Wydawca: Wydawnictwo Sine Qua Non Kategoria: Dla dzieci i młodzieży Język: polski

Uzyskaj dostęp do tej
i ponad 20000 książek
od 6,99 zł miesięcznie.

Wypróbuj przez
7 dni za darmo

Ebooka przeczytasz w aplikacjach Legimi na:

e-czytniku kup za 1 zł
tablecie  
smartfonie  
komputerze  
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Liczba stron: 241

Odsłuch ebooka (TTS) dostępny w abonamencie „ebooki+audiobooki bez limitu” w aplikacji Legimi na:

Androida
iOS
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Ebooka przeczytasz na:

Kindlu MOBI
e-czytniku EPUB
tablecie EPUB
smartfonie EPUB
komputerze EPUB
Czytaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?
Czytaj i słuchaj w chmurze®
w aplikacjach Legimi.
Dlaczego warto?

Pobierz fragment dostosowany na:

Zabezpieczenie: watermark

Opis ebooka Harry Styles - Alice Montgomery

Co się dzieje, kiedy zwykły chłopak z przedmieścia staje się najseksowniejszym członkiem najgorętszego boysbandu na świecie?

Kiedy Harry Styles zgłosił się do programu X Factor, nie miał pojęcia, że niedługo opuści szkołę, rzuci weekendową pracę w cukierni i stanie się osobą publiczną. One Direction dostało się do finału i zdobyło kontrakt płytowy. Nie minęło dużo czasu, kiedy zdjęcie Harry`ego zawisło w sypialni niemal każdej nastolatki w kraju.

Po sukcesie na ojczystym rynku Harry i jego koledzy z zespołu - Niall Horan, Zayn Mali, Liam Payne i Luis Tomlinson - rozpoczęli `brytyjską inwazję` na Stany Zjednoczone. A jednak mimo międzynarodowej sławy, piętnastu milionów płyt sprzedanych na całym świecie oraz najbardziej prestiżowych nagród na koncie Harry pozostał zwyczajnym, wesołym chłopakiem, którym zawsze był. Wciąż uwielbia najprostsze przyjemności: gotowanie i spotkania z przyjaciółmi.

Opinie o ebooku Harry Styles - Alice Montgomery

Fragment ebooka Harry Styles - Alice Montgomery

Kiedy Harry poznał Caroline

Był rok 2011, minęło dwanaście miesięcy, odkąd program muzyczny X Factor zrobił ze świeżo odkrytego zespołu One Direction prawdziwe gwiazdy, a siostrzany Xtra Factor zyskał nową prezenterkę. Nazywała się Caroline Flack i była trzydziestodwuletnią brunetką, która zapracowała na swoją popularność, prowadząc od 2002 roku serię telewizyjnych programów typu reality show. Sympatię widzów, szczególnie tych płci męskiej, zaskarbiła sobie żywiołowością i ekspresyjnym stylem bycia. Spotykała się już z różnymi mężczyznami, ale jej następny wybranek budził zdziwienie i przyciągał o wiele większą uwagę, niż można by się spodziewać.

Jeszcze zanim para się zeszła, można było przewidzieć, co wkrótce nastąpi. One Direction to najgorętszy zespół na świecie, a jego najgorętszym członkiem był siedemnastoletni Harry Styles. Chłopak z charakterystycznymi wielkimi oczami, młodzieńczym wyglądem i burzą niesfornych włosów, z których uczynił swój znak rozpoznawczy, stał się bożyszczem nastolatek, a dziewczyny na całym świecie wprost nie mogły się oprzeć jego łobuzerskiemu uśmiechowi. Oczywiście wszyscy się zastanawiali, jakiej kobiecie uda się zdobyć jego serce, a Harry chętnie to wyjaśnił. Odpowiednią dziewczyną okazała się Frankie Sandford z The Saturdays. „Spodobała mi się, kiedy miałem jakieś osiem lat, a ona była w S Club Juniors – powiedział Harry w rozmowie z »Daily Star Sunday«. – Miałem nawet jej plakaty. Uwielbiałem ją całować. Strasznie lubię Frankie i Caroline Flack. Obie są bardzo seksowne”.

W przeciwieństwie do większości nastoletnich fanów płci męskiej Harry nie musiał poprzestawać na wzdychaniu. Od kiedy chłopcy z One Direction pojawili się w X Factor, podróżowali po całym świecie, obracając się w kręgach ludzi z show-biznesu, a do tego mieli na koncie piosenkę What Makes You Beautiful, która trafiła na szczyty list przebojów. Harry jeszcze raz wrócił do sprawy z wywiadu, umieszczając na stronie X Factor komentarz: „Jeśli czyta to Caroline Flack, pozdrów ją ode mnie. Jest wspaniała!”. Pojawiły się też informacje, że chłopak próbował przekonać Tima Deana, producenta X Factor, żeby wysłał Caroline wiadomość na Twitterze i w jego imieniu zaprosił ją na randkę. Mimo wszystko nikt się nie spodziewał, że wkrótce Harry i Caroline staną się jedną z najbardziej nieprawdopodobnych par show-biznesu.

Istotnie, wydawało się, że jeśli Caroline miałaby się na kogoś zdecydować, wybrałaby współprowadzącego z nią X Factor Olly’ego Mursa. Olly celowo udzielił prowokacyjnego wywiadu, sugerując, że coś może się między nimi dziać. „Naprawdę dobrze nam się flirtuje – powiedział »The Sun«. – Nie tylko pracuję w najlepszym programie telewizyjnym, jakim jest X Factor, ale też działam z kimś tak wspaniałym jak Caroline. Jestem farciarzem. Ciągle się śmiejemy i przytulamy, a czasami nawet całujemy. Świetnie się dogadujemy i jest między nami chemia zarówno przed, jak i poza kamerami”. Nie znaczy to, że do czegokolwiek między nimi doszło, ale Olly i Caroline wyrobili sobie opinię profesjonalnego, doskonale zgranego duetu.

„Czasami bliskość narasta przez długi czas, a w tej chwili skupiamy się raczej na pracy, ale dobrze nam ze sobą – kontynuował prezenter. – Jest atrakcyjna i dobrze się bawimy, więc kto wie, co się stanie w grudniu, kiedy program się skończy”. Stało się to, że Caroline zaczęła się pokazywać na wszystkich okładkach ze swoim znacznie młodszym chłopakiem. Oboje z Ollym wiedzieli od dawna, a Harry zdążył się tego nauczyć przez ostatni rok, że każda wzmianka jest dobra, nawet ta zła, zaś romans między parą celebrytów nie zaszkodzi żadnemu z nich. Poza tym takie plotki podkreślały atrakcyjność Caroline, o czym zresztą już wcześniej wiedziało wielu młodych mężczyzn. Caroline i Olly szybko zdali sobie sprawę, że ich relacjami żywo interesuje się publika, choć przecież oboje się zarzekali, że są singlami. W przypadku Caroline nie trwało to długo.

Punktem zwrotnym okazało się przyjęcie po nagraniu odcinka X Factor pod koniec października 2011 roku, w londyńskim hotelu W. Caroline i Harry zjawili się na tej imprezie, i jak twierdzili inni uczestnicy, Harry nie zwlekał ze zrobieniem pierwszego kroku. Od razu podszedł do prezenterki i rozpoczął rozmowę, a potem, ku uciesze wszystkich obecnych, pocałował ją. Co więcej, według relacji świadków siedemnastolatek i trzydziestodwulatka opuścili hotel wspólnie i odjechali tą samą taksówką, chociaż do niczego wtedy nie doszło i resztę nocy para spędziła oddzielnie. Harry napisał na Twitterze: „Czasami wydarza się coś, co całkowicie zmienia twoje spojrzenie na życie”.

Z początku tę – jak uważano – mało pasującą do siebie parę traktowano z przymrużeniem oka. Dzielące ich piętnaście lat nie wydawałoby się aż tak poważną przeszkodą, gdyby Harry nie był jeszcze nastolatkiem. Nikt nie wierzył, że związek przetrwa dłużej niż tydzień, a co dopiero trzy miesiące. Wzbudził on jeszcze większą wesołość, gdy zwrócono uwagę na dwa kolejne wpisy na Twitterze. Caroline napisała: „Obudziłam się z potwornym bólem gardła i powiększonymi węzłami!!!”, a kilka godzin później Harry oświadczył, że „wstał z grypą i bolącym gardłem”. Nie trzeba się było długo zastanawiać, żeby zrozumieć, co się działo.

Tak się składa, że Harry zdążył już zyskać opinię kobieciarza. Dzieląc mieszkanie z kolegą z zespołu, Louisem Tomlinsonem, tak często przyprowadzał dziewczyny, że Louis, który był wtedy związany z modelką Eleanor Calder, narzekał, iż sąsiedzi pewnie uważają, że prowadzą jakiś dom schadzek. „Najgorszą rzeczą w mieszkaniu z Harrym jest potok kobiet przepływający przez nasze drzwi – powiedział. – To się nigdy nie kończy”. Ale ten wartki strumień szybko został zastąpiony jedną tylko kobietą.

Po wspólnym występie z Lady Gagą w X Factor One Direction miało wyjątkowo zapchany terminarz, a jednak ten niezwykły romans wytrwale się rozwijał. Harry nie mógł się powstrzymać przed rzucaniem dziwnych aluzji. „Chciałbym iść na randkę z Caroline – zauważył dowcipnie. – Może do McDonalda? Ale nie chciałbym się nią dzielić z Ollym”. W rzeczywistości wiedział doskonale, że Caroline i Olly się nie spotykali. Przez ostatni rok Harry wiele się nauczył, między innymi tego, że w świecie show-biznesu nie wszystko jest takie, jakim się wydaje. Pozostali członkowie zespołu sugerowali, że coś się dzieje: „Harry znalazł tę jedyną”, powiedział Louis, chociaż nie chciał wyjaśnić, kim jest „ta jedyna”. Gdy One Direction pojawiło się w Xtra Factor, zapytano Harry’ego, która uczestniczka aktualnej serii najbardziej mu się podoba. „Dla mnie wszystkie są trochę za młode”, odpowiedział.

A wydawało się, że Caroline nie była jedyną dojrzałą kobietą, która zwróciła uwagę na młodego gwiazdora. Peaches Geldof, dwudziestolatka, również straciła dla Harry’ego głowę i poprosiła o namiary na niego. Harry zgodnie z przewidywaniami nie odmówił, ale później z żalem przyznał, że podał fałszywy numer telefonu. „Na pewno mnie nienawidzi – powiedział w wywiadzie dla »OK!«. – Jeśli to czytasz, zagadaj, gdy znowu mnie zobaczysz. Może tym razem dam ci dobry numer”. W tym samym wywiadzie wyraźnie stwierdził, że chociaż ma dopiero siedemnaście lat, z pewnością nie jest niewiniątkiem. Miał już za sobą pierwszy raz i bardzo się wówczas przestraszył, że jego partnerka zaszła w ciążę, chociaż użyli prezerwatyw, więc powinni być „zabezpieczeni”. Dodał, że wszystko poszło jak najlepiej. Innym razem chciał zniechęcić adoratorkę, mówiąc, że jest gejem. Skoro jednak Harry okazał się tak doświadczonym uwodzicielem, na listę rzeczy, o które wkrótce oskarżono Caroline, nie trafiło przynajmniej rozdziewiczenie niewinnego nastolatka.

Nie minęło wiele czasu, kiedy stało się jasne, że ta dwójka naprawdę jest parą. Spotykali się i na pewno nie były to randki w McDonaldach; widywano ich raczej w bardzo ekskluzywnej restauracji Asia de Cuba w eleganckim St Martin’s Lane Hotel w Londynie, którą upodobało sobie wiele gwiazd. Widziano, jak Caroline czeka w holu na swojego kawalera, z którym potem jadła obiad w towarzystwie jeszcze jednej pary. Ciągle na siebie patrzyli i nie tylko otwarcie flirtowali, ale też wyszli razem i odjechali wspólnie wynajętym samochodem.

Zapewne wstrząsnęła nimi niemal natychmiastowa i gwałtowna reakcja fanek One Direction, które dawały upust złym emocjom w internecie. Wiele z nich najwyraźniej uważało, że skoro nie mogą mieć Harry’ego dla siebie, nikt nie powinien go mieć, a już na pewno nie ktoś, kto mógłby być dużo starszą siostrą. Zamieszczano naprawdę nieprzyjemne komentarze, na przykład: „Jeśli Caroline Flack flirtuje z moim chłopakiem [Harrym], osobiście ją znajdę i zastrzelę” albo „Zabiję cię, Caroline Flack. Harry jest mój, suko”, a także „Powinna rodzić dzieci, a nie umawiać się z nimi na randki”. To skusiło Caroline do reakcji. „Jesteśmy z Harrym bliskimi przyjaciółmi – napisała na Twitterze. – Jest jedną z najsympatyczniejszych osób, jakie znam. Nie zasługuję na pogróżki”. Niektóre użytkowniczki Twittera wspierały ją. „Już mnie to nie obchodzi – napisała jedna z nich. – Jeśli Harry chce się umawiać ze starszą, niech robi, co chce”. Inna kazała pozostałym fankom dorosnąć, podczas gdy kolejna nie wierzyła w prawdziwość tych gróźb.

Tymczasem Olly, choć nadal pracował z Caroline w Xtra Factor, nie mógł już udawać, że niebawem zostaną parą. Zaczął za to wygłaszać niepokojące deklaracje. „Gdybym miał pocałować mężczyznę, wybrałbym Justina Timberlake’a – stwierdził. – Jest moim idolem. Lubię też Michaela Bublégo. Byłem bardzo podekscytowany naszym pierwszym spotkaniem”. Nie wiadomo, co ci dwaj myśleli o całej sprawie, ale często żartowano sobie, że skoro Caroline uciekła z Harrym, Olly zdecydował, że zostanie gejem.

W zasadzie ten nowy związek wyprowadził z równowagi nie tylko Olly’ego – były partner Caroline, gwiazda rocka Dave Danger, również nie ucieszył się z tej wieści. Para rozstała się w 2009 roku, ale Dave, były perkusista indierockowego zespołu The Holloways, miał jeszcze nadzieję na powrót. Z początku, jak wszyscy, nie wierzył w plotki o romansie Caroline i Harry’ego, bo wydawało mu się to nieprawdopodobne, ale ostatecznie musiał się pogodzić z prawdą.

„Rozstali się, bo przez zobowiązania zawodowe prawie się nie widywali – powiedział »Daily Star« jeden z przyjaciół Dave’a. – Ale nie było wątpliwości, że nadal się kochają. Caroline bardzo otwarcie mówiła, że ma nadzieję na naprawę tych relacji. W ciągu ostatnich kilku tygodni spędzali ze sobą coraz więcej czasu, ale ona nagle się wycofała i zostawiła Dave’a w zawieszeniu. W tym samym czasie zaczęły się plotki o jej romansie z Harrym. Z początku Dave tylko się śmiał i uważał, że wieści o jej pocałunkach z chłopakiem były głupim żartem. Harry to przecież dzieciak. Ale kiedy Caroline zaczęła unikać spotkań i nie odpowiadała na SMS-y, zmienił zdanie. Twierdził, że zupełnie oszalała. Chciał z nią porozmawiać, ale zerwała z nim kontakt”.

Chociaż para wydawała się niedobrana, jednocześnie dawała sygnały, że myśli o poważnym związku i podobno Caroline zapytała Harry’ego, czy chce się do niej wprowadzić. Harry wszystkiemu zaprzeczał, ale wreszcie wydał go Olly, zdradzając, że chłopak ma słabość do starszych kobiet: „Nigdy nie ukrywał, że bardzo lubi Caroline”.

Sytuacja była szczególna z wielu powodów i to nie tylko ze względu na różnicę wieku. Zazwyczaj członkom boysbandów odradza się posiadanie dziewczyn, a przynajmniej mówienie o nich otwarcie, bo mogłoby to zniechęcić fanki. Jednak w przypadku One Direction nikt niczego nie próbował ukrywać. Wypowiedź Harry’ego o Caroline – „Jesteśmy dobrymi przyjaciółmi i często się spotykamy. Dobrze się dogadujemy, więc na razie się kumplujemy i zobaczymy, co będzie dalej” – nikogo nie zmyliła. Wręcz przeciwnie – chłopców zachęcano do spotykania się z dziewczynami: Zayn Malik był w związku ze współzawodniczką z X Factor, Rebeccą Ferguson, a pozostali nie kryli, jakie wrażenie robiły na nich kobiety. Takie podejście było o wiele zdrowsze niż w innych boysbandach. Na przykład Take That jeszcze przed pierwszym rozpadem grupy byli zachęcani do utrzymywania nieskazitelnego wizerunku, który miał niewiele wspólnego z rzeczywistością. Dopiero po latach światło dzienne ujrzały historie o groupies chowających się w szafach, ale w tamtych czasach wielu nie radziło sobie ze stresem związanym z koniecznością dostosowywania się do takiego wizerunku; Robbie Williams omal nie przypłacił kariery załamaniem nerwowym i został zmuszony do opuszczenia zespołu. Nikt nie chciał, żeby coś podobnego spotkało One Direction. Chłopcy byli u progu dorosłości i przeżywali właśnie najwspanialszy okres swojego życia, więc nikt nie chciał psuć im przyjemności.

Podczas gdy Harry stronił od opowiadania o swoim nowym związku, Caroline prezentowała inne podejście. Coś między nimi było, i to już od jakiegoś czasu, a ona miała dosyć wypominanej wciąż różnicy wieku. „Czuję, że nie powinnam się przejmować tym, co robię, ale społeczeństwo nie akceptuje dużej różnicy wieku między partnerami – powiedziała w wywiadzie dla magazynu »Now«. – Ciągle się zastanawiam, co zrobiłam nie tak, ale nic mi nie przychodzi do głowy. Nie mogę znieść, że ludzie powtarzają, jakie to obrzydliwe. Ja tak nie uważam. Niektórzy od razu widzą wszystko w czarnych barwach i to mnie dziwi. Jeśli dwoje ludzi pała do siebie sympatią i dobrze się dogaduje, dlaczego ktoś doszukuje się w tym czegoś negatywnego? Wiem, że ludzie uwielbiają plotkować, ale dlaczego ich zdaniem to takie straszne? Nikt tu nie cierpi”. Skomentowała też pogróżki na Twitterze: „To poszło za daleko. To nękanie przez ludzi, którzy chowają się za swoimi komputerami. Wiem jednak, że to tylko niewielka część fanów One Direction i że wszyscy są jeszcze bardzo młodzi, a to taka forma fanatycznej obsesji. Nie mogę traktować tego zbyt poważnie, bo inaczej nigdy nie wyszłabym z domu. Harry powiedział, żebym nie czytała Twittera. Tak więc w tym przypadku to on okazał się bardziej dojrzały!”.

Harry’emu zrobiono zdjęcie przed domem Caroline wieczorem, a także rano, kiedy, wykończony, odjeżdżał – w tym czasie przyciągał już więcej uwagi niż reszta zespołu. Komik David Walliams jako jeden z pierwszych skomentował ten fakt. „Nie należę do targetu zespołu, bo nie jestem dziesięcioletnią dziewczynką, ale lubię One Direction i lubię Harry’ego – powiedział »Daily Star«. – Założę się, że Harry wkurza swoich kolegów”. Nawet jeśli miał rację, chłopcy byli wystarczająco mądrzy, żeby o tym nie wspominać, ale prawdą jest, że Harry wyróżniał się na ich tle. Wszyscy członkowie zespołu, gdziekolwiek się nie pokazali, budzili spore zainteresowanie, ale to Harry wzniecał prawdziwą histerię, a wybór partnerki sprawił, że był jeszcze mocniej uwielbiany. W ten sposób udowadniał, że nie interesuje się bezmyślnymi podlotkami.

A jednak Caroline ciągle wypominano ten związek. „Dobrze się razem bawimy. Co w tym złego?”, protestowała w wywiadzie telewizyjnym. Fani nie ustawali jednak w oskarżeniach. Harry był mniej dosłowny. „Ludzie powinni się zastanowić, zanim napiszą coś na Twitterze – zauważył. – Nigdy nie narzekaj i nigdy się nie tłumacz”. Nawet Olly próbował pohamować wściekłych wielbicieli. „Harry to przystojny chłopak, którego większość dziewczyn w tym kraju chętnie by pocałowała – powiedział. – Nic nie wiadomo na pewno. I dobra, wszyscy piszą, co chcą, ale nikt nie zna prawdy, bo to osobiste. To robienie zdjęć i cała reszta, to wszystko niesprawiedliwe”. Ostatnie słowa mogły się odnosić do zdjęć pokazujących Caroline wracającą nad ranem z mieszkania Harry’ego.

Inni twierdzili, że ten związek to showmance1, utrzymywany wyłącznie po to, by wzbudzić zainteresowanie, ale wyraźnie nie mieli racji. Dyskusja o stosowności takiej relacji albo po prostu o relacji jako takiej przeniosła się nawet do prasy krajowej, gdzie trafiła między inne historie o „kobietach kuguarach” (czyli takich, które spotykają się z młodszymi mężczyznami).

Przez krótki czas wydawało się, że ich relacja może się okazać poważna. One Direction ruszało właśnie w grudniową trasę, obejmującą dwadzieścia cztery koncerty w Wielkiej Brytanii i Irlandii. Caroline, która podwoziła Harry’ego do Watford w Hertfordshire, wydawała się przygnębiona nadchodzącym rozstaniem. Chłopak, trzeba przyznać, nie wydawał się aż tak zdruzgotany, głównie dlatego, że trasa świadczyła o popularności zespołu i do tej pory wszystko szło całkiem nieźle: bilety wyprzedano, a zespół w każdym mieście spotykał się z gorącym przyjęciem. Kariera Harry’ego rozwijała się zgodnie z planem.

Na początku następnego roku, podczas gdy Harry i reszta zespołu kontynuowali swoją wyjątkowo udaną trasę, Caroline wyjechała na urlop do Indii, ale kiedy wróciła do kraju, sprowokowała swoich przeciwników, pokazując się na jednym z koncertów. Została przywitana banerami z wiadomością „Flack off, Caroline”2. Było też stanowisko sprzedaży gwizdków, przy którym zachęcano fanów, by „gwizdali, jeśli nienawidzą Caroline Flack”. Sprzedano wszystkie sto pięćdziesiąt sztuk. Caroline w większości ignorowała te przejawy nienawiści, ale nie byłaby człowiekiem, gdyby nie bolało jej to choć trochę. Uderzano w nią ze wszystkich stron – atakowali ją nie tylko fani One Direction, ale wszyscy samozwańczy strażnicy moralności, którzy głośno potępiali każdy jej ruch. Nawet Rebecca Ferguson, która miała już dwadzieścia pięć lat i w przeszłości spotykała się z dziewiętnastoletnim Zaynem, wtrąciła swoje trzy grosze. „Wydaje mi się, że coś jest nie tak w związku Caroline i Harry’ego – powiedziała. – Ze mną i Zaynem było inaczej, bo on miał osiemnaście lat, więc przynajmniej mogliśmy wyjść razem na drinka i był wystarczająco dorosły, żeby podejmować własne decyzje. Ale Harry jest za młody… ta różnica wieku jest dużo poważniejsza”.

W pewnym sensie oczywiście miała rację: Harry był wciąż bardzo młody. Plotki o ich wspólnym mieszkaniu okazały się jednak przesadzone i chociaż para nadal często się spotykała, ich związek powoli się wypalał. Nikt nie byłby w stanie znosić tyle upokorzeń co Caroline, a nawet gdyby Harry miał dziewczynę w swoim wieku, to mało który siedemnastolatek angażuje się w poważny związek. Poza tym przed One Direction rysowała się świetlana przyszłość. Czy naprawdę chłopak miał ochotę wiązać się z kimś w momencie, gdy otwierały się przed nim tak wspaniałe możliwości?

Jeszcze większą presję wywoływał fakt, że One Direction miało wejść na rynek amerykański, co jest niezwykle trudne dla każdego brytyjskiego artysty: wielu próbowało, ale udało się tylko nielicznym. Zespół był jednak tak popularny w Wielkiej Brytanii, że nadszedł czas, by podjąć próbę. Dwa kolejne miesiące chłopcy mieli spędzić w trasie po Stanach Zjednoczonych. Ich mentor Simon Cowell był jednym z niewielu Brytyjczyków, którzy wyrobili sobie markę w Ameryce, i chciał wspomóc ich przedsięwzięcie, które miało zmienić życie młodych artystów jeszcze bardziej.

Ostatecznie pod koniec stycznia 2012 roku związek, który wzbudził tak wielkie kontrowersje i sprowokował tyle komentarzy, zaczął się wypalać. Wydawało się, że Caroline traktowała to odrobinę poważniej i mówiło się, że cała sytuacja bardzo ją przygnębiała, podczas gdy Harry doszedł do wniosku, że nie mają przed sobą przyszłości. Plotki sugerowały też, że ten romans wpływał negatywnie na postrzeganie zespołu, chociaż, zważywszy że nie był to ostatni związek Harry’ego ze starszą kobietą, wydaje się to mało prawdopodobne. Bez względu na powód, relacja była skończona.

„Harry podchodzi do wszystkiego bardzo rzeczowo – powiedział jego przyjaciel dziennikarzowi »Daily Mirrora«. – Wyjeżdża za kilka dni do Ameryki i chce tam osiągnąć sukces. Wrócą na rozdanie The Brits, ale łącznie będą poza krajem przez dwa miesiące. To bardzo długa rozłąka, a Harry to młody chłopak i nie jest gotowy na związek na odległość. Naprawdę lubi Caroline i nie ma zamiaru jej skrzywdzić, ale nie chce być uwiązany”. Harry ogłosił na Twitterze, że wspólnie zadecydowali o zakończeniu związku. „Pamiętajcie, że nie »rzuciłem« Caroline. To była obopólna decyzja – napisał. – Caroline jest jedną z najmilszych, najwspanialszych osób, jakie znam. Uszanujcie to”.

Fani poczuli wielką ulgę, a wraz z nimi cieszył się ktoś znacznie bliższy Harry’emu: jego ojciec, Des. Jak wielu ludzi wypowiadał się na temat tego związku bardzo niepochlebnie. Był dla niego „śmieszny”: „Trzydziestodwulatka, czy ile ona tam ma, i siedemnastolatek? To jednak przegięcie”.

Jedyną osobą, która nie miała nic przeciwko temu związkowi, była matka Harry’ego, Anne Cox, z którą chłopak był bardzo blisko. Dobrze dogadywała się z Caroline i wyglądało na to, że miała do całej sprawy dość pragmatyczne podejście: „Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, czy to przysporzy problemów. Osobowość jest najważniejsza – powiedziała czasopismu »The Mirror«. – Myślę, że im jest się młodszym, tym mocniej ludzie przejmują się różnicą wieku. Gdyby Harry miał dwadzieścia lat więcej, nie byłoby problemu. Mój mąż był ode mnie dziesięć lat starszy i nigdy się tym nie przejmowałam”.

Caroline postanowiła podejść do wszystkiego z godnością i zjawiła się na rozdaniu National Television Awards z ciemniejszymi włosami, a jeśli nawet czuła smutek po zakończeniu związku, z pewnością nie była już obiektem nieustannej krytyki ze strony fanów One Direction – i prawie wszystkich innych. Ten związek i tak nie miałby przyszłości; nawet pomijając różnicę wieku, Harry zaczynał zupełnie nowe życie. W ciągu kilku najbliższych miesięcy udowodnił też, że plotki o jego podbojach nie okazały się przesadzone, bo spotykał się z wieloma kobietami, z których wiele było sporo starszych od niego. Harry miał już wyrobiony gust.

To jednak nie koniec całej historii. Minął ponad rok od rozstania, Harry miał na koncie cały szereg domniemanych romansów, a jednak wciąż utrzymywał kontakt z Caroline i wysyłał jej zuchwałe SMS-y. „Caroline żartuje sobie, że wrócił Brudny Harry – skomentował przyjaciel prezenterki w rozmowie z magazynem »Now«. – Wysyłał jej wiadomości pełne aluzji. W jednej napisał, że seksownie wygląda. Caroline wie, że Harry to niezły bajerant, ale lubi komplementy i przyznaje, że nadal czuje do niego miętę”. Mimo to para nie wracała już do przeszłości.

Nastąpił nieodwołalny koniec niezwykłego i głośnego epizodu, który Harry zakończył, wykazując się godnością i dojrzałością. Od czasu, gdy rok wcześniej pokazał się w programie X Factor, jego życie bardzo się zmieniło. Z dnia na dzień zwykły chłopak stał się amantem. A był to dopiero pierwszy etap jego niezwykłej podróży. A więc kim jest Harry Styles? Jak powstał zespół One Direction? I jakim cudem osiągnął tak ogromną popularność?

Pierwsze kroki

Nicole Scherzinger pogrążyła się w rozmyślaniach. Dawniej członkini Pussycat Dolls, a obecnie jurorka programu X Factor, była pod wrażeniem pięciu młodych chłopaków, którzy właśnie pojawili się w siódmej serii show. Jednak, chociaż przeszli etap wstępnych przesłuchań, z jakiegoś powodu nie mogli dostać się do kategorii „chłopców” i dalej do domów jurorów. Jeden z nich wyróżniał się na tle pozostałych, a był nim szesnastoletni Harry Styles, który zaimponował jurorom swoim wykonaniem Isn’t She Lovely Steviego Wondera. Sama Nicole stwierdziła, że jego głos jest „cudowny”. Jej kolega i twórca programu, Simon Cowell, zgodził się i zagłosował na Harry’ego, ale powiedział mu przy tym, że będzie musiał uczęszczać na lekcje śpiewu. Chłopak miał talent, ale jak go najlepiej rozwinąć?

To samo dotyczyło pozostałej czwórki, z których każdy pojawił się w programie indywidualnie, a byli to kolejno: Niall Horan, Liam Payne (który pierwszy raz przyszedł do programu w 2008 roku, w wieku zaledwie czternastu lat, a Cowell kazał mu wrócić za dwa lata), Zayn Malik oraz Louis Tomlinson. Jurorki Dannii Minogue i Cheryl Cole były nieobecne – Dannii przebywała na urlopie macierzyńskim, a Cheryl chorowała na malarię – więc Nicole dołączyła jako gość. Z tego samego powodu zdecydowano się zmniejszyć udział prawdziwej publiki, więc Simon i Louis Walsh podzielili uczestników na cztery kategorie: Chłopcy, Dziewczęta, Dorośli (najpierw powyżej dwudziestego piątego roku życia, a potem powyżej dwudziestego ósmego) oraz Zespoły. Tym razem chłopcom nie poszło zbyt dobrze i żaden nie przeszedł. Jednak Nicole miała pewien pomysł, a swoje pięć groszy wtrącił też Simon: a może by tak połączyć tę piątkę i pozwolić im przejść eliminacje w kategorii Zespół? Mogłoby zadziałać.

Chłopakom X Factor wydawał się z początku absolutną katastrofą. Harry’ego szybko odrzucono. „Myślę, że jesteś bardzo młody – powiedział Louis Walsh w komentarzu, który odbił mu się później czkawką. – Nie wydaje mi się, żebyś był wystarczająco doświadczony albo pewny siebie. Niestety muszę powiedzieć nie”. Harry odpadł z programu, a jak później wyznał w rozmowie z gazetą „Daily Mirror”: „Byłem załamany porażką”.

Cheryl była równie surowa dla Nialla. Zayn i Louis także kiepsko sobie radzili. Liam, chociaż z początku Simon nazwał jego wykonanie Cry Me A River „absolutnie fantastycznym” – „Cokolwiek to jest, ty to masz”, dodała Cheryl – też niezbyt sobie poradził na etapie eliminacji. Wszyscy chłopcy podupadli na duchu, a Zayn, podobnie jak Harry, stwierdził, że „był zdruzgotany”. „Zadzwoniłem do rodziców i powiedziałem o wszystkim – dodał Liam. – Zawsze mnie wspierali i mocno we mnie wierzyli. Czułem, że ich zawiodłem”.

Ale nie wszystko było stracone. Nie tylko Nicole miała przeczucie, że jako grupa poradzą sobie znacznie lepiej niż w pojedynkę; Simon Cowell myślał podobnie. „Od początku byli solistami – powiedział w rozmowie z »Rolling Stone’em« jakiś czas później, kiedy świeżo założony zespół okazał się najgorętszym towarem na świecie. – Każdy posiada bardzo dobry głos. Z dwoma czy trzema z nich wiązaliśmy wyjątkowo duże nadzieje, ale potem to jakoś się rozpadło na którymś z późniejszych etapów. Co ciekawe, kiedy odeszli, miałem złe przeczucie, że może nie powinniśmy ich odprawiać i coś jeszcze z nimi zrobić. I wtedy właśnie wpadliśmy na pomysł, żeby sprawdzić, jak będą sobie radzić jako grupa. Zaprosiliśmy z powrotem tę piątkę i tylko na tych pięciu chłopakach nam zależało”.

Chłopcy mieli ze sobą wiele wspólnego. Wszyscy pochodzili z północnej Anglii, z wyjątkiem Nialla, który był Irlandczykiem; wszyscy byli nastolatkami, a trzech z nich miało już jakieś doświadczenie muzyczne. Co więcej, cała piątka posiadała cechy pożądane przez młode dziewczęta: mieli chłopięcy, jeszcze nie przesadnie męski wygląd, a do tego, jak przystało na nastoletnich idoli, doskonałe fryzury. Od samego początku wyróżniał się Harry – zwłaszcza w kwestii włosów. Poza tym młodsze fanki wolą boysbandy niż artystów solowych, którzy celują raczej w odrobinę starszą publiczność. Być może dziewczyny wolą mieć pięciu chłopaków w cenie jednego.

Chłopcy zostali wezwani na spotkanie z Nicole, która przekazała im nowe zasady gry. Czterech z nich dosłownie podskoczyło z radości, ale Liam, który starał się być ostrożny z powodu poprzednich doświadczeń z X Factor, poprosił o czas na zastanowienie. „Musiałem zdecydować, czy jestem gotowy odrzucić wszystko, co zdołałem już osiągnąć – wyjaśnił później. – Bardzo się starałem być solistą, ale odmawiając, wróciłbym do domu z niczym”. I dlatego się zgodził.

Podsumowując, takiego rozwiązania mało kto się spodziewał. 21 sierpnia 2010 roku ruszyła siódma seria X Factor, która ostatecznie zmieniła Harry’ego i jego kolegów w gwiazdy. Oczywiście program – prowadzony przez Dermota O’Leary’ego na ITV1; wraz ze spin-offem w postaci Xtra Factor prowadzonego przez Konnie Huq na ITV2 – wszedł w fazę produkcyjną kilka miesięcy wcześniej, a pierwsze przesłuchania miały miejsce w czerwcu i lipcu. Simon Cowell, Louis Walsh i Cheryl Cole po raz kolejny zasiedli przy stole sędziowskim. Dannii miała wrócić z urlopu macierzyńskiego na czas etapu rozgrywającego się w domach jurorskich, a przedtem zastąpić ją mieli goście. Cheryl nie pojawiła się na przesłuchaniach w Manchesterze z powodu malarii. Ta seria jako pierwsza miała być nagrywana w technologii HD i wciąż otaczała ją atmosfera kontrowersji, w dużej mierze z powodu dwóch zespołów stworzonych z mniej udanych solistów oraz programu poprawiającego tonację, którego użyto przy transmisji przesłuchań. Mimo to finał oglądało ponad siedemnaście milionów ludzi – osiągnięto najwyższe wyniki oglądalności w 2010 roku.

Formuła programu była następująca: w grudniu 2009 roku uczestnicy zostali zaproszeni na przesłuchania. Te zaczęły się na dobre w czerwcu w Glasgow, Birmingham, Londynie, Dublinie, Cardiff i Manchesterze. Gościnnymi jurorkami w zastępstwie za Dannii były: Geri Halliwell w Glasgow, Natalie Imbruglia w Birmingham, Katy Perry w Dublinie, Pixie Lott w Cardiff oraz Nicole Scherzinger w Manchesterze. W Londynie zdecydowano się na niepełny skład sędziowski. Po przesłuchaniach nastąpił etap eliminacji, wciąż bez Cheryl i Dannii, więc nie nadawano go na żywo. W tym czasie podzielono uczestników na cztery kategorie i zdecydowano się na utworzenie dwóch grup, a Nicole wróciła do roli jurorki. Potem nakręcono materiał z domów sędziowskich, występy na żywo i finał.

To właśnie na wczesnych etapach programu dość niespodziewanie utworzono dwa zespoły z solistów i było wiadomo, że w związku z tym show przyciągnie dużo więcej uwagi. Sami chłopcy trochę nieufnie podchodzili do tej nagłej zmiany planów. W końcu każdy z nich zgłosił się, chcąc śpiewać solo, a zmieniono ich w sfabrykowany boysband i chociaż dokonało tego dwóch najbardziej doświadczonych ludzi z przemysłu muzycznego, Simon Cowell i Louis Walsh, wciąż byli naprawdę zaskoczeni. W dodatku istniały obawy, czy chłopcy się dogadają.

„W pierwszej chwili pomyślałem sobie, że przecież się nie znamy, zastanawiałem się, czy damy radę. Wymagało to wiele zaufania”, powiedział Liam w rozmowie z „Wales- Online”. Zayn natomiast wtrącił: „Nigdy nie chciałem być w zespole. Ale kiedy już się w nim znalazłem i to wszystko nabrało tempa, poznałem chłopaków, nie było szans, żebym odmówił”.

W każdym razie i tak nie mieli zbyt wielkiego wyboru. Musieli albo pracować razem, albo odejść z programu – a tego drugiego nie chcieli. W grę wchodziła szybka nauka śpiewania w zespole na oczach milionów ludzi. Wymagano od nich również przyswojenia nowych technik muzycznych, bo żaden z chłopaków nie miał doświadczenia w śpiewaniu w harmonii, więc jak wyjaśnił Zayn, przez kilka tygodni śpiewali jednocześnie, aż w końcu coś zaskoczyło. Większość boysbandów ma czas na próby bez świadków i doskonalenie swoich występów, zanim pokażą się publiczności, nie wspominając już o tym, że Take That zbierali widownię, nabywając doświadczenia i ucząc się swojego fachu na małych koncertach. Żadna z tych opcji nie przysługiwała One Direction: nie tylko musieli niezwykle szybko nabrać rozpędu, ale też zrobić to pod czujnym okiem publiki. Zdawali sobie jednak sprawę, że to dla nich wielka szansa, nawet jeśli nie takiej się spodziewali, więc wszyscy zdecydowali się spróbować.

Żeby bliżej się poznać, chłopcy spotkali się w jednopiętrowym domku w Cheshire, którego właścicielem był ojczym Harry’ego. Tam zaczęli od podstaw, czyli między innymi od nauczenia się swoich imion. Kolejnym problemem było wymyślenie nazwy dla zespołu. Każdy boysband jej potrzebuje, a oni nie mieli czasu się nad nią zastanowić. To Harry wpadł na pomysł, żeby nazwali się One Direction3 – częściowo dlatego, że cała piątka miała od teraz jeden cel, a częściowo dlatego, że tym celem był sukces w show-biznesie. Wybór tej nazwy okazał się odrobinę kontrowersyjny, bowiem taką samą nosił inny amerykański zespół – co ostatecznie skończyło się sprawą w sądzie. Nie było jednak wątpliwości, że od początku bardzo chłopakom pasowała. I przyjęła się. „Kiedy byliśmy w tamtym domku, Harry wymyślił nazwę One Direction – wspominał Zayn. – Kolejną propozycją było USP, a ojciec Liama wymyślił Status Single4, co było naprawdę słabe”.

Etap eliminacji, który chłopcy musieli teraz przejść jako zespół, odbył się na London’s Wembley Arena. Rozpoczął się 22 lipca, a miał zostać wyemitowany 25 i 26 września. To właśnie wtedy dwieście jedenaścioro uczestników podzielono na cztery kategorie. Zaczęło się robić poważnie. Po odbyciu lekcji śpiewu każda kategoria wykonywała jedną piosenkę: Chłopcy Man In The Mirror, Dziewczyny If I Were A Boy, Dorośli Poker Face, a zespoły Nothing’s Gonna Stop Us Now. Pod koniec pierwszego dnia liczba uczestników została zredukowana do stu ośmiorga, a następnego dyrektor kreatywny Brian Friedman przyszedł udzielić lekcji tańca, chociaż tego konkretnego występu nie oceniał żaden juror. Rozpoczęła się prawdziwa rywalizacja.

Nicole powróciła jako gościnna jurorka, a różni wykonawcy byli wywoływani, by zaprezentować swojego ducha walki. Dostawali listę czterdziestu piosenek i każdy wykonawca musiał wybrać jedną. To wtedy, zgodnie z sugestią Nicole, zmieniono trochę kategorie i do Dorosłych przyjmowano solistów powyżej dwudziestego ósmego, a nie dwudziestego piątego roku życia, więc do Chłopców i Dziewcząt trafiali wszyscy w wieku od szesnastu do dwudziestu ośmiu lat. Przyjęto tę decyzję z ulgą, bowiem z wyższej grupy wiekowej przeszło wielu silnych zawodników. Wprowadzono też pewne zmiany: zazwyczaj do domów sędziowskich trafiało sześcioro wykonawców, ale w tamtym roku zdecydowano się na ośmioro.