Wydawca: Jedność Kategoria: Religia i duchowość Język: polski Rok wydania: 2010

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 191 Przeczytaj fragment ebooka

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Zabezpieczenie: watermark Przeczytaj fragment ebooka

Opis ebooka Ilustrowana Biblia dla dzieci - Opracowanie zbiorowe

Ilustrowana Biblia dla dzieci” to wspaniały zbiór historii biblijnych zarówno ze Starego, jak i Nowego Testamentu. Pięknie ilustrowane klasyczne opowieści przygotowano specjalnie z myślą o współczesnym odbiorcy. Zainteresują one dzieci w każdym wieku. Obok opisów popularnych wydarzeń znajdziemy tu mnóstwo wspaniałych, choć mniej znanych historii do wspólnego, rodzinnego czytania. Dołączony na końcu książki słowniczek osób i miejsc oraz trudniejszych pojęć ułatwi młodym czytelnikom lekturę i pomoże zrozumieć biblijne wydarzenia.

Opinie o ebooku Ilustrowana Biblia dla dzieci - Opracowanie zbiorowe

Fragment ebooka Ilustrowana Biblia dla dzieci - Opracowanie zbiorowe

Tytuł oryginału: The Children’s Bible

Copyright © 2007 Arcturus Publishing Limited

© Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo „Jedność”, Kielce 2010

Tłumaczenie

Zuzanna Ferenc-Warchałowska

Redakcja i korekta

Michał Rowiński

Redakcja techniczna

Marcin Satro

Projekt okładki

Peter Ridley

Opracowanie graficzne okładki

Justyna Kułaga-Wytrych

Tekst Pisma Świętego wg V wyd. Biblii Tysiąclecia

ISBN 978-83-7660-600-2

Wydawnictwo Jedność

25-013 Kielce, ul. Jana Pawła II nr 4

Dział sprzedaży tel. 41 349 50 50

Redakcja tel. 41 349 50 00

www.jednosc.com.pl

e-mail: jednosc@jednosc.com.pl

Konwersja do formatu EPUB: Virtualo Sp. z o.o.virtualo.eu

Wstęp

Biblia, święta księga judaizmu i chrześcijaństwa, uczy nas, jak ważne jest zawierzenie Bogu, by prowadzić dobre, obfite życie zgodnie z zamysłem Stwórcy. Mówi również, w jaki sposób omijać zasadzki Szatana. Opowieści zawarte w Biblii interesują wszystkich, również tych, którzy nie wierzą w Boga. Każdy może skorzystać z jej mądrości.

Biblia dzieli się na dwie części: Stary Testament i Nowy Testament. Stary Testament opowiada o stworzeniu świata i wszystkich żyjących na nim stworzeń. Zawiera wielosetletnią historię narodu żydowskiego, aż do narodzenia Jezusa. Nowy Testament przynosi informacje o życiu i nauczaniu Jezusa, jego śmierci i zmartwychwstaniu. Ukazuje też początki chrześcijaństwa.

Stary Testament został napisany w języku hebrajskim i składa się z 46 osobnych ksiąg. Pięć pierwszych ksiąg przypisujemy Mojżeszowi, wielkiemu przywódcy Izraelitów, który wyprowadził swój lud z niewoli egipskiej do Ziemi Obiecanej, czyli do Kanaanu. Historie Starego Testamentu opisują jednak czasy o wiele dawniejsze, związane z pojawieniem się pierwszych ludzi – Adama i Ewy. Następnie poznajemy przodków Izraelitów zwanych patriarchami. Są to Noe, Abraham, Izaak, Jakub i Józef.

Kolejnymi po Pięcioksięgu Mojżesza są księgi historyczne, w których zapoznajemy się z dalszymi dziejami narodu żydowskiego, aż do III w p.n.e. Spotykamy tutaj słynnych izraelskich królów: Saula, Dawida i Salomona, a także wielkich bohaterów, takich jak Gedeon i Samson.

Za księgami historycznymi znajdujemy utwory poetyckie – Psalmy i Pieśń nad Pieśniami – oraz tak zwane „księgi mądrościowe”, zawierające rady i wskazówki: Księgę Hioba, Księgę Przysłów, Księgę Koheleta (Eklezjastesa), Księgę Mądrości i Księgę Syracha.

Ostatnie księgi Starego Testamentu zawierają nauczanie wielkich proroków, między innymi Izajasza, Jeremiasza, Ezechiela, Daniela, Amosa. Przekazywali oni słowa Boga narodowi Izraela i Judy. Bóg chciał przez nich upewnić swój lud, że niezmiennie go kocha, i ostrzegał ludzi, co może się zdarzyć, jeżeli nie zmienią swojego złego postępowania. Obiecał także przysłać Mesjasza, którym był Jezus.

Stworzenie świata

Księga Rodzaju 1,26

A wreszcie rzekł Bóg: „Uczyńmy człowieka na Nasz obraz, podobnego Nam. Niech panuje nad rybami morskimi, nad ptactwem powietrznym, nad bydłem, nad ziemią i nad wszystkimi zwierzętami pełzającymi po ziemi!”.

Na początku ziemia pokryta była wodą, a wokół panowała ciemność. Nad wodą unosił się Duch Boga.

Pewnego dnia Bóg powiedział:

– Niech stanie się jasność!

I od razu ziemia wypełniła się światłem. Podobało się to Bogu i nazwał światło dniem, a ciemność nocą. Minął wieczór i przyszedł poranek – to był pierwszy dzień.

Potem Bóg powiedział:

– Niech powstanie przestrzeń ponad oceanami, która oddzieli wysokie niebiosa od ziemi!

Bóg nazwał tę przestrzeń niebem. Znowu minął wieczór i poranek – to był drugi dzień.

Trzeciego dnia Bóg powiedział:

– Niech z wody wyłoni się suchy ląd!

I nazwał suchy ląd ziemią, a wodę nazwał morzem. Zadowolony z tego, co zobaczył, Bóg rozkazał:

– Niech ziemia wyda rośliny zielone i trawy dające nasiona, i drzewa owocowe różnych rodzajów!

Wtedy ziemię wypełniły piękne rośliny i drzewa.

Następnego dnia Bóg rozkazał:

– Niech się pojawi światło na niebie, które oddzieli dzień od nocy i które pomoże liczyć dni, pory roku i mijające lata!

I tak się stało. Bóg nazwał większe światło słońcem, aby rządziło dniem, a mniejsze nazwał księżycem, aby rządziło nocą. I oddzielały one światło od ciemności. Minął wieczór czwartego dnia i przyszedł poranek.

Bóg powiedział:

– Niech wody wypełnią się żywymi stworzeniami wszystkich rodzajów, a powietrze niech wypełnią ptaki!

Bóg wiedział, że wszystko, co zrobił, było dobre. Pobłogosławił ryby i ptaki i rozkazał im zasiedlać świat. Minął wieczór i przyszedł poranek – to był dzień piąty.

Następnego dnia Bóg powiedział:

– Niech ziemia wyda z siebie zwierzęta, domowe i dzikie, duże i małe!

I Bóg był zadowolony z tego, co zobaczył. Wreszcie Bóg rzekł:

– Teraz stworzę istoty ludzkie na moje podobieństwo. Niech rządzą ziemią i wszystkimi stworzeniami.

I Bóg stworzył człowieka na swoje podobieństwo. Dał mu imię Adam. Błogosławiąc go, Bóg powiedział:

– Dbaj o to, co stworzyłem. Dałem ci wszystko, czego potrzebujesz.

Tak minął wieczór i przyszedł poranek. To był dzień szósty.

I Bóg zakończył stwarzanie świata. W ciągu sześciu dni skończył dzieło stworzenia i potrzebował odpoczynku. Pobłogosławił więc dzień siódmy, ponieważ był to szczególny dzień Jego odpoczynku.

Czy wiesz?

W Biblii dzień odpoczynku to szabat. W tym dniu Żydzi nie pracują, aby oddać cześć Bogu.

Kuszenie Ewy

Księga Rodzaju 3,6

Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy.

Bóg posadził piękny ogród, aby Adam w nim zamieszkał, i nazwał ten ogród Eden. Był on pełen zwierząt, roślin, kwiatów i drzew rodzących pyszne owoce. Bóg umieścił tam również jedno szczególne drzewo – drzewo poznania dobra i zła.

– Możesz jeść owoce z każdego drzewa w tym ogrodzie, z wyjątkiem drzewa poznania dobra i zła – powiedział Bóg do Adama. – Jeśli zjesz owoc z tego drzewa, umrzesz.

Adam żył szczęśliwie w ogrodzie Eden dopóki nie uświadomił sobie, że jest samotny. Kiedy Bóg to zobaczył, poczekał, aż Adam zaśnie, i ostrożnie wyjął jedno z jego żeber. Uczynił z niego kobietę, której dał na imię Ewa.

Adam i Ewa byli bardzo szczęśliwi razem w ogrodzie Eden do dnia, kiedy spotkali chytrego węża. Wąż zapytał ich:

– Czy Bóg naprawdę zakazał wam jeść owoce z drzewa poznania dobra i zła?

– Tak – odpowiedziała Ewa. – Jeśli go dotkniemy, to umrzemy.

– Och, to nieprawda – syknął wąż. – Bóg wam tak powiedział, ponieważ wie, że kiedy zjecie owoc z tego drzewa, staniecie się tacy jak On. Poznacie, co jest dobre, a co złe.

Diabelski wąż szybko wspiął się na drzewo poznania dobra i zła, a Ewa spojrzała do góry i zobaczyła owoc, który zwisa z gałęzi. Nie mogła się powstrzymać – zerwała go i zaczęła jeść. A potem Ewa poczęstowała Adama.

I nagle wszystko w ogrodzie wydało im się inne. Owoc z drzewa poznania dobra i zła dał Adamowi i Ewie zrozumienie. Uświadomili sobie, że są nadzy, więc spletli gałązki figowe, żeby zakryć swoje ciała.

– Gdzie jesteś? – zawołał Bóg, kiedy Adam próbował ukryć się przed Nim w krzakach. – Dlaczego zjadłeś owoc z drzewa, z którego zakazałem ci jeść?

– Ewa dała mi ten owoc – odpowiedział Adam, schylając głowę ze wstydem.

– To wina węża. Powiedział mi, że jeśli zjem ten owoc, to będę taka mądra jak Ty – powiedziała Ewa.

Rozgniewany Bóg ukarał Adama i Ewę.

– Z powodu waszego nieposłuszeństwa ból i cierpienie przyszły na świat – powiedział Bóg. – Od tej chwili wasze życie będzie naznaczone trudem i cierpieniem.

Wtedy Adam i Ewa zostali na zawsze wygnani z ogrodu Eden.

Kain i Abel

Księga Rodzaju 4,7

„Przecież gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną; jeżeli zaś nie będziesz dobrze postępował, grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować”.

Od czasu przekroczenia Bożego nakazu życie Adama i Ewy stało się ciężkie. Znaleźli jednak szczęście w swoich dwóch synach, Kainie i Ablu.

Kiedy Abel dorósł, został pasterzem i wędrował ze swoim stadem po górach. Zawsze dbał o swoje owce. Kain został rolnikiem. Każdego dnia musiał wychodzić na pole, kopać ziemię, siać ziarno.

Pewnego dnia Kain wybrał ze swoich plonów trochę owoców i warzyw, aby złożyć Bogu ofiarę. Nie była to najlepsza część jego zbiorów, ponieważ Kain podszedł do tego dość praktycznie. Pomyślał, że przecież Bóg posiada cały świat, więc nie musi być dla Niego ważne to, co składa mu się w ofierze.

Abel myślał inaczej. Uważał, że wszystko, co ma, jest własnością Boga. Dlatego ofiarował Panu najpiękniejszą owcę ze swojego stada.

Bóg był zadowolony z daru Abla, a ofiarę Kaina odrzucił. Kain wpadł we wściekłość i zrobił awanturę młodszemu bratu. Wtedy Bóg powiedział do Kaina:

– Gdybyś dał mi ofiarę tak chętnie jak twój brat, przyjąłbym ją. Jednak ty nie chciałeś mi dać nawet niewielkiej ilości twych plonów.

Kain ze zmarszczonymi brwiami wysłuchał słów Boga i powiedział Ablowi, aby poszedł z nim na pole. Kiedy tylko zostali sami, Kain zabił swojego brata.

– Kainie, gdzie jest twój brat, Abel? – zapytał Bóg.

– Nie mam pojęcia – odparł Kain. – Czy jestem strażnikiem mojego brata?

Jednak Bóg widział, co zrobił Kain, dlatego powiedział z gniewem:

– Dlaczego zrobiłeś tak okropną rzecz? Widzę krew brata na twoich rękach! Za to straszne przestępstwo musisz opuścić ten kraj, aby błąkać się po świecie do końca życia.

Kain bardzo się przestraszył i zaczął błagać Boga:

– Panie, każdy, kto mnie spotka, odgadnie, że mnie ukarałeś, i będzie chciał mnie zabić.

Bóg okazał więc miłosierdzie i powiedział do Kaina:

– Ja będę cię ochraniał. A jeśli ktokolwiek cię zabije, zostaniesz siedmiokrotnie pomszczony.

Potem Bóg umieścił na czole Kaina znamię, aby przestrzec ludzi przed zabiciem go. Następnie wysłał go do ziemi Nod, aby już zawsze błąkał się po świecie.

Arka Noego

Księga Rodzaju 7,1

A potem Pan rzekł do Noego: „Wejdź wraz z całą twą rodziną do arki, bo przekonałem się, że tylko ty jesteś wobec mnie prawy wśród tego pokolenia”.

Mijały stulecia. Ludzie zaczęli postępować coraz gorzej. Tylko jeden mężczyzna, który miał na imię Noe, żył sprawiedliwie.

– Postanowiłem ukarać ludzi i zesłać na świat potop – powiedział Bóg do Noego. – Jednak ponieważ ty prowadziłeś dobre życie, ocalę ciebie i twoją rodzinę.

Bóg nakazał Noemu zbudować arkę, która będzie tak duża, że zmieści się w niej cała jego rodzina, a także zwierzęta: po jednej parze zwierząt i ptaków wszystkich gatunków. Kiedy Noe skończył budowę, zaczął padać deszcz, więc Noe schronił się w arce razem ze swoją rodziną i wszystkimi zwierzętami.

Deszcz padał przez wiele dni. Rzeki wylały i wszystko, co było poza arką, wyginęło. A gdy poziom wody zaczął wreszcie opadać, arka osiadła na szczytach gór Ararat. Noe chciał sprawdzić, czy ziemia jest już na tyle sucha, by można było opuścić statek. Wypuścił więc kruka, aby zobaczyć, czy potrafi on znaleźć suchy ląd. Ale kruk zaraz wrócił. Następnie Noe wypuścił gołębia, ale także on wrócił do arki, ponieważ nie znalazł suchego miejsca.

Po siedmiu dniach, Noe ponownie wypuścił gołębia, który tym razem przyniósł w dziobie gałązkę oliwną. Znalazł suchy ląd!

Tęcza znakiem obietnicy

Księga Rodzaju 8,21

„Nie będę już więcej złorzeczył ziemi ze względu na ludzi, bo usposobienie człowieka jest złe już od młodości. Przeto już nigdy nie zgładzę wszystkiego, co żyje, jak to uczyniłem”.

Kiedy Noe i jego rodzina oraz wszystkie zwierzęta i ptaki wyszli z arki, Bóg spojrzał na nich i złożył obietnicę:

– Teraz, kiedy powróciliście bezpiecznie na suchą ziemię, możecie znaleźć sobie nowe miejsce do zamieszkania. Wypuście zwierzęta, aby także poszukały sobie miejsca, gdzie będą żyć. Niech świat znowu wypełni się życiem – powiedział Bóg. – A ja obiecuję, że już nigdy więcej nie ześlę potopu, aby zniszczyć ziemię, niezależnie od tego, jak źle ludzie będą żyć. Jeśli deszcz będzie padał przez dłuższy czas i będziecie się bać, że zapomniałem o mojej obietnicy, spójrzcie w niebo, a ja pokażę wam znak, abyście wiedzieli, że nie zapominam o mojej obietnicy.

I gdy Noe i jego rodzina spojrzeli w górę, ujrzeli na niebie łuk przepięknej tęczy.

– Niech ta tęcza zawsze wam przypomina o mojej obietnicy, którą składam wszystkim stworzeniom świata, teraz i na zawsze – powiedział Bóg.

Mijały lata, a Noe, który żył bardzo, bardzo długo, często oglądał na niebie piękne tęcze i pamiętał o obietnicy Boga. Służył Mu wiernie w każdym dniu swego długiego, szczęśliwego życia.

Wieża Babel

Księga Rodzaju 11,4

Rzekli: „Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób zdobędziemy sobie imię, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi”.

Po wielkiej powodzi potomkowie Noego rozprzestrzenili się po całej ziemi. Nie minęło wiele czasu, a zaczęli się zastanawiać, jak budować lepsze domy. Kiedy nauczyli się wypalać cegłę i stawiać z niej budynki, zapragnęli większych i lepszych budowli. Pewnego dnia ktoś zaproponował, aby nie stawiać pojedynczych domów, ale jedno wielkie wspaniałe miasto.

– Możemy nawet postawić wieżę najwyższą na świecie. Wtedy będziemy najlepsi! – zawołali ludzie.

Bóg przyglądał się, jak ludzie gorliwie pracują przy budowie wieży. Widział, jak ściany rosną coraz wyżej, a pomysły ludzi są coraz bardziej dalekosiężne. Wiedział, że nie minie wiele czasu, a ludzie pomyślą, że mogą osiągnąć wszystko. Zaczynali już nawet uważać się za bogów. Dlatego zanim wieża została ukończona, Bóg ukarał próżność budowniczych przez pomieszanie ich języków. Tam gdzie wszyscy do tej pory mieli jedną mowę, nagle z dnia na dzień pojawiło się wiele różnych języków.

Zapanował wielki chaos. Budowniczowie przestali się rozumieć i nie mogli już urzeczywistnić swoich wielkich planów. Wieży nie dokończono, więc otrzymała ona nazwę Wieża Zamieszania, czyli Wieża Babel.

Bóg składa obietnicę Abrahamowi

W mieście Charan żył człowiek imieniem Abram wraz ze swą żoną Sarą. Byli bogaci, ale nie mogli mieć tego, czego najbardziej pragnęli – własnego dziecka. Jedynie Lot, bratanek Abrama, był dla niego jak syn. Ale widok Lota, który miał już swoje dzieci, unieszczęśliwiał Sarę.

Pewnego dnia, kiedy Abram rozmyślał o tym, jak dobrze się wiedzie jemu i jego żonie, nagle usłyszał głos, jakby we śnie:

– Abramie, jestem twoim Panem i Bogiem. Musisz opuścić swój naród i dom rodzinny i udać się do ziemi Kanaan.

Abram był dobrym człowiekiem i wiedział, że musi być posłuszny rozkazom Boga. Następnego dnia Abram i Sara ruszyli więc na południe do Kanaanu. Wyruszył z nimi także Lot, bratanek Abrama, wraz ze swoją rodziną.

Kiedy przybyli na miejsce, Bóg powiedział:

– Abramie, wynagrodzę twoją wiarę i będziesz miał syna. Twoi potomkowie będą wielkim i silnym ludem. Spójrz wokół siebie. To jest właśnie kraj, który dam twojemu potomstwu. A na znak, że zawarłem z tobą przymierze, będziesz odtąd nosił imię Abraham.

Aby okazać wdzięczność Bogu, Abraham i jego rodzina wędrowali po ziemi Kanaan i w każdym miejscu, które odwiedzili, budowali ołtarz na cześć Boga.

Abraham w Egipcie

Księga Rodzaju 12,2

„Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem”.

Abraham i jego rodzina mieszkali w ziemi Kanaan przez pewien czas, aż nastał tam okropny głód. Musieli powędrować na południe, aby znaleźć żywność w Egipcie. Kiedy zbliżali się już do granic Egiptu, Abraham powiedział:

– Jesteś piękną kobietą, Saro. Jeśli Egipcjanie dowiedzą się, że jesteś moją żoną, zabiją mnie, ponieważ będą mi ciebie zazdrościć. Musisz udawać, że jesteś moją siostrą, a wtedy i mnie dobrze potraktują.

Kiedy król Egiptu usłyszał, jak piękna jest Sara, zabrał ją do swego pałacu. Również Abraham, tak jak sam to przewidział, został dobrze potraktowany przez króla i otrzymał wiele darów.

Jednak Bóg rozgniewał się na króla za to, że zabrał Abrahamowi Sarę i zesłał okropne choroby, aby ukarać zarówno króla, jak i wszystkich, którzy mieszkali w jego pałacu. Kiedy król Egiptu dowiedział się, że Sara była poślubiona Abrahamowi, nie mógł zrozumieć, dlaczego Abraham nie powiedział mu prawdy. Rozgniewał się, cierpiąc karę, którą zesłał na niego Bóg, i kazał Abrahamowi i Sarze, by odeszli z Egiptu.

Decyzja Lota

Księga Rodzaju 13,8-9

Rzekł Abram do Lota: „Niechaj nie będzie sporu między nami, między pasterzami moimi a pasterzami twoimi, bo przecież jesteśmy krewnymi. […] Odłącz się ode mnie”.

Po opuszczeniu Egiptu Abraham wraz z rodziną powędrował z powrotem do południowego Kanaanu, gdzie kiedyś zbudował ołtarz dla Pana.

Zarówno Abraham, jak i jego bratanek Lot byli bardzo bogatymi ludźmi i każdy z nich posiadał wielkie stada owiec, kóz i bydła. To jednak oznaczało, że potrzebowali rozległych pastwisk, aby wyżywić swoje stada. Wkrótce między pasterzami Abrahama i Lota zaczęło dochodzić do kłótni, które z dnia na dzień przybierały na sile. Podnosiły się zaciśnięte pięści i szły w ruch kamienie. Smuciło to Abrahama, ponieważ zaprzyjaźnieni niegdyś pasterze teraz krzyczeli na siebie i wygrażali sobie nawzajem, kłócąc się o dostęp do najlepszych pastwisk. A ziemia wokół była żyzna i mogło jej starczyć dla wszystkich.

– Uważam, że powinniśmy się osiedlić z dala od siebie – zasugerował Abraham swojemu bratankowi. – Wtedy nasze stada będą się mogły paść swobodnie.

Wspaniałomyślny i szczodry Abraham dał Lotowi pierwszeństwo wyboru ziemi, w której chciałby zamieszkać. Tak więc Lot wraz ze swoją rodziną, pasterzami i stadami owiec, kóz i bydła powędrował w Dolinę Jordanu, a Abraham został w Kanaanie.

Hagar i Izmael

Księga Rodzaju 16,11

I mówił: „Jesteś brzemienna i urodzisz syna, któremu dasz imię Izmael”.

Mimo że Sara miała już prawie 80 lat, nigdy nie przestała pragnąć dziecka. Pamiętała o obietnicy, którą Bóg złożył Abrahamowi. Mijały lata, a Sara martwiła się coraz bardziej. Pewnego dnia spojrzała na swoją piękną egipską niewolnicę Hagar, i przyszło jej do głowy, że może ona mogłaby dać Abrahamowi syna zamiast niej. Z początku Abrahamowi nie podobał się ten pomysł, jednak Sara nalegała i wkrótce Hagar stała się brzemienna.

Najpierw Sara była bardzo zadowolona, że jej plan się powiódł, ale wkrótce zaczęła być zazdrosna o Hagar. Traktowała ją tak źle, że niewolnica uciekła na pustynię. Gorące słońce zaczęło palić Hagar. Poczuła się bardzo spragniona i upadła na kolana. Kiedy spojrzała w niebo, zobaczyła anioła.

– Wiem, że to trudne, ale musisz wrócić do swojej pani – powiedział anioł. – Wkrótce urodzisz syna, któremu dasz imię Izmael.

Hagar, posłuszna aniołowi, wróciła do Abrahama i Sary i urodziła chłopca zgodnie ze słowami anioła. Abraham patrzył z czułością na synka. Nie wiedział, że nie jest to dziecko, które Bóg obiecał jemu i Sarze.

Sodoma i Gomora

Księga Rodzaju 19,15

Gdy już zaczynało świtać, aniołowie przynaglali Lota, mówiąc: „Wstań, weź żonę i córki, które są przy tobie, abyś nie zginął z winy tego miasta”.

Lot, bratanek Abrahama, opuścił Kanaan i wraz z żoną i dziećmi osiedlił się w pobliżu miast nazywanych Sodoma i Gomora. W miarę upływu lat mieszkańcy tych miast zaczęli lekceważyć nauczanie Boga i prowadzili grzeszne życie. Bóg rozgniewał się, że jego ludzie odwracają się od Niego. Postanowił zniszczyć Sodomę i inne miasta w tej okolicy. Jednak Lot i jego rodzina żyli uczciwie i wiernie służyli Bogu, więc mieli być ocaleni.

Bóg wysłał dwóch aniołów do Sodomy, aby ostrzegli Lota przed nadchodzącą straszną zagładą. Aniołowie wzięli za rękę Lota, jego żonę i obie córki i wyprowadzili ich z domu, mówiąc:

– Musicie uciekać w góry, tam będziecie bezpieczni. Bóg usłyszał okropne rzeczy o mieszkańcach Sodomy i zamierza zniszczyć to miasto wraz z ludźmi, którzy je zamieszkują. Tylko nie oglądajcie się za siebie, bo inaczej na pewno zginiecie.

Jednak kiedy uciekali, żona Lota nie umiała się powstrzymać i obejrzała się, by ostatni raz spojrzeć na miasto. A wtedy zamieniła się w słup soli.

Narodziny Izaaka

Księga Rodzaju 21,8

Dziecko podrosło i zostało odłączone od piersi. Abraham wyprawił wielką ucztę w tym dniu.

Kiedy Abraham miał 99 lat, Bóg jeszcze raz mu obiecał, że jego żona, Sara, wkrótce da mu syna. Abraham był bardzo zaskoczony tą wiadomością i zastanawiał się, jak stuletni niemal mężczyzna może mieć dziecko.

– Jak Sara może urodzić dziecko, przecież ma 90 lat? – zapytał Abraham Boga. – Czy nie lepiej po prostu pozwolić, by Izmael, mój syn urodzony przez Hagar, stał się moim dziedzicem?

– Nie. Twoja żona Sara urodzi ci syna i nazwiesz go Izaak – odpowiedział Pan, który miał inne plany wobec Izmaela.

Kiedy Sara się dowiedziała, że urodzi Abrahamowi syna, była bardzo zdziwiona i prawie nie mogła uwierzyć, że jest to możliwe w tak podeszłym wieku. Jednak Bóg dotrzymał obietnicy i po dziewięciu miesiącach, kiedy Abraham miał już 100 lat, Sara urodziła syna. Abraham nadał mu imię Izaak, zgodnie z wolą Boga.

– Przez tyle lat pragnęłam dziecka. Teraz Bóg sprawił, że mogę się śmiać radośnie – powiedziała Sara. – Każdy, kto się dowie o narodzinach Izaaka, będzie się cieszył i życzył nam szczęścia.

Bóg sprawdza wiarę Abrahama

Księga Rodzaju 22,17

„Będę ci błogosławił i dam ci potomstwo tak liczne jak gwiazdy na niebie i jak ziarnka piasku na wybrzeżu morza; potomkowie twoi zdobędą warownie swych nieprzyjaciół”.

Izaak rósł na pociechę Abrahama i Sary, a Bóg widział, że są szczęśliwi. Postanowił jednak sprawdzić wiarę Abrahama. Pewnego dnia przemówił:

– Zabierz swojego syna Izaaka do ziemi Moria. Tam złożysz go na ofiarę dla mnie.

Smutek i przerażenie wypełniło serce Abrahama. Jak Bóg może prosić, aby zabił syna, którego tak mocno kocha? Jednak Abraham wiedział, że musi zrobić tak, jak kazał Mu Bóg. Następnego ranka wyruszył w drogę wraz z Izaakiem i dwoma sługami.

Po trzech dniach podróży ujrzeli w oddali krainę Moria.

– Zostańcie tutaj – rozkazał Abraham swoim sługom. – Izaak i ja pójdziemy się pomodlić.

Abraham zbudował ołtarz i związał Izaaka. Ze łzami w oczach podniósł nóż, aby zabić swojego syna. Nagle usłyszał głos anioła:

– Nie rób krzywdy swemu synowi! Bóg widzi, że Go szanujesz i jesteś Mu posłuszny. Byłeś gotowy ofiarować nawet jedynego syna, mimo swojej wielkiej rozpaczy.

Bóg wynagrodził posłuszeństwo Abrahama i obficie mu błogosławił. Przypomniał mu też swą obietnicę, że jego potomkowie dadzą początek licznym narodom i będzie ich tak wielu, jak wiele jest gwiazd na niebie.

Izaak i Rebeka

Księga Rodzaju 24,3

„Bo chcę, żebyś mi przysiągł na Pana, Boga nieba i ziemi, że nie weźmiesz dla mego syna Izaaka żony spośród kobiet Kanaanu, w którym mieszkam”.

Mijały lata. Izaak rósł silny i mądry, a Abraham był z niego bardzo dumny. Po śmierci Sary Abraham poczuł, że wkrótce także i on umrze. Wezwał więc swego sługę, który był przy nim od wielu lat, i powiedział:

– Ważne, aby mój syn Izaak ożenił się i założył własną rodzinę. Znajdziesz mu żonę, ale nie tu w Kanaanie, tylko w Charanie, skąd przybyłem. Bóg obiecał, że odda tę krainę moim potomkom, więc wyśle anioła, aby szedł z tobą.

Sługa wziął dziesięć wielbłądów i wyruszył do dawnego domu Abrahama w towarzystwie kilku innych służących. Gdy dotarli już do Charanu, rozsiodłali wielbłądy przy pewnej studni, a stary sługa zaczął się modlić. Prosił Pana, by mógł jeszcze tego wieczoru spotkać dziewczynę, którą Bóg wybrał na żonę dla Izaaka.

– Niedługo młode kobiety z tego miasta zaczną się schodzić, aby zaczerpnąć wody – modlił się sługa. – Jeżeli poproszę dziewczynę: „Nachyl dzban i daj mi pić”, a ona odpowie: „Pij, a ja naczerpię też wody dla twoich wielbłądów”, niech to będzie znak, że to właśnie ona ma być żoną Izaaka.

Zanim skończył się modlić, zbliżyła się do studni dziewczyna o imieniu Rebeka. Niosła dzban na ramieniu, a gdy sługa Abrahama poprosił ją o wodę, odpowiedziała:

– Pij, panie. Naczerpię też wody dla twoich wielbłądów.

Sługa obserwował ją przez chwilę, a potem sięgnął do swojej torby, wyjął złoty pierścień oraz dwie złote bransolety i przyozdobił nimi dziewczynę.

– Czyją jesteś córką? Czy w domu twojego ojca znajdzie się miejsce na nocleg dla nas?