Jestem dyrektorem mojego życia. Kurs pozytywnego myślenia 10 - Beata Pawlikowska - ebook
Opis

Jak polubić samego siebie,

jak odzyskać poczucie celu,

jak nauczyć się w wiary w siebie,

jak odzyskać siłę,

jak nauczyć się być znów sobą,

jak odnaleźć się wśród ludzi,

jak nauczyć się myśleć pozytywnie,

jak zaprzyjaźnić się z własnym ciałem,

jak wyprostować poplątane emocje,

jak uporządkować chaos w duszy,

jak odzyskać wewnętrzną równowagę,

jak odnaleźć swoje miejsce w świecie,

jak porzucić dawne błędne przekonania,

jak odzyskać poczucie własnej wartości

i stać się wreszcie szczęśliwym człowiekiem.

Kurs pozytywnego myślenia.

Kurs nowego myślenia o sobie i o świecie.

Co miesiąc nowa książka z nowymi ćwiczeniami.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 80

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS

Popularność


Okładka

Strona tytułowa

Instrukcja obsługi

Codziennie rano otwórz książkę, wpisz dzisiejszą datę i przeczytaj jeden tekst.

Tylko jeden tekst jednego dnia.

Przeczytaj cały aż do końca, a potem zapytaj swojego serca co dla ciebie znaczy i czy znalazłaś w nim coś, co warto zapamiętać.

Zapisz swoje wnioski swoimi słowami.

Zabierz je w sercu na resztę dnia.

Postaraj się o nich pamiętać.

Jeden tekst.

Codziennie.

Przez 365 dni.

Przygotowałam 12 książek z serii „Kurs pozytywnego myślenia”.

Co miesiąc będzie się ukazywała nowa.

Wiem, że nie masz czasu.

Wiem, że rano zawsze się śpieszysz.

Wiem, że zrobienie dodatkowej rzeczy rano jest dla ciebie ogromnym wysiłkiem.

Pomyśl czy jest coś, co robisz, a czego wcale w gruncie rzeczy nie chcesz i nie potrzebujesz robić.

Może już czas z tego zrezygnować?

Zamiast zajmować się tym wieczorem, może warto położyć się wcześniej spać, dzięki czemu będziesz mogła bez problemu wstać trochę wcześniej i podarować sobie piętnaście minut nauki pozytywnego myślenia?

Pomyśl jak możesz lepiej zorganizować swój czas.

Czy naprawdę wśród 24 godzin nie znajdziesz 15 minut, które miałabyś spędzić sama ze sobą, ucząc się nowej umiejętności, która pozwoli ci zmienić wszystko, co tylko zechcesz?

Pewna część twojej duszy będzie podchodziła do tego z oporem. Będzie usiłowała cię wytrącić z równowagi, zniechęcić, zmęczyć, odwrócić twoją uwagę.

W taki sposób reaguje podświadomość na próbę zmiany.

Nie wie czy ta zmiana jest dobra, ale na wszelki wypadek usiłuje wytrącić ci ją z ręki.

Trzymaj się swojego postanowienia.

Jeden tekst codziennie rano.

Niezależnie od tego czy masz na to ochotę, czy nie.

„Ochota” to podszept podświadomości, która chce przytrzymać cię w starym sposobie myślenia, bo boi się zmian.

Ale teraz – być może po raz pierwszy w życiu – ty przejmujesz kontrolę.

Podejmij jasne i czyste postanowienie o tym, że wytrwasz.

Wstań rano, otwórz książkę i zacznij czytać.

Nie pytaj siebie czy dzisiaj też chcesz to zrobić.

Po prostu zrób to.

Przyjmij, że jest to coś, co robisz codziennie przez miesiąc.

Po miesiącu zastanowisz się czy chcesz kontynuować, czy przerywasz i nie będziesz się więcej tym zajmować.

Wytrwaj miesiąc.

Zobaczysz jak niezwykle pozytywne zmiany zaczną zachodzić w twoim sposobie myślenia, reagowania, zachowania i samopoczucia.

Wiesz o co chodzi?

Głęboko w duszy nosisz w sobie przyzwyczajenie do bycia niezadowolonym, nieszczęśliwym, gorszym, niepotrzebnym, odrzuconym i samotnym.

To nawyk myślowy zapamiętany przez twoją podświadomość.

Ten nawyk rzuca cień na wszystko, co myślisz, postanawiasz i robisz.

Jest jak negatywny filtr, który zniekształca obraz rzeczywistości i nie pozwala ci uwierzyć we własne siły, w nadzieję i miłość.

To właśnie chcemy zmienić.

Podświadomość trzyma się tego filtra, ponieważ nie zdaje sobie sprawy, że można go zmienić, naprawić i oczyścić w taki sposób, żeby lśnił pozytywnym światłem i wspierał zamiast cię osłabiać.

Dlatego podświadomość początkowo będzie chciała cię zniechęcić i będzie podsuwała różne przeszkody.

Bądź silniejsza od niej.

Raz w życiu podejmij świadome, mądre i wybrane przez ciebie postanowienie i wytrwaj w nim cierpliwie i z uporem.

Kiedy podświadomość zorientuje się, że naprawdę na serio jesteś zaangażowana w ten projekt, przestanie ci przeszkadzać i zacznie cię w nim wspierać.

Zmiana sposobu myślenia to najbardziej niesamowite i skuteczne narzędzie do naprawienia swojego życia.

Wszystko wtedy się zmienia na lepsze.

Absolutnie wszystko.

Nie tylko twoje myśli i samopoczucie.

Zmienia się na lepsze twoje zdrowie, podejmujesz lepsze decyzje, dostajesz lepsze propozycje, spotykasz wspaniałych ludzi, masz więcej pieniędzy, pojawiają się nowe możliwości, a ty masz poczucie, że wszystko ma sens i czujesz radość, że jesteś jego częścią.

PAMIĘTAJ:

1.

Czytaj jeden tekst dziennie i zapisz swoje wnioski.

2.

Rób to codziennie bez wyjątku, niezależnie od tego co podpowiada twoja chęć lub niechęć.

3.

Podejmij zobowiązanie, że robisz to przez miesiąc codziennie rano, a dopiero po miesiącu zastanów się czy chcesz kontynuować, czy przerywasz.

Ciągle dostaję listy z tym samym pytaniem:

– Co jest ze mną nie tak? Dlaczego nie potrafię skończyć tego, co zaczynam? Przez chwilę mam zapał i siłę do tego, żeby pracować nad sobą, a potem wszystko się rozpada, ginie we mgle, a ja znowu spadam na dno. Co jest ze mną nie tak?

Odpowiadam jeszcze raz, bo pisałam i mówiłam już o tym wiele razy wcześniej.

Być może tym razem wreszcie mnie usłyszysz.

Twoja podświadomość wierzy w coś innego niż ty.

Trzyma się swoich przekonań.

Wierzy w to, że jesteś gorsza, że nic ci się nie uda, że nie dasz rady, że jesteś bezwartościowa, nieważna, że nie zasługujesz na szczęście, przyjaźń ani miłość.

Twoja podświadomość wierzy w to, że jesteś ofiarą, wyrzutkiem i bezdomnym, zagubionym dzieckiem, które bezskutecznie poszukuje opieki.

To właśnie dlatego czujesz się nieszczęśliwy, smutny, samotny, zagubiony, brakuje ci siły, wytrwałości, cierpliwości i radości.

To poczucie wypływa z tego, co jest zapisane w twojej podświadomości.

Z mojego doświadczenia wynika, że jest tylko jeden sposób, żeby to zmienić.

Trzeba nauczyć podświadomość nowych, pozytywnych przekonań.

Jak to zrobić?

Tak samo jak zostały w niej zapisane pierwsze, negatywne i destrukcyjne komunikaty, czyli poprzez WYTRWAŁE, CODZIENNE, WIELOKROTNE POWTARZANIE NOWYCH PRZEKONAŃ.

Twoja podświadomość rządzi twoim sposobem myślenia, ale jednocześnie obserwuje ciebie i słucha tego, co mówisz.

Jeżeli powiesz coś nowego trzy razy, to podświadomość zgodzi się z tobą albo nie, ale i tak spojrzy na to po swojemu.

Jeżeli powtórzysz coś nowego dziesięć razy, podświadomość może uznać, że to stanowi zagrożenie dla całego systemu przekonań, w jakie ona wierzy. Będzie więc próbowała cię zniechęcić do zmiany i będzie podsuwała różne przeszkody – dostaniesz kataru, rozboli cię głowa, będziesz się czuł zestresowany, chory albo sztucznie pobudzony. Podświadomość jest w stanie wywołać w tobie dowolny stan i zrobi to jeśli uzna za konieczne.

Jeżeli się poddasz i zaprzestaniesz działania, podświadomość zwycięży – tak jak tysiące razy wcześ­niej – i przytrzyma cię w swoim kręgu przekonań.

CHODZI O TO, ŻEBY PO RAZ PIERWSZY W ŻYCIU OKAZAĆ SIĘ SILNIEJSZYM I BARDZIEJ WYTRWAŁYM ZAWODNIKIEM NIŻ TWOJA PODŚWIADOMOŚĆ.

Nie chodzi o to, żeby z nią walczyć.

Podświadomość jest twoim sprzymierzeńcem i przyjacielem, ale jeżeli nosi w sobie negatywne przekonania, to nie zdaje sobie sprawy z tego, że istnieje inny, pozytywny sposób myślenia.

To jest właśnie zadanie dla ciebie.

Musisz nauczyć swoją podświadomość nowych instynktownych przekonań.

Zapisać w niej na nowo bazowy zestaw przekonań dotyczących siebie i reszty świata, które odtąd będą nowym filtrem naświetlającym każdy aspekt twojego życia.

Podejmujesz decyzję.

Realizujesz ją przez trzy dni.

Czwartego dnia ogarnia cię jakaś niechęć, więc pytasz siebie:

– Czy ja mam dzisiaj ochotę znowu się tym zajmować?

Kiedy pytasz „siebie”, w rzeczywistości pytasz swojej podświadomości! I to właśnie ona najpierw zasiała w twojej duszy niechęć, a potem podpowie ci:

– Nie, to bez sensu, nie chce mi się dzisiaj tego robić!

I dlatego właśnie przerywasz każdą pozytywną zmianę.

Bo twoja podświadomość w taki sposób potrafi cię zmanipulować, że zgodzisz się na to, czego ona chce.

RAZ W ŻYCIU ZRÓB INACZEJ.

Podejmij decyzję.

Trzymaj się swojego postanowienia.

Niezależnie od tego jakie myśli pojawiają się w twojej duszy.

PODEJMIJ DECYZJĘ.

Przyjmij ją do realizacji.

Nie pytaj siebie czy masz ochotę, czy nie.

Po prostu codziennie rano zrób to, co sobie postanowiłeś.

To jest jedyny sposób, żeby przezwyciężyć dawne destrukcyjne przekonania i wprowadzić do swojej duszy nowe, jasne, optymistyczne i pozytywne kody, które odtąd będą cię wspierały we wszystkim co robisz i będą wzmacniały twoje życie.

Czy myślisz, że jesteś gotowy?

Czy chciałbyś spróbować tej całkiem nowej podróży przez swoją duszę?

Jeśli tak, to przypomnę ci jak to zrobić.

Codziennie rano otwórz książkę.

Wpisz nad tekstem dzisiejszą datę.

Przeczytaj jeden tekst.

Dopuść go do swojego serca.

Zastanów się nad nim.

Zapisz swoje wnioski.

Zabierz je w duszy na resztę dnia.

Tylko tyle i aż tyle.

CODZIENNIE RANO.

Codziennie rano przez jeden miesiąc.

Trzydzieści albo trzydzieści jeden dni.

Po miesiącu zastanów się czy chcesz robić to dalej.

Jeśli tak, to cieszę się razem z tobą.

Przygotowałam dla ciebie dwanaście książek – po jednej na każdy miesiąc w roku.

Możesz zacząć w dowolnym miejscu, od przypadkowego tomu.

Każda książka jest całością samą w sobie.

To jest najbardziej skuteczny sposób, jaki znam, żeby odzyskać siłę, moc, radość i szczęście.

Wierzę w to, że tobie także się uda.

Robię jedną rzecz z całym sercem

Lubię pracować bez pośpiechu. Tak organizuję mój czas, żeby wiedzieć, że ze wszystkim zdążę.

Robię to całą duszą. Koncentruję się wtedy wyłącznie na jednej rzeczy i uruchamiam wszystkie moje umiejętności, żeby zrobić to najlepiej jak potrafię.

Czuję się wtedy jednością z tym, co robię.

Nawet jeżeli to jest sprzątanie domu. Albo pieczenie chleba.

Uwielbiam ten moment, kiedy odsuwam inne sprawy i po prostu zajmuję się przygotowaniem zakwasu, mąki, dodatków, szklanej misy i drewnianej łyżki do wymieszania składników. Potem smaruję foremkę olejem kokosowym, przekładam do niej ciasto, posypuję nasionami czarnuszki albo słonecznikiem i cieszę się, że będzie rosło, a potem kuchnie wypełni zapach gorącego, świeżo upieczonego chleba.

Kiedy piszę książkę, robię to w takim samym skupieniu i z taką samą radością. Kiedy w radiu mówię do mikrofonu, cieszę się tym i też robię to całą duszą.

Kiedy biorę odkurzacz i sprzątam, cieszę się, że za chwilę będzie czysto i gładzę podłogę szczotką, zbierając z niej kocią sierść i kurz.

Kiedyś myślałam, że zaoszczędzę czas jeżeli będę robić kilka rzeczy jednocześnie. Jedną ręką mieszam chleb, drugą zbieram talerze z suszarki, a jednocześnie rozmawiam przez telefon z dawno niewidzianą znajomą.

Ale to bez sensu, bo żadnej z tych czynności nie mogę poświęcić mojej uwagi. Z żadną z nich nie mogę stopić się sercem i umysłem, bo przecież moje myśli przeskakują powierzchownie między trzema zajęciami, nie zagłębiając się w żadnym z nich.

I każda z tych rzeczy będzie w pewien sposób ułomna, cząstkowa i niepełna.

Chleb pewnie nie urośnie zbyt duży, możliwe że zapomnę dodać do niego soli albo siemienia lnianego. Będzie miał średni, nienadzwyczajny smak.

Po rozmowie ze znajomą westchnę i pomyślę, że chyba niepotrzebnie do niej zadzwoniłam, bo w sumie jakoś wcale nie ciekawi mnie to, co miała mi do powiedzenia. Pomyślę, że ta znajomość jest taka średnia, nienadzwyczajna.

Naczynia w mojej kuchni też są jakieś średnie, nienadzwyczajne, i w ogóle cały ten dzień jest taki średni, nienadzwyczajny, a ja czuję się wyjątkowo średnio i nienadzwyczajnie.

To średnie samopoczucie, średnia efektywność, średnia przyjemność, średni smak i średnia radość ze wszystkiego biorą się właśnie stąd, że przy żadnej z tych czynności nie zatrzymałam się, nie poświęciłam jej swoich myśli, uczuć, swojej uwagi. Sercem byłam wtedy zupełnie gdzieś indziej.

I kiedy później rozglądałam się w poszukiwaniu radości życia i sensu, to nie mogłam znaleźć niczego, co miałoby dla mnie szczególne znaczenie – ponieważ sama wcześniej niczemu takiego znaczenia nie nadałam.

Przebiegałam tylko przez sprawy i czynności, nie poświęcając im uwagi. Jadłam w pośpiechu, na stojąco albo przed telewizorem.

Czytałam jednocześnie słuchając radia.

Gotowałam prowadząc rozmowy przez telefon.

Biegałam słuchając muzyki.

Spacerowałam odpisując na smsy.

I wszystko rozmywało mi się we mgłach codzienności. Nic właściwie nie miało jednoznacznie istotnego znaczenia. Wszystko było średnie i nienadzwyczajne.

Do czasu kiedy odkryłam niesamowitą rzecz.

Kiedy wkładasz w coś swoje serce, kiedy koncentrujesz na tym swoje myśli i starasz się uczynić to jeszcze piękniejszym i lepszym, w procesie tworzenia udział biorą nie tylko twoje ręce, twój umysł i narzędzia, których używasz.

Moc twórczą mają wtedy także twoje emocje. Twoja miłość, tęsknota, czułość, życzliwość, twoje optymistyczne nastawienie, dobre, czyste intencje. To wszystko zostaje zawarte w twoim dziele – niezależnie czy tego chcesz czy nie, poza twoją wolą i bez konieczności pamiętania o tym.

To się po prostu dzieje samo.

Chleb lepiej rośnie i ma więcej smaku.

Rozmowa z drugą osobą zmierza w kierunku, który jest dla ciebie ciekawy i odkrywczy.

Jedzenie nabiera niezwykłego aromatu i bardziej syci.

Ciało staje się sprawniejsze.

Teraz robię jedną rzecz z całym sercem.

Biegam z rytmem wiatru i śpiewu ptaków.

Kiedy biorę dojrzały żytni zakwas, żeby wymieszać go z mąką i zrobić chleb, cieszę się na jego widok i mówię do niego, że jest piękny.

Kiedy jem, myślę o jedzeniu.

Kiedy mówię do mikrofonu w radiu, myślę tylko o tym, co mam do opowiedzenia i jakie są moje uczucia z tym związane.

Kiedy sprzątam, myślę o sprzątaniu i cieszę się z myśli, że za chwilę będzie czysto.

Kiedy piszę książkę, koncentruję się na tym, co słyszę w moim sercu, i za tym podążam.

Wkładam duszę we wszystko co robię.

Wtedy wszystko ma sens, a każda rzecz, którą się zajmuję, ma niesamowicie bogaty, pasjonujący smak.

Strona redakcyjna

Od Autorki:

Lubię przecinki. Daję im artystyczną wolność, nieskrępowaną schematem. Przecinek mówi czasem więcej niż słowo, zatrzymuje myśl, oddziela znaczenia, a czasem nadaje im nowy sens. Także wtedy kiedy znika.

I dlatego przecinki w tej książce są postawione i zniknięte zgodnie z artystyczną wolnością, wbrew zaleceniom korekty i na moją odpowiedzialność.

Copyright for the Polish Edition © 2017 Edipresse Polska SA

Copyright for the text and drawings © 2017 Beata Pawlikowska

Edipresse Polska SA, ul. Wiejska 19, 00-480 Warszawa

Dyrektor ds. książek: Iga Rembiszewska

Redaktor inicjujący: Natalia Gowin

Produkcja: Klaudia Lis

Marketing i promocja: Renata Bogiel-Mikołajczyk, Beata Gontarska

Digital i projekty specjalne: Katarzyna Domańska

Dystrybucja i sprzedaż: Izabela Łazicka (tel. 22 584 23 51),

Barbara Tekiel (tel. 22 584 25 73),

Andrzej Kosiński (tel. 22 584 24 43)

Teksty i rysunki: Beata Pawlikowska

Projekt okładki: Beata Pawlikowska i Maciej Szymanowicz

Opracowanie graficzne: Beata Pawlikowska i Maciej Szymanowicz

DTP: Maciej Szymanowicz

Biuro Obsługi Klienta

www.hitsalonik.pl

e-mail: bok@edipresse.pl

tel.: 22 584 22 22 (pon.–pt. w godz. 8:00–17:00)

www.facebook.com/edipresseksiazki

www.instagram.com/edipresseksiazki

ISBN 978-83-8117-276-9

Wszelkie prawa zastrzeżone. Reprodukowanie, kodowanie w urządzeniach przetwarzania danych, odtwarzanie w jakiejkolwiek formie oraz wykorzystywanie w wystąpieniach publicznych w całości lub w części tylko za wyłącznym zezwoleniem właściciela praw autorskich.