Jak zostać tekściarzem, czyli nauka pisania tekstów piosenek - Michał Kozłowski - ebook

Jak zostać tekściarzem, czyli nauka pisania tekstów piosenek ebook

Michał Kozłowski

3,8

Opis

Jak zostać tekściarzem… to pierwszy w Polsce poradnik dotyczący sztuki pisania tekstów piosenek. Książka skierowana jest do każdego, kto chce nauczyć się pisać dobre, zawodowe teksty, a także do wszystkich tych, którzy chcą poznać pracę tekściarza „od kuchni”. Porady, ćwiczenia, praktyczne wskazówki, warsztat tekściarza, rodzaje tekstów, prawo autorskie, sylwetki najlepszych polskich tekściarzy – to tylko niektóre z zagadnień poruszonych w tej książce. Dla każdego miłośnika dobrych tekstów do piosenek Jak zostać tekściarzem… to pozycja obowiązkowa!

Książkę przedmową opatrzył lider "Elektrycznych Gitar" Kuba Sienkiewicz.

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
czytnikach certyfikowanych
przez Legimi
czytnikach Kindle™
(dla wybranych pakietów)
Windows
10
Windows
Phone

Liczba stron: 226

Odsłuch ebooka (TTS) dostepny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacjach Legimi na:

Androidzie
iOS
Oceny
3,8 (4 oceny)
1
1
2
0
0

Popularność




Michał Kozłowski
Jak zostać tekściarzem, czyli nauka pisania tekstów piosenek
© Copyright by Michał Kozłowski 2015Zdjęcie na 1 i 4 stronie okładki: Iza GrzebieniakStrona internetowa autora: tekstydopiosenek.pl
ISBN 978-83-7564-489-0
Wydawnictwo My Bookwww.mybook.pl
Publikacja chroniona prawem autorskim.Zabrania się jej kopiowania, publicznego udostępniania w Internecie oraz odsprzedaży bez zgody Wydawcy.

Karolinie, Patrycji, Julii

Przedmowa

Jestem piosenkarzem, ale i odbiorcą muzyki. Podobnie jak kierowca bywa też czasem pieszym. Jakość piosenki, która nas otacza, leży mi więc na sercu. Łatwo byłoby mi się wymądrzać na temat pracy tekściarza piosenek, bo jestem śpiewającym autorem i niestraszny mi brak wykonawcy – sam sobie wykonuję swoje piosenki. Patrzę zatem na tę książkę jak na instrukcję do rzeczy niemożliwej. Tworzenie algorytmu dla tak ulotnego zjawiska, jaką jest twórczość tekściarza, wpisuje się w ogólną, współczesną tendencję, opierającą się na optymizmie, wysokiej samoocenie, obalaniu tabu, przekonaniu, że wszystko jest możliwe. Nie będę się jednak na to użalał, bo to dobrze, że świat się zmienia.

Piosenkę tworzy tekst, muzyka i interpretacja. Szczególnym jej rodzajem jest piosenka autorska. To ważna i ciekawa praktyka artystyczna. Ma w swojej historii wielkie osiągnięcia. Tworzenie w tej konwencji jest umiejętnością interdyscyplinarną, jakby osobnego rodzaju – nie wymaga najwyższych zdolności ani muzycznych, ani literackich i aktorskich. Jest to zdolność do wyobrażenia sobie i umiejętnego użycia tekstu, melodii i interpretacji jednocześnie.

Rzeczywistość pokazuje jednak, że jeśli połączyć siły i rozdzielić zadania, to efekty bywają równie dobre, a czasem lepsze. Możemy wskazać wiele przykładów, kiedy podział pracy pomiędzy tekściarza, kompozytora, aranżera, muzyków i solistę wykonawcę znakomicie zapisał się w kulturze, a słuchacze mają z tego wiele przyjemności.

Doceniam pracę tekściarza, jako wykonawca. Jestem żywym (jeszcze) przykładem piosenkarza-autora, który korzysta też z tekstów pisanych specjalnie dla niego. Autor tekstu, który wie, co lubię, zna moje możliwości i ograniczenia, może sprawić, że te współautorskie utwory będę cenił szczególnie.

Życzę nam wszystkim, by niniejsza książka spowodowała wysyp ukrytych talentów. Każdy z nas jako świadomy odbiorca piosenek lub ich konsument mimo woli odniesie z tego korzyść.

Kuba Sienkiewicz

Wstęp. Jak zostać tekściarzem?

Przeczytanie tekstu piosenki zajmuje około trzydziestu sekund, a napisanie? Doświadczony tekściarz potrafi – jeśli jest taka potrzeba – napisać dobry tekst w około dwie, trzy godziny (choć zazwyczaj potrzeba na to przynajmniej kilku dni pracy). Inkasuje on za to kilkaset złotych, a jeżeli piosenka osiągnie sukces, dochodzą do tego dodatkowe wpływy z tantiem (jeśli – co oczywiste – autor nie zrzeknie się przysługujących mu praw majątkowych). W przypadku gdy pisze dla uznanego czy popularnego artysty, który sprzedaje tysiące płyt, gra mnóstwo koncertów, a jego piosenki puszczane są w mainstreamowych mediach, może liczyć na znacznie większą gażę, a skrupulatnie wyliczone tantiemy wypłaci mu sowicie ZAiKS. Dochodzi do tego prestiż, szacunek i uznanie światka muzycznego. A z biegiem lat, coraz ciekawsze i bardziej intratne zlecenia. Oczywiście i tak wszystko jest kwestią umowy, jaką tekściarz zawiera z artystą na początku każdej współpracy.

Jeśli chcesz zostać zawodowym tekściarzem lub po prostu chcesz pisać dobre teksty do piosenek, zapraszam do lektury tego poradnika, który pomoże Ci dojść do wysokiego poziomu w tej specyficznej dziedzinie sztuki słowa pisanego.

Osiągnięcie pozycji (i nie mówię tu bynajmniej tylko o dokonaniach artystycznych) Jacka Cygana, Marka Dutkiewicza czy choćby Andrzeja Mogielnickiego jest niezmiernie trudne i oznacza ciężką, często niewdzięczną, niegwarantującą stuprocentowego powodzenia pracę (czytaj: harówkę), ale nie jest to rzecz nieosiągalna. Mimo że świat polskiej muzyki rozrywkowej jest bardzo hermetyczny i z wielką niechęcią otwiera się na nowe, nieznane nazwiska, to jednak warto spróbować swoich sił. Nagroda jest znaczna, a ewentualne porażki to tylko etapy na drodze do późniejszego sukcesu.

Sytuacja tekściarza jest o tyle specyficzna, że najpierw musi on długo budować swoją markę oraz zdobywać zaufanie potencjalnych klientów – i to jest etap najtrudniejszy – by później dużo łatwiej, ze znacznie mniejszym nakładem pracy, czerpać zyski ze swojej działalności. Owszem, czasem zdarza się, że wystarcza jeden dobry przebój – czy nawet szlagwort – do zdobycia odpowiedniej pozycji na rynku, ale nie zawsze są ku temu odpowiednie okoliczności. Rzecz jasna, jeśli pisanie jest Twoją pasją i ulubioną formą spędzania czasu, nawet nie będziesz się zastanawiać, czy warto zaryzykować.

Jeśli rzetelnie przerobisz materiał zawarty w tej książce, daję Ci dużą gwarancję, że nauczysz się pisać dobre, satysfakcjonujące Twoich klientów i przede wszystkim Ciebie, teksty piosenek. Nauczysz się odporności na krytykę, organizacji warsztatu tekściarza, tekściarskich technik oraz umiejętności pisania na zamówienie (także pod presją czasu). Dowiesz się, jak odróżniać teksty grafomańskie od naprawdę dobrych, poznasz sylwetki i style najważniejszych polskich tekściarzy, dostaniesz konkretne wskazówki, jak pisać dobre teksty piosenek. A jeżeli już piszesz swoje autorskie teksty, dowiesz się, jak podnieść swój poziom, poznasz nowe techniki pisania, dowiesz się także, jak znaleźć „swój” pierwszy zespół, a przy odrobinie szczęścia, zaczniesz pisać teksty dla znanych zespołów lub dla zespołów, które dzięki Tobie zaczną się liczyć na polskim rynku muzycznym.

Pisanie tekstów piosenek to także fascynująca przygoda, możliwość poznania nowych ludzi, zawarcia wielu przyjaźni, odbycia wielu ciekawych podróży, bycia na wielu magicznych koncertach (życzę Ci, byś doświadczył wykonania swojego tekstu na żywo – to niesamowite przeżycie), a także szansa na zrobienie prawdziwej kariery.

Książka Jak zostać tekściarzem, czyli nauka pisania tekstów piosenek jest pierwszą tego typu pozycją na polskim rynku wydawniczym. W niniejszym opracowaniu dowiesz się wszystkiego – lub prawie wszystkiego – o pisaniu tekstów do piosenek.

Zatem: jak powstają dobre teksty? Jakich błędów unikać? Jak dopasować tekst do muzyki? Jak napisać tekst, nie mając skomponowanej muzyki? Jak sprzedać swój tekst? Jak przełamać impas twórczy? Jakie istnieją rodzaje tekstów? Kiedy zaczyna się zawodowstwo, a kiedy to dalej amatorka? Co to są prawa autorskie i majątkowe? Czym jest dobry szlagwort? Jak się tworzy przebój? – to tylko niektóre z najważniejszych zagadnień, jakie zostaną poruszone w kolejnych rozdziałach tej książki.

Problematyka sztuki pisania tekstów piosenek jest na polskim rynku muzyczno-wydawniczym traktowana po macoszemu. Istnieją poradniki dla pisarzy, poetów, scenarzystów, dramaturgów, dziennikarzy itd. (z których również można czerpać ciekawe inspiracje), ale brak jest poradnika tylko i wyłącznie poświęconego sztuce tekściarskiej. Jak zostać tekściarzem… stara się wypełnić tę lukę.

Jestem przekonany, że utrzymujący się ogólnie niski poziom artystyczny współczesnych polskich tekstów do piosenek promowanych przez mainstreamowe media bierze się właśnie z braku merytorycznego i praktycznego przygotowania osób zajmujących się pisaniem tychże tekstów. Ocena ta, jak najbardziej usprawiedliwiona, nie może jednak całkowicie przesłonić faktu, że są na polskim rynku tekściarze bardzo dobrzy, a nawet wybitni (również w młodym pokoleniu), do których twórczości, rzecz jasna, będziemy się często odwoływać. Tekściarze tacy jak: Kazik Staszewski, Katarzyna Nosowska, Grzegorz Ciechowski, Muniek Staszczyk, Kuba Sienkiewicz, Hubert „Spięty” Dobaczewski, Tomasz Budzyński, Bogdan Olewicz czy Krzysztof Skiba to autorzy znakomitych tekstów, których style i techniki pisania poddamy wnikliwej analizie.

Jeden z najwybitniejszych współczesnych polskich tekściarzy, wspomniany już Kuba Sienkiewicz w udzielonym mi wywiadzie celnie jednak zauważył: W mediach popularnych nie ma miejsca na piosenkętekstową, autorską czy tzw. artystyczną. Trzeba się z tym pogodzić.Nasycenie rynku rozmaitymi propozycjami jest ogromne i na tymtle moja twórczość już nie jest taka oryginalna, jak w latachdziewięćdziesiątych. Na szczęście funkcjonowanie artystyczne napozycji niszowej jest również przyjemne. Warto też zauważyć, żepiosenka nie jest już tak ważną pokoleniowo formą wypowiedziartystycznej, manifestu światopoglądu. Pamiętam czasy, kiedy piosenkapotrafiła uczyć, bawić, wychowywać, jednoczyć grupy i większezbiorowości – „słowo słychać było jak dynamit” (Jan Kelus). Żałuję,że już tak nie jest. Warto jednak próbować nadal. Większośćotaczającej nas muzyki radiowej ma wciąż formę piosenki, więc jestszansa, że uda się poruszyć przy jej pomocy ludzkie emocje, a nawetpowiedzieć coś ważnego.

Czas się przedstawić: nazywam się Michał Kozłowski, jestem zawodowym tekściarzem, a jednocześnie pasjonatem i miłośnikiem dobrych tekstów piosenek. Pragnę podzielić się z Tobą, Drogi Czytelniku, moją wiedzą na temat sztuki tekściarskiej i spróbować sprzedać Ci „przepis” na pisanie dobrych, zawodowych tekstów do piosenek. Ufam, że jest nas – miłośników dobrych tekstów – bardzo wielu.

Mimo że odebrałem gruntowne wykształcenie filologiczno-artystyczne (jestem absolwentem filologii polskiej na Uniwersytecie Wrocławskim oraz Studium Literacko-Artystycznego na Uniwersytecie Jagiellońskim), nie od razu posiadłem umiejętność pisania dobrych tekstów piosenek. Zaczynałem (jak chyba większość tekściarzy) od grafomańskich i naiwnych wprawek, oczywiście nie zdając sobie sprawy z mizerności tychże tworów. Jednak długoletnia praktyka tekściarska, setki napisanych i sprzedanych tekstów, obcowanie ze sceną, słuchanie, czytanie i analizowanie stylów najlepszych polskich tekściarzy, a także innych ważnych dla mnie autorów (o których w dalszych częściach tej książki) pozwoliły mi przekroczyć pewien próg, za którym znajduje się zawodowe tekściarstwo. Moją intencją jest, Drogi Czytelniku, zaprosić Cię właśnie za ten „próg”.

Książka ta skierowana jest zarówno do osób zupełnie początkujących, jak i dla tych, które mają bogate doświadczenie i dużą ilość tekstów na swoim koncie. Każdy moment jest dobry, by podnieść swój artystyczny poziom i nie dawać powodów do niepotrzebnej krytyki.

Pisania tekstów piosenek można nauczyć się na wiele sposobów. Jednak książka Jak zostać tekściarzem… to pierwszy profesjonalny poradnik traktujący o sztuce tekściarskiej, dostępny na polskim rynku.

Jeśli jesteś wokalistą, masz swój własny zespół, jesteś producentem czy managerem muzycznym i chcesz nauczyć się pisania dobrych tekstów do piosenek – to książka dla Ciebie!

Dzięki Jak zostać tekściarzem… dowiesz się także, jak możesz zarabiać na swoim pisaniu. Zatem do dzieła!

Życzę niezapomnianych chwil podczas prób pisania,

Michał Kozłowski

Rozdział 1Przed pisaniem, czyli jak rozwiązać pierwsze problemy

Pytasz: jak rozpocząć swoją przygodę z tekściarstwem, czy – ogólnie rzecz biorąc – z pisaniem i komponowaniem piosenek? Odpowiedź jest prosta: napisz swój pierwszy, a następnie kolejny i następny tekst. Pisz teksty do muzyki, do linii wokalnych lub układaj własne melodie. Sprzedawaj swoje teksty wykonawcom lub umawiaj się na inną formę gratyfikacji (np. tantiemy). Promuj swoje piosenki, a kiedy staną się przebojami, przebieraj w kolejnych intratnych zleceniach.

A teraz konkretniej: pisz najwięcej, jak się da. Pisz dla znanych i nieznanych. Dla lubianych i nielubianych. Pisz dla każdego, dla kogo uważasz, że warto. Czasami pisz za darmo. Każde zadanie tekściarskie (nawet najbardziej dziwne i kuriozalne) traktuj jako rozwój swojego warsztatu. Wyrabiaj się z terminami, by oddawać teksty na czas. Nigdy nie kradnij czyichś tekstów (jeden plagiat może całkowicie zniweczyć Twoją karierę). Bądź gotowy na krytykę. Pisz tak, by pisanie stało się istotnym elementem Twojego życia. Pomimo trudności, czerp z tego przyjemność i satysfakcję. Promuj się na swoich najlepszych tekstach.

Dobrze, więc zapytajmy znowu: jak zacząć?

Wydaje się, że każdy, kto kiedykolwiek miał kontakt z piosenką (a któż nie miał?), wie, czym jest i jak wygląda tekst do piosenki. Co więcej, potrafimy (nawet z łatwością) takie teksty wartościować i oceniać. To dobry początek do rozpoczęcia przygody z tekściarstwem. To zainteresowanie, skłonność do analizy, czy choćby luźnej rozmowy o tekstach – to sygnały, że są w Tobie zadatki na przyszłego tekściarza. Jeżeli teksty, których słuchasz, w jakikolwiek sposób Cię dotykają, mówią coś ważnego do Ciebie, opowiadają o Twoim życiu, Twoich emocjach, jeśli potrafisz się z nimi utożsamiać – to znaczy, że możemy zaczynać. Pielęgnuj w sobie to zamiłowanie, tę wrażliwość. Będzie Ci bardzo pomagać podczas prób pisania swoich własnych tekstów.

Generalnie pisze się takie teksty, jakie samemu chciałoby się usłyszeć. To najprostsza i najlepsza zasada. Jednak tyczy się ona tylko tekstów pisanych na własny użytek, dla siebie, dla własnego zespołu itd. Jeśli chcesz zostać zawodowym tekściarzem (czyli de facto tekściarzem do wynajęcia), musisz nauczyć się stosować wyjątki od tej zasady.

Dla zawodowych tekściarzy zasada jest trochę inna: pisze się takie teksty, jakie chce usłyszeć nasz klient. Jeśli to Ci się nie podoba bądź nie możesz tego zaakceptować, trudno, pisz tylko dla siebie i zdobywaj świat ze swoim zespołem, lecz pozwól innym, zawodowym (!) tekściarzom uprawiać swój zawód, zgodnie z jego przeznaczeniem.

Wybitny polski tekściarz Jacek Cygan w jednym z wywiadów tak tłumaczy tę kwestię: Pisanie piosenek to zawód usługowy, nikt namnie płaci za widzimisię autora. Jeśli piekarz ma zamówienie na wesołytort dla dziecka, to taki piecze, mimo że jego własne dziecko jest chore,a on wolałby piec kajzerki.

To złota zasada. Oczywiście to my, jako tekściarze, ustalamy granice i warunki współpracy. Tylko od nas zależy, na jakie ustępstwa artystyczno-ideologiczne jesteśmy gotowi się zgodzić (sam wielokrotnie pisałem teksty dla zespołów discopolowych, co dla wielu osób źle rozumiejących istotę tekściarstwa może wydawać się dziwne, natomiast dla mnie było to kolejnym ciekawym doświadczeniem, rozwijającym mój warsztat tekściarski – a ponad milion wyświetleń na portalu YouTube piosenek z moimi tekstami to dodatkowa satysfakcja, którą czerpię z tej współpracy).

Wróćmy jednak do podstawowego pytania, czyli jak rozpocząć swoje własne pisanie, a co za tym idzie: czym jest i jak powstaje tekst do piosenki?

Często spotykamy się z mitologizowaniem – ogólnie mówiąc – twórczości artystycznej, czy w naszym przypadku, pisania i tworzenia piosenek. Ludziom, którzy zajmują się tym zawodowo (artystom, producentom, tekściarzom, kompozytorom etc.), często przypisywane są jakieś nadludzkie cechy. Nic bardziej mylnego. To przekonanie bierze się tylko i wyłącznie z braku wiedzy na temat, jak w praktyce powstaje piosenka (czy w ogóle muzyka rozrywkowa). Laikom zawsze będzie się wydawać, że sztuka ta jest czymś zgoła niedostępnym, nieosiągalnym dla zwykłego śmiertelnika. Tymczasem praktyka pokazuje coś znacznie innego. Szczypta talentu w połączeniu z opanowaniem podstawowych zasad kompozycji może dać już całkiem niezłe efekty. Doświadczeni (również amatorscy) twórcy doskonale wiedzą, że napisanie piosenki nie jest niczym szczególnym. Ba, nawet wypromowanie przeboju (bez specjalnej pomocy z zewnątrz) przestaje być czymś nieosiągalnym (użytkownicy portalu YouTube znają wiele takich przykładów).

Dziś to publiczność – przede wszystkim – weryfikuje wartość dzieła, dlatego nie można o tym zapominać podczas pisania (oczywiście nie jest to powód i usprawiedliwienie do pisania wyłącznie prostych i niewymagających tekstów). Choć generalnie obniża to poziom powstających tekstów głównego nurtu, jest jednocześnie szansą dla młodych, ambitnych tekściarzy, by pokazać swoją klasę i umiejętności na tle dość przeciętnej produkcji. Na drugi plan schodzą dzisiaj fachowe recenzje czy wypowiedzi krytyków (choć przychylne komentarze zawsze są w cenie).

Sam proces tworzenia piosenki czy pisania do niej tekstu, tak jak mówiłem, nie musi być wcale czymś nieosiągalnym. Jest to po prostu rzemiosło, którego każdy posiadający choć odrobinę talentu muzyczno-literackiego może się nauczyć. Owszem, z różnych przyczyn, zawodowo pisaniem słów do piosenek zajmuje się zazwyczaj wąska grupa ludzi, ale nie jest to jednak powód, by uważać, że jest to sztuka elitarna. Zdecydowanie nie.

Przejdźmy zatem do treści tego rozdziału, czyli: jakich problemów możemy się spodziewać na początku naszej przygody z tekściarstwem?

Wymieńmy najważniejsze z nich:

Jak

znaleźć czas (i miejsce) na pisanie?

Skąd czerpać inspirację?

Dla

kogo i o czym pisać?

Skąd mieć pewność, że teksty, które piszesz, są naprawdę

dobre?

Jak

znaleźć zespoły/artystów chętnych do współpracy?

Jak

wyceniać swoje teksty?

Jak

poradzić sobie z presją czasu?

Jak

zorganizować swój warsztat pracy?

Jakie

umowy podpisywać?

Jak

uczciwie zarabiać na swoim pisaniu?

Jak

chronić swoje prawa do tekstów?

Jest tego trochę, ale nie załamuj się. Jestem przekonany, że gdy zaczniesz pisać dobre teksty, większość z tych problemów rozwiąże się sama.

Dla przyjęcia odpowiedniego dystansu posłuchajmy raz jeszcze Jacka Cygana. Zapytany o to, czy zdarza mu się, by jego teksty były odrzucane przez zamawiających, odpowiedział: To jest na porządkudziennym, gdyż wrażliwość kogoś, kto stoi na scenie i śpiewa, różni sięod wrażliwości faceta, który pisze.

Skoro nawet Jackowi Cyganowi zdarzają się odrzucenia tekstów (wręcz są „na porządku dziennym”), chyba nie będziesz przejmować się pierwszymi, drobnymi niepowodzeniami (koniecznymi zresztą) na drodze do Twojej kariery.

Zatem: jak je rozwiązywać?

Na początku przyjdzie Ci zmierzyć się z najbardziej błahym i podstawowym problemem, czyli: jak znaleźć czas i miejsce do pisania. Wielu początkujących tekściarzy odpada na tym etapie. Kiedy uda Ci się rozwiązać tę niesamowicie uciążliwą kwestię (mnie zajęło to kilka lat, po próbach pisania w tysiącach dziwnych miejsc – w kuchni, w samochodzie, w łazience, zarywając noce, z dziećmi na rękach, pisząc na papierkach, chusteczkach, po książkach – w końcu „dorobiłem się” własnego warsztatu pracy, gdzie mogę oddać się już tylko pisaniu), zaczną pojawiać się problemy dotyczące samej istoty rzeczy, czyli jakości Twoich tekstów, a także Twojej obecności na rynku muzycznym. Wszystkie te kluczowe zagadnienia omówimy w kolejnych rozdziałach tej książki. Zacznijmy jednak od przygotowania warsztatu tekściarza.

Rozdział 2Warsztat tekściarza

Na warsztat tekściarza składają się: miejsce pracy (odpowiednio urządzone, z odpowiednim sprzętem), wszelkie pomoce językowe (typu słowniki rymów, synonimów, przysłów, gwar, slangów itp.) oraz wiedza i nabyte umiejętności tekściarsko-muzyczne (najważniejsze). Te trzy sfery tekściarz musi nieustannie rozwijać. Wiedza i umiejętności tekściarskie (czyli po prostu umiejętności wprawnego pisania i oceniania tego, co się pisze) wymagają największego nakładu pracy, ale dwie pierwsze sfery są równie kluczowe, by pisanie mogło iść szybko i sprawnie. Już od samego początku należy unikać powtarzających się frustracji, związanych na przykład ze źle urządzonym warsztatem pracy (lub po prostu z jego brakiem), czy chociażby z traceniem cennego czasu na wymyślanie oryginalnych rymów (do czego służą odpowiednie słowniki).

Zacznijmy zatem od rzeczy podstawowej, czyli od miejsca naszej pracy.

Dobrze urządzony warsztat pracy tekściarza powinien zawierać: komputer (najlepiej przenośny) z odpowiednim oprogramowaniem do pisania i nagrywania tekstów (oczywiście możesz pisać na kartce czy w zeszycie, nie ma to większego znaczenia, lecz później i tak wszystko będziesz musiał zapisać w formie elektronicznej), porządny mikrofon (do rejestracji linii wokalnych) oraz tak podstawowe, choć niezbędne narzędzia, jak słuchawki, biurko czy wygodne krzesło.

Warsztat powinien posiadać także zamykane na klucz drzwi. Jak ważna to rzecz, wie każdy, kto próbował napisać cokolwiek, będąc cały czas rozpraszanym przez otoczenie. Jeśli nie będziesz miał możliwości zamknięcia się w swojej pracowni, będzie ci bardzo trudno (naprawdę bardzo trudno) pisać regularnie teksty (i oddawać je na czas). Jest to rzecz kluczowa. Być może na początku wielu Twoich bliskich będzie się dziwiło, że gdzieś się zamykasz, gdzieś „znikasz” na jakiś czas. Uwierz, to minie. Jak każda praca, tak i ta potrzebuje swojego miejsca, by móc ją wykonać w odpowiednich warunkach. Ci, którzy tego nie rozumieją, mogą skutecznie zakłócić Twój proces pisania. Nawet krótka rozmowa czy przypadkowy telefon potrafią na długo wytrącić z pisarskiej weny. Oczywiście zawodowy tekściarz musi i z tym problemem umieć sobie poradzić. Jedyną skuteczną metodą (jeśli nie uda Ci się całkowicie odizolować na czas pisania) jest jak najszybsze powracanie do przerwanego pisania i nieroztrząsanie zaistniałych przeszkód. Tym bardziej że dość częste w profesji tekściarza jest pisanie pod presją czasu. Bardzo możliwe, że wiele razy będziesz musiał napisać tekst „na wczoraj” i dostaniesz na to tylko jeden dzień. Nie rezygnuj jednak z takich zleceń. Wielokrotnie doświadczyłem, że sprawiają one największą frajdę. Pisze się w pośpiechu, ale za to bardzo intensywnie, jakby zapadając się w sam proces pisania. Paradoksalnie, powstają wówczas bardzo dobre teksty, a dodatkową zaletą jest to, że na efekty (w postaci nagrań, wydawnictw płytowych) nie trzeba zazwyczaj tak długo czekać, jak w przypadku pisania tekstów zamawianych z odpowiednim wyprzedzeniem. Jedna rada: ceń się wtedy bardziej niż zwykle – jakby nie patrzeć, przyjęcie takiego zlecenia wymaga całkowitej zmiany harmonogramu Twojego dnia.

Jeśli masz już swój pokój, swoją pracownię – możesz zacząć ją urządzać. Na początku przyda Ci się dobry, sprawny komputer, z odpowiednim oprogramowaniem. Oczywiście jeśli chodzi o programy służące do pisania tekstów, to w zupełności wystarczy Ci Word lub inny sprawdzony edytor tekstów (najlepiej z automatyczną możliwością szukania synonimów).

Do nagrywania wokali, rejestracji linii melodycznych polecam darmowe programy, takie jak Cool Edit czy Audacity. Tekściarz nie ma obowiązku posiadania profesjonalnego studia nagrań, dlatego powyższe programy w zupełności spełnią swoją funkcję jako rejestratory wszelakich muzycznych pomysłów. Oczywiście jakość nagrania, które odsyłamy klientowi, świadczy o naszym podejściu i poziomie pracy, dlatego należy się starać, aby było ono jak najlepsze (tzn. czyste, klarowne, pozbawione szumów czy przesterowań). Jednak ostatecznie to klient będzie konkretyzował otrzymany materiał, to on będzie nagrywał go w profesjonalnym studiu, to on będzie śpiewał czy recytował nasz tekst. Nasze nagranie ma być dla niego jedynie swoistym zarysem, prezentacją tego, co na końcu będzie jego repertuarem. Warto raz a dobrze uświadomić o tym swojego klienta przed przystąpieniem do współpracy.

Sam przez wiele lat nagrywałem swoje propozycje linii wokalnych na mikrofonie przeznaczonym raczej do zabaw karaoke niż do rejestracji wokali (dopiero po kilku latach zaopatrzyłem się w miarę profesjonalny mikrofon pojemnościowy firmy Marshall Electronics, klasyczny model: MXL990 z pop filtrem i dobrym mikserem, który służy mi do dziś). Nigdy jednak nie spotkałem się z sytuacją, aby gorsza jakość nagrania miała wpływ na akceptację bądź odrzucenie mojego tekstu. Niemniej wyobrażam sobie taką sytuację, dlatego uważam, że jakość materiału, który odsyłamy naszym klientom, jest bardzo ważna. Warto już od początku starać się, by było to na jak najwyższym poziomie.

A co wtedy, gdy sami kompletnie nie potrafimy śpiewać lub tak bardzo wstydzimy się swojego głosu, że nie wyobrażamy sobie sytuacji, w której musielibyśmy odsyłać klientom nagrania z naszym wokalem? Pomimo że uważam, iż dobry tekściarz musi umieć zaśpiewać (czysto) swoje teksty – należy wówczas wynająć lub poprosić o nagranie wokali kogoś, dla kogo nie będzie to problemem. Odesłanie nagrania z fałszami, z nieczysto zaśpiewaną linią wokalną czy z katastrofalną dykcją najczęściej dyskwalifikuje cały tekst, choćby był on dobrze napisany. Po prostu szkoda naszego czasu i trudu, aby w ten sposób zniechęcać do siebie klientów. Wspominany już Jacek Cygan w jednym z wywiadów mówi: Piosenka jest jak saper, ma tylko jedną szansę. Jeśli popierwszym wysłuchaniu się nie przyjmie, to nie przyjmie się jużnigdy.

Kolejnym elementem warsztatu tekściarza są odpowiednio dobrane słowniki i umiejętność sprawnego korzystania z nich. Czy tego chcemy czy nie – są one konieczne. Nikt z nas na dłuższą metę nie ma takiego zasobu słownictwa, takiego zasobu oryginalnych pomysłów, aby wystarczyło to na pokrycie wszystkich pisanych przez nas tekstów. Dobre słowniki i szybka umiejętność korzystania z nich to bardzo ważny element warsztatu każdego tekściarza. Najważniejszymi słownikami są dla nas słowniki rymów i synonimów. Z bogatej oferty dostępnej w Internecie polecam słownik rymów: RYMER – www.rymer.org (z ciekawymi możliwościami poszukiwania rymów) oraz słownik synonimy.pl do szukania wyrazów bliskoznacznych.

Po latach praktyki uważam, że dobry słownik rymów i synonimów jest konieczny do pisania ciekawych i oryginalnych tekstów. Szczególnie jeśli chodzi o rymy, wydaje się, że jest to rzecz nieomal obowiązkowa. Jeśli chodzi o inne rodzaje słowników, to – co oczywiste – jeśli zachodzi taka konieczność, należy z nich skorzystać, aby znacznie szybciej wyjść z impasu twórczego. Przydatne są także słowniki przysłów, znanych cytatów, powiedzonek – często są to zbiory doskonałych szlagwortów. Zdarzało mi się wiele razy, że od przeglądania takich słowników zaczynałem pisanie tekstu.

Najszersze zagadnienie, jeśli chodzi o budowanie warsztatu tekściarza, to, rzecz jasna, wiedza i umiejętności tekściarsko-muzyczne. Składają się na nie lata praktyki, nabyte umiejętności, wszystkie napisane i przeczytane teksty, a także porażki i sukcesy twórcze. Oczywiście: zawsze można wiedzieć i umieć lepiej skonstruować tekst, jednak osiągnięcie pewnego poziomu wiedzy i umiejętności tekściarskich znacznie ułatwia uprawianie tego zawodu.

Profesjonalny tekściarz musi znać twórczość innych kolegów po fachu. Znać style i najważniejsze teksty innych wybitnych tekściarzy. Powinien orientować się w historii tekstów piosenek, a także być bieżąco z nowościami. Nie wyobrażam sobie sytuacji, że ktoś, kto chce zostać dobrym tekściarzem, nie czyta, nie obcuje z twórczością innych tekściarzy. Zaznaczmy: nie tylko swoich ulubionych, ale wszystkich. Wszystkich, którzy są tego warci. Jest to krok, od którego należy zacząć swoją przygodę z pisaniem tekstów piosenek. Zawodowy tekściarz powinien nieustannie poszerzać swoją bazę ulubionych tekstów czy ulubionych tekściarzy. Powinien poddawać je analizie. Każdy tekst, który Cię w jakiś sposób porusza, dotyka, może być (i zapewne będzie) dla Ciebie kolejnym źródłem inspiracji do napisania własnego tekstu. Czytaj inne teksty w sposób twórczy, myśląc, co dobrego mógłbyś przenieść na grunt własnego pisania.

Oprócz współczesnych i historycznych tekstów piosenek, należy także czytać i znać polską poezję – w szczególności współczesną. Uważam, że to najlepsza i najskuteczniejsza droga do zostania oryginalnym, ciekawym, stojącym na dobrym poziomie twórcą. Nazwiska takie jak Świetlicki, Sosnowski, Foks, Zadura, Tkaczyszyn-Dycki, Bonowicz, Jaworski, Jarosz i wielu innych wybitnych współczesnych polskich poetów to najlepsze inspiracje do szukania oryginalnego i wartościowego języka. Tekst piosenki jest w pewnym sensie podrzędny w stosunku do poezji i właśnie dlatego znajomość najważniejszych współczesnych twórców pozwoli Ci pisać teksty o niebo lepsze niż konkurencja. Najlepszymi tekściarzami byli i są tzw. tekściarze-literaci (choćby Osiecka, Młynarski czy Ciechowski), czyli autorzy, którzy oprócz profesji tekściarskiej parali się także twórczością poetycką.

Rozwijanie własnych możliwości językowych to jedno z głównych zadań zawodowego tekściarza. „Granice mojego języka są granicami mojego tekstu” – można by sparafrazować słynne zdanie Ludwiga Wittgensteina.

Oczywiście podczas swojej pracy tekściarskiej zazwyczaj będziesz musiał powstrzymywać się przed pisaniem poezji (bo tekst piosenki poezją nie jest i raczej być nie powinien), ale zasób wiedzy, umiejętności i pewności pisarskiej, jaki zdobędziesz dzięki obcowaniu z poezją współczesną, ułatwi Ci niesłychanie pisanie własnych tekstów. Dzięki temu nauczysz się także odróżniać dobre teksty od tekstów grafomańskich (słuchając piosenki, będziesz potrafił to ocenić po usłyszeniu jej pierwszych kilku wersów). To bezcenna umiejętność.

Rozdział 3Rodzaje tekstów

Istnieją trzy podstawowe rodzaje (czytaj: sposoby pisania) tekstów piosenek:

teksty solo

teksty pisanie do linii wokalnej (do tzw. „rybki”)

teksty pisane do podkładu muzycznego (podczas pisania tekściarz sam wymyśla linię wokalną)

3.1 Teksty solo

Zacznijmy od pierwszego rodzaju tekstów, czyli od tzw. tekstów solo.

Jest to najprostszy sposób pisania tekstów piosenek. Tekst solo, najkrócej rzecz ujmując, to tekst, który jest pisany przed powstaniem muzyki. Tekst, do którego później (w założeniu) ma zostać skomponowana muzyka. Tekst tworzony w oderwaniu od jakiejkolwiek muzyki (tekściarz może znać jedynie gatunek muzyczny czy stylistykę późniejszego utworu). Ten, jak już wspomniałem, najprostszy i – wydawać by się mogło – najłatwiejszy sposób pisania nie zawsze jednak sprawdza się w praktyce.

Głównym problem tego typu tekstów jest właśnie to, że są one pisane w oderwaniu od muzyki. Tym samym istnieje tu pewnego rodzaju loteria, polegająca na nie zawsze trafnym dopasowywaniu napisanego tekstu do muzyki. Nawet dobry tekst może wpaść w ręce kiepskiego kompozytora i zostać po prostu zmarnowany. Poza tym umiejętność komponowania muzyki (i melodii) do istniejących już słów jest zadaniem naprawdę wymagającym i nie każdy (szczególnie początkujący twórca) będzie potrafił uzyskać z tego sensowną całość (m.in. z tego powodu tak mało jest obecnie piosenek pisanych do wierszy znanych poetów). Być może rację ma Marian Hemar, słynny polski tekściarz okresu międzywojennego oraz londyńskiej emigracji, który w jednym z wywiadów powiedział:

Dbałość o piękną i oryginalną formę tekstu i muzyki świadczydobrze o prywatnym poziomie autora, ale dla sukcesu piosenki jest torzecz obojętna. […] W dobrej piosence nie jest bowiem najważniejsząrzeczą ani tekst, ani muzyka. O wartości – i tu dochodzimydo sedna sprawy – decyduje z g o d n o ś ć między muzykąa tekstem.

To ważny głos w odwiecznej dyskusji: co jest ważniejsze, tekst czy muzyka? Zostawmy jednak na chwilę rozstrzygnięcie tego sporu i przyjrzyjmy się raz jeszcze – z innej strony – tekstom pisanym solo. Teksty te posiadają jednak kilka istotnych zalet, które należy poznać. Ktoś, kto potrafi je dobrze wykorzystać, może liczyć na udany efekt końcowy.

Zatem do rzeczy. Teksty solo nie mają tak wielu formalnych ograniczeń, jak teksty pisane pod gotową muzykę. Tekściarz pisząc taki tekst, może pozwolić sobie na znacznie więcej, jeśli chodzi o względy językowe, formalne, tematykę, dobór rymów czy długości wersów; istnieje tutaj duża dowolność, która teoretycznie ułatwia pisanie. Niestety, tylko teoretycznie.

Tekst do piosenki lubi być osadzony w pewnej gotowej muzycznej formie, w pewnych dobrze skrojonych muzycznych ramach. Bez tego jest czymś zgoła nieokreślonym. Istnieje wówczas to niebezpieczeństwo, że może nigdy w owe ramy się nie zmieścić.

Niedoświadczony tekściarz poprzez duży wachlarz możliwości, jaki daje pisanie tekstów solo, może łatwo zostać sprowadzony na manowce. Oczywiście wszystko zależy od Twojego podejścia, od Twojego zaangażowania.