klara 12 -W stajni

Tłumaczenie z DuńskiegoAgnieszka Maryniak

SAGA

Klara

Ulubiony kolor: błękitny

Ulubione danie: lasagne

Ulubiony przedmiot: sztuka

Uwielbia czytać

Róża

Ulubiony kolor: różowy

Ulubione danie: pizza

Ulubiony przedmiot: WF

Uwielbia chodzić na zakupy

Julia

Ulubiony kolor: żółty

Ulubione danie: meksykańskie tortille

Ulubiony przedmiot: muzyka

Uwielbia chłopaków

Freja

Klara właśnie skończyła lekcje. Razem z Różą i z pozostałymi dziećmi jadą do klubu. Julia ma dzisiaj inne plany. Woli jechać do stadniny koni.

– Kuzynka Julii dostała konia – mówi Róża – dlatego zamiast do klubu jedzie dzisiaj właśnie tam.

Klara kiwa głową. Spotkała kiedyś kuzynkę Julii. Nazywa się Kamila, ma szesnaście lat i jest już dorosła.

W klubie Klara z Różą udają się do warsztatu tkackiego. Mają zamiar uszyć dwie takie same apaszki. Klara uważa, że Julia też powinna mieć taką samą. Wtedy byłoby widać, że wszystkie trzy są przyjaciółkami.

Julia wysyła zdjęcie kasztanowego konia.

To jest Freja. Czy nie jest słodka? – pisze – Nie przyjdziecie jej zobaczyć?

– Rzeczywiście jest przesłodka – mówi Klara, pokazując zdjęcie Róży.

Ale ona tylko wzrusza ramionami i szyje dalej.

– Może dokończymy szycie apaszek?

Klara chciałaby szyć. Ale z drugiej strony chce też jechać do stajni. Dojazd na rowerze zajmuje tylko pięć minut. Wcześniej już dwa razy jeździła na koniu. Za pierwszym razem, gdy miała sześć lat była oprowadzana na kucyku. Super zabawa. Za drugim razem na kempingu, gdy miała osiem lat. Wtedy koń był już trochę wyższy. Klarze wolno było jeździć na nim w ujeżdżalni przez całą godzinę.

– Klara? – Róża jest wyraźnie poirytowana. – Teraz twoja kolej żeby szyć.

Klara siada przy maszynie do szycia. Bardzo chciałaby zobaczyć konia Kamili. Może nawet pozwoliłaby jej na nim pojeździć?

Do klubu czy stajni?

Następnego dnia po lekcjach, Róża szybko podchodzi do Klary.

– Pamiętaj co obiecałaś – mówi.

Klara powiedziała Róży, że dzisiaj skończą szyć apaszki.

Wtedy podchodzi do nich Julia.

– Idziesz dzisiaj do klubu? – pyta Klara patrząc na Julię.

Julia potrząsa głową. Rozpina zapięcie do roweru.

– Obiecałam Kamili, że wyczeszę Freję.

Klara też rozpina swój zamek. Kątem oka spogląda na Różę. Klara tak bardzo by chciała pomóc Julii w czesaniu Freji. Nigdy wcześniej tego nie robiła.

– Możecie iść ze mną – mówi Julia uśmiechając się do nich. – W stajni jest tak przyjemnie. Później można usiąść w kawiarence klubu jeździeckiego i pić kakao.

– Klara obiecała, że pójdzie dzisiaj do klubu – mówi Róża, grzebiąc czubkiem buta w ziemi.

Klara wzdycha, wyciągając rower ze stojaka. Wsiada na rower i jedzie za Różą do klubu. Chociaż dzisiaj w ogóle nie ma na to ochoty.

W klubie muszą długo czekać, aż zwolni się maszyna do szycia. Klara uważa, że siedzenie i czekanie to strata czasu. W tym momencie mogłaby być w stajni i pomagać w czesaniu Freji. Róża podchodzi do Klary z kubkiem herbaty.

– Niedługo nasza kolej – mówi, uśmiechając się.

– Nie chciałabyś zobaczyć Freji? – pyta Klara, odstawiając kubek na bok.

Róża milczy. Wkłada właśnie igły w materiał.

– Oczywiście, że chciałabym ją zobaczyć – mówi, wahając się. – Tylko żebym nie musiała na nim jeździć.

– Przecież wcale nie musisz – dodaje szybko Klara. – Więc może pojedziemy jutro do stajni?

Róża wzrusza ramionami.

– Dobra, ale tylko jeśli zdążymy skończyć nasze apaszki.

Następnego dnia w szkole Róża i Klara mają apaszki na szyjach. Pierwsza lekcja to lekcja czytania.

– Ojej, ale piękne – woła Julia, klaszcząc w ręce.

Karen je ucisza.

– Ty też możesz taką uszyć – szepcze Róża. – Wtedy wszystkie będziemy miały identyczne.

– Nie mam czasu – mówi cicho Julia, spoglądając w książkę. – Kamila pozwoliła mi dzisiaj pojeździć na Freji.

– Macie czytać, a nie gadać, dziewczynki – zwraca im uwagę Karen.

Na pierwszej przerwie Klara ciągnie Różę do Julii.

– My też możemy jechać dzisiaj z tobą do stadniny – mówi Klara – Co nie, Róża?

Róża spogląda w dół na swoje buty.

– Mogłybyśmy też pojechać do klubu, żeby uszyć apaszkę dla Julii.

– Możesz pożyczyć moją – mówi Klara, zdejmując swoją apaszkę. Podaje ją Julii. – Trzymaj! – dodaje.

– Dzięki Klara! – odpowiada Julia, oplatając apaszkę wokół szyi.

W stajni

Klara nie może się doczekać, aż skończą się lekcje. Cieszy się, że po szkole jadą do stajni. Dłuży jej się czas. W końcu są wolni. Klara z Julią biegną do rowerów. Czekają na Różę. Długo jej nie ma.

– Zamiast do stajni pojadę dzisiaj jednak do klubu – oznajmia Róża

– Jesteś pewna? – pyta Julia.

Róża kiwa głową.

– Okej – mówi Klara ze zniecierpliwieniem, spoglądając na Julię. – Jedziemy?

W stadninie spotykają Kamilę. Całuje Julię w policzek i wita się z Klarą. Razem podchodzą do boksu, w którym stoi Freja.