K jak Klara 1 - Przyjaciółki od serca - Line Kyed Knudsen - ebook

K jak Klara 1 - Przyjaciółki od serca ebook

Line Kyed Knudsen

5,0
3,99 zł

lub
Opis

Klara i Róża są przyjaciółkami od serca. Mają naszyjniki przyjaźni, i obydwie planowały przebrać się za księżniczki na bal przebierańców w świetlicy. Ale gdy Julia zaczyna chodzić do ich klasy, wszystko w życiu Klary się zmienia.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi lub dowolnej aplikacji obsługującej format:

EPUB
MOBI

Liczba stron: 14




Line Kyed Knudsen

K jak Klara 1 -Przyjaciółki od serca

Tłumaczenie z DuńskiegoAgnieszka Maryniak

SAGA

Klara

Ulubiony kolor: błękitny

Ulubione danie: lasagnia

Ulubiony przedmiot: sztuka

Uwielbia czytać

Róża

Ulubiony kolor: różowy

Ulubione danie: pizza

Ulubiony przedmiot: WF

Uwielbia chodzić na zakupy

Julia

Ulubiony kolor: żółty

Ulubione danie: meksykańskie tortille

Ulubiony przedmiot: muzyka

Uwielbia chłopaków

Nowa dziewczyna

– To jest Julia – mówi Róża, wskazując na wysoką dziewczynę z długimi blond włosami – Będzie chodzić do naszej klasy.

Jest pierwszy dzień szkoły po wakacjach. Klara stoi w klasie z plecakiem na plecach i przebiera nogami.Na szyi ma swój naszyjnik przyjaźni.

– Cześć – wita przyjaciółkę, ignorując tę nową.

Klara ledwo poznaje koleżankę. Wydaje się taka mała. A Róża przeciwnie - jakby podrosła, opaliła się, a jej ciemne włosy całkowicie wyjaśniały.

Róża jest najlepszą przyjaciółką Klary i najbardziej lubianą dziewczyną w klasie. Z nią najfajniej jest się bawić. Tak naprawdę wszystkie dziewczyny chcą spędzać z nią czas. Jest dla wszystkich miła i na szczęście zawsze chętnie bawi się z Klarą.

– Cześć Różo – mówi Klara zachowując się jakby dalej nie zauważała tej nowej – Pobawimy się dzisiaj razem w świetlicy?

– Jeszcze nie wiem - odpowiada Róża, wyprostowując się i patrząc na Julię. Siada i spogląda na tablicę.

Kredą, ładnymi literami, jest na niej napisane:

WITAJCIE 3.B

Róża nie założyła swojego naszyjnika. Klara od razu to zauważa. Przed wakacjami kupiły dwa identyczne naszyjniki i zdecydowały, że zostaną przyjaciółkami od serca. Na pewno zapomniała - myśli Klara, i spogląda na tę nową - Julię. Słyszała już o niej wcześniej, bo rodzice Róży i Julii przyjaźnią się. Klara wie, że spędzili razem wakacje.

– Nie sądzisz, że ta Julia jest bardzo wysoka? – szepcze Klara, sztucznie chichocząc. Nawija na paleckosmyk włosów. Włosy Julii są zdecydowanie dłuższe i jaśniejsze niż jej własne.

– Przecież to nie jej wina – odpowiada Róża, zakładając ręka na rękę . Klara stoi zmieszana. Wtedy podchodzi do nich Julia.

– Różo, czy mogę usiąść z wami w ławce? – pyta.

Nie czeka na odpowiedź i siada.

Klarze nagle zaschło w gardle. Przecież z Różą zwykle siedzą obok siebie. Klara chętnie by jej coś powiedziała, ale powstrzymuje się. Ostrożnie siada na krześle, przy rogu ławki. Nie ma mowy, żeby w ławce wystarczyło miejsca dla trzech osób.

Ta nowa też będzie chodziła do świetlicy. Dziewczyny idą tam po szkole. Julia niesamowicie dużo mówi. Wzięła Różę pod ramię i opowiada, co myśli o chłopakach z klasy. Mówi o każdym po kolei. Klara idzie za nimi. Uważa, że to co mówi Julia, jest bardzo irytujące. Boli ją brzuch i nie może sobie przypomnieć, co zwykle robią w świetlicy. Wszystko nagle wydaje się takie inne, kiedy się jest w trzeciej klasie.

– Zapomniałaś założyć swój naszyjnik? – pyta Klara, spoglądając na szyję Róży, gdy stoją w szatni w świetlicy. Zostały same, bo Julia poszła do toalety.

Róża łapie się za szyję.

– Ups – mówi i uśmiecha się. – Założę go jutro!

Klara oddycha głęboko. Miło jest znów być sam na sam z Różą.

– Czy ta Julia nie jest trochę dziwna? – pyta Klara, sztucznie się śmiejąc.

Roża potrząsa głową, rozkładając ręce.

– Myślę, że jest całkowicie normalna – odpowiada , uśmiechając się do Julii, która właśnie wychodzi z toalety – W piątek jest bal przebierańców – zauważa Róża, pokazując na zaproszenie, wywieszone na tablicy ogłoszeń.

Klara już od dawna nie może się doczekać balu. Przed wakacjami ustaliły z Różą, za kogo się przebiorą.

– Zdecydowałyśmy, że na balu będziemy księżniczkami – szybko wtrąca Klara. Właściwie to prawie zdecydowały. W każdym razie, już o tym rozmawiały. Obydwie mają przecież identyczne suknie księżniczek. Byłoby przecież super, gdyby wyglądały tak samo. Zupełnie jak bliźniaczki.

– Czy przebieranie się za księżniczki nie jest trochę dziecinne? – dziwi się Julia.