Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 25000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 683 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB kup za 1 zł
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Inne kolory - Orhan Pamuk

Niezwykła, zaskakująca, zachęcająca do odmiennego spojrzenia na świat książka najsławniejszego tureckiego pisarza i noblisty.

Inne kolory to zbiór tekstów – zarówno osobistych, jak i dotyczących uniwersalnych, społecznych zdarzeń – znakomicie skomponowanych i ułożonych. Pamuk zaprasza czytelnika do swojego życia: opowiada o niechęci do szkoły, nadmiernej melancholii swojej córki, walce z nałogiem tytoniowym, a także o perspektywie zeznawania przeciwko niezdarnym bandytom, którzy napadli go podczas wizyty w Nowym Jorku. W opowieści o codzienności wplata niezwykłą wyobraźnię, która raz jeszcze potwierdza wiarę autora w fikcję i nawiązuje do twórczości największych, np. Dostojewskiego. Pamuk kontempluje swą tajemną skłonność do siedzenia samotnie przy biurku i snucia marzeń.

Choć rzadko czytam własne powieści po wydaniu, do tych tekstów wracam chętnie jak do fotografii uwieczniających szczęśliwy okres życia, które ma się ochotę oglądać wciąż na nowo; sięgam po nie, by odświeżyć swą pamięć. Odnajduję w nich coś więcej niż wspomnienia sytuacji, które skłoniły mnie do pisania, więcej niż pamiątki wymagań redakcji gazet i czasopism, na których zlecenie powstały, więcej nawet niż obrazy myśli, które w tamtym momencie chciałem przekazać, moich zainteresowań i pasji. By opisać te niecodzienne momenty, te epifanie, gdy prawda zostaje nagle objawiona, Virginia Woolf użyła kiedyś określenia „chwile istnienia”.

Orhan Pamuk

Opinie o ebooku Inne kolory - Orhan Pamuk

Fragment ebooka Inne kolory - Orhan Pamuk

Tytuł oryginału

Öteki Renkler. Seçme Yazılar ve Bir Hikâye

Copyright © Orhan Pamuk, 2006

All rights reserved

Copyright In Kars and Frankfurt and Implied Author © 2007, Orhan Pamuk

All rights reserved

Copyright My Father’s Suitcase © 2006,

The Nobel Foundation

All rights reserved

The Anger of the Damned, The „Paris Review” Interview from Orhan Pamuk, Other Colors. Essays and a Story © 2007 Orhan Pamuk

All rights reserved

© Copyright for the Polish edition

by Wydawnictwo Literackie, 2012

Wydanie pierwsze

ISBN 978-83-08-05792-6

Opieka redakcyjna serii

Anita Kasperek

Redakcja

Justyna Chmielewska

Korekta

Ewa Kochanowicz, Paweł Ciemniewski, Dorota Trzcinka

Opracowanie graficzne

Marek Pawłowski

Redakcja techniczna

Bożena Korbut

Przekład dofinansowany przez Ministerstwo Kultury

i Turystyki Turcji w ramach programu TEDA Project

Wydawnictwo Literackie Sp. z o.o., 2012

ul. Długa 1, 31-147 Kraków

bezpłatna linia telefoniczna: 800 42 10 40

księgarnia internetowa: www.wydawnictwoliterackie.pl

e-mail: ksiegarnia@wydawnictwoliterackie.pl

fax: (+48-12) 430 00 96

tel.: (+48-12) 619 27 70

Skład i łamanie: Infomarket

konwersja.virtualo.pl

Przybieraj kolory wszelkie,

niech jednak barwa niczego o tobie nie zdradzi

Şeyh Galip

WSTĘP

Na tę książkę składają się myśli, obrazy i fragmenty życia, które nie zostały jeszcze włączone do żadnej z mych powieści. Złożyłem je tu razem w formie ciągłej narracji. Czasem dziwię się, że nie potrafię zawrzeć w mych dziełach wszystkich doświadczeń, które były dla mnie istotne. Mimo szczerych chęci i starań niektóre obrazy z życia, dziwne zdarzenia oraz słowa, znajdowane przeze mnie z trudem lub cisnące się na usta w chwilach radości, pozostają niewykorzystane. Część z zebranych tu materiałów to autobiograficzne szkice — jedne były pisane w pośpiechu, inne zostały odłożone na bok, gdy coś innego przyciągnęło moją uwagę... Choć rzadko czytam własne powieści po wydaniu, do tych tekstów wracam chętnie, jak do fotografii uwieczniających szczęśliwy okres życia, które ma się ochotę oglądać wciąż na nowo; sięgam po nie, by odświeżyć swą pamięć. Odnajduję w nich coś więcej niż wspomnienia sytuacji, które skłoniły mnie do pisania, więcej niż pamiątki po sugestiach redakcji gazet i czasopism, na których zlecenie powstały, więcej nawet niż obrazy myśli, które w tamtym momencie chciałem przekazać, moich zainteresowań i pasji. By opisać te niecodzienne momenty, te epifanie, gdy prawda zostaje nagle objawiona, Virginia Woolf użyła kiedyś określenia „chwile istnienia” (moments of being).

W latach 1996–1999 do na poły politycznego, na poły satyrycznego czasopisma „Öküz”1 pisywałem cotygodniowe felietony, opatrując je według własnego uznania rysunkami. Były to krótkie teksty, tworzone na ogół szybko i będące rezultatem poetyckiego natchnienia. Wielką przyjemność sprawiało mi opisywanie w nich zabaw z moją córką Rüyą, odkrywanie świata i przedmiotów, postrzeganie rzeczywistości poprzez słowa. W miarę upływu czasu coraz bardziej skłaniam się bowiem ku przekonaniu, że zadaniem literatury nie jest opowiadanie świata, ale „oglądanie go słowami”. W chwili gdy pisarz zaczyna używać słów jak barw w malarstwie, nie tylko na nowo odkrywa, jakim wspaniałym i zadziwiającym miejscem jest świat, lecz także przełamuje skostniałość języka, by odnaleźć własny głos. Potrzebne są do tego papier, pióro oraz optymizm, pozwalający postrzegać rzeczywistość tak, jak robi to dziecko.

Zebrałem te teksty, by ułożyć z nich zupełnie nową książkę z autobiograficznym jądrem. Niektóre teksty odrzuciłem, inne skróciłem, wybrałem fragmenty z setek artykułów oraz zapisków w dziennikach i nie mogąc oprzeć się pokusie snucia opowieści, umieściłem wiele z nich w dziwnych konfiguracjach. Na przykład trzy przemówienia wydane razem w formie osobnej, niewielkiej publikacji zatytułowanej Walizka mojego ojca (zawierającej wykład noblowski pod tym samym tytułem, mowę W Karsie iwe Frankfurcie, wygłoszoną z okazji otrzymania nagrody Niemieckiego Stowarzyszenia Księgarzy, oraz Domniemanego pisarza — tekst wystąpienia na Puterbaughowskiej Konferencji Literatury Światowej) zostały na potrzeby tej autobiograficznej opowieści rozdzielone i znalazły się w zupełnie różnych miejscach.

Szkielet tej edycji Innych kolorów stanowi wydana w 1999 roku książka pod tym samym tytułem. Lecz tamta pozycja była jedynie luźnym zbiorem różnych materiałów, a w tej poszczególne fragmenty tekstów, wspomnienia i myśli ułożone zostały w autobiograficzny ciąg. Snucie opowieści o Stambule, o moich ulubionych książkach, pisarzach i obrazach zawsze stanowiło dla mnie pretekst do opowiadania o życiu. Nowojorskie teksty powstały w 1986 — roku po mojej pierwszej wizycie w tym mieście — z myślą o tureckim czytelniku spisałem w nich impresje cudzoziemca. Opowiadanie umieszczone na końcu książki (Spojrzenie przez okno) zawiera tak wiele autobiograficznych elementów, że jego bohater mógłby nazywać się Orhan. Ale już pojawiająca się tam figura starszego brata, złego i okrutnego (podobnie jak wszystkie postacie starszych braci w mych powieściach), nie ma nic wspólnego z moim prawdziwym bratem, Şevketem Pamukiem, znanym specjalistą w zakresie historii ekonomii. Przygotowując Inne kolory, z niepokojem dostrzegłem u siebie nadmierną fascynację katastrofami — naturalnymi (trzęsienia ziemi) i społecznymi (polityka) — dlatego zdecydowałem się pominąć niektóre teksty polityczne o zbyt pesymistycznym wydźwięku.

Zawsze uważałem, że kryje się we mnie niepohamowany, nienasycony grafoman, który nigdy nie ma dość pisania i wszystko przetwarza w literaturę — by go zaspokoić, muszę nieustannie coś pisać. W trakcie pracy nad tą książką zauważyłem, że ów grafoman jest o wiele szczęśliwszy, gdy może pracować z redaktorem, który wyznacza jego pisaniu centralny punkt, zakreśla mu ramy i nadaje znaczenie. Chciałbym więc, by wrażliwy czytelnik dostrzegł w tej książce mój wysiłek nie tylko jako autora, ale i twórczego redaktora.

Podobnie jak wielu czytelników cenię niemieckiego pisarza i myśliciela Waltera Benjamina. Znam kogoś, kto jest wielkim admiratorem jego twórczości (i, jakżeby inaczej, wykładowcą uniwersyteckim) i czasem pytam go z przekory: „A na czym polega wielkość Benjamina? Niewiele ze swych dzieł ukończył i zyskał sławę nie dzięki książkom, które wydał, lecz tym, których nie zdołał napisać do końca”. W odpowiedzi słyszę, że teksty Benjamina są jak świat, nieskończony i przez to fragmentaryczny, dlatego tak wielu krytyków usilnie stara się złożyć z nich znaczącą całość. A ja uśmiecham się i mówię: „Ja też pewnego dnia napiszę książkę, która będzie się składać wyłącznie z kawałków”. I to jest właśnie ta książka, sklejona z fragmentów umieszczonych w ramie sugerującej istnienie jakiegoś centralnego punktu, który próbowałem ukryć. Mam nadzieję, że wyobrażanie sobie owego punktu i powoływanie go do istnienia sprawi czytelnikom przyjemność.